Strona 276 z 281 PierwszyPierwszy ... 176226266272273274275276277278279280 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 8,251 do 8,280 z 8417

Wątek: Jaki samochód?

  1. #8251
    nie wiem czy mamy temat typowo samochodowy, może ktoś pomoże.

    Zgubiłem klucz zabezpieczający tzw. "antykradzieżówkę". Ktoś doradzi jak i gdzie mogę wymienić opony w Warszawie - najlepiej Ochota. Dzięki!

  2. #8252
    Legionista Awatar Kucharz
    Dołączył
    08.2010
    Skąd
    dzieciak z Mokotowa, dorosły na Ochocie
    Posty
    928
    Na Włodarzewskiej masz wulkanizację 24h z mechaniką - może tam chłopaki podziałają.

  3. #8253
    Legionista Awatar Benek
    Dołączył
    09.2011
    Posty
    10,694
    Cytat Zamieszczone przez Kucharz Zobacz posta
    Na Włodarzewskiej masz wulkanizację 24h z mechaniką - może tam chłopaki podziałają.
    A dokładnie na Usypiskowej
    312meczów*
    68 goli*
    56 asyst*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mogą ulec zmianie

  4. #8254
    po sąsiedzku- dzięki!

  5. #8255
    Cytat Zamieszczone przez ariel Zobacz posta
    Wg mnie najlepszy okres w motoryzacji to lata 90te.
    Raczej obstawiałbym 60-te, bo w tym okresie eksploatacja/dywersyfikacja ropy była największa, rządy nie nakładały akcyz, nie było norm eko, a co za tym idzie masowo produkowano paliwożerne wozidła z wielkolitrażowymi silnikami, na które było stać przeciętnego obywatela. To okres w którym prym wiodła amerykańska motoryzacja.
    Ostatnio edytowane przez piejo kury piejo ; 08-05-2018 o 23:35

  6. #8256
    Legionista
    Dołączył
    06.2014
    Posty
    800
    Ktoś poleci jakiś sprawdzony komis z dużym wyborem aut?

  7. #8257
    pod obserwacją Awatar pan_nikt
    Dołączył
    03.2009
    Skąd
    Warszawski Służewiec
    Posty
    369
    Cytat Zamieszczone przez Mrugs Zobacz posta
    Ktoś poleci jakiś sprawdzony komis z dużym wyborem aut?

    Ja osobiście komisy i handlarzy bym omijał szerokim łukiem bo albo nie wiedzą co sprzedają, albo wiedzą i z reguły jest to jakiś trup.
    (L)

  8. #8258
    Legionista
    Dołączył
    06.2014
    Posty
    800
    Też na początku tak zrobiłem wyszukując ofert, jednak w segmencie który mnie interesuje wybór jest strasznie mały jeśli odejmiemy komisy. Dlatego szukam jakichś źródeł pewnych ofert.

  9. #8259
    Legionista Awatar LOL3K
    Dołączył
    12.2003
    Posty
    7,278
    Cytat Zamieszczone przez Mrugs Zobacz posta
    Też na początku tak zrobiłem wyszukując ofert, jednak w segmencie który mnie interesuje wybór jest strasznie mały jeśli odejmiemy komisy. Dlatego szukam jakichś źródeł pewnych ofert.
    Dlatego odpuść wszelkie komisy i handlarzy

    Ja ostatnimi czasy skłaniam się na używki spod salonów co to są w rozliczeniu zostawiane za nowe fury.
    Ceny troszkę wyższe, ale dają gwarancję, utargować coś można i nie mogą sobie pozwolić na handel jakimś gównem co by renomy i gęby nie stracić. Może tak spróbuj?

    hamalainen kurwo stara, wypi3rdalaj do Poznania!
    Przeproś i Sperdalaj.
    WON!

  10. #8260
    Legionista Awatar Stout
    Dołączył
    04.2007
    Posty
    4,379
    Nie tak do końca .
    Znajomy grubo sie przejechał na takiej transakcji.
    "Lubię sobie jebnąć piwo"

  11. #8261
    Jeśli chodzi o salony, to może i dobra droga jak ciężko znalezc dane auto, ale mimo wszystko ZAWSZE trzeba miec ograniczone zaufanie. Pewnie trafic na lipe jest trudniej, ale na pewno zdaza sie.

  12. #8262
    Legionista Awatar LOL3K
    Dołączył
    12.2003
    Posty
    7,278
    Cytat Zamieszczone przez Stout Zobacz posta
    Nie tak do końca .
    Znajomy grubo sie przejechał na takiej transakcji.
    Możesz przytoczyć?

    hamalainen kurwo stara, wypi3rdalaj do Poznania!
    Przeproś i Sperdalaj.
    WON!

  13. #8263
    Legionista Awatar beka
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    3,576
    klasycznie, póki wszystko jest w porzadku z autem to i transakcja jest ok. Jak sie pojawiaja problemy techniczne to i relacje z dealerem sie psuje
    Przyklad: http://www.racingforum.pl/index.php?showtopic=111178

  14. #8264
    Legionista Awatar rey
    Dołączył
    07.2007
    Skąd
    WA
    Posty
    8,738
    Pewnie zdarzają się przypadki, o których wspominacie, niemniej ja dwa razy już tak brałem samochód i było wszystko ok, a człowiek - podświadomie chociaż - trochę spokojniej śpi
    ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

  15. #8265
    Legionista Awatar Stout
    Dołączył
    04.2007
    Posty
    4,379
    Cytat Zamieszczone przez LOL3K Zobacz posta
    Możesz przytoczyć?
    Długa historia.
    Podobny temat z tym samym salonem był w Turbo Kamerze.
    Póki jest ok to wszyscy uśmiechnięci,kiedy pojawiają sie problemy,salon kładzie laske i zostaje sąd cywilny.
    "Lubię sobie jebnąć piwo"

  16. #8266
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,643
    Cytat Zamieszczone przez Stout Zobacz posta
    Długa historia.
    Podobny temat z tym samym salonem był w Turbo Kamerze.
    Póki jest ok to wszyscy uśmiechnięci,kiedy pojawiają sie problemy,salon kładzie laske i zostaje sąd cywilny.
    No ale sorry, czego Wy właściwe oczekujecie kupując auto x letnie ? Bezawaryjność/gwarancji nowego auta w 1/3 jego ceny ?

    Ten spadek nie wynika przecież tego, że 5 letni Golf jeździ 3 razy gorzej niż nowy, tylko głównie z tego powodu, że kupując auto używane musisz być mentalnie przygotowany na różne nieprzewidziane okoliczności/wydatki/przygody.
    Lieber tot als rot!!

  17. #8267
    Legionista Awatar Stout
    Dołączył
    04.2007
    Posty
    4,379
    No sorry ,ale tu nikt nie mówi/pisze o cenie.
    Chodzi o podejscie salonu do klienta.Czy kupujesz auto używane za12k czy za 120 ,to masz prawo wymagać od salonu rzetelności i uczciwości.
    "Lubię sobie jebnąć piwo"

  18. #8268
    Legionista Awatar BlackAdder
    Dołączył
    07.2011
    Skąd
    Lublin
    Posty
    3,171
    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    No ale sorry, czego Wy właściwe oczekujecie kupując auto x letnie ? Bezawaryjność/gwarancji nowego auta w 1/3 jego ceny ?

    Ten spadek nie wynika przecież tego, że 5 letni Golf jeździ 3 razy gorzej niż nowy, tylko głównie z tego powodu, że kupując auto używane musisz być mentalnie przygotowany na różne nieprzewidziane okoliczności/wydatki/przygody.
    Bo praktyki handlarzy i downsizing/dpfy nie mają znaczenia

    Wydatki przy używanym oczywiście tak, rozpadanie się silnika, czy skrzyni biegów - nie.

    Inna sprawa, że jak ktoś kupuje za 7 tysi euro auto, które na mobile.de stoi po 8 (a trzeba je jeszcze przywieźć i zarobić), to powinien sobie zadać pytanie, skąd taka cena.
    Ostatnio edytowane przez BlackAdder ; 18-05-2018 o 09:04
    "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

    WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

  19. #8269
    Legionista Awatar zbinky
    Dołączył
    04.2008
    Skąd
    WSC
    Posty
    2,318
    Mrugs - nie wiem w jakim przedziale cenowym i iluletniego auta szukasz. Przerabiałem to w zeszłym roku. Ja szukałem 1-2 letniego SUVa, z niskim przebiegiem i zarejestrowanym w Polsce. Mam wśród znajomych mnóstwo handlarzy. I to takich konkret sprzedających po kilkanaście aut miesięcznie. Szukałem też po otomoto itd. Po całej Polsce tak naprawdę
    Najlepszą ofertę, najporządniejsze auto znalazłem pod nosem. W Inchcapie na Prymasa Tysiąclecia.
    Dobra cena, sprawdzone auto do tego wynegocjowany na 5 lat pakiet gwarancji.
    Popatrz po salonach - mają czasami bardzo fajne oferty a jeśli cena jest taka sama lub niższa to bez sensu szukać po handlarzach, komisach czy za zachodnią granicą.
    W przypadku używanego auta zawsze jest ryzyko. Tak jak pisał TNTP - obniżka ceny wynika po prostu z większego prawdopodobieństwa, że coś się w aucie wykrzaczy.

  20. #8270
    Legionista
    Dołączył
    06.2014
    Posty
    800
    Pierwsze w co uderzyłem to auta używane z salonów, jednak wybór aut które mnie interesują jest bardzo mało.
    Poszukuję 7-osobowego samochodu 3-4 letni, Sharan, Alhambra, Galaxy, S-max, 5008, Espace. Ponad to chciałbym zostawić obecne auto w rozliczeniu i np. w Peugocie dają mi całkiem dobrą cenę, która wyczerpuję praktycznie wymagany wkład własny.
    Wszystko co znajduje jest w dieslu, a wolałbym benzynę, chyba że ktoś może polecić jakiś dieslowski motor z w/w marek. Po przejściach z VW dieslami z ostatnich 10 lat, mam wątpliwości, owszem kiedyś 1.9 TDI VW było nie do zdarcia, teraz różnie to bywa, dlatego bezpieczniej czułbym się w benzynie jeśli chodzi o koszty części.
    Nie jestem naiwny, że używanym samochodem przejadę 100kkm bez wizyty w warsztacie, jednak są marki i modele które z racji pewnych błędów w warsztacie bywają częściej a i naprawa jest droższa.

  21. #8271
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,643
    Cytat Zamieszczone przez Stout Zobacz posta
    No sorry ,ale tu nikt nie mówi/pisze o cenie.
    Chodzi o podejscie salonu do klienta.Czy kupujesz auto używane za12k czy za 120 ,to masz prawo wymagać od salonu rzetelności i uczciwości.
    1. Z punktu widzenia prawa to czy kupujesz od salonu, czy od Pana Mietka który ciągnie te auta z Bochum to jeden ch.
    2. Ale nikt Ci nie zabrania wymagać wiele od życia, tylko ja nie piszę o tym kto co sobie wymaga, tylko jak to wygląda w rzeczywistości

    Cytat Zamieszczone przez BlackAdder Zobacz posta
    Bo praktyki handlarzy i downsizing/dpfy nie mają znaczenia

    Wydatki przy używanym oczywiście tak, rozpadanie się silnika, czy skrzyni biegów - nie.

    Inna sprawa, że jak ktoś kupuje za 7 tysi euro auto, które na mobile.de stoi po 8 (a trzeba je jeszcze przywieźć i zarobić), to powinien sobie zadać pytanie, skąd taka cena.
    3. Czyli, ale jakie wydatki są ok ? Mechanizm składający lusterko ma się prawo zepsuć w używanym aucie kupionym w salonie, ale rozrząd już nie ?
    4. Z tymi cenami to też jest mit, a może raczej standardowe postrzeganie świata przez to co było x lat temu. Dziś ceny w Polsce są praktycznie takie same jak za zachodnią granicą, bo i rynek jest nasycony i biorąc pod uwagę koszty sprowadzenia to praktycznie na jedno wychodzi. Oczywiście dużo zależy od samego auta, ale głównym powodem tego, że ciągnie się auta z Niemiec, jest to, że jest tam znacznie większy wybór = łatwiej możesz trafić na okazję (czyli najczęściej rozpierdolony szrot w dobrym stanie wizualnym)


    Także niejako resumując, to najpierw trzeba wyjść od samego zagadnienia ceny używanego auta - tutaj de facto więcej zależy od tego kto sprzedaje (znam przypadki, że jak ktoś ma dużoooo siana to ma w zasadzie wyjebane czy sprzeda je za 105000, czy za 80000 tylko na ten przykład chce jak najszybciej zwolnić miejsce w garażu , niż od samego stanu auta - który siłą rzeczy dla kupującego auto jest zagadkowy

    Jeżeli zaś chodzi o sam stan auta, to jak sobie wyobrażacie, że sprzedawca-salon x letniego auta będzie brał za niego pełną odpowiedzialność ?
    Rozkręci auto, a potem po wyjebaniu wadliwych części złoży je na nowo ?

    Dodatkowo wystarczy czytać to co się podpisuje - "Kupujący oświadcza, że dokładnie zapoznał się ze stanem technicznym nabywanego samochodu i nie ma do niego żadnych zastrzeżeń." w praktyce wyłącza odpowiedzialność sprzedawcy w 99,99% (oczywiście można się cisnąć latami po sądach, wydawać x pln na ekspertyzy, ale koniec końców szanse na wygraną są i tak niewielkie)
    Jakkolwiek by to idiotycznie nie zabrzmiało to nie wiem czy teoretycznie na gruncie orzecznictwa najlepiej by nie było kupować auta bez jego oglądania, bo wtedy można by każdą wadę produktu jechać z rękojmi - a tak to nabywca w myśl nieśmiertelnej zasady "widziały gały co brały" jest na praktycznie straconej pozycji.
    Lieber tot als rot!!

  22. #8272
    Legionista Awatar beka
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    3,576
    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    No ale sorry, czego Wy właściwe oczekujecie kupując auto x letnie ? Bezawaryjność/gwarancji nowego auta w 1/3 jego ceny ?

    Ten spadek nie wynika przecież tego, że 5 letni Golf jeździ 3 razy gorzej niż nowy, tylko głównie z tego powodu, że kupując auto używane musisz być mentalnie przygotowany na różne nieprzewidziane okoliczności/wydatki/przygody.
    Auto sie zuzywa, stad nizsza cena i wieksze prawdopodobienstwo przygody - to jest oczywiste niezaleznie od zrodla zakupu. Ale jak auto bylo walone czy mialo krecony przebieg i salon "zapomni" o tym wspomniec to cos jest nieteges. A o to wlasnie chodzi w kupowaniu uzywek z salonow - ceny z reguly wyzsze niz na rynku wtornym, ale auto niby z pewniejszego zrodla, bo salon nie moze sobie pozwolic wizerunkowo na sprzedaz szrotow.
    Ostatnio edytowane przez beka ; 18-05-2018 o 11:53

  23. #8273
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,643
    Cytat Zamieszczone przez beka Zobacz posta
    Auto sie zuzywa, stad nizsza cena i wieksze prawdopodobienstwo przygody - to jest oczywiste niezaleznie od zrodla zakupu. Ale jak auto bylo walone czy mialo krecony przebieg i salon "zapomni" o tym wspomniec to cos jest nieteges. A o to wlasnie chodzi w kupowaniu uzywek z salonow - ceny z reguly wyzsze niz na rynku wtornym, ale auto niby z pewniejszego zrodla, bo salon nie moze sobie pozwolic wizerunkowo na sprzedaz szrotow.
    1. Tylko, że w takich wypadkach ciężar dowodu spoczywa na powodzie - czyli to Ty musisz udowodnić, że Salon wiedział o tym że auto miało kręcony przebieg, czy tam było walone. Na gruncie Prawa Cywilnego jest to bardzo ciężkie.
    2. Ale cały temat sprowadza się do słowa "niby". Oczywistą rzeczą jest to, że kupując auto w salonie masz większą szansę, że auto będzie w lepszym stanie niż przeciętne auto z rynku - ale to cały czas jest to statystyka. Także salon też będzie sobie kalkulował i wyceniał te swoje koszty wizerunkowe. Trzeba pamiętać, że w salonach też pracują zwykli ludzie, a nieraz $@#%#$^ które chcą przede wszystkim zarobić i skoro potrafią sprzedać bite auto jako nowe, to tym bardziej będę kręcili tematy na autach używanych - poniekąd wykorzystując naiwność, że skoro jest ono kupowane przy salonie to musi być lepsze niż u handlarza.
    Lieber tot als rot!!

  24. #8274
    Legionista Awatar BlackAdder
    Dołączył
    07.2011
    Skąd
    Lublin
    Posty
    3,171
    Cytat Zamieszczone przez beka Zobacz posta
    Auto sie zuzywa, stad nizsza cena i wieksze prawdopodobienstwo przygody - to jest oczywiste niezaleznie od zrodla zakupu. Ale jak auto bylo walone czy mialo krecony przebieg i salon "zapomni" o tym wspomniec to cos jest nieteges. A o to wlasnie chodzi w kupowaniu uzywek z salonow - ceny z reguly wyzsze niz na rynku wtornym, ale auto niby z pewniejszego zrodla, bo salon nie moze sobie pozwolic wizerunkowo na sprzedaz szrotow.
    Dokładnie o to chodzi. Szczególnie w dobie jednorazowych silników i wchujilościowobiegowych skrzyń automatycznych kolosalne znaczenie ma fakt, czy przebieg jest np. 150 czy 250 tysięcy.
    A o walonych to już w ogóle nie co wspominać, bo tu wpływ na żywotność pojazdu jest jeszcze większy, że o bezpieczeństwie nie wspomnę.

    TNTP nie chodzi o odpowiedzialność, tylko o uczciwość sprzedającego. O ile od handlarza nie wymagam, bo nawet "Niemcy" już kręcą liczniki, o tyle dealer marki nie powinien tego robić.
    I kolego rozrząd to się z reguły wymienia od razu po kupnie. Problem, jak silnik ma jakieś gorsze wady.

    A może się zepsuć alternator, termostat, wiatrak chłodnicy, klima, podnośnik szyby i w ogóle w ch... rzeczy nie mających bezpośredniego związku z napędem, i z tym się trzeba liczyć jako immanentną cechą używki.
    Ostatnio edytowane przez BlackAdder ; 18-05-2018 o 12:41
    "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

    WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

  25. #8275
    Legionista Awatar beka
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    3,576
    Dokładnie o to chodzi. Szczególnie w dobie jednorazowych silników i wchujilościowobiegowych skrzyń automatycznych kolosalne znaczenie ma fakt, czy przebieg jest np. 150 czy 250 tysięcy.
    wydaje mi sie, ze kolosalne znaczenie ma fakt, ze samochody na Zachodzie sluza do trzaskania sporych przebiegow i po 10 latach maja te 500tys. Po przekroczeniu granicy nagle cudownie robi sie 180-200 tys i stad sie bierze opinia o tym, na jak krotko starczaja nowoczesne silniki (nie dotyczy ewidentnych wpadek producentow).

  26. #8276
    Legionista Awatar BlackAdder
    Dołączył
    07.2011
    Skąd
    Lublin
    Posty
    3,171
    Cytat Zamieszczone przez beka Zobacz posta
    wydaje mi sie, ze kolosalne znaczenie ma fakt, ze samochody na Zachodzie sluza do trzaskania sporych przebiegow i po 10 latach maja te 500tys. Po przekroczeniu granicy nagle cudownie robi sie 180-200 tys i stad sie bierze opinia o tym, na jak krotko starczaja nowoczesne silniki (nie dotyczy ewidentnych wpadek producentow).
    Tak jest z dieslami - średnia 50-60 rocznie to norma.

    A mi chodzi o sypanie się nowoczesnych benzyn, tych na bezpośrednim wtrysku, które przebiegi mają znacznie mniejsze. Np. 1.4 tsi grupy VAG czy N43 BMW napisały nowe rozdziały w historii motoryzacji

    P.S. I dlatego ch... w dupę ekopojebom, dla których miarodajne jest spalanie w laboratorium
    Amerykanin cały czas może sobie wybrać wolnossący 2.5 do Mondeo (tam Fusion), europejczyk musi kupić jednorazówkę.
    Ostatnio edytowane przez BlackAdder ; 18-05-2018 o 12:52
    "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

    WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

  27. #8277
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,127
    Z tymi przebiegami po 50 tys rocznie to już jest niezłe urban legend. Ok ludzie klepią takie ilości, ale przez maks 3 lata bo na tyle furę bierze w takim wypadku firma, potem Kowalski albo Hans nie jeżdżą jak popierdoleni w te i we wte żeby dobić do tej wartości. Sam robiłem dziennie ok 70 km plus wyjazdy w Polskę i wyszło mi 25 kkm w rok, a patrząc po garażu w moim bloku to większość nie przekracza 10 tys bo ciągle stoją w miejscu.
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

  28. #8278
    Legionista Awatar Stout
    Dołączył
    04.2007
    Posty
    4,379
    Cytat Zamieszczone przez beka Zobacz posta
    Auto sie zuzywa, stad nizsza cena i wieksze prawdopodobienstwo przygody - to jest oczywiste niezaleznie od zrodla zakupu. Ale jak auto bylo walone czy mialo krecony przebieg i salon "zapomni" o tym wspomniec to cos jest nieteges. A o to wlasnie chodzi w kupowaniu uzywek z salonow - ceny z reguly wyzsze niz na rynku wtornym, ale auto niby z pewniejszego zrodla, bo salon nie moze sobie pozwolic wizerunkowo na sprzedaz szrotow.
    Dokladnie o tym pisze.
    Kupując auto w salonie ,dostając gwarancję na to auto ,masz prawo oczekiwać,że jest ono ok.I nie mam na mysli tego ,że po kilku miesiacach przestaje działać klima albo strzela mechanizm lusterka.
    Ale jak wchodzisz w zakręt a samochód jedzie prosto,zamiast poduszek są napchane szmaty a po wszystkim okazuje sie ,że rama jest zespawana z dwóch innych aut,to nikt mi nie wmowi ,że salon o czymś takim nie wiedział. Takich rzeczy każdy ma prawo sie spodziewać,kupując auto u Wieśka spod POZnania.Nie w salonie.
    "Lubię sobie jebnąć piwo"

  29. #8279
    Legionista Awatar Tomi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    m. st. Warszawa
    Posty
    2,194
    Cytat Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta
    Z tymi przebiegami po 50 tys rocznie to już jest niezłe urban legend. Ok ludzie klepią takie ilości, ale przez maks 3 lata bo na tyle furę bierze w takim wypadku firma, potem Kowalski albo Hans nie jeżdżą jak popierdoleni w te i we wte żeby dobić do tej wartości. Sam robiłem dziennie ok 70 km plus wyjazdy w Polskę i wyszło mi 25 kkm w rok, a patrząc po garażu w moim bloku to większość nie przekracza 10 tys bo ciągle stoją w miejscu.
    U mnie Ojciec wziął z mojej firmy samochód 3 letni z przebiegiem 120 tyś, teraz po 4 latach ma 137 bo robi po ok. 4 tyś rocznie..
    Varsovia - Semper Invicta, Semper Heroica.

  30. #8280
    Legionista Awatar BlackAdder
    Dołączył
    07.2011
    Skąd
    Lublin
    Posty
    3,171
    Cytat Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta
    Z tymi przebiegami po 50 tys rocznie to już jest niezłe urban legend. Ok ludzie klepią takie ilości, ale przez maks 3 lata bo na tyle furę bierze w takim wypadku firma, potem Kowalski albo Hans nie jeżdżą jak popierdoleni w te i we wte żeby dobić do tej wartości. Sam robiłem dziennie ok 70 km plus wyjazdy w Polskę i wyszło mi 25 kkm w rok, a patrząc po garażu w moim bloku to większość nie przekracza 10 tys bo ciągle stoją w miejscu.
    Ale ja mówię o Niemczech, nie o Polsce:

    https://www.mobile.de/pl/samochod/au...:true,crc:true

    Niemniej przyjmijmy kompromisowo 35-40 tysięcy. U nas już przy granicy robi się z tego 20-25 tysięcy, ogłoszenia "korekta liczników" na każdym kroku. Dlaczego przy granicy? Bo w Niemczech cofanie liczników jest przestępstwem, natomiast nasze państwo uważa proceder za normalny.
    "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

    WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •