Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Piwo

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Ja od sylwka abstynent. Jak pije to Ciechan, a będąc na Mazurach to tylko Specjal Czarny.

    Komentarz


    • Dell.
      Ostatnio edytowany przez Peer; [ARG:4 UNDEFINED].

      Komentarz


      • Miała być trzecia edycja wielce udanej i uznanej przez znawców „Ciemnej strony chmielu” (Black IPA). A że piwowar dał ciała i zamyślił się o dupie Maryny, to zamiast esencjonalnego, smoliście czarnego trunku z wyraźną, ale zbalansowaną goryczką wyszło wodniste, brunatno ciemne piwo z nieprzyjemną goryczką, bez wystarczającej słodowej podbudowy. Czegoś takiego nie można firmować uznaną marką „Ciemnej strony chmielu” i jej piękną etykietką. Z drugiej strony szkoda to wylać w piz.du, a z trzeciej należałoby podkreślić cipowatość piwowara.
        I w ten sposób powstała:

        c.IPA (Żoliborskie, ciemna IPA)





        W zasadzie wszystko o tym trunku napisałem powyżej. Z biegiem czasu trochę się ten smak układa i do jakiejś zagrychy całkiem nieźle wchodzi, ale dumny z tego nie jestem.
        Teter z etykietki też nie, ale pomysł i wytyczne były moje, więc winę biorę na siebie. Jakie piwo, taka etykietka
        Lubię sobie jebnąć posta.

        „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
        St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

        Komentarz


        • Najpierw ofiarą chińskiego ścierwa padła wiosenna edycja Warszawskiego Festiwalu Piwa, a teraz Oktoberfest.

          Ehhh...
          Lubię sobie jebnąć posta.

          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

          Komentarz


          • Rozumiem, że gdyby nie epidemia, to już klepales bilety do Monachium?

            Komentarz


            • A myślisz, że miliony Polaków normalnie chodzą codziennie po lasach?
              Lubię sobie jebnąć posta.

              „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
              St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

              Komentarz


              • Haha.
                A tak poważnie, to szkoda WFP, choć mnie trochę bardziej szkoda wyjazdu na który byłem napalony już od wielu miesięcy:
                https://pl-pl.facebook.com/CraftAndVinyl/
                ​​​​​​I żeby nie było jak z tym lasem, to bilety lotnicze i noclegi już klepniete od grudnia były.
                Ehh..

                Komentarz


                • O kurde, fajna sprawa.

                  Ale ponieważ i tak bym nie pojechał, więc dobrze, że odwołali
                  Lubię sobie jebnąć posta.

                  „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                  St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                  Komentarz



                  • ja to najbardziej się cieszę z przesunięcia EURO bo nie wylosowalem biletów
                    No ale sezonu piwnych festiwali szkoda. Może chociaż jesienny WFP...

                    Komentarz


                    • Zamieszczone przez Majkisek Zobacz posta
                      :
                      No ale sezonu piwnych festiwali szkoda. Może chociaż jesienny WFP...
                      Myślę, że bez szans. Nie sądzę, żeby tego typu imprezy w tym roku w ogóle miały szansę się odbyć.
                      Niemcy wczoraj już odwołali Oktoberfest, a dziś przyszło info o prawdopodobnym odwołaniu Spiel (najwększe na świecie targi gier planszowych, 190 000 odwiedzających).
                      A to wszystko imprezy 4 kwartału...

                      LEGIA&FC DEN HAAG

                      Komentarz


                      • Tylko, że Oktoberfest to odwiedza kilka milionów osób a nie kilkanaście (?) tysięcy. Termin WFP na jesieni zazwyczaj nie jest znany nawet na miesiąc przed (bo nie wiadomo czy nasze orły będą miały wolne czy zajęte czwartki), więc wydaje się, że gdyby we wrześniu sytuacja była w porządku, to można taką imprezę zorganizować. Im większe wydarzenie (Oktoberfest, Euro, Igrzyska), tym wcześniej trzeba decydować o przeniesieniu/odwołaniu. Im mniejsza impreza, tym zasadniczo większe szanse, że się odbędzie.
                        Beer geek madness zostało przełożone na wrzesień właśnie. Ten lwowski festiwal także na wrzesień.

                        Komentarz


                        • W czwartek promocja w Biedrze 12+12
                          349meczów*
                          71 goli*
                          58 asyst*

                          jest tylko jeden King!!!!

                          *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                          Komentarz


                          • Promocja w sam raz na teraz. Polubią ja zarówno ci przesiadujący w domach, jak również samo chińskie ścierwo
                            Lubię sobie jebnąć posta.

                            „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                            St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                            Komentarz


                            • Człowiek się zastanawia o której iść Ale chyba najlepiej przed przerwą dla seniorów
                              349meczów*
                              71 goli*
                              58 asyst*

                              jest tylko jeden King!!!!

                              *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

                              Komentarz


                              • Relatywnie rzadko powtarzam piwa - muszą mi naprawdę bardzo smakować, a już ekstremalnie rzadko po wypiciu jakiegoś nie mogę przestać o nim myśleć. Tak było w przypadku wypicia puszeczki na zdjęciu poniżej (fotka z internetów):


                                Wczoraj powtórzyłem tę ambrozję, tym razem z kija (można dostać w White Whale'u np., leją do litrowych petów). Zazwyczaj jestem sceptyczny co do kupowania tak dużych pojemności ale w tym przypadku twierdzę, że litr to zdecydowanie za mało.
                                Generalnie, to dość sceptycznie nastawiony byłem także i do tego piwa, gdyż irytuje mnie mocno ta moda na Pastry Sour'y, które nawet jeśli wychodzą z topowych browarów, to albo nie są w ogóle kwaśne (jak np. Deli z Pinty) albo są naładowane laktozą/kokosem/wanilią (jak np. Manoi z Nepomucena) i przez to są mdłe albo nie dość, że nie są kwaśne, to jeszcze dodatkowo są mdłe (jak np. Flaming z kooperacji Ziemi Obiecanej i 100 mostów). Nawet te wszystkie Ptysie/Krzysie z Ziemi Obiecanej były w moim odczuciu bardziej słodkie, niż kwaśne i to te proporcje były zaburzone dość wyraźnie. W zasadzie jedynym akceptowalnym dla mnie piwem w stylu Pastry Sour, była do tej pory IPA z Maryensztadtu. No ale to, że Maryensztadt umie w kwasy, to wiadomo nie od dziś. Tak czy inaczej żyjąc pod jednym dachem z uroczą osobą, która częstuje mnie przepięknym uśmiechem na samo wspomnienie wszystkiego co ma w nazwie "Pastry", zmuszony byłem to próbowania tych wszystkich specyfików. Patrząc na parametry Gelato (powiedzieć, że jest słabo odfermentowane, to nic nie powiedzieć), nie spodziewałem się po tym piwie absolutnie niczego pozytywnego. Jakież jednak było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że potężna słodycz jest perfekcyjnie wręcz zbalansowana kwaśnością. Nie będę się tu bawił w sensoryka i wymyślał, co czułem w aromacie czy smaku, bo piwo jest moim zdaniem do żłopania a nie do degustowania ale było ono po prostu niesamowicie rześkie i z każdym łykiem coraz bardziej uzależniające. Zdecydowanie wyróźnia się na tle wszystkiego w tym pseudo stylu, czego do tej pory próbowałem. Dodam tylko, że to trzecia warka Gelato. Każda poprzednia była z innymi owocami ale ich nie próbowałem. Zapowiedziana już została 4 i 5 (nie mogę się doczekać). Choć zdaję sobie oczywiście sprawę, że gdyby pić takie piwka częściej, to trzeba by parować je od razu z insuliną, nie mniej jednak, dla kogoś znudzonego IPA, od czasu do czasu można się na coś takiego połasić.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X