Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Atmosfera na Legii w przeszłości

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Atmosfera na Legii w przeszłości

    Temat adresowany glownie do starszej czesci uzytkownikow tego forum.Mecze Legii z lat 70/80-tych,poczatku 90-tych, ktore utkwily Wam w pamieci,atmosfera jaka panowala w tym czasie na trybunach,jakies ciekawe historie,ta cala otoczka....Na forum w ogromnej przewadze sa mlodzi kibice ktorzy nie pamietaja tych czasow(ja rowniez sie do nich zaliczam) i chetnie poczytliby pewnie jak to dawniej bywalo. Mam nadzieje,ze sa wsrod nas tacy,ktorzy pamietaja tamte czasy i zechca chociaz w kilku zdaniach podzilic sie z nami tym co pamietaja z tego okresu....

  • #2
    No nie wiem czy lepiej... Płot niższy, drewniane ławki, szale-barwówki - niekiedy nieprawdopodobnych rozmiarów, psy na trybunach, flagi zbliżone jakością i rozmiarami do większości wyjazdowych fan Wisły... Moj debiut na Legii do połowa lat 80 - wówczas jeszcze z opiekunem, czyli moim wujkiem. Nie ma żadnego porównania jeżeli chodzi o doping, nie wspominając o oprawie, której poza papierem toaletowym nie było wcale. Jakos nie moge sobie przypomniec, zeby po przegranych meczu były brawa. Raczej gwizdy i "złodzieje". Kibice... Młyn to była elita. Chociaz akurat ja jak tam dotarłem, to nikt nie wyganiał za "brak zasług". No i w porównaniu z dzisiejszymi czasami był on dużo mniejszy. Na otwartej sie siedziało - na ławeczkach oczywiście, a wsrod siedzacych sporo bylo konsumentow napojow wyskokowych. Po prostu duzo latwiej bylo wniesc rozgrzewacz, a i pomyslowosc ludzka nie zna granic. Awantury... Na pewno latwiej bylo dostac pala. Nie dziwota zreszta, jak mendy ustawialy sie miedzy sektorami. Zreszta moze namówię jedną osobę do opisania meczu z Dinamo Tbilisi w UEFA - to byla istna makabra, ktora trudno sobie wyobrazic. A z tych co bylem swiadkiem - ciekawie bylo na finale PP pomiedzy Miedzia a Górnikiem. Z przyjezdnych glęboko wbili mi sie kibole Jagiellonii. Zrobili taki najazd na Warszawe, ze głowa mała. Słabo orientowałem się wtedy w kibicowskich klimatach ale co pamiętam: Jaga wtedy miala bardzo dobra i przede wszystkim liczna ekipę, duzo slyszalo sie o Lechii, Slasku, o naszych sasiadach zza miedzy do 93 nie slyszalem wcale, derby zastepowaly nam spotkania z Łodzią gdzie i frekwencja, i atmosfera była wyjątkowa. Tragedia były czasy Etmanowicza. Wówczas na boisku klepali nas prawie wszyscy, II liga zaglądała w oczy, a na trybunach tez nie było duzo lepiej... Rok 93 to taka data graniczna - i dla pilkarzy, i dla kibiców. Zaczęło się nowe. No ale to już czasy "nowożytne"...

    Komentarz


    • #3
      Rzeczywiscie troszeczke inaczej to kiedys wygladalo , moj pierwszy mecz na Legii to 1970 rok , mecze ogladalo sie na siedzaco,z oprawy to byly serpentyny czasami jakas petarda albo swieca dymna na boisku. jesli chodzi o doping to wcale nie byl taki zly, Zyleta to byl jeden sektor (srodkowy obecny York) ale scisk tam byl niemilosierny ,po kazdym meczu czulo sie bol bioder . We wczesnych latach siedemdziesiatych po meczu caly tlum wracal srodkiem ulicy az do Ambasady Amerykanskiej a po drodze odbywaly sie walki z milicja (niezle bylo po meczu z PAOK Saloniki). Sporo bylo psow na stadionie ale jesli chodzi o wejscie na mecz to bylo o niebo lepiej, kasy i bramki byly wszystkie otwarte,mogles przyjsc 15 min przed meczem i pomimo 20 tys. ludzi spokojnie zdazyc.
      Jesli chodzi o kibicow druzyn przyjezdnych to niezle sie zaprezentowal Lech i Arka po wejsciu do pierwszej ligi.Na wyjazdy jezdzilo sie pociagami w ilosci podobnej co teraz no moze troche mniej bo byly tez mecze ze jezdzilismy w 30-50 ale Legia jezdzila zawsze i wszedzie.Kiedys wybralem sie do Krakowa na mecz z Wisla ,nazwali to pozniej Pociag Grozy, czytalem w zeszlym roku o tym wyjezdzie w NL ale opis mijal sie z prawda
      Milicja na calej trasie miala za zadanie nas do Krakowa nie dopuscic ale pomimo zatrzymania w Skarzysku ponad 30 osob w Kielcach ponad 200 (jesli dobrze pamietam) i w Krakowie kolejnej grupy , dotarlismy i nie byl to jeden kibic jak napisali w NL ale bylo nas okolo 30,a poza tym to wiem na 100% , bardzo duzo osob nie zostalo zatrzymanych ale i nie dojechalo do Krakowa . A tak na marginesie to wtedy z Wisla byla moze nie zgoda ale na pewno pakt o nie agresji i na meczu siedzielismy obok nich.

      Komentarz


      • #4
        [quote="Lolek"]No nie wiem czy lepiej... Płot niższy, drewniane ławki, szale-barwówki - niekiedy nieprawdopodobnych rozmiarów, psy na trybunach,

        Kiedys na meczu Z Gornikiem sedzia Suchanek (z Krakowa zreszta) pokazal czerwona kartke Kaziowi Deynie i wtedy bardzo duzo tych drewnianych lawek polecialo na boisko w akompaniamencie kilkuset butelek

        Komentarz


        • #5
          Na wyjazdy jezdzilo sie pociagami w ilosci podobnej co teraz no moze troche mniej bo byly tez mecze ze jezdzilismy w 30-50 ale Legia jezdzila zawsze i wszedzie.
          No ten fragment mnie zaciekawil. Kiedys czytalem dyskusje starych kiboli ŁKS i był tam taki fragment, ze Legia po zabójstwie Mariusza przez 4 sezony nie pojawiła sie w al. Unii. Tego akurat okresu nie sięgnę pamięcia, a nie mam dostępu do statysyk wyjazdowych z tamtego czasu...

          Komentarz


          • #6
            Przeciez do Lodzi to rzut beretem i latwy dojazd , ale pamietam ze raz kiedy nas zaatakowali po przyjezdzie ,gonila nas z kumplem ,spora banda
            i wygladalo to calkiem nie za ciekawie,a wiec uprawiamy z kolesiem sprint po centrum a tu nagle zatrzymuje sie taki osobowy Zuczek, drzwi sie otwieraja a w srodku Tadzio Nowak i krzyczy Legia? wskakujcie i tym sposobem wybawil nas z opresji.Na meczu siedzielismy incognito z kibicami LKS-u ale nie w mlynie tylko tam gdzie pikniki,w calym tym zamieszaniu stracilem kurtke , mecz byl wieczorem i bylo bardzo zimno,
            trzeslem sie jak galareta,jak Legia strzelila bramke to my do gory tak ze wszyscy dookola wiedzieli ze jestesmy z Warszawy,byly docinki pod naszym adresem ale na wesolo (zadnych rekoczynow) a jeszcze nam wodki dali na rozgrzewke bo wygladalismy jak murzyni na Syberi.

            Komentarz


            • #7
              Harcerz, fajnie się czyta twoje opowiadania bez kitu wciagneły mnie maksymalnie, jak coś sobie jeszcze przypomnisz to napisz...

              Komentarz


              • #8
                Zamieszczone przez MaxyM
                Harcerz, fajnie się czyta twoje opowiadania bez kitu wciagneły mnie maksymalnie, jak coś sobie jeszcze przypomnisz to napisz...
                Czas robi swoje a o suchym pysku to mi pamiec szwankuje

                Komentarz


                • #9
                  Swietne te opowiadania, wrzucajcie takie teksty co jakis czas bo nikt z nas, malolatow nie pamieta tych czasow. Uwielbiam takie historie.

                  Komentarz


                  • #10
                    Zgadzam sie ze b.dobrze sie to czyta wiec moze jakis presing na Harcerza wywrzemy to zacznie cos wiecej pisac

                    ja kiedys jak bylem maly brzdac,, 9 lat to tata mnie zabral na mecz...
                    Byl to baltyk gdynia bo tam mieszkalem 8o ale to raczej nie bedzie ciekawe chociarz jak by sobie przypomniec to sporo mozna opowiedziec..

                    Komentarz


                    • #11
                      jeszcze jeszcze jeszcze jeszcze jeszcze jeszcze opowiadajcie !!!
                      (L)

                      Komentarz


                      • #12
                        Troche jeszcze pamiętam z lat 80-tych, ale że byłem wtedy mały brzdąc, to wspomnienia te są szczątkowe i zapewne mocno zniekształcone.
                        Pierwsze , co sobie przypominam, to grupy MO i wojska chyba też, porozsiewane po całych trybunach, zwłaszcza na odkrytej . Żyleta to oczywiście był tylko środkowy sektor (ze względu na reklamę żyletek rzecz jasna) i nikt niepowołany :> się tam nie pchał; można powiedzieć, że niektórzy mieli tam "karnety" , kilku chłopaków z najstarszych klas mojej podstawówki tam było, ale ogólnie to był wielki zaszczyt tam się załapać dla nich. 2 sąsiednie sektory też były gorące, ale tam już było wiecej "widzów". Niemniej tam też sięnie pchałem
                        Z tego, co mi sięwydaje, to jeszcze ze 20 lat temu nie było tak "zorganizowanego" i grupowego bluzgania, każdy puszczał jakąś wiąchę od siebie, full spontan niemalże, chociaż brzydkie piosenki :> już się pojawiały. Ze 20 lat temu było jeszcze "Sędzia kalosz!", ale już w zaniku, a wchodziło "Sędzia ch...!" Pierwszy mecz, jaki pamiętam, z Widzewem, to był ostatni występ Bońka na Łazienkowskiej i chociaż na sam klub nie było bluzgów (kosy chyba nie było wtedy jeszcze?), ale co i rusz ktoś "nadawał" na Bońka - ty rude to, tamto. Nie znałem tych słów :> Kojarzę jeszcze szczątkowo piosenki o Arce, no w sumie dosyć brzydkie z ,,Nie, nie, nienawidzę Arki.." na czele. No i piosenki na Jaruzela np. "13 grudnia roku pamiętnego wykluła się WRONa z jaja czerwonego..."itd i piosenka o Mariuszu na tą sama melodię. I jeszcze "Dzisiaj rano do sedesu wpadł mi znaczek RTSu i coś tam dalej (potem "RTSie rTSie [a może ŁKSie?] - co ty robisz w tym sedesie?" i dalej coś tam...
                        może ktoś mi podpowie? :>
                        Kiedyś na meczu z Górnikiem (Zabrze chyba?) na krytej wstał jakiś stary klient i zaczał się drzeć " GÓÓÓRNIK TO POTEĘĘGA!!" - moment konsternacji na trybunach - " .....DO KOPANIA WĘGLA!" no i wszystko jasne! '8
                        Pamiętam też, ze sektor gosci to był po prostu kawałek łuku od Łazienkowskiej, nieogrodzony, tylko MO odgradzało obie grupy od siebie
                        Dodatkowo w przerwie sporo wiary przełaziło złośliwie z jednego łuku na drugi tak, żeby być za bramką gości.
                        Jakoś tak od 87 pojawiło się na stadionie sporo skins, oczywiście na meczu fleki na pomaranczową stronę i bywało pomarańczowo :>

                        Szaliki, szaliki. Mi nie miał kto zrobić, ale gdzieś tak koło 85/86 ojciec kupił 2 takie długaaśne barwówki, które pewnie widzieliście na "Piłkarskim Pokerze". Szaliki takie mimo wszystko to też było coś i z jednego zostałem skrojony w podstawówce przez starszego kibica, ale drugi mam do dzisiaj (Lakers udzielał w nim wywiadu TVN, hehe)
                        podpis cyfrowy <--------
                        ================
                        Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

                        Komentarz


                        • #13
                          Przeciez do Lodzi to rzut beretem i latwy dojazd
                          Podejrzewam, ze mieli na myśli grupy zorganizowane, które nie siadały na partyzanta. Mariusz to początek lat 80... Roku dokładnie nie pomnę, ale na pewno było to po pamiętnym wyjeździe na Widzew, kiedy ŁKS robił co chciał na stadionie RTS - z niemiłym zresztą skutkiem dla naszej ekipy wyjazdowej...

                          Pierwszy mecz, jaki pamiętam, z Widzewem, to był ostatni występ Bońka na Łazienkowskiej i chociaż na sam klub nie było bluzgów (kosy chyba nie było wtedy jeszcze?), ale co i rusz ktoś "nadawał" na Bońka - ty rude to, tamto.
                          Heh, zgody z Widzewem też nigdy nie było. Trzeba wziac poprawke, ze w tamtym okresie Widzew to była piłkarska potęga, natomiast kibice jako kibice nie liczyli się wcale. Czego np. nie można powiedziec o Arce... No i jak zauwazyles, bluzgało się duzo mniej...

                          I jeszcze "Dzisiaj rano do sedesu wpadł mi znaczek RTSu i coś tam dalej ("RTSie rTSie [a może ŁKSie?] - co ty robisz w tym sedesie i dalej coś tamm
                          Ścislej: "Dzisiaj rano do sedesu, wpadł mi znaczek ŁKSu, wcale po nim nie płakałem, tylko jeszcze go dosrałem. ŁKSie, ŁKSie, czy ci dobrze w tym sedesie. Oczywiscie, alez tak! Tylko mi Widzewa brak!". Mam nadzieje, ze niczego nie przekrecilem... Tak dawno nie slyszalem tej piosenki.

                          Komentarz


                          • #14
                            Zamieszczone przez Lolek
                            [. ŁKSie, ŁKSie, czy ci dobrze w tym sedesie. Oczywiscie, alez tak! Tylko mi Widzewa brak!". Mam nadzieje, ze niczego nie przekrecilem... Tak dawno nie slyszalem tej piosenki.
                            O, ho: dokładnie!!
                            podpis cyfrowy <--------
                            ================
                            Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

                            Komentarz


                            • #15
                              Zamieszczone przez Raffi
                              Troche jeszcze pamiętam z lat 80-tych, ale że byłem wtedy mały brzdąc, to wspomnienia te są szczątkowe i zapewne mocno zniekształcone.
                              Pierwsze , co sobie przypominam, to grupy MO i wojska chyba też, porozsiewane po całych trybunach, zwłaszcza na odkrytej . Żyleta to oczywiście był tylko środkowy sektor (ze względu na reklamę żyletek rzecz jasna) i nikt niepowołany :> się tam nie pchał; można powiedzieć, że niektórzy mieli tam "karnety" , kilku chłopaków z najstarszych klas mojej podstawówki tam było, ale ogólnie to był wielki zaszczyt tam się załapać dla nich. 2 sąsiednie sektory też były gorące, ale tam już było wiecej "widzów". Niemniej tam też sięnie pchałem
                              Z tego, co mi sięwydaje, to jeszcze ze 20 lat temu nie było tak "zorganizowanego" i grupowego bluzgania, każdy puszczał jakąś wiąchę od siebie, full spontan niemalże, chociaż brzydkie piosenki :> już się pojawiały. Ze 20 lat temu było jeszcze "Sędzia kalosz!", ale już w zaniku, a wchodziło "Sędzia ch...!" Pierwszy mecz, jaki pamiętam, z Widzewem, to był ostatni występ Bońka na Łazienkowskiej i chociaż na sam klub nie było bluzgów ( kosy chyba nie było wtedy jeszcze?), ale co i rusz ktoś "nadawał" na Bońka - ty rude to, tamto. Nie znałem tych słów :> Kojarzę jeszcze szczątkowo piosenki o Arce, no w sumie dosyć brzydkie z ,,Nie, nie, nienawidzę Arki.." na czele. No i piosenki na Jaruzela np. "13 grudnia roku pamiętnego wykluła się WRONa z jaja czerwonego..."itd i piosenka o Mariuszu na tą sama melodię. I jeszcze "Dzisiaj rano do sedesu wpadł mi znaczek RTSu i coś tam dalej (potem "RTSie rTSie [a może ŁKSie?] - co ty robisz w tym sedesie?" i dalej coś tam...
                              może ktoś mi podpowie? :>
                              Kiedyś na meczu z Górnikiem (Zabrze chyba?) na krytej wstał jakiś stary klient i zaczał się drzeć " GÓÓÓRNIK TO POTEĘĘGA!!" - moment konsternacji na trybunach - " .....DO KOPANIA WĘGLA!" no i wszystko jasne! '8
                              Pamiętam też, ze sektor gosci to był po prostu kawałek łuku od Łazienkowskiej, nieogrodzony, tylko MO odgradzało obie grupy od siebie
                              Dodatkowo w przerwie sporo wiary przełaziło złośliwie z jednego łuku na drugi tak, żeby być za bramką gości.
                              Jakoś tak od 87 pojawiło się na stadionie sporo skins, oczywiście na meczu fleki na pomaranczową stronę i bywało pomarańczowo :>

                              Szaliki, szaliki. Mi nie miał kto zrobić, ale gdzieś tak koło 85/86 ojciec kupił 2 takie długaaśne barwówki, które pewnie widzieliście na "Piłkarskim Pokerze". Szaliki takie mimo wszystko to też było coś i z jednego zostałem skrojony w podstawówce przez starszego kibica, ale drugi mam do dzisiaj (Lakers udzielał w nim wywiadu TVN, hehe)
                              Tak na prawde to z szalikami pierwszy raz na Legii pokazali sie kibice Holenderscy w 1970 roku i od tego sie zaczelo, ja paradowalem w szaliczku od jakiegos 1974, nie bylo szalikow w sprzedazy tylko babcie ,ciotki robily to na drutach,ja mialem ciotke co chalupniczo robila swetry na maszynie tak ze nie mialem klopotu.
                              Wojsko rzeczywiscie bylo porozsadzane na otwartej ale raczej zadnego klopotu z nimi nie bylo bo w nic sie nie wtracali.
                              Po zamachu na wloskiego polityka Aldo Moro popularna byla piosenka
                              "Sedzia ty zmoro, ty zginiesz jak Aldo Moro, w leb i po krzyku i znajda cie w bagazniku"

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X