Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

najlepsza atmosfera na Legii (w ost.10 latach)

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • najlepsza atmosfera na Legii (w ost.10 latach)

    no wlasnie....jaki to byl wedlug Was mecz(mecze)...co wam sie wyjatkowo podobalo,utkwilo w pamieci...jakis krotki opis...warto powspominac i zrobic wszystko by takie klimaty panowaly na stadionie od nowego sezonu na kazdym meczu...

  • #2
    Ja bardzo miło wspominam mecz z Utrechtem,głównie ze względu na doping Momentami to nawet wszyscy na krytej śpiewali Chciałbym,aby tak głośno było na każdym meczu na Łazienkowskiej 3.

    Świetna atmosfera była także na ostatnim meczu z Lechem i Wisłą na jesieni.Oprawa i doping na tych meczach stały na bardzo wysokim poziomie.

    Na wiosnę 2002 graliśmy u siebie derby z Polonią.Nie wiem jak to nazwać,ale w powietrzu czułem jakąś taką specjalną atmosferę Po każdej bramce wszyscy bawili się coraz lepiej.Po bramce na 3:0 cały stadion ryczał:"Na kolana !!!" Dla takich meczów warto żyć.
    Nie mam pomysłu na podpis

    Komentarz


    • #3
      I tak najlepszych kibiców ma Poznanski Lech i najlepsza atmosfera panuje na Bulgarskiej. Cala polska potrafi to przyznac tylko oczywiscie Warszawiacy nie potrafia. Lech poznan panuje w calej Polsce i to jest rzeczywistosc. A wlasnie Poznanski RAP tez bije w-wa na glowe.[/b]
      Jestem spawaczem i z tego zyje. Spawanie to cale moje zycie.

      Komentarz


      • #4
        Tak, Tak, a ty jesteś najmądrzejszym w czwartej klasie. Co do Rapu to chyba u Ciebie w domu jest najlepszy ziomuś.

        Komentarz


        • #5
          Zamieszczone przez Mlody__Lechita
          I tak najlepszych kibiców ma Poznanski Lech i najlepsza atmosfera panuje na Bulgarskiej. Cala polska potrafi to przyznac tylko oczywiscie Warszawiacy nie potrafia. Lech poznan panuje w calej Polsce i to jest rzeczywistosc. A wlasnie Poznanski RAP tez bije w-wa na glowe.[/b]
          I Poznań to stolica Polski...

          Komentarz


          • #6
            Zamieszczone przez Mlody__Lechita
            I tak najlepszych kibiców ma Poznanski Lech i najlepsza atmosfera panuje na Bulgarskiej. Cala polska potrafi to przyznac tylko oczywiscie Warszawiacy nie potrafia. Lech poznan panuje w calej Polsce i to jest rzeczywistosc. A wlasnie Poznanski RAP tez bije w-wa na glowe.[/b]
            idź się umyj.............

            Komentarz


            • #7
              Zamieszczone przez Mlody__Lechita
              I tak najlepszych kibiców ma Poznanski Lech i najlepsza atmosfera panuje na Bulgarskiej. Cala polska potrafi to przyznac tylko oczywiscie Warszawiacy nie potrafia. Lech poznan panuje w calej Polsce i to jest rzeczywistosc. A wlasnie Poznanski RAP tez bije w-wa na glowe.[/b]


              Chyba mu chodzi o Nagły Atak Spawacza... Ja tam teraz dostałem nagły atak śmiechu.

              :buhaha:
              Legia Varsovia - semper invicta...

              Urodzić się białym to duma i zaszczyt...

              Komentarz


              • #8
                Pamiętam szczególnie kilka takich mecze na "krajowym podwórku":

                1. Również, tak jak Ostry, derby w 'O2 r. Coś takiego dało się wyczuc w powietrzu, że aż..., ach.... Doping! Gra! Wynik! POEZJA!!!

                2. Z Wisłą 1.09. - normalnie miałem łzy w oczach i ta wściekłość i bezsilność jak Krakusy gwizdali podczas minuty ciszy....... A jak póżniej w TV i prasie zobaczyłem kartoniadę, to wymiękłem całkowicie....

                3. Oczywiście ostatni z Lechem to też mistrzostwo! Doping, aż się stadion unosił!

                4. Debiut orkiestry, chyba z Petrochemią, ale nie pamiętam kiedy (1997 ?, 1998 ?).

                5. A z nielegijnych to dwa reprezentacyjne z Bułgarią za Wójcika (w sumie niedużo ludzi, lało jak cholera, świetnych doping i extra wynik) oraz z Anglią w 1999 r. - ze względu na fakt, iż musiałem kupować bilety od konia po 300 zł!!!

                Komentarz


                • #9
                  Mi najbardziej utkwily w pamieci 4 spotkania...
                  1. z Panathinaikosem w pucharze UEFA
                  2. z widzewem 2:0 na jesieni
                  3. z Wisła 3:2
                  4. oraz ostatni z Lechem
                  te mecze to byl full wypas tego sie nie zapomina do konca zycia...
                  "A gdy dzieci zapomną, że mieszkały w schronach,
                  Że widziały dni straszne, ponure i krwawe -
                  Niechaj tylko to jedna pamiętają o nas,
                  Żeśmy padli za wolność, aby była prawem!"

                  Komentarz


                  • #10
                    Ja jestem z 1950 (dziadek tez moze klikac jak sie obcyka w necie) - troche tych meczow bylo, kolezki.

                    Komentarz


                    • #11
                      Może jestem dziki, ale dla mnie nie było lepszej atmosfery niż ta w sezonie 93/94. Żądza rewanżu za krzwydę, zajebiste poczucie jedności, furia z jaką piłkarze niszczyli rywali i piekło (w odniesieniu do tamtych czasów of coz), jakie na trybunach robili kibice. Derby, Lech, Zabrze - tych spotkań nie zapomnę do końca życia. "Kto będzie mistrzem, Kulesza..."...

                      Komentarz


                      • #12
                        Zamieszczone przez Lolek
                        Może jestem dziki, ale dla mnie nie było lepszej atmosfery niż ta w sezonie 93/94. Żądza rewanżu za krzwydę, zajebiste poczucie jedności, furia z jaką piłkarze niszczyli rywali i piekło (w odniesieniu do tamtych czasów of coz), jakie na trybunach robili kibice. Derby, Lech, Zabrze - tych spotkań nie zapomnę do końca życia. "Kto będzie mistrzem, Kulesza..."...


                        Tiaaa, Zabrze - grubo ponad 20 tys. i ten szał po bramce na 1:1. Pies mi rozjebał obydwie wary jak walczyliśmy o koszulkę Kowala. Do dziś mam taki kawałek 3 na 15 cm.
                        No i oczywiście Legia-Panathinaikos... :+:
                        Legia Varsovia - semper invicta...

                        Urodzić się białym to duma i zaszczyt...

                        Komentarz


                        • #13
                          Legia - Wisla roku nie pamietam ,nie pamietam wyniku (0-2?) ,ale pamietam DESZCZ!

                          Legia - Widzew z gigantyczna iloscia swieczek-rac i 5 min. fajerwerkow ,az sedzia(Wojcik?) przerwal mecz :P

                          Z "nowszych" Legia - Utrecht ,tak sie darlem ,ze czulem smak krwi w gardle 8- i to 10 min "goooooooool hej Legia gol! hej Legia gooool!...." 8-


                          ....a do konca swoich dni bede zalowal meczu Legia-Petrochemia siedzialem na dzialce i spiewalem przed TV z calej sily caly mecz

                          no i LM ,ale chyba z Geteborgiem bylo najfajniej

                          Komentarz


                          • #14
                            Młodemu chyba chodziło reprezentacje artystów
                            Fajny kilmat był na Wisle w zeszłym roku,Panathinaikos i Valencja jakKarwan zdobył brame to azmnie w gradle ścisneło.
                            "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


                            Bynajmniej to nie przynajmniej!

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez Kawa
                              Valencja jakKarwan zdobył brame to azmnie w gradle ścisneło.
                              nosz korwa! noooooooo! co sie dzialo...z radosci to bym wtedy caly stadion wysciskal

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X