Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Piwo

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • do Lidli rzucili Guinessy z widgetem po piątaku, jakby ktoś reflektował.
    ------------------------------------------------
    Hey man, you know I'm really OK
    The gun in my hand will tell you the same

    Komentarz


    • Strona festiwalu lekko zamula, ale bilet udało się kupić – czasu mało, piwa dużo, szkoda tkwić w kolejce

      Zamieszczone przez Esk Zobacz posta
      Kurde, koleś ma gust zupełnie różny od mojego – beczki, słodycz, alkohol…

      Szkoda, że w tym roku nie ma zbiorczego festiwalowego katalogu (przynajmniej on-line), ale tak skacząc po niektórych z wystawców obmyśliłem sobie, że bardzo bym chciał spróbować: grodziskiego z kooperacji Artezana i Birrificio Lambrante, Australian Weizenbocka z Doctora Brew, Phantoma (White IPA) z Kingpina, Kwasu Delty z Pinty, Curry Wurst Saison z Birbanta, Kapitana Drake’a z Browaru Setka i The Box (AIPA) ze Spirifera.
      A że pewnie jak zwykle większości akurat nie będzie, to w rezerwie czekają Specific (IIPA) albo White albo Black IPA z Artezana, Azacca IPA z Doctora Brew, Kwas Gamma z Pinty, Cent Us z Pracowni Piwa, Double Hops, Death & Taxes (ICDA) i No-Mi Hopback Pale Ale z Piwnego Podziemia i ew. pilsenra na amerykańcach z Widawy albo Hausta.
      A w praktyce będzie jak zwykle…
      Lubię sobie jebnąć posta.

      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

      Komentarz


      • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
        Ktoś w piątek wieczorem uderza?
        Bede 19-24
        LEGIA&FC DEN HAAG

        Komentarz


        • Jak wrażenia po festiwalu? Jak się flaga oberszajse na naszym stadionie podobała u folksdojczowego browaru?

          Komentarz


          • Bardzo się nie podobała; były nawet rozmowy z jej właścicielami i inne zakusy, ale ostatecznie…

            Sam festiwal na plusie, chociaż z edycji na edycję coraz więcej złotej, modnej młodzieży w negatywnym tego słowa znaczeniu.

            Co do piw, to nie licząc posiorbywań z czyichś kufli spróbowałem trzy wędzonki: Cyrulika z Profesji (b.pijalny, chociaż wędzonkowatość mogłaby być silniejsza), Australian Weizenbocka z Doctora Brew (najgorsze z piw pitych tego wieczoru, wędzonki ni ciut ciut) i Curry Wurst Saison z Birbanta (kurde, jakbym kiełbasę jadł ). Do tego dwie kwaskowatości: Kwas Delta z Pinty (bardzo fajne, czuć inne posmaki, a nie tylko kwasowatość dla samej kwaskowatości) i Kapitana Drake’a z Browaru Setka (moje pierwsze zetknięcie z piwem typu goose: - Boże, to jeszcze jest piwo - ale fachowcy powiedzieli, ze akurat ten egzemplarz był mało stylowy, bo powinno być kwaśne i słone, a tu były tylko cytryny) i dwa ejle na amerykańcach: No-Mi Hopback Pale Ale z Piwnego Podziemia (chmielone tylko po gotowaniu, przez co mało goryczkowe, ale bardzo świeże i pijalne) i The Box (AIPA) ze Spirifera (porządna, wytrawna AIPA).
            Bekon w karmelu też na duży plus (może poza stosunkiem ilości do ceny).

            Ale najlepszą rzecz zabrałem do domu (po wcześniejszym spróbowaniu z kufla jednego z forumowiczów )

            YETI (Browar Bednary; Oatmeal Rice Pale Ale )



            Czuć wszystko – i słód pszeniczny, i ryż, i amerykańskie chmiele, i goryczkę (niezbyt dużą). Całość bardzo ciekawa i wybitnie pijalna (szkoda tylko, że za 12 zł/but.)
            Lubię sobie jebnąć posta.

            „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
            St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

            Komentarz


            • Zamieszczone przez krajes Zobacz posta
              Jak wrażenia po festiwalu? Jak się flaga oberszajse na naszym stadionie podobała u folksdojczowego browaru?
              Flaga zmieniła właściciela

              Ostatnio edytowany przez casan; [ARG:4 UNDEFINED].

              Komentarz


              • Byłem na Festiwalu każdego dnia. Najfajniej było chyba w sobotę, bo znacznie mniej osób jak w piątek, kiedy były dzikie tłumy i gigantyczne kolejki do niemal każdego stoiska. Piw na próbowałem bardzo wielu, ale... marnie pamiętam jakie konkretnie i które najbardziej przypadły mi do gustu Udana impreza z sympatycznym klimatem.
                Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
                - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
                Zapamiętał.

                Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

                Komentarz


                • Zamieszczone przez casan Zobacz posta
                  Flaga zmieniła właściciela

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez casan Zobacz posta
                    Flaga zmieniła właściciela



                    P.S.
                    A tak przy okazji:
                    Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                    spróbowałem trzy wędzonki: (...) Australian Weizenbocka z Doctora Brew (najgorsze z piw pitych tego wieczoru, wędzonki ni ciut ciut)
                    Jak człowiek w pijanym animuszu myli weizenbocka z rauchenbockiem, to niech się potem nie dziwi, że wędzonki brak.
                    A piwo nie smakowało, bo weizenbocków nie lubię
                    Lubię sobie jebnąć posta.

                    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                    Komentarz


                    • To ten weizenbock miał taki specyficzny smak?
                      Muszę jeszcze raz spróbować, bo nie wiem czy to wina kilku piw wypitych wcześniej, czy piwo może smakować jak woda z wyciśniętymi 2 cytrynami

                      Komentarz


                      • Nie, to takie dziwne to było gose "Kapitan Drake"
                        Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
                        Kapitana Drake’a z Browaru Setka (moje pierwsze zetknięcie z piwem typu goose: - Boże, to jeszcze jest piwo - ale fachowcy powiedzieli, ze akurat ten egzemplarz był mało stylowy, bo powinno być kwaśne i słone, a tu były tylko cytryny)
                        Australian Weizenbock był po prostu nijaki.
                        Lubię sobie jebnąć posta.

                        „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                        St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                        Komentarz


                        • Jak folksdojcze do wiosennego festiwalu zdążą kupić/zrobić nową, to też ją im 'znikniemy'

                          Komentarz


                          • Zamieszczone przez casan Zobacz posta
                            Jak folksdojcze do wiosennego festiwalu zdążą kupić/zrobić nową, to też ją im 'znikniemy'
                            Brodate i wąsate hipstery zapomniały gdzie są z tego festiwalowego roztargnienia.

                            Komentarz


                            • Jakieś ciekawe piwa dyniowe w tym roku wyszły? Ktoś coś poleca, czy raczej to samo co rok temu (Dyniamit i Naked Mummy)?
                              Taki miał dziwny charakter. Tylko raz w życiu sypnął i to był ostatni raz. Starsza siostra uderzyła go w złości, więc pobiegł na skargę do rodziców. Ojciec najpierw zrugał siostrę i dał jej klapsa, a potem jego przełożył przez kolano i waląc w tyłek wymawiał słowa powoli, jedno przy każdym uderzeniu:
                              - Kablowanie to charakter, więc ja zamierzam połamiać ci ten charakter! Możesz pracować kiedyś jako alfons, ale nie pozwolę, żebyś miał charakter dziwki!
                              Zapamiętał.

                              Waldemar Łysiak, "Najlepszy".

                              Komentarz


                              • Piotrek z Bagien
                                "Lubię sobie jebnąć piwo"

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X