Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Wasze picie przed meczem

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Wasze picie przed meczem

    chodzi mi o to czy mieliscie z tego powodu jakies wpadki z ochrona w kasach jak wchodziliscie na mecz mocno wstawieni.Ja raz mialem taka przygode ze bylem niezywy mozna powiedziec i tylko kumple mnie podtrzymywali kiedy ochroniarz z dalszej odleglosci mnie zobaczyl od razu podbiegl i powiedzial ze nie wejde ,ja juz nie wiedzialem co sie dzieje ale kumpel powiedzial ze zostaje ze mna i jakims bocznym wejsciem dostalismy sie na trybuny +bylo to ze zawyzylem frekwncje jednak nie pomoglem zbytnio w dopingu bo bylem bardzo zmeczony ale z tego co kumpel mi opowiadal to probowalem chociaz '8

  • #2
    hmmmm tylko raz... przed meczem bodajze z Leczna... psy spisaly mnie i kumpli za picie w miejscu publicznym.... bylo to jakies 100 metrow przed wiaduktem...

    zreszta ja malo pije '8 :>
    ________________________________________

    _______________________________________
    mnie tu nie ma

    Komentarz


    • #3
      Ta kiedys przed meczem zrobilismy po butlece nalewki za 5.50 i jeden kolega nie wytrzymal cisnienia, zaczal sie wydzierac pod bramkami, ochrona juz wiedziala co z nim zrobic. Wyjebali go, ale on dzielnie pozyczyl od kumpla hajsy i polecial po drugi bilet
      Za drugim podejscie tez go wyjebali, bilet mu podarli, ale nic to polecial kupil drugi, skonczylo sie ze psy go wziely pod torwar i musial caly mecz przesiedziec w lodowce.
      Ja to widze i non stop z tego szydze!

      Komentarz


      • #4
        nie wiem czy to ten sam ale kiedys tez taka opcje widzialem... typ stal pierwszy w kolejce wchodzi za chwile ochrona go wyprowadza... no to potem zbieral od innych na bilet... kupil wchodzi no i znow wylatuje... czy potem sie pojawil tego juz nie wiem...
        ________________________________________

        _______________________________________
        mnie tu nie ma

        Komentarz


        • #5
          Jezeli juz to przed meczem wypijam symbolicznie 2-3 piwka, a pije po meczu. Moze mnie "zjedziecie:, ale w 100% popieram nie wposzczanie na obiekt ludzi nie mogacych sie utrzymac na wlasnych nogach. Pamietam jeden mecz gdzie wszyscy walili wode. To byl Spartak, no ale wtedy to byla samoobrona przed zamarznieciem .
          PIJ KROLEWSKIE BEDZIESZ WIELKI

          Komentarz


          • #6
            ja na meczu z Wisla tzn. moj kumpel byl troche wstawiony tzn bardzo nawet ale trzymal sie na nogach nie trzeba bylo go prowadzic, ale bylo widac po twarzy ze jest nawalony! poszedl i wchodzi ochorona go puscila ale policjant zabral mu bilet i kazal spierdalac ze stadionu bo nie zostanie wpuszczony i niestety moj kumpel tego meczu nie obejrzal na stadionie tylko w Zrodelku ! ale sam sobie winien jest bo nawet my go ostrzegalismy i Bosman mu powiedzial bo jak kupowal szalik to zeby wytrzezwial, bo dzis ma byc szczegolna kontrola trzezwosci! wiec sam sobie jest winien bo dalej pil az do rozpoczecia meczu eh...
            Walczyć Trenować Warszawa musi Panować !

            Komentarz


            • #7
              Zamieszczone przez Aigel
              Jezeli juz to przed meczem wypijam symbolicznie 2-3 piwka, a pije po meczu. Moze mnie "zjedziecie:, ale w 100% popieram nie wposzczanie na obiekt ludzi nie mogacych sie utrzymac na wlasnych nogach. Pamietam jeden mecz gdzie wszyscy walili wode. To byl Spartak, no ale wtedy to byla samoobrona przed zamarznieciem .
              wręcz przeciwnie. jak ktoś jest tak najebany ze nie wie co się dzieje to lepiej zeby siedział gdzieś w domu a nie na stadionie.

              Komentarz


              • #8
                Ja to spokojnie ze 2 piwka. Fajnie jest jak się zapali ... przed i w czasie meczu.
                NATO(L)IN ZAWSZE Z LEGIĄ!!!

                Komentarz


                • #9
                  nie nooo..
                  Ja to tam przed meczem to nie-za-specjalnie, bo potem sie sikac, że tak apowiem kulturalnie, chce. NO a w trakcie... czemu nie??
                  Ja tam nigdy nie wprowadzam, ale typki ktore stoją koło mnie zazwczyaj zawsze coś mają... wkręty meczowe sa najlepsze)
                  Ale i tak wolę świętować!
                  Czekając na dzień w którym spełnią się marzenia nie chcę być tym, co nie ma nic do powiedzenia
                  /Chillout squad/

                  Komentarz


                  • #10
                    Przed meczem jak najbardziej... tylko trochę... po meczu... :krol:
                    Legia Varsovia - semper invicta...

                    Urodzić się białym to duma i zaszczyt...

                    Komentarz


                    • #11
                      Przez meczem więcej niż 2 piwek raczej nie wypijam. Nie lubię być nawalonym na meczu. Z ochroną nigdy nie miałem problemów - bo zawsze zamykam gębę i nic nie mówię jak wchodzę na stadion. :>

                      Komentarz


                      • #12
                        Zasadniczo przed meczami nie piję.
                        Raz mi się zdarzyło ale to przez zaliczone egzaminy, poszedłem na derby i zamiast 22 zawodników, oglądałem 44 – bez sensu. 8o

                        Komentarz


                        • #13
                          Ja to teraz przed meczem raczej symbolicznie... "3 strzeliłem". Kiedyś za to zdażało sie, że jak przyjeżdżałem na Legię z Chełma (255 km od stolicy) to w pociągu były niezłe popijawy. Pamiętam że na meczu z Vicenza, kumpel przespał cały mecz na Żylecie. Byla jeszcze sytuacja ze towarzystwo bylo tak nachlane ( przed meczem z Wisla 1:2 w W-wie), ze do W-wy nie dojechalismy, bo nas antyterrorka wysadzila w Otwocku i przymkneli na 24h. Teraz pijam wieksze ilości trunków, tylko po meczu,chyba z tego powodu że jestem lekko przesądny...

                          P.S Witam na Forum po dłuższej przerwie
                          Jedno piwo- to nie piwo, dwa piwa- to jak pół piwa, 4 piwa to jak jedno- a na jedno nie opłaca sie iść

                          Komentarz


                          • #14
                            my to zasadniczo przy kadzej eskapadzie czy to w pociagu czy w samochodzie zawsze picie palenie
                            MY WARSZAWSCY FANI WIECZNIE NAJEBANI...

                            raz , na górniku łęczna kolezka musiał wejsc na łuk , ale rozkręcał wtedy dymy z ochroną na łuku z kolezkami z grochowa

                            "..W faktach, na Wiertniczej wyleciał majk pułapka"


                            http://www.youtube.com/watch?v=NpVmTkVk1Ow

                            Komentarz


                            • #15
                              ja tam piwko do trzech przewaznie pije, wole swietowac po meczu, a co do przypalow z ochrona to nie trzeba byc pijanym zeby wyjebali za picie
                              mi sie zdazylo przed amica 3 albo 4 lata temu, nie pameitam juz, z kumple pili przy rozdrozu ja sie spoznilem i dojechalem do nich, kupilem sobie jedno piwo, wypilem, oni wywalili srednio po 1,5 wina i oni weszli a mnie sku :* syn cofnol na bramce i zajebal ID, odrazu sie pies przypultal i nie bylo gadki, kasy juz nie mialem wiec sie wkrecilem na zakole...

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X