Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Najlepsza atmosfera na wyjezdzie!

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Najlepsza atmosfera na wyjezdzie!

    Byl temat o najlepszej atmosferze na Legii wiec postanowilem zalozyc o najlepszej atmosferze na wyjezdzie-milo sie wspomina takie chwile-gdzie wg Was byla najlepsza atmosfera?najlepszy doping?najlepszy Wasz wyjazd pod wzgledem atmosferki?

    -dla mnie osobiscie najlepszy byly wyjazdy zagraniczne /Barca,Utrecht/ i w kraju wyjazd do Lodzi na Widzew kiedy wchodzil hit 'goooool hej Legia gol' - spiewalismy to prawie cala druga polowe i to naprawde glosno-jak ogladalem to pozniej w 'c-' to bylo slychac Nas,a nie Widzew.
    -przedostatni do Wodzislawia tez byl fajny-pilkarze przegrali a my swoje na nic nie zwazajac 'jestesmy zawsze tam...'

    jakos ze starszych wyjazdow nic sobie teraz nie moge przypomniec.

    pozdro.
    Legia & Zagłębie !!!

  • #2
    A dla mnie najlepsze dwa wyjazdy, to:

    - Finał PP 1989 w Olsztynie, Legia - Jagiellonia (5:2). Jagiellonia była wtedy gwiazdą "wschodniej ściany". Od nich kilkanaście tysięcy ludzi, w tym szalikowców tyle, co... na naszej dawnej Żylecie (sektorze). Reszta - wycieczki autokarowe z zakładów pracy, itp. Nas dobre kilka tysięcy, ale... prawie sami szalikowcy. Jaga trzymała wtedy z Wisłą, Ruchem i Widzewem (którego zjechało ok. 250 - mieli własny młyn!).
    U nas pod tym względem śmiesznie. Praktycznie nie mieliśmy z nikim zgody ("przyschnięte" kontakty z Olimpią Elbląg, której było kilkadziesiąt osób). A tymczasem... Główny pociąg wjeżdża na dworzec (sam pojazd, to oddzielny temat - kilkunastometrowe flagi porozwieszane między oknami... Bajka) i słyszymy... "Lechia wita Legię!". Kilkudziesięciu gdańszczan przyjechało nas wspierać. Na początku trochę konsternacji, ale w końcu poszliśmy kupić bilety i... milicja puściła nas wolno na miasto (8 godz. do meczu). Co tam się działo! . Napiszę tylko, że gdańsko-warszawska grupa, w której się bujałem (ok. 50 os.) dwukrotnie pogoniła Jagę (która wtedy miała oficjalną zgodę z Lechią!), raz Widzew, "świadkowaliśmy" jakiejś młodej parze na olsztyńskiej Starówce ("sto lat", "gorzko", itp.) i... przybyły radiowóz postawiliśmy "do góry kołami" (w tej czynności Lechiści wykazali się niesamowitą pasją). A na samym meczu byliśmy głośniejsi od Jagi - co odnotowały media. Czad.

    - IFK Goeteborg - Legia - eliminacje do Ligi Mistrzów. O tym wyjeździe wiecie więcej, bo wspomnienia o nim były i u Zielińskiego i w "NL". Niezapomniane chwile.

    - Niezły był też finał PP Legia - GKS Katowice w - chyba - 1992 w Piotrkowie Trybunalskim. Na tym meczu odnowiliśmy zgodę z Zagłębiem Sosnowiec, które przyjechało w kilkadziesiąt osób, ale wśród nas byli przedstawiciele... Śląska, Lechii i Radomiaka, a z żadnym z tych klubów nie było wtedy zgody. U Hanysów jeszcze lepiej. UWAGA na ten mecz zrobiły sobie układ ekipy GKS KATOWICE (ok. 500 os), GKS TYCHY (kilkadziesiąt) i RUCHU CHORZÓW (ponad 100)!

    Tyle na początek.
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

    Komentarz


    • #3
      szkoda ze jeszcze nie jezdzilem w tamtych czasach,bo jak czytam opisy takich wyjazdow to wymiekam-chcialbym kiedys skosztowac tamtych czasow-niestety znam to tylko z opowiesci.

      pozdro.
      Legia & Zagłębie !!!

      Komentarz


      • #4
        mi sie podobal wyjazd do utrachtu w ostatnim czasie i jak zwykle na widzew! miejmy nadzieje ze w tym sezonie tez bedzie pod tym wzgledem bardzo ciekawie i ze bedziemy przezywac wyjazdy jeszcze bardziej fajne niz sa dotychczas!
        Walczyć Trenować Warszawa musi Panować !

        Komentarz


        • #5
          bardzo fajny wyjazd byl ostatnia na Amice.... bylo nas malo ale doping z calych sil przez caly mecz

          Komentarz


          • #6
            Jako ,ze na wyjeździe byłem raz - mecz Jagiellonia B-stok- Olimpia Elbląg , sproboje mniej wiecej opisać mecz.

            Do B-stoku pojechałem dzień wcześniej ( sobota , mecz był w niedziele ) i nocowałem u kumpla ... wieczorem wypad na miasto i szukanie stadionu , by pozniej nie było kłopotów ze znalezieniem go.Po dosyć długiej jezdzie autobusem trafiłem na stadion - olbrzym ( z 20 tyś miał spokojnie )- po spytaniu się ochroniarza pilnującego tego kolosa okazało się ,że był to stadion Hetmana . Inna sprawa ,ze te białostockie "wembley" nie było odnawiane chyba od 30 lat ! Dzięki ochroniarzowi dowiedziałem się za to , na ktorym stadionie Jaga rozgrywa swoje mecze . Po powrocie do domu zaczęła się mini impreza która trwała do 3 nad ranem ...
            Nastepnego dnia budzę się , patrzę na zegarek - 11.20 " ***** mecz jest o 12 " , a mnie jeszcze łeb napiżdża i suszi ... raz dwa się ubrałem i pojechałem na mecz ...
            Jako ,że chciałem usiąść z kibicami OE ( co jest oczywiscie logiczne ) , probowałem wczesniej ,przez B. załatwić sobie bilet na ich sekor, jednak niestety z braku miejsca w autokarze kibiców Olimpii , swojego celu nie zrealizowałem( inna sprawa ,ze w samym Elblągu zostało ok.40 ludzi - bez transportu ,bo jeden autobus nawalił :/ ). Jak zdałem sobie sprawę ,że wsrod ziomków nie usiąde , postanowiłem być incognito . No dobra , mowie sobie , trzeba bilet kupić , a kas za ***** nie widać 8- w pewnym momencie zobaczyłem w jednym samochodzie jakieś czerwone pudełko ... okazało się ,ze tam są bilety i "kasa" . Sam bilet kosztował 5 zł , pamietając mecze Legię taką minę zrobiłem jak tą cenę usłyszałem 8- .

            Miałem również szczęscie ,ze trafiłem na sektor kibiców Jagi , tuż przy sektorze Olimpii ... Na przeciwko mnie trybuna z ultrasami Jagi , po lewej trybuna z daszkiem ( oczywiście daszek większy niż na poloni :buhaha: ), a po prawej OE . Osobiscie stałem wsród typowych pikników , ktorzy zaspiewali tylko jedną piosenkę ... "LEGIA to stara k...".
            Odbyło się mniej wiecej to tak ,ze OE podniosła szale w górze i zaczeła spiewać "Mistrzem Polski jest Legia ..." , ale jak cały stadion w tym momencie nie huknał gwizdami i tą ich przeróbką hymnu ... W takich chwilach widać całą nienawiść do Legii czy W-wy ... Oprócz tego sam młyn Jagi prezentował się bardzo efektownie ... , flagi , spiewy .
            Nie wdawając się w szczegóły - w czasie przerwy musiałem się ze wszystkimi piknikami i niektórymi "chuliganami" Jagi ewakuować na dobre 30 m . OE "nas" przyatakowała 8- . Jeszcze co mogę dodać w tej sprawie ,to to,ze po tym całym wydarzeniu straciłem resztkę sympatii do Jagielloni ...
            you may try - (L) - but it won't die!
            ITI GO HOME!!!

            Komentarz


            • #7
              Jesli chodzi o mnie to najlepiej się bawiłem w 2000 w Szczecinie ale niewiele moge na ten temat napisać ze względu na " Ustawe o wychowaniu w trzezwości"....
              Jesli chodzi o tematy czysto kibicowskie to bardzo podobało mi sie w Łodzi jak Widzew swoja sektorówkę do góry kołami wywiesił.. :buhaha:
              Pierdolę to ! Do niczego się nie zmuszam ,chcę to się wybijam - nie chcę no to się nie ruszam !
              Grupa Trzymająca Wagę - Dzieki nam monopolowe nie martwią się o plajtę !!!

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez MAZI
                . No dobra , mowie sobie , trzeba bilet kupić , a kas za ch** nie widać 8- w pewnym momencie zobaczyłem w jednym samochodzie jakieś czerwone pudełko ... okazało się ,ze tam są bilety i "kasa" . Sam bilet kosztował 5 zł , pamietając mecze Legię taką minę zrobiłem jak tą cenę usłyszałem 8- .

                Faktycznie,czas w Białymstoku biegnie troche wolniej i niektóre kliamty są smieszne.Mazi,zapomniales dodac o obowiazkowym skubaniu słonecznika wsród tubylców.

                Zamieszczone przez MAZI
                Jeszcze co mogę dodać w tej sprawie ,to to,ze po tym całym wydarzeniu straciłem resztkę sympatii do Jagielloni ...
                Ja po ostatnim meczu w PP ,kiedy to Jaga przez wiekszośc meczu na nas bluzgała tez straciłem do niej wiele sympatii(choć jeszcze troche mam 8- )



                ps.
                O ile pamietam to sympatykiem Legii i Jagielloni jest Pesto '8
                WIDZEW I RUGBY-TO JEST TO CO KOCHAM! http://szczawiu.republika.pl/forum/spzw.gifCARTMAN!
                RYSIO Z "KLANU" TO BYDLE I CIOTA!!!

                Komentarz


                • #9
                  Zamieszczone przez Kiju
                  Mazi,zapomniales dodac o obowiazkowym skubaniu słonecznika wsród tubylców.

                  Hehehe , masz rację , to fakt , co najśmieszniejsze - słonecznika mieli takie dziady , typowe żule , jak i młodzi ludzie ) .
                  A i jeszcze dodam ,fajnie było jak młyn Jagi śpiewał "Wszyscy wstają" - najpierw wszystkie pikniki popatrzły sobie w oczy , wstali , usiedli i wrócili do konsumpcji :buhaha: .

                  Aha i jescze jedno Kiju ,moją wypowiedź przeinaczyłeś w swoim cytacie . Ja bynajmniej nie straciłem sympatii do Jago z powodu pestek ,czy biletów ...
                  you may try - (L) - but it won't die!
                  ITI GO HOME!!!

                  Komentarz


                  • #10
                    Barcelona - Legia ostatnio

                    Ogladając ten mecz w Pubie 50 km od Barcelony (pani spzredająca bilety uparła sie że nie ma już wolnych miejsc :/) Po wszesniejszym spotkaniu z 10 osobową grupą Legionistów w której byli m.in. Bodziach i Blekot z CF , siedzialem i na ich prośbe wsłuchiwałem sie w telewizor i nie musialem sie długo i mocno wsłuchiwac by usłyszeć nasze śpiewy , i wtedy grupa 500 legionistów potrafiła przekrzyczeć cały stadion Barcelony , ktory jakby sie uparł był zapełniony w 85% . Coś niesamoitego , wielki kolos , w **** kibiców Barcelony i słychać tylko Legie ! Po tym jeszcze to samo co przed emczem czyli małe imprezki z Legionistami w Blanes w Disco Arena , Las Vegas i Mimos

                    Komentarz


                    • #11
                      Re: Najlepsza atmosfera na wyjezdzie!

                      Zamieszczone przez rkwa
                      -przedostatni do Wodzislawia tez byl fajny-pilkarze przegrali a my swoje na nic nie zwazajac 'jestesmy zawsze tam...'
                      tu się zgadzam - szkoda , że mecz przegrany , bo to pierwsza porażka Legii w Wodzisławiu

                      miejscowi gymnasium-hooligans za bluzgi oberwali ... bułkami :buhaha:

                      PS a z innej beczki - sochaczewskie wróbelki ćwierkają , że Kiju ma milutkiego przyjaciela z ŁKS. Na imię mu Krystian
                      bana mu , temu pestu

                      Komentarz


                      • #12
                        Ze starszych czasow to na pewno final Pucharu Polski, 5-0 z Lechem w Czestochowie ktorego bylem "aktywnym" uczestnikiem. Najbardziej utkwilo mi w pamieci pierwsze wejscie na stadion i te setki zabandazowanych na bialo glow , naprawde widok z korony stadionu troche szokujacy ,nastepnie w przerwie meczu przemarsz orkiestry kolejowej po biezni i silny ostrzal butelkowy ze strony Lecha, w najlepszej sytuacji byli kolesie co grali na puzonach i talerzach , bo mieli sie czym oslaniac. W czasie przerwy rowniez widzialem punkty pierwszej pomocy medycznej a tam olbrzymie kosze wiklinowe z bandazami i woda utleniona oraz bardzo dlugie kolejki oczekujacych . Po meczu natomiast wbieglismy na boisko pogratulowac pilkarzom i jakis pies tak sie przypiol do mnie ze caly czas mnie ganial po boisku,chyba nie spodobala mu sie opinia jaka wyrazilem wczesniej na jego temat oraz jego najblizszej rodziny.

                        Komentarz


                        • #13
                          Z ostatnich lat to dla mnie zeszloroczne spotkanie w Barcelonie , ladny doping, sporo ludzi oraz mnostwo imprez towarzyszacych. Spedzilem w bardzo milej atmosferze 3 dni i tylko wynik meczu moglby by byc troche lepszy.

                          Komentarz


                          • #14
                            No, to teraz dwa specyficzne wyjazdy :

                            - Zaglębie Sosnowiec - Legia, bodaj 1991. Jeszcze "kosa" '8 . Na stadion docieramy bardzo wcześnie przed meczem. Pod kasami spotykamy gościa z Wa-wki, któremu jakiś Sosnowiczanin rozwalił flachę na głowie. Nie wyglądał dobrze. Kasy od strony gospodarzy i wejście na trybunę Zagłębia całe w napisach... "GKS" (bez miasta). Ktoś puścił famę, że Zagłębie... pucuje się do Katowic. No i się zaczęło. Przeszliśmy na sektor dla przyjezdnych i bluzgamy. Sosnowiczanie zaczęli się schodzić na mecz - i odpowiadać tym samym. Pamiętam taką naszą flagę - UWAGA - "Wielkie Księstwo Rakowiec" . Tuż przed meczem przyszło ze 20 Starych z Sosnowca i usiadło z nami. Młodzi z ich młyna "CWKS :* ", my chcemy odpowiadać - a ci starzy: "no co się będziecie małolatami przejmować...". Ci w młynie Zagłębia zauważyli, że nie odpowiadamy tym samym i nie wiedzieli jak się zachować, więc... Gromko skandowali "Roman Kosecki!" :: . Po meczu alkohol na Patelni... Ale wszystko zostało po staremu.

                            - Lechia/Olimpia Gdańsk - Legia, chyba w 1995. Kto był - ten pamięta. Lechia czeka na nas na dworcu. Czekamy na peronie, aż podjadą autobusy. My: "Legia Warszawa!", oni: "Lechia Gdańsk!", my - przekonani, że teraz zaczną się bluzgi - "Pogoń Szczecin!", a oni... "Wisła Kraków!" i tak do końca, bez ani jednej bluzgi. Na samym stadionie sytuacja radykalnie odmienna, trybuny chodziły od "CWKS :* ", ale znowu... kilku Starych siedziało z nami. Niezły ubaw był, bo nominalnie mecz rozgrywał klub z Poznania (Olimpia), spotkanie odbywało się w Gdańsku, a obecni byli kibole z Gdańska, Gdyni (bardzo dobrze pokazała się Arka - moim zdaniem wtedy lepsza od Lechii), Warszawy, Szczecina i Elblaga . Śmiechu było co niemiara. Po meczu Starzy goszczą Starych, a nas z kumplami gdańscy łysi. Najbardziej schizofreniczne spotkanie, na jakim byłem '8 .
                            My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                            Komentarz


                            • #15
                              Co do PP w 1989 w Olsztynie Legia - Jagiellonia to zainteresowani moga zobaczyc kilkanascie filmików z tego meczu http://jagiellonia.eu.org/1989legiajagapp.htm

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X