Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Czy Warszawiacy się wożą?

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #16
    Cały ten temat jest jakiś dziwny.
    Prawda jest taka, że są zarówno tacy Warszawiacy, którzy przesadnie są dumni z tego, że urodzili się w Warszawie jak i tacy którym nie sprawia to żadnej różnicy. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka. Tak samo jest w innych dużych miastach typu Kraków, Poznań itd. A stereotyp Warszawiaka cwaniaka rozpowszechnili ludzie zazdrośni o komfort życia w stolicy.
    Nieznani Sprawcy

    Komentarz


    • #17
      Zamieszczone przez yusta
      Zamieszczone przez *PRZEMO*
      myslisz ze dlaczego mamyt taka a nie inna opinie.. moze to bylo kiedys ale teraz widze ze naprawde malo osob stara sie to zmienic.. a jak sa jakies osoby to tylko jednostki.. :/ ktore w tlumie nikna.
      powiem wam jedna mala histrorie pojechalem z kumplami do mikolajek w 3 osoby przyjechalismy, podjechalismy pod monopol 1, 2 , 3 no i za 4 razem juz miejscowi miel nas dosc... poniewaz za kazdym razem podjezdzalismuy samochodem a oni powiedzieli ze sie wozimy. a zbuta bylo kawalek drogi wiec.... samochod byl w uzyciu.. a dlaczego tak bylo nie wiem? nie sluchalismy nawet muzyki bo radia sie nie chcialo wkladac nie ruszalismy z piska nie przejezdzalismy przez miasto w te i we wte ze srogimi spojrzeniami tylko sklep- dom i nic pozatym a po 2 dniach samochod stal w miejscu. przy nastepnej wizycie cara zostawiliusmy odrazu pod domem i przez 5 dni nie byl w uzyciu to do czego miejscowi sie rpzyczepili... ze lazimy od baru do baru i sie wozimy *cenzura* mac!!!(gdyby nie kumpel ktory tam mieszkal to bylo by kiepsko) my sie wozimy my mamy taka opinie i za **** jej tak szybko nie zmienisz ty co uwazasz to uwazasz ale miejscowi wiedza swooje o *** ich to obchodzi. moze jak sie znimi napijesz pogadasz po prozebywasz w ich towarzystwoe to moze zmienia opinie. a poierwsze wrazenie jest zawsze jedno "oo- warszwiacy przyjechali i juz sie woza" (w mikolajkach mowia na nas krawaty, krawaciarze :buhaha: )
      *cenzura* mac

      a swoja droga moi koledzy nie byliu czego sobie, i troche przeginali w niektorych miejscach(a sa rordowuitymi warszawiakami :P )
      a sloma im *cenzura* wystaje
      Boshe, chrzanisz jak potłuczony. Przyklad wożenia się Warszawiaków zaprezetowany przez Ciebie jest przykładem przypierdalania się miejscowych do Warszawy. Nie kumam o co Ci chodzi, za wszelką cenę chcesz udowodnic jakie to chamy w tej Warszawie mieszkają tylko jakby argumentów Ci brak.
      8- OOOOOO chciałem też napisać jak Yusta :+:
      "Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."

      Komentarz


      • #18
        o ile wiem temat dotyczył Triady i ich światopoglądu ( przynajmniej Młodego_Lechity ) na sytuację piłkarską w Poslce ??
        Nie rozumiem jakim cudem zesżło na wożenie sie Warszawiaków Widze Przemo ze Ci źle , ale nie rozumiem czemu tak chcesz na siłe udowodnić jacy to my źli i niedobzi :buhaha: :buhaha: ??? Mieszkam ponad 20 lat w Warszawie , bywałem w różnych zakątkach Poslki i świata , a jak czytam twoje rozprawki na temat Warszawiaków to mi się płakać chce .... ze smiechu

        po drugie rozmyłeś temat !!!! :P

        pozdro i juz koniec tego

        Komentarz


        • #19
          Zamieszczone przez *PRZEMO*

          myslisz ze dlaczego mamyt taka a nie inna opinie.. moze to bylo kiedys ale teraz widze ze naprawde malo osob stara sie to zmienic.. a jak sa jakies osoby to tylko jednostki.. :/ ktore w tlumie nikna.
          powiem wam jedna mala histrorie pojechalem z kumplami do mikolajek w 3 osoby przyjechalismy, podjechalismy pod monopol 1, 2 , 3 no i za 4 razem juz miejscowi miel nas dosc... poniewaz za kazdym razem podjezdzalismuy samochodem a oni powiedzieli ze sie wozimy. a zbuta bylo kawalek drogi wiec.... samochod byl w uzyciu.. a dlaczego tak bylo nie wiem? nie sluchalismy nawet muzyki bo radia sie nie chcialo wkladac nie ruszalismy z piska nie przejezdzalismy przez miasto w te i we wte ze srogimi spojrzeniami tylko sklep- dom i nic pozatym a po 2 dniach samochod stal w miejscu. przy nastepnej wizycie cara zostawiliusmy odrazu pod domem i przez 5 dni nie byl w uzyciu to do czego miejscowi sie rpzyczepili... ze lazimy od baru do baru i sie wozimy *cenzura* mac!!!(gdyby nie kumpel ktory tam mieszkal to bylo by kiepsko) my sie wozimy my mamy taka opinie i za **** jej tak szybko nie zmienisz ty co uwazasz to uwazasz ale miejscowi wiedza swooje o *** ich to obchodzi. moze jak sie znimi napijesz pogadasz po prozebywasz w ich towarzystwoe to moze zmienia opinie. a poierwsze wrazenie jest zawsze jedno "oo- warszwiacy przyjechali i juz sie woza" (w mikolajkach mowia na nas krawaty, krawaciarze :buhaha: )
          *cenzura* mac

          a swoja droga moi koledzy nie byliu czego sobie, i troche przeginali w niektorych miejscach(a sa rordowuitymi warszawiakami :P )
          a sloma im *cenzura* wystaje

          Nie chce Ci jechac Przemo ale w tym momencie pierdolisz niemiłosiernie. Moja dziewczyna była w zeszłym roku na obozie na którym większość stanowiła ekipa z Siedlec , ona by Ci mogła wytłumaczyć kto tam się bardziej woził/napianał itp. . Może i kiedyś tak było ale w tej chwili wierz mi jest naprawde dużo dużo więcej osób z innych miast które wożą się bardziej od nas...Ja przynajmniej nigdy się nie spotkałem na wyjazdach z sytuajcami żeby to stolica się wopziła, co innego typki z mniejszych miejscowości....A w Gdyni też jestem prawie co roku bo od 5 lat moja ciocia tam mieszka i widziałem już bardzo wiele sytuacji w których Gdynianie pokazywali swoje kompleky względem nas.......
          Varsovia - Semper Invicta, Semper Heroica.

          Komentarz


          • #20
            Zamieszczone przez *PRZEMO*
            myslisz ze dlaczego mamyt taka a nie inna opinie.. moze to bylo kiedys ale teraz widze ze naprawde malo osob stara sie to zmienic.. a jak sa jakies osoby to tylko jednostki.. :/ ktore w tlumie nikna.
            powiem wam jedna mala histrorie pojechalem z kumplami do mikolajek w 3 osoby przyjechalismy, podjechalismy pod monopol 1, 2 , 3 no i za 4 razem juz miejscowi miel nas dosc... poniewaz za kazdym razem podjezdzalismuy samochodem a oni powiedzieli ze sie wozimy. a zbuta bylo kawalek drogi wiec.... samochod byl w uzyciu.. a dlaczego tak bylo nie wiem? nie sluchalismy nawet muzyki bo radia sie nie chcialo wkladac nie ruszalismy z piska nie przejezdzalismy przez miasto w te i we wte ze srogimi spojrzeniami tylko sklep- dom i nic pozatym a po 2 dniach samochod stal w miejscu. przy nastepnej wizycie cara zostawiliusmy odrazu pod domem i przez 5 dni nie byl w uzyciu to do czego miejscowi sie rpzyczepili... ze lazimy od baru do baru i sie wozimy *cenzura* mac!!!(gdyby nie kumpel ktory tam mieszkal to bylo by kiepsko) my sie wozimy my mamy taka opinie i za **** jej tak szybko nie zmienisz ty co uwazasz to uwazasz ale miejscowi wiedza swooje o *** ich to obchodzi. moze jak sie znimi napijesz pogadasz po prozebywasz w ich towarzystwoe to moze zmienia opinie. a poierwsze wrazenie jest zawsze jedno "oo- warszwiacy przyjechali i juz sie woza" (w mikolajkach mowia na nas krawaty, krawaciarze :buhaha: )
            *cenzura* mac

            a swoja droga moi koledzy nie byliu czego sobie, i troche przeginali w niektorych miejscach(a sa rordowuitymi warszawiakami :P )
            a sloma im *cenzura* wystaje
            Twoja wypowiedź to jest to o czym Fisz rymował na pierwszej płycie. Piszesz, mówisz, a ja słyszę tylko bla, bla, bla. Nie jesteś z Warszawy, a wozisz się jacy to my nie dobrzy, choć czujesz się Warszawiakiem, zdecyduj się to najpierw. Po drugie, byłem już wszędzie w Polsce i jeżeli ty jesteś w porządku to nikt się do Ciebie nie przywali, a jeżeli tak to nie są to normalni ludzie tylko bandziory jak w każdym zakątku świata. Nie podałeś ani jednego argumentu, po którym stwierdził bym, że to racja i Warszawiacy to chamy. Warszawiacy to normalni ludzie, a opinię w tej chwili robią im ludzie, którzy przyjechali z małych miasteczek i wsi bez wykształcenia i się tu osiedlili. To jest normalne, wszędzie tak się dzieje, że do Stolicy emigrują ludzie. Dlatego to mnie nie dziwi ale denerwuje, bo ludzie ci nie potrafią się tu odnaleźć i pierdolą od rzeczy jak to jest do dupy w Warszawie i jacy to są Warszawiacy (to nie jest do Ciebie kierowany tekst), niech lepiej popatrzą na siebie. Jak się ***** nie potrafią odnaleźć w wielkim mieście i nie wiedzą co i jak to niech wyjadą i wrócą do siebie, gdzie tramwaj nie będzie u nich powodował paniki.

            Komentarz


            • #21
              No cóż... Opini o Nas Warszawiakach jest tyle ile wody w Wiśle.
              Tu już nawet nie chodzi o to że się "wozimy".
              Warszawa jest dużym miastem, zawsze się znajdą jakieś buraki które robią nam obciach w terenie. Tu chodzi tylko o to że Nas po prostu nie lubią w Polsce.
              Z różnych względów. A to z zazdrości jak to ktoś zauważył, że to w stolicy się lepiej żyje, a to że jesteśmy zmanierowani, a to że cały naród buduje swoją stolicę itp itd... Dlatego jeśli w jakimś zakątku Polski zauważa się Warszawiaka to czasem wręcz na siłę doczepia się do niego setki różnych określeń.. w tym przypadku np, że się ... wozimy...

              Można się wkurzać, można pisać skargi, ale ja osobiście mam to gdzieś... Tak jest niemal na całym świecie.
              A jak to emsior powiedziałeś... cham bedzie chamem... i to bez względu na to czy będzie Warszawiakiem, Poznaniakiem czy też Krakusem...
              Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

              Komentarz


              • #22
                Zamieszczone przez arczi
                Można się wkurzać, można pisać skargi, ale ja osobiście mam to gdzieś... Tak jest niemal na całym świecie.
                A jak to emsior powiedziałeś... cham bedzie chamem... i to bez względu na to czy będzie Warszawiakiem, Poznaniakiem czy też Krakusem...
                Mnie tez to w sumie wali. Jeden z drugim opowiadajajak to warszawka zła, a potem przyjezdźają burakowozami i zabieraja prace w stolicy
                "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


                Bynajmniej to nie przynajmniej!

                Komentarz


                • #23
                  Zamieszczone przez apcio
                  Zamieszczone przez ems
                  Zamieszczone przez apcio
                  Twoj post to pare zdan skleconych bezsensu, niepotrzbna napinka. Kazda twoja wypowiedz jest podobna do mentalnosci Warszawiakow lub wislakow a to nie o to tu chodzi. Pamietaj "Chcemy byc lepsi" i zastanow sie nastepnym razem zanim cos napiszesz.
                  slucham ?
                  Bez urazy ale tak jestesci postrzegani w Polsce ze jestescie zadufani w sobie, najlepsi i wszystko co lepsze i nie wasze to musi byc gorsze. Taki stereotyp sie ciagnie za wami a to ze chociazby na tym forum widac ludzi ktorzy probuja go obalic swiadczy o tym ze idziecie do Europy Zycze powodzenia a poki co to jest jak jest.
                  Phee.. psychologia. Jak maly piesek nie moze dorownac wielkoscia bernardynowi to szczeka trzy razy wiecej niz on.
                  Kogo przytlacza wielkosc Warszawy, ilosc Warszawiakow, ktorzy no nie ma sily, zyja na lepszej stopie niz reszta Polski, ten zaczyna "szczekac". Albo typowa polska bajka: "sasiad ma lepiej wiec trzeba go opluc" albo druga: "ale i tak jestem lepszy". Mimo, ze sprawa ta Warszawiakow nie intersuje, ugodzony bedzie robil wszystko by tylko poczuc sie wyzej "szczekac". Stad sie biora prace o "chamowtosci" mieszkancow czy okazywanie radosci skandujac: "legla Warszawa".
                  Rozsadni ludzie z Polski nie roztrzasaja takich blachych i durnych spraw, wiec Poznaniaku zajmij sie lepiej dzieleniem ludzi inna miara niz wpis dowodu osobistego, rubryki "zameldowanie".

                  Komentarz


                  • #24
                    Zamieszczone przez Adams_
                    [...]Kogo przytlacza wielkosc Warszawy, ilosc Warszawiakow, ktorzy no nie ma sily, zyja na lepszej stopie niz reszta Polski, ten zaczyna "szczekac". [...]
                    Niewiele obchodzi mnie ten cały wątek.
                    Ale nie zgodzę się ze zdaniem, że w Warszawie żyje się lepiej niż np w Krakowie, Poznaniu czy Gdańsku.
                    Jestem, a tak jakby mnie nie było...
                    Nie ma mnie, a tak naprawdę jestem...

                    Komentarz


                    • #25
                      To pozabieraj tych wszystkich krakusow, poznaniakow i gdanszczan, ktorzy przyjechali do Wawy za praca Kumpel sie ucieszy bo ma w agencji rzadowej dwoch krakusow

                      Komentarz


                      • #26
                        Zamieszczone przez Adams_
                        To pozabieraj tych wszystkich krakusow, poznaniakow i gdanszczan, ktorzy przyjechali do Wawy za praca Kumpel sie ucieszy bo ma w agencji rzadowej dwoch krakusow
                        Skoro jest tak dobry jak pewnie o sobie myśli to nie powinien obawiać się konkurencji innych :>
                        Równie dobrze mogę powiedzieć żebyś zabrał kilku warszawiaków z mojego miasta :> Po co tu przyjeżdżają skoro mają eldorado u siebie :>
                        Jestem, a tak jakby mnie nie było...
                        Nie ma mnie, a tak naprawdę jestem...

                        Komentarz


                        • #27
                          Tu nie chodzi o wykształconych ludzi, oni są potrzebni, ale o matołów, co zjeżdżają się jak do eldorado, raz robią obciach, dwa zabierają prace najbardziej potrzebującym.

                          Komentarz


                          • #28
                            prosto:

                            czy w Stolicy czy w Krakowie czy w Poznaniu czy w Pipidowko zawsze moze znalesc sie typ ktory bedzie szpanowal i wozil sie... jezeli bedzie z wiochy xyz to powie ze jest z najblizszego miasta itp itd to bardziej zalezy od charakteru danej jednostki...
                            ________________________________________

                            _______________________________________
                            mnie tu nie ma

                            Komentarz


                            • #29
                              Ehhh no, wszyscy juz powiedzieli co chciałam, ale i tak się wypowiem. Otóż w Polsce jest tak, że jest coś takiego jak "kompleks stolycy"...W każdym, kraju tak jest, bo wiadomo, że w stolicy jest najwięcej forsy i pracy, żeby się rozwinąć trzeba wyjechać z pipidówka do Warszawy. No i w tym cały problem, jak nei wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Mam rodzinę w Poznaniu i szczerze mówiąc, z rejestracjami warszawskimi to strach jeździć. Krzywo się patrzy na kazde W..
                              Ale część Warszawiaków to też sa pały - tez mam przyklad z obozu na ktorym byłam. Przyjechali "chłopaki ze stolycy" i to była żenada. Chcieli rozpierdzielić wszystko co się da, a każdą rozwalona rzecz świętowali okrzykiem "tak się bawi, tak się bawi stolyca"... No i nie dziwne, że mamy taką a nie inną opinię
                              Czekając na dzień w którym spełnią się marzenia nie chcę być tym, co nie ma nic do powiedzenia
                              /Chillout squad/

                              Komentarz


                              • #30
                                Zamieszczone przez TUPA
                                Ehhh no, wszyscy juz powiedzieli co chciałam, ale i tak się wypowiem. Otóż w Polsce jest tak, że jest coś takiego jak "kompleks stolycy"...W każdym, kraju tak jest, bo wiadomo, że w stolicy jest najwięcej forsy i pracy, żeby się rozwinąć trzeba wyjechać z pipidówka do Warszawy. No i w tym cały problem, jak nei wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Mam rodzinę w Poznaniu i szczerze mówiąc, z rejestracjami warszawskimi to strach jeździć. Krzywo się patrzy na kazde W..
                                Ale część Warszawiaków to też sa pały - tez mam przyklad z obozu na ktorym byłam. Przyjechali "chłopaki ze stolycy" i to była żenada. Chcieli rozpierdzielić wszystko co się da, a każdą rozwalona rzecz świętowali okrzykiem "tak się bawi, tak się bawi stolyca"... No i nie dziwne, że mamy taką a nie inną opinię
                                Tupa to że ktoś przyjechał z Warszawy nie oznacza że był rodowitym Warszwiakiem, co nie zmienia faktu że masa prawdziwych Warszawiaków tez nie potrafi sie zachować co pokazała data 1.08
                                Niedowiarki, czcze umysły pełne są obawy,
                                że na lewym brzegu Wisły nie ma juz Warszawy.

                                Że gdzie dawniej stały domy dziś porasta trawa...
                                choć nie taka jak przed laty ale jest WARSZAWA

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X