Batshuayi zaprezentował się naprawdę kozacko. Potrafił znaleźć się w polu karnym. Istnieje jednak życie po Gabończyku. Dziwi mnie natomiast lekką ręką pozbycie się Belga przez Chelsea, przy jednoczesnym trzymaniu takiego drewna jak Morata albo graniu bez napastnika.

Co do Dortmundu, to z przodu nadal jakiś tam potencjał mają, jednak to co wyprawiają w defensywie to istny kryminał. To, z jaką łatwością przeciętna przecież Kolonia dochodziła do sytuacji to aż niewiarygodne. Birki to też tykająca bomba.