Strona 1 z 19 1234511 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 30 z 548

Wątek: Hokej na lodzie.

  1. #1
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295

    Hokej na lodzie.

    Zakładam temat dla fanów hokeja na lodzie chociaż śmiem wątpić, że owi tu występują .

    Dzisiaj rozpoczynają sie Mistrzostwa Świata Dywizji I w Toruniu. Nasi rywale to: Holandia, Rumunia, Ukraina, Włosi oraz Wielka Brytania. Transmisję z imprezy przeprowadzą Polsat Sport i Polsat Sport Extra. Tutaj plan transmisji: http://polsatsport.pl/news/1203_7360.htm .

    Osobiście (choć liczę się z rozczarowaniem) czekam na jakąś niespodziankę. Wiem, że awans do Elity ruszyłby coś z tą dyscypliną w naszym kraju, bo jak na takie państwo jak Polska i zobowiązujących sąsiadów mamy cieniutki hokej. Słabe lodowiska, kilkanaście klubów na krzyż = cienizna. Moze sukces reprezentacji przyciagnąłby jakiś inwestorów...

    Polecam zainteresowanie się tą dynamiczna dyscypliną, obok piłki jest według mnie najlepsza do oglądania. Mamy sekcję w Legii, nie zaszkodzi poszerzenie horyzontów . Jeśli ktoś uczulony jest na "ałaaaa" w wykonaniu nażelowanych gwiazdeczek to może iść na hokej i zobaczyć trochę średnio czystych zagrań czy solówek na pięści. Na moje mocna rzecz poza tym zdominowana przez białych, a nie Chinyame z Zimbabwe, Rogera z Brazylii i jego rodaków. Swojsko, twardo i zajebiście!
    A Wy kibicujecie komuś poza Legią (czy Zagłebiu)? Kadra? NHL? KHL? Champions League?

    Polacy jesteśmy z Wami !
    Ostatnio edytowane przez aaaaaa ; 11-04-2009 o 11:48

  2. #2
    Legionista Awatar RadO
    Dołączył
    11.2003
    Skąd
    BMW/WWL
    Posty
    4,313
    Niestety ale awans do Elity w obecnej sytuacji byłby sukcesem "ponad stan". W klubach brakuje wszystkiego, chodzą plotki, że GKS Katowice nie wystartuje w następnym sezonie. A i jakoś nie wierzę, że kogokolwiek z inwestorów sukces zainteresuje...

    Ale chciałbym się mylić.

    Ale coż robić? Kibicować trzeba
    "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

  3. #3
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,750
    Świetny temat, sam nosiłem się z tym by go założyć. Grupa jest bardzo trudna, zreszta drugi raz z rzedu. Rok temu mieliśmy Austrię i Kazachów natomiast w grupie drugiej słabe Węgry wyszły bez problemu - chociaż ostatnio pokonali.... Finlandię! Choc nie wiem czy Finowie zagrali jakims powaznym składem. Prawda jest taka, ze mamy bodaj 200 zawodowych hokeistów co jest jakas masakra. Widzialem kiedys wyliczenia - jak gralismy ostatnio w elicie (2002) - to mielismy zdecydowanie najmniej klubów i hokeistów z całej listy ekip. Awans bedzie cudem, utrzymanie jeszcze wiekszym. Szkoda, bo mamy wielkie tradycje, które stawiaja nas gdzies na 7-8 miejscu w historii. Ostatnio gralismy dwa sparingi z Białorusia - 2-3 (co jest sukcesem) i 1-9 (co jest zwykła porażka, a nie kompromitacja - ot uroki hokeja).

    Rywale:

    Rumunia, Holandia, Wielka Brytania. Tutaj musza byc 3 zwyciestwa. Kazda dogrywka albo remis automatycznie nas eliminuje.

    Ostatnie 5 meczów:

    R - 6-0, 9-0, 8-0, 4-3, 9-1
    H - 5-0, 4-3, 5-1, 4-3, 6-4
    WB - 4-2, 2-6, 2-0, 2-1, 3-2

    Z WB moze być ciezko, nie rozumiem czemu nasi bardziej obawiaja sie Holandii - moze dlatego, ze z nia start.

    Ukraina i Włochy - nie ma sie co oszukiwać jakakolwiek wygrana z taka ekipa bedzie sukcesem - jak pisze Rado - ponad stan:

    U - 0-6, 2-3, 2-4, 3-6, 0-2
    W - 2-0, 2-1, 0-4, 1-2, 1-2

    Z Ukraina gralismy z 15 razy, wygralismy moze 2. Masakra.

    Ku pokrzepieniu serc - http://www.youtube.com/watch?v=B72uccrPSLs

    Legia, Zagłębie, Traktor Czelabińsk (nhl 09 ), St Louis Blues, wszystkie kanadyjskie
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  4. #4
    Legionista Awatar Tomereek
    Dołączył
    08.2004
    Skąd
    EMOKA
    Posty
    1,238
    Już przecież w 2002 roku awansowalismy do elity i niestety nie poprawiło to sytuacji polskiego hokeja. Oczywiście poza Ukrainą i Włochami, Wlk. Brytania jak zawsze ostatnimi czasy może nam sprawić sporo problemów. Wiara jednak czyni cuda
    Pijemy dalej, czy wymiękasz i robisz przysiad?

  5. #5
    Legionista Awatar Tom Kruz
    Dołączył
    05.2006
    Skąd
    Siedlce
    Posty
    4,423
    Niestety pozycja polskiego hokeja z roku na rok słabnie.
    Jeszcze 20 lat temu byliśmy 8-9 zespołem świata. Było powiedzenie, że Polska jest ''za słaba na grupę A (ośmiozespołową) a za silna na grupę B''.
    Rozpad ZSRR i CSRS w tej dyscyplinie okazał się dla nas katastrofą.
    Ponadto takie kraje jak Węgry, Słowenia (Słoweńcy dominowali w ekipie Jugosławii) czy Holandia, które wówczas tłukliśmy ile wlezie teraz są dla nas równorzędnym rywalem, a niekiedy z nimi przegrywamy. Z kolei nasi tradycyjni rywale do miejsc 7-10 na świecie jak Szwajcaria, Niemcy, Francja zostawili nas daleko w tyle.
    Takie są realia i nie bardzo widzę szanse na poprawę tej sytuacji.
    Ukraina jest zdecydowanym faworytem grupy, pomimo, że gramy u siebie.
    Ceterum censeo Carthaginem esse delendam

  6. #6
    Administrator Awatar arczi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Stąd
    Posty
    10,087
    Tu tylko awans i utrzymanie się kilka lat w elicie z jakimś ewentualnym spektakularnym i dobrym jednorazowym wynikiem może nam pomóc. Inaczej jest jak co roku.. trochę głośniej tylko przy okazji MŚ dywizji pierwszej.
    Liczę trochę na Ekrotha, który robi całkiem niezłą robotę póki co. Przyda się naszym skandynawskie podejście do hokeja. Może ich czegoś nauczy i wszczepi pewne standardy. Jednak na awans jeszcze chyba nie liczę. Ukraińcy i Włosi raczej poza zasięgiem. A my przemeblowani, starsi skreśleni przez szweda. Postawił na młodzież... no ale w sumie cholera wie. Miał trochę czasu na odpowiednie przygotowanie. Czerkawski został menadżerem repry i trochę się sytuacja finansowa i organizacyjna poprawiła, choć nadal jest mogiła i ogólnie na elitę raczej nie zasługujemy.
    Może jednak własne lodowisko nam pomoże.
    Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

  7. #7
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    O proszę, pozytywne zaskoczenie.

    Pierwszy mecz Wielka Brytania – Ukraina. Ukraińcy męczą się jak cholera, pierwsi wyszli na prowadzenie Brytyjczycy, było 2-2 – potem Ukraina strzeliła dwie bramki i się uspokoiło. Ukraina raczej przeważała, lepsi technicznie, częściej w ofensywie, ale Brytyjczycy jak to ta reprezentacja – potrafią się bronić, bramkarz w dobrej formie.
    Zobaczymy o 20:00 jak Polacy, ale po zobaczeniu Brytyjczyków mam wrażenie, że cholernie cieżko będzie ich pokonać , a jeśli już to po dogrywce.

    Układ spotkań mamy niezły, tzn daje nadzieje na jakieś emocje. O ile nie damy ciała z Holandią i Rumunami na starcie. Jak te dwa będą do przodu - starcia z Ukrainą i Włochami mega emocje. Pozostaje wierzyć i napisać, że włosi są bardzo pewni siebie. Bo jak inaczej rozumieć chlanie piwska w dresach kadry dzień przed meczem w biały dzień na toruńskiej starówce. Oby ise przejechali...
    Ostatnio edytowane przez aaaaaa ; 11-04-2009 o 16:01

  8. #8
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,750
    Nie wiem czy robi dobra robote ten Szwed. To sie okaze. Na razie troche mi to przypomina troche Leo, hehe. Wszystko fajnie, zachodnie, znawca hokeja itp. Tylko, ze jak przyszlo co do czego to katastrofa w turnieju kwalifikacyjnym do IO. Porazka u siebie z Japonia 1-3 i odpadamy wczesniej niz powinnismy

    Lukasz - po dogrywce z WB (co sie nam zdaza, z tych wyników co wrzuciłem - chyba dwa ostatnie sa po karnych) to raczej nasz koniec
    Ostatnio edytowane przez Z. ; 11-04-2009 o 16:51
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  9. #9
    Administrator Awatar arczi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Stąd
    Posty
    10,087
    Cytat Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    Tylko, ze jak przyszlo co do czego to katastrofa w turnieju kwalifikacyjnym do IO. Porazka u siebie z Japonia 1-3 i odpadamy wczesniej niz powinnismy
    Zgadza się, ale też kilka dni czy tam tygodni przed tym turniejem Ekroth został trenerem repry. Pierwsze śliwki robaczywki. Teraz miał sporo czasu i jak na Polskę, dobre warunki do przygotowań. Się okaże co z niego za orzeszek.
    Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

  10. #10
    Legionista Awatar Tom Kruz
    Dołączył
    05.2006
    Skąd
    Siedlce
    Posty
    4,423
    A propos tematu i troski o przyszłość naszego hokeja.
    Właśnie było wypełnianie pita i 1% poszedł na UHKS "MAZOWSZE". Całkiem możliwe, że pod wpływem tego tematu hehe.

    Co do sympatii kibicowskich od zawsze - Podhale Nowy Targ (niestety, kiedy zacząłem się interesować hokejem legijny hokej jeszcze nie powrócił z niebytu) oraz Edmonton Oilers (wiadomo - Wayne Gretzky).
    I tak już zostało, przy czym aktualnie, z oczywistych względów, Podhale ''spadło'' na drugie miejsce w hierarchii ważności.
    Ceterum censeo Carthaginem esse delendam

  11. #11
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    Jeśli chodzi o turniej w Sanoku to trzeba przyznać, że mimo kiepskiego wyniku było widać, że im się...chce. Wiem, że to marne wytłumaczenie ale tak to już jest, że zaangażowanie jest dla nas kibiców najważniejsze.
    Tak jak z piłkarską Legią - jakby gryźli trawę, walczyli do upadłego wszystko się wybaczy, gorzej jeśli biorą sporą kasę i oglądamy spacery. Podobnie widzę właśnie Sanok - fatalny wynik, rozczarował mnie poziom , nie zawiodło za to zaangażowanie.

    Poza tym z tego co wiem to kilka gwiazdeczek odmówiło gry w kadrze, a bo kasa mała , a bo warunki nie takie jak się im marzyło. Więc Ci, którzy grają są to raczej zawodnicy chcący grać dla Polski - po prostu. Wiem że łaski nie robią lecz jak widać to w obecnych czasach już coś. Tak na marginesie - jakby awansowali chłopaki do elity to by te kurwy co odmówiły pewnie przyszły na kolanach (i powinni mieć wtedy drogę zamknietą).

    Trener ma sprawić, że nabędą wiary w siebie i zwycięstwo. Mi sie nie podoba, że jest to obcokrajowiec. To ze względu na przekonania uważam bowiem że od praczki po zawodników kadra Polski powinna być POLSKA, a np Niemiecka - Niemiecka właśnie. No ale cóż...pomijając to zawodnicy twierdzą, że w koncu chce im się pracować i widzą jakiś sens w przeciwieństwie do czasów gdy trenerem był Rohacek pełniący równocześnie tą sama funkcję w...Cracovii.

    A propos tematu i troski o przyszłość naszego hokeja.
    Właśnie było wypełnianie pita i 1% poszedł na UHKS "MAZOWSZE". Całkiem możliwe, że pod wpływem tego tematu hehe.
    No to jednak do czegoś się temat przydał . O hokeju legijnym jest osobny temat - zresztą dziwi mnie, że tak cienko idzie dyskusja w nim (ba - wogóle jej nie ma). Zajebisty sport.
    Ostatnio edytowane przez aaaaaa ; 11-04-2009 o 17:28

  12. #12
    Legionista Awatar żyła
    Dołączył
    05.2004
    Skąd
    Nowiak
    Posty
    4,293
    Cytat Zamieszczone przez Tom Kruz Zobacz posta
    A propos tematu i troski o przyszłość naszego hokeja.
    Właśnie było wypełnianie pita i 1% poszedł na UHKS "MAZOWSZE". Całkiem możliwe, że pod wpływem tego tematu hehe.
    .
    u mnie rodzina została przeze mnie podzielona na 2 części-2 osoby dają na siatkę, 2 na hokeja

    a co do tematu....myślę, że jednak nie damy rady awansować. Ostatnio czytałem gdzieś porównanie ile lodowisk(krytych i odsłoniętych), ile klubów i zawodników ma Polska a nasi sąsiedzi. Wypadliśmy przy nich tak słabo, że inaczej niż dramatem tego nie można nazwać. Różnice były kilkadziesiąt razy mniejsze.
    Zbyt wiele poświęciliśmy dla Legii, by ktokolwiek mógł nas złamać.

    Ciągle wierzę w raj.
    Ale teraz przynajmniej wiem, że to nie jest jakieś miejsce, którego możesz poszukać.
    Ponieważ to nie jest to gdzie pojedziesz,
    ale to, jak się czujesz na chwilę w swoim życiu, kiedy jesteś częścią czegoś.
    A jeśli znajdziesz tę chwilę...
    będzie ona trwała wiecznie.

  13. #13
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    Nawet nie sami sąsiedzi, odstajemy pod tym względem (ilość młodzieżowców, lodowiska) od krajów mniej rozwiniętych gospodarczo od Polski. Po prostu gdzieś jest hokej, gdzieś są inne dyscypliny. U nas póki co nie bardzo się ślizganie po lodzie przyjęło, za to Apator zbudował pierdolone żużlowe San Siro i jak usłyszałby o tym jakiś z sąsiadów to by sie złapał za głowę.
    Szkoda, że to z hokejem właśnie tak cienko.

  14. #14
    Administrator Awatar arczi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Stąd
    Posty
    10,087
    Wymęczone. Nie najlepiej to wyglądało.
    Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

  15. #15
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,750
    Jak dla mnie nie ma szans. Tzn nie wiem jak sie prezentują kluczowi rywale, ale gralismy bardzo cienko. Idiotycznie stracona bramka czy wiele glupich kar - to sie da zniwelować. Natomiast szybkość poruszania sie na łyżwach czy siła uderzeń krazka jest nie do odrobienia nawet w nastepnym pokoleniu. Dlatego nawet awans nic nie da. Co najbardziej smutne najlepszy byl moim zdaniem Laszkiewicz, a reszta cienko. A przeciez on najmlodszy nie jest.

    Generalnie mam wrazenie, ze mamy takie same szanse zagościć w Elicie jak Legia w Ekstralidze. Tylko w NHL 09 na patchu PLH. Natomiast Legia ewentualnie moze w przyszlosci kupic jakis zawodników i awansować. My musimy wychować i to zajmie lata (zwlaszcza, ze na dobra sprawe sie nie zaczeło jeszcze). Chyba, ze zaczną sciagać tych 'polskich' Kanadyjczyków itp. Ale nie bardzo wiem czy tego oczekuje..
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  16. #16
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    11.04.09 Polska 3-1 Holandia



    Bilety na ten mecz sprzedawane były (jak na wszystkie Biało Czerwonych zresztą) na konkretne miejsca, jak w kinie: rząd, miejsce itp. Wróżyło to niezłą żenadę i faktycznie momentami taka była. Jak się jednak okazało – nie było aż takiej tragedii jak z kumplem zakładaliśmy i można było spokojnie „zwiedzać” lodowisko chodząc dookoła. Na trybunach są prześwity, dużo osób wybrało oglądanie meczu zza barierek u góry stąd w TV mogło być wrażenie o niskiej frekwencji. Ścisk panował u góry – przy barierkach, można było na tym skorzystać zajmując niezłe miejscówki w środku sektora. Frekwencja to 2995 widzów.
    Na meczu wręcz wysyp trąbek, choć miłe zaskoczenie – spiker mówi, iż są one zakazane i prosi o dopingowanie w inny sposób! Sytuacja jest jednak nie do uratowania gdyż ta kilku tysięczna mieszanka nie była zdolna do niczego innego. Doping kręcić próbowała grupka młodzieży w rogu jednego sektora, mieli bębny i megafon – wyglądali na pikników, ale takich znośnych i w miarę ogarniętych (podejrzewam, że mogli to być kibice TKH Toruń). W innym rogu lodowiska dwóch kolesi na dole dawało z siebie wszystko, wyszło im jedynie rozpoczęcie fali.
    W bodajże 3 tercji na jednym z sektorów (tam gdzie stała wspomniana grupa właśnie) zaprezentowana została biało- czerwona kartoniada. No cóż – trzeba ją zapisać jako pozytyw w tym piknikowym klimacie. Na płocie wisi kilka flag z napisem „Toruń”, jest „Sosnowiec” i małe płótna w barwach narodowych. Na sektorach można spotkać osoby w bluzach/ koszulkach wielu różnych klubów hokejowych z Polski i nie tylko. Przewijają się kibice pozostałych reprezentacji występujących w turnieju. Czyli typowy klimat na hokejowych meczach reprezentacyjnych. Od trąbek spuchły nam uszy, podobnie od „hitów” śpiewanych przez ich posiadaczy gdy w przerwach gry puszczano jakąś muzykę. Taka namiastka NHL, że tak to nazwę.
    Jak ktoś kocha tą dyscyplinę to jednak te sprawy schodzą na dalszy plan. Jako kibic Legii przyzwyczajony do I ligowego poziomu oczekiwałem, że Biało Czerwoni dadzą moim spragnionym oczom trochę hokeja na nieco wyższym szczeblu (bez obrazy dla czerwono- biało- zielonych). Oczekując klimatu ultras na takim meczu to tak jakbym oczekiwał, że Donald Tusk zrobi tu drugą Irlandię. Nastroje zatem pozytywne.

    Przed tym spotkaniem nastąpiło oficjalne otwarcie turnieju. Wyjechały ekipy Polski i Holandii, przed nimi młodzież z tabliczkami, obok młodzież z opisanymi tabliczkami prezentującymi pozostałe kadry. Nastąpiło kilka przemówień podczas, których myślałem, że zasnę. Dziwi mnie, iż oficjale pierdoły typu „jest mi bardzo miło państwa powitać – to będzie doskonały tydzień” muszą czytać z kartki. Przed tym ziewem pierwszy raz tego wieczoru zagrano hymn Polski. Żenada – śpiewa kilkadziesiąt osób, barw w górze jak na lekarstwo. Po ceremonii otwarcia minuta ciszy dla ofiar trzęsienia ziemi we Włoszech. I można zaczynać.
    Biało Czerwoni od początku ruszyli na rywala. Wyglądało to dobrze, założyliśmy zamek, szybko strzeliliśmy bramkę – myślałem, że będzie pogrom i miła dla oka gra. Nic z tych rzeczy – Holendrzy o ile z początku trochę się przestraszyli to z każdą minutą tracili respekt. Dość szybko (z dobrze zapowiadającego się) zrobił się przeciętny mecz, słabszy poziomem od Wielka Brytania – Ukraina co nie przekłada się na wielkie perspektywy. Polacy często w dziecinny sposób gubią krążek, mają kłopoty z przyjęciem, łapią sporo kar. **** jednak z tym – ostatnia syrena i pierwsze zwycięstwo staje się faktem. Po zakończeniu ma jeszcze miejsce miła przepychanka na lodzie, niestety nie skończyła się konkretną napierdalanką, ale i tak trzeba zapisać to na plus.

    Wybierani są najlepsi zawodnicy meczu i po raz drugi możemy wysłuchać hymnu Polski, mam wrażenie, że odśpiewanie wychodzi lepiej niż przed meczem. Hokeiści dziękują kibicom i dość szybko obie reprezentacje opuszczają lodowisko. Pierwszy dzień turnieju dobiega końca. Zwycięstwa na koncie mają Polacy, Ukraińcy oraz Włosi (11-0 z Rumunią). Jakby nie patrzeć – właśnie tak miało być.

    Teraz Rumuni do przodu (jestem pewien) i chwila prawdy z Ukrainą. Serce liczy na niespodziankę, rozum mówi - będzie klęska.



    Zajebiste są te koszulki, nie lubie jak graja w czerwonych.
    Ostatnio edytowane przez aaaaaa ; 15-04-2009 o 11:27

  17. #17
    Legionista Awatar pablos
    Dołączył
    05.2004
    Skąd
    Małopolska
    Posty
    1,492
    Kondycja polskiego hokeja jest fatalna. Główna przyczyna to oczywiście pieniądze. Wiadomo jak drogi jest to sport. Samo wyposażenie zawodników w sprzęt na odpowiednim poziomie kosztuje krocie (ubranie jednego bramkarza to wydatek rzędu 15-20 tysięcy zł). Od kiedy mecze ekstraligi przestały być transmitowane przez świętej pamięci Wizję, zaczęło się dziać jeszcze gorzej. To jest zamknięte koło – brak kasy, bo brak hokeja w telewizji(ostatnie transmisje w TVP Sport to ochłapy), a brak go w TV, gdyż poziom jest słabiutki, czego przyczyna tkwi w pieniądzach, bez których ani rusz. Wystarczy zobaczyć na taką Unię Oświęcim. Od upadku komuny są najbardziej utytułowanym klubem w kraju. Gdy tylko ze sponsorowania wycofały się „Dwory”, Unia poszła na dno.
    Inna sprawa to hołota, która siedzi w PZHL. Takie osoby jak Hajduga, Lejczyk i inne wyrządziły wiele zła zarządzając Związkiem. I odejście rok temu z fotela prezesa znienawidzonego przez kibiców Hajdugi niewiele tutaj zmienia, gdyż następca, pan Ingielewicz, został przez niego namaszczony, co oznacza kontynuowanie drogi poprzednika, czyli niedopuszczanie do rządzenia ludzi o świeżym, menedżerskim spojrzeniu. Zresztą wystarczy zobaczyć na jaki opór ze strony tego betonu natrafia Czerkawski, a wcześniej Oliwa(inna sprawa, że jego apodyktyczność mogła irytować, ale nie można mu odmówić chęci zrobienia czegoś dobrego). Krótko mówiąc PZHL = PZPN.
    Powyższe przekłada się oczywiście na szkolenie młodzieży, które w porównaniu z naszymi południowymi sąsiadami wygląda dramatycznie. Na takiej Słowacji jest po kilka/kilkanaście roczników dzieciaków przy jednym klubie, co daje w przyszłości takie nazwiska jak Satan, Demitra, Bondra czy Gaborik, których to zawodników zna cały świat. Temat rzeka…
    Następna sprawa to infrastruktura. Większość hal to po prostu ruina, którą wstyd pokazać komuś spoza Polski. Najlepsza polska drużyna ostatniego 5-lecia Cracovia jeszcze niedawno grała w haniebnym wręcz obiekcie. Kto kiedyś był przy Siedleckiego w Krakowie, ten wie o czym piszę. Niby oddano ostatniej jesieni nowe trybuny, ale jest to tak po prawdzie reanimacja trupa. Jeśli już powstaje w Polsce przyzwoita hala z myślą o hokeju, to są to małe miasta, takie jak Krynica czy Sanok. W dużych ośrodkach można tylko pomarzyć o budowie nowych obiektów. Co najwyżej inwestuje się w obecne, stare konstrukcje(Kraków, Tychy). Niby mówi się coś o nowym konkretnym lodowisku w Rzeszowie, gdzie mogłaby zostać zawiązana sekcja Resovii, jednak na razie tylko się mówi…
    No właśnie, duże miasta… Jest to kolejny problem, który ma wpływ na brak rozwoju tej dyscypliny. Zdecydowanie zbyt mało drużyn jest w miastach mających ponad 100 000 mieszkańców. Poupadały tak zasłużone kluby jak łódzki ŁKS(aż żal patrzeć jak 8-tysięczny, dawniej pękający w szwach na meczach hokeja, „Pałac Sportowy” nie jest wykorzystywany przez drużynę na wysokim poziomie) czy Polonia Bydgoszcz, które do dziś nie mogą reaktywować sekcji. Niewątpliwie ekstraliga składająca się z drużyn z największych ośrodków miejskich dużo zyskałaby na medialności. Cieszy przynajmniej to, że w ostatnich miesiącach dochodzą słuchy o malutkich hokejowych kroczkach(rozpoczęcie szkolenia dzieciaków) w Elblągu, Gdyni, Malborku czy Inowrocławiu. Oby pomysłodawcom starczyło zapału, a w ślad za nimi poszli następni.
    Kolejna rzecz to sprowadzanie przez kluby dużej ilości zagranicznych miernot. W wielu klubach zamiast stawiać na wychowanków, woli się zakontraktować słowackie, czeskie, czy też pochodzące z dawnych republik sowieckich odpady. Zawodnicy ci bardzo często nie są ani trochę lepsi od naszych młodych chłopaków, a na pewno nie mają tyle ambicji. Od lat sporo się słyszy, że zagraniczni są pierwszymi, którzy z chęcią sprzedają decydujące mecze w play-offach. Oczywiście, pojawiają się u nas również wartościowi obcokrajowcy tacy jak obecnie Baranyk, Bacul czy Lipnia, a w poprzednich latach Prima, Gusov, Precek, Horny i paru innych, ale gdyby zrobić procentowe zestawienie dobrzy-chujowi, to wynik będzie nieciekawy.
    Przechodząc do reprezentacji, to jest ona odbiciem ligi. Praktycznie przed każdym turniejem kadra jest kompletowana na zasadzie łapanki. Co chwilę jakiś zawodnik fochuje. Jak nie wysokość startowego, tak mu się trener nie podoba i tak dalej. Nie wiem czy Ekroth wiele tutaj zwojuje. Byli przed nim w ostatnim czasie trenerzy z tak znaczących szkół trenerskich jak radziecka(Sidorenko) czy czeska(Rohaczek) i nic nie zrobili. Ostatni awans do elity miał miejsce za Polaka(Pysz). No, ale zobaczymy. Brak powołań dla zawodników typu Różański(ostatecznie w zastępstwie dowołany, ale jednak zrezygnował), Kowalówka(też awaryjnie dowołany), Csorich, Łabuz czy Drzewiecki, jest dyskusyjny. Ale może te decyzje trenera się obronią. Tak czy siak obecna reprezentacja jest bardzo zmieniona w porównaniu ze składem, który był jeszcze 2-3 lata temu. Wielu zawodników pokończyło kariery, inni po prostu się zużyli: Czerkawski, Oliwa, Jaworski, Klisiak, Zamojski, Płachta, Szczepaniec, Ślusarczyk, Sarnik i paru innych. Ale jest w zamian kilku młodych utalentowanych: Pasiut, Rzeszutko, Dziubiński, Salamon powinni stanowić niedługo o sile kadry. Oby tylko głowa nadążała za umiejętnościami, czego nie można powiedzieć o wielu poprzednikach olewających kadrę.
    Z innych spraw, to szkoda, że straciliśmy młodego Płachtę. Nie mogę zrozumieć jak jego ojciec, który jeszcze kilka miesięcy temu zakładał koszulkę z orzełkiem na piersi, mógł pozwolić na takie zniemczenie syna, że ten zaczął grać dla szwabskiej młodzieżówki. Ogromne rozczarowanie. Chyba jednak chorzowskie korzenie nie są tutaj przypadkowe.
    Się trochę rozpisałem, ale hokej jest mi bliski. Bardzo, bardzo krótko(i bardzo dawno temu), ale jednak go trenowałem. Można psioczyć na rodzimy poziom tej dyscypliny, ale jest ona najzwyczajniej w świecie zajebista.
    Co do sympatii, to poza Legią i Zagłębiem, od zawsze KTH Krynica(z racji zamieszkania), a z NHL, za szczyla, Pingwiny z Pittsburgha (duecik Lemieux-Jagr).
    Ostatnio edytowane przez pablos ; 13-04-2009 o 00:24

  18. #18
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    Prezent od wujka lukasz_l (wysoka jakość obrazu):

    11.04.09 Polska 3-1 Holandia

    1 – Prezentacja drużyn (czas: 1:00, waga: 10 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/7zs0dp .

    2 – Hymn Polski (czas: 0:50, waga 8,4 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/q4vl62 .

    3 - Minuta ciszy, początek meczu (czas: 1:11, waga: 11, 9 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/ffex0o .

    4 – Polacy w natarciu, bramka dla Polski (czas: 2:06, waga: 21 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/yqftr3 .

    5 – Szara gra, doping dla Polski (czas: 1:21, waga: 13,6 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/ci3njv .

    6 – Wyjście na drugą tercję (czas: 0:49, waga: 8,3 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/jakrfl .

    7 – Strzał z dystansu (czas: 0:18, waga: 3 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/0kirox .

    8 – Kartoniada (czas: 0:23, waga: 4 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/ngxh37 .

    9 – Po bramce dla Holendrów (czas: 1:12, waga: 12 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/cokmzs .

    10 – Fala (czas: 0:15, waga: 2,6 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/ay772b .

    11 – Piknikowy doping (czas: 0:47, waga: 7,8 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/8tniip .

    12 – Po ostatniej syrenie (czas: 1:33, waga: 15,6 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/npd30s .

    13 – Hymn Polski po meczu (czas: 1:14, waga: 12,4 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/k38jwp .

  19. #19
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,570
    Włochy 5-2 UK
    Ukraina 5-1 Holandia

    a z cyklu krzywy uśmiech...

    nawet tak minimalne projekty się ciągną

    Hala sportowa na Pradze
    wto, 4 wrzesień 2007
    Prawobrzeżna Warszawa w najbliższym czasie doczeka się nowoczesnego obiektu sportowego. Na Grochowie przy rondzie Wiatraczna powstanie hala sportowa z całorocznym lodowiskiem i widownią na 1000 miejsc oraz park rekreacyjny.

    Na lodowisku o wymiarach 30 x 60 będzie można rozgrywać mecze hokejowe i zawody w łyżwiarstwie hokejowym, short- tracku oraz curlingu w asyście 500 lub 1000 widzów.

    Hala będzie lekką konstrukcją z drewna i aluminium zrealizowaną przez fińską firmę Hoccy Plan Ltd.
    Obiekt ma być estetyczny i funkcjonalny.

    Burmistrz Pragi- Południe zapewnia że nie będzie problemów z uzyskaniem wszystkich pozwoleń na budowę, gdyż teren w całości należy do dzielnicy.

    Na nowym lodowisku łyżwy będziemy mogli założyć już za trzy lata. Budowa samej hali ma potrwać pół roku. Cała inwestycja pochłonie niespełna 21 mln zł.
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  20. #20
    Legionista Awatar pablos
    Dołączył
    05.2004
    Skąd
    Małopolska
    Posty
    1,492
    7:0 wygląda nieźle na papierze, ale już zagłębiając się w szczegóły, to nie jest zbyt ciekawie. Rumunia na tym turnieju gra w bardzo okrojonym składzie. Ok. 10 zawodników nie skończyło jeszcze 20 lat. 18 minut kar z naszej strony, to trochę zbyt dużo jak na takiego przeciwnika. Za mało wykorzystujemy grę w przewadze. Zresztą czas wzięty przez Ekrotha w 46 min. przy stanie 6:0 jest wielce wymowny. Cieszy spryt Kolusza przy bramkach(widać, że jednak jego czeskie i słowackie przygody na coś się przydały). Borzęcki klasa na niebieskiej.
    Jutro mecz prawdy z Ukrainą, o którym myślę z duszą na ramieniu.

    PS. Coś z innej beczki. Obadajcie tę perełkę: http://www.youtube.com/watch?gl=PL&h...eature=related

  21. #21
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    13.04.09 Polska 7-0 Rumunia






    Na szczęście Biało Czerwoni dali powody do radości (a raczej nie dali powodów do wstydu) i ograli amatorów 7-0. Niestety nie ustrzegliśmy się nieporadnych zagrań przyprawiających o ból głowy publikę. Z takim rywalem powinniśmy grać jak profesor z uczniem, niestety nie był to najpiękniejszy pojedynek i wielką niewiadomą po nich jest postawa naszych przeciwko Ukraińcom. Pozostaje wmówić sobie, że musieliśmy zniżyć się do rumuńskiego poziomu .

    Przed meczem po raz pewnie 15 karierę „zakończył” Mariusz Czerkawski. Jako, że nasz najpopularniejszy hokeista obchodził urodziny cała hala odśpiewała mu sto lat, oficjele robili cyrk z dawaniem podarunków, przemawianiem wyuczonych regułek itp. Całość trwa jakieś 10 minut. Na hali zasiada moim zdaniem mniej kibiców niż na Holendrach, nie znalazłem danych, ale na moje oko lekko ponad 2 tysiące. Bez problemu można wbić się na droższe miejsca niżeli kupiony bilet. Ochrona nie przeszukuje, wolność i swoboda.

    Na barierkach wisi kilka flag: są flagi Torunia, Sosnowca, „Unia Oświęcim” (chyba jedyna klubowa) i kilka małych w barwach. Swój transparent wieszają też kibice Elany zapraszając na najbliższy mecz przeciwko derbowemu rywalowi z Bydgoszczy. Na hali spotkałem kibiców w bluzach Sanoka, Stoczniowca Gdańsk, TKH Toruń i wszystkich zagranicznych rywali.

    Tak jak na poprzednim meczu doping prowadzi grupka miejscowych wsparta bębnem i megafonem. Nie stoi on na wysokim poziomie, kilka razy fajnie wyszedł śpiew na dwa głosy czy meksykańska fala. Większość meczu raczej cisza i pojedyncze okrzyki. Trzeba jednak przyznać, że jak na piknikowy doping był on nawet urozmaicony, jechano „hej Polska gol” aż można było sobie przypomnieć dobre kilka lat wstecz na Łazienkowskiej – tak się jakoś skojarzyło przez sekundę .

    Ostatnia syrena i wybuch radości. Na Mistrzostwach Świata gra się po meczu hymn jedynie zwycięskiej drużyny i drugi raz to była (zgodnie z planem) Polska. Śpiewa niecała połowa hali, reszta się przygląda – niewiele uniesionych barw. Hokeiści dziękują kibicom za doping i znikają w tunelu.

    Zabawa się skończyła – teraz chwila prawdy.

    No i filmiki z meczu (wysoka jakość obrazu):

    1 – Radość po bramce (czas: 0:40, waga: 6,7 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/na6isv .

    2 – Szara gra (czas: 0:58, waga: 9,7 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/jq2yaf .

    3 – Polacy w natarciu (czas: 1:14, waga: 12, 4 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/kg6t0v .

    4 – Radość po bramce (czas: 0:35, waga: 5,9 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/rlqja4 .

    5 – Rumunia przy krążku (czas: 0:50, waga: 8,4 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/mqqhmx .

    6 – Bramka dla Polaków (czas: 0:27, waga: 4,5 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/1bs5j4 .

    7 – Pod bramką Rumunów (czas: 0:56, waga: 9,4 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/564he3 .

    8 – Strzał Polaków (czas: 0:12, waga: 2,1 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/xpgj81 .

    9 – Radość po wygranym meczu (czas: 0:37, waga: 6,3 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/hglsv3 .

    10 – Hymn Polski (czas: 0:43, waga: 7,3 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/od2dth .


    PS: Normalnie filmy bym wrzucał na multimedialne forum Legii. Nie wie ktoś co się z nim dzieje?
    Pzdr !
    Ostatnio edytowane przez aaaaaa ; 14-04-2009 o 13:16

  22. #22
    Legionista Awatar Tom Kruz
    Dołączył
    05.2006
    Skąd
    Siedlce
    Posty
    4,423
    1.25 min. do końca. Polska - Ukraina 1:1. Na lodzie 5 Polaków i 3 rywali......


    I nic

    W dogrywce znowu niewykorzystana przewaga, a karne bez historii. Tradycji stało się zadość.
    Ostatnio edytowane przez Tom Kruz ; 14-04-2009 o 22:46
    Ceterum censeo Carthaginem esse delendam

  23. #23
    Administrator Awatar arczi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Stąd
    Posty
    10,087
    Ehh..
    Najgorsza z możliwych porażek. Czyli po meczu walki w którym nie odstawało się od rywala, a momentami go nawet przewyższało.
    W sumie świetny mecz, ale ile można nie wykorzystywać gry w przewadze? W karnych było już widać wyższość techniczną rywali. Trzy na trzy to w sumie chyba rzadkość w hokeju. Nie mniej jednak nie spodziewałem się po naszych, że się im tak postawią. No w **** szkoda.
    Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

  24. #24
    Legionista
    Dołączył
    07.2006
    Posty
    2,793
    Czy My zawsze musimy przejebać w najważniejszym momencie? I tak jest praktycznie w każdej dyscyplinie...

  25. #25
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,301
    Nie ma co ukrywać, że Ukraina nas przerasta o klasę, więc i tak IMO wielkie brawa za naprawdę piękną walkę i włożenie serducha w grę. Byliśmy nieznacznie gorsi od rywali, ale do siebie nie możemy mieć pretensji. Gdyby nasze skórokopy grały tak jak polscy hokeiści w tym meczu, to MP zdobywalibyśmy seryjnie...

  26. #26
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,750
    Dumny jestem z naszych po takim meczu. Jeszcze jest szansa - choc obiektywnie trzeba stwierdzić, że rywale mają wieksze umiejetnosci techniczne.
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  27. #27
    Legionista Awatar pablos
    Dołączył
    05.2004
    Skąd
    Małopolska
    Posty
    1,492
    Ale się wkurwiłem...
    Co tu dużo mówić - świetny mecz, świetna Polska, do momentu karnych świetny "Radzik" w bramce. Dawno tak dobrze i walecznie nie zagraliśmy w meczu o wielką stawkę.
    To spotkanie powinno sponsorować słowo "gdyby". Gdyby była lepsza skuteczność w grze w przewadze... Gdyby zostały wykorzystane momenty gry 5:3, których mieliśmy dwa... Gdyby "Laszka" strzelił na 2 s. przed końcem regulaminowego czasu gry... Gdyby Borzęcki nie strzelił w słupek...
    Ale będąc sprawiedliwym, to i Ukraina miała swoje szanse i dużo tutaj zawdzięczamy Radziszewskiemu, który miał chyba najlepsze 60 min. w swojej reprezentacyjnej karierze. W karnych jednak dał trochę dupy. Zawsze kiedy bramkarz w hokeju puszcza 100% karnych, gdy każdy był wykonywany w inny sposób, to można mieć do niego pretensje. Szkoda. Mimo wszystko trochę odzyskał w moich oczach po wydarzeniach w Tallinie sprzed 3 lat(choć nigdy tamtej hańby nie zapomnę).
    Tak jak kilka razy podkreślał w transmisji Gruth, imponująca była gra ciałem naszych. Również atakowanie rywali w ich tercji mogło robić wrażenie.
    No cóż, teraz trzeba liczyć, że z Włochami zagramy w podobny sposób. Oby dzisiejszy morderczy mecz za bardzo nie wyeksploatował naszych reprezentantów.
    Ale już abstrahując od zakończenia dzisiejszego spotkania, to naprawdę jest postęp. Takiego zacięcia z naszej strony się nie spodziewałem. I tutaj słowa uznania dla Ekrotha. Chłopaki gryźli lód jak nigdy!
    Ostatnio edytowane przez pablos ; 14-04-2009 o 23:52

  28. #28
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,301
    Cytat Zamieszczone przez pablos Zobacz posta
    Mimo wszystko trochę odzyskał w moich oczach po wydarzeniach w Tallinie sprzed 3 lat(choć nigdy tamtej hańby nie zapomnę).
    Mówisz o meczu z Litwą?!

  29. #29
    Legionista Awatar pablos
    Dołączył
    05.2004
    Skąd
    Małopolska
    Posty
    1,492
    Cytat Zamieszczone przez crolick Zobacz posta
    Mówisz o meczu z Litwą?!
    Chodzi mi o ceremonię zamknięcia turnieju, kiedy najebany odstawił nieprawdopodobną wiochę, za którą według mojej opinii zasłużył na dożywotne pożegnanie się z kadrą. Tutaj są szczegóły:
    http://www.hokej.sport24.pl/news/sho...na_7_miesiecy/
    Ostatnio edytowane przez pablos ; 15-04-2009 o 00:48

  30. #30
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    14.04.09 Polska 1-2 Ukraina





    Nastawienie kibiców i mediów przed tym meczem było niemal zgodne – wtopimy i to grubo. Zawsze była ta iskierka nadziei lecz rozum podpowiadał, że to znowu taka iskierka typowo polska, bezpodstawna, która po kilku minutach pryśnie. Tyle już takich iskierek miałem, że przemawia przez nie rozum i podchodziłem sceptycznie dając sobie jednak czas – zobaczymy jak wejdą w mecz. Z kumplem gadamy przed meczem, że o ile na Holandii i Rumuni było na miękko to wyjść z Ukrainą na prowadzenie byłoby szałem radości. I stało się – jeszcze w pierwszej tercji hala eksplodowała! Prowadziliśmy z faworytem 1-0. Liczyło się już tylko zwycięstwo!

    Lodowisko nabite było do końca. Zabrakło biletów lecz organizatorzy stanęli na wysokości zadania i dorobili wejściówki na „miejsca stojące”, których jako takich w Toruniu…nie ma . Ale co tam – ludzie stoją na koronie, siedzą na schodach itp. Wolne tylko ze dwa najniższe rzędy bo słabo z nich widać przebieg meczu. Ogółem około 3500 widzów (najwięcej) w tym może z 30 Ukraińców w barwach narodowych (pikniki rzecz jasna).
    O ile na dwóch pierwszych meczach napięcie było znikome to tutaj emocje sięgały zenitu. Nie ważne, że syn słyszał tylko raz w życiu jak tata przeklął (jak uciekła mu ryba nad jeziorem) – we wtorek wieczorem na sędziego jechali wszyscy ze „wzorowymi obywatelami” na czele . Szczególnie, że w okolicach 14 minuty miała miejsce sytuacja z jaką spotkałem się po raz pierwszy. Bramka na 1-1 zaliczona po…ponad minucie (po czym czas został bodajże cofnięty) to ewenement na skalę światową, a tak się właśnie stało. Po dobrej minucie sędzia skumał, że coś jest jednak nie tak i przeanalizował powtórkę. 1-1 i ryk niezadowolenia na lodowisku. Pytanie było jedno – załamią się czy dalej będą grali z Ukraińcami jak równy z równym. Stało się to drugie, ale…

    Daliśmy ciała podczas gier w przewadze. W pewnym momencie graliśmy chyba ponad minutę pięciu na trzech i nic z tego nie wynikało. Widać było nieporadność i braki techniczne. Ukraina wychodziła z kontrami, robili serie efektownych zwodów lecz na swoim miejscu był Radziszewski. Warto dodać, że 20 minut przed końcem pierwszej tercji urwała się pleksi i owe 20 sekund zostało dokończone przed 2 tercją. To, ta bramka, kilka bójek złożyły się na dramaturgię tego spotkania.

    W trakcie meczu prowadzony jest najlepszy póki co doping. Kilkakrotnie udaje się zachęcić do śpiewu całą halę, wrażenie robi też mega głośny gwizd gdy przy krążku są goście. Wszystko jak zwykle pieprzyły trąbki. Kilka razy na lód lecą serpentyny o, których nie rzucanie apeluje spiker. Wisi kilka flag, podobnie jak na poprzednich meczach. Cały czas to piknik, ale taki całkiem znośny.

    A na lodzie walka, tłum reaguje na każde zagranie, spotkanie jest emocjonujące – ludzie gryzą paznokcie. Narzekamy, że nie wykorzystaliśmy kolejnej sytuacji jakby zbiorowo zapominając, iż nikt nie dawał Polakom większych szans jeszcze kilkadziesiąt minut temu. Każdy już wierzy w zwycięstwo – Ukraińcy jednak naciskają i ani myślą odpuszczać, wielokrotnie jesteśmy w sporych tarapatach. Ostatecznie udaje się dowieść remis do końca. Dogrywka nie daje rezultatu i potrzebne są rzuty karne. Kiedy na nie oczekujemy ktoś zaczyna Mazurka Dąbrowskiego, który wychodzi póki co najlepiej podczas tych Mistrzostw. Zaczyna się loteria (choć mniejsza niż w piłce bo jak ktoś już napisał - dużą rolę gra technika) zwana karne i można tylko czekać – niestety owe karne przegrywamy. Jęk zawodu, a Ukraińcy cieszą się z wymęczonego zwycięstwa. To ich hymn grany jest po spotkaniu.

    Niestety po przegranych karnych spora część „wzorowych” (według mediów) kibiców…wyszła. Zapomnieli już, że przed chwilą jak równy z równym Polacy grali przeciwko dużo lepszemu technicznie rywalowi z zawodnikami o przeszłości NHL-owskiej + grających w drugiej lidze świata – rosyjskiej KHL. W ułamku sekundy przestało się to liczyć – „spieprzyli karne” i liczyło się jedynie wyjechanie z miejsca parkingowego. Tymczasem na lodzie hokeiści zwiesili głowy, wyraźnie podłamani podziękowali publiczności jaka została na Tortorze. Biało Czerwoni otrzymują w pełni zasłużone brawa i wolniej niż na dwóch poprzednich meczach opuszczają taflę.
    Bo nie ma się czego wstydzić – tylko jak zwykle, we wszystkich niemal dyscyplinach – zwalać możemy przede wszystkim na pecha i sędziego. Dodać można oczywiście braki techniczne, jednak tego najważniejszego – zaangażowania i serca nie brakowało! I dlatego ten mecz i tak był zajebisty.

    Filmiki. Tym razem mniej gdyż emocje brały górę . Są też karne, ale bez...ostatniego.

    1 – Szara gra (czas: 1:01, waga: 10,2 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/0ncft1 .

    2 - Strzał Polaków (czas: 0:40, waga: 6,7 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/owz8l6 .

    3 – Dwa strzały Polaków (czas: 2:23, waga: 23,8 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/pe4zgy .

    4 – 3 strzały Polaków (czas: 1:02, waga: 10,4 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/d0tstr .

    5 – Hymn Polski (czas: 0:24, waga: 4,1 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/bh49x8 .

    6 – Karne prócz ostatniego (czas: 2:47, waga: 27,8 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/zq5b8m .

    7 – Hymn Ukrainy (czas: 2:22, waga: 23,7 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/g1aflv .

    8 – Polacy dziękują (czas: 1:03, waga: 10,5 MB) – Oto link: http://www.sendspace.com/file/stnttl .

    Ma ktoś bramki z TV? Lub chociaż tą bramkę Ukraińców uznaną po czasie.
    Ostatnio edytowane przez aaaaaa ; 15-04-2009 o 11:26

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •