Strona 1848 z 1855 PierwszyPierwszy ... 8481348174817981838184418451846184718481849185018511852 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 55,411 do 55,440 z 55635

Wątek: Polityka

  1. #55411
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,835
    Cytat Zamieszczone przez stewiegriffin Zobacz posta
    Może trochę kij w mrowisko, ale nieco mnie to gryzie. Miałem wyrobiony jakiś obraz i ocenę Okrągłego stołu. Jak jednak odnieść to do uczestniczenia w nim osób, które ciężko uznać za agentów? Zostali oszukani, byli zbyt łatwowierni, a dogadano się bez ich udziału? Czy może wszystko co złe działo się po Okrągłym stole, a on sam był ściemą?
    Ale przecież to nie chodzi o sam Okrągły Stół - który był imho racjonalną (z perspektywy 1989 roku) próbą deeskalacji/normalizacji sytuacji.
    Główna oś sporu dotyczy tego wszystkiego co wydarzyło się zaraz po - czyli zamiast rozliczenia PRL -> dogadania się części elit solidarnościowych z establishmentem PZPR.
    Lieber tot als rot!!

  2. #55412
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    10,159
    Ja bym to ujął inaczej. Spośród uczestników "strony solidarnościowej" OS na szybko wyodrębiłbym cztery grupy:

    - czerwoną agenturę z "Bolkiem" na czele

    - agenturę wpływu (duża część "doradzców" tworzących później UD/UW)

    - "szczerych"/"prostodusznych" szukających "porozumienia ponad podziałami"

    - zakładających, że ustalenia dokonane z bandziorem trzymającym broń przy Twojej skroni nie nie są wiążące, gdy tylko będziesz miał sposobność je złamać

    Przy czym pierwsze dwie grupy miały dużą przewagę nad pozostałymi, pozostając praktycznie w bieżących kontaktach z komuną (w różnych formach), w trakcie których prawdopodobnie zapadły główne ustalenia. Już przy okazji czerwcowych wyborów '89 zrobili z pozostałych "pożytecznych idiotów" zmieniając ordynację po pierwszej turze wyborów parlamentarnych , w której czerwoni polegli tak, by w końcu jednak weszli z niezłą reprezentacją do Sejmu. Dla ciekawostki, do przedostatniej grupy zaliczyłbym Lecha Kaczyńskiego, a do ostatniej - Jarosława.
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  3. #55413
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,835
    Co nie zmienia faktu, że realne podziały wytworzyły się później - i sprowadzanie tego do tych 2/4 grup jest dużym uproszczeniem.
    Sytuacja była wtedy ultra dynamiczna, a strona solidarnościowa była z dzisiejszej perspektywy ujmę to tak mocno specyficzna to znaczy
    - bardzo niejednolita
    - mocno, pod bardzo mocno zinfiltrowana
    - było trochę freaków
    - co drugi nosił buławę w teczce
    - strasznie nie równa merytorycznie + dużo teoretyków (co szczególnie było widoczne na poziomie "lokalnym")
    - już wtedy ciążył na nich związkowy charakter tego środowiska

    Natomiast po drugiej stronie mieli mocno poobijany, bez poparcia zewnętrznego, jak i wewnętrznego - ale jednak w dużej mierze pozbawiony jakichś skrupułów monolit (co do pewnych pryncypiów) - który jakby na to nie patrzeć opierał się na profesjonalistach (można to opacznie rozumieć - ale mam nadzieję, że nie będę musiał tego tłumaczyć ). Który jakby nie patrzeć dobrze wiedział czego chciał

    Osobiście uważam, że oprócz samego "dogadania się" (no i oczywiście problemu agentury) problemem było to, że imho środowisko AMichnika-UD itp. autentycznie wierzyło, że alternatywą dla "dogadania się" jest krwawe przejęcie władzy przez "czarną sotnię", motłoch, polactwo, które będzie wieszać na drzewach na przemian żydów i komunistów.
    Ostatnio edytowane przez TNTP ; 06-02-2019 o 14:44
    Lieber tot als rot!!

  4. #55414
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,810
    "Centkiewicz":

    Podczas rozmów i libacji w należącym do MSW „obiekcie specjalnym nr 115” nie doszło do zawarcia pisemnej zmowy pomiędzy komunistami a częścią elity solidarnościowej, bo nie na tym polegają doskonałe polityczne spiski. Konsekwencją tych spotkań była jednak późniejsza niesłychanie silna pozycja polityczna uczestników negocjacji, abolicja dla zbrodniarzy komunistycznych i przyzwolenie na niszczenie archiwów tajnych służb.
    Lech Wałęsa 15 września 1988 r. spotkał się w rządowym pałacyku na Zawracie z gen. Czesławem Kiszczakiem, Stanisławem Cioskiem i ks. Alojzym Orszulikiem, aby ustalić szczegóły zakulisowych rozmów między komunistyczną władzą a „konstruktywną opozycją". Wałęsa na widok szefa MSW od razu zadeklarował, że wcale nie chce „zakładać natychmiast ÂťSolidarnościÂŤ".

    Dzień później doszło do pierwszych rozmów w Magdalence, których podstawowym celem – jak to deklarowali reprezentanci opozycji – miała być relegalizacja „Solidarności". W rzeczywistości reżim Jaruzelskiego zgodził się na oficjalne przywrócenie szyldu „Solidarności" dopiero w kwietniu 1989 r. i to już po zamknięciu obrad Okrągłego Stołu.

    Trzeba przyznać, że Kiszczak przystępował do tych rozmów w pełni przygotowany. Ten wieloletni oficer kontrwywiadu i wywiadu wojskowego, który w ostatniej dekadzie PRL podporządkował sobie w dodatku służby cywilne, doskonale znał przeszłość i słabości swoich interlokutorów oraz zasady politycznych szachów z tajnymi służbami w tle. Jakby dla podkreślenia roli tajnych służb w operacji okrągłostołowej do roboczych i poufnych kontaktów reprezentantów władz z przedstawicielami „Solidarności" wyznaczył w dodatku dość specyficzne miejsce: „obiekt specjalny" nr 135 w Magdalence należący do Departamentu I MSW (wywiadu cywilnego).

    W dodatku spore, jeśli nie kluczowe, znaczenie w przygotowaniu i obsłudze tych rozmów odegrał cieszący się sympatią wielu opozycjonistów Krzysztof Dubiński. Był on od 1974 r. funkcjonariuszem MSW, w lipcu 1988 r. zaś został mianowany zastępcą naczelnika Wydziału Informacji i Sprawozdawczości w gabinecie ministra spraw wewnętrznych, by po zakończeniu rozmów okrągłostołowych trafić do Departamentu I MSW. Major Dubiński, jak czytamy w jednej z jego charakterystyk, „aktywnie uczestniczył w przygotowaniu materiałów związanych z obradami i funkcjonowaniem Okrągłego Stołu". W ten sposób gospodarzem i kreatorem Magdalenki były tajne służby PRL. To one stały się ważnym transformatorem ustroju.

    FAZA NR 1 PRZYCZYNA ZMIAN

    Stan gospodarki posadził władze przy Okrągłym Stole" – powiedział w lutym 1989 r. uczestniczący w zakulisowych rozmowach z komunistami Lech Kaczyński. To prawda. Nikt i nic komunistów w istocie nie obalało tak skutecznie jak katastrofalny stan gospodarki. Główną determinantą ugody pomiędzy władzami PRL i „konstruktywnymi" z „Solidarności" z przełomu 1988 i 1989 r. była kondycja finansowa i niewypłacalność reżimu Jaruzelskiego wobec zachodnich kredytodawców z rozmaitych banków komercyjnych (skupionych głównie w Klubie Paryskim) i ich rządowych żyrantów. Wspierani przez wywiad cywilny eksperci rządowi uczestniczący w kolejnych turach rozmów z Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Klubem Paryskim już w latach 1986–1987 sygnalizowali swoim zwierzchnikom, że „przeprogramowanie istniejących zaległości płatniczych, przesunięcie bieżących płatności i nowe kredyty z MFW i Banku Światowego" są możliwe jedynie wówczas, kiedy ekipa Jaruzelskiego zdecyduje się na wprowadzenie zasadniczych zmian w systemie ekonomiczno-politycznym PRL. Stąd też Departament I MSW nieustannie alarmował Wojciecha Jaruzelskiego, że bez poluzowania gospodarki i otwarcia się na „konstruktywną opozycję" system PRL znajdzie się nad przepaścią wynikającą z bankructwa państwa. W tym sensie podjęcie rozmów z konstruktywną opozycją w sierpniu 1988 r. było niezbędne dla wiarygodności PRL i możliwości prowadzenia rozmów z MFW i Klubem Paryskim w sprawie zadłużenia. Ten kierunek i postulaty miała wesprzeć „Solidarność". Bez niej operacja ratowania reżimu na arenie międzynarodowej nie mogła się udać. Nieprzypadkowo szef wywiadu gen. Zdzisław Sarewicz pisał wówczas, że „zgodna prezentacja powyższych postulatów przez rząd i środowisko opozycyjne – niezależnie od szans ich realizacji wymusiłaby – według ekspertów MFW – zmianę nastawienia wierzycieli do polskich problemów finansowych". Jednocześnie rozpoczynał się wówczas proces liberalizacji stosunków gospodarczych, ale i wielki skok partyjnej nomenklatury oraz społeczności tajnych służb na „bazę materiałowo-kapitałową sektora państwowego".

    FAZA NR 2 WARUNEK UGODY

    Aby solidarnościowa opozycja mogła skutecznie zaświadczyć swoją odpowiedzialność i troskę za stan gospodarki PRL, trzeba było ją wpierw zdezintegrować przez podział i przeformatować w kierunku bardziej konstruktywnym. Nieprzypadkowo we wrześniu 1986 r. Wałęsa, ignorując stanowisko działaczy podziemia nawet głównego nurtu (z Tymczasowej Komisji Koordynacyjnej NSZZ „Solidarność") i Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność" wybranej na zjeździe w 1981 r., powołał jawną strukturę władzy nad zdelegalizowanym związkiem – Tymczasową Radę „Solidarności", której skład dobierał, konsultując się ze środowiskiem Kuronia i Michnika oraz najbliższym otoczeniem. Powołanie TRS było zgodnym z interesami władz faktycznym zamachem stanu, sankcjonującym pozbycie się z kierownictwa „Solidarności" ludzi sprzeciwiających się ugodzie z komunistami. W ten sposób zaczęto realizować koncepcję budowy zupełnie nowej „Solidarności" – „od góry w dół", bez „tych głupich" i „ekstremy", jak mówił już kilka lat wcześniej w rozmowach z komunistami Wałęsa. Komuniści i ich tajne służby nie kryli satysfakcji. To, co się stało, było zbieżne z realizowaną od jakiegoś czasu przez bezpiekę operacją o kryptonimie „Brzoza", która także stawiała na partnerski dialog z „konstruktywnymi" działaczami „Solidarności", przy jednoczesnym zaniechaniu jakichkolwiek dalszych represji. Był to – jak pisali w memoriale dla Wojciecha Jaruzelskiego Jerzy Urban, Stanisław Ciosek i gen. Władysław Pożoga – „doniosły, dodatkowy czynnik powodujący rozkład podziemia". Nawet konferujący potajemnie wówczas z bezpieką Kuroń miał stwierdzić, że powołanie TRS „spowodowało niezamierzoną korzystną sytuację dla władz" i „wytworzyło rozdźwięki w szeregach opozycji". Temu wszystkiemu towarzyszyła dość zdumiewająca deklaracja Lecha Wałęsy, który do spółki ze Stefanem Bratkowskim, Bronisławem Geremkiem, Tadeuszem Mazowieckim, Stanisławem Stommą, Klemensem Szaniawskim, Jerzym Turowiczem, Janem Józefem Szczepańskim i Andrzejem Wielowieyskim zaapelował do władz amerykańskich o zniesienie sankcji gospodarczych nałożonych na PRL po wprowadzeniu stanu wojennego. Grupa, której przewodził Wałęsa, wystąpiła także z prośbą o nadanie PRL klauzuli najwyższego uprzywilejowania w stosunkach gospodarczych! Jaruzelski użył w ten sposób noblisty i szyldu opozycji do próby wyciągnięcia dogorywającej Polski Ludowej z międzynarodowej izolacji.

    FAZA NR 3 NOWA „SOLIDARNOŚĆ"

    Pod koniec 1987 r. w miejsce TKK i TRS powołano kolejny byt – Krajową Komisję Wykonawczą NSZZ „Solidarność". Z ponad setki członków Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność" z 1981 r. w KKW ostało się jedynie sześciu sojuszników „warszawki" i Wałęsy – Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Stefan Jurczak, Bogdan Lis, Antoni Stawikowski i Antoni Tokarczuk! Jeden z rzeczników i beneficjentów tej zmiany w „Solidarności" Jan Lityński ogłosił wówczas na łamach podziemnego „Tygodnika Mazowsze", że „Solidarność" nie może już więcej odpowiadać na wszystkie propozycje komunistów „totalnym i głośnym ÂťnieÂŤ!". Ale żeby tak było, należało wyrzucić z niej prawie wszystkich członków władz krajowych i większość ludzi tworzących struktury związkowe w regionach. Rzeczywiście ta nowa „Solidarność" była coraz bardziej konstruktywna i przewidywalna. Doceniało to trio (Pożoga-Urban-Ciosek) doradców Jaruzelskiego, które w styczniu 1988 r. tak pisało do towarzysza generała: „Uważamy, że naszym realistycznym celem powinno być ustawiczne oswajanie bardziej ugodowego skrzydła nastawionego na koegzystencję z ÂťreżimemÂŤ, asymilowanie i neutralizowanie tego skrzydła, budowanie przepaści między nim a opozycją radykalno-nielegalną (...). Taktyka oswajania to wytrącanie opozycji możliwości uprawiania sprzeciwów natury ogólnej i głoszenia pięknie brzmiących haseł, natomiast wmanewrowanie jej w dyskusje o konkretach, zmuszanie do uwzględniania realnie istniejącej sytuacji oraz rzeczywiście możliwych rozwiązań. Taka platforma uczestnictwa umiarkowanej opozycji w życiu kraju oddzieli ją najsilniej od fundamentalistów". W ten sposób, kosztem wziętej w dwa ognie antykomunistycznej „ekstremy", holowano wiernego neosolidarnościowego partnera z Matką Boską w klapie, z którym można było w przyszłości zawrzeć prawdziwą transakcję epoki – Okrągły Stół i bezkonfliktowe przejście z PRL do postkomunizmu III RP, dla jednych z solidarnościowego styropianu na salony władzy, dla drugich z SB do UOP, z PZPR do SdRP, z Komitetu Centralnego do zarządu banku...

    FAZA NR 4 OSUSZANIE PRZEDPOLA

    Nadszedł wreszcie czas ostatecznej rozgrywki, który przypadł na strajk sierpniowy 1988 r. Już po dwóch dniach strajkowania (24 sierpnia) pojawiła się konkretna oferta – zgoda komunistów na rozmowy Okrągłego Stołu, a w konsekwencji również ustalenie ścieżki ku pluralizmowi związkowemu (w domyśle relegalizacji „Solidarności"), ale w zamian za zakończenie strajku. Dla wtajemniczonych w poufny dialog „opozycji" z władzą nie było to zaskoczeniem. Scenariusz ten był bowiem przedyskutowany przez Kuronia w Departamencie III MSW już dwa dni wcześniej (22 sierpnia 1988 r.). W komunikacie z tej rozmowy funkcjonariusze bezpieki napisali m.in., że Kuroń przewiduje, iż „podjęte zostaną bezpośrednie rozmowy z Lechem Wałęsą bez żadnych warunków wstępnych ze strony rządu. W czasie tych rozmów strona rządowa wyraża zgodę na wprowadzenie pluralizmu związkowego z dniem 1 stycznia 1989 roku, natomiast Lech Wałęsa zobowiązuje się do podjęcia natychmiastowych działań w kierunku wygaszania strajków". Tak się w istocie stało. Zgodnie z planem Kuronia Wałęsa natychmiast pozytywnie zareagował na propozycję Kiszczaka, deklarując w liście, że jest gotów do dialogu, „nie stawiając żadnych warunków wstępnych ani ograniczeń tematycznych". Później, podczas bezpośredniej rozmowy z Kiszczakiem, zadeklarował, że chce „Solidarności" „czysto związkowej" i krytykował „moment rozpoczęcia" strajków. Ale Kiszczak wystąpił wobec niego jak surowy przełożony i oświadczył: „Czekamy przez 20 godzin na działalność pana Lecha Wałęsy w sprawie wygaszenia strajków. Do tego czasu będzie powstrzymane ewentualne użycie środków wymuszających przestrzeganie prawa". Wałęsa się wystraszył. Przyznał to w pamiętniku: „Wiłem się jak piskorz, atakowałem z prawa i z lewa, ale generał Kiszczak postawił rzeczowe, twarde warunki: legalizacja ÂťSolidarnościÂŤ będzie możliwa tylko wtedy, gdy rozmowy Okrągłego Stołu zakończą się parafowaniem narodowego porozumienia; obecnie strajki powinny wygasnąć w ciągu osiemnastu godzin; następne ustalenia w sprawie Okrągłego Stołu poczynimy za dwa tygodnie, a w tym czasie przygotujemy wstępne listy negocjatorów i doradców. Oczywiście nie byłem zadowolony, ale też nie mogłem zbytnio podskakiwać. Kilkanaście strajkujących zakładów to nie kilkaset jak w sierpniu 1980, a generał powiedział bez ogródek, że i tak beton partyjny próbuje torpedować każdą ofertę ugody z opozycją". Był to spory sukces komunistów i osobiście zwierzchnika tajnych służb.

    FAZA NR 5 HAKI I „POŻYTECZNI IDIOCI"

    Dlaczego nie wypominamy przeciwnikom ich grzechów, zbrodni, a byłoby co. (...) O nas mówi się stalinowcy. A dlaczego wszystkim Woroszylskim, Mazowieckim nie przypominamy peanów na cześć Stalina? (...) Czy tak bardzo nam na nich zależy, że dajemy się opluwać, milczymy, nie przypominamy ich nieprawości?" – mówił wówczas Kiszczak. Okazało się jednak, że komunistom tak bardzo zależało na byłych stalinowcach, których po stronie solidarnościowo-opozycyjnej było wielu, że argumentu z ich haniebnej przeszłości nigdy nie użyli. Nie mogli go wykorzystać też jako środka nacisku zgromadzonej przez SB wiedzy o agenturze po stronie „opozycyjnej". Musiało tak być, ponieważ jej wiarygodność w oczach opinii publicznej była warunkiem zduszenia społecznej opozycji wobec „kontraktu". Znamienna pod tym względem była argumentacja Władysława Frasyniuka, który podczas pierwszych rozmów w Magdalence mówił do komunistów: „Trzeba jasno powiedzieć, że my, siadając razem z panami do stołu, działamy nie we własnym interesie: zabiegamy w ten sposób o wasz interes. Dla dobra kraju, dla dobra społeczeństwa, które wam nie wierzy i które nie chce was słuchać, staramy się zapewnić waszą wiarygodność". Zapewne nie miał wówczas pojęcia, że władze PRL robiły to samo w stosunku do Wałęsy, Mazowieckiego, Geremka i innych reprezentantów „strony solidarnościowo-opozycyjnej", dbając o ich społeczną wiarygodność. Co ciekawe, także Michnik zwracał się do komunistów o niezmuszanie tzw. strony solidarnościowej do nadmiernych ustępstw, ponieważ osłabi to jej autorytet w społeczeństwie, a bez tego autorytetu nie będą już potrzebni stronie rządowej. W każdym razie na przełomie 1988 i 1989 r. obie strony politycznego dialogu (a w zasadzie już nie strony, bo przecież okrągły stół ma to do siebie, że raczej symbolicznie łączy, a nie dzieli) zdawały sobie sprawę z wagi całego przedsięwzięcia. W obozie władzy o wszystkim decydowali Jaruzelski z Kiszczakiem, a po stronie neo-„Solidarności" warszawski salon. Kuroń nie krył satysfakcji z pozycji, jaką on i jego środowisko zajęło, podporządkowując sobie Wałęsę i rekonstruowany, choć na innych warunkach i w nowym kształcie, związek. Od tej pory to Kuroń i jego polityczni przyjaciele mieli decydować o politycznych karierach ludzi „Solidarności". Po kolejnej turze jego rozmów w MSW funkcjonariusze Departamentu III MSW pisali: „w przekonaniu większości osób z opozycji uczestnictwo w rozmowach otwiera szerokie możliwości kariery politycznej. Przed ludźmi mającymi szanse na takie uczestnictwo staje alternatywa: albo ukorzyć się przed środowiskiem postkorowskim i złożyć niejako deklarację lojalności, albo zachować samodzielność. Jacek Kuroń, w prowadzonych rozmowach, stara się wytwarzać wrażenie, że może on co najmniej odsunąć każdego niewygodnego działacza opozycyjnego".

    FAZA NR 6 OSTATECZNA PODMIANA

    W tej sytuacji stało się zupełnie oczywiste, że Lech Wałęsa musi wyrazić zgodę na zamknięcie się w „złotej klatce", jaką wymyślił dla niego salonik wszechmocnego Kuronia, zgłaszając pod koniec 1988 r. pomysł powołania Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ „Solidarność". Komitet Obywatelski przy Wałęsie, którego członków nikt przecież demokratycznie nie wybierał, ale dobierał według towarzysko-politycznego klucza, stał się polityczną czapą nad całą „Solidarnością". Przypominał też powołaną dwa lata wcześniej Radę Konsultacyjną przy Przewodniczącym Rady Państwa, z tą tylko różnicą, że Jaruzelski, w przeciwieństwie do Wałęsy, posiadał w tym gremium realną władzę i decydujący głos. Zamiast „ekstremistów", czyli władz „Solidarności" wybranych w demokratycznych wyborach, komuniści ostatecznie wykreowali „konstruktywnego partnera". W marcu 1989 r. na posiedzeniu Biura Politycznego KC PZPR Kiszczak mówił wprost: „Równolegle z szeroką falą rozmów w zespołach i podzespołach Âťokrągłego stołuÂŤ ukształtował się odrębny, poufny nurt dialogu. Miał on formę spotkań roboczych w wąskim gronie z udziałem Wałęsy oraz obserwatorów strony kościelnej". Kiszczak miał zapewne na myśli rozmowy prowadzone w „obiekcie specjalnym" numer 135. Wiosną 1989 r. stały się one jeszcze bardziej konstruktywne, kiedy zaczął w nich uczestniczyć Michnik. Według władz PRL, w tym szefa bezpieki gen. Henryka Dankowskiego, Michnik – obok Geremka i Mazowieckiego – stał się w tym czasie „głównym architektem polityki opozycji w trakcie Okrągłego Stołu". Był radykalnym rzecznikiem porozumienia z komunistami. Już pod koniec lutego 1989 r. tłumaczył kolegom z „Solidarności" „konieczność rezygnacji z tzw. rozliczania za czas stanu wojennego, aby nie psuć atmosfery i nie dawać do ręki konserwie partyjnej broni. Podczas jednej z biesiad Michnik zwrócił się w stronę Kiszczaka z toastem: „Piję, panie generale, za taki rząd, gdzie Lech będzie premierem, a pan ministrem spraw wewnętrznych".

    FAZA NR 7 NARODZINY SYSTEMU III RP

    W ten sposób rozpoczynał się proces określany później przez Lecha Kaczyńskiego mianem „fraternizacji" i „zblatowania". Kaczyński uważał za niemal pewne, że w Magdalence nie doszło do zawarcia pisemnej zmowy pomiędzy komunistami a częścią elity solidarnościowej, bo nie na tym polegają doskonałe spiski. Konsekwencją tych rozmów jednak była partycypacja „fraternizujących się" w późniejszych przywilejach władzy i nieporównywalnie silniejsza pozycja majątkowa i polityczna aniżeli tych, którzy w procesie magdalenkowego „zblatowania" udziału nie wzięli. I okrągłostołowy spisek na tym przede wszystkim polegał. Późniejsza abolicja dla zbrodniarzy komunistycznych, przyzwolenie na niszczenie archiwów tajnych służb i partii i „gruba linia" („gruba kreska") są jedynie tego potwierdzeniem i konsekwencją. Jeden z ojców i patronów tego systemu – Jacek Kuroń, już w 1977 r. wyznał podczas spotkania z kolegami, że „w wolnej Polsce listy agentów i pracowników SB powinny być dokładnie opracowane przez opozycję, ale nie można ich ujawniać, aby nie stwarzać sytuacji prześladowania przez otoczenie tych ludzi". W ten oto sposób podjęty po ogłoszeniu w Związku Sowieckim „głasnosti" wspólny wysiłek władz PRL i „zreformowanej" „Solidarności", akceptowany, a nawet wspomagany przez zainteresowany w utrzymaniu w Polsce spokoju Zachód, doprowadził do zaprezentowania Polakom operacji Okrągłego Stołu jako historycznego „obalenia komunizmu". O tej realistycznej, ale i negatywnej ocenie Okrągłego Stołu oraz jego następstw zapominają często ci wszyscy, którzy próbują wykorzystać autorytet zmarłego tragicznie prezydenta do podtrzymania fałszywego mitu pokojowej zmiany systemu. ? Autor jest historykiem, opublikował właśnie kolejną swoją książkę pt. „Wałęsa. Człowiek z teczki" (Wyd. Zysk i S-ka)
    https://www.rp.pl/artykul/1058043-Ma...ie-prawda.html

    Tylko jakieś krzaczki mi wyskoczyły - w linku działa normalnie.
    Ostatnio edytowane przez Z. ; 06-02-2019 o 15:42
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  5. #55415
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,835
    ...CenCkiewicz...
    Lieber tot als rot!!

  6. #55416
    Legionista Awatar b.
    Dołączył
    03.2009
    Posty
    6,336
    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    ...CenCkiewicz...
    Myślę, ze Z. doskonale o tym wie, ale Bolek czesto pisal "Centkiewicz" i to taka szyderka z tego wybitnego intelektualisty ( Bolka, nie prof. Cenckiewicza rzecz jasna)


  7. #55417
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,810
    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    ...CenCkiewicz...
    Jestem nieco rozczarowany
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  8. #55418
    Legionista Awatar bloniaq
    Dołączył
    03.2011
    Skąd
    LFCS | Ursynów
    Posty
    4,415


    Opinie?
    Ostatnio edytowane przez bloniaq ; 07-02-2019 o 11:14
    Jedynie prawda jest ciekawa
    Józef Mackiewicz

  9. #55419
    Legionista Awatar Benek
    Dołączył
    09.2011
    Posty
    10,847
    312meczów*
    68 goli*
    56 asyst*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mogą ulec zmianie

  10. #55420
    Spółka córka wystawiła fakturę której matka nie dostała, choć prace zamawiała.
    I matka chce iść do sądu, choć potwierdza ze prace zamówiła. Parodia.

  11. #55421
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    10,159
    Cytat Zamieszczone przez Hazardzista Zobacz posta
    Spółka córka wystawiła fakturę której matka nie dostała, choć prace zamawiała.
    I matka chce iść do sądu, choć potwierdza ze prace zamówiła. Parodia.
    Uwielbiam. Oto, co zrozumiał wierny odbiorca narracji "totalsów":

    - Austriak jest spółką córką "Srebrnej"

    - więc to, pośrednio, "Srebrna" wystawiła sobie samej fakturę (którą podobno ma zapłacić, ale tego nie zrobiła)

    - "G.W." nie opublikowała niepodpisanego wydruku dokonanego za pomocą pirackiej wersji programu do generowania faktur z błędnym NIP-em (a właśnie taka, kolejna "bombowa" publikacja się wczoraj ukazała)
    http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2...programowania/

    https://niezalezna.pl/257929-ale-jak...ip-innej-adres

    - kwota i przedmiot wymienione w wydruku zostały zaksięgowane przez stronę wystawiającą fakturę jako wykonane konkretne usługi, z czego musi wynikać, że został odprowadzony VAT (brak śladu po zaksięgowaniu i żaden VAT nie został odprowadzony)
    https://www.polskieradio.pl/321/1222...malnie-wadliwa

    Parodia? To coś więcej, niż parodia dowcipu. Ale z rana jak smietana

    EDIT:
    – Jak na to patrzę to mam śmiałą hipotezę: ktoś w PiS-ie postanowił ich strollować i ten trolling udał się maksymalnie – powiedział na antenie TV Republika publicysta. – Nagrali taśmę, na której Kaczyński pokazuje jakim jest super facetem, uczciwym i podrzucili "Wyborczej". I oni to wzięli. Chyba nawet wcześniej tego nie słuchali – żartował Ziemkiewicz.

    Publicysta wskazywał, że według "Wyborczej" afera ma polegać na tym, że partia nie może budować wieżowców. Jak podkreślił, właśnie dlatego że tak jest, partie powołują w tym celu różne fundacje. – Jeśli o czymś w tej sprawie można poważnie rozmawiać, to o tym, że to pokazuje jak polski system jest głęboko patologiczny – dodał.

    Ziemkiewicz skomentował także ujawnioną przez "Wyborczą" fakturę dla Srebrnej, jaką miał wystawić austriacki biznesmen Gerald Birgfellner. Publicysta zwrócił uwagę, że na dokumencie znajdują się błędy, a także brak jest informacji za jaką usługę została wystawiona. – Gdybym to ja sobie robił takie jaja z fakturami, to miałbym skarbówke na głowie bez przerwy – mówił. Publicysta tłumaczył, że jeśli faktura rzeczywiście została wystawiona, to niezwłocznie należało zapłacić od niej podatek. – Jeśli VAT nie wpłynął, to jest się przestępcą skarbowym. W przypadku jeśli PiS mu nie zapłacił, to musiał ją anulować albo iść do sądu. Innej opcji nie ma. To tak piramidalna spirala idiotyzmu... – podkreślał publicysta.
    https://dorzeczy.pl/kraj/92830/Ziemk...-Wyborcza.html
    Ostatnio edytowane przez Foxx ; 08-02-2019 o 09:05
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  12. #55422
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    Ja cię nie mogę ;-)
    Posty
    18,046
    Estymator dla "Do Rzeczy":
    Największym poparciem wciąż cieszy się PiS. Chęć oddania głosu na partię rządzącą deklaruje 39,7 proc. badanych, co przekłada się na 224 mandaty w Sejmie.
    Na drugim miejscu znalazła się PO z poparciem na poziomie 28,2 proc. (157 mandatów).

    Trzecie miejsce zajmuje Wiosna, na którą zagłosowałoby 8,6 proc. respondentów (31 mandatów).

    W Sejmie znaleźliby się jeszcze Kukiz'15 - 7,4 proc. (27 mandatów) oraz PSL - 5,9 proc. (20 mandatów).

    Poniżej progu wyborczego plasują się: SLD (4,6 proc.), Ruch Narodowy (1,3 proc.), KORWiN (1,2 proc.), partia RAZEM (1 proc.), Nowoczesna (0,9 proc.) i Teraz! Ryszarda Petru (0,3 proc.).

    Sondaż przeprowadzono w dniach 5-7 lutego 2019 r. na próbie 1011 osób.
    Wiosna idzie.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  13. #55423
    Legionista Awatar Budyń_70
    Dołączył
    07.2016
    Skąd
    Bemowo
    Posty
    1,715
    Cytat Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
    Estymator dla "Do Rzeczy":

    Wiosna idzie.
    I oby tak do końca, do dnia ogłoszenia wyników...

  14. #55424
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    Ja cię nie mogę ;-)
    Posty
    18,046
    Bardzo celne pytanie jednego z twitterowiczów:
    Ciekawostka z programu partii KORWIN, która jednocześnie deklaruje ZAKAZ uchwalania budżetu z deficytem oraz likwidację PODATKU DOCHODOWEGO.
    Popatrzmy na budżet na 2019 r.: - dochody z PIT i CIT to 100 mld zł
    - deficyt to 28 mld zł Pytanie:
    - na czym zaoszczędzić 128 mld zł?
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  15. #55425
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,799
    Chyba tylko dla osób, które są zbyt głupie/leniwe, aby się tego dowiedzieć
    Ostatnio edytowane przez Peace ; 10-02-2019 o 19:41

  16. #55426
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,799
    Biedroń zrobił "nowoczesną" konwencję, a czytając artykuły i jego wypowiedzi, mam wrażenie, ze po kilku latach niczego się o Polsce nie nauczył i nadal najbardziej go kręcą dwa tematy: kościół i homoseksualizm.

  17. #55427
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,799
    Krzysztof Tchórzewski kolejny raz "bez żadnego trybu" zwrócił się do podległych Ministerstwu Energii spółek o udostępnienie poufnych informacji. W większości są to spółki giełdowe, czyli spełnienie prośby ministra byłoby dyskryminacją innych akcjonariuszy i złamaniem prawa.

    Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", pismo do spółek zostało wysłane 1 lutego. Ministerstwo Energii domaga się w nim - w ramach nadzoru właścicielskiego - o udostępnienie informacji o wykonaniu planu za 2018 r. i o stanie realizacji strategicznych inwestycji.

    Aż siedem z dziewięciu firm, do których zwrócił się resort Krzysztofa Tchórzewskiego, to spółki giełdowe, które obowiązuje bardzo ścisły rygor polityki informacyjnej. Nie wolno im traktować żadnego akcjonariusza w sposób preferencyjny.

    Pismo otrzymały PGNiG, PGE, Tauron, Enea, Energa, KGHM, JSW, PGG i Węglokoks. Tylko dwie ostatnie nie są notowane na giełdzie.

    Poinformowanie ministerstwa o wynikach finansowych oznaczałoby złamanie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, ponieważ takich informacji nie maja inni akcjonariusze - spółki jeszcze nie opublikowały raportów rocznych.

    Spółki odpowiedziały ministrowi w terminie, ale w taki sposób, by nie narazić się Komisji Nadzoru Finansowego. Przekazały tylko te informacje, które już publikowały w raportach kwartalnych i bieżących.

    Gazeta zwróciła się do resortu Krzysztofa Tchórzewskiego, dlaczego żąda od spółek giełdowych informacji niedostępnych dla innych akcjonariuszy ale ministerstwo na razie milczy.
    https://www.money.pl/gielda/minister...65989249a.html

    Gdy myślisz, że ***** nic głupszego nie wymyśli, a on znów Cię zaskakuje.

  18. #55428
    Legionista Awatar Budyń_70
    Dołączył
    07.2016
    Skąd
    Bemowo
    Posty
    1,715
    Cytat Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
    https://www.money.pl/gielda/minister...65989249a.html

    Gdy myślisz, że ***** nic głupszego nie wymyśli, a on znów Cię zaskakuje.
    W tym wypadku pełna zgoda.
    Minister nie może i nie powinien wykorzystywać swojej pozycji do uzyskania tego typu informacji, których ewentualne pozyskanie postawiło by ministerstwo oraz jego samego w sytuacji insidera

  19. #55429
    Legionista Awatar Taź
    Dołączył
    04.2013
    Skąd
    Wielkie Księstwo Warszawskie
    Posty
    157
    Cytat Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
    Bardzo celne pytanie jednego z twitterowiczów:


    Celne bo...?
    No według tej partii to m.in. na służbie zdrowia, oświacie, szkolnictwie wyższym, administracji publicznej, wydatkach na środowisko, górnictwie, dofinansowaniu kultury i sportu, rozwoju regionalnym czy polityce społecznej.

  20. #55430
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    Ja cię nie mogę ;-)
    Posty
    18,046
    Cytat Zamieszczone przez Taź Zobacz posta
    Celne bo...?
    No według tej partii to m.in. na służbie zdrowia, oświacie, szkolnictwie wyższym, administracji publicznej, wydatkach na środowisko, górnictwie, dofinansowaniu kultury i sportu, rozwoju regionalnym czy polityce społecznej.
    Z takim profesjonalizmem, jaki reprezentują "Korwiniści", może być trochę trudno o realizację:
    https://nczas.com/2019/02/11/partia-korwina-ma-problem-korwin-wedlug-sadu-nie-istnieje-ministerstwo-odcina-subwencje/


    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  21. #55431
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,810
    O tych słowach @SecPompeo mało słychać, a nie powinny być pomijane w relacjach ze spotkania z Czaputowiczem: I urge my Polish colleagues to move forward with comprehensive private property restitution legislation for those who lost their property during the Holocaust @TOKFM_NEWS
    https://twitter.com/tomaszfenske/sta...89384738852865

    Hm.....
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  22. #55432
    Legionista Awatar grodzisk1
    Dołączył
    12.2011
    Skąd
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    934
    No, to pisiory muszą wyskrobać z naszych kieszeni kilkadziesiąt mld $. W imię dobrych stosunków z USAraelem.

  23. #55433
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    Ja cię nie mogę ;-)
    Posty
    18,046
    A tu kolejna wypowiedź "Jasia Fasoli":
    https://wpolityce.pl/polityka/433769...skiego-oprawce

    Jego mocodawcy w USA będą zachwyceni.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  24. #55434
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    10,159
    Cytat Zamieszczone przez grodzisk1 Zobacz posta
    No, to pisiory muszą wyskrobać z naszych kieszeni kilkadziesiąt mld $. W imię dobrych stosunków z USAraelem.
    Możesz napisać, jak dosłownie rozumiesz przytoczony cytat?
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  25. #55435
    Legionista Awatar grodzisk1
    Dołączył
    12.2011
    Skąd
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    934
    Pod naciskiem amerykańskich szych, za moment, będziemy oddawać mienie bezspadkowe, mimo że jest to sprzeczne z naszym prawem. Niestety, PIS to moja największa wyborcza pomyłka.

  26. #55436
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    10,159


    Nie będę tłumaczył, gdyż już od dłuższego czasu jest dostępne po polsku...

    Doceniamy również wagę rozwiązywania nierozstrzygniętych kwestii z przeszłości i wzywam/namawiam moich polskich kolegów, aby poczynili postępy w zakresie kompleksowego ustawodawstwa dotyczącego restytucji mienia prywatnego dla osób, które utraciły nieruchomości w dobie Holocaustu.

    Przykładowy Światowy Kongres Żydów w średnim stopniu jest osobą i za wiele mienia w czasie II wojny nie stracił. Pomijając już, że kompleksowe rozwiązanie może dotyczyć wskazania państwa, które sprawowało wtedy władzę na terenie, na którym leżało mienie... albo stworzyć mechanizm liczenia wartości tego, co z prywatnego mienia zostało po 1945 w porównaniu z wkładem w odbudowę przez PRL. Tak, czy inaczej - dość czasochłonne operacje...
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  27. #55437
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,810
    I myślisz, że Pompeo mówiąc to co powiedział miał w istocie na myśli zwroty/odszkodowania wyłącznie dla osób (niekoniecznie Żydów), które są w stanie ponad wszelką wątpliwość wykazać tytuł do danej nieruchomości?


    Teraz jeszcze czekać na jakiś blamaż ambasadorki i jastrzębie wystąpienie Netanjahu..

    I po szczycie..
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  28. #55438
    Legionista Awatar grodzisk1
    Dołączył
    12.2011
    Skąd
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    934
    To ciekawe o co walczą i kto, bo u mie w mieście, odebrali wszystko co swoje. Niektóre kamienice przejęli ci, którym się one nie należą, po tym jak właściciele zginęli i nie zostawili żadnych spadkobierców.

  29. #55439
    Legionista
    Dołączył
    05.2011
    Posty
    1,600
    Cytat Zamieszczone przez grodzisk1 Zobacz posta
    Pod naciskiem amerykańskich szych, za moment, będziemy oddawać mienie bezspadkowe, mimo że jest to sprzeczne z naszym prawem. Niestety, PIS to moja największa wyborcza pomyłka.
    Największą pomyłką są wszystkowiedzący wizjonerzy.
    Na razie największymi beneficjentami mienia bezspadkowego są miejscowi czyściciele. Chciałbym dożyć chwili, że zostanie to raz na zawsze rozwiązane. Któryś łobuz się obłowi i pewnie nic z tym nie będziemy mogli zrobić.
    Piotr Tymochowicz
    "I powiedzmy sobie szczerze, bez emocji powiedzmy. Chujowe jest to społeczeństwo, przepraszam za szczerość, po prostu Polacy mają wszystko w dupie. Ludzie w całej masie są debilowaci, no należy powiedzieć sobie prawdę i należy, jeśli chcemy oddziaływać na masy, musimy dokładnie znać psychikę debila. Pamiętajmy, że żadna ideologia tego społeczeństwa nie ruszy. Mam nadzieję, że teraz jakby widzicie, że żeby być skutecznym, nie można nie być cynicznym."

  30. #55440
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    10,159
    Cytat Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    I myślisz, że Pompeo mówiąc to co powiedział miał w istocie na myśli zwroty/odszkodowania wyłącznie dla osób (niekoniecznie Żydów), które są w stanie ponad wszelką wątpliwość wykazać tytuł do danej nieruchomości?
    Niczego nie myślę Po prostu rozumiem znaczenie słów for those who lost their property during the Holocaust

    Cytat Zamieszczone przez Z. Zobacz posta
    Teraz jeszcze czekać na jakiś blamaż ambasadorki i jastrzębie wystąpienie Netanjahu..

    I po szczycie..
    Ciekawe, że w bilansie tego szczytu ujmujesz rzeczy, które się nie wydarzyły, a pomijasz niedawne spotkanie i konferencję prasową z Pence'm - bez śladu tematu Bliskiego Wschodu, za to z odrobiną o wschodniej flance i zagrożeniu ze strony Rosji, które musi spotykać się z reakcją. Cóż, każdy bilansuje, co chce

    PS Żeby nie było - w najdrobniejszym stopniu nie pomniejszam skali skandalu z żydowskim stalinistą. Na dzisiaj bilans widzę jednak inaczej. Nie tak dawno nikt nie wspominał o stalinowcach, ale wprost wymieniano żydowskie organizacje, które powinny przejąć bezspadkowe mienie.
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •