Porno indirmek ve türk porno izlemek istiyorsaniz en kalitelisini bulmaniz gerekmekte. Fakat ben sadece porno yada rokettube sex videolari izlemek istiyorum derseniz bu siteleri öneriyoruz.
Strona 1 z 16 1234511 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 30 z 478

Wątek: Wątek historyczny

  1. #1
    Legionista Awatar RG
    Dołączył
    10.2007
    Posty
    944

    Wątek historyczny

    Pozwoliłem sobie założyć nowy wątek, jeśli moderatorowi się nie podoba to niech przeniesie.

    Cytat Zamieszczone przez crolick Zobacz posta
    Śp prof Wieczorkiewicz, twierdził w rozmowie prywatnej ze mną, że polskim Quisingiem, miał być Śmigły-Rydz. Po powrocie z Węgier miał objąć stery rządów w Polsce i razem z Niemcami pójść na Sowiety. By uniknąć utraty władzy Sikorski kazał zlikwidować Marszałka. .
    Nie wiesz czy jest o tym jakaś książka lub wiarygodniejszy artykuł?
    Przeglądałem trochę net, trochę własne książki i większość tych sensacji pochodzi od ludzi pokroju Baliszewskiego, dla mnie dość kontrowersyjne źródło wiedzy.
    Owszem z Nurkami, czy jak ktoś woli Muszkieterami związane jest kilka tajemnic, ale to raczej wewnętrzne, polityczne rozgrywki Polaków. Śmigły „olany” przez Francuzów prawdopodobnie po upadku Francji liczył na zmiany w rządzie na uchodźctwie. Nie wierze by chciał z Niemcami iść na sowiety. Mimo wszystko przedwojenny, żołnierski honor nie powinien na to pozwolić, z drugiej strony oficerowie I wojny światowej podobnych wyborów dokonywali.
    Był raczej manipulowany przez Witkowskiego obietnicami przewrotu w Londynie, zwłaszcza, że Sikorski teoretycznie w Anglii miał nie mieć tak silnego oparcia jak we Francji a sam Witowski, mając podobno kontakty bezpośrednio z brytyjskim wywiadem mógł obiecywać poparcie Londynu.
    Prawda jest prawdopodobnie bardziej prozaiczna, że Witowski był podwójnym agentem a Śmigły tragiczną ofiarą politycznej wojny.

  2. #2
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    3,955
    jak na mój gust to Śmigły został "wystawiony" przez ekipę Sikorskiego Niemcom, pomysł jakoby Śmigły miał organizować konspirację, będąc najbardziej znaną twarzą Polski przedwojennej był od samego początku skazany na porażkę natomiast w hipotezie Baliszewskiego jest tyle luk, że aż trudno traktować ją jakoś coś więcej niż mrzonkę fantasty. Z jednej strony ciężko sobie wyobrazić co Śmigły mógłby zaoferować Niemcom (w listopadzie 41 Niemcy byli na przedmieściach Moskwy), a z drugiej sam Hitler od samego początku tzn. od września 39 sprzeciwiał się jakimkolwiek formom Polskiej Państwowości i współpracy na jakiejkolwiek płaszczyźnie. Nawet jeśli Śmigły miał takie zamiary to niby dlaczego nie zrobił nic w tym kierunki w listopadzie 1941?? i dlaczego Sikorski w ogóle zezwolił mu na wyjazd z Węgier i nie zlikwidował zdrady w zarodku.
    Lieber tot als rot!!

  3. #3
    Legionista Awatar PeCe
    Dołączył
    05.2007
    Skąd
    z państwa policyjnego
    Posty
    4,072
    Mam nadzieję, że wątek historyczny się rozwinie i będzie tutaj bardzo fajna dyskusja. Teraz trochę wypiłem, ale jutro edytuję posta i się wypowiem na ten temat Fajnie RG, że założyłeś oddzielny temat

    www.nsa.net.pl Niezależne Stronnictwo Akademickie

  4. #4
    Legionista Awatar RG
    Dołączył
    10.2007
    Posty
    944
    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    jak na mój gust to Śmigły został "wystawiony" przez ekipę Sikorskiego Niemcom, pomysł jakoby Śmigły miał organizować konspirację, będąc najbardziej znaną twarzą Polski przedwojennej był od samego początku skazany na porażkę natomiast w hipotezie Baliszewskiego jest tyle luk, że aż trudno traktować ją jakoś coś więcej niż mrzonkę fantasty. Z jednej strony ciężko sobie wyobrazić co Śmigły mógłby zaoferować Niemcom (w listopadzie 41 Niemcy byli na przedmieściach Moskwy), a z drugiej sam Hitler od samego początku tzn. od września 39 sprzeciwiał się jakimkolwiek formom Polskiej Państwowości i współpracy na jakiejkolwiek płaszczyźnie. Nawet jeśli Śmigły miał takie zamiary to niby dlaczego nie zrobił nic w tym kierunki w listopadzie 1941?? i dlaczego Sikorski w ogóle zezwolił mu na wyjazd z Węgier i nie zlikwidował zdrady w zarodku.
    Sikorski prawdopodobnie nie wiedział gdzie ukrywa się Smigły, tak jak Abwera, albo próbował go zatrzymać.
    Znany jest incydent w pociągu wiozącym marszałka do granicy Węgier z udziałem kuriera Felczaka. Wg Felczaka przypadkowy, wg relacji pozostawionych przez Piaseckiego, próba zatrzymania ich powrotu do kraju.
    Temat trochę podupadł ;-) ale w międzyczasie odświeżyłem wszystko na ten temat co miałem w biblioteczce oraz mogło „wpaść” mi w ciągu ostatnich dwóch tygodni w ręce.
    Sprawa jest fascynująca i na pewno mam jeszcze dużo do przeczytania w ciągu następnych miesięcy.
    Wątek podzielił mi się na dwie części.
    1. Próby stworzenia polskiego rządu pod „protektoratem” hitlerowskich Niemiec
    2. Rydz Śmigły jako polski Quising.
    Co do samego Rydza to mam cały czas wielkie wątpliwości co do jego chęci tworzenia kolaboracyjnego rządu. Póki co nie znalazłem żadnego wiarygodnego argumentu przeciw Śmigłemu. Sam osobiście, tak jak pisałem wcześniej, nie wierze (ale to żaden pewnik) by człowiek upokorzony, oskarżony o tchórzostwo, wrócił do kraju by okryć się jeszcze większą hańbą.
    Jak byłoby odebrane ogłoszenie rządu kolaboracyjnego ze Śmigłym jako jego szefem? Kto by taki rząd poparł?
    Dla mnie jego powrót miał zdecydowanie charakter próby konsolidacji polityków sanacyjnych i tych którzy nie popierali PKP (choćby wyjście PPS, zbiegające się z powrotem marszałka). Do tego miał możliwość zorganizowania konkurencyjnych dla ZWZ oddziałów wojsk konspiracyjnych. Mógł liczyć na TOW, Muszkieterami, OOB itd. Organizacji niepodporządkowanych ZWZ było w tym okresie jeszcze dość dużo, dwie pierwsze świetnie zorganizowane. Nie wiadomo mi jak zachował się sam Rowecki wywodzący się z SZP, powołanej rozkazem Rydza.
    Jeśli udałoby mu się „odebrać” podziemie rządowi londyńskiemu, to niewykluczone że Brytyjczycy starali by się znaleźć kogoś kto jest w stanie z podziemiem w Polsce się dogadać. A wyspa „węży” była pełna kandydatów.
    Gdy pisze „Smigły mogłby” to chodzi mi raczej o całe środowisko które próbowało się nim legitymizować. Sam marszałek był dobrym wojskowym i słabym politykiem.

    Cd. w następnej wolnej chwili

    PS. crolick - mógłbyś napisać coś więcej o podstawach twierdzen Wieczorkiewicza? Moze być na priv

  5. #5
    Legionista Awatar eMeL
    Dołączył
    12.2006
    Skąd
    Mon Coteau
    Posty
    1,246
    Gdzieś kiedyś przeczytałem że Śmigły-Rydz po powrocie do kraju spotkał się z byłym premierem, Leonem Kozłowskim. Po czym ten drugi wyjechał do Rzeszy i prowadził jakieś rozmowy. Ale już nie pamiętam co to było za źródło i czy było ono obiektywne.

    Crolick o ile słowa prof. Wieczorkiewicza nie były poufne to napisz na forum więcej, na pewno wiele osób byłoby zainteresowanych
    Cuius regio eius re(L)igio

  6. #6
    Legionista Awatar me(L)u
    Dołączył
    07.2004
    Skąd
    Słoneczna 5
    Posty
    2,848
    Cytat Zamieszczone przez RG Zobacz posta
    PS. crolick - mógłbyś napisać coś więcej o podstawach twierdzen Wieczorkiewicza? Moze być na priv

    Żaden priv. Ludzie żyją tym (bez ironii).
    raz!! dwa!! raz, dwa, trzy!! pięć, sześć, siedem, osiem!!
    ------------------------
    Sportowy serwis, sportowy portal

  7. #7
    Legionista Awatar RG
    Dołączył
    10.2007
    Posty
    944
    Cytat Zamieszczone przez eMeL Zobacz posta
    Gdzieś kiedyś przeczytałem że Śmigły-Rydz po powrocie do kraju spotkał się z byłym premierem, Leonem Kozłowskim.
    Mała szansa, choć kto wie jakie jeszcze "zakręty" może wykonać ta sprawa po sumiennym przeszukiwaniu archiwów niemieckich przez polskich historyków. A to zdaje się nie taka łatwa sprawa, mimo XXI w.
    W/g ustaleń Macieja Kozłowskiego, autora "Sprawy premiera Leona Kozłowskiego" (zbieżność nazwisk nie przypadkowa) Kozłowski przebił się, z ZSRR, przez linie frontu 9,10 listopada.
    Śmigły zmarł 2 grudnia, lecz w/g dość wiarygodnych źródeł pierwszego zawału dostał kilka dni wcześniej.
    Zatem na ew. spotkanie Kozłowski-Śmigły było max. 20 dni. Biorąc pod uwagę, że nie miał zbyt wiele czasu na kontakty ze środowiskiem w kraju, do 6 września siedział w sowieckim więzieniu, to bardzo mało czasu.
    Spotkanie z Rydzem wydaje się bardzo mało prawdopodobne, zwłaszcza iż przypuszczalna droga w tym czasie LK to Orzeł, Orsza, Wilno, Berlin.

    Dyskusyjne jest również to, wobec księżki Macieja Kozłowskiego, czy jego stryj wogóle próbował tworzyć rząd kolaboracyjny (powiązania rodzinne między autorem a bohaterem każą nieco sceptyczniej oceniać tą pracę, choć nie wykluczona jest oczywiście staranność historyczna)


    Innym bardzo ciekawym wątkiem na temat próby kolaboracyjnego rządu jest memoriał z Lisbony. Z jednej strony wskazujący na próbę rozmów z Niemcami, w złym momencie (40), a z drugiej jeden z sygnatariuszy tego dokumentu w 1969 twierdzł że nic o nim nie wie (!).

  8. #8
    Legionista Awatar RG
    Dołączył
    10.2007
    Posty
    944
    W poszukiwaniu wszelkich informacji o ostatnich latach Rydza-Smiglego przypomnialem sobie, dosc ciekawy, nieomal zapomniany i nadal "peryferyjny" dla historykow epizod "okolopowstanczy".
    Do powstania dojde na koniec ;-) na poczatek zaczne od tropienia ew. polskich kandydatow na Quisinga lub Hache.

    W swoim "Ogolnym Polityczno-gospodarczym raporcie" z 10 stycznia 1940 Tokarzewski zwraca uwage na rozdzwieki w ONR majace podloze w stosunku do Niemiec i krazacych poglosek co do stworzenia badz to "rzadu" badz obozu proniemieckiego. Jako zwlennikow tej "plotkarskiej" opcji podaje prof. UJ Estreichera (zmarlego w niemieckim obozie), ksiecia Janusza Radziwilla (ktory sam kategorycznie ucial tego typu spekulacje) oraz Wladyslawa Studnickiego. Ztej trojki tylko ostatni dzialal "ponadnormatywnie" w kontakcie z Niemcami, lecz byl osoba malo znaczaca.
    Osoba Radziwilla jest pozniej, juz przez Roweckiego, zwiazana z "obozem konserwatystow" w jednym rzedzie z Lubomirskim i Ronikierem. A sam hrabia Ronikier i jego "Rada Główna Opiekuncza" jako nieodpowiedzialna akcja charytatywna wspolpracujaca z Niemcami i dajaca im przez to "alibi".
    "Fobia" Grota wobec konserwatystow w pelni uwidacznia sie gdy 10.08.40 raportuje sprawe fikcyjnego, tajnego rzadu, po ukazaniu sie "na miescie" Monitora i Dziennika Ustaw. Sprawa wyjasnila sie w nastepnych tygodniach i nie musze wyjasniac ze konserwatysci nie byli z nim zwiazani.

    Wracajac do samego Ronikiera. Jest to osoba "nieomal" zapomniana. Dla mnie pewnym szokiem bylo porownanie ilosci akt zgomadzonych w AAN dotyczacych AK i RGO. Okazuje sie ze AK ma ok 60-70 teczek. Rada Głowna Opiekuncza 200(!) Jednak byla problemem i dla rzadu w Londynie i dla komunistow. Sam Ronikier zmarl w nedzy w swoistym "przytulku".
    Fascynujaca postac, fascynujaca, choc nie tak widowiskowa jak "strzelanie na barykadzie" praca.
    Jego "koncepcja" PW moglaby uratowac Warszawe, choc zmienic historii nie mogla.

    Tu troche wiecej:
    http://www.powstanie.pl/index.php?ktory=9&class=text
    oraz
    http://www.dziennik.com/www/dziennik...-10-25-03.html

    Z tego co slyszalem, to jego wspomnienia maja miec niedlugo II wydanie.
    Ostatnio edytowane przez RG ; 27-07-2009 o 23:15

  9. #9
    Panowie - z przykrością oznajmiam, ze nie jestem w stanie podać Wam większej ilości szczegółów, gdyż było to dość dawno (ponad 4 lata temu), no i byliśmy trochę ten-teges, więc z rozmowy pamiętam tylko główną tezę o tym, że Śmigły miał być (mógł być?!) szefem rządu kolaboracyjnego z Niemcami
    Coś w ten deseń jest na DWS:
    http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=3&t=862
    http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=3&t=16774
    oraz u Stańczyaka i Baliszewskiego:
    http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki...inus_a_13.html
    http://neweurope2006.blogspot.com/20...ieterowie.html

    Natomiast absolutnie na trzeźwo kiedyś rozmawiałem z profesorem o roli Andersa w WP i stwierdzał on bez ogródek, że uważa generała za agenta NKWD działającego na rękę Sowietom wyprowadzając wojska z ZSRS wbrew wyraźnym rozkazom Sikorskiego. Tak samo podkreślał jego zdaniem (moim też) całkowicie bezmyślne wykrwawienie żołnierzy II Korpusu pod Monte Cassino [więcej: http://niniwa2.cba.pl/sen_o_bialym_pioropuszu.htm oraz http://niniwa2.cba.pl/wieczorkiewicz...ki_od_nowa.htm ]
    Od siebie dodam, że rzekomo w Rosji są dowody na współpracę Andersa z NKWD jeszcze sprzed wojny. Ja na oczy tego nie widziałem (więc nie mogę potwierdzić), ale gdyby tak było w rzeczywistości to wcale bym się nie zdziwił.

    Edit: Podobnie jak Wieczorkiewicz nie uważam by kolaboracja z Niemcami skazała Rydza na hańbę. Nie zapominajmy, że w 1939 roku agresorów było dwóch, a R-Ś za większego wroga uważał Sowietów, a nie Niemców, więc kto wie...
    Ostatnio edytowane przez crolick ; 04-08-2009 o 15:14

  10. #10
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    3,955
    tak na początek to dwa linki dotyczące współpracy Polaków z okupantem
    http://www.ioh.pl/pelne.php?Art=1052&Strona=1
    i http://niniwa2.cba.pl/barwy_hetmanow_i_czern.htm to konkretnie o Kalksteinie
    ciekawy artykuł na temat go Goralenvolku jest jeszcze w biuletynie DWS
    http://www.martola.com.pl/biuletyn-dws-2008-01.pdf 9ale to raczej obok tematu)

    Natomiast co do oskarżeń Andersa, to te niepoparte żadnymi dowodami (oprócz tej gadatliwości na Łubiance w 41??<powinno być chyba 1940>, ale to raczej zrozumiałe) wydają mi się wręcz śmieszne

    co do 1 zarzutu Wieczorkiewicza tj. "Najpierw wyprowadził we właściwym momencie wojsko z Sowietów. Proszę sobie wyobrazić, że armia Andersa bije się na froncie wschodnim w kwietniu 1943 roku. Niemcy ogłaszają przez radio, że odkryli masowe groby w Katyniu. I co, Polacy nadal biją się u boku bolszewików? Oczywiście nie. Armia Andersa natychmiast przeszłaby na stronę Niemiec. Wyobraża pan sobie taki zwrot?"
    to
    - jakoś mimo ujawnienia zbrodni katyńskiej LWP pod koniec wojny liczyło kilkaset tysięcy żołnierzy, a 1dywizja LWP była formowana dokładna w momencie ujawnienia zbrodni katyńskiej
    - trudno sobie wyobrazić, iż w realiach 43 roku Armia Andersa działałaby na Froncie Wschodnim jako całość i jeżeli rzeczywiście dezercje przybrałyby charakter masowy (większy niż pod Lenino) to cała reszta żołnierzy Andersa trafiłaby z powrotem do obozów
    - dla Stalina dezercja nawet 120tysięce (ciekawe skąd Wieczorkiewicz bierze tą liczbę, chyba, że uważa że jednostki Andersa miałyby wyglądać jak Korpusy Kozackie SS z 1945r.) była by wręcz darem niebios, gdyż dzięki temu miałby już w 43roku wolną rękę co do Polski

    dryga teza to " Potem Anders bezsensownie skrwawił wojsko pod Monte Cassino, najbardziej ideowy, antysowiecki element"
    -straty polskie pod MC wyniosły ~4000 osób, w tym trochę ponad tysiąc bezpowrotnych, co było porównywalne ze stratami pod Lenino (tylko jakby przeciwnik nie ten sam), a także podobne do strat innych nacji (choćby Marokańczyków których zginęło 2xmniej, ale także walczyło ich znacznie mniej...pomijając ich poza bojową aktywność), zresztą patrząc na te straty przez pryzmat 2WŚ to nie wygląda na to, iż Anders w jakiś drastyczny sposób szafował życiem swoich żołnierzy
    - twierdzenie o wyjątkowym antykomunizmie ofiar spod Monte Cassino jest w jakimś stopniu krzywdzące wobec reszty polskich żołnierzy poległych na innych TDW
    - ciężko jest mi sobie wyobrazić w jaki to sposób sowieci mogliby wpłynąć na działania Andersa w 1944, zresztą jeśliby Anders miałby taki misterny plan, to każda bitwa z udziałem wojsk przez niego dowodzonych kończyłaby się rzezią

    co do trzeciego "A na końcu zrobił wszystko, żeby nikt z Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie nie wrócił do kraju."
    - oczywiście wszystkie osoby które zostały na "zachodzie" żałowały tego kroku
    "Bo gdyby mieli w okupowanej Polsce ze 150 tysięcy żołnierzy z polskiej armii na zachodzie, to sowietyzacja naszego kraju mogłaby natrafić na znacznie większe problemy. W roku 1956 żywioł ten - zakładam, że co najmniej połowa by przetrwała - mógł się okazać decydujący. Nacisk z ich strony na konfrontację z Sowietami mógłby być tak silny, że Chruszczow by się jednak zawahał i nie przysłał do Polski Armii Radzieckiej." ??tak nie Chruszczow tylko Stalin i nie w 56 tylko w 44/45 którzy jak weszli to ewakuowali się w 93...no chyba, że Wieczorkiewiczowi chodzi o ruchy Północnej Grupy Wojsk w 56 na Warszawę, które tak czy siak zostały zawrócone
    ps. w moim poprzednim poście oczywiście miało być Wieczorkowicza, a nie Baliszewskiego
    Ostatnio edytowane przez TNTP ; 09-08-2009 o 02:21
    Lieber tot als rot!!

  11. #11
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    Wrzucałem kumplowi to po, co maja się linki zmarnować - wkleję tu.

    Pogrzeb Romana Dmowskiego do ściągnięcia (1939, film).

    Część 1: http://www.sendspace.com/file/kk70m2
    Część 2: http://www.sendspace.com/file/kqtr2o

  12. #12
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    Post Do Wywalenia, Dwa Razy Się Wkleiło

  13. #13
    Legionista Awatar Pietia
    Dołączył
    01.2008
    Skąd
    Sochaczew
    Posty
    325
    http://www.28pp.fora.pl/zdjecia-doku...enna,1078.html - forum zawierające filmy z oblężenia Warszawy z Września 1939 r



    http://www.sendspace.pl/file/add57fa8a35a5a0d5b8c788

    film tego samego autora którego brak pod tymi linkami.


    http://www.sendspace.pl/file/cc700b380f5405a71d412cb

    też wart obejrzenia,mogą wystąpić problemy z odtworzeniem filmu na ALLPlayer działa bez problemu,ew można pobrać FLVPlayer
    Ostatnio edytowane przez Pietia ; 19-08-2009 o 16:09

  14. #14
    Mokotów Awatar Zdzisiek
    Dołączył
    02.2009
    Skąd
    wziąć na piwo ?
    Posty
    2,483
    kapitalna sprawa kazdy taki dokument z Warszawy, jest bezcenny...

    Jedna tylko sprawa, jak zwykle oklepana.
    w internetowym-amerykanskim muzeum Holokaustu,
    mozna zapoznac sie z trescia w paru jezykach
    tureckim, japonskim, ruskim, arabskim, perskim, urdu


    a Polski.........? po co, nas wojna nie dotknela............






    ...
    Ostatnio edytowane przez Zdzisiek ; 19-08-2009 o 15:21
    "Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka. Bo im szerszą stroną mego ducha żyje życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe, tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuje potrzebę dbania o jego całość i rozwój".
    Roman Dmowski "Myśli nowoczesnego Polaka
    "
    Tylko pod Krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem.

  15. #15
    Mokotów Awatar Zdzisiek
    Dołączył
    02.2009
    Skąd
    wziąć na piwo ?
    Posty
    2,483
    Cytat Zamieszczone przez PAP

    "II wojny światowej można było uniknąć, gdyby zaproszono Polskę"
    Znany rosyjski historyk prof. Oleg Rżewski nie wykluczył, że II wojnie światowej można było zapobiec, gdyby ZSRR, Anglia i Francja w sierpniu 1939 roku zaprosiły do swoich rozmów Polskę i Rumunię.
    - Sprawa przepuszczenia Armii Czerwonej przez terytorium Polski miała ogromne znaczenie. Tymczasem samej Polski nie zaproszono do omówienia tego problemu - zauważył Rżewski, prezes Stowarzyszenia Historyków II Wojny Światowej przy Instytucie Historii Powszechnej Rosyjskiej Akademii Nauk (RAN).

    - Być może, gdyby (Polskę) zaproszono, to znalezionoby jakieś konstruktywne rozwiązanie. To był błąd, że przedstawicieli Polski i Rumunii nie zaproszono do Moskwy na te negocjacje - dodał historyk.

    Według niego, pakt Ribbentrop-Mołotow był "wymuszonym krokiem".

    - To rezultat fiaska radziecko-angielsko-francuskich negocjacji. ZSRR okazał się w izolacji - wyjaśnił.

    - Wiedzieliśmy, że 26 sierpnia ma się zacząć wojna Niemiec z Polską. Wiedzieliśmy, że plan "Weiss" został podpisany 11 kwietnia. Jak w takiej sytuacji miał działać ZSRR? Nie widzę żadnych alternatyw - powiedział Rżewski.

    W jego ocenie, "odpowiedzialność za wybuch wojny ponoszą przede wszystkim Niemcy, jednak Anglia i Francja swoją niekonsekwentną polityką też się do tego przyczyniły".

    Rosyjski historyk skrytykował niedawną rezolucję Zgromadzenia Parlamentarnego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) przyjętą z okazji 70. rocznicy paktu Ribbentrop-Mołotow, w której winą za rozpętanie wojny w jednakowym stopniu obarczono Adolfa Hitlera i Józefa Stalina.

    - Nie można powiedzieć, że rezolucja jest błędem. W końcu jest to stanowisko parlamentu. Wszelako uważam, że jest co najmniej nieprzemyślana. Jej największą wadą jest to, że znów odsuwa Rosję od Europy, w pewnym sensie ją izoluje - powiedział Rżewski.

    Zapytany o to, czy Rosja powinna przeprosić Polskę za agresję w 1939 roku, odparł: "nie można powiedzieć, że to, co się stało 17 września, było usprawiedliwione", dodając: "wszak było to wtargnięcie na terytorium suwerennego kraju".

    Historyk podkreślił zarazem: "była to jednak wymuszona decyzja, podyktowana różnymi okolicznościami". Jego zdaniem, "dzisiejsze władze Rosji w żadnej mierze nie powinny usprawiedliwiać się z tamtych wydarzeń".

    - Jest taka tendencja, by żądać od nas, abyśmy się pokajali. Jest to bezpodstawne, niepoważne i nie do zaakceptowania. Każdy kraj w swojej historii popełnia błędy. Czasem są one poważne, czasem drobne. Trudno, żeby za wszystkie przepraszał - powiedział Rżewski.

    23 sierpnia przypada 70. rocznica podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, w wyniku którego hitlerowskie Niemcy i stalinowski ZSRR podzieliły Europę Środkową i Wschodnią na strefy wpływów, w tym dokonały rozbioru Polski.

    W ubiegłym miesiącu Zgromadzenie Parlamentarne OBWE uchwaliło rezolucję zatytułowaną "Zjednoczenie podzielonej Europy". Uznano w niej, że w XX wieku europejskie kraje ucierpiały z rąk dwóch reżimów, które niosły ze sobą ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości - nazistowskiego i stalinowskiego.

    W celu bezwarunkowego potępienia totalitaryzmu Zgromadzenie Parlamentarne OBWE zaproponowało ustanowienie europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu, który byłby obchodzony 23 sierpnia, w rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, nazywanego też paktem Hitler-Stalin.
    ...



    ...
    "Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka. Bo im szerszą stroną mego ducha żyje życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe, tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuje potrzebę dbania o jego całość i rozwój".
    Roman Dmowski "Myśli nowoczesnego Polaka
    "
    Tylko pod Krzyżem, tylko pod tym znakiem Polska jest Polską, a Polak Polakiem.

  16. #16
    Legionista Awatar SPQR
    Dołączył
    05.2009
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    2,389
    Bardzo nie lubię takiego pieprzenia z cyklu "Co by było gdyby?".

    A co by było, gdyby Piłsudski dobił bolszewików i biali wygrali by wojnę domową w Rosji? Historia nie tylko Polski, ale i całego świata mogła się potoczyć zupełnie inaczej... . Nie byłoby komunizmu, izolacji Rosji Radzieckiej na arenie międzynarodowej, a przez nie było by układu w Rappalo itd. itd.
    Ale w tamtym czasie marszałek miał podstawy do tego, aby uznać, że Rosja czerwona jest dla Polski mniej groźna niż biała i podjął taką decyzję jaką podjął.

  17. #17
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    3,955
    W sprawie tego tekstu, to przecież nic nowego, gdyż sowieci już od lat 40 XX w. forsują tezę, że Polska jest współwinna wybuchowi wojny, chociażby przez fakt, iż nie zezwoliła na wejście ZSRS (udostępnienie lotnisk, zezwolenie na "przemarsz" wojsk) w 1938roku podczas kryzysu monachijskiego.

    Co do samego gdybania, to parę dni temu podczas oglądania filmu o "Cudzie nad Wisłą" doszedłem do śmiałego wniosku iż Polska odzyskanie niepodległości zawdzięcza w dużej mierze komunistom. Mianowicie gdyby nie przejeli oni władzy w Rosji po 1917roku to raz, że Rosja jako państwo ententy dążyłaby do jak największego zmarginalizowania (jeśli nie do zupełnego uwalenia) Polski na konferencji pokojowej w Wersalu, a dwa to jedynymi ziemiami o jakie Polska moglaby się ubiegać na tej Konferencji to byłaby Wielkopolska+Małopolska (czyli de facto zacgodnia część Księstwa Warszawskiego, ale tym razem bez Warszawy). Ciekawe jak w takiej sytuacji zachowałyby się państwa zachodnie, a w szczególności USA.
    Lieber tot als rot!!

  18. #18
    Legionista Awatar RG
    Dołączył
    10.2007
    Posty
    944

    Edward "Rydz" Śmigły

    " - Teraz, kiedy nawet komuniści nie są krępowani paktem sowiecko-niemieckim, nie ma w Polsce zadnych hamulcow w walce z Niemcami, a "Quislingow" zadnych na pewno Hitler u nas nie znajdzie..."
    E.R Smigly sierpien 1941 - Wegry (relacja Bazylego Rogowskiego, Zeszyty Historyczne nr 2, Paryz 1962)

    Dla mnie to poki co punkt odniesienia do ew. "kolaboracji" Smiglego z Niemcami.

    Przeczytalem juz dosc sporo, starajac sie dotrzec do pamietnikow lub tekstow samego Smiglego i dalej nie wiem skad te pomysly Baliszewskiego czy Wieczorkiewicza?

    (ale walcze dalej ;-)


    Druga sprwa to "kolaboracja" Kozlowskiego. Tu tak samo poki co nic nowego. Jednak czytajac ktores z forow historycznych zetknelem sie z zarzutem iz skoro Kozlowski "siedzial" w Berlinie to robil to z pelna swiadomoscia i swiadczy to o jego checi kolaboracji.
    Wlasnie skonczylem czytac pamietniki Karoliny Lanckoronskiej ktora obawiala sie "honorowego" aresztu w Berlinie. Wolala wiezienie czy nawet oboz koncentracyjny. Byla nawet poddana swoistej probie honorowej gdy zostala wypuszczona z Gestapo na spacer pod warunkiem ze po godzinie zglosi sie spowrotem. Wrocila, co i tak nie uchronilo jej przed KL, ale to juz inna historia.

  19. #19
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    3,955
    Wydaje mi się że najwięcej informacji zarówno na temat Kozłowskiego, jak i przede wszystkim Śmigłego można znaleźć w Londynie w Instytucie Polskim, a także w archiwach MI6. Nie wiem czy ukazało się jakieś wydawnictwo które opierałoby się na tych źródłach a dotyczyłoby tych zagadnień.
    Co do samej kolaboracji, to samo jej pojęcie jest szerokie i bardzo często jest ono nadużywane. W przypadku Polski sprawę komplikuje wielonarodowościowość II RP i masowość Volkslisty. Bo wrzucanie Kozłowskiego do worka z takimi postaciami jak (Quisling, Degrelle, Laval, ks.Tiso czy Mayol Lupe, Szandruk, Wilimowski czy też Dymsza) jest ryzykowne (zresztą sam wybór postaci w moim nawiasie pokazuje skalę problemu).
    Ostatnio edytowane przez TNTP ; 22-08-2009 o 03:08
    Lieber tot als rot!!

  20. #20
    Legionista Awatar eMeL
    Dołączył
    12.2006
    Skąd
    Mon Coteau
    Posty
    1,246
    Wywiad z Rzeczypospolitej ze Zbigniewem Stańczykiem opiekunem polskich archiwaliów w Instytucie Hoovera na Uniwersytecie Stanforda.

    http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki...inus_a_13.html

    fragmenty :

    "Zarówno Menzies, jak i jego rywal Colin Gubbins, szef Special Operations Executive (SOE), wykazywali szczególne zainteresowanie Polską i jej służbami zarówno przed, jak i po wybuchu wojny. Co ciekawe, swoje działania podjęli za plecami polskich, w końcu sojuszniczych władz, zakładając na terenie Polski struktury wywiadowcze znajdujące się poza kontrolą naszego rządu i Państwa Podziemnego."

    " Ta licząca kilkaset osób organizacja przeprowadzała najbardziej ryzykowne operacje nie tylko natury wywiadowczej, ale również politycznej. Brała m.in. udział w planowaniu obalenia rządu Sikorskiego. Jej przywódca Stefan Witkowski współpracował jednocześnie z Brytyjczykami i Niemcami. Wprowadzał w życie zbieżny z jego własnymi poglądami plan brytyjskich konserwatystów, którzy chcieli zniszczyć państwo komunistyczne na wschodzie. Stworzył gabinet cieni, niechętny zawartemu przez Sikorskiego sojuszowi z Sowietami. Wówczas został przerzucony do kraju marszałek Edward Rydz-Śmigły, który miał stanąć na czele tego przedsięwzięcia"

    " Z informacji, do których miałem dostęp, wynika, że starano się obu zlikwidować po zapoznaniu się z ich planami. Zdumiewające jest, jak wiele istnieje - wykluczających się nawzajem - teorii dotyczących okoliczności śmierci Rydza i Witkowskiego. Proszę sobie wyobrazić, że polskie władze komunistyczne prowadziły tajne śledztwa w obu tych sprawach jeszcze w latach 70. Między innymi zbierano informacje wśród ciągle żyjących świadków. "

    " Kolejnym polskim środowiskiem penetrowanym i finansowanym przez brytyjski wywiad i Canarisa było tzw. Międzymorze (Intermarium). Organizacja, która opowiadała się za utworzeniem federacji państw środkowoeuropejskich jako geopolitycznej przeciwwagi dla rozprzestrzeniającego się ze wschodu komunizmu. Ludzie ci odnosili się wrogo do rządów Sikorskiego i umizgów Churchilla do Stalina. "

    " Wszelkie ślady tych rozmów były skrzętnie ukrywane przed opinią publiczną. Osoby w nie zaangażowane milczały, a te, które ośmieliły się mówić - eliminowano. Dochodziło do wielu skrytobójczych morderstw. Na przykład w Nicei w 1951 roku znaleziono straszliwie zmasakrowane zwłoki żony Rydza-Śmigłego, która dużo wiedziała o tych sprawach. Ten mord miał być ostrzeżeniem dla innych. "
    Cuius regio eius re(L)igio

  21. #21
    Legionista Awatar SPQR
    Dołączył
    05.2009
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    2,389
    Obejrzałem właśnie dokument na temat śmierci generała Sikorskiego.

    Ciekawe po co go puszczają w TV? Przecież ekshumacja ciała Sikorskiego dowiodła, że ma obrażenia typowe dla ofiar katastrof lotniczych. Baliszewski natomiast dalej trzyma się swojej teorii, jakoby zamordowano go w pałacu gubernatora, a ciało później wrzucono do wody.

    A Wy jakie macie opinie na ten temat? Świetny temat do rozruszania wątku historycznego, bo teorii na temat śmierci generała, jest od metra.
    Ostatnio edytowane przez SPQR ; 24-08-2009 o 22:34

  22. #22
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    3,955
    sądzę, że liczba osób które kręciły się wokół Sikorskiego, a które były w ten czy inny sposób powiązane z wywiadem GB, USA i ZSRS, raczej uniemożliwia 100% rozstrzygnięcie o powodach jego śmierci, szczególnie, że wiadomo, że po katastrofie pojawiło się dużo "news'ów" których jedynym celem była dezinformacja...Ja sam osobiście odrzucam wersję o udziale sowietów w tym zdarzeniu, gdyż osobiście nie rozumiem (nie przemawiają do mnie) argumentów o tym jakoby Rosjanie mieli czerpać z tej śmierci jakieś korzyści
    a tu linki do forów na których dyskusja jest na "trochę" brdziej zaawansowanym poziomie
    - http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?...st=0&sk=t&sd=a (1600 postów)
    - http://www.historycy.org/index.php?showtopic=1018
    - http://www.historycy.org/index.php?showtopic=2041&hl=
    Lieber tot als rot!!

  23. #23
    Legionista Awatar RG
    Dołączył
    10.2007
    Posty
    944
    Cytat Zamieszczone przez eMeL Zobacz posta
    Wywiad z Rzeczypospolitej ze Zbigniewem Stańczykiem opiekunem polskich archiwaliów w Instytucie Hoovera na Uniwersytecie Stanforda.
    http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki...inus_a_13.html
    fragmenty :
    "Zarówno Menzies, jak i jego rywal Colin Gubbins, szef Special Operations Executive (SOE), wykazywali szczególne zainteresowanie Polską i jej służbami zarówno przed, jak i po wybuchu wojny. Co ciekawe, swoje działania podjęli za plecami polskich, w końcu sojuszniczych władz, zakładając na terenie Polski struktury wywiadowcze znajdujące się poza kontrolą naszego rządu i Państwa Podziemnego."

    Nic specjalnego ani sensacyjnego tu nie widzę. Trudno podejrzewać by Anglicy cały obraz sytuacji w Polsce i zarazem zaplecza frontu wschodniego pozostawili tylko gestii i interpretacji raportów polskiego rządu londyńskiego.

    " Ta licząca kilkaset osób organizacja przeprowadzała najbardziej ryzykowne operacje nie tylko natury wywiadowczej, ale również politycznej. Brała m.in. udział w planowaniu obalenia rządu Sikorskiego. Jej przywódca Stefan Witkowski współpracował jednocześnie z Brytyjczykami i Niemcami. Wprowadzał w życie zbieżny z jego własnymi poglądami plan brytyjskich konserwatystów, którzy chcieli zniszczyć państwo komunistyczne na wschodzie. Stworzył gabinet cieni, niechętny zawartemu przez Sikorskiego sojuszowi z Sowietami. Wówczas został przerzucony do kraju marszałek Edward Rydz-Śmigły, który miał stanąć na czele tego przedsięwzięcia"

    Tu już zalatuje mocno Baliszewskim. Dziwie się, że Stańczyk bawi się w tego typu interpretacje. Po pierwsze Witkowski nie mógł tworzyć gabinetu cieni, nie te kompetencje i pozycja. Po drugie Witkowskiego a zatem jego organizacje „stworzył” prawdopodobnie sam Sikorski, jako alternatywa wobec „sanacyjnej” SZP. Wskazuje na to choćby to, że Witowski posługiwał się osobistym podpisem Sikorskiego w trakcie tworzenia Muszkieterów a później finasowany mimo sprzeciwów Sosnkowskiego czy „z oporami” włączany do ZWZ.
    Późniejszy „indywidualizm” Inżyniera to już efekt uboczny tego, co sam Generał „stworzył” a nad czym przestał panować.
    Dalej nie znalazłem żadnych wiarygodnych materiałów o próbie stworzenia „kolaboracyjnego” rządu przez Śmigłego, a im więcej czytam o jego pobycie w Rumunii i na Węgrzech tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że planów związanym z Marszałkiem takiego rządu nie było. W wielu miejscach podkreślona jest chęć Śmigłego do stworzenia „kopii” POW. Podejrzewam, że większość kontaktów z Niemcami miała na celu sondowanie ich opozycji lub próby pozyskania współpracowników.
    Powszechne jest hasło „Niemcy na froncie wschodnim się wykrwawią, bijąc bolszewików a potem osłabieni ulegną aliantom”. Nie trudno sobie wyobrazić, że mając I wojenne doświadczenia (w 1940 i 1941) spodziewano się ponownie „pustki”, w którą wejdzie OPW (czy ZWZ). Dla tego miedzy innymi szukano kontaktu z Węgrami (np. Steifer) czy sondowano ew. „opozycje” niemiecką.

    " Z informacji, do których miałem dostęp, wynika, że starano się obu zlikwidować po zapoznaniu się z ich planami. Zdumiewające jest, jak wiele istnieje - wykluczających się nawzajem - teorii dotyczących okoliczności śmierci Rydza i Witkowskiego. Proszę sobie wyobrazić, że polskie władze komunistyczne prowadziły tajne śledztwa w obu tych sprawach jeszcze w latach 70. Między innymi zbierano informacje wśród ciągle żyjących świadków. "

    I co to śledztwo prowadzone przez komunistów wniosło? Wygląda na to, że nic co by spowodowało rewizję oficjalnej wersji. Gdyby znaleziono przesłanki na próby kolaboracji sanacji z Niemcami lub zlecenie zabójstwa Śmigłego przez Sikorskiego to takiej wiedzy komuniści skrzętnie by nie ukrywali.

    " Kolejnym polskim środowiskiem penetrowanym i finansowanym przez brytyjski wywiad i Canarisa było tzw. Międzymorze (Intermarium). Organizacja, która opowiadała się za utworzeniem federacji państw środkowoeuropejskich, jako geopolitycznej przeciwwagi dla rozprzestrzeniającego się ze wschodu komunizmu. Ludzie ci odnosili się wrogo do rządów Sikorskiego i umizgów Churchilla do Stalina. "

    W interesie Polski było pobicie Kraju Rad przez Niemców, ale takim kosztem by nie byli w stanie przeciwstawić się już ofensywie aliantów na zachodzie. Załatwienie Hitlera rekami Stalina było na rękę Anglii i USA ze względu na mniejsze „koszty” wojny. Jednak dla nas było tym czym się skończyło a mogło jeszcze gorzej.
    Z tego punktu widzenia współpraca ze Stalinem była przeciw najlepszemu dla Polski scenariuszowi zakończenia wojny.
    A że był on mało realny to trudno było nie majac pełnego obrazu wydarzeń wiedzieć.

    " Wszelkie ślady tych rozmów były skrzętnie ukrywane przed opinią publiczną. Osoby w niezaangażowane milczały, a te, które ośmieliły się mówić - eliminowano. Dochodziło do wielu skrytobójczych morderstw. Na przykład w Nicei w 1951 roku znaleziono straszliwie zmasakrowane zwłoki żony Rydza-Śmigłego, która dużo wiedziała o tych sprawach. Ten mord miał być ostrzeżeniem dla innych. "

    Nie wiem, czym ten mord miał być ale żona Śmigłego była dość „dziwną” postacią, zdaje się bardzo kochliwą. Nie wykluczone, że jej śmierć miała więcej wspólnego z jej bujnym życiem prywatnym niż Marszałkiem. Nie wiem skąd Śmigłowa miałaby wiedzieć tyle o TYCH sprawach. no chyba, że dostała te mityczne pamiętniki męża pisane przez niego w czasie gdy oficjalnie już nie żył i które ukradl zabójca/cy.

    Cytat Zamieszczone przez AK47 Zobacz posta
    Obejrzałem właśnie dokument na temat śmierci generała Sikorskiego.
    Ciekawe po co go puszczają w TV? Przecież ekshumacja ciała Sikorskiego dowiodła, że ma obrażenia typowe dla ofiar katastrof lotniczych. Baliszewski natomiast dalej trzyma się swojej teorii, jakoby zamordowano go w pałacu gubernatora, a ciało później wrzucono do wody.
    A Wy jakie macie opinie na ten temat? Świetny temat do rozruszania wątku historycznego, bo teorii na temat śmierci generała, jest od metra.
    Obrażenia typowe dla ofiar katastrofy o niczym do końca nie świadczą. Jedyne co jest pewne że Sikorskiego nie otruto, nie zastrzelono ani prawdopodobnie nie zasztyletowano.
    Mi tam ten program się podoba taki TVN-owski. Np. we wczorajszym odcinku bardzo ważny świadek Łubieński pokazywany jest w migawkach, gdy jego odpowiedzi wyglądają na pokrętne (skąd my znamy ten rodzaj montażu ) a świadek trzeciorzędny (była żona Gralewskiego) jest jakby gwiazdą odcinka, tak naprawdę nie mając wiele do powiedzenia.
    Dziesiątki stawianych pytań niby „retorycznych”.
    Szkoda, że sobie tego nie nagrywam. Mógłbym po uważniejszym oglądnięciu trochę więcej ponarzekać.

    Jednak mimo wszystko cieszę się, że są ludzie pokroju Baliszewskiego. Co by o nim nie pisać, to oprócz dziwnych interpretacji tego, co znajdują, SZUKAJĄ. A to jest bardzo ważne.

  24. #24
    TNTP - argumenty Wieczorkiewicza wcale nie są takie głupie.

    1) nie, nie chodzi o gadatliwość na Łubiance, tylko przedwojenną współpracę agenturalną z Sowietami
    2) jest drastyczna różnica między Armią Andersa i Berlinga. Ta pierwsza jest polska, a ta druga 'polska'. Więc reakcja na Katyń byłaby diametralnie różna (przykładowo w 1 DP zdarzały się aresztowania żołnierzy za śpiewanie patriotycznych pieśni, co pokazuje stopień infiltracji i tzw. 'zamordyzmu')
    3) skrwawił bezsensownie, bo uno działał wbrew rozkazom NW (za to powinien być sąd wojenny!!), a secundo i tak decydujące znaczenie miało natarcie Francuzów w dolinie Liri. Czy byśmy nacierali ostrożnie czy "huzia na Juzia" to było bez znaczenia.
    4) ale grupy które wyszły z Sowietów zaznały na własnej skórze 'dobroci' komunizmu, stąd tez można zakładać że byli najbardziej nastawieni anty z całej grupy

  25. #25
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    3,955
    1)....proszę o jakiekolwiek uzasadnienie tej tezy
    2) przecież jest jasne, że tak czy siak armia Andersa byłaby w 100% podporządkowana Stalinowi (np. sowieccy oficerowie polityczni w roli oficerów łącznikowych)...(zauważ, jak duży odsetek w kadrze oficerskiej
    LWP był pochodzenia radzieckiego), jeśli Anders by się stawiał to po prostu wróciłby z powrotem na Łubiankę. Skoro Stalinowi nie zrobiło problemu zlikwidowanie w czasach pokoju 20tysięcy Polaków w ramach zbrodni Katyńskiej, to raczej nie miałby problemów, ani tym bardziej skrupułów, żeby "wykryć faszystowski spisek" w Armii Polskiej. Zresztą tak jak napisałem w poprzednim poście, jeśliby w którymś momencie Polakom zebrałoby się na samodzielność, to Stalin wyznaczyłby im "mission impossible" co rozwiązałoby ten problem.
    3) po pierwsze to takie "skrwawienie" jakie było udziełem II Korpusu, było poniekąd wpisane w operacje podczas II WŚ, po drugie tak (co nie jest żadnym dowodem na zdradę, tylko raczej na bardzo duże ambicje Andersa, który chciał odnieść konkretny sukces, który pomógłby mu grze którą toczył o podporządkowanie sobie jak największej części emigracji). Po trzecie to pod natarcie na Liri przeprowadzili chyba Hindusi+Brytyjczycy (chyba...). Wreszcie po 4, to patrząc na MC w ten sposób, to możemy w ogóle uznać, iż Płw. Apeniński był trzeciorzędnym TDW, w ostatecznym rozrachunku nie istotnym w odniesieniu zwycięstwa nad III Rzeszą.
    4) sądzę, że przeciętnemu Polakowi w realiach 44/45 wystarczało naprawdę niewiele czasu, żeby zostać antykomunistą. zresztą problem polskiego podziemia niepodległościowego, nie tkwił w braku kadr, ale raczej w kwestiach materiałowych/politycznych i szeroko pojętej beznadziei dalszej walki.

    http://wiadomosci.onet.pl/1303903,1292,1,kioskart.html
    ps. do 3) zresztą wydaje mi się, iż Niemcy od samego początku (od Anzio) zakładali, że jak tylko linia Gustawa zacznie się sypać to rozpoczną odwrót, gdyż i na tym froncie miał miejsce syndrom "krótkiej kołdry" (KMWTW) i nie byli w stanie ogarnąć się i pod MC i pod Anzio
    Lieber tot als rot!!

  26. #26
    Legionista Awatar RG
    Dołączył
    10.2007
    Posty
    944

    Anders

    To nie Anders decydował o wyprowadzeniu Polaków z ZSRR, choć był goracym orędownikiem takiego rozwiazania.

    Co do gorącego antysowietyzmu II Korpusu to dosc ciekawy obraz jego stanu w 45 przedstawia Władysław Minkiewicz:
    "W Rzymie spotkałem wielu oficerów II Korpusu, ale poza klikoma wyjątkami ... nieomal wszyscy nie przejawiali zbytniej troski o losy kraju. Interesowali się za to żywo czarną giełdą i zazwyczaj przeglądali dzień od gazety Il Globo, która podawała codziennie kursy walut na czarnym rynku."
    I anegdota swiadczaca o szacunku do Andersa:
    "Jaka jest różnica między Piłsudskim a Andersem? Taka sama jak między kasztanką i kasztanem*"
    (* kasztanami nazywano handel złotymi funtami)

    Dla odczernienia nieco tego obrazu to z handlu kasztanami finansowano miedzy innymi wyzsze studia dla wieku zołnierszy Andersa.

  27. #27
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    3,955
    W sumie to pomijając rolę Andersa, to w 1942 nikt Polaków w ZSRS nie zmuszał żeby ewakuowali się z Andersem, ale dziwnym trafem mało kto został...co do ciekawego info, dotyczącego żołnierzy II Korpusu, a dotyczącego handlu walutą, to w sumie też jest ciężko dziwić się ich postawie, bo w pewnym sensie, po zakończeniu wojny, wielu z nich straciło jakiekolwiek źródła utrzymania (zresztą a propos oskarżeń rzucanych wobec Andersa, to najpoważniejsze miały charakter finansowy...osobiście wydaje mi się, iż "przecieki" o agenturalnym umocowaniu Andersa, mogą mieć swój początek w kołach emigracyjnych nie przychylnych Andersowi, właśnie w związku z walką o władze w środowisku Polaków na uchodźstwie). Warto też zauważyć, iż wbrew tezie lansowanej przez Wieczorkiewicza, a dotyczącej roli, którą mogliby odegrać Polacy, którzy zostali po zakończeniu wojny na Zachodzie, a która dotyczyłaby "wspierania środowisk demokratycznych", to przeważająca większość emigracji i tak nie miała ochoty wracać do Polski, niezależnie od tego co mówił/robił Anders.
    Lieber tot als rot!!

  28. #28
    Legionista Awatar RG
    Dołączył
    10.2007
    Posty
    944
    Kompletnie rozczulające:

    Talaga: Wybuch wojny poprzedziło zawarcie paktu Ribbentrop-Mołotow. Co by się stało, gdyby Polska zgodziła się wówczas na żądania Niemiec? Początkowo Hitler wcale nie chciał atakować Polski, uderzenie było raczej efektem okoliczności niż przemyślanego, tworzonego wiele lat planu. Czy Polska swoim twardym stanowiskiem sprowokowała poniekąd układ sowiecko-niemiecki?

    Wieczorkiewicz: Beck zrobił, moim zdaniem, kardynalny błąd: nie dostrzegł czynnika sowieckiego. Rozgrywał grę polityczną perfekcyjnie, ale przy założeniu, że nie ma Związku Sowieckiego. Co by było, gdybyśmy poszli z Hitlerem na Związek Sowiecki? Polska byłaby jednym z głównych twórców – obok Niemiec i Włoch – zjednoczonej Europy ze stolicą w Berlinie i z niemieckim językiem urzędowym.
    Kolejny IMHO "kwiatek":

    Talaga: Kilka godzin po rozpoczęciu ataku sowieckiego 17 września naczelny wódz wydał rozkaz, by nie stawiać oporu Sowietom; później rząd polski nie ogłosił stanu wojny ze Związkiem Sowieckim, co miało poważne konsekwencje w latach 1941-45, jeśli chodzi o uznanie przez Moskwę polskiej granicy wschodniej. Dlaczego tak się stało, czy była to głupota, zdrada?

    Wieczorkiewicz: Był to jeden z największych błędów Polski w II wojnie światowej. Rząd uległ w znacznym stopniu – nie do końca dla nas jasnym – naciskom ambasad alianckich. We wrześniu 1939 roku Francuzom i Brytyjczykom nie po drodze była wojna polsko-sowiecka. Nie rozumieli powagi sytuacji, bo mieli głowę nabitą Hitlerem. Nie dostrzegali Stalina, a myśmy też go zgubili jakoś z pola widzenia.
    Ostatnio edytowane przez RG ; 27-08-2009 o 10:49

  29. #29
    Legionista Awatar rydzuuu
    Dołączył
    05.2006
    Skąd
    WGM
    Posty
    1,119
    Hmm, zapytam tutaj. Z racji tego, że na forum nie brakuje osób o ogromnej wiedzy na temat Miasta Stołecznego, może wywiązać się ciekawa dyskusja.

    Mianowicie, wpadła mi ostatnio w ręce książka Marii Trzcińskiej, 'KL Warschau' traktująca o obozie koncentracyjnym działającym na terenie Warszawy w okresie okupacji hitlerowskiej.
    To, że konzentrationslager działał jest już faktem ogólnie akceptowanym, kontrowersje wzbudza kwestia rzekomych komór gazowych w tunelu nieopodal dworca PKP Warszawa Zachodnia - dzisiaj pod nim przebiega aleja Prymasa Tysiąclecia.
    Są zeznania świadków, którzy na własne oczy widzieli transporty ludzi zwożonych do tunelów, są ekspertyzy fachowców odnośnie urządzeń znajdujących się w tym miejscu wykluczające zastosowanie w wentylacji ciągu komunikacyjnego.
    Dużo wskazuje na to, że faktycznie w latach wojny, było to miejsce kaźni. Powstaję więc pytanie - dlaczego sprawa jest tak mało nagłośniona - co jak co, ale komory gazowe zawsze wzbudzały zainteresowanie ludzi, natomiast w przypadku KL Warschau tak nie jest. Świadczy o tym choćby uboga literatura, a właściwie jej brak (jedyna pozycja to wspomniana książka Trzcińskiej).
    Zastanawiający jest też przebieg śledztwa w sprawie KL, kilkakrotnie przerywany i wznawiany przez polskie instytucje.

    Wydaje się, że działalność obozu jest pomijana, a w każdym bądź razie umniejszana - sugerując się tym co pisze sędzia Trzcińska, obok Powstania w roku 1943 i 1944, była to największa hekatobomba Warszawy - 200 tysięcy straconych istnień w lagrach na Kole, byłym gettcie i okolicach PKP W-wa Zachodnia.

    Ten rozdział z tragicznej historii Stolicy jako nieodkryty (?) wzbudza ciekawość, piszę z pozycji laika - może któryś z forumowiczów napisze coś więcej.

  30. #30
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •