Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Hadaj - Spiker z Łazienkowskiej

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • arni87
    odpowiedział(a)
    taki filmik wykopałem




    Zostaw komentarz:


  • Kijek
    odpowiedział(a)
    http://forum.legionisci.com/showthre...14917&page=131

    Zostaw komentarz:


  • R.
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez klinton Zobacz posta
    O co chodzi z akcją #stasiakout? Czym konkretnie podpadł?

    Osobiście typa nie trawię i uważam, że jest zbędny w klubie.
    Zapewne o jego pewien występ na pewnym koncercie i to co tam powiedział o pedalstwie.

    Zostaw komentarz:


  • klinton
    odpowiedział(a)
    O co chodzi z akcją #stasiakout? Czym konkretnie podpadł?

    Osobiście typa nie trawię i uważam, że jest zbędny w klubie.

    Zostaw komentarz:


  • badoom
    odpowiedział(a)
    Poprawcie literówkę w nazwie tematu bo razi.

    Zostaw komentarz:


  • Stout
    odpowiedział(a)
    On coś zażywa ?

    Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka

    Zostaw komentarz:


  • arni87
    odpowiedział(a)
    Hadaj został właśnie kierownikiem drużyny KTS Weszło.
    Oprócz transferów zawodników, w zimie doszło do jeszcze jednego ciekawego wzmocnienia. Na kierownika drużyny KTS-u Weszło mianowany został Wojciech Hadaj. Sam kierownik wykazał się już kilkukrotnie, nasi piłkarze bardzo cenią współpracę z panem Wojtkiem, z którym zamieniliśmy parę słów przed jutrzejszym startem rozgrywek. Nie obyło się bez wątków legijnych. Czy uwierzyłby pan kiedyś, że w przyszłości zostanie kierownikiem KTS-u Weszło?

    Przed kilkoma laty, miałem wiele marzeń, większość niespełnionych. Najpierw chciałem zostać piłkarzem Legii – jak widać, nie wyszło. Później chciałem zostać prezesem Legii – nie wyszło, choć spełniłbym się w tej roli o wiele lepiej niż Dariusz Mioduski. Na sam koniec, zainteresowałem się posadą kierownika – nie wyszło. W lutym jednak dostałem pytanie od Krzyśka Stanowskiego, czy nie chciałbym nim zostać, ale w KTS-ie. Na początku myślałem, że to jakiś żart, a takich w tej redakcji jest sporo. Chwilę dłużej pogadaliśmy i, po dwóch minutach zastanowienia, uznałem, iż to fajna sprawa.

    Na czym polega praca kierownika w B-klasie?

    Głównie na tym, aby zadbać o najmniejsze, najbardziej podstawowe rzeczy. Żeby drużyna miała gdzie trenować, żeby miała co pić na treningu. Trzeba być w stałym kontakcie z osobami, które zarządzają obiektem, dbają o jego stan – w głównej mierze o murawę. Oni muszą wiedzieć, że zespół tu trenuje, więc szatnia powinna być gotowa na ich przyjazd. Banalne rzeczy. Jedna, druga, trzecia taka składa się na większą, czyli na możliwość gry i trenowania na danym obiekcie, o danej godzinie. Każda z osobna jest bardzo łatwa, ale wspólnie deczko czasu pochłaniają.A czy spotkał się pan już z jakimś większym problemem?

    Trudno to nazwać problemami. Wszystkie jakieś mniejsze usterki w niższych ligach, czy wyższych, są rozdmuchiwane. Sam futbol jest śmieszny, więc wszystko, co dzieje się wokół niego, również jest śmieszne. Trzeba przyjąć odpowiednie proporcje – wtedy na wszystko patrzy się z pewnej perspektywy. Na razie nie było żadnej trudnej rzeczy. Co prawda, mamy problem z murawą na Marymoncie, ale winowajcą w tej sytuacji pozostaje pogoda. Nikt z nią nie wygra. Jesteśmy spokojni. Drużyna KTS-u nie powstała po to, aby tworzyć problemy, ale aby je rozwiązywać. A jak to się nie uda, to je wyśmiać.

    Transfery są domeną Kuby Olkiewicza, więc mi zostają te najprostsze rzeczy.

    Czyli rola kierownika w B-klasie wcale nie jest trudna?

    W ogóle praca kierownika w klubie piłkarskim, któremu się kibicuje, sprawia same przyjemności. To w zasadzie relaks. W zespołach wielkich, np. w Legii, kierownik drużyny ponosi większą odpowiedzialność niż w pierwszej lidze, drugiej, trzeciej itd. Jeżeli u nas boisko jest słabe, to my na nim normalnie trenujemy. Nikt nie marudzi, tylko każdy wychodzi z uśmiechem na ustach i robi, co do niego należy. Gdyby taka sytuacja zaszła w Legii, to fragmencik, minimalny procent odpowiedzialności ponosi kierownik. On musi zadbać o wszystko. O wszystko. Gdy zawodnicy narzekają na fatalne przygotowanie boiska, tylko w pewnym sensie mogą zarzucić kierownikowi, że murawa powinna być lepiej dobrana. Jednak, tak jak mówię, nie od niego to całkowicie zależy. Legia ma kosmiczny budżet, więc czasami trzeba dopłacić, załatwić. W KTS-ie, gdzie dysponujemy kilkunastokrotnie mniejszymi kwotami, prosimy o przysługę.A co pana przekonało podczas tej rozmowy z Krzyśkiem Stanowskim?

    Krzysiek potrzebował człowieka, który wie, na czym polega funkcjonowanie drużyny, jest punktualny, solidny, odpowiedzialny, zaufany i zna się na piłce. Ja te warunki w jego opinii spełniałem, więc wybrał mnie. A ja temu wszystkiemu oczywiście nie zaprzeczam.

    Zawodnicy mieli już jakieś prośby do pana?

    Tak, oczywiście. Choć wszystkie były bardzo drobne, to razem składają się na jedną większą. Prosili, aby minimalnie przesunąć trening, ponieważ wtedy zdążą dojechać na niego z uczelni, pracy. Załatwiliśmy wszystko bez problemu. Była też sytuacja, kiedy zapytali o troszkę większą szatnię dla ich własnego komfortu. Banały. Prosili naszego sponsora firmę New Balance, aby dosłali niektóre rzeczy, czy stroje w innych rozmiarach. Przedstawiciel marki, Marcin Pitala, załatwił to bez problemu.

    Co musiałoby nastąpić, aby pan zrezygnował z posady kierownika KTS-u?

    Telefon z Łazienkowskiej z propozycją pracy w tej samej roli. Znając Legię, wydarzy się to albo za piętnaście lat, albo nigdy.

    KTS Weszło osiągnie komplet punktów na wiosnę?

    Jak zremisujemy jeden mecz na całą rundę, będzie to znakomity wynik. Malutkie potknięcie nie przeszkodzi naszej drużynie w awansie do A-klasy i nie zepsuje biznesplanu.

    Kto zagra szybciej w Lidze Mistrzów – KTS czy Legia?

    W tym samym czasie. Nadejdzie to za paręnaście lat, gdy polskie zespoły będą się cieszyć olbrzymią renomą na europejskiej scenie i aż dwa zespoły wystąpią w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

    Zostaw komentarz:


  • Marcino
    odpowiedział(a)
    Jeżeli lubisz czytać i kochasz Legię to warto. Pomijając już osobę Hadaja. Nie lubiłem go na stadionie, a książkę przeczytałem w jeden wieczór.

    Zostaw komentarz:


  • crespo1
    odpowiedział(a)
    warto kupić?

    Zostaw komentarz:


  • Marcino
    odpowiedział(a)
    Czytam te jego dzieło i trochę brudów wyciągnął na wierzch. Widać pocisk na Bałkany, jak to robili łaskę, że gdzieś pojadą do szkoły na spotkanie, ogólnie jak kasa odbiła młodym w Legii, kiedy Leśny stwierdził, że da im więcej kasy by zniechęcić kluby do wykupienia ich z Legii (Kosecki i kompletna sodówa po nowym kontrakcie, Panamerka w leasing).

    Dobrze wypowiada się o grupach kibicowskich
    Chwali Nikolicia, że ten grał świetnie, zarabiał dobrze, ale nie najlepiej, a był chętny do każdej akcji marketingowej/wsparcia itd.

    Vadis kosił 600 000 euro netto za sezon + 220 000 euro za awans do CL.
    Jędza 600 000 za sezon
    Carlitos ok. j/w
    Rado przed Chinami 300 000 euro na sezon, aktualnie 250 000 euro za sezon
    Niko 360 000 euro

    A ponoć Malarz zarabiał grosze, bo tylko 38 000 netto euro na sezon

    Ciśnie po żonkach piłkarzy, opisuje jakieś ero-sytuacje pracownic klubu z zawodnikami. Widać, że tak jak my na dość przepłaconych gwiazdeczek, których przy Ł3 z roku na rok coraz więcej.

    Jesteś zdanie na temat Maćka D, który w ramach gestu solidarności z BL odszedł z klubu a BL miał mu załatwić inną pracę. Jak się okazało Maćka olał, nie odbierał telefonów ... A taki wspaniały ten Boguś miał być.

    AHA, najlepsze:
    Urban za czasów trenerki miał w gabinecie zawieszony proporczyk Górnika Zabrze
    Ostatnio edytowany przez Marcino; [ARG:4 UNDEFINED].

    Zostaw komentarz:


  • Ivan Drugi
    odpowiedział(a)
    Zamieszczone przez Makrel Zobacz posta
    Spikerowanie na meczach weszło to jego odpowiedni poziom.
    Należałoby zmienić nazwę wątku na : Hadaj - Spiker z Potockiej .

    Zostaw komentarz:


  • Makrel
    odpowiedział(a)
    Spikerowanie na meczach weszło to jego odpowiedni poziom.

    Zostaw komentarz:


  • Bobicz
    odpowiedział(a)
    Promuje książkę, wszędzie go pełno. Pokrzyczy, pokrzyczy i za chwilę nikt nie będzie tego pamiętał.

    Idealny przykład jak palić za sobą mosty...

    Zostaw komentarz:


  • ZwykłyCzłowiek
    odpowiedział(a)
    Nic nowego się nie dowiedzieliśmy. Oderwany od rzeczywistości bufon o przerośniętym ego, któremu wszystko się należy. I chłop się jeszcze dziwi, że nikt go nie lubi.

    Zostaw komentarz:


  • Raczej
    odpowiedział(a)
    Przeczytałem całość, zmęczył mnie okrutnie. Hadaj to jednak głupek. Nie czai bazy i nie wie w jakim świecie żyje. Albo udaje głupka i pali franka, którego cały świat oszukał a Legia to on. ITI patataj.

    Zostaw komentarz:

Pracuję...
X