Porno indirmek ve türk porno izlemek istiyorsaniz en kalitelisini bulmaniz gerekmekte. Fakat ben sadece porno yada rokettube sex videolari izlemek istiyorum derseniz bu siteleri öneriyoruz.
Strona 2 z 67 PierwszyPierwszy 1234561252 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 60 z 1981

Wątek: Przewodnik Po Europie i Świecie made by LFF

  1. #31
    Legionista Awatar MSR
    Dołączył
    01.2008
    Skąd
    WKD
    Posty
    41
    Dzięki! Zamierzam tam się wybrać na weekend. Znalazłem już hostel i właśnie potrzebowałem takich informacji knajpowo - turystycznych. A powiedzcie jeszcze czy istnieje jakieś dobre połączenie niesamochodowe? Szukałem, ale nic nie znalazłem...

  2. #32
    Legionista Awatar hatchet
    Dołączył
    09.2005
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    1,819
    MSR - Na pewno sprawdzaliśmy połączenia kolejowe.
    Ale nie przypomnę sobie czy były bezpośrednie czy z przesiadką na Litwie.
    Their fight is your fight their freedom-your freedom WARSAW '44'
    Miasto, które przeżyło własną śmierć !

    Legia Warszawa - nie dla ITIotów !

    - Nie ma wykładów o tym co robić z martwą prostytutką - odparł Lash. - To zupełnie inny kurs. Nauki polityczne, zdaje się. C. Moore.

  3. #33
    Cytat Zamieszczone przez Zajacc
    Gdzie można popływać na desce w Europie? Bez żagla.

    A żeby nie było, że same pytania to po krótce opisze Lloret de Mar w Hiszpanii:

    Kilkadziesiąt km od Barcelony, takie imprezowe miasteczko, w lato tętniące życiem, że ciężko się porusząć po chodniku a w zime zabite dechami. Jeśli chodzi o zakwaterowanie to warto poszukać mieszkania na wynajem dużo taniej niż w przypadku hotelu. Ja mieszkałem w hotelu Goya, całkiem spoko basen itd tylko niestety daleko od morza. Co do żarcia to warto poszukać w troche bardziej odległych uliczkach jakichś knajp - jedzie tańsze i często lepsze niż w tych restauracjach przy samej plaży. Jest też kilka Burger Kingów gdzie można tanio zjeść i troche droższy McDonald. Jeśli chodzi o kluby to każdy znajdzie coś dla siebie - Tropics dla lubiących umcaumca, Moby's z luźniejszymi często starymi kawałkami można się spoko pobawić jak ktoś lubi takie klimaty, Londoner jak ktoś lubi bujać sie przy czarnuchach w głośnikach. Nie polecam The Surf byłem raz i małe to, ludzie jacyś dziwni i generalnie nie było za ciekawie. Warto spytać o jakiś karnet na wejściu bo to sie strasznie opłaca. Strasznie wkurwiajace w tej mieścinie jest to że każdy podchodzi i proponuje Ci wjazd do klubu najczesciej niby za free a na wejsciu sie okazuje ze musisz wykupic 2 drinki itd. Tak samo sprzedawcy róż i złotych kajdanów, nie ma opcji żebyś przeszedł 10 metrów i ktoś Cie nie zaczepił. Trzeba uważać na złodziejów w hotelach i na ulicy. Plaża jest spoko, można wypożyczyć jakieś rowerki i inne pierdoły, czysto. A jeśli chodzi o zwiedzanie to obowiązkowo wypad do Barcelony bo niedaleko. Kolejką, busem albo wypożyczyć fure w pare osób.
    to jak już jesteśmy w tej okolicy...

    Blanes. Miasto niedaleko Lloret , klimat podobny , z tym że miejscowość mniejsza. W sezonie głównie okupowana przez Polaków i Holendrów (przynajmniej tak było gdy tam jeździłem , a bylem kilka razy). Duża piaszczysta plaża , dużo ciekawych miejsc do zwiedzenia . Spora ilość klubów , jak i Marokańczyków sprzedających hasz na promenadzie . W kilku sklepach sprzedawcy bez twojego słowa witają Cię "Dzień Dobry" i potrafią coś tam jeszcze powiedzieć. Generalnie można dobrze wypocząć i sie zabawić. Miałem okazję podczas jednego pobytu spotkać właśnie tam kilka osób z CF przed meczem z Barceloną , byli tam kilka dni i z tego co pamiętam byli zadowoleni.



    widok na wybrzeże , w tle góra z jakimś starym zameczkiem na którą warto się wybrać bo niesamowity widok.



    o taki. widać też skałki z których fajnie poskakać do wody.



    no i lokalizacja.

  4. #34
    Legionista Awatar rey
    Dołączył
    07.2007
    Skąd
    WA
    Posty
    7,933
    A mógłbyś dyha wrzucić lokalizację w szerszej perspektywie? Znaczy większy kawałek mapy.
    ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

  5. #35

  6. #36

    Re: Przewodnik Po Europie i Świecie made by LFF

    Cytat Zamieszczone przez Laska
    Cytat Zamieszczone przez kamilsson
    oszczerstwo najtanszy bilet to 500 pln z kawalkiem,info z pierwszej reki
    inna sprawa ze ciezko go dostac
    to ktos mial dzien dziecka, jezeli dostal go za taka cene... :O
    sprawdzam regularnie, tj. raz na poltora miesiaca, kiedy kupuje bilety i taniej niz za 850/900 w obie strony z 2 miesiecznym wyprzedzeniem nie widzialem...
    daj znać jak bedziesz teraz lecial,jak bedzie to z 1,5 mies. wyprzedzeniem to coś ci wymyślę.

  7. #37
    Wiślak
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    kraków
    Posty
    559
    Cytat Zamieszczone przez Ciunek

    Jeśli na narty to tylko Włochy!

    Do tej pory byłem w Cortina D'Ampezzo , Livigno i Bormio w jednym i Madonna Di Campiglio z której wróciłem dzisiaj rano. Włoskie Dolomity to przede wszystkim piękna słoneczna pogoda towarzysząca zimowemu szaleństwu. Wróciłem z połową twarzy opaloną, a połową białą od gogli Włochy oferują multum tras narciarskich, liczone w setkach kilometrów, nie to co w Polsce i jeździ się na wysokości ok. 2000 metrów. Na jazdę potrzebne są SkiPassy, które wykupuje się na określoną ilość dni i działają magnetycznie przy bramkach jak karta miejska. Nie trzeba się pieprzyć jak w niektórych miejscach Polsce z tym, by bileter kasował. Oprócz tego wszystkiego oczywiście najlepsza na świecie obok polskiej, włoska kuchnia! Ciężko mi to opisać wszystko, bo bym pisał z pół godziny. Również mogę zarzucić fotki wedle uznania.
    Cortina D'Ampezzo to przede wszystkim stare wyciągi. W porównaniu do chocby Ischgl, Solden, Zillertalu czy nawet całej grupy Sella Rondy to Cortina się może schować. Nieraz można było odnieść wrażenie jakby czas to się tam zatrzymał po olimpiadzie w 1956r. Kupa wyciągów normalnie jak w naszym kraju (chyba nie najlepsza rekomendacja). Trasy extra to fakt, duzo stromych czerwonych i czarnych na czele z zjazdem z Tofany, obok tej słynnej skały, ale jak ktoś tam zajrzy w okresie gdy pogoda bywa niepewna (grudzień-styczeń) to się można niemiło rozczarować, bo wówczas to się robi ośrodek dla hardkorowców, a na trasach bezludnie.

  8. #38
    Fuks.
    Guest
    a coś o Majorce?ceny,etc?
    a,i gdzie można znalesc jakieś tanie bilety lotniczne do Manchesteru?Szukałem i najtanszy jest za 900coś zł,z przesiadką

  9. #39
    Legionista Awatar Zajacc
    Dołączył
    05.2003
    Posty
    2,190
    O właśnie, jakie są najtańsze możliwości dostania się do UK?
    Nazywam się Henryk Zając i od 20 lat naprawiam pralki.

  10. #40
    Legionista Awatar Hawaj
    Dołączył
    05.2006
    Skąd
    Wwa
    Posty
    744
    Cytat Zamieszczone przez Zajacc
    O właśnie, jakie są najtańsze możliwości dostania się do UK?
    jesli chodzi o samoloty to polecam skyscanner.net !!!
    bardzo duzy wybor, jesli chodzi o tanie linie, to praktycznie kompletny.
    jest jeszcze flight.pl (albo flights.pl) - ale to juz normalne linie.

    za dwa dni wrzuce o Majorce, przyjemne miejsce
    "Stare nadużycia są mniej szkodliwe niż fanatyzm reform" Jan Fedorowicz
    ***
    "Są otrzaskani w procedurach, znają swoje prawa. Nie uda się ich łatwo przestraszyć" - mówi jeden z policjantów.

  11. #41
    Legionista Awatar DobryChłopak
    Dołączył
    11.2004
    Skąd
    Ursynów
    Posty
    1,968
    A jakie są najtańsze opcje wydostania się z Berlina? Sprawdzone busy/autobusy są w granicach 120 - 140 zł. Bezpośredni pociąg z Berlina który pasuje to koszt 111 zł.
    Przez Szczecin powrót też nie za bardzo jest nam na rękę. Zanim polecę do pkp z tym zapytaniem, chciałbym się dowiedzieć czy ktoś z Was nie ma taniego patentu na opuszczenie Niemiec. Jakieś przesiadki etc.
    Niesłusznie Skazani

  12. #42
    Legionista Awatar Numer
    Dołączył
    06.2006
    Skąd
    Serock
    Posty
    3,357
    To ja cos dodam bardzo cennego dla podróżników w dalszcze zakątki swiata.

    OMIJAĆ LUFTHANSE !!!!!! nie ma gorszego badziewia i syfu, unikać, warto grubo nadpłacić albo poczekać na inne linie. Za to Polecam Singapur Airlines. IMO najlepsze linie lotnicze, i przy okazji nowiutki Airbusem leciałem,(pierwszy lot tych linii airbusem A380) Quantas tez jest przyjemny. Co do lotnisk nie wiem czy to ma wielka znaczenie na jeżdżenie po świecie ale lotnisko w Frankfurcie to takie gestapowski budynek za dziadka Hitlera. Beznadzieja totalna, tym bardziej jak się parę godzin wcześniej było w Dubaju albo Singapurze.

  13. #43
    Dominikana
    http://upload.wikimedia.org/wikipedi...ikana_mapa.png
    Wyspa położona pomiedzy Oceanem Atlantyckim a Morzem Karaibskim

    najdroższy jest przelot tam i z powrotem , jest wiele połączęń z tym krajem z Niemiec , Wielkiej Brytanii itd... wiec lot składa sie przewaznie z dwóch etapów koszt przelotu ok. 6000 zł w dwie strony

    pobyt na miejscu nie wychodzi już drogo bo za 14 dni zabawy all inclusive zapłacimy ok. 2000 zł w hotelu 4 lub 5 gwiazdkowym

    mieszkańcy wyspy sa bardzo przyjaźnie nastawieni do turystów , gdyż jest to bardzo dziki kraj i wszyscy praktycznie żyją z turystyki , atrakcji jest ogrom od wysespki o wielkości 400m2 na środku oceanu , po niesamowite tereny górzyste, wodospady, parki rozrywki, delfinaria i roslinnośc
    obowiązkowo jak lecimy to opcja tylko all inclusive , alkohole i jedzenie znośne

    osobiscie byłęm obok miasta Puerto Plata , ale każde miejsce na tej wyspie polecam ( oprócz graniczącego Haiti )

    klimat bardzo duszny i wilgotny

    ceny umiarkowane , płacić mozemy w dolarach amerykańskich a ze dolar teraz słabo stoi to polecam

    jako biuro turystyczne polecam Blu Sky travel , nie zawiodłem się
    Ostatnio edytowane przez Łysolek ; 23-04-2008 o 09:23

  14. #44
    Legionista Awatar Warszawiak
    Dołączył
    11.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    1,356
    Może ktoś zapoda coś o Budapeszcie?
    Legia

  15. #45
    Administrator Awatar CywiL
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    0-22
    Posty
    4,987

    Talking

    No, w końcu wróciłem z krainy kozojebców.

    Byłem w Sharm El Sheikh w Egipcie w hotelu Sharm Holiday, a wycieczkę miałem wykupioną w biurze Alfa Star i w sumie tak miejscowość jak i hotel i biuro podróży mogę polecić.

    Hotel ogólnie na wypasie, z dwoma basenami (w tym jeden podgrzewany z barem skonstruowanym tak, że nie trzeba wychodzić żeby machnąc drinka ) kortem do tenisa, squasha, sauną, jaccuzi, bilardem, boiskiem do siatki i kupą innego badziewia.
    Żarcie w **** dobre i nie do przejedzenia (oczywiście cały czas mówimy o opcji All inclusive) kuchnia raczej kontynentalna choć ichniejszych ustrojstw nie brakowało. Darmowe drinki dość mocne także na alko nie oszukują.
    Co do alkoholu to żeby uniknąc tzw "klątwy Faraona" trzeba przez conajmniej pierwsze 3 dni pić lufę przed i po każdym posiłku i ABSOLUTNIE nie używać kranówki. Jesli chodzi o dzieci to w zastępstwie alko muszą pić duże ilości Coca Coli.
    Położenie hotelu jest idealne, 5 minut spacerkiem do głównego centrum handlowo rozrywkowego Naama Bay. Tam do kupienia wszystko począwszy od pamiatek, sprzetu do nurkowania, fajek wodnych skończywszy na alkoholu i haszyszu.Tam tez warto wykupować wycieczki fakultatywne ponieważ sa z reguły 2 razy tańsze od tych które ma do zaoferowania rezydent, a nie różnią się absolutnie niczym.
    Miałem do dyspozycji dwie plaże, jedna to Wind Beach w Naama Bay ale to opcja dla "leżakowiczów", a druga to Hadaba Beach na której znajduje się przepiekna rafa koralowa. Najciekawsze, że dopiero po dwóch dniach rozkminiłem, że za rafą jest ładniej niż przed, z plaży możesz podpłynąć do rafy i jest płytko i slicznie kupa ryb itd. ale dopiero po wejściu z pomostu który sięga ZA rafę otwiera się przed Tobą prawdziwy swiat oceanu.
    Nie zapomnę tego do końca życia, wskoczyłem do wody (trzeba uwazac na oczy bo woda KUREWSKO słona), założyłem maskę, zanurzyłem głowę i aż podskoczyłem z wrażenia (o ile w wodzie można podskoczyć)
    Jako, że mam lęk wysokości to w pierwszej chwili się przestraszyłem, bo podemną było ok 6-7 metrów wody o przejrzystości kranówki.Wrażenie jest niesamowite, pod Tobą 7 metrów przestrzeni, przed Tobą ściana rafy, a wokół setki ryb o wszystkich kolorach tęczy !!!! Nie jestem nurkiem, nigdy sie tym nie jarałem ale po tym co zobaczyłem zamierzam zrobić kurs nurkowy żeby tam wrócić. COŚ PRZEPIĘKNEGO !!!!

    Generalnie byłem tam tylko 7 dni więc za krótko żeby np. jechać do Kairu i do Gizy ale pojechałem sobie na tzw. safari. Cała rzecz polegała na tym, że wsiedliśmy w chyba 10 Landcruiserów i pojechaliśmy w pustynię do oazy beduinów.Było fajnie bo my akurat trafiliśmy najlepszego kierowcę który nie dość, że był zywcem wyjęty z reklamy KitKata i "umilał" nam przejazd to jeszcze absolutnie nie trzymał się trasy i leciał na skróty bo koniecznie chciał wyprzedzic wszystkich. Im większe wertepy były i im bardziej waliliśmy w dach łbami tym bardziej on był zadowolony, puszczał kierownice przy 80 km/h i klaskał Jedyny moment w którym przegiął to włączenie ogrzewania w tej Toyocie bo dzień jest chłodny (35 stopni w cieniu)
    Po wizycie u beduinów jechaliśmy pół godziny na wielbłądach co przynajmniej dla mnie było niesamowitą frajdą ( z drugiej strony mina wielbłada jak zobaczył że na niego wsiadam - bezcenna ) Na tych sympatycznych zwierzakach dojechaliśmy do Blue Hole - kultowego wśród nurków miejca w którym niestety było najwięcej tragicznych wypadków zwiazanych z nurkowaniem własnie. Jest to "dziura w oceanie" która ma ponad 60 metrów głębokości, a znajduje się....2 metry od plaży. Skakaliśmy tam praktycznie z brzegu.
    Potem obiad wliczony w cenę i przejazd do Dachabu na promenadę. Cała taka jednodniowa wycieczka to koszt 40 $ (w Naama Bay 25$ !) od osoby ale moim zdaniem warto wydać te pieniądze.

    Teraz słowo o obyczajach kozojebców.
    Generalnie jedna z niewielu wkurwiających tam rzeczy to ruscy - 80% wszystkich turystów to własnie kacapy które na domiar złego nie kumają ani słowa po angielsku. Dwa przykłady:
    W sheesh barze, palę sobie fajkę, siedzą trzy dupy, z mojej strony pytanie
    -"What's your name ?"
    -"Eeeee ni panimaju"
    -

    Godzinę później podobna sytuacja, wbijają 4 panny i jeden typek, też ruscy.
    Panna coś nawija do mnie po rusku, mówię jej po angielsku, że jestem z Polski.
    Zero odzewu, przyciął to jej znajomy który coś tam dukał i jej tłumaczy, Że ja Polak, pyta skąd, ja mówię "Warsaw", u nich konsternacja....nie wiedzą o co mi chodzi. W tym momencie powiedziałem ,pierdolę to....

    Niestety nawał ruskich powoduje to, że kazdy arab na zakupach gania za Tobą i woła "Drug" albo "Zdrastwujcie", dopiero jak się dowie, że jesteś "polanda" to od razu pada "Jak sze masz" albo "Adam Małysz"
    Jedyna metoda na nich to całkowicie ich ignorować, nie witać się, nie podawać ręki, nie dac się zaprosić do sklepu na herbatę i absolutnie się nie tłumaczyć. Po prostu olac i iść dalej bo inaczej nie dadza spokoju.
    Co do samych zakupów to w Sharm są dwa miejsca - Naama Bay - nowoczesniejsze centrum rozrywkowe i Olde Market czyli typowy arabski bazar.
    Osobiście polecam to pierwsze dlatego, że jest tam ładniej, jest mnóstwo sheesh barów i arabi sa mniej agresywni. Na Old Market jest syfiasto, ceny sa raczej takie same, a arabusy sa mocno wkurwiający, szarpią za rekawy i pierdolą głupoty w stylu "Jak nie wejdziesz do mojego sklepu to za godzinę serce Ci peknie"
    Jebał ich pies.
    Same zakupy to jedno wielkie nieciągnące się targowanie, targowac trzeba się zawsze i wszędzie, czy to w sklepie, czy na bazarze czy wsiadając do taksówki ( koniecznie trzeba ustalać cenę PRZED kursem)
    Z cen oficjalnych zawsze urywasz minimium jedną trzecią. Jak zapłącisz od razu bez szemrania to spojrza na Ciebie jak na idiotę.
    Jesli chodzi o kasę to jest to funt egipski ale wszedzie można płacić dolarami.
    Nie opłaca się w Polsce kupowac owych funtów bo nie dość, że bardzo mało polskich kantorów je posiada to jeszcze cena (0,57 pln) nie jest zachęcająca.
    Najlepiej wziąć dolary (złotówka jest tam niewymienialna, a euro nie polecam) i wymieniać na miejscu, przelicznik jest prosty - w sklepie wymieniają $ w stosunku 1$ = 5 L.E. (czyli egipskich funtów),a w bankach 1$ = 5,4 L.E.
    Trzeba dokładnie ogladać banknoty bo nie dość, że nie mają monet i najdrobniejszy nawet hajs to banknoty to jeszcze np. 100 L.E. jest bardzo podobne do 10 L.E.

    No i najwazniejsza cześć całej relacji - W EGIPCIE NIE WYSTĘPUJE ZJAWISKO KACA !!!!!
    Piłem tam (nie tylko ja) dzień w dzień i nie miało to żadnego przełożenia na samopoczucie następnego dnia, ŻADNYCH objawów.

    Ogólnie mocno polecam taką wycieczkę bo nie dość, żę jest mnóstwo wrażeń to jeszcze pogoda gwarantowana, przedwczoraj było 45 stopni.

    Edit: Zapomniałem o najważniejszej rzeczy, praktycznie każdy chce od Ciebie "bakszysz" i o ile na lotnisku możesz olać dzikich ludzi co chcą Ci ponieść walizy o tyle już w hotelu w dobrym tonie jest zostawiać co rano w pokoju 1$ albo 5 L.E. lub dac bakszysz boyowi co dźwiga bagaże.
    Zresztą kto pojedzie to wyczuje kiedy należy dać, ważne, że stawka jest zawsze stała jeden dolar lub 5 funtów
    Ostatnio edytowane przez CywiL ; 24-04-2008 o 16:18
    Pierdolę to ! Do niczego się nie zmuszam ,chcę to się wybijam - nie chcę no to się nie ruszam !
    Grupa Trzymająca Wagę - Dzieki nam monopolowe nie martwią się o plajtę !!!

  16. #46
    Legionista Awatar PeCe
    Dołączył
    05.2007
    Skąd
    z państwa policyjnego
    Posty
    4,072
    Cywil Będziesz miał jakieś fotki ?

    www.nsa.net.pl Niezależne Stronnictwo Akademickie

  17. #47
    Legionista Awatar jasin
    Dołączył
    09.2004
    Skąd
    Grodno ;)
    Posty
    3,676
    trzeba było tym ruskim dziewojom powiedzieć "ty ochen' krasivaya davaj pojdyom v nomer trachat'sya"

    efekt murowany
    Mortui sunt, ut liberi vivamus

  18. #48
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,193
    CywiL - teraz to ci dopiero zazdroszczę
    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  19. #49
    Legionista Awatar Guzik
    Dołączył
    06.2004
    Posty
    1,235
    Cytat Zamieszczone przez CywiL Zobacz posta
    No, w końcu wróciłem z krainy kozojebców.

    Byłem w Sharm El Sheikh w Egipcie w hotelu
    byłem w listopadzie tyle ze w hotelo Holiday Village

    rowniez polecam

    hotel 5 gwiazdek (trzeba brac pod uwage tamtejsze realia i nasze i odjac 1 gwiazdke)

    strasznie policyjny kraj, wiekszosc policjantow nerwowa, chcialem sobie zdjecie pstryknac z jednym z nich to wycelowal swoim kalachem w powietrze i zaczal krzyczec

    dalej jest wsiadanie do autokaru uwazajcie na ten moment bo kreci sie sporo miejscowych, wygladaja tak jakby byli z obslugi hotelowej i za wlozenie bagazu chca napiwek, ja jako turysta naiwniak stracilem w ten sposob 2 USD

    hotele wygladaja smiesznie w porownaniu z okolicznym terenem zielen, mnostwo wody

    w hotelu w ktorym bylem bylo ok 4 basenow, 2 zjezdzalnie, mozliwosc zjadu na linie i rozne takie inne zabiegi SPA

    zarcie w hotelu moze i dobre ale na dluzsza mete nudzi sie szybko, w ciastach nie uzywaja drozdzy, codziennie jest to samo do jedzenia tylko ze postawione w innych miejscach

    w hotelu wktorym bylem bylo sporo anglusow, pare osob co preferuje angielskie ciuchy mialoby sie na kim wzorowac bo sporo kratki chodzilo

    sam hotel posiada nocna dyskoteke (fajne rosjanki ) molo idace jakies 50 m w morze

    przy wchodzeniu do morza uwazalbym, radzilbym powoli, stopniowo, woda niby ciepla, utonac nie da rady ale sol zajebista, ja za pierwszym razem mialem odruch wymiotny

    z tego co zwiedzilem przez krotki czas to podwodny rezerwat przyrody (3 pod wzgledem popularnosci), caly osprzet nurka naprawde wazy w ****, az mnie zgielo, aha i przy okazji **** w dupe chlopakom z Gdyni za przestawienie przegrody nosowej, dzieki nim nie moglem zanurkowac glepiej niz 6 m :/

    prawdziwe miejscowe jedzienie poznalem dopiero na statku z ktorego nurkowalismy, kapitam przygotwal nam zajebista szame, ta z hotelu to typowe smieci robione w wielkich kotlach

    nastepnie mielismy wyprawe na quadach po pustyni gdzie przesiedlismy sie na wielblady i pojechalismy ogladac zachod slonca a na zakonczenie odwiedzilismy wioske beduinska gdzie poczestowano nas chlebem (chyba pita)
    z tej wyprawy to na plus quady oraz zachod slonca, wielblady to jeden wielki syf z drewnianymi siodlami, beduini to brudasy i pija przeslodzona herbate
    fajny jest motyw jak jedzie sie na kladach i nagle mija sie znak ze wjezdzasz to strefy militarnej tak troche dziwnie sie poczulem

    egipskich drog mozemy tylko pozazdroscic (my je budowalismy)

    jezdza tam zajebiscie na 2 pasmowce jada 4 samochody no i oczywiscie nie mysla o objezdzaniu ronda tylko zapierdalalja najkrotsza droga

    sporo checkpointow policyjnych, ale jakby u nas hotel wyjebalo w kosmos to tez by tak bylo

    zajebiste widoki jak jedzie pickup, 2 kolesi w srodku a na pace 4 baby na czarno od stop do glow

    wyjezdzajac do takiego Egiptu warto zainwestowac w wycieczki, inaczej sie czlowiek zanudzi w tym hotelu na dluzsza mete

    mala rada, jezeli kupicie faje wodna to wcisniejcie ja do bagazu, ja niestety nadalem jako oddzielny i musialem sie klocic o odszkodowanie bo niestety moja faja nie doleciala

    polecam rowniez polska ekipe nurkow "HALA BANAHA"
    Nazwa jest latwa dla nas i dla arabow

    niestety nurek, ktory uczyl mnie fachu, tydzien po naszym wyjezdzie utonal przy probie bicia rekordu Polski w nurkowaniu glebinowym, na 60 m zniknal sygnal od niego i juz nie wyplynal, gdzies w Egipcie ale gdzie to nie wiem

    mam 2 filmy z tj wyprawy i w **** zdjec, az milo sie oglada

    naprawde warto
    Ostatnio edytowane przez Guzik ; 24-04-2008 o 20:01

  20. #50
    Legionista Awatar Paluch
    Dołączył
    11.2004
    Posty
    3,918
    Cytat Zamieszczone przez CywiL Zobacz posta
    -"What's your name ?"
    nie ma to jak dobra bajera

    teraz prosba ode mnie, szukam jakiegos biura ktore wysle mnie na Krete do Rethymnonu za jakieś umiarkowane pieniadze tak do 2500 pln. I generalnie czy ktoś był? prosiłbym o jakiś opis miasta gdyż ze zdjęć wygląda bardzo zachecająco.

  21. #51
    Legionista Awatar raff
    Dołączył
    08.2007
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    1,061
    Mógłby ktoś napisać o Paryżu słów kilka? Raczej interesują mnie opcje typu 'miasteczko outletowe' albo ciekawe miejsca na nocne eskapady. Zabytki widziałem za małolata.

  22. #52
    Legionista
    Dołączył
    05.2004
    Skąd
    Wola
    Posty
    6,031
    Cytat Zamieszczone przez Warszawiak Zobacz posta
    Może ktoś zapoda coś o Budapeszcie?
    A co chcesz wiedzieć?

  23. #53
    Legionista Awatar Warszawiak
    Dołączył
    11.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    1,356
    Cytat Zamieszczone przez Tuzin Zobacz posta
    A co chcesz wiedzieć?
    Gdzie zjeść dobrze i w miarę tanio, imprezy, no i poza tym cała reszta, której w przewodnikach znaleźć nie można
    Legia

  24. #54
    Legionista Awatar Naguto
    Dołączył
    06.2007
    Skąd
    Polska
    Posty
    1,524
    Czy ktoś był może w Tunezji, szczególnie intreresuje mnie region Hammamet. Będę wdzięczny za wszelkie rady i wskazówki, lecę w czwartek i nie za bardzo wiem czego się spodziewać bo w narłoku pracy nawet nie zdążyłem poczytać o tej krainie

    PS. Kto zna jakąś metodę na strach przed lataniem, lecę już 3 raz, ale za każdym razem mam pełne gacie

  25. #55
    Legionista Awatar Guzik
    Dołączył
    06.2004
    Posty
    1,235
    Cytat Zamieszczone przez Warszawiak Zobacz posta
    Gdzie zjeść dobrze i w miarę tanio, imprezy, no i poza tym cała reszta, której w przewodnikach znaleźć nie można
    zajebiste wesołe miasteczko mieli

    nie wiem jak teraz bo byłem tam kila lat temu

  26. #56
    Legionista Awatar e(L)egion
    Dołączył
    09.2004
    Skąd
    Bemowo
    Posty
    3,768
    Właśnie wróciłem sobie z dwutygodniowego urlopu we Włoszech. Pierwszy tydzień objazdówka, a drugi tydzień wypoczynek na Kalabrii. O objazdówce nie będę pisał bo to było tylko takie liźnicię tematu na zachęte do dalszych przyjazdów.

    Co do Kalabrii, to mi się podobało. Przebywałem w miejscowości Montepaone, nad Morzem Jońskim. Woda krystalicznie czysta i ciepła. Ja, zmarźlak, miałem tylko problemy z wejściem (dla mnie prawie zawsze woda jest wtedy zimna ) ale jak już się człowiek zanurzył to można było siedzieć i godzinę i nie było zimno. Plaża taka żwirowo-piaszczysta. Piasek starsznie gorący. Nie da się łazić na bosaka. Przez plaże przechadzało się sporo czarnych handlarzy z jakimś badziewiem ale nie zdarzyło się aby komuś coś zginęło, podjerzewam ze maja niepisana umowę z hotelem że ten im pozwala handlowac na swojej plaży a Ci nie kradną. Pogoda przez cały tydzień była idealna. Słońce i ok. 33 stopni ciepła.

    Co do ludzi, to południowi Włosi wywarli na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Często uśmiechnięci, gadatliwi, nie miałem z nimi żadnych chorych akcji. Minusem jest to że poza włoskim nie znają praktycznie żadnego obcego jezyka. Czasami trzeba się było trochę nakombinować aby sie z nimi dogadać. Chujowi z nich kierowcy, a przynajmniej mnie tam szybko szlak trafił, bo wyjeżdzają z podporządkownych czasami praktycznie przed maskę, potrafią zostawić samochód na środku drogi i iść sobie do sklepu, rzadko używają kierunkowskazów, dużo trąbią. Na dłuższą metę mnie by tam **** strzelił gdybym miał jeździć w takim burdelu. Ciekawostką jest, że przynajmniej na południu rzadko dmuchają w "balonik". Policja egzekwuje głównie prędkość i jakies inne duperele, a sprawdzaniem trzeźwości rzadko się zajmuje. Kierowca busa, który nas woził na plaże, pił sobie piwo w czasie jazdy i jak się spytałem czy miałby problem to powiedział że teoretycznie tak, ale jest gorąco więc sobie pije. Zero jakiegoś strachu

    Jedzenie to bajka. W hotelu na tygodniowym pobycie miałem wypasione. Zawsze do wyboru było kilka rodzajów spaghetti, jakąś rybę jakieś mięso, gromadę sałatek i oczywiscie wino i woda do oporu. Na objazdówce jadłem sobie w trattatorriach czy pizzeriach. W górskiej miejscowości Serra San Bruno, jadłem najlepsza pizzę w życiu. Rodzinna pizzeria, fajny klimacik no i ceny jak dla mnie niskie. Za dwie pizze (duże) i dwa piwa (0,33l.) zapłaciliśmy 11 euro. Oczywiscie trzeba doliczyć napiwek, ja tam dawałem z reguły max 5 euro. Jedyny problem to brak znajomosci jezyka, dlatego czasami pasowałem i zamawiałem jakąs pizze, bo nazwy innych dań nic mi zupełnie nie mówiły, a wolałem uniknąć zamówienia jakiejś ośmiornicy czy innego potwora. Co do trunków alkoholowych, to piłem tylko włoskie piwa( nie licząc wina do obiadu i kolacji). Ceny zróżnicowane ale ogólnie nie było drogo. za butelke 0,66 płaciłem od 2 euro w supermarkecie do 5 euro w jakims pubie.

    Kalabrie ogólnie polecam, głównie tym którzy szukają spokoju i nie potrzebują jakiś wyrafinowanych sposobów na wypoczynek. Cisza, spokój, na plażach niewielu turystów. Ludzie tez nie jacyś nachalni. Byłem na wycieczce z biurem podróży Triada. Było kilka niedociągnięć, ale nie mogę zbytnio narzekać. W następnym roku jak wszystko będzie ok to na taki sam rodzaj wyjazdu (7 dni objazdówki + 7 dni wypoczynku w jakimś kurorcie) planuję Turcję.

  27. #57
    Legionista Awatar Mrozik
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    3,226
    Cytat Zamieszczone przez GregorAE Zobacz posta
    Mort - niestety musze się nie zgodzić z Laską. Swego czasu spędziłem na Rodos 3 miesiące. Znając Twoje upodobania imprezowe to stanowczo polecam Faliraki. 3 lata temu pracowało tam około 5 Polaków, dwa lata temu było już ich znacznie więcej, a rok temu (podbno) w każdym barze rodak, więc i jakieś promocje i gratisy się znajdą.
    W tym roku przybędzie kilku kolejnych Czyli mówicie, że o dobry balet najlepiej w Faliraki? TO tam jest ta słynna Clubstreet?

  28. #58
    Legionista Awatar Markotny
    Dołączył
    07.2004
    Skąd
    WJB
    Posty
    4,076
    Szukam sprawdzonych informacji odnośnie rejonu Costa del Sol. Chodzi mi o miejscowosci gdzie mozna sie pobawić, a plaże nie są kamieniste..

    ps. Malaga juz jest mi mniej wiecej znana
    Ulrychów&Koło - u nas zawsze jest wesoło!

  29. #59
    Legionista Awatar hmB.
    Dołączył
    04.2008
    Skąd
    WARSZAWA
    Posty
    1,523
    CywiL i Guzik - dzęki za info!

    Lecę jutro. Oby było tak dobrze jak piszecie


    Mrozik - co, Kreta 2006 tak się spodobała że powracasz na greckie wyspy?
    "Jest tej najlepszej firmy. Wart jest bardzo dużo. Ma ekran komputerowy i jak się kręci pedałami, to wyskakują cyfry"

  30. #60
    Legionista Awatar Aureliusz
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    z ZOO :)
    Posty
    2,277
    Jakie jest najlepsze, sprawdzone biuro podróży w Warszawie? Poszukuję jakiejś dobrej oferty last minute na połowę września.
    Legia
    wszystko co mamy to te trybuny szare...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •