Strona 68 z 76 PierwszyPierwszy ... 1858646566676869707172 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,011 do 2,040 z 2275

Wątek: PŚ w skokach narciarskich

  1. #2011
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,189
    Faktem jest też, że dostał szansę w zeszłym sezonie i od T4S skakał W PŚ do końca, ale z tygodnia na tydzień był słabszy. Faktem jest też, że był zawodnikiem nr 5 zeszłego sezonu, a nie znalazło się dla niego miejsce w 7 osobowej kadrze A.
    Kadrę A to niby wybiera Horngacher, a wątpię, żeby Austriak chciał się bawić w jakieś gierki PZN-u. W tej kwestii to raczej byłbym skłonny wierzyć w to, że Ziobro po prostu nie wykonywał jego poleceń. A z tego co można przeczytać to u Austriaka jest krótka piłka. Pracujesz według jego zasad i stosujesz się do jego wskazówek, albo nie pracujesz z nim wcale. Żyły z tą śmieszną pozycją nikt nie umiał "naprostować", a jemu się to udało.

    Zresztą Tajner przed sezonem całkiem rzeczowo uzasadnił czemu Ziobro nie ma w Kadrze A:

    - Jeżeli chodzi o sam poziom sportowy, to rzeczywiście Janek prezentował się całkiem dobrze. Chodzi o to, że Janek popełnia poważny błąd na progu. Dojeżdża do niego z wysuniętą jedną nogą. Ten błąd nie pozwoli mu już na lepsze skakanie. Tak ocenił Horngacher. Postawił więc Jankowi ultimatum podobne do tego jak w przypadku Piotra Żyły przed poprzednim sezonem. Albo poprawisz to i będziesz w tej kadrze, albo nie masz co w niej szukać. Tyle tylko, że poprawienie tego błędu u Janka wymaga znacznie więcej czasu niż u Piotrka. Może być tak, że nawet w ogóle nie uda się tego wyeliminować. Horngacher rozmawiał z Jankiem i wytłumaczył mu, że to jest bardzo poważny błąd, a on nie będzie miał na tyle czasu, by zająć się skorygowaniem go. Dlatego widział jego miejsce w innej grupie szkoleniowej. Z Jankiem nie jest jeszcze do końca uporządkowana sprawa. To bardzo ambitny chłopak, który uważa, że jego miejsce jest w kadrze A. Jest przy tym trochę niepokorny
    Tak samo rzeczowo uargumentował znalezienie się tam Miętusa dla którego miała to być ostatnia szansa z której chyba nie skorzystał.

    - Wszyscy w związku byliśmy zaskoczeni decyzją trenera Stefana Horngachera. Podoba mi się jednak ten pomysł, bo ja też, kiedy przejmowałem kadrę to miałem w niej Adama Małysza, który miał problemy z tym, by zakwalifikować się do konkursu. Zmiana trenera i metod treningowych miała go obudzić i to wypaliło. Horngacher zauważył u Miętusa doskonałą technikę. On jest jednak bardzo delikatny na progu. To jest akurat rzecz, którą można wytrenować. Jeżeli wzmocni się fizycznie to od razu będzie u niego większa agresja na progu. Jeżeli do października poprawi się na tyle, że będziemy z niego zadowoleni, to pozostanie w kadrze. Jeżeli jednak coś nie zagra, to wypadnie poza struktury centralnego szkolenia.
    To w którym miejscu jest teraz Ziobro to raczej może zawdzięczać sobie. Wiadome, że mogła go urazić ta decyzja o odsunięciu z Kadry A, ale mógł spokojnie pracować z założeniem, że zimą wszystkim pokaże. Pierwszy konkurs przecież był w Wiśle gdzie mieliśmy pulę 12-zawodników. Na samym starcie mógł pokazać, że mu się starty w PŚ należą i jak wypadł? Zajął 65 miejsce w kwalifikacjach, najgorsze z całej 12-tki.

    Jak nie Wisła to mógł przecież później w PK na drugi period wywalczyć dodatkowe miejsce dla Polski tak jak to zrobił Pilich, wrócić do PŚ i znowu pokazać, że jak najbardziej zasługiwał na to, żeby być w Kadrze A.

    Zresztą z tego wszystkiego wynika, że jak ma mieć do kogoś pretensje to do Horngachera.
    Ostatnio edytowane przez Antares ; 16-01-2018 o 17:57
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  2. #2012
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,409


    Skijumping.pl
    2 godziny temu

    Niekorzystne prognozy docierają do nas z Oberstdorfu, gdzie przez weekend przechodzić ma gwałtowny front. MŚ w lotach są poważnie zagrożone. Spodziewany jest wiatr, deszcz, śnieg. Trzymamy kciuki, aby te przewidywania się nie sprawdziły...😬

  3. #2013
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,409
    Oświadczenie Prezydium PZN
    17-01-2018

    W świetle oświadczenia Jana Ziobry o zawieszeniu swojej kariery zawodniczej oraz dużego zainteresowania mediów tematem, które ukazało się w okresie najbardziej gorącym, czyli po sukcesach naszych skoczków w Turnieju Czterech Skoczni i po pierwszym periodzie Pucharu Świata, Prezydium PZN na posiedzeniu nr 72 w dniu 15.01.2018 roku podjęło decyzję:

    Po zapoznaniu się z przebiegiem uczestnictwa oraz ze stanowiskiem sztabu szkoleniowego Kadry B oraz Dyrektora Adama Małysza, które dotyczyły publicznych wypowiedzi zawodnika Jana Ziobry, Prezydium PZN stwierdza, że odczucia zawodnika o dyskryminowaniu Go przez członków sztabu szkoleniowego są nieuzasadnione, a powołania do udziału w zawodach FIS były podyktowane tylko i wyłącznie aktualnym poziomem sportowym. Warunków tych, w ocenie sztabu szkoleniowego, zawodnik nie spełniał. W związku z oświadczeniem zawodnika o zawieszeniu swojej kariery sportowej, Prezydium PZN podjęło decyzję o skreśleniu Jana Ziobry ze składu Kadry Narodowej B w skokach narciarskich z dniem 15.01.2018 roku. Prezydium PZN stwierdza także, że medialne zamieszanie w tej sprawie i w tym okresie działa negatywnie na przygotowania zawodników do Igrzysk Olimpijskich i zaleca członkom sztabów szkoleniowych Kadr Narodowych A, B i Młodzieżowej C oraz Dyrektorowi Adamowi Małyszowi, nieudzielanie wypowiedzi na ten temat.


    Apoloniusz Tajner
    Prezes PZN



    Źródło: PZN
    http://www.pzn.pl/skoki-narciarskie/aktualnosci/



    E:

    Program na czwartek na MŚwL #Oberstdorf2018:
    13:30 - treningi
    16:00 - kwalifikacje (TVP1, TVP Sport, Eurosport 1)
    Ostatnio edytowane przez Raczej ; 18-01-2018 o 10:09

  4. #2014
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,428
    Cytat Zamieszczone przez b. Zobacz posta
    Ja co prawda podśmiechujek nie robiłem, ale odniosę się: nie uważasz, że robienie telenoweli na pejsbuku jest hmm infantylne?
    Oczywiście miał wiele możliwości:
    - mógł pójść na skargę do Tonio Tajnera (chłopak dalej pracuje w związku?)
    - mógł napisać w kiblu PZN - stary Tajner to ****
    - mógł wreszcie...no w sumie nie wiem co on mógł jeszcze zrobić

    Ja napiszę jeszcze raz głośno i wyraźnie ja nie bronię Ziobry - bo ani to mój brat, ani swat i osobiści mam do niego kompletnie obojętny stosunek.
    Tylko wkurwia mnie dopierdalanie się do niego na siłę, przy kompletnie bezkrytycznym stosunku do PZN.

    Zresztą to co napisałeś ma się nijak do tekstu z oświadczenia o powoływaniach które są "podyktowane tylko i wyłącznie aktualnym poziomem sportowym" - który akurat w tak wymiernym sporcie jak skoki narciarskie jest łatwy do weryfikacji.

    Imho sprawa jest banalnie prosta Ziobro to skoczek na chwilę obecną przeciętny - zapewne jak większość z nas mocno bezkrytyczny wobec swojej osoby, który słusznie, lub nie przerzuca odpowiedzialność za swój obecny poziom na działaczy PZN.
    Ja bym się z chęcią dowiedział jakie pieniądze idą na skoki w PL, a dajmy na to w takiej Norwegii. Na co są wydawane i tak dalej.
    Prawda jest taka, że skoki są sportem ultra niszowym - jeszcze bardziej niż żużel. Dodatkowo są bardzo mocno wspierane przez Państwo - a faktycznie wszystko jest uzależnione od formy KStocha. Zamiast próby odpowiedzi kto ponosi za to odpowiedzialność mamy teksty o "luzu w dupie"
    Lieber tot als rot!!

  5. #2015
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,350
    PZN swoją drogą, dużo niezrozumianych decyzji i działań było w przeszłości. Takim było m.in. wydalenie ponoć utalentowanego Krzysztofa Leji z kadr gdy ten przeszedł z wieku juniorskiego do seniorskiego. Tylko on nie rozpaczał nad sobą tylko trenował ciężko i są tego efekty. Poniżej wklejam wywiad z nim.

    W cieniu trwającego konfliktu Jana Ziobry z Polskim Związkiem Narciarskim, który zarzuca federacji stronnicze podejmowanie decyzji i chęć "zniszczenia", tworzy się alternatywna historia skoczka, który w pewnym momencie kariery również mógł się mocno zawieść na Polskim Związku Narciarskim. Tą osobą jest Krzysztof Leja, czyli 21-letni zawodnik, który przez wiele lat uznawany był za wielki talent, ale tuż po osiągnięciu wieku seniora drzwi do kadry zostały dla niego zamknięte. Leja się jednak nie poddał i podjął walkę o powrót do sportowego życia. W rozmowie ze Sport.pl opowiada o swoim podejściu do skoków. Mówi także o problemach, z którymi musi się mierzyć senior, który znalazł się poza kadrą narodową.

    Na początku była złość, ale potem długa walka o powrót
    Długo umawialiśmy się na tę rozmowę, ale okazuje się, że trafiła się w idealnym momencie, bo tuż po powołaniu do Pucharu Kontynentalnego na zawody w tureckim Erzurum. Kolejny krok w kierunku powrotu chyba wykonany.

    - Bardzo się cieszę z powołania na Puchar Kontynentalny, w końcu mogę gdzieś dalej pojechać. W "drugiej lidze skoków" (poza Polską) nie było mnie od sezonu 2015/2016. Trochę czasu już minęło.

    Teraz tryskasz energią, ale tuż po opuszczeniu kadry juniorskiej nie było tak wesoło. W kilku rozmowach było widać, że jesteś mocno rozżalony.

    - Na początku było bardzo ciężko. Jak dostałem wiadomość, że mnie wydalono z kadry, to nie chciało mi się nawet trenować. Byłem podłamany psychicznie. Miałem poczucie, że ktoś nie docenił mojej pracy, ale trwało to jakiś tydzień, a potem podjąłem walkę. Trafiłem do mojego dawnego trenera - Krzysztofa Sobańskiego, z którym znam się jeszcze od gimnazjum. On mi pomógł. Wyciągnął do mnie rękę.

    Trener Sobański trochę się zdziwił z tego, jak wyglądała moja technika po przyjściu z kadry. Stwierdził, że nie byłem sobą. Motoryka była na dobrym poziomie, ale można powiedzieć, że byłem "zamulony" na progu. Moc była, ale wszystko robiłem za wolno. Przez dwa lata trenowałem praktycznie codziennie, wylewałem siódme poty. Mam wrażenie, że wkładam w to 120 procent siebie. Trenuje chyba więcej niż inni zawodnicy. Zaczęliśmy wszystko robić od nowa. Już po pierwszym roku zaczęło to dawać jakieś efekty, dlatego dalej szliśmy tą drogą. Teraz to wygląda jeszcze lepiej.

    Wrócił pod skrzydła trenera, u którego bił rekordy
    Trener Sobański chyba ma na Ciebie dobry wpływ. Pod jego wodzą skakałeś najlepiej.

    - Zdecydowanie. Znamy się z trenerem od wielu lat. W czasach, gdy on mnie prowadził, zrobiłem np. rekord skoczni w Szczyrku (Krzysztof Leja poleciał 116 metrów na skoczni w Szczyrku Skalite - K95 - przyp. PM), później pobiłem też rekord na mniejszej skoczni.

    Jak miałem 14 lat pojawiła się pierwsza propozycja dołączenia do kadry juniorskiej. To był koniec pierwszej klasy gimnazjum, rodzice stwierdzili jednak, że jestem jeszcze za młody, żeby wskoczyć w ten reżim treningowy i zostałem pod opieką trenera Sobańskiego. Można powiedzieć, że pracę z trenerem zakończyłem, jak dostałem się do kadry juniorskiej, a było to już w liceum.

    Dlaczego po kilku latach wypadłeś z kadry? Przez długi czas mówiło się, że chodzi o problemy z wagą.

    -Moim ostatnim sezonem w kadrze juniorskiej był ten 2015/2016. Wówczas dosyć regularnie punktowałem na FIS Cupach, na końcu dostałem też szanse w Pucharze Kontynentalnym, no ale potem pojawił się problem z tym, że niby miałem zbyt dużą wagę.

    A ten problem z wagą faktycznie był?

    -Byliśmy wówczas badani i faktycznie moja waga była trochę wyższa od innych skoczków, ale nie ze względu na to, że miałem dużą tkankę tłuszczową. Ja właściwie jej nie miałem. Moja tkanka tłuszczowa była chyba najniższa z całej grupy (około 4%). Po prostu mam taką budowę po ojcu, ale jest to związane z dużą masę mięśniową. Można by to zbić, ale oznacza to właściwie jeden stracony rok, bo wtedy rozsypuje się cała technika.

    "Nauczyłem się gotować, żeby dobrze się odżywiać"
    Można powiedzieć, że to wydalenie z kadry zadziałało na Ciebie bardzo motywująco. Z tego co wiem bardzo profesjonalnie podchodzisz do wszystkich obowiązków.

    -Trochę tak jest. Zawzięcie mam spore, rodzice śmieją się, że dzięki próbie powrotu do centralnego szkolenia nawet nauczyłem się sam gotować. Poza kadrą nie ma takiego dostępu do środków i suplementów, które sportowcy muszą uzupełniać. Skoczkowie tym bardziej, bo trzeba przecież trzymać dietę i suplementy muszą być uzupełniane sztucznie. Byłem raz u pani dietetyk, ale to też kosztuje. Staram się dużo czytać na ten temat i uzupełniać wiedzę dotyczącą odżywiania.

    Przekłada się to na wyniki. Wygrywanie z zawodnikami z kadry B musi być chyba dodatkową motywacją.

    - Na konkursie mistrzostw Polski wydaje mi się, że udowodniłem sobie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Okazuje się, że droga, którą podążam jest słuszna. Po tym, jak zacząłem sam trenować mam podejście, że nie mogę się poddawać. Mam dużo siły do walki o swoje marzenia. A marzenia związane ze skokami mam bardzo duże i chciałbym chociaż część z nich spełnić.

    Życie skoczka (w wieku seniora) poza kadrą narodową nie należy chyba do najłatwiejszych. Jesteś studentem AWF-u, a oprócz tego gdzieś pracujesz?

    Na co dzień nie pracuje, dlatego można powiedzieć, że po większej części jestem na garnuszku rodziców, za co im bardzo dziękuje. Gdybym musiał połączyć pracę ze studiami i jeszcze profesjonalnym uprawianiem sportu, to po prostu nie dałoby się tego pogodzić. Życie poza kadrą jest ciężkie. Za każde dojazdy, treningi, sprzęt trzeba płacić z własnej kieszeni. Mogę jednak liczyć na pomoc klubu (AZS Zakopane - przyp P.M), a także Rafała Kota oraz Jakuba Kota. Teraz jako student mam jeszcze tą możliwość, że jestem członkiem Akademickiego Centrum Szkolenia Sportowego, dlatego są z tego jakieś pieniądze, które pozwalają choćby na zakup sprzętu. Chociaż teraz i tak jest gorzej niż w ostatnim roku.

    Dlaczego?

    W tamtym roku było lepiej z tego powodu, że Maciej Kot jeszcze studiował i jego wyniki liczyły się do puli. Co pozwalało innym zawodnikom na korzystanie z tych pieniędzy. Teraz jest gorzej, ale po prostu trzeba sobie radzić.


    Dla skoczków z Zakopanego jest jeszcze trudniej, bo tak naprawdę nie ma gdzie trenować, bo w regionie czynna jest właściwie tylko Wielka Krokiew. To jest duży problem?

    No tak, w sezonie letnim chodziliśmy na Średnią Krokiew, tylko że tam nie ma wyciągu i trzeba wchodzić na górę pieszo. Latem po 2-3 takich przejściach w pełnym sprzęcie i upale, jest się po prostu zmęczonym i mięśnie nie funkcjonują już tak, jak powinny. Nie mieliśmy jednak innych możliwości i trzeba było skakać. Można oczywiście jechać do Szczyrku, ale to już pociąga większe koszty.

    Rozmawiałem z trenerami po mistrzostwach Polski i każdy zwracał uwagę na Twój progres. Masz jakieś sygnały, że jesteś obserwowany?

    - Możliwe, że trenerzy widzą, jak trenuję. Zwykle jest tak, że gdy kadry trenują na COS-ie, to ja staram się być na siłowni, pytam zawsze czy mogę ćwiczyć obok nich. Ja oczywiście robię swój program, ale możliwe, że kątem oka dostrzegają moją pracę.

    Na pewno zaś wszyscy widzą, jak pracuje na skoczni. Niemniej tych prób na śniegu jest mało, bo w tym sezonie zimowym zaliczyłem raptem 50 skoków. Nie ma co się jednak smucić, tylko trzeba dalej pracować i dalej pokazywać to, co najlepsze. Najbliższa okazja już w weekend.

    Powrót do sportowego życia
    W swojej dotychczasowej karierze Krzysztof Leja występował głównie w tzw. FIS Cupach, czyli trzeciej lidze skoków. Kilka razy dostał również szansę pokazania się w Pucharze Kontynentalnym, ale tylko raz wskoczył do najlepszej dziesiątki.

    W sezonie 2017/2018 Leja prezentuje jednak bardzo dobrą dyspozycję, o czym mogli się przekonać kibice w czasie niedawnych mistrzostw Polski. Po pierwszej serii Leja był nawet czwarty, ale w finale trafił na złe warunki i spadł w klasyfikacji. Forma jednak nie uleciała, bo zawodnik z niezłej strony popisał się także na FIS Cup w Zakopanem. W pierwszym konkursie zaliczył nawet spektakularny awans z 22 na 4. miejsce, dzięki znakomitemu skokowi na 141 metrów. Dobrze było również w mistrzostwach TZN, gdzie Leja z dużą przewagą pokonał pozostałych kadrowiczów drużyny juniorskiej i kadry B. Dyspozycję skoczka dostrzegli trenerzy, którzy postanowili dać mu szansę na zapleczu Pucharu Świata.

    Najbliższe konkursy Pucharu Kontynentalnego odbędą się 19 i 20 stycznia 2018 roku w tureckim Erzurum. W składzie znaleźli się również: Przemysław Kantyka, Klemens Murańka oraz Aleksander Zniszczoł
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  6. #2016
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,409
    Skijumping.pl

    Kubacki, Stoch, Żyła i Hula w kwalifikacjach. Konkurs indywidualny nie dla Macieja Kota.
    ..

  7. #2017
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,409
    Kwalifikacje odwołane i przełożone na piątek, na 14:30!

    ..

  8. #2018
    Legionista
    Dołączył
    06.2005
    Posty
    1,040
    Kurka...ludzie - do tego co się dzieje w skokach to i tak najmniej można się dosadzać. Co oni odpier... z biegami (kompletnie nie wykorzystano efektu Justyny, która była niewiele mniej popularna od Małysza, plus marnowane talenty innych biegaczek np.: Jaśkowiec), albo jak orają snowboard, który miał swego czasu niezależną organizację.....zaoraną przez nich. Znam sprawę głównie z doniesień medialnych, ale sądzę, że ludzie, dla których taki snowboard jest sportem numer 1 lepiej by ustawili cały system w tym przypadku, bo naprawdę był swego czasu u nas ogromny potencjał i było na czym budować. Taki człowiek związany ze snowboardem lepiej tez by dogadał się z potencjalnymi sponsorami. To jest zupełnie inna kultura bycia i gadki. Jak taki przedstawiciel np.: Burtona ma się porozumieć z kimkolwiek z PZN? Dla Polka Tajnera to jakaś czarna magia, ale koniecznie musieli mieć to "pod sobą". Tylko ja się pytam - po co? Teraz gadają bajki w wywiadach w jedynce, że dzięki skokom rozwija się snowboard i biegi. Dlatego to skoki musza być priorytetem....
    Ostatnio edytowane przez Barto(L)d ; 19-01-2018 o 07:32

  9. #2019
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,428
    Cytat Zamieszczone przez Barto(L)d Zobacz posta
    Kurka...ludzie - do tego co się dzieje w skokach to i tak najmniej można się dosadzać. Co oni odpier... z biegami (kompletnie nie wykorzystano efektu Justyny, która była niewiele mniej popularna od Małysza, plus marnowane talenty innych biegaczek np.: Jaśkowiec), albo jak orają snowboard, który miał swego czasu niezależną organizację.....zaoraną przez nich. Znam sprawę głównie z doniesień medialnych, ale sądzę, że ludzie, dla których taki snowboard jest sportem numer 1 lepiej by ustawili cały system w tym przypadku, bo naprawdę był swego czasu u nas ogromny potencjał i było na czym budować. Taki człowiek związany ze snowboardem lepiej tez by dogadał się z potencjalnymi sponsorami. To jest zupełna inna kultura bycia i gadki. Jak taki przedstawiciel np.: Burtona ma się porozumieć z kimkolwiek z PZN? Dla Polka Tajnera to jakaś czarna magia, ale konieczynie musieli mieć to "pod sobą". Tylko ja się pytam - po co? Teraz gadają bajki w wywiadach w jedynce, że dzięki skokom rozwija się snowboard i biegi. Dlatego to skoki musza być priorytetem....
    Ale przecież właśnie o to chodzi. Tylko, że skoro przyczynkiem do tego wszystkiego jest nieszczęsny Ziobro - to na tym się skupiam.

    Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, to największym nieszczęściem dla polskich nart (czy szerzej to w sumie sam nie wiem) są właśnie sukcesy skoczków - a de facto KStocha.
    Lieber tot als rot!!

  10. #2020
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,189
    Stoch daje nadzieje, że jednak ma szansę na tego wielkiego szlema i wygrania wszystkiego co w skokach do wygrania. Drugi w treningu, dzisiaj 232 w kwalifikacjach.
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  11. #2021
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,409
    No właśnie pozostało mieć nadzieję i trzymać kciuki bo niestety ten Tande odlatuje troszkę tutaj:



    wczoraj:

  12. #2022
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,189
    W przypadku Tande jest zawsze szansa, że mu jakiś skok nie wyjdzie. On już tak ma, że jest nierówny.
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  13. #2023
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,350
    Cytat Zamieszczone przez Antares Zobacz posta
    W przypadku Tande jest zawsze szansa, że mu jakiś skok nie wyjdzie. On już tak ma, że jest nierówny.
    Ale złapał bardzo dobrą formę i widać, że ją ustabilizował. Każdy medal Kamila będzie dobrym wynikiem chociaż to złoto do kolekcji wszystkich trofeów to byłoby coś niesamowitego.
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  14. #2024
    Legionista Awatar modzi
    Dołączył
    09.2011
    Skąd
    Bie(L)any
    Posty
    378
    Jak to jest z tymi lotami? Dziś mamy konkurs i jutro, liczą się punkty z każdego skoku (tak jak w T4S)?
    W niedziele jest drużynowy?

  15. #2025
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,409
    Tak, to jest dwudniowy konkurs indywidualny z czterema seriami, dzisiaj 1 i 2,jutro 3 i 4, w niedzielę drużyna.
    I tu właśnie Kamil ma tę przewagę nad resztą czyli równe skoki bez wahań. Może nie wygrać poszczególnych serii ale w ogólnym rozrachunku może być bardzo dobrze.

    E:
    Indywidualny konkurs o mistrzostwo świata w lotach z pewnością jest wyjątkową rywalizacją w skokach narciarskich. To jedyne zawody, które składają się z aż czterech serii. To także jedyny konkurs, który rozgrywany jest w ciągu dwóch dni. Na tę niecodzienną walkę o medale kibice skoków muszą czekać całe dwa lata. Dzisiejsza pierwsza seria konkursowa na Heini-Klopfer-Skiflugschanze wyłoni najlepszą trzydziestkę czempionatu, która będzie rywalizowała nie tylko w drugiej piątkowej rundzie, ale również w dwóch finałowych sobotnich kolejkach.
    Brawo Dawid.
    Ostatnio edytowane przez Raczej ; 19-01-2018 o 15:14

  16. #2026
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,189
    Wygląda na to, że Stoch, Freitag, Tande i Stjernen będą rywalizować ze sobą o medale.
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  17. #2027
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,350
    Cytat Zamieszczone przez Antares Zobacz posta
    Wygląda na to, że Stoch, Freitag, Tande i Stjernen będą rywalizować ze sobą o medale.
    Dodałbym Krafta i Johanssona.
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  18. #2028
    Legionista Awatar Somebody
    Dołączył
    01.2011
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    528
    Szkoda tego lądowania, ale i tak jest dobrze

  19. #2029
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,189
    Stjernen przyduszony przez wiatr chyba z tej rywalizacji odpada. Kraft skacze dobrze, równo, ale bez szaleństw. Musieliby po jednym soku zepsuć, żeby on się liczył.

    I te głupie przeliczniki, Stoch 18 metrów dalej, a za Tande, bo 5 punktów mniej za noty. Wiadome, że łatwiej ładnie lądować na 212 niż 230 metrze. Strata jednak minimalna.
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  20. #2030
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,409


    No niestety chore te przeliczniki, nieczytelne(przynajmniej dla mnie) i wkoorwiające.

  21. #2031
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,350
    Dlaczego chore? Dzięki nim więcej zależy od umiejętności niż od szczęścia. Chore to są noty za styl i ich zależność od długości skoku...
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  22. #2032
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,189
    Cytat Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
    Dlaczego chore? Dzięki nim więcej zależy od umiejętności niż od szczęścia. Chore to są noty za styl i ich zależność od długości skoku...
    Chore z tego względu, że jakby tak Tande przy tych przelicznikach skoczył ponad 220, to Stoch, żeby prowadzić musiałby przeskoczyć skocznie i lądować na wypłaszczeniu
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  23. #2033
    Legionista Awatar alfa
    Dołączył
    08.2009
    Posty
    955
    Niestety Stoch stracił na manipulowaniu belkami. Gdyby leciał z 14. to spokojnie skoczyłby te 220m w ładnym stylu. Bez sensu jest startowanie wg kolejności klasyfikacji lotów, gdzie odbył się jeden konkurs i najlepsi zawodnicy są porozrzucani na liście startowej.

  24. #2034
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,189
    Cytat Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
    Dlaczego chore? Dzięki nim więcej zależy od umiejętności niż od szczęścia. Chore to są noty za styl i ich zależność od długości skoku...
    No i nogi gdy się ląduje na 230 metrze zdecydowanie bardziej odczuwają lądowanie niż na 212, a tu w ciągu trzech dni muszą oddać 7 skoków co niewątpliwie da się we znaki.
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  25. #2035
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,409
    Cytat Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
    Dlaczego chore?
    To taki skrót myślowy Taki system prowokuje do kalkulacji bo lepiej skoczyć bliżej i bezpieczniej z niższej belki niż dalej. Zamiast promować i nagradzać wariatów to pochwala się kalkulatorów i "cwaniaków"(nawet tego nieświadomych ). No i te przesuwanie belki co chwilę w górę i w dół. Całe to zamieszanie nazwałem chorym tak jak cały ten VAR(dalej nie wiem o co tam chodzi haha) i tego typu rzeczy w skrócie nazywam chorymi Wolę prostotę, jest zdrowsza. Uj tam aj tam, nie ma co się rozwodzić, niech hulają.
    Ostatnio edytowane przez Raczej ; 19-01-2018 o 16:58

  26. #2036
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,350
    No to Tande raczej mistrzem. Tylko warunki mogą mu przeszkodzić. A Kamilowi nie mogli obniżyć przed wejściem na belkę...
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  27. #2037
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,409
    E:
    Brawo Kamil, jest walka ale to złoto raczej odleciało z Tande(oczywiście odrzucając wypadek losowy), duża ta różnica w punktach patrząc na formę Norwega, zwyżkową zresztą.

    e:
    Ostatnio edytowane przez Raczej ; 19-01-2018 o 17:00

  28. #2038
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,189
    Tande chyba jednak na sportowo poza zasięgiem. Jedynie można liczyć na jego psychikę.

    Druga seria spieprzona przed Sedlaka koncertowo. Przesadzał z tymi rotacjami belkami, a zamiast podnieść czołowej "10" jak mieli takie słabe warunki to się dopiero po klepnięciu buli przez Kasaiego obudził.

    A w niedzielę przy normalnych warunkach i zmianach belek to powinniśmy o 2 miejsce ze Słoweńcami i Niemcami walczyć. Norwegowie raczej poza zasięgiem.
    Ostatnio edytowane przez Antares ; 19-01-2018 o 17:26
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  29. #2039
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,350
    Co najbardziej zwraca uwagę to prędkości norwegów na progu. J. Kobayashi na progu - 101,6km/h z 22. belki, Stjernen - 101,7km/h z najazdu numer... 16. Tande z tej samej belki niewiele gorzej (101,3).
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  30. #2040
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,350
    Tymczasem kontuzjowanego Hayboecka w drużynówce zastąpi Altenburger. Czyli Austria wypada z drużyn walczących o medale.
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •