Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Piwo

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Browar Żoliborski, po dłuższym okresie przerwy, wraca na „rynek” i ma przyjemność zaprezentować pierwsze piwo z samodzielnym chmieleniem – miał być klasyczny pilsner.
    O stronę graficzną zadbał jak zwykle niezawodny Mat A właściwie o dwie strony, bo po raz pierwszy pojawiła się tez kontretykietka. A co, kto nie idzie na przód, ten się cofa

    Żoliborskie Pilzner (chmiel: Marynka, Lubelski)


    W zapachu wreszcie nie ma ataku drożdży, piana (tradycyjnie) nie powala na kolana, ale jakaś tam jest; mętnawe, ale w granicach przyzwoitości.

    Smak, hmmm, piwo zabutelkowane w połowie lutego i przez pierwsze cztery miesiące w smaku przypominało, może „czeską dziesiątkę” to za dużo powiedziane, ale powiedzmy „Wrocławskie”. Orzeźwiające, lekko wodniste, z delikatna goryczką – takie w sam raz na upały.
    Ale butelka wypita dzisiaj, być może na skutek leżakowania w zbyt ciepłej piwnicy, z lekka przeewoluowała w stronę lagera – stało się jakby treściwsze, uzupełnione o słodowe posmaki.
    W sumie zmiana nie na „gorsze”, tylko na „inne”. Ale może niech dalej już nie ewoluuje

    Na publiczną degustację czeka jeszcze jedno jasne piwko dolnej fermentacji , z założenia miało być mniej klasyczne. Ale premiera musi poczekać na etykietki, które miały być „w tygodniu”

    A jak już trochę buteleczek z etykietkami opróżnię, to i coś dla birofili się pojawi
    Ostatnio edytowany przez księciuniu; [ARG:4 UNDEFINED].
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

    Komentarz


    • W końcu się zebrałem żeby co nieco skrobnąć i powklejać zdjęć z mojej wyprawy do Anglii i na Gibraltar.

      Po przybyciu do domu naszego angielskiego przyjaciela (miejscowość 40 minut pociągiem od Londynu) na początek zostałem poczęstowany

      Hobgoblin Wychcraft - z przykrością muszę stwierdzić że nie jest to najlepszy golden ale ani wyrób Hobgoblina





      potem niezły, łagodny ale z fajną goryczką - The Rev.James





      Thwaites Wainwright - świetny golden ale, jedno z moich ulubionych angielskich piw ze wspaniała kwiatowo-trawiastą chmielowa goryczką. Dla mnie bomba





      Później wizyta w lokalny pubie - przy szosie szerokości 2 jardów - po jednej stronie żywopłot po drugiej las, wioska 3 domki. Ale pub genialny.








      Niestety za długo nie pobyliśmy, a szybciora wypiłem z pompy:

      St. Austell, Tribute Premium Cornish Ale - świetne piwo, słodowo-chmielowe, aksamitne, gładziudkie, nawet nie wiem kiedy wypiłem.

      Butcombe, Gold Bitter - tu mam zgyz, bo piwo w zasadzie mi smakowało, ale jechało starym chmielem (zapach dojrzałego sera)

      Oakham Ales, Citra - lekkie, jak nazwa wskazuje na amerykańskim chmielu czyli cytruski w smaku zapachu i dosyć mocna goryczka, przyjemne.

      A i odwiedziłem jeszcze miejscowe tesco - niezły wybór angielskich ales, z reguły butla po 2 funty, skorzystałem z promocji - kup 4 ales płać za 3. Z ciekawostek widziałem harcore IPA z Brewdoga robione specjalnie dla tesco po ok. 1,70 funta. Piwa brałem w ciemno i top takie których nie piłem wcześniej tak więc fajerwerków nie było.



      Old Hooky - niezły goryczkowy bitter



      Jenning's, Cumberland Ale - po mojemu golden ale, smaczne



      Brakspear, Oxford Gold - kolejne dobre golden ale o świetnej ziołowej goryczce



      Landlord Strong Pale Ale - niby stong, ale w zasadzie klasyczny pale ale - zbalansowany słód z goryczką plus eilowe owocki, ja to lubię




      Na drugi dzień byłem w Londynie na wycieczce, ale nic nie piłem. Zwiedzałem ścisłe centrum, z ciekawości zajrzałem do paru pubów (firmowe - Fullers, Young and Wells), ale cenowo zaczynało się od 4-5 funtów za pintę więc sobie darowałem. Na łopatki rozłożył mnie cena Fullers London Pride w kafejce - 5,95 za pintę.

      spragniony po powrocie trzasnąłem:

      Thwaits Lancaster -świetne, mocno goryczkowe ESB



      Theakston Old Peculier - old ale, strong ale - poprzez posmak winny nie w moim typie aczkolwiek podobno w swojej klasie czołówka




      Tak pokrzepiony mogłem udać się na uroczystą kolację do pubu na drugim końcu wioski, pub był elegantszy od poprzedniego,ale z mniejszą ilością pomp:







      Próbowałem wszystko co było na pompie

      Marlow Brevery Rebelion IPA - typowo wyspiarskie IPA -dosyć mocna goryczka, iglaki, owocki - bardzo dobre

      Marlow Brevery Rebelion Munity - przyjemne real ale

      Fuller's, London Pride -bardzo dobry bitter, bardzo rozpowszechniony w Londynie i na obrzeżach



      A właściciel pubu jest fanem Tottenhamu





      A na Gibraltarze generalnie jest jeden super market gdzie kupiłem:



      W gibraltarskich pubach do picia z beczki nadawał się Fuller's London Pride, Caffreys i John Smith's Extra Smooth Draught (który na upał nadaje się kapitalnie - niezła goryczka, aksamitność, azotowa piana - fajny bitter)

      Z rozczarowań to Guiness Orginal Stout - kiepski, o octowej kwaśności, męczący. No i zrobiłem eksperyment myślowy czy eurolager faktycznie smakuje i gasi pragnienie w upały. Na basenie trzasnąłem sobie Fosters którego ledwo zmęczyłem i ani nie smakował ani ugasił pragnienia. Woda sodowa lekko kwaśna - dno.

      A i wisienka na torcie wieczorny rajd po pubach w ramach wieczoru kawalerskiego z fanami Westhamu - bezcenne.

      Komentarz


      • Jedna krótka uwaga a propos KiK. Świetny lokal, klimat i lokalizację porównywalne ma może tylko Gorączka Złota, ale wiadomo, że ilością nalewaków KiK wygrywa w przedbiegach. Dlatego na pewno będę tam wracał jeszcze nie raz i nie dwa, ale... no właśnie, chyba nie w lato. Nie wiem jak będzie w chłodniejsze dni, ale do tej pory byłem trzy razy, przy raczej wysokiej temperaturze na zewnątrz i napiszę w ten sposób, że poza jednym przypadkiem, kiedy siedziałem centralnie przy drzwiach, ciężko było wytrzymać. Nie chcę oczywiście marudzić (bardziej podrzucam uwagę w dobrej wierze, bo lokal poza tym jest moim absolutnym numero uno ), ale przydałaby się jakaś wydajniejsza klima, bo jak rozumiem, okien z tyłu lokalu otwierać nie można ze względu na mieszkańców kamienicy? Jeśli tak to szkoda, bo chociaż jakiś przeciąg by się zrobił Tak poza tym, według mnie, jeśli chodzi o klimat, lokalizację i wybór, mój absolutny faworyt, a że daleko nie mam, wpadać będę na pewno często jak się trochę ochłodzi
        "Winning is not everything, but making effort to win is." Vince Lombardi

        Komentarz


        • Trooper - Premium British Beer



          Angielski ciemno-bursztynowy Ale, dość dobrze nagazowany z gęstą pianką. W smaku takie jak być powinno czyli gorzkawe ale co dalej ? Szczerze piwo… nijakie. Moc nie rzuca na kolana – 4,7 vol. Kupione w Realu za 10,60 zł i generalnie nie jest warte swojej ceny. Wiadomo jednak, że nie o smak w tym piwie chodzi, chociaż jest to najlepiej sprzedające się piwo ze stajni „Robinsons Brewery”. Przez 8 tygodni sprzedano ponad milion pint !! Dam Trooperowi jeszcze drugą szansę, bo podobno pierwsza warka nie zawsze jest idealna. Na razie jest fajna pamiątka
          Ostatnio edytowany przez Mi(k)e; [ARG:4 UNDEFINED]. Powód: literówki

          Komentarz


          • W którym realu? Nie piłem jeszcze, ale podejrzewam że nie odbiega od setek angielskich bitterów, które mają być goryczkowymi piwami do żłopania (ja lubie). A Niestety angielskie ales są drogie (zwłaszcza dla Polaków) i cena 2 funtów za butle jest normalna nawet w tanim markecie w Albionie... A moc jak na bittera jest dosyć wysoka (znam bittery dobrze poniżej 4%). I to tez mi się podoba że angole z np. 11% ekstraktu nie wyciągają 6% alkoholu co wybitnie obniża smak piwa.

            Komentarz


            • Real na Puławskiej 427. Można jeszcze kupić w Beer Store w Złotych Tarasach, ale tam kosztuje ok 14 zeta. Po degustacji z chęcią poznam Twoją opinię

              Komentarz


              • \Pod koniec sierpnia szykuje się nowa Pinta:

                Dla mnie luty,dla Ciebie maj...

                Komentarz


                • Zamieszczone przez o(L)gierd Zobacz posta
                  Dlatego na pewno będę tam wracał jeszcze nie raz i nie dwa, ale... no właśnie, chyba nie w lato. Nie wiem jak będzie w chłodniejsze dni, ale do tej pory byłem trzy razy, przy raczej wysokiej temperaturze na zewnątrz i napiszę w ten sposób, że poza jednym przypadkiem, kiedy siedziałem centralnie przy drzwiach, ciężko było wytrzymać. Nie chcę oczywiście marudzić (bardziej podrzucam uwagę w dobrej wierze, bo lokal poza tym jest moim absolutnym numero uno ), ale przydałaby się jakaś wydajniejsza klima,

                  Byłem po raz kolejny w czwartek i potwierdzam, straszna duchota - wiatraki pod sufitem zasuwają, tylko powietrza brak .

                  A dla zainteresowanych - od wczoraj w biedrze jasny Paulaner za 2,50
                  Ostatnio edytowany przez padre; [ARG:4 UNDEFINED].
                  Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

                  Komentarz


                  • Zamieszczone przez Mi(k)e Zobacz posta
                    Trooper - Premium British Beer

                    Angielski ciemno-bursztynowy Ale, dość dobrze nagazowany z gęstą pianką. W smaku takie jak być powinno czyli gorzkawe ale co dalej ? Szczerze piwo… nijakie. Moc nie rzuca na kolana – 4,7 vol. Kupione w Realu za 10,60 zł i generalnie nie jest warte swojej ceny. Wiadomo jednak, że nie o smak w tym piwie chodzi, chociaż jest to najlepiej sprzedające się piwo ze stajni „Robinsons Brewery”. Przez 8 tygodni sprzedano ponad milion pint !! Dam Trooperowi jeszcze drugą szansę, bo podobno pierwsza warka nie zawsze jest idealna. Na razie jest fajna pamiątka
                    Oj, nie zgodzę się. Bardzo fajnie i szybko się pije - jak to się mówi mocno sesyjne piwo i po prostu smaczne. Spodziewałem się znacznie gorszego trunku a tu jednak niespodzianka. Cena? Za brytyjskie Ale tyle się płaci - i jest wiele, a w zasadzie mnóstwo tego typu piw dużo gorszych w tej cenie i to w mniejszych butelkach. Jak jeszcze spotkam w sklepie to kupię.

                    Komentarz


                    • Jakby kogoś interesowało, to w Makro C&C Milosław Pilzner po 5,39 za dwupak i Kormoran Mocno Chmielony po 19 zł za pięciopak. Właśnie się nim chmielę

                      To od wewnątrz, bo od zewnątrz przed chwilą chmieliłem kolejną warkę Żoliborskiego Pszenicznego (pierwsza pszenica z samodzielnym chmieleniem – chociaż akurat przy tym piwie chmiel nie jest najistotniejszy).
                      Co prawda w piwniczce jest trochę za ciepło na warzenie, ale nie chce mi się czekać z półtora miesiąca aż się bardziej ochłodzi. Lepiej teraz uwarzyć, a za półtora miesiąca kolejne; to i tak pijalne powinno wyjść

                      P.S. A wcześniej na dziecięcym spacerze zawędrowałem w okolice „Butelek zwrotnych” – leją Odsiecz Wiedeńską
                      Lubię sobie jebnąć posta.

                      „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                      St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                      Komentarz


                      • W Auchanie Wola Park sporo promocji na piwko.
                        Dokładnie masa piwa w tej ich "ofercie tygodnia"(?).

                        Są i beczkowe DABy (51 zł - są jeszcze 2-3 inne beczkowe), Komesy po ok 3,80 zł , względnie po taniości zestawy z pokalem. Troche ciekawszych rzeczy typu Samuel Boston Lager poniżej 4 zł. Do tego dużo sesyjnych piw niższych lotów w bardzo przystępnych cenach.

                        p.s legart niezły raport
                        LEGIA&FC DEN HAAG

                        Komentarz


                        • Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta

                          Co prawda w piwniczce jest trochę za ciepło na warzenie, ale nie chce mi się czekać z półtora miesiąca aż się bardziej ochłodzi. Lepiej teraz uwarzyć, a za półtora miesiąca kolejne; to i tak pijalne powinno wyjść
                          Warzenie w tych warunkach pogodowo-lokalowo-sprzętowych to nie był chyba najlepszy pomysł – w piwnicy skoczyło do 23,5 ‘C, brzeczka 24-25’C. Przez pierwszy dzień „rozgrzane” drożdże zapieprzały jak szalone - mało mi piana z fermentatora nie wyskoczyła, drugiego dnia już zaczęła opadać.
                          A te wszystkie „pszeniczne” posmaki to zależą głównie od tego jak i w jakich warunkach „pszeniczne” drożdże pracują – coś się obawiam, że zamiast bananów i goździków będzie marchewka, kabanosy albo po prostu stara ścierka do podłogi
                          Lubię sobie jebnąć posta.

                          „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
                          St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

                          Komentarz


                          • W Biedronce Paulaner 0,4 L za 2,5 pln, czyli całkiem ładna cena.
                            My kibice z Łazienkowskiej nie poddamy się!

                            Komentarz


                            • Wieści ze świata...

                              "Belgijscy browarnicy przygotowują skargę do Komisji Europejskiej, oburzeni na francuski rząd, który podniósł w tym roku podatek akcyzowy na piwo nawet o 160 proc., ale nie zmienił stawek podatkowych na wino. To dyskryminacja piwa - uważają Belgowie.

                              Wprowadzony na początku 2013 r. we Francji wyższy podatek dotyczy wszystkich piw, które sprzedawane są na terenie tego kraju - zarówno tych produkowanych nad Sekwaną, jak i importowanych zza granicy.

                              Francuski rynek piwa jest w większości kontrolowany przez holenderskie, duńskie i belgijskie browary i to w nich uderzył ten podatek. To problem "swobody przedsiębiorczości" gwarantowanej przez unijne prawo, dlatego wspólnie z inną organizacją zrzeszającą browarników, Brewers of Europe, złożymy skargę do Komisji Europejskiej - powiedział dyrektor Belgian Brewers Sven Gatz.

                              Zarzucił on francuskiemu rządowi, że podwyższył tylko stawkę podatku na piwo, a nie na wino. "Francja chce uzyskać 480 milionów euro dodatkowych przychodów i środki te wykorzystać w profilaktyce zdrowotnej. To oficjalne wyjaśnienie, ale dlaczego jednocześnie rząd francuski chroni wino? Po wprowadzeniu nowego podatku szklanka pilsa jest opodatkowana 10 razy wyżej niż kieliszek wina, a w przypadku piw klasztornych nawet 16 razy wyżej" - dodał Gatz.

                              Belgia, która słynie z ważenia jednych z najlepszych w Europie piw, rocznie produkuje 20 mln hektolitrów, z czego eksportuje 11 mln hektolitrów, w tym 3,5 mln hektolitrów właśnie do Francji."

                              Komentarz


                              • Panowie mam takie małe pytanie do specjalistów których jest tutaj dość sporo

                                mianowicie mam koleżkę który od dłuższego czasu jest zajarany regionalnymi piwami i jest stałym bywalcem Warszawskiego szlaku piwnego. jednak mimo całej sympati do piwa brakuje mu warsztatu merytorycznego, i chce mu sprawic na urodziny jakiś ciekawy leksykon czy jakieś inne poważnie opracowanie dotyczące piwa
                                i pytanie do was czy znacie jakąś pozycje wartą polecenia która zawierała by jak najwięcej merytorycznej wiedzy?

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X