Strona 12 z 12 PierwszyPierwszy ... 289101112
Pokaż wyniki od 331 do 360 z 360

Wątek: Biathlon

  1. #331
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Ładna walka Nowakowskiej. Piekna pogoń za Bescond.
    Bardzo łądny występ będącej w znakomitej formiwe na początku sezonu Wierer - co dało Włoszkom końcowy tryumf
    Białorusinki bez Dormaczewej się nie liczą.
    Zaznaczyć trzeba, że ekipa Francji startowała bez swej liderki - Marie Dorin Habert.
    Norweżkom sztafetę zawaliła Fanny Horn, a Rosjankom Anna Nikulina.
    Niemki - kompletna wymiana pokolenia i nowe sa równie groźne, jak niegdyś Apel, Baehle, Disl, Henkel, Glagow (Beck), Wilhelm, Denkinger (Hauswald) i Neuner.

    -
    Męski biathlon - Rosjanie w świetnej formie przez cały tydzień.
    Norwegowie nie dali im rady mimo świetnego strzelania.
    Francuzi na trzecim miejscu i to tez mimo bardzo dobrego strzelania.
    Nie widziałem zawodów, ale strasznie dziwne wyniki ostatniej zmiany.
    Szipulin startował z 30sekundową stratą do Svendsena. Strzelali tak samo, a Rosjanin to wygrał.
    Martin Fourcade statował z 14sekundową stratą do Rosjanina, strzelał lepiej, a na metę dotarł ze stratą ponad minuty.
    Smarowanie?

    Bardzo słabo Czesi i Słoweńcy.
    Polacy - miałem nadzieję, że się nie dadzą zdublować.
    Ale sprawę zawalił Szczurek notujący 5 pudeł na swoim pierwszym strzelaniu.
    koko koko Skorza spoko...

  2. #332
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Niedziela - bieg ze startu wspólnego.
    Normą juz się stało, że trzy nasze zawodniczki w nim uczestniczą.
    Najlepiej spisała się Magda Gwizdoń strzelająca bez pudła.
    Jest to zaskakujace, ale też pocieszające.
    Magda - nasza najbardziej doświadczona biathlonistka - zazwyczaj w konkurencjach ramię, w ramię przegrywała ze stresem. W tym roku wyjątkowo opanowana, a to bardzo ważne, bo Magda jest istotnym ogniwem polskiej sztafety.
    Szkoda tylko, że te bezbłędne strzelanie pozwoliło zająć dopiero 8 miejsce, za np. pudłującą dwukrotnie Soukalową.
    Hojnisz mimo dwóch pudeł zaliczyła czas gorszy raptem o 25 sekund od Magdy i wskoczyła na 12 miejsce.
    Czy to będzie rok Moniki, która wydaje się rozkręcać z zawodów na zawody?
    I jeszcze odnośnie samego Ruhpolding. Ładne to, bardzo biathlonowe miasteczko. Czytałem, że sportowcy tam się dobrze czują.
    Ale jakoś mi się zawsze kojarzyło ze słabymi wystepami naszych.
    Nawet w sezonie 2005-2006, kiedy Tomasz Sikora zdobywał małą kryształową kulę za sprinty, to akurat w Ruhpolding, mimo dobrego strzelania, lądował gdzieś w okolicy 30 miejsca, podczas gdy w innych zawodach zawsze się w okolicy top 10 łapał (tak pamięć podpowiada - strzelanie i wynik z Ruhpolding sprawdziłem, z innych biegów sprinterskich nie).

    Wciąż ze strzelaniem wielkie kłopoty ma Weronika, liderka naszej reprezentacji sprzed roku, dwukrotna medalistka ostatnich MŚ.
    Najlepiej wypadła w tym sezonie podczas sztafety.
    koko koko Skorza spoko...

  3. #333
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Cytat Zamieszczone przez Yevaud Zobacz posta
    Najlepiej spisała się Magda Gwizdoń strzelająca bez pudła.
    Jest to zaskakujace, ale też pocieszające.
    Magda - nasza najbardziej doświadczona biathlonistka - zazwyczaj w konkurencjach ramię, w ramię przegrywała ze stresem. W tym roku wyjątkowo opanowana, a to bardzo ważne, bo Magda jest istotnym ogniwem polskiej sztafety.
    No i Magda niestety sztafetę nam zawaliła startując jako pierwsza.
    Na oddanych 16 strzałów 7 chybilo. Na drugą zmianę Polska wchodziła już z ponad półtoraminutową stratą.
    Monika Hojnisz stratę powiększyła do 2.23 mimo niezłego strzelania.
    Ale jednak Polska miała już karną rundę i 9 dobierań podczas gdy prowadząca Ukraina była bezbłędna. Świetnie spisywała się także Białoruś.
    Niemki (bez Hinz i Hildebrandt) Francuzki, Rosjanki i Norweżki zostały w tyle przez dużą ilośc pudeł.
    Po dwóch zmianach prowadziła Ukraina przed Białorusią, Włochami, Słowacją, Kanadą, Norwegią, Chinami, Francją i Szwecją (obie ekipy 1min 32sek) Kazachstanem (Kazachstan minuta i 37 sekund straty).
    Goessner dla Niemiec mnóstwo czasu straciła na strzelnicy, ale w biegu nieco odrobiła i na zmianie miała minute 48 sek. Czeszki minuta 51. Rosja 2 minuty. Polska 2.23 straty i miejsce koło 20.
    Do roboty ostro się wzięła Weronika - w próbach samotnych zawodzi, ale w sztafecie nie. Strzelanie przeciętne - 3 dobierania ale odrobione 40 sekund. Tu pomogła dziwna niemoc prowadzącej Semerenko. zestrzeliła 4 krążki bez pudła, a ostatniego nie była w stanie strącić w czterech próbach i biegała karną rundę.
    Dramat Białorusinek - Pisaryeva strzelała świetnie nawet swoją sztafetę wyprowadziła na pierwsze miejsce, ale na ostatniej rundzie przeżywała mega kryzys. Inne zawodniczki jechały, a ona człapała. W końcu przystanęła, żeby złapać oddech. Dowlokła się do strefy zmian z póltoraminutową stratą, choć ze strzelnicy wybiegała pierwsza. Jedna runda w sztafecie dla pań to raptem 2 kilometry.
    Świetną pracę dla Niemiec wykonała Hammerschmidt. zredukowała stratę o grubo ponad minutę - do 28 sekund.
    Do przodu przesunęła się także Norwegia za sprawą Solemdal - ta zawodniczka niedawno świetnie biegła, ale pudłowała na strzelnicy. Tym razem dobre strzelanie, ale biegowo przecietny występ. Bardzo dobry występ Jurłowej z Rosji.
    Francja dalej pudłowała, ale przy karnej rundzie dla Ukrainy oraz zapaści Białurusi część strat odrobiła.
    Czechy też delikatnie odrobiły.
    Sensacyjnie meldujące się w top 10 po drugiej zmianie ekipy (Białoruś, Słowacja, Chiny, Kanada, Szwecja, Kazachstan) straciły sporo ze swojej przewagi (wciąż wysoko Szwecja i Słowacja ze stratą 40-50 sekund do prowadzącej Ukrainy).
    Ostatnia zmiana - Laura Dahlmeier goniła Pidhruszną, tuż za nimi pędziła Eckhof, a pare skund później Wierer z Włoch i Podczufarowa z Rosji.
    U nas - Krysia Guzik w okolicy 13 miejsca.
    Pidhruszna i Dahlmeier strzelały bezbłednie i to Ukrainka wybiegła pierwsza ze strzelnicy. Eckhof 3-krotnie dobierała i pogrzebała sznase Norweżek na podium. Wierer jedno pudło, Podczufarowa bezbłędnie - obie ekipy wyprzedziły Norwegię.
    przed dobiegnięciem na ostatnie strzelanie Dahlmeier dogoniła i wyprzedziła Ukrainkę. Ale na strzelnicy Pidhruszna trzymała nerwy na wodzy i strzelała bezbłędnie, podczas gdy Dahlmeier musiała raz dobierać. Niecałe 10 sekund dzieliło obie ekipy po wybiegnięciu ze stadionu. Niemka bardzo szybko zmiejszyła dystans do dwóch sekund, ale bardziej się zbliżyć nie mogła. Wręcz zaczęła dystans znów odrobinę tracić. Kiedy wydawało się, że to doświadczona Ukrainka lepiej siły rozłożyła, na ostatnim mostku Laura jednak dała z siebie wszystko i na ostatnią prostą obie panie wpadły razem.
    Błąd popełniła jadąca odorbinę z tyłu Dahlmeier i próbowała minąć Ukrainkę przy bandzie, gdzie jednak nie było miejsca i Laura musiała odpuścic.
    Genialnie strzelające Ukrainki (wyjątek - jedno strzelanie Semerenko) wygrały.
    Niemki na drugim miejscu.
    Batalię o trzecie wygrały Włoszki przed Rosja.
    Norwegia piąta, Czechy szóste, Francja siódma a Krysia Guzik przyprowadziła Polskę na ósmym miejscu.

    Po drugim strzelaniu zapowiadało się na sensację, ale na koniec i tak wszystkie najlepsze ekipy przyjechały w czołowej 8.
    koko koko Skorza spoko...

  4. #334
    Legionista Awatar Runi
    Dołączył
    01.2012
    Skąd
    K B H
    Posty
    3,934
    Cytat Zamieszczone przez Yevaud Zobacz posta
    Dramat Białorusinek - Pisaryeva strzelała świetnie nawet swoją sztafetę wyprowadziła na pierwsze miejsce, ale na ostatniej rundzie przeżywała mega kryzys. Inne zawodniczki jechały, a ona człapała. W końcu przystanęła, żeby złapać oddech. Dowlokła się do strefy zmian z póltoraminutową stratą, choć ze strzelnicy wybiegała pierwsza.
    A tak mnie zastanawiało co się stało z Białorusinką , która wybiegła z dobrą przewagą jako pierwsza, a po moim powrocie z kuchni po chwili prowadziła Ukrainka, a jej brakowało w 10.

  5. #335
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Cytat Zamieszczone przez Runi Zobacz posta
    A tak mnie zastanawiało co się stało z Białorusinką , która wybiegła z dobrą przewagą jako pierwsza, a po moim powrocie z kuchni po chwili prowadziła Ukrainka, a jej brakowało w 10.
    Jaroński i Wyrzykowski przejmowali się dramatem "bidulki".
    Ale Wyrzykowski uznał, że ona jednak dobiegnie, bo ma na imie Nadzeia, a jak wiadomo, "nadzieja umiera ostatnia".
    koko koko Skorza spoko...

  6. #336
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Tym razem sztafetę zawaliła Nowakowska.
    Generalnie świente strzelanie naszych pań i tylko Weronika zawaliła kompletnie jedno swoje strzelanie - na 8 pocisków (5+3) tylko jeden trafił do celu. 4 karne rundy i po sprawie.
    Gwizdoń na pierwszej zmianie była 2 raptem 3 sekundy za Szwajcarią i ze sporą przewagą nad Niemkami, Włoszkam czy Norweżkami.
    Weronika wyprzedza Szwajcarkę, pierwsze strzelanie bezbłędne, mamy prowadzenie, ale w drugim strzelaniu dramat, koszmar.
    Dobry występ Hojnisz i Guzik pomógł przesunąć się o kilka miejsc wyżej, ale strat odrobić się nie udało.
    A miało byc tak pięknie...

    ---
    z weekendu warto tez odnotować świetny występ Guzik w biegu pościgowym. Zaczęła z 26 miejsca, skończyła na 5! To chyba pierwsze miejsce w top 10 w tym sezonie dla naszej zawodniczki.
    Gdyby brać pod uwagę tylko czas biegu pościgowego, to chyba Guzik byłaby trzecia za Szwajcarką Gasparin i Jurłową z Rosji.

    ---
    Z Panów żaden nei zakwalifikował się do czołowej 60, co pozwoliłoby brać udział w biegu pościgowym. Najblizej był bezbłedny Szczurek, ale nawet świetne strzelanie nic nie dało przy tak słabym biegu - 2.12 straty i 68 miejsce.
    Polaka wyprzedzili m.in. Kazachowie Podkorytow, Pantow czy Sawicki, Litwin Dombrowski czy Estończyk Zahkna, mimo że wszyscy oni pudłowali (Sawicki nawet dwukrotnie). Także pudłujący czterokrotnie trzeci sort norweskiej kadry - Bjoentegaard wyprzedził Szczurka.
    Pudłujący trzykrotnie Guzik był raptem 30 sekund wolniejszy od kolegi z reprezentacji.
    Ostatnio edytowane przez Yevaud ; 25-01-2016 o 14:24
    koko koko Skorza spoko...

  7. #337
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,875
    Teraz Eurosport. Guzik z szansami na podium.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  8. #338
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Cytat Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
    Teraz Eurosport. Guzik z szansami na podium.
    I to chyba na najwyższym stopniu!
    I jednak nie....
    Ostatnio edytowane przez Yevaud ; 05-02-2016 o 19:57
    koko koko Skorza spoko...

  9. #339
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,875
    Dzieje się mimo wszystko. Brawo, dziewczyny!

    Czekamy na kontrolę antydopingową.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  10. #340
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Guzik za Wielką Wodą świetnie się czuła. Po miejscu na podium w Kanadzie kolejne podium w USA. Do tego dwa czwarte miejsca, w tym jedno w sztafecie.
    Wydawało się, że prawie wszystko naszej reprezentacji wyszło tak, jak powinno. W końcu dobre strzelanie, a na mecie od drugiego miejsca dzieliła nas mniej niż sekunda.
    Co tym razem przeszkodziło - słabsza forma biegowa dotychczas (średnio) najszybszej Weroniki Nowakowskiej.
    Weronika dzień wcześniej z powodu gorączki wogóle się wycofała z udziału w biegu poscigowym. W sztafecie osłabienie widac dało o sobie znać.
    koko koko Skorza spoko...

  11. #341
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Rozpoczęły się biathlonowe Mistrzostwa Świata.
    Pierwszą konkurencją były sztafety mieszane 2x6 + 2x7.5

    Ciekawa walka toczyła się między ekipami Francji, Niemiec, Norwegii i Ukariny.
    Pewnie włączyłaby się i Austria, ale już po pierwszej zmianie miały stratę prawię póltorej minuty.
    Na drugiej zmianie strata powiększyła sie o sekundę. Panowie nieco czasu odrobili, ale to nadel minuta straty i piate miejsce.

    Podobnie i Czechom Veronika Vitkowa zawaliła pierwszą zmianę (5 razy dobierała) i mimo w sumie bezbłędnego strzelania przy kolejnych 6 próbach nic to nie dało. Soukalowa zmienijszyła stratę, ale panowie biegli dość słabo.

    Karna runda Szumiłowej wykluczyła Rosję z walki o lepsze loktay. 7 miejsce.
    ...
    Polska wylądowała na miejscu 20.
    Nowakowska się nie popisała ani na strzelnicy, anie w biegu.
    Krysia Guzik część strat odrobiła, ale później ruszyli do boju panowie i mimo niezłego strzelania tracili po 2 minuty na zmianie.

    Sobota - sprinty
    Niedziela - bieg poscigowy.

    Środa (panie) i czwartek (panowie) - bieg indywidualny
    Kolejny piatek (panie) i sobota (panowie) - sztafety
    Niedziela za 9 dni - biegi masowe.
    koko koko Skorza spoko...

  12. #342
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Bardzo źle zaprezentowały się nasze panie w sprincie. Najlepsza poza 40.
    Nie pamiętam w tym sezonie bigu, w którym żadna z naszych pań by nie zajęła miejsca punktowanego.
    W biegu pościgowym było nieco lepiej - Hojnisz i Gwizdoń odrobiły nieco strat - 29 i 30 miejsce.

    Wśród panów dominacja Fourcada.
    dodając sztafetę mieszaną ma trzy złote medale.
    Warto zaznaczyć - Ole Einar Bjoerndalen ma dwa srebrne medale.
    Słobo wypadł Niemiec Schempp i Rosjanin Szipulin.
    Rosjanin zawalił sprint, w biegu na dochodzenie poprawił sie i z 45 wskoczył na 9.
    Niemiec w sprincie 8 a w poscigowym spadł o 10 pozycji.
    Takze jedynie Norwegowie próbowali nawiązać walkę z Fourcadem.

    Warto jeszcze zwrócic uwagę na Jakova Faka - z 39 na 5 wskoczył strzelając bezbłędnie.
    W biegu indywiduwalnym może powalczyć o medale.
    koko koko Skorza spoko...

  13. #343
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Bieg indywidualny to tryumf reprezentantek Francji.
    Dorin Habert przed Bescond.
    Guzik 7
    Gwidon 12
    słabiej Hojnisz i Nowakowska - odpowiednio 40 i 41 miejsce.

    Także zdaje się, że Guzik i Gwizdoń będą miały jeszcze jedną szansę na medal indywidualny - bieg masowy.
    Hojnisz i Nowakowska mogą liczyć tylko na sztafetę.
    koko koko Skorza spoko...

  14. #344
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,875
    Trzeba poczekać z 5 lat na medale w tym biegu. Tyle czasu będzie potrzeba analitykom medycznym na dokładne zbadanie próbek.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  15. #345
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    4 miejsce w sztafecie. Półki pobiegly na miarę możliwości. Niestety Norwezki, jak nie one, tym razem nie zanotowały jakiejś koszmarne wpadki więc medalu dla Polski nie było
    koko koko Skorza spoko...

  16. #346
    Legionista Awatar alfa
    Dołączył
    08.2009
    Posty
    1,094
    Sztafeta rozstrzygnęła się na szóstym strzelaniu. Wcześniej kilka drużyn biegło w grupie, a po strzelaniu i dobiegu stawka utrzymała się aż do mety

  17. #347
    Legionista Awatar b.
    Dołączył
    03.2009
    Posty
    6,308
    Cytat Zamieszczone przez Yevaud Zobacz posta
    4 miejsce w sztafecie. Półki pobiegly na miarę możliwości. Niestety Norwezki, jak nie one, tym razem nie zanotowały jakiejś koszmarne wpadki więc medalu dla Polski nie było
    Szkoda tym bardziej, że w kolejnych latach możemy nie mieć szans na medal w sztafecie. Weronika Nowakowska zawiesza karierę z powodu ciąży, Magda Gwizdoń ma już 37 lat, a zaplecza brak.

    Mieliśmy w ostatnich latach 4 panie na solidnym poziomie i wielka szkoda, że nie udało się zdobyć medalu w sztafecie na imprezie mistrzowskiej.


  18. #348
    Legionista Awatar Tom Kruz
    Dołączył
    05.2006
    Skąd
    Siedlce
    Posty
    4,457
    Bjoerndalen w wieku 42 lat zgarnia na MŚ cztery medale. Dla mnie większy wyczyn niż 4 złota dominatora Fourcada. Czapki z głów.
    Ceterum censeo Carthaginem esse delendam

  19. #349
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,875
    Duże brawa dla Kamili Żuk:
    Do tej pory Żuk niepodzielnie rządziła w estońskim Otepaeae, gdzie odbywają się mistrzostwa. Teraz niestety zaprezentowała słabą formę na strzelnicy. Aż sześć chybionych strzałów powinno ją wyeliminować z gry o medale, ale... biegowo nie miała sobie równych. Po ostatnim strzelaniu Żuk traciła do prowadzącej Davidovej 43 s, ale przez 1,5 km zdołała nadrobić aż 15 s. Można spodziewać się, że jedno pudło mniej dałoby jej trzeci złoty medal.
    Podium uzupełniła Myrtille Begue. Francuzka dobiegła na metę z 53,8 s straty do Davidovej.
    Dwa złote medale uzupełnione jednym srebrnym na imprezie w Otepaeae są największym sukcesem naszej zawodniczki w dotychczasowej karierze. Rok wcześniej, także na mistrzostwach świata juniorów, w Novym Mescie Polka sięgnęła po brąz w sprincie.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  20. #350
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,711
    Ciekawy tekst z Weszło o Kamili Żuk. Swoją drogą nie sądziłem, że w biathlonie tak dobrze rozwija się szkolenie młodzieży, panowie z PZN-u powinni brać przykład.

    Polski biathlon czeka na duże sukcesy od czasów Tomasza Sikory. Po drodze były co prawda medale mistrzostw świata, choćby w wykonaniu Moniki Hojnisz czy Weroniki Nowakowskiej, ale brakowało takich osiągnięć na igrzyskach olimpijskich, czy regularnych miejsce na podium w Pucharze Świata. Teraz pojawiła się Kamila Żuk. A wraz z nią ogromne nadzieje.

    Korea

    Szerszej publiczności Żuk pokazała się na igrzyskach. W teorii poleciała tam jako obserwatorka – miała zebrać potrzebne doświadczenie, przyglądać się, wrócić do Polski. W praktyce dostała szansę debiutu w sztafecie mieszanej. Zajęliśmy w niej 16. miejsce, ale Kamili nie można było nic zarzucić. Do zawodniczek takich jak Laura Dahlmeier (w Korei zdobyła dwa złota i jeden brązowy medal) czy Kaisy Mäkäräinen straciła na trasie zaledwie kilka sekund.

    Po biegu mówiła w wywiadzie dla TVP:

    – Bardzo dobrze pamiętam strzelnicę. Zaskoczyłam sama siebie, bo byłam bardzo skoncentrowana. Wiem, że było to wolne, ale też dobre strzelanie. Zwłaszcza w pozycji leżącej, bo na stójce popełniłam dwa błędy, ale wydaje mi się, że były to błędy minimalne. Szczerze powiem, że na początku biegu próbowałam się troszkę opanować, mówić sobie „zwolnij, to jest dopiero pierwsze kółko”, ale czułam się naprawdę dobrze i wiedziałam, że mogę powalczyć.

    To tak naprawdę moment, w którym Polska poznała Kamilę. Choć środowisko znało ją od dłuższego czasu, bo jej debiut w Pucharze Świata przypadł na końcówkę roku 2015. Ówczesny trener kadry, Adam Kołodziejczyk, jasno powiedział, że była ona gotowa na starty z najlepszymi. Miała wtedy 18 lat. W normalnym świecie – osoba dorosła. W świecie biathlonu do tej dorosłości wciąż daleko.

    Dwa lata i kilka miesięcy później możemy być pewni, że jest jej już znacznie bliżej.

    Czysty talent

    Nie ulega wątpliwości, że Żuk to diament, który trzeba tylko odpowiednio oszlifować. Możemy tylko mieć nadzieję, że szlifierzy są równie utalentowani co ona, bo naprawdę chcielibyśmy za kilka lat widzieć ją regularnie w ścisłej czołówce zawodów Pucharu Świata. Kamila biega bowiem na tyle dobrze, że stale przy jej nazwisku pojawia się hasło „największy talent w historii polskiego biathlonu”.

    Sebastian Krystek, portal biathlon.pl:

    – Największym talentem w historii polskiego biathlonu był Tomasz Sikora i dopóki nie znajdzie się ktoś kto przebije jego osiągnięcia to miano zarezerwowałbym dla niego. Kamila jest na najlepszej drodze by coś znaczyć w tym sporcie.

    Inaczej patrzy na to… sam Tomasz Sikora. Zapytany, czy Kamila przewyższa talentem wszystkich innych biathlonistów i biathlonistki, jakich kiedykolwiek mieliśmy, odpowiada bez zawahania: „Moim zdaniem zdecydowanie tak”. I to się nazywa nobilitacja. Swoją drogą to właśnie on przyprowadził młodą Kamilę Żuk do młodzieżowej kadry.

    Tomasz Sikora:

    – Musiałem się trochę nagimnastykować, by powołać Kamilę do kadry młodzieżowej. Z jej rocznika było kilka niezłych dziewczyn i inni trenerzy mieli swoje faworytki. Dziś trudno mi to wytłumaczyć, ale w Kamili dostrzegłem „to cośâ€. Podświadomość mówiła mi, że to ktoś wyjątkowy. Kamila od początku była bardzo pracowita, choć treningi w klubie i kadrze to dwa różne światy. Pamiętam, jak ciężko było jej na pierwszych, gdy nie dała rady ukończyć jednego z nich, płakała. Jest bardzo ambitna. Moim zdaniem to materiał na prawdziwą mistrzynię.

    W tym miejscu powinniśmy oddać trenerom to, co trenerskie. Bo tego ogromnego talentu nie byłoby, gdyby nie pani Lidia Turkowicz, pan Dariusz Turkowicz i Sławomir Foryś. To ich wymienia Żuk, zapytana o pierwszych szkoleniowców. Potem trafiła już do Dusznik-Zdroju, centrum polskiego biathlonu. To z tej miejscowości pochodzi zresztą Weronika Nowakowska.

    Już po fantastycznych startach na MŚ juniorów, wspomniana pani Lidia wypowiadała się o Kamili tak:

    – Miałam tę przyjemność być z Kamilą na początku jej kariery. Ona zawsze chciała być pierwsza. Kiedy nie była, to następny trening rozkładała sobie tak, żeby był jeszcze lepszy, żeby coś poprawić. Ciągła praca nad sobą, zostało jej to do dziś. Do tego wielka ambicja i hart ducha, ale równocześnie było to słodkie dziecko, lubiane przez koleżanki i kolegów.

    Ciężka praca, ambicja, chęć rozwoju. Nieprzypadkowo te słowa wciąż się powtarzają. Podobnie jak dwa nazwiska, których jeszcze tu nie wymieniliśmy. Teraz jednak nadszedł odpowiedni moment, by zapytać:

    Oeberg czy Szczurek?

    O co chodzi? Już wyjaśniamy. Na pierwszy ogień Hanna Oeberg. Szwedka jest o niemal równo dwa lata starsza od naszej reprezentantki. I właśnie dwa lata temu, na MŚ juniorów, zdobyła, uwaga!, dwa złote medale i jedno srebro. Dokładnie taki sam dorobek, jaki niedawno przywiozła z Estonii Polka. Z tą różnicą, że Oeberg srebrny krążek zgarnęła w sztafecie.

    Dziś jednak nikt już nie mówi o Szwedce, że to utalentowana, młoda zawodniczka. To mistrzyni. Olimpijska. W biegu indywidualnym dobiegła na pierwszym miejscu, stając się sensacyjną triumfatorką. Potem dołożyła jeszcze srebro – podobnie jak na juniorskich mistrzostwach – w sztafecie. Wszyscy chcieliby, żeby taką drogą podążyła też Polka. Czy ma szanse?

    Tomasz Sikora:

    – Oczywiście, że tak. Miałem przyjemność obserwować Oeberg, gdy zdobywała medale juniorskich mistrzostw świata. Różnica między tymi zawodniczkami jest taka, że Kamila biega szybciej, a Szwedka jest niesamowicie odporna na stresowe sytuacje. Kamila ma jeszcze rezerwy i mam nadzieję, że będą one systematycznie wykorzystywane.



    Sebastian Krystek:

    – Oeberg swoje sukcesy juniorskie zawdzięczała głównie dobremu strzelaniu. Jej potencjał biegowy objawił się właściwie dopiero podczas igrzysk. Kamili powinno być łatwiej, bo pod tym względem startuje z wyższego pułapu. Zawsze łatwiej jest dobremu biegaczowi nauczyć się celnie strzelać niż świetnemu strzelcowi nauczyć się szybko biegać.

    Chyba wszystko jasne, prawda? Tu jednak musimy dołożyć nieco gorszą wiadomość: medale juniorskich mistrzostw często NIC nie znaczą. Najlepszy przykład? Łukasz Szczurek. Gość, który w 2006 roku zdobył srebro, a rok później poprawił złotem. Oba medale w biegu indywidualnym. Wydawało się, że mamy wielki talent, który mógłby zostać następcą Tomasza Sikory. Ale w seniorach wszystko się popsuło. Chyba wystarczy wam informacja, że ostatni raz punkty w Pucharze Świata zdobył w sezonie 2010/11. A próbuje nadal.

    Tobias Torgersen, trener polskich biathlonistek, w rozmowie z Pawłem Wilkowiczem:

    – Łukasz nadal jest w Pucharze Świata. Jest dobry, nie stał się wielki. Bo tu nic się nie dzieje automatycznie. Pracowałem przez kilka lat z juniorami. Śledziłem, co robią juniorzy z innych krajów i Kamila była pewnie tą zawodniczką z polskiej kadry, którą, obejmując rok temu reprezentację, znałem najlepiej. Oczywiście pozostałe Polki znałem, ale nie porównywałem ich ciągle z zawodniczkami, które wcześniej prowadziłem w Norwegii i Szwecji. I wiedziałem, że trafi mi się w Polsce wielki talent.

    Można jednak wierzyć, że Kamila nie pójdzie tą drogą. Bo to zawodniczka już teraz niesamowicie świadoma swoich zalet i wad. Jedne stara się rozwijać, drugie zlikwidować. I pracuje ciężko, jak przez całą karierę. Zresztą, zobaczcie sami.

    Z wywiadu dla skipol.pl, rok 2016:

    – Na pewno dużo pracy przede mną. Wydaje mi się, ze zrobiłam ogromny postęp biegowy na przełomie ostatnich dwóch lat przepracowanych z kadrą, choć bieg był zawsze moją mocną stroną. Czego nie mogę powiedzieć o strzelaniu w tym elemencie musze jeszcze sporo poprawić i poświecić dużo, więcej czasu na pracę z karabinem. Wiem, ze muszę nauczyć się radzić sobie ze stresem i nabrać pewności siebie na strzelnicy (bo tego mi akurat brakuje).

    Z wypowiedzi dla biathlon.pl, sprzed zimowych igrzysk, a po starcie w Pucharze Świata zakończonym na 51. miejscu:

    – Trudno mówić o medalach przed rozpoczęciem zawodów. Biathlon jest dyscypliną pełną niespodzianek. Nie myślę na razie o tym, robię swoje i ze spokojną głową przygotowuję się do najważniejszych imprez. Mam jeszcze sporo do poprawy.

    Sporo do poprawy. Tak mówiła w styczniu. A potem przyszły igrzyska. A po nich kolejna impreza. Dla Kamili najważniejsza w sezonie.

    Ciężka praca się opłaca

    Zacząć należałoby od tego, że do Estonii Żuk trafiła niemal prosto z igrzysk. Ponad 30 godzin podróży, zdrętwiałe nogi. Tak to wspominała. Ominęła też pierwszą konkurencję. Ale chyba było warto. Choć zaczęło się… dobrze, ale dla niej to i tak było za mało. Polki finiszowały piąte w sztafecie, co było największym sukcesem w tej dyscyplinie od wielu, wielu lat.

    Co można powiedzieć o takim występie, kiedy już opadły emocje i skończyły się mistrzostwa? Nie wiemy, jak wy, ale my z pewnością nie powiedzielibyśmy tego, co Kamila:

    – O sztafecie nie mogę powiedzieć, że dałam tam z siebie wszystko, bo oceniając swój występ wiem, że zawaliłam. Mogłyśmy z dziewczynami być wyżej i wiem, że gdybym wykonała 100% procent swoich możliwości, to byłybyśmy wyżej. Ale cieszę się z tego piątego miejsca, bo wiem, że to też dobry wynik.

    Serio, zadziwia nas ta dziewczyna. Zdobyła dwa złota i srebro, a była niezadowolona ze sztafety. Inna sprawa, że przeszkadzała temperatura – Kamila była idealnie przygotowana na warunki mroźne, ale bez przesady. Gdzieś do minus 10 stopni. A na sztafecie było o jeszcze 10 zimniej. Nikt normalny nie wychodzi wtedy z domu. One biegały i strzelały. Podziwiamy.

    – Jedyną informację o miejscu dostałam na drugim okrążeniu. Dowiedziałam się, że jestem w czołowej dziesiątce i mam dalej wykonywać swoją robotę. Później trenerzy przemyśleli sprawę i stwierdzili chyba, że lepiej będzie już nic mi nie mówić.

    Tak mówiła na łamach biathlon.pl. To po pierwszym złocie, więc wychodzi na to, że strategia okazała się dobra. Przy okazji drugiej konkurencji informacje już dostawała. Nie przeszkodziło jej to w powtórzeniu sukcesu i zostawieniu za swoimi plecami wszystkich rywalek łącznie z najgroźniejszą – Marketą (tak, to naprawdę jej imię) Davidovą z Czech.

    Teraz najzabawniejsza część: Żuk się tych sukcesów nie spodziewała. Tobias Torgersen również był zaskoczony. Wszyscy myśleli o miejscu na podium, nikt o tym, że Kamila w pojedynkę wypracuje Polsce trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej. Bo to fantastyczny wynik, choć z drugiej strony niespodzianką nie jest, że była w czołówce.

    Obyśmy za kilka lat też mogli tak pisać, tyle że o sukcesach w seniorach.

    Perspektywy

    Kamila Żuk to przykład najbardziej jaskrawy i pozytywny, ale, ktoś musi to napisać we wszechobecnej atmosferze narzekania na zimowy sport w naszym kraju: polski biathlon naprawdę dobrze się rozwija. Są ciekawe programy dla młodych, są nakłady finansowe, dobrzy juniorzy. Są nadzieje.

    Tomasz Sikora:

    – Na pewno nie musimy się martwić o reprezentację kobiet. Za Kamilą podążą na przykład Joanna Jakieła, która również biega najlepiej w swoim roczniku. Musi poprawić strzelanie i może pójść w ślady Kamili. Myślę, że biathlon jest jedną z lepiej rozwijających się dyscyplin w Polsce. Polski Związek Biathlonu przykłada do tego bardzo dużą wagę.

    Sebastian Krystek:

    – Potencjał z roku na rok jest coraz wyższy. W zasadzie w każdej kategorii wiekowej jestem w stanie wymienić kilka nazwisk, które zdecydowanie wybijają się poza resztę i są poważnymi kandydaturami do reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej w przyszłości. Nic nie dzieje się jednak z przypadku. Polski Związek Biathlonu jako jeden z nielicznych w Polsce ma wieloletni program rozwoju, który wdraża już od kilku sezonów. Kamila Żuk swoje pierwsze poważne sukcesy odnosiła w zawodach „Celuj w Igrzyska”, które są polskim odpowiednikiem zawodów Pucharu Świata. W ramach programu „I Ty możesz zostać biathlonistąâ€ kluby otrzymują sprzęt sportowy, są dotacje do obozów sportowych, dopłaty do zajęć sportowych. Dodatkowo latem organizowane są zawody „Biathlon Dla Każdego”, w których strzelając z karabinku laserowego w biathlonie zakochać się może nawet pięciolatek.

    Pozostało tylko czekać na kolejne okazje do napisania takich artykułów. W przyszłym sezonie Żuk powinna dostać regularne szanse na występy w Pucharze Świata. Zobaczymy, jak się tam spisze, wierzymy, że będzie dobrze. Za nią powinni pójść kolejni. Być może za cztery lata na igrzyskach nie będziemy musieli liczyć na medale tylko w skokach.
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  21. #351
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,801
    Talent+głowa+uroda = potencjalna gwiazda

  22. #352
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,875
    Monika Hojnisz zajęła drugie miejsce w biegu indywidualnym na 15 km zawodów Pucharu Świata w słoweńskiej Pokljuce.
    Trochę szkoda tego jednego pudła, ale i tak to jej najlepszy wynik w karierze.
    Do zwycięstwa zabrakło ledwie 6 sekund.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  23. #353
    Legionista Awatar Ivan Drugi
    Dołączył
    02.2013
    Skąd
    WJ
    Posty
    3,015
    Cytat Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
    Monika Hojnisz zajęła drugie miejsce w biegu indywidualnym na 15 km zawodów Pucharu Świata w słoweńskiej Pokljuce.
    Trochę szkoda tego jednego pudła, ale i tak to jej najlepszy wynik w karierze.
    Do zwycięstwa zabrakło ledwie 6 sekund.
    Talent+głowa+uroda = potencjalna gwiazda .

  24. #354
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,801
    hehe

    Hojnisz weszła w taki dobry wiek na tę dyscyplinę, doświadczenie już spore ma, 27lat to tak akurat. Oby ten dzisiejszy wynik nie był takim jednorazowym wystrzałem w tym sezonie i będzie kontynuacja.
    A Kamila Żuk, 90 miejsce, 7pudeł. Na nią liczę, prędzej czy później mam nadzieję, że wskoczy na światowy poziom.

  25. #355
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    Dawno dawno temu podczas igrzysk w Lilehammer (1994) polubiłem dyscypline sportu, jaka jest biathlon.
    Wtedy liczyła się reprezentacja męska z doswiadczonymi braćmi Ziemianin, Wojciechem Kozubem i Tomaszem Sikorą.

    Wśród pań kojarzę nazwiska Stera i Suszka.
    Agata Suszka wygrywała na jakiejś uniwersjadzie, a Anna Stera nawet na podium PŚ stanęła.
    Na przełomie wieków do kadry wskoczyła młoda zdolna Małgorzata Grzywa oraz jej rówieśniczka - Magdalena Gwizdoń.
    Małgosia dość szybko zakończyła karierę bez sukcesów, a Magda kreciła raz bliżej, raz dalej czołówki wygrywając nawet zawody z cyklu PŚ.
    Później do kadry dołączyły młode zdolne Agnieszka Grzybek (później Cyl), Krystyna Pałka (Guzik) oraz Weronika Nowakowska (później Nowakowska-Ziemniak). W tym składzie udało się nawet wskoczyć na podium PŚ w sztafecie.
    Agnieszka Cyl zrezygnowała ze startów. Odpuściła już też Nowakowska. Wciąż jeszcze w składzie reprezentacji jest Krysia Guzik, ale w Pokljuce narazie się nie pojawiła.
    A Magda Gwizdoń trwa i trwa ...
    Oby dobry występ Moniki na dzień dobry był zwiastunem dobrego sezonu.
    --
    Pierwszy występ zwiastuje jaką zmianę warty?
    Dzyma owszem już ladnych parę lat jeździ w czubie, ale ta Czeszka z 3 miejsca zasłynęła dotychczas głównie urodą i fiolteowym karabinem w jednorożce, który prezentowała na tegorocznych IO.

    Kuzmina czy Makarainen na dalszych miejscach.

    --
    Wśród panów po długich latach komplenej nędzy (od zakończenia startów przez Sikorę) w poprzednim sezonie pojaiły sie jakieś przebłyski. Guzik i Nędza-Kubinice wnieśli odrobinę ożywienia.
    W pierwszym starcie cała trójka zmiesciła się w 5 dziesiątce na miejscach od 42 do 50. Jeszcze 2-3 lata wcześniej sukcem było jak się choc jeden Szczurek czy Pływaczyk (alo Penar) do top 60 załapał.
    Ostatnio edytowane przez Yevaud ; 07-12-2018 o 09:07
    koko koko Skorza spoko...

  26. #356
    Legionista
    Dołączył
    04.2018
    Posty
    12
    Pierdzielony To jest fenomen sportowca !!!
    Khu đô thị Vạn Phúc Vạn Phúc city Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  27. #357
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,875
    Hojnisz dziś 11-ta, mimo bezbłądnego strzelania.
    Zachowała najprawdopodobniej 2 miejsce w generalce.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  28. #358
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,444
    W sprincie na 7.5 km (2 strzelania) bezbłedna Hojnisz zajęła 5 miejsce.
    Wygrała piekna Dorothea Wierer z Włoch.
    Finka Makarainen była druga. Jurłowa z Rosji na trzecim stopmniu podium.
    Przed Polką znalazła się kolejna urodziwa Włoszka - Vitozzi.

    --

    Makarainen najwyrażneij nie wyszedł tylko pierwszy start.
    Dalej spisuje się już jak na ubiegłoroczną tryumfatorkę w PŚ przystało.

    Póki co tylko Monika zdobyła jakieś punkty PŚ dla białoczerownych.
    Jutro w biegu pościgowym, prócz Moniki, z 48 miejsca startuje Kamila Żuk. Także młoda Polka ma szansę na pierwsze punkty się załapać.
    koko koko Skorza spoko...

  29. #359
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,317
    Panna Wierer:


    Z panną Vitozzi to już nie przesadzajmy

  30. #360
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,875
    Bezbłędna Hojnisz dziś czwarta w biegu pościgowym. Do zwyciężczyni straciła 8 sekund z małym hakiem, chociaż po ostatnim strzelaniu wybiegła jako pierwsza za strzelnicy z przewagą 11 sekund.
    Cieszy równa forma. Do poprawy szybkość na strzelnicy i podbiegi.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •