Strona 1 z 11 12345 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 30 z 320

Wątek: Dieta, żywienie, etc.

  1. #1
    daimler
    Guest

    Dieta, żywienie, etc.

    Zakładam oddzielny temat żeby nie zaśmiecać Oświadczeń, a przy okazji ci co nie chcą nie będą musieli czytać. Prośba do modów o przeklejenie merytorycznych postów z oświadczeń.
    Na początek wkleję kilka rzeczy z innych forów, które mogą zainteresować:

    w naszych domowych warunkach dieta powinna być oparta na potrawach o niskiej zawartości tłuszczu. tym bardziej, że autor topicu chce schudnąć. tym banałem zaczałem posta i same banały będę dalej pisał, bo czesto nawyki zywieniowe nas i naszych nieocenionych mam i babć skutecznie niweczą wysiłki ku zdrowemu zywieniu.
    co trzeba jeść, czego unikać?
    dieta musi być oparta na gotowanym lub duszonym chudym mięsie, chudych rybach, gotowanych warzywach, nabiale (niskotłuszczowym), potrwawach z soi, kaszach, ryżu i makaronie. oczywiscie jajka, surowe czy zakonserwowane (kiszone, mrożonki itp) warzywa i owoce to ważne uzupełnienie diety. oraz WODA! niegazowana, w ilosciach zaleznych od indywidualnego zapotrzebowania, ale przeciętnie ok 3-5 l dziennie. odwodnienie organizmu = utrata sił, szybkie męczenie się, ospałość itp. stopień nawodnienia poznaje się - oprócz samopoczucia - po kolorze moczu. w przypadku stwierdzenia nadmiernego ubytku wody, należy jak najszybcie go nadrobić wypijając odpowiednią jej ilośc. na szczęście jest to z reguły łatwe do zrobienia.

    czego trzeba się wystrzegac lub co ograniczać?
    wszelkie tłuste i smażone potrawy, tłuste mięso (wieprzowina przede wszystkim) i ryby, ziemniaki (tylko zapychają), kolorowe napoje (ich wersje light szkodzą nadmiarem chemii tak samo jak słodzone cukrem), słodycze, alkohol (z umiarem), fast foody - w tym pizza, kebab itp.,kawa, herbata.
    i ten punkt należy potraktować jak najbardziej dosłownie. te rzeczy naprawdę szkodzą.
    kupując artykuły spozywcze nalezy zwracać uwagę na skład: nadmiar chemii dyskwalifikuje dany produkt. pieczywo trzeba ograniczać, zapcyhanie się chlebem np do zupy lub między posiłkami to błędne podejscie. w takiej sytaucji lepiej zjeśc jabłko, banana, marchwekę itp
    ostre przyprawy i sosy zaostrzają apetyt - o tym należy pamiętać i brać na to poprawkę.

    Dla utrzymania szybkiego tempa metabolizmu, dzięki czemu pożywne posiłki nie skutkują odkładaniem się tłuszczu, należy jeśc ich dziennie 4- 5, równomiernie rozłożonych w czasie, co przy przeciętnej aktywnosci 16 h na dobę oznacza posiłek co 3-4 h . Doświadczeni zwolennicy fitnessu w szczytowych okresach cyklu przygotowawczego jedzą małe, skrupulatnie wyliczone porcje co ok 2 godziny, ale to już nie dla nas.

    jaki rozkład posiłków?
    *bezwzględnie śniadanie, pozywne i w miarę obfite. to podstawa aktywności w ciągu dnia. gwoli odchudzania, mozna przed śniadaniem pobiegać, wtedy tempo przemiany materii w ciągu dnia jest szybsze o kilkanaście procent. a o to przecież chodzi...
    **drugie śniadanie około 3 godzin po pierszym. żelazna zasada: jemy to, co pzynieśliśmy z domu, ewentualnie coś kupionego po drodze. w żadnym wypadku kebab, hambirger, pizza itp.
    *** pierwsza część obiadu. jeśli obiad składa się z zupy i drugiego, to najpierw należy jeść zupę, ponieważ płyn łatwiej zapełnia zołądek i zminejsza łaknienie. oczywiscie - minimum chleba.
    **** druga część obiadu. nie później niż na 3 godziny przed treningiem.
    *****posiłek potreningowy - kolacja lub podwieczorek. chudy nabiał, makaron, banany itp. minimum tłuszczów. dla odchudzających się tylko - warzywa i owoce. na 2 godziny przed snem, tzn najczęściej po 22, nie należy już nic jeść, ponieważ organizm musi miec czas na spalenie porcji energii. jeśli bedziemy jeść przed snem, to energia ta, niewykorzystana, zostanie zmagazynowana w postaci tłuszczu.

    no i sen, niemniej wazny jak odzywianie. zaleznie od zapotrzebowania, ale ok 8-9 godzin przy średnio intensywnych treningach 3 razy w tygodniu. przy czym najbardziej "pozywny" sen jest z grubsza między 22 a 3 rano.

    teraz odnośnie drugiego - równie ważnego - składnika odchudzania: ruchu w aspekcie tempa metabolizmu. należy tu odróżnić trening kondycyjny od treningu odchudzającego.
    ćwiczac na kondycję, w dużym uproszczeniu, podejmujemy wysiłek w taki sposób, aby przyzwyczaić organizm do maksymalnie wydajnej gospodarki zapasami, tak, aby intensywny wysiłek powodował jak najmniejszy uszczerbek rezerw energetycznych. wykorzystuje się tu naturalny efekt zwalniania tempa metabolizmu przez organizm w miarę przedłużania się wysiłku. a to pociąga za sobą coraz mniejsze ubytki zapasów.
    ten właśnie efekt nalezy wyłaczyć przy intensywnym treningu odchudzającym. w skrócie: nie wolno dać organizmowi zcasu na przyzwyczajenie się do wysiłku. a więc ćwiczenie seriami: seria, odpoczynek, seria, odpoczynek. tak, aby organizm reagował, jakby za każdym razem zaczynał wysiłek od nowa z normalnym tempem metabolizmu.
    Zaznaczam, że jest to tekst odnoszący się do ludzi ćwiczących przynajmniej 3 razy w tygodniu.

    dodatkowo bardzo ciekawy link: http://www.menshealth.pl/dietaabs/index.htm

  2. #2
    daimler
    Guest
    http://budo.net.pl/viewforum.php?f=51

    ciekawe forum, sporo tam znajdziecie w temacie.

  3. #3
    Legionista Awatar M@+
    Dołączył
    04.2006
    Skąd
    Nottingham
    Posty
    1,205
    ja ze swojej strony polecam takze to forum : http://www.sfd.pl/

  4. #4
    Legionista Awatar kiubz
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z Wilna
    Posty
    4,882
    Swoją drogą to zupełnie niezależnie od tego forum podjąłem ostatnio decyzję i zgubieniu tego i owego, więc dzięki Daimos za te linki wszystkie i wszystkie rady w Oświadczeniach.

    Myślę, że dodatkowym motywatorem będzie wpisywanie efektów przez każdego forumowicza, czyli kto (ŁKS) najbardziej!


  5. #5
    Legionista Awatar Sokol
    Dołączył
    09.2003
    Skąd
    LEGIA
    Posty
    3,700
    Podstawa to systematyka. Jak mialem nadbagaz u mnie wygladalo to tak:

    -Systematyczne posilki (co 3h), na poczatku ciezko sie przelamac by nie podjadac itp. A pozniej organizm sam pracuje rewelacyjnie, dajac sygnal o glodzie jakies 30min przed godzina "zero". Nie patrzylem przy tym specjalnie co jem, wazne by miescilo sie w szeroko pojetym "zdrowym jedzeniu". Czyli kasze, (rzadziej jakies ziemniaki), surowki, piersi itp. Minimum raz w tygodniu cos "nie dobrego" pizza, kebab, frytki - co by glod psychiczny zaspokoic.
    Glodzenie sie jest najgorsza metoda (czyli np.2 duze posilki dziennie), poniewaz rozciagacie brzuch ktory pozniej szybciej i bardziej "burczy". Pozatym do organizmu dociera informacja "Oho, w otoczeniu brakuje jedzenia, jesli nie bedzie sie oszczedzac, umre". Czyli zwalnia sie lekko metablizm i odkladane sadelko szybko sie nie przepala (wg oranizmu zeby przeczekac dni posuchy)

    -unikania gazowanych napojow, ja nalogowo pilem zielona herbate. Jak pilem inna, czy tez kawe to nei slodzilem. Zreszta nie mam cisnienia na slodycz wiec wszystkie "cukiereczki" mnie nie kusily

    -sport, a wlasciwie ruch- w sumie najwazniejszy punkt bo bez tego ani rusz. Nie trzeba katowac sie na silowni, wystarczy basenik, rower lub (albo az) pobiegac (tu polecam interwaly)
    Ostatnio edytowane przez Sokol ; 22-10-2008 o 13:49

  6. #6
    Legionista
    Dołączył
    12.2005
    Posty
    1,295
    Podstawa do zgubienia brzucha to (niestety) bieganie + ostatni posiłek kilka godzin przed snem. Sprawdziłem na sobie - efekt przeszedł moje oczekiwania, bo byłem już "świnia" heh.
    Nie bym miał jakąś atletyczną sylwetkę, bo wbijam w to, ale tłuszczu sporo ubyło.
    Teraz siadłem na tyłku znowu i brzuszek wrócił (choć nie taki jak przedtem). Organizm się przyzwyczaił i musiałbym biegać ciagle - tak to sobie tłumaczę i chyba nie są to daleko idące wnioski.
    Biegałem krótkie dystansy (kilometr około) ale bez zatrzymania i regularnie - codziennie! Jak na mecz wyjeźdżałem o 8 rano to biegłem o 7! Zero wykrętów. Dodam, że nie piłem podczas biegania i nie piję do dziś wogóle alkoholu.
    Waga przed - ponad 100, waga teraz - około 90. 10 kg!
    Niedługo znowu trzeba będzie sobie coś wkręcić bo to fajna sprawa, super samopoczucie.
    Pozdrawiam.
    Ostatnio edytowane przez aaaaaa ; 22-10-2008 o 13:56

  7. #7
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,677
    http://facet.interia.pl/forma/zdrowi...y,1183847,2631

    Ten artykuł, nie mówi o tym jak schudnąć, ale pokazuje co otyłość może spowodować. Może kogoś to podbuduje do pracy

    Osobiście jeżeli chodzi o lekturkę to sam czytam Men's Health. Parę ciekawych rzeczy się dowiedziałem.

    Powodzenia dla wszystkich, którzy próbują schudnąć, sam takich problemów na szczęście nie mam.

  8. #8
    Legionista Awatar hatchet
    Dołączył
    09.2005
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    1,828
    Kiedyś chciałem przejść na dietę białkową ... a potem zobaczyłem zalecenia kulinarne i dałem sobie spokój
    Their fight is your fight their freedom-your freedom WARSAW '44'
    Miasto, które przeżyło własną śmierć !

    Legia Warszawa - nie dla ITIotów !

    - Nie ma wykładów o tym co robić z martwą prostytutką - odparł Lash. - To zupełnie inny kurs. Nauki polityczne, zdaje się. C. Moore.

  9. #9
    Legionista Awatar Kempes
    Dołączył
    06.2003
    Skąd
    Gocław
    Posty
    8,067
    Cytat Zamieszczone przez lukasz_l Zobacz posta
    Podstawa do zgubienia brzucha to (niestety) bieganie + ostatni posiłek kilka godzin przed snem. Sprawdziłem na sobie - efekt przeszedł moje oczekiwania, bo byłem już "świnia" heh.
    Z tym brzuchem to mam zawsze wkurwa i dylemat..
    W zeszłym roku mialem ostry reżim dietowy bo też już źle sie ze sobą czułem i o ile wszędzie zeszło mięcho (na twarzy nawet) o tyle - brzuch mniejszy ale dalej bębenowaty z deczka. Wydaje mi sie że na brzuch dieta nie jest zbawieniem, bo conajmniej pozostawi zwały skóry. Niestety ćwiczenia ćwiczenia i ćwiczenia.. trzeba te zwały ''wyćwiczyć/wymodelować'' (co mi sie nigdy do końca nie udało robiłem brzuszków mnóstwo, zaczynałem 6 weidera ze dwa razy .. ale zapał zawsze trwał max miesiąc)

    ps. To co pisał Sokół - zielona , albo czerwona herbata pita litrami na przemian z wodą działa świetnie na przemiane materii. 1 tydzień mocno przeczyszczający ... ;]
    Ostatnio edytowane przez Kempes ; 22-10-2008 o 14:27
    Jesteś panem własnego losu.

  10. #10
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,677
    Co do brzuszków, i na przykład a6w – to raczej ich efektem jest zbudowanie mięśni niż spalenie tłuszczu.

  11. #11
    Legionista Awatar Sokol
    Dołączył
    09.2003
    Skąd
    LEGIA
    Posty
    3,700
    Cytat Zamieszczone przez Kempes Zobacz posta
    ps. To co pisał Sokół - zielona , albo czerwona herbata pita litrami na przemian z wodą działa świetnie na przemiane materii. 1 tydzień mocno przeczyszczający ... ;]
    Wlasnie zapomnialem, czerwona tez pilem. W bieganiu tez nie do konca zawsze wazne jest ile sie przebiegnie, a w jakim czasie. Lepiej biec spokojnie 40min , niz na wariata tylko 10.

  12. #12
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,105
    Też wprowadziłem reżim żywieniowy, 4 nie za duże posiłki, jem w czasie dnia połowę tego co wcześniej, do tego siłka, ale efekty na razie mizerne. Dorzucę chyba sobie bieżnie na siłowni, skoro mówicie, że to cud miód.
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

  13. #13
    Legionista Awatar Sokol
    Dołączył
    09.2003
    Skąd
    LEGIA
    Posty
    3,700
    Cytat Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta
    Też wprowadziłem reżim żywieniowy, 4 nie za duże posiłki, jem w czasie dnia połowę tego co wcześniej, do tego siłka, ale efekty na razie mizerne. Dorzucę chyba sobie bieżnie na siłowni, skoro mówicie, że to cud miód.

    ja bym od tego zaczynal i konczyl "silkowanie" , tak po 15min

  14. #14
    Legionista Awatar wrc
    Dołączył
    10.2007
    Posty
    1,765
    Ja mam nieco inne pytanie. Mianowicie jak odpowiednio przytyć i nabrać masy mięśniowej?
    Całkowicie nieświadomie schudłem i to sporo (chyba pokłosie tej durnej jelitówki), teraz przy wzroście 183cm ważę 68kg.
    Nie dość, że mizernie wyglądam to i źle się czuje. Momentami brakuje mi siły żeby podnieść coś, co wcześniej było raczej wagi piórkowej.

    Nie wiem ile chcę przytyć. Nie chcę też tego robić na zasadzie nawpychania się np. frytkami. W wszelakie odżywki,koksy itp też nie chcę się bawić.

    Wiem, że powinienem jeść dużo białek. Co jeszcze? Jest coś, co powinienem kompletnie odstawić z jedzenia, lub napojów?

    No i jakie ćwiczenia? Chcę się skupić przede wszystkim na: rękach,ramionach,plecach,klacie. Czyli generalnie górne mięśnie ciała. Jakaś ławeczka,atlas?

    Od wczoraj zacząłem chodzić na basen mam nadzieję, że nie na darmo
    +=

  15. #15
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,677
    Zacznij dzień

    Śniadanie jest twoim największym posiłkiem. Nawet jeśli się bardzo spieszysz i na nic rano nie masz czasu, spróbuj wstawać trochę wcześniej. Kawa wypita w pośpiechu nie sprzyja twojej figurze. Zauważyłeś, że jeśli zjesz rano śniadanie, szybciej robisz się głodny? To nie dlatego, że za wcześnie obudziłeś apetyt, ale pobudziłeś czynności trawienne i tym samym przyspieszyłeś metabolizm. Dzięki temu wszystko co zjesz w ciągu dnia, zostanie szybciej zamienione w energię i nie zostanie odłożone w formie tłuszczu. Poza tym przez zjedzenie śniadania zwiększasz od rana poziom cukru w organiźmie, co powoduje wzrost witalności i dobrego samopoczucia na najbliższe godziny.

    Pięć posiłków

    Całodniową dawkę kalorii należy rozkłądać na kilka lżejszych posiłków w ciągu dnia. Najlepiej jeść co 4 godziny, nasycasz wtedy głód, ale nie jest on na tyle duży, abyś musiał pochłaniać ogromne ilości jedzenia. Najgorszą metodą jest przetrzymywanie całego dnia na kawie i jeden solidny posiłek wieczorem. Twój organizm ma też pamięć. Jeśli nauczysz go, że na kolejny posiłek musi czekać 20 godzin, to wszystko, co zjesz, zmagazynuje, by czerpać z tych zapasów energię w ciągu dnia. Zmagazynuje, czyli zamieni w tłuszcz. Jeśli natomiast tę samą ilość pożywienia będziesz dostarczał mu w kilku porcjach, strawi je natychmiast. Każdy posiłek powinien trwać co najmniej 20 minut. Dopiero po tym czasie zaspokajasz ośrodek głodu w mózgu. Bez względu na to, jak dużo jesz, po tym czasie mózg powie twojemu żołądkowi - dość.

    Spalaj kalorie

    Podstawą każdego posiłku powinno być białko w postaci mięsa lub nabiału. Musisz zjeść dziennie gram białka na każdy kilogram masy ciała (wagi do której dążysz a nie którą masz obecnie). Do trawienia i przyswajania białka potrzebne są węglowodany, które znajdują się w warzywach. Jeżeli do tej kompozycji nie dodasz tłuszczu, przemiana materii przyspieszy się o 40%, a organizm zużyje do niej tłuszcz z "sadełka".
    Zwiększ obroty

    Im szybszy będziesz miał metabolizm, tym szybciej spalisz tłuszcz. Na metabolizm najlepszy wpływ ma ruch. Ale nie tylko. Kwas gamm-linolenowy z oleju kukurydzianego, lnianego i wiesiołka zwiększy produkcję hormonów tyroksyny i somatropiny, przyspieszających odchudzanie. Kwas omega-3 z ryb morskich wymuszają na organiźmie czerpanie z własnych zapasów tłuszczy ("sadełka"). Cynk z owoców morza, ryb, pestek dyni i jaj kontroluje ilość produkowanej przez organizm insuliny, która reguluje poziom cukru we krwi. Odpowiednio durzy poziom insuliny to uczucie sytości. Magnez jest niezbędny przy spalaniu węglowodanów i tłuszczy. Jego niedobór powoduje odkładanie tkanki tłuszczowej. Magnez znajdziesz w czekoladzie, rybach, brokułach i razowym chlebie.

    Zielona herbata

    Pozytywnie na twój metabolizm wpłynie częste popijanie zielonej herbaty. Zachowane w niej zostają pewne enzymy, dzięki którym jest ona bardziej aktywna. Woda, którą zalewasz herbatę, nie powinna mieć wyższej temperatury niż 80 stopni (po zagotowaniu odczekaj około 4 minut). Napar powinien stać 5 minut pod przykryciem. Nie wyrzucaj fusów! Najlepiej stymuluje procesy trawienne napar z drugiego parzenia.

    Bilans energetyczny

    Prędzej czy później ruchu nie unikniesz. Bez ćwiczeń możesz schudnąć, ale szybko powrócisz do starej wagi. Rachunek jest prosty: aby schudnąć, musisz stale dostarczać organizmowi mniej kalorii niż wynosi jego zapotrzebowanie. Albo spalać więcej. Na początek wystarczy niewielki krok. Po zakupy nie jeździj samochodem ale przejdź się na piechotę. Korzystaj ze schodów a nie z windy, zacznij od schodzenia. Ogólnie zwiększ codzienny wydatek energetyczny przy pomocy ruchu fizycznego, nawet pozornie najmniej znaczącego.
    Pij wodę
    Durze ilości wypitej wody zmniejszą twój głód i napewno nie zaszkodzą. Słyszałeś o super specyfikach odchudzających? Trzeba je połknąć i zapić kilkoma szklankami wody. Woda napełnia twój żołądek i czujesz się pełen.
    źródło - http://www.olimpec.pl/kulturystyka/r...en-art148.html

  16. #16
    Legionista
    Dołączył
    07.2007
    Posty
    315
    Zacznij biegać!

    http://bieganie.pl/?cat=6

  17. #17
    daimler
    Guest
    Achmed - dla ty musisz zastosować odwrotność tego, co my
    Czyli dieta wysokobiałkowa i wysokowęglowodanowa. Ale to musi być "zdrowe" żarcie. Rozumiem że chcesz zbudować mase a nie przytyć. Więc jedz dużo ryżu, makaronu, białego mięsa. Wciąż unikaj cukrów i tłuszczu.
    Co do siłki, to duże ciężary, 6-8 powtórzeń. Jeśli czujesz że zrobisz 10-12 powtórzeń, to dołóż kolejny ciężar. 8 powt. to ma być max tego co potrafisz unieść. Najlepiej, jeśli będzie to sześć morderczych powtórzeń na ciężarach bliskich Twojemu limitowi.

    Rzeczywiście wagę masz nieciekawą, jednak na twoim miejscu wspomógłbym się odżywką białkową, kreatyną czy np. HMB. Jeśli jednak nie chcesz się bawić w suplementację, to po prostu dobrze i solidnie jedz, a następnie ćwicz. Bo jeśli przy takiej diecie ćwiczył nie będziesz, to nadmiar węglowodanów zostanie zmagazynowany w postaci tkanki tłuszczowej

    Kawa - przed "właściwą" siłką 20-30 minut rowerku/skakanki i zobaczysz różnicę.1



    Ogólnie zauważyłem że wysiłek fizyczny wkręca jak narkotyk. Ja dziś mam "przymusowy" dzień przerwy przeznaczony na regenerację, ale ciągnie mnie, więc zaraz wybitka na basen
    Ostatnio edytowane przez daimler ; 22-10-2008 o 15:30

  18. #18
    Legionista Awatar Hawaj
    Dołączył
    05.2006
    Skąd
    Wwa
    Posty
    744
    podstawowa kwestia - bieganie jest bardzo pozytywne, ale jeżeli chcecie zrzucić to i owo, a wcześniej nie prowadziliście sportowego trybu życia, to jest to wybór najgorszy z możliwych.
    Przy treningu aerobowym, najważniejsza jest jego długość - spalanie tłuszczu zaczyna się (najwcześniej!!!) 20 minut po jego rozpoczęciu. Dlatego też żeby zrzucić "opaskę biodrową" itp. powinniście na aerobach ćwiczyć od 45 do 60 minut. Bez rewelacyjnej kondycji na bieżni to wam się nie uda, dodatkowo tak długi bieg na sztucznym "wybiegu" jest niedobry dla stawów.
    Rowerek niby jest fajny, ale gówno daje (mówię po swoich doświadczeniach, a mam ich trochę),
    Najbardziej wydajnym przyrządem jest steper i "skywalker". możecie na nich zapieprzać długo, nie są jakoś potwornie męczące gdy nabierzecie trochę wprawy, a tłuszcz spalają najlepiej. tętno powinno być z tego co pamiętam jakoś pod 120, więc nie musicie dawać na tym ustrojstwie jakoś mega szybko, bez problemu możecie wziąć gazetkę itd.
    podsumowując - chudnie się od długotrwałego ćwiczenia aerobowego, ćwicząc na ok. 70 % wytrzymałości. czas - ja bym rekomendował na początek 45 minut.
    a - najlepiej ustawić tryb interwału. może jest trochę bardziej męczący, ale na pewno bardziej sprzyjający odtłuszczaniu się.

    p.s. żeby nie było - przez 4 miesiące w zeszłym roku chodziłem dzień w dzień na aeroby. efekt bez specjalnie ciężkiej diety i przy spożywaniu dużej ilości słodyczy - minus 11 kilo.
    po wakacjach w domu doszło mi ok. 5 kilo, od kilku dni rozpocząłem ponownie reżim. cel - zejście z 92 na min. 85 do końca roku. damy radę!

    p.s.2 Kiubz, z czego ty chcesz chudnąć? chyba że samotne życie dodało Ci to i owo do wagi

    p.s.3 bardzo negatywnie podchodzę do pomysłu kawy przed treningiem aerobowym. lepiej wziąć jakieś 2 tabletki fat burnerów albo nawet L-karnityny. no, ale polemizować nie będę, zależy kto co lubi.
    "Stare nadużycia są mniej szkodliwe niż fanatyzm reform" Jan Fedorowicz
    ***
    "Są otrzaskani w procedurach, znają swoje prawa. Nie uda się ich łatwo przestraszyć" - mówi jeden z policjantów.

  19. #19
    daimler
    Guest
    Kawa przed treningiem to dla mnie nowość. Ale mocna czarna po każdym większym posiłku to z kolei rewelacyjna sprawa.

    Jesli ktoś myśli o fat burnerze to polecam (niesttey trochę drogi) ale produkt USA Sports Labs "Cutting Edge". Jego zaletą jest to, że nie "gotuje" człowieka i nie podnosi ciśnienia krwi.

  20. #20
    Wieczny Łowca Awatar Pan Artysta
    Dołączył
    04.2004
    Skąd
    Warszawencja
    Posty
    9,055
    Walenie gruchy wzmacnia paluchy
    Czas kończyć z baranami na forumce

  21. #21
    Legionista Awatar RadO
    Dołączył
    11.2003
    Skąd
    BMW/WWL
    Posty
    4,313
    Cytat Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
    Jesli ktoś myśli o fat burnerze to polecam (niesttey trochę drogi) ale produkt USA Sports Labs "Cutting Edge". Jego zaletą jest to, że nie "gotuje" człowieka i nie podnosi ciśnienia krwi.
    Ten?:
    http://www.kulturystyka.sklep.pl/pro...e-120-tab.html

    Nie taki drogi

    Cytat Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
    Ogólnie zauważyłem że wysiłek fizyczny wkręca jak narkotyk. Ja dziś mam "przymusowy" dzień przerwy przeznaczony na regenerację, ale ciągnie mnie, więc zaraz wybitka na basen
    Ano. Miałem to samo z rowerem... Teraz odpoczywam - na rowerze jeździć się nie da (ciemno, zimno, mokro), ale czas zacząć "skywalkerować" bo po coś to sobie siostra kupiła A od listopada basenik...
    "Możesz sprzedawać Lewandowskiego, mamy Arruabarrenę" - Mirosław Trzeciak, najbardziej profesjonalny z profesjonalnych

  22. #22
    Legionista Awatar Maniek
    Dołączył
    12.2003
    Skąd
    Electric Avenue
    Posty
    3,841
    ja kiedyś się wziąłem za siebie i z wagi 106 kg zrzuciłem do obecnych 80...

    generalnie posiłki ogarniczyłem do minimum i codziennie min. 2 godziny roweru...
    Swoim nazwiskiem firmuj styl godny!


  23. #23
    zima się zbliża, więc zrzucić wagę będzie bardzo cieżko

  24. #24
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,105
    Cytat Zamieszczone przez kaktus Zobacz posta
    zima się zbliża, więc zrzucić wagę będzie bardzo cieżko
    Za to na wiosnę oszaleją wszystkie p***y kiedy poznają nasz urok osobisty
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

  25. #25
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,366
    Cytat Zamieszczone przez Pan Artysta Zobacz posta
    Walenie gruchy wzmacnia paluchy

    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  26. #26
    daimler
    Guest
    RadO, dokładnie ten. Cena oczywiście uzależniona od ilości tabletek


    Mam pytanie, bo wiecie, ja do tych wszystkich Gimnazjonów nie zaglądam, co to jest ten "skywalker"

  27. #27
    EF
    Guest
    Jest tu jakiś cwaniak coby pomógł porządną dietę ułożyć ?
    priv.

  28. #28
    daimler
    Guest
    http://www.menshealth.pl/dietaabs/index.htm prościej się nie da, sprawdź czy Ci pasuje.
    Masz tam wszystko:
    zasady | produkty | jadłospis | przekąski
    przepisy: koktajle | śniadania | obiady | kolacje


  29. #29
    Legionista Awatar kiubz
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z Wilna
    Posty
    4,882
    Cytat Zamieszczone przez daimler Zobacz posta
    Kawa - przed "właściwą" siłką 20-30 minut rowerku/skakanki i zobaczysz różnicę.1
    Dlaczego przed? Ja zawsze idę po, jest jakaś różnica?


    Cytat Zamieszczone przez Laska Zobacz posta
    p.s.2 Kiubz, z czego ty chcesz chudnąć? chyba że samotne życie dodało Ci to i owo do wagi
    Ja to się zastanawiam, jak ty wyglądałeś wcześniej, 11 kg

    Nie no, pracy nie mam, kobity chwilowo nie mam, to co mam robić, codziennie na siłce jestem.
    Ostatnio edytowane przez kiubz ; 22-10-2008 o 18:53


  30. #30
    daimler
    Guest
    Pewnie to kwestia gustu, ja zawsze preferowałem solidne rozgrzanie przed właściwą częścią treningu. Nie wiem czy pod względem przepalania tkani zbędnej jest jakakolwiek różnica. Suma summarum wysiłek jest ten sam, czyli rower/skakanka/skajłoker + cześć właściwa na ciężarach. Nie potrafię powiedzieć czy kolejność ma jakiekolwiek znaczenie w kontekście pozbywania się tkanki tłuszczowej.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •