Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Piwo

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #16
    Heh !!!
    W takim temacie - jak w domu !
    I jak się miło rozpoczął (obrazek znaczy ładny bardzo).
    Wojtusia, Grubego i innych "innowierców" trza tylko przysposobić i... jak w domu.




    Kurka dylemat mam.
    Wyjazd do Poznania o jakiejś nieludzkiej godzinie (5.30 ). Kłaść się, zasnąć jak osesek i ryzkować, że nie się nie obudzę na czas, czy może nie kłaść się, i wybrać mniejsze zło. Upojenie alkoholowe znaczy.
    Tak źle i tak niebezpiecznie.

    Pzdr
    Lechia Gdańsk - precz z komuną !

    Komentarz


    • #17
      Foxx – może i ja na tatusia nadaje się średnio – ale debiut na meczu piłkarskim w wieku trzech miesięcy – dziecku zapewniłem... A to nie byle co...

      Była to zresztą moja pierwsza i ostatnia wizyta na Lechii, w czasie której – piwa – nawet nie powąchałem...

      Ale dla dziecka – warto było... Pięknie rozpoczęty życiorys...

      MaxyM - rum, mówisz ?!

      Kojarzy mi się z pierwszym "błeeee" po alkoholu...

      Ze sześć lat miałem

      Gdański - nie kłaść się - ale po drodze do - wyhamować...

      Tak tak - wiem, że to niemożliwe
      OLD FASHION MAN CLUB

      Komentarz


      • #18
        ja przed naszym Poznanskim Chorem nie spalem cala noc, a potem przewalilem przez organizm ok 6-7 Kro(L)i
        skutek byl taki, ze jak wszyscy dopingowali, ja stalem w rogu sektora i trzymalem sie za napierdalajacy leb...
        pod rozwage

        Komentarz


        • #19
          Zamieszczone przez Pawełek
          Tak tak - wiem, że to niemożliwe
          Otóż da się ! Sprawdzone :/

          Ostatnio tak mam, że kilka 0,5 l złocistego płynu, do tego i koniec. Jak "amen" koniec

          Chyba to wiek. Panie mają przekwitanie, maczos - przejaranie.
          Lechia Gdańsk - precz z komuną !

          Komentarz


          • #20
            Zamieszczone przez ems
            ja przed naszym Poznanskim Chorem nie spalem cala noc, a potem przewalilem przez organizm ok 6-7 Kro(L)i
            skutek byl taki, ze jak wszyscy dopingowali, ja stalem w rogu sektora i trzymalem sie za napierdalajacy leb...
            pod rozwage
            Właśnie, właśnie... O to chodzi..

            Jednak lepsze to, niż zaspać.

            Trudno - piję...
            Lechia Gdańsk - precz z komuną !

            Komentarz


            • #21
              Mnie to się to podoba:
              "Kibice"
              Poruszamy tu wszystkie sprawy związane z kibicowaniem.
              Ostatni post : piwo.



              PDW
              "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
              Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
              Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
              Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
              "
              Janusz Waluś - czekaMY!

              Komentarz


              • #22
                Zamieszczone przez Jaco
                Mnie to się to podoba:
                "Kibice"
                Poruszamy tu wszystkie sprawy związane z kibicowaniem.
                Ostatni post : piwo.



                PDW
                Maruda
                "Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."

                Komentarz


                • #23
                  Zamieszczone przez Pawełek
                  MaxyM - rum, mówisz ?!

                  Kojarzy mi się z pierwszym "błeeee" po alkoholu...

                  Ze sześć lat miałem
                  To ja wcześniej zacząłem, miałem 4 latka jak mi mama urodziny wyprawiła.

                  Poszła odprowadzić gości do drzwi ze mną, co zajęło jej dosłownie minutę...
                  Jak zamknęła drzwi to mnie nie było...
                  Znalazłem się po trzech minutach...
                  Leżałem w szafie z beee na odświętnej koszuli lub sweterku.

                  Jak wykazało śledztwo i rekonstrukcja zdarzeń...
                  Wykorzystałem chwilową nieuwagę mamy, by podlecieć do stołu i sprawdzić co tak dziadek ze swoim bratem pili...
                  Dobrze, że prawie nic nie było w środku...

                  Byłem urwis straszny, wyrywałem się zawsze ze swojego mobilu... Raz się wyrwałem przy Browarach Warszawskich i wywaliłem szczęką o chodnik - 4 zęby kaput.
                  Całe dziecinstwo mówiłem - scur, scotka, socek...

                  Pozdrawiam

                  Komentarz


                  • #24
                    Panie Jacku - chyba nikt nie ma wątpliwości, że to integralny element kibicowania?
                    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

                    Komentarz


                    • #25
                      I tak się zastanawiam... Bo wcześniej jakoś mi to do głowy nie przyszło.
                      Zęby wypadły, bo przy Browarze się wyrwałem... Musze się mamy spytać w którą stronę chciałem biec.

                      Przeznaczenie...

                      Komentarz


                      • #26
                        Zamieszczone przez Foxx
                        Panie Jacku - chyba nikt nie ma wątpliwości, że to integralny element kibicowania?
                        Oj tak, tak. Wszak zdarza, że piwo weźmie górę nad kibicowaniem, a odwrotnie, hmmm... to chyba mało prawdopodobne.

                        Komentarz


                        • #27
                          Zamieszczone przez MaxyM
                          I tak się zastanawiam... Bo wcześniej jakoś mi to do głowy nie przyszło.
                          Zęby wypadły, bo przy Browarze się wyrwałem... Musze się mamy spytać w którą stronę chciałem biec.

                          Przeznaczenie...
                          Po prostu zęby zjadłeś przy Browarach Warszawskich..
                          "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
                          Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
                          Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
                          Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
                          "
                          Janusz Waluś - czekaMY!

                          Komentarz


                          • #28
                            Zamieszczone przez Adam-oldboy
                            Zamieszczone przez Foxx
                            Panie Jacku - chyba nikt nie ma wątpliwości, że to integralny element kibicowania?
                            Oj tak, tak. Wszak zdarza, że piwo weźmie górę nad kibicowaniem, a odwrotnie, hmmm... to chyba mało prawdopodobne.
                            A jak ktoś "polegnie" w drodze na mecz, to kto jest "górą"
                            "Obelgi - to argument tych, którzy nie mają argumentów."

                            Komentarz


                            • #29
                              Zamieszczone przez Q_(L)
                              Zamieszczone przez Adam-oldboy
                              Zamieszczone przez Foxx
                              Panie Jacku - chyba nikt nie ma wątpliwości, że to integralny element kibicowania?
                              Oj tak, tak. Wszak zdarza, że piwo weźmie górę nad kibicowaniem, a odwrotnie, hmmm... to chyba mało prawdopodobne.
                              A jak ktoś "polegnie" w drodze na mecz, to kto jest "górą"
                              Ochrona...

                              Komentarz


                              • #30
                                Zamieszczone przez Q_(L)
                                Zamieszczone przez Adam-oldboy
                                Zamieszczone przez Foxx
                                Panie Jacku - chyba nikt nie ma wątpliwości, że to integralny element kibicowania?
                                Oj tak, tak. Wszak zdarza, że piwo weźmie górę nad kibicowaniem, a odwrotnie, hmmm... to chyba mało prawdopodobne.
                                A jak ktoś "polegnie" w drodze na mecz, to kto jest "górą"
                                Wtedy... Najczęściej kac.

                                Komentarz

                                Pracuję...
                                X