Strona 1755 z 1824 PierwszyPierwszy ... 755125516551705174517511752175317541755175617571758175917651805 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 52,621 do 52,650 z 54709

Wątek: Polityka

  1. #52621
    KAS podsumowuje pierwszy miesiąc z JPK:






    EDYTA:

    z ostatniej chwili: Tillerson leci - za groźby Polsce?
    Ostatnio edytowane przez Hazardzista ; 13-03-2018 o 14:11

  2. #52622
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,876
    Bojkotowania rządu PiS-u ciąg dalszy:
    https://wpolityce.pl/polityka/385836...w-naszym-kraju
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  3. #52623
    Wszystko spoko, niech sobie weryfikują. Ale niech pozwolą się też społeczeństwu bogacić. A system podatkowy jaki mamy pozostawia wiele do życzenia.
    Ot chociażby ta słynna, nieszczęsna kwota wolna odpodatku, której próg nie był podnoszony przez tak długi czas. Ta kwestia już dawno powinna zostać załatwiona.
    Generalnie leki i obawy ludzi, podobnie jak wnioski i spostrzeżenia, fajnie zostały opisane i zebrane tutaj na forum: LINK do forum.
    Ostatnio edytowane przez pioben ; 23-03-2018 o 06:54

  4. #52624
    Prośba o wytłumaczenie, bez żadnej napinki i/lub szydery: Po co Nam takie patrioty jakie chcemy kupić? Czy wersje dla Rumunii czy Szwecji Nam nie wystarczą?

  5. #52625
    Legionista Awatar AGZI
    Dołączył
    06.2014
    Skąd
    WPI
    Posty
    308
    Biorąc pod uwagę najnowsze Rosyjskie rakiety,to i te najnowsze mogą nie wystarczyć,a co dopiero starsza wersja.A jak mamy kupować systemy obronne,które nawet teoretycznie sobie z nimi nie poradzą,to szkoda wywalać pieniądze.

  6. #52626
    Intrygująca teza - upraszczając na **** nam obrona przeciwrakietowa skoro i tak jakieś rakiety mogą przelecieć
    Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

  7. #52627
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,742
    Czy tylko dla mnie, z ludzi po prawej stronie, posiadanie 16 dzieci nie jest normalne? Zamiast wizyty prezydenta, byłej premier oraz kardynała proponowałbym jakąś refleksje nad ewentualnymi minusami tworzenia własnej drużyny piłkarskiej.

  8. #52628
    Co Cię obchodzi ile kto ma dzieci?
    Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

  9. #52629
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,742

  10. #52630
    Legionista Awatar bloniaq
    Dołączył
    03.2011
    Skąd
    LFCS | Ursynów
    Posty
    4,292
    Z punktu widzenia średniej krajowej posiadanie 16 dzieci to nie jest norma. Ale chyba nie zamierzasz jako prawicowiec komuś zabraniać posiadania x>liczba_graniczna dzieci?
    Jedynie prawda jest ciekawa
    Józef Mackiewicz

  11. #52631
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,742
    A gdzieś komuś zabraniam?

  12. #52632
    Legionista Awatar bloniaq
    Dołączył
    03.2011
    Skąd
    LFCS | Ursynów
    Posty
    4,292
    W takim razie, skoro nie uważasz, że to powinno być niedozwolone - to w czym problem? Nad czym tu "refleksować"?
    Ostatnio edytowane przez bloniaq ; 18-03-2018 o 16:21
    Jedynie prawda jest ciekawa
    Józef Mackiewicz

  13. #52633
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,742
    A to nie można krytykować promocji czegoś, bo uważa się, że nie jest to normalne, jeśli jednocześnie nie chce się tego zakazywać? Osobiście homoseksualizm również nie jest dla mnie normalny, ale nie jestem zwolennikiem jego zakazywania, jak ktoś chce tak żyć to ok. Natomiast zapala mi się czerwona lampka za każdym razem gdy jest on promowany. W tym momencie mam podobne uczucia gdy widzę gdy prezydent, była premier i kardynał promują ich (i siebie) w sprawie, która moim zdaniem nie powinna być być w przestrzeni publicznej.

  14. #52634
    Legionista Awatar bloniaq
    Dołączył
    03.2011
    Skąd
    LFCS | Ursynów
    Posty
    4,292
    No przyznam że nietypowe porównanie Rozumiem podejście, ale takie porównianie bazuje na fałszywym założeniu że oba zajwiska szkodzą, w dodatku w podobnym stopniu. Z punktu widzenia systemu - promując homoseksualizm - promujesz niższy przyrost naturalny. Co zamierzasz systemowo zarzucić posiadaniu 16 dzieci? Jakieś badania, statystyki? Przyznam że nie spotkałem takich, ale z drugiej strony - nie szukałem.
    Jedynie prawda jest ciekawa
    Józef Mackiewicz

  15. #52635
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,742
    No chyba nie uważasz, że spłodzenie dziecka jest głównym celem społecznym. Gdyby tak było to Polki rodziłyby więcej dzieci. Na szczęście (większość) Polaków przed decyzją o potomstwie bierze pod uwagę sytuacje materialną oraz zamieszkania, aby ocenić czy będą w stanie wychować swoje dzieci w godnych warunkach oraz zapewnić im wystarczające wykształcenie. Nie mówiąc o czasie spędzonym z dzieckiem, które jest potrzebne. Przy 16 dzieciach jest to bardzo mało prawdopodobne, a o czasie wręcz niemożliwe.

    edit „cel społeczny” trochę źle użyty, ale chyba w miarę wyjaśniłem co miałem na myśli
    Ostatnio edytowane przez Peace ; 18-03-2018 o 17:27

  16. #52636
    Bić albo nie bić?

    Czy należy bić gejów? Czy wszystkich czy tylko tych którzy się obnoszą? Czy bić Krzysia?

    https://www.pudelek.pl/artykul/12672..._do_wiezienia/

  17. #52637
    Legionista Awatar beka
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    3,578
    bloniaq - z punktu widzenia systemu to cos czuje, ze wiekszosc tak duzych rodzin nie jest w stanie sama sie utrzymac i wymaga dodatkowej pomocy panstwa. Oczywiscie juz poza systemowo dochodzi kwestia chociazby taka, czy jest ok sytuacja, gdzie dzieci musza zajmowac sie w duzym stopniu swoim mlodszym rodzenstwem (zabierajac im tym samym beztroskie dziecinstwo), bo dla rodzicow doba za krotka.

  18. #52638
    Peace, gratuluję porównań. I wyłuszcz precyzyjnie, ile dzieci to jeszcze norma, a ile - już patologia.

    Onomatopeja - z pewnością należy lać po pysku Onomatopeje, aż zaczną wydawać z siebie donośne odgłosy dźwiękonaśladowcze.
    "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
    "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
    Up the Anchor!

  19. #52639
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,742
    sarinsoman - gratuluje umiejętności czytania, a teraz wytłuść mi gdzie użyłem słowa patologia.
    Ostatnio edytowane przez Peace ; 18-03-2018 o 18:20

  20. #52640
    Zjawisko społeczne, które nie jest normalne, jest nienormalne, ergo jest patologią ("nieprawidłowym zjawiskiem występującym w życiu społecznym" - SJP PWN).
    Tertium non datur est.
    "Nieszczęsny człowiek, który posiada miłość, a szuka czegoś innego".
    "Fanatycy wolności kończą jako teoretycy policji". (N. Davila)
    Up the Anchor!

  21. #52641
    @beka
    Z punktu widzenia systemu tak duże rodziny tworzą potencjał państwa. I ograniczają późniejsze potrzeby pomocy rodzicom. Normą dla człowieka nie jest bynajmniej system 2+1, 2+2 czy nawet 2+3. Żadne państwo nigdy nie osiągnęło wielkości w oparciu o starzejące się społeczeństwo

    @peace
    Porównanie zboczenia(a do niedawna choroby) z wielodzietnością jest mniej więcej równie uprawnione jak porównanie hobbysty wędkarza z seryjnym zabójcą
    Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

  22. #52642
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,742
    Cytat Zamieszczone przez sarinosoman Zobacz posta
    Zjawisko społeczne, które nie jest normalne, jest nienormalne, ergo jest patologią ("nieprawidłowym zjawiskiem występującym w życiu społecznym" - SJP PWN).
    Tertium non datur est.
    To jak chcemy sobie cytować to możemy również użyć np. tej definicji:
    NORMA STATYSTYCZNA -€“ za normalne uważa się to, co częste, najbardziej powszechne w danej populacji. Norma taka wynika z pomiaru występowania danej cechy -€“ częstość występowania jest najczęściej zgodna z rozkładem normalnym krzywej dzwonowej Gaussa.

    W przypadku tejże rodziny mamy kilka (nie wiem czy są jedyni) do liczby wszystkich rodzin z dziećmi w Polsce.

    Jak już się tak pytamy: uważasz, że taki model społeczeństwa powinien być promowany? Nie mówię już o 16 ale powiedzmy się 8 (to tylko połowa tej liczby). Jeżeli tak to jak to osiągnąć? Odrzucając problemy z wychowaniem (8/16 dzieci doby brak na wszystkie dziecinne problemy i pomoc czy zwykłą rozrywkę), to skąd wziąć na to pieniądze? Jedna osoba pracująca (mama musi się zająć dziećmi), średnia pensja na rękę w PL to 3k na rękę co daje przy 10 osobach - 300 zł na głowę (w przypadku 16 dzieci 166,67 złotych). Liczby te są dużo poniżej granicy ubóstwa.

  23. #52643
    Cytat Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
    To jak chcemy sobie cytować to możemy również użyć np. tej definicji:
    NORMA STATYSTYCZNA -€“ za normalne uważa się to, co częste, najbardziej powszechne w danej populacji. Norma taka wynika z pomiaru występowania danej cechy -€“ częstość występowania jest najczęściej zgodna z rozkładem normalnym krzywej dzwonowej Gaussa.

    W przypadku tejże rodziny mamy kilka (nie wiem czy są jedyni) do liczby wszystkich rodzin z dziećmi w Polsce.

    Jak już się tak pytamy: uważasz, że taki model społeczeństwa powinien być promowany? Nie mówię już o 16 ale powiedzmy się 8 (to tylko połowa tej liczby). Jeżeli tak to jak to osiągnąć? Odrzucając problemy z wychowaniem (8/16 dzieci doby brak na wszystkie dziecinne problemy i pomoc czy zwykłą rozrywkę), to skąd wziąć na to pieniądze? Jedna osoba pracująca (mama musi się zająć dziećmi), średnia pensja na rękę w PL to 3k na rękę co daje przy 10 osobach - 300 zł na głowę (w przypadku 16 dzieci 166,67 złotych). Liczby te są dużo poniżej granicy ubóstwa.
    Tak się składa, że mój dziadek posiadał 15 rodzeństwa (było ich 16), wychowywali się głównie w Niemczech w realiach II WŚ, przesiedlając się potem do Polski (wiadomo, nie były to czasy najlepsze do wychowywania takiej gromadki dzieci). Z opowieści wiem, że byli szczęśliwi i jakoś "dawali radę". Oczywiście nie przelewało się, ale większość rodzeństwa dożyła późnej starości (z normalną pracą i własną rodziną), więc można powiedzieć, że efekt ich wychowania nie był gorszy niż w przypadku rodzin z "normalną" liczba dzieci (przecież w rodzinach 2+2 również nie zawsze udaje się "godnie" wychować dzieci - składa się na to mnóstwo innych czynników niż liczba rodzeństwa). W pewnym sensie liczne rodzeństwo może być pomocne, właśnie przez to, że zawsze ktoś (starszy brat / siostra) wesprze, kiedy rodzice normalnie by tego nie zrobili.

    Osobiście nie zdecydowałbym się na wielodzietność. W jakiś sposób podziwiam takich rodziców, choć zagrożeń, ryzyka nie brakuje w takich przypadkach. Patologią jest sytuacja, kiedy na wielodzietność i kontynuację rodzenia kolejnych dzieci decydują się rodzice ze złą sytuacją materialną, a tym bardziej alkoholizmem czy inną patologią (patologia rodzi patologie).
    Ostatnio edytowane przez stewiegriffin ; 19-03-2018 o 10:09

  24. #52644
    Jeżeli w rodzinie nie ma patologii - alkoholizmu, przemocy itd - to tylko im przyklasnąć i wspierać. Państwo powinno im pomagać na każdym kroku.
    Jeżeli jest choć szczypta patologii - ojciec powinien poddać się wazektomii.

  25. #52645
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,742
    Cytat Zamieszczone przez stewiegriffin Zobacz posta
    Tak się składa, że mój dziadek posiadał 15 rodzeństwa (było ich 16), wychowywali się głównie w Niemczech w realiach II WŚ, przesiedlając się potem do Polski (wiadomo, nie były to czasy najlepsze do wychowywania takiej gromadki dzieci). Z opowieści wiem, że byli szczęśliwi i jakoś "dawali radę". Oczywiście nie przelewało się, ale większość rodzeństwa dożyła późnej starości (z normalną pracą i własną rodziną), więc można powiedzieć, że efekt ich wychowania nie był gorszy niż w przypadku rodzin z "normalną" liczba dzieci (przecież w rodzinach 2+2 również nie zawsze udaje się "godnie" wychować dzieci - składa się na to mnóstwo innych czynników niż liczba rodzeństwa). W pewnym sensie liczne rodzeństwo może być pomocne, właśnie przez to, że zawsze ktoś (starszy brat / siostra) wesprze, kiedy rodzice normalnie by tego nie zrobili.

    Osobiście nie zdecydowałbym się na wielodzietność. W jakiś sposób podziwiam takich rodziców, choć zagrożeń, ryzyka nie brakuje w takich przypadkach. Patologią jest sytuacja, kiedy na wielodzietność i kontynuację rodzenia kolejnych dzieci decydują się rodzice ze złą sytuacją materialną, a tym bardziej alkoholizmem czy inną patologią (patologia rodzi patologie).
    Dziękuję za pierwszą merytoryczną odpowiedź.
    Niestety, ale trudno porównywać dzień dzisiejszy z tym co było 80 lat temu. Moja babcia też miała 7 rodzeństwa i ani ona, ani żadne z jej rodzeństwa nie miało potem tylu dzieci, ani żadne z dzieci ich dzieci też nie. Warto chyba się spytać czemu twój dziadek, który był szczęśliwy z 15 braćmi/siostrami (wierzę) sam nie miał tylu dzieci, czemu twój ojciec nie miał tylu dzieci i czemu ty też tylu nie zamierzasz mieć (co akurat napisałeś).

    W pierwszej połowie XX wieku mieliśmy inny standard życia (dużo, dużo niższy), przez to również inny koszt życia (dużo, dużo niższy), inny poziom inwestycji w dzieci (prawie żaden) i inny powód dla którego się te dzieci płodziło.

    W całym tym szumie (lewica krytykuje, prawica chwali) przewija się właśnie głównie, w formie obrony, opowieść o dziadkach i pradziadkach zamiast opisywać przypadki rodziców, bądź swoje własne. Tylko, że się nie da, bo nikt tylu dzieci (współcześnie) zazwyczaj nie płodzi. Nawet popularny liberalny komik, który wykreował postacie Państwa Terlikowskich pokazał w krzywym zwierciadle rodzinę z 'tylko' piątką dzieci.

  26. #52646
    Cytat Zamieszczone przez Peace Zobacz posta
    Dziękuję za pierwszą merytoryczną odpowiedź.
    Niestety, ale trudno porównywać dzień dzisiejszy z tym co było 80 lat temu. Moja babcia też miała 7 rodzeństwa i ani ona, ani żadne z jej rodzeństwa nie miało potem tylu dzieci, ani żadne z dzieci ich dzieci też nie. Warto chyba się spytać czemu twój dziadek, który był szczęśliwy z 15 braćmi/siostrami (wierzę) sam nie miał tylu dzieci, czemu twój ojciec nie miał tylu dzieci i czemu ty też tylu nie zamierzasz mieć (co akurat napisałeś).

    W pierwszej połowie XX wieku mieliśmy inny standard życia (dużo, dużo niższy), przez to również inny koszt życia (dużo, dużo niższy), inny poziom inwestycji w dzieci (prawie żaden) i inny powód dla którego się te dzieci płodziło.

    W całym tym szumie (lewica krytykuje, prawica chwali) przewija się właśnie głównie, w formie obrony, opowieść o dziadkach i pradziadkach zamiast opisywać przypadki rodziców, bądź swoje własne. Tylko, że się nie da, bo nikt tylu dzieci (współcześnie) zazwyczaj nie płodzi. Nawet popularny liberalny komik, który wykreował postacie Państwa Terlikowskich pokazał w krzywym zwierciadle rodzinę z 'tylko' piątką dzieci.
    Jak mówisz, powodów dla których teraz jest to bardziej "nienormalne" niż wtedy jest mnóstwo (tu może dopowiem, że mój dziadek miał jedno dziecko - moją mamę i spośród jego rodzeństwa wiem, że było jeszcze kilka takich przypadków - 1 dziecko / w ogóle, więc Twój tok myślenia jest trafny). Z jednej strony podziwiam za odwagę, ale z drugiej zastanawiam się dlaczego jest to aż tak gloryfikowane?

    Czy wielodzietność na prawdę jest tak wspaniała? Przykłady Chin, krajów trzeciego świata czy przypadków rodzin patologicznych z "naszego podwórka" pokazują, że niekoniecznie.

    Właściwie głównym powodem dla którego tak bardzo się to chwali i zachęca do rodzenia dzieci jest problem demograficzny związany z systemem emerytalnym. Problem stworzony przez "nas" samych, przez to jaki system posiadamy - wg mnie pokazuje to, że jest on zły i patologiczny, niesprawiedliwy. Silnie uzależniony od tego czy Polacy chcą mieć dzieci i ile.

    Pozostałe powody z rodzaju "dzieci to szczęście" to kwestia tak indywidualna, że w ogóle nie powinna być argumentem w dyskusji.

    Rodziny zamożne, ustatkowane, odpowiedzialne - fajnie, niech posiadają gromadkę dzieci, ale generalnie wolałbym, żeby dzieci było mniej, ale miały godne życie niż w drugą stronę. A na starość lepiej i tak nie uzależniać się od ZUS'u

  27. #52647
    Analitycy z rozczarowaniem patrzą na to, co pokazały spółki giełdowe pod zarządem menadżerów nominowanych przez PiS. To one najbardziej zawaliły wyniki w czwartym kwartale 2017 r.
    https://www.money.pl/gielda/wiadomos...0,2401134.html

  28. #52648
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    10,009
    Stało się. Po 11 latach WIG, czyli indeks szerokiego rynku, pobił rekord wszech czasów, przebijając barierę 67773 punktów. WIG wyraża łączną wartość spółek notowanych na GPW. Od początku roku urósł on o 6,4 proc. Na naszych oczach dzieje się właśnie historia. Radosna historia.

    Notowania WIG istnieją od 16 kwietnia 1991 roku. Do tej pory rekordem indeksu był wynik z siódmego lipca 2007 roku, kiedy to dobił on do 67772,91 punktów. Rekord z 23 stycznia 2018 roku oznacza, że łącznie od początku notowań WIG urósł o ponad 6500 proc. WIG jest też indeksem dochodowym, co oznacza, że jego wartość nie pomniejsza się o wypłacane dywidendy. Dlatego też to on jako pierwszy sforsował szczyt z 2007 r., zostawiając w tyle WIG20, mWIG i sWIG (które są z kolei indeksami cenowymi, których wartość spada z każdą wypłaconą przez spółkę dywidendą).

    Zostawmy jednak technikalia. Najważniejszą gospodarczą wiadomością dnia jest to, że o godz. 9.30 we wtorek WIG notował już rekordowe 67 933,05 pkt., czyli najwięcej w historii.
    https://businessinsider.com.pl/gield...zytach/t4jz8ry
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  29. #52649
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,132
    Może pokaż wyniki w ujęciu rocznym tak żeby obraz był całkowity.
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

  30. #52650
    GieKaeSiak
    Dołączył
    08.2005
    Posty
    4,742
    Wpis kompletnie zmodyfikowany:

    WIG teraz: 59920.20
    Ostatnio edytowane przez Peace ; 20-03-2018 o 12:30

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •