Strona 1 z 80 123451151 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 30 z 2393

Wątek: Kolarstwo

  1. #1
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564

    Kolarstwo

    Jako że za 3 dni zaczyna sięGiro i pierwszy raz będzie uczestniczyła w nim polska ekipa, postanowiłem nie rozmydlać wątku o Legii i otworzyć dyskusję w oddzielnym temacie.
    Zeby nie stał pusty, na początek mała prasówka.:

    Szpital w "cyckach"

    Nie ma szczęścia ekipa CCC-Polsat, która już w sobotę wystartuje w jednym z trzech największych wyścigów kolarskich świata Giro d' Italia.
    Wczoraj ze szpitala wyszedł jej lider Paweł Tonkow, ale na łóżko trafił Piotr Przydział, który niedawno wrócił na kolarskie trasy po rocznej dyskwalifikacji za doping, a ostatnio był w bardzo dobrej formie. Andrzej Sypytkowski wyznaczył mu rolę głównego przybocznego lidera ekipy na Giro - Rosjanina Pawła Tonkowa. Wczoraj Przydział przewrócił się jednak podczas treningu i z podejrzeniem zerwania przyczepów mięśni stawu barkowego trafił do szpitala.

    - Nie dopuszczam nawet myśli, że Piotrek nie poleci z nami do Włoch - mówi Andrzej Sypytkowski. - Na razie nie wiem zbyt wiele na temat jego wypadku (wyniki szczegółowych badań były znane po zamknięciu tego wydania gazety). Gdyby Przydział nie mógł wystartować w Giro, byłaby to dla nas wielka strata. Nikt tak dobrze nie nadaje się do roli pomocnika dla Pawła - martwi się dyrektor CCC. - Dobrze, że chociaż Tonkow wyszedł ze szpitala - dodaje Sypytkowski.

    Paweł Tonkow od połowy kwietnie narzekał na uporczywe bóle kręgosłupa. Mimo to w ostatnich, jednodniowych wyścigach we Włoszech radził sobie świetnie. W Giro dell' Appenino, uważanym za preludium do Giro d'Italia, Tonkow zajął trzecie miejsce. Wygrał jeden z faworytów Wyścigu Dookoła Włoch - Gilberto Simoni (Saeco).

    - Paweł jest w świetnej formie. Może powalczyć o wysoką lokatę. Właśnie dlatego wspólnie postanowiliśmy, by położył się na kilka dni do szpitala, zdiagnozował powody bólu kręgosłupa i ewentualnie poddał się krótkiemu leczeniu.

    Rozmawiałem z nim we wtorek rano, tuż po opuszczeniu przez niego szpitala. Zapewniał, że czuje się już dobrze. W środę wieczorem wszyscy spotkamy się w Rzymie - kończy szef CCC.

    Sypytkowski razem z polskimi kolarzami swojej grupy odlatuje dziś z Okęcia właśnie do Rzymu. W stolicy Włoch dołączą do nich Tonkow i Łotysz Anrdis Nauduzs.

    W czwartek czekają wszystkich badania lekarskie, a w piątek pierwsza w historii prezentacja polskiej drużyny, która wystartuje w Giro d' Italia.
    ŻW

    Osobiście podejrzewam, że Tonkow załapie się gdzieś w okolice 6-8 iejsca + może jeszcze ktoś będzie koło 20-go,
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  2. #2
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    Korekta:
    Przydział odleciał do Włoch
    Piotr Przydział odleciał z całą drużyną CCC Polsat na start Giro d'Italia w Lecce. Zawodnik powiedział, że poranne badanie wykazało, że kontuzja jakiej doznał na wtorkowym treningu nie musi być tak groźna jak się początkowo wydawało. Jak jest naprawdę 'Kopara' przekona się po przejechaniu pierwszych etapów.
    uff.........

    Piotr Przydział odleciał z całą drużyną CCC Polsat na start Giro d'Italia w Lecce. Zawodnik powiedział, że poranne badanie wykazało, że kontuzja jakiej doznał na wtorkowym treningu nie musi być tak groźna jak się początkowo wydawało. Jak jest naprawdę 'Kopara' przekona się po przejechaniu pierwszych etapów. Diagnoza lekarza ekipy, Krzysztofa Ficka: - Piotrek ma podwichnięcie obojczyka w stawie barkowo-obojczykowym.
    Piotrek nie był zbyt szczęśliwy, ale pozostałym zawodnikom humory dopisywały.
    Feralny obojczyk

    Kolarze CCC-Polsat odlecieli wczoraj do Rzymu. W sobotę wystartują w słynnym Giro d'Italia. Na lotnisku pojawił się Piotr Przydział, który przedwczoraj odniósł kontuzję.
    Przydział ma być głównym pomocnikiem lidera ekipy na Giro, Rosjanina Pawła Tonkowa. Niestety, podczas poniedziałkowego treningu Przydział przewrócił się i doznał kontuzji stawu barkowego. Na lotnisku robił dobrą minę do złej gry, zapewniał, że wystartuje w Giro, ale z kolegami witał się... uśmiechem, nie wyciągał ręki, bo każdy ruch sprawiał mu ból.

    - We wtorek po południu pojechałem na przejażdżkę razem z Tomkiem Kłoczko (obecnie Weltour Katowice) - opowiada Przydział. - W pewnym momencie Tomkowi źle przeskoczył łańcuch na trybie. Zanim się spostrzegł stał już dęba na przednim kole. Tylne uderzyło we mnie. Sekundę później leżałem na ziemi. Poczułem straszny ból w prawym barku. Od razu pojechałem do szpitala na prześwietlenie. Pierwsza diagnoza była straszna - zerwane więzadło barkowe. Koniec marzeń o Giro. Skoro świt przyjechałem do Warszawy do naszego lekarza Krzysztofa Ficka. Ostateczna diagnoza brzmi - podwichnięcie obojczyka w stawie barkowo-obojczykowym. Czy będę mógł jechać? Nie wiem. Na razie boli jak diabli. Jeśli będę mógł przyjmować środki przeciwbólowe, co skonsultujemy z lekarzami UCI, nie powinno być większych problemów - dodaje.

    - Nie dopuszczam nawet myśli, że Piotrek może nie pojechać w Giro. To najlepszy kolarz do pomocy dla Tonkowa - martwi się dyrektor CCC Andrzej Sypytkowski. - Prawie przez całe swoje kolarskie życie pracowałem na kogoś. Dopiero Andrzej Sypytkowski, któremu zresztą też kiedyś pomagałem, gdy razem jeździliśmy w Mrozie, dał mi szansę zostania liderem. Z Tonkowem nie znam się za dobrze. Jechaliśmy razem ledwie jeden wyścig. Współpraca układała się dobrze. Przeciągnąłem go na decydującym podjeździe do czołowej grupy. Zajął później trzecie miejsce. Mam nadzieję, że tak będzie także podczas Giro - zakończył Przydział.
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  3. #3
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Posty
    1,322
    Niech CCC skopie dupy Telekomowi i innym US Postal Kupie sobie ich koszulke bo jest fajnie oczojebna
    Mam nadzieje, ze kiedys Legia bedzie w pierwszej dywizji i dostanie zaproszenia od Giro lub Tour de France czy Vuelta
    A narazie panowie z Cena Czyni Cuda:

    Blat i ogien!

  4. #4
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    No i zaczęło się nieźle! Na dzisiejszym płaskim etapie z Cycków było widać Romanika, Bondariewa i przede wszystkim Nauduzsa, który wygrał lotną premię intergiro, na końcu etapu był 18. i w generalce jest czwarty!
    Sprinterzy w końcówce nieco odłączyli się od reszty peletonu (w której znaleźli się wszyscy pozostali kolarze CCC, nikt nie poniósł na szczęście większych strat.

    Jutro może się klasyfikacja nieco zmienić, bo w końcówce są 3 hopki (w tym do mety), ale nie za duże.

    Generalka:
    1 Alessandro Petacchi (Ita) Fassa Bortolo 5.15.43
    2 Mario Cipollini (Ita) Domina Vacanze-Elitron 0.08
    3 Angelo Furlan (Ita) Alessio 0.12
    4 Andris Nauduzs (Lat) CCC-Atlas-Polsat 0.14
    5 Mariano Piccoli (Ita) Lampre 0.16
    6 Isaac Galvez Lopez (Spa) Kelme-Costa Blanca 0.20
    -----------------
    82 Dariusz Baranowski (Pol) CCC-Atlas-Polsat 0.27
    84 Pavel Tonkov (Rus) CCC-Atlas-Polsat
    97 Radoslaw Romanik (Pol) CCC-Atlas-Polsat
    104 Piotr Chmielewski (Pol) CCC-Atlas-Polsat
    116 Seweryn Kohut (Pol) CCC-Atlas-Polsat
    117 Bogdan Bondariew (Ukr) CCC-Atlas-Polsat
    129 Tomasz Brożyna (Pol) CCC-Atlas-Polsat
    145 Sylvester Szmyd (Pol) Mercatone Uno - Scanavino
    147 Piotr Przydzial (Pol) CCC-Atlas-Polsat - wszyscy 0.27


    ------------------------
    2. etap:
    trochę górek pod koniec i od razu zrobiło się ciekawie. Naszym szło nawet nieźle, chociaż Przydział na pewno jeszcze odczuwa skutki niedawnego wypadku. Co gorsza, kilka km przed metą defekt miał Brożyna, któremu do pomocy został jeden z kolegów. Ogólnie jednak nieźle.

    Wyniki drugiego etapu (Copertino - Matera, 177 km):
    1. Fabio Baldato (ITA/Alessio) 4:46.57
    2. Gabriele Colombo (Włochy)
    3. Giuliano Figueras (Włochy)
    ...
    26. Paweł Tonkow (Rosja/CCC-Polsat)
    46. Piotr Chmielewski (Polska/CCC-Polsat)
    57. Dariusz Baranowski (Polska/CCC-Polsat)
    61. Radosław Romanik (Polska/CCC-Polsat) wszyscy ten sam czas
    83. Seweryn Kohut (Polska/CCC-Polsat)
    84. Tomasz Brożyna (Polska/CCC-Polsat) obaj strata 2.26
    132. Andrus Nauduzs (Łotwa/CCC-Polsat)
    139. Bogdan Bondariew (Ukraina/CCC-Polsat)
    146. Piotr Przydział (Polska/CCC-Polsat) wszyscy strata 9.06

    klasyfikacja generalna po dwóch etapach:
    1. Alessandro Petacchi (Włochy/Fassa Bortolo) 10:02.36
    2. Fabio Baldato (Włochy) strata 4 s
    3. Gabriele Colombo (Włochy) 19
    4. Giuliano Figueras (Włochy) 23
    5. Graziano Gasparre (Włochy) 24
    ...
    36. Paweł Tonkow (Rosja/CCC-Polsat) 31 s
    45. Dariusz Baranowski (Polska/CCC-Polsat)
    50. Piotr Chmielewski (Polska/CCC-Polsat)
    55. Radosław Romanik (Polska/CCC-Polsat)
    68. Sylwester Szmyd (Polska/Mercatone Uno) wszyscy ten sam czas
    83. Seweryn Kohut (Polska/CCC-Polsat) 2.57
    84. Tomasz Brożyna (Polska/CCC-Polsat) 2.57

    127. Andrus Nauduzs (Łotwa/CCC-Polsat) 9.24
    148. Bogdan Bondariew (Ukraina/CCC-Polsat) 9.37
    157. Piotr Przydział (Polska/CCC-Polsat) 9.37
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  5. #5
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Posty
    1,249
    Ruszyl tez Wyscig Pokoju


    Wyniki 1. etapu, Ołomuniec - Ołomuniec (116 km):


    1. Danilo Hondo (Niemcy/Telekom) - 2:38.25
    2. Enrico Poitschke (Niemcy/Wiesenhoff)
    3. Gert Vanderaerden (Belgia/Palmans)
    4. Charles Dionne (W.Brytania/Saturn)
    5. Adam Wadecki (Polska/Mróz)
    6. Daniel Czajkowski (Polska/Servisco)
    7. Enrico Degano (Włochy/Mercatone Uno)
    8. Jarosław Zarębski (Polska/CCC-Polsat)
    9. Peter Wrolich (Austria/Gerolsteiner)
    10. Davide Casarotto (Włochy/Alessio) ten sam czas
    Klasyfikacja generalna:


    1. Hondo - 2:38.12
    2. Poitschke strata 7 s
    3. Kazimierz Stafiej (Polska/Mróz) 7
    4. Vanderaerden 9
    5. Eric Baumann (Niemcy/Wiesenhoff) 11
    6. Stefano Casagrande (Włochy/Alessio)
    7. Pietro Caucchioli (Włochy/Alessio)
    8. Arkadiusz Wojtas (Polska/CCC-Polsat) ten sam czas
    9. Wadecki 12
    10. Dionne 13
    Klasyfikacja punktowa:


    1. Stafiej - 6 pkt
    2. Hondo - 3
    3. Wojtas - 2 pkt
    Klasyfikacja górska:


    1. Stafiej - 5
    2. Wojtas - 4
    3. Jan Schaffrath (Niemcy/Telekom) - 3 pkt.


    Wyniki 2. etapu, Unicov - Opawa (156,4 km):

    1. Danilo Hondo (Niemcy/Telekom) - 3:58.39
    2. Rene Haselbacher (Austria/Gerolsteiner)
    3. Marcin Lewandowski (Polska/Mróz)
    4. David Kopp (Niemcy/Telekom)
    5. Eric Baumann (Niemcy/Wiesenhoff)
    6. Jarosław Zarębski (Polska/CCC-Polsat)
    7. Wiktor Rapiński (Białoruś/Saturn)
    8. Lubomir Tesar (Czechy/ZVVZ)
    9. Enrico Degano (Włochy/Mercatone Uno)
    10. Adam Wadecki (Polska/Mróz) ten sam czas

    klasyfikacja generalna:
    1. Hondo - 6:36.40
    2. Kazimierz Stafiej (Polska/Mróz) - 13 s straty
    3. Haselbacher - 18
    4. Enrico Poitschke (Niemcy/Wiesenhoff) - 18
    5. Fabian Wegmann (Niemcy/Gerolsteiner) - 19
    6. Gert Vanderaerden (Belgia/Palmans) - 20
    7. Baumann
    8. Lewandowski - ten sam czas
    9. William Frischkorn (USA/Saturn) - 21
    10. Stefano Casagrande (Włochy/Alessio) - 22
    Ostatnio edytowane przez aaadamm ; 11-12-2009 o 21:50
    Warszawa

  6. #6
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    No, Wyścig Pokoju może byc ciekawy, bo nie ma zdecydowanego faworyta, nie ma też czasowki więc niektóre grupy będą jeździć bardziej ofensywnie.
    Na dzisiejszym etapie (Klodzko-Wałbrzych) dzieje się ciekawie, bo poszedł odjazd z 3 najlepszymi Mrozowcami, Heppnerem i paroma innymi, a do niego doskoczyli (i ..przeskoczyli) Wesemann i Sosenka - obaj niewątpliwie napaleni na zwycięstwo w generalce. Peleton się sypie, w sumie może to być taka decydująca akcja, chociaż przewaga na 55km przed końcem to tylko 1:30

    PS Urosło już jak cholera 8- 2:20 nad najbliższą grupą, a aż 6 minut nad peletonem..to juz chyba posprzątane....(?) ;44 do mety...

    PS 2:
    Ondrej Sosenka wygrał czwarty etap Wyścigu Pokoju

    Czech Ondrej Sosenka z polskiej grupy CCC Polsat wygrał w Wałbrzychu czwarty etap 56. Wyścigu Pokoju. Na finiszu wyprzedził towarzysza ucieczki Niemca Steffena Wesemanna (Telekom).

    Wesemann został liderem wyścigu. Ta dwójka kolarzy uzyskała na mecie prawie siedem minut przewagi nad grupą ośmiu kolarzy, w której przyjechali dwaj Polacy - Zbigniew Piątek (Mróz) i Marek Galiński (CCC Polsat).

    Grupkę przyprowadził Duńczyk Jakob Piil.
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  7. #7
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,163
    cos brozyna niestety slabo sobie na radzie radzi...

    na 2 etapie mial defekt i stracil duzo, ale teraz znow byla daleko z tonkovem i baranem. w gorach tonkovowi moze pomagac tylko baranm - niedobrze

    aha ktos orientuje sie na jakiej zasadzie jest prowadzona klasyfikacja intergiro??

  8. #8
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    no, trochę mnie to niepokoi...przedwczoraj jeszcze tym defektem można było wytłumaczyć, ale 63. miejsce i ponad 50 s. straty, to akurat dla Brożyny sygnał alarmowy. Wersja optymistyczna jest oczywiście taka, że nie lubi (tak on jak i inni nasi ) szybkich płaskich górek, a woli długie, stopniowe podjazdy o nieco większym nachyleniu,ale to może być tylko częsciowe tłumaczenie. Z drugiej - pozytywnej - strony, tylko 7-8 ekip miało w peletoniku tyle lub więcej kolarzy, co CCC, więc tak źle też nie jest. Niemniej na obu etapach tylko Ryba kontrolował co się dzieje, a reszta trzymała się bardziej z tyłu....Choć i tak szacunek dla Romanika i Chmielewskiego - na Trentino jeździli tragicznie, nikt prawie nie spodziewał się niczego dobrego po nich - a tutaj sią obok Baranowskiego jednym wsparciem dla Tonkowa i obaj są w czołowej 50-tce.

    Co do Intergiro , to "cyklaminowa" koszulka przyznawana jest na podstawie oddzielnej klasyfikacji czasowej, gdzie wyniki z intergiro są po każdym etappie dodawane do siebie i tak powstaje klasyfikacja. Ogólna zasada jest taka, że premiowani w wewnętrznej klasyfikacji Intergiro są kolarze z miejsc 1-6 na tejże lotnej premii. Zasady są takie:
    a) na etapach jazdy na czas: wszyscy kolarze dostają czas 7. zawodnika na mecie Intergiro (usytuowanej gdzieś w środku etapu) , z kolei zawodnicy z czołowej szóstki na tymże "półmetku" dostają taki czas, jaki faktycznie w tym momencie wykręcili, czyli nieco lepszy.
    b) na etapach ze startu wspólnego: pierwsza szóstka dostaje bonifikaty czasowe do wewnętrznej klasyfikacji Intergiro:
    1. -30s
    2. -24s
    3. -18s,
    4. -14s,
    5. -9s,
    6. -4s
    Wszyscy zawodnicy dostają na intergiro ten sam czas, także zawodnicy od siódmego miejsca do końca otrzymują ten sam czas, co zwycięzca premii,ale już rzecz jasna bez bonifikat

    Dodatkowo pierwsza trójka na intergiro dostaje jeszcze odpowiednio 6, 4 i 2 sekundy do "normalnej" klasyfikacji generalnej.
    ------------
    dla wielbicieli Wyścigu Pokoju: tu można śledzić aktualną sytuację na trasie
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  9. #9
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,163
    raffi - thnx za wyjasnienie
    oto wyniki dzisiejszego etapu:

    1 MC EWEN Robbie AUS LOT 4:00:25 0:00 42,426 Km/h
    2 PETACCHI Alessandro ITA FAS 4:00:25 0:00
    3 EISEL Bernhard AUT FDJ 4:00:25 0:00
    4 LOMBARDI Giovanni ITA DVE 4:00:25 0:00
    5 BACKSTEDT Magnus SWE FAK 4:00:25 0:00
    6 GALVEZ LOPEZ Isaac ESP KEL 4:00:25 0:00
    7 GASPARRE Graziano ITA DNC 4:00:25 0:00
    8 DUMA Vladimir UKR LAN 4:00:25 0:00
    9 PANTANI Marco ITA MER 4:00:25 0:00
    10 LUNGHI Denis ITA ALS 4:00:25 0:00

    23 BARANOWSKI Dariusz POL CCC 4:00:25 0:00
    26 KOHUT Seweryn POL CCC 4:00:25 0:00
    50 ROMANIK Radoslaw POL CCC 4:00:25 0:00
    66 TONKOV Pavel RUS CCC 4:00:25 0:00
    74 CHMIELEWSKI Piotr POL CCC 4:00:25 0:00
    78 BROZYNA Thomas POL CCC 4:00:25 0:00
    84 SZMYD Sylvester POL MER 4:00:25 0:00
    100 CIPOLLINI Mario ITA DVE 4:01:35 1:10
    125 NAUDUSZ Andris LAT CCC 4:11:50 11:25 8-
    128 PRZYDZIAL Piotr POL CCC 4:11:50 11:25 8-

    lotysz wciaz utrzymuje niebieska koszulke intergiro

  10. #10
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    No i Bodzio B. był 164.
    Niemniej podobno z Przydziałem jest już lepiej, i po dniu odpoczynku powinien już włączyć się do pomocy, na razie ma wręcz zakaz szybkiej jazdy. W każdym razie wycofanie już mu nie grozi. Wg Sypytkowskiego juz lepiej czuł się dzisiaj Tonkow, który przecież tuż przed wyścigiem leżał kilka dni w szpitalu. Dobrze dzisiaj Brożyna też ciągnął, to on praktycznie zlikwidował tą ucieczkę na podjeździe.
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  11. #11
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    A dzisiaj Nauduzs wywalił się (czy raczej został wywalony)1,5 km przed metą wrrrrr

    Parę "fajnych" niusów z Wyścigu Pokoju( za "Szosą"):
    Trójkąt Bermudzki na zachodniej granicy
    - Trzy samochody należące do ekipy kolarskiej z Niemiec i czeskich dziennikarzy, obsługujących 56. "Wyścig Pokoju", skradziono w Lubuskiem. Wszystkie to prawie nowe busy-volkswageny.
    Ich wartość oszacowano na ponad 100 tys. euro - poinformował w środę Piotr Puchała z zielonogórskiej policji.

    Pierwszy z samochodów, należący do niemieckiej ekipy, skradziono we wtorek z przyhotelowego parkingu w Zielonej Górze. Kilka godzin później, już w środę przed startem do kolejnego etapu Niemcy zgłosili kradzież kolejnego busa - również tej marki. Tym razem auto odjechało z parkingu w Krośnie Odrzańskim.

    Złodzieje nie oszczędzili także Czechów, którzy w środę zgłosili policji kradzież kolejnego takiego samochodu z parkingu w podzielonogórskim Drzonkowie. Policja podjęła szukanie skradzionych aut, które wchodziły w skład kolumny wyścigu.
    i druga, jeszcze gorsza 8-

    Devil zaatakowany przez naszych rodaków
    - Niemiecki kibic kolarski Dieter Senft, znany wszystkim jaki Devil [Diabeł], kibicujący w tym roku na trasie Wyścigu Pokoju został minionej nocy zaatakowany przez pięciu pijanych naszych rodaków.

    Devil zatrzymał się na noc w Jaworze i tam wspomniana piątka próbowała zdemolować jego samochód i charakterystyczne olbrzymi rower (7.8m x 3.7m). Na szczęście panowie musieli być już mocno zmęczeni i nie poczyniwszy większych szkód znikneli w mrokach nocy.

    Drżyj Europo, Polska nadchodzi!
    Ja chromolę, teraz całe Szkopowo i nie tylko bedzie o tym opowiadać........
    http://www4.mdr.de/sport/ergebnisse/inhalt_etappe7.html
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  12. #12
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,216
    Cytat Zamieszczone przez crolick
    cos brozyna niestety slabo sobie na radzie radzi...

    na 2 etapie mial defekt i stracil duzo, ale teraz znow byla daleko z tonkovem i baranem. w gorach tonkovowi moze pomagac tylko baranm - niedobrze

    aha ktos orientuje sie na jakiej zasadzie jest prowadzona klasyfikacja intergiro??
    Góry bedą jeszcze po dniu przerwy. Brozyna i Przydział mogą teraz tracić dużo (zresztą 4-5 minut Brożyny to wcale nie duzo!!!). Grunt, zeby w górach, gdzie nie będzie pędził cały peleton, spisywali się dobrze. Baranowskiego trochę szkoda na pomocnika. Może być rezerwowym liderem. Takim, co nie ma pomocników, ale nie musi też sam pomgać.

    A jakoś wszyscy zapomnieli o Pitrku Chmielewskim, który jest zawodnikiem (a przynajmniej był jak na polskie warunki) bardzo mocnym, tylko miał pecha z kontuzjami. Teraz wyleczony, może być bardzo pomocny.

    A czy w GdI jest czasówka drużynowa? Bo w tej konkurencji CCC może być czarnym koniem: Baranowski, Brożyna, Przydział, Chmielewski są najlepszymi polskimi czasowcami, a Tonkow i Kohut też są bardzo solidni w jeździe na czas. A w drużynówce właśnie o to chodzi, żeby był solidny, wyrównany skład, a nie dwóch superczasowców i ciamajdy.
    koko koko Skorza spoko...

  13. #13
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,216
    Bartosz Huzarski z grupy Mróz (w zeszłym sezonie był Legionistą?) zwyciężył dzisiejszy etap wyścigu pokoju.
    Brawa. Chłopak młody, a jest na tym wysokiej kategorii wyścigu w pierwszej 15 (narazie). To cieszy, szczególnie wobec pogarszających się notowań polskiego kolarstwa.
    Za szosa.rowery.org.pl:
    W klasyfikacji narodowej Polska konsekwentnie spada w dół, na razie zatrzymała się na 17. szczeblu. Wystarczy około 150 punktów UCI mniej i wypadniemy poza pierwszą 20 co oznacza, że na mistrzostwa świata będziemy mogli posłać dwuosobową reprezentację.

    A w kalsyfikacji indywidualnej wyglada to niewesoło:

    211 224 WADECKI Piotr QSD 30 282,00
    245 230 PIĄTEK Zbigniew MRO 37 249,00
    280 283 ROMANIK Radosław CCC 36 215,00
    286 240 ZAMANA Cezary MRO 36 210,00
    327 340 STAFIEJ Kazimierz MRO 35 180,00
    330 342 SZMYD Sylwester MER 25 178,0
    352 357 BARANOWSKI Dariusz CCC 31 163,00
    374 374 BROŻYNA Tomasz CCC 33 149,00
    380 378 CHMIELEWSKI Piotr CCC 33 144,00
    386 399 KOHUT Sławomir CCC 26 140,00

    To naszych najlepszych 10 kolarzy w rankingu.
    Zwraca uwagę, że tylko Szmyd i Kohut mają mniej niż 30 lat.
    W najlepszym (podobno - kiedyś Lang tak mówił) kolarskim wieku (28-33) są tylko Wadecki, Baranowski i Brożyna i Chmielewski. Pozostala 4 to "dziadkowie" 35, 36 i 37 letni.
    23 letni Huzarski był na 1612 miejscu z dorobkiem 7 punktów.

    Jeszcze jedna sprawa z tym rankingiem - jest on troche przekłamany. Przydziałowi, ostatniemu zwycięzcy WP odebrano punkty (i zwycięstwo) za doping. Nie wątpie jednak, że się "kopara" (29 lat) bedzie teraz piął w górę i zdobywał punkty dla CCC i co ważne dla Polski!
    koko koko Skorza spoko...

  14. #14
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    Cytat Zamieszczone przez Yevaud
    Cytat Zamieszczone przez crolick
    cos brozyna niestety slabo sobie na radzie radzi...

    na 2 etapie mial defekt i stracil duzo, ale teraz znow byla daleko z tonkovem i baranem. w gorach tonkovowi moze pomagac tylko baranm - niedobrze

    aha ktos orientuje sie na jakiej zasadzie jest prowadzona klasyfikacja intergiro??
    Góry bedą jeszcze po dniu przerwy. Brozyna i Przydział mogą teraz tracić dużo (zresztą 4-5 minut Brożyny to wcale nie duzo!!!). Grunt, zeby w górach, gdzie nie będzie pędził cały peleton, spisywali się dobrze. Baranowskiego trochę szkoda na pomocnika. Może być rezerwowym liderem. Takim, co nie ma pomocników, ale nie musi też sam pomgać.

    A jakoś wszyscy zapomnieli o Pitrku Chmielewskim, który jest zawodnikiem (a przynajmniej był jak na polskie warunki) bardzo mocnym, tylko miał pecha z kontuzjami. Teraz wyleczony, może być bardzo pomocny.

    A czy w GdI jest czasówka drużynowa? Bo w tej konkurencji CCC może być czarnym koniem: Baranowski, Brożyna, Przydział, Chmielewski są najlepszymi polskimi czasowcami, a Tonkow i Kohut też są bardzo solidni w jeździe na czas. A w drużynówce właśnie o to chodzi, żeby był solidny, wyrównany skład, a nie dwóch superczasowców i ciamajdy.
    Niestety nie ma, a szkoda, bo jest jeszcze Bondariew, który był 11. na czas na ostatnich MS na czas. Chmielewski (i Romanik!) też naprawdę nieźle jjadą, a jeszcze 2 tyg. przed spisywali się przecież b. słabo, mało kto liczył, że będą pomocni. Mam nadzieję, że Przydział wyzdrowieje, bo jak oglądałem, jak dociągał TOnkova do czołówki na Giro dell' Appennino 2 tyg. temu (Tonkow potem zaatakował z tej czołówki i był w końcu trzeci), to ciężko naprawdę wyobrazić sobie kogoś innego do tej roboty, a Baranowskiego szkoda (też w sumie potrafi).
    PS Na razie 8. miejsce w typerze Giro , ale w górach zobaczymy, bo na razie dominują zwolennicy Cipolliniego, do drużyny nie można było wziąć nikogo innego z "1" na końcu numeru - ja postawiłem na Garzellego; liczę na to, że jeśli będzie atakował Simoni (też ma jedynkę na końcu numeru startowego) to nie będzie jechał sam, lecz ze swoim wiernym giermkiem SAbaliauskasem, jak zwykle
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  15. #15
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,216
    A czy można gdzieś na żywo śledzić wyścig pokoju, albo GdI?
    W TV, albo przynajmniej na jakiejś stronie internetowej?
    koko koko Skorza spoko...

  16. #16
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,216
    Niestety!
    http://szosa.rowery.org:
    Na dzisiejszym, szóstym etapie Giro, Piotr Przydział wykorzystał strefę bufetu by wycofać się z imprezy. Kontuzja barku okazała się silniejsza
    koko koko Skorza spoko...

  17. #17
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    No, Giro jest na Eurosporcie; WP niestety tylko na MDR.

    WP live:
    http://www4.mdr.de/sport/ergebnisse/inhalt_etappe8.html

    Giro live:
    http://www.gazzetta.it/speciali/giro2003/radiocorsa/

    Niestety Baranowski, Brożyna, Kohut i Bondariew uczestniczyli w kraksach. Dwaj ostatni oddali swoje rowery liderom, ale sami tracą już po parę minut do peletonu w tej chwili, ciężko zatem spodziewać się, że Nauduzs bez obu pomocników coś zdziała na finiszu
    Ponoć nie są na szczęście potłuczeni.

    No i niestety, peleton na finiszu się rozbił, a wszyscy nasi poza Łotyszem zostali 18 sekund z tyłu

    Jedyna pociecha dla mnie jest taka, że Garzelli załapał się do czołówki i przesunę się do góry w klasyfikacji typera No a "mój " zawodnik wygrał etap :+:
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  18. #18
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,216
    Te 18 sekund to pryszcz. Na mecie różnice między pierwszym a 10 będą powyżej 10 minut.
    A jutro mamy preludium do prawdziwego ścigania.
    Pierwszy etap kończący się ostrym podjazdem.
    Oddzielone zostaną pierwszy raz ziarna od plew. Zobaczym jak mocny jest Tonkow i na kogo może liczyć
    koko koko Skorza spoko...

  19. #19
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Posty
    1,322
    Chcialbym tam sobie pokrecic, dosc mam tego gorzystego Mazowsza hehehehehe ho:

  20. #20
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    Niestety złe wieści są takie, że i Baranowski i Brożyna są po wczorajszych upadkach mocno potłuczeni, ten pierwszy jeszcze dodatkowo oszlifowany. :fu:
    Tonkow też wczoraj leżał, ale jemu akurat nic się nie stało.
    Na razie idzie jakaś nieistotna ucieczka.
    http://www.gazzetta.it/speciali/giro2003/radiocorsa/
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  21. #21
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    Jest git panowie, ekipa mimo pecha (defekt Chmielewskiego, defekt hamulców u Tonkowa i skurcze w końcówce) przyjechała drużynowo na 5. miejscu i takie też zajmuje. Szczególne brawa dla Tonkowa (4) , Baranowskiego (17) i "Dziadka" (27)!

    Wyniki: http://sport.onet.pl/1116319,0,0,wia...9,impreza.html
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  22. #22
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,163
    brawo, brawo, brawo :+:

    tonkow - bedzie walczyl o pudlo, jesli nie o 1 miejsce
    baran - o pierwsza 10
    wyglada na to ze brozyna i romanik beda mogli ich aktywnie wspomagac
    a jeszcze dodatkowo szmyd ladnie jedzie

    a ccc 5 w generalce

  23. #23
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,216
    Szmyd się wydaje z Polaków najmocniejszy. Ma niestety pecha. Jest pomocnikiem Pantaniego, który był kiedyś mocny - w 1998, a nie teraz. I biedny Szmyd ciągnie tego słonia za uszy do góry. Gdyby sam był liderem, to kto wie, czy nie przyjechałby w pierwszej 10!

    Brawa CCC, szczególnie Tonkow, Baranowski i Romanik.
    Ekipa jest widoczna, co bardzo cieszy.

    Znacznie gorzej za to wypadli Polacy w WP. W ostatnich latach polskie grupy biły się o zwycięstwo między sobą. Trochę mieszali inni. (Wesemann, Piil) Teraz na podium stanął tylko Sosenka, a w pierwszej 10 był jeszcze tylko Piątek.
    Szczególnie martwi to w kontekście klasyfikacji narodowej, która decyduje o ilości miejsc na MŚ. Przed najlepszym z Polaków było aż tzech Czechów!

    Wielką szkodą byłoby, gdybyśmy spadli w klasyfikacji narodowej na niższe miejsce. Kto pamięta wspaniały pokaz polskiej drużyny na MŚ przed dwoma laty wie dlaczego.
    koko koko Skorza spoko...

  24. #24
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    Nauduzs wykluczony z Giro

    Najlepszy sprinter polskiej grupy CCC Polsat, Łotysz Andris Nauduzs został wykluczony z wyścigu Giro d'Italia - poinformował główny sędzia zawodów Michel Riviere.


    Powodem sankcji było naganne zachowanie kolarza na finiszu 9. etapu w Montecatini Terme - dodał Riviere.

    "Alessandro Petacchi z ekipy Fassa Bortolo został ukarany utratą 25 punktów w klasyfikacji aktywnych, minuty w klasyfikacji generalnej i grzywną 200 franków szwajcarskich".

    Kary były konsekwencją wydarzeń na ostatnich kilometrach etapu. Łotysz starał się jechać za Cipollinim i wykorzystać rozprowadzanie zawodników Domina Vacanze, ale tę samą taktykę obrał Petacchi. Doszło do przepychanki między nimi, aż w pewnym momencie rozzłoszczony Nauduzs uderzył Włocha w ramię.

    Nauduzs wyrobił sobie dobrą pozycję do finiszu, ale na ostatnim zakręcie, 500 metrów przed metą, przewrócił się, a na niego wpadli kolejni kolarze, w tym dwaj najlepsi w klasyfikacji generalnej - lider Garzelli i Gilberto Simoni.

    "Petacchi nie pierwszy raz próbował mnie wypchnąć z dobrej pozycji przed finiszem. Uważam, że Włoch zachowuje się nie fair. Być może zbyt spontanicznie zareagowałem, ale z drugiej strony w peletonie trzeba twardo walczyć o swoje. Upadek przed finiszem był już z mojej winy. Nikt mnie nie podcinał" - mówił tuż po etapie.

    Wiadomość o wykluczeniu Nauduzsa zdziwiła i samego kolarza i dyrektora sportowego polskiej grupy Andrzeja Sypytkowskiego, który zapowiedział złożenie protestu.
    Kuźwa, przecież to Petacchi pierwszy uderzył Łotysza i był wyraźnie "aktywniejszy" w tej przepychance

    mam nadzieję, że dzisiaj nastąpi dzień sądu
    Ktoś zajechał mi drogę i musiałem odbić w prawo Ń tłumaczył Naudzuzs na mecie. - Niechcący trąciłem Petacchiego, a ten poczuł się jak wielki pan i zaczął mi wygrażać. Zresztą zachował się tak nie po raz pierwszy. Czuję się w tym wypadku niewinny. Natomiast upadek na zakręcie spowodowałem rzeczywiście sam, bez niczyjego udziału. Byłem na dobrej pozycji. I nieco przeszarżowałem.

    To tłumaczenie nie przekonało jednak jury. Po naradzie, Naudzuzs został wykluczony z wyścigu, Petacchi zaś ukarany odjęciem 25 punktów w klasyfikacji punktowej, dodaniem jednej minuty do czasu w klasyfikacji generalnej i grzywną w wysokości 200 franków szwajcarskich. Dyrektor grupy CCC, Andrzej Sypytkowski, zapowiedział złożenie protestu.

    Protest został odrzucony
    --------------------


    Marco Pantani to jeden z najlepszych specjalistów świata od wieloetapowych wyścigów kolarskich. Teraz ponownie jest uważany za faworyta do zwycięstwa w Giro d'Italia - pisze "Tempo".

    W grupie Mercatone Uno, w której jeździ Pantani, pomocnikiem jest Polak Sylwester Szmyd. Co o naszym rodaku sądzi Włoch.

    "Lepiej poznałem go dopiero w tym roku, podczas wiosennych wyścigów w Hiszpanii. Jest porządnym chłopakiem: dobrze się zachowuje i przede wszystkim robi swoją robotę, Na pewno może się rozwinąć, a na razie uczy się rozprowadzać lidera, a w Mercatone Uno ma to dla kogo robić. Sylwester na pewno będzie dla mnie ważnym zawodnikiem na górskich etapach Giro d'Italia" - powiedział Pantani.

    A jak "Słoniątko", jak nazywa się Pantaniego, ocenia występ grupy CCC-Polsat?

    "Jeśli oceniać jazdę w peletonie, to wydaje się dobrze zorganizowana. Jestem zaskoczony, jak dobrze taktycznie potrafią się znaleźć w tym wyścigu. W odpowiednim momencie zbierają się w jednej kupie i trzymają się czołówki. Poza tym są aktywni. Nie czekają na rozwój wydarzeń. Można zaryzykować stwierdzenie, że Paweł Tonkow jest kandydatem do zwycięstwa w Giro" - stwierdził Włoch.
    -------
    Pantani mocno narzekał na swoją ekipe, mówiąc, że przed wyścigiem zabrakło im profesjonalizmu w przygotowaniach, a na podjeździe pod terminillo miał tylko jednego kolegę do pomocy
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  25. #25
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,163
    ale to wloch i jemu nic nie zrobia :fu:

  26. #26
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,216
    Widocznie Cycki zbyt widoczne były i trzeba było w ramach walki z pornografią w katolickich Włoszech ich ukrócić.

    Na pierwszych 5 etapach, prócz Nautilusa z CCC mało kto był widoczny. Pierwszy etap górski pozwolil Polsatowcom uwierzyć we własne siły. To trzeba było ich jakoś rozbić. Zauważcie, że w generalce drużynowej CCC jest pierwszą niewłoską ekipą!

    Wykluczony Nauduzs. Trudno! Teraz przychodzą górskie etapy. On by się i taknie liczył. Oby się grupa psychicznie nie załamała!
    koko koko Skorza spoko...

  27. #27
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    Cipollini wycofał się

    Włoski kolarz Mario Cipollini nie stanął na starcie 12. etapu Giro d'Italia. Mistrz świata oświadczył, że czuje się zbyt poobijany po środowej kraksie tuż przed metą 11. etapu.


    Tuż przed metą środowego etapu w San Dona di Piave na ostrym zakręcie Hiszpan Isaac Galvez stracił równowagę i pociągnął Cipolliniego za sobą na barierkę. Kraksa, w której uczestniczyło jeszcze kilku kolarzy, wyglądała dosyć groźnie, ale nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.

    Największe zainteresowanie wzbudził stan zdrowia mistrza świata Mario Cipolliniego, który dzień wcześniej ustanowił rekord pod względem etapowych wygranych w historii Giro (42). Włoch został przewieziony do lokalnego szpitala, gdzie poddany został prześwietleniom. Zdjęcia rentgenowskie nie wykazały żadnych złamań. Mimo to "Super Mario" czuł zbyt bardzo obolały, aby stanąć na starcie 12. etapu.

    "Nie spałem całą noc. Bolą mnie plecy, lekarz odradził mi dalszą jazdę. Wielka szkoda, bowiem przed tym sezonem przygotowywałem się głównie do startów w Giro d'Italia i Tour de France" - powiedział Cipollini, którego udział w "Wielkiej Pętli" stoi teraz pod znakiem zapytania.

    Drugi z kolarzy uczestniczących w kraksie, Isaac Galvez Lopez również wycofał się z wyścigu.
    -------------
    Na szczęscie Tonkow, Baranowski i Romianik pilnowali się i nie uczestniczyli w żadnej z innych kraks, czego nie można niestety powiedzieć o reszcie ekipy...

    Dzisiaj najtrudniejszy podjazd na Giro
    --------------------------------------------------
    Olgierd Kwiatkowski. Czy ten etap był dla przegrany dla Pana grupy?

    Andrzej Sypytkowski: Tak. Liczyliśmy na Pawła Tonkowa. Przed wyścigiem mówiłem, że jest możliwe, by Paweł Tonkow zajął miejse w pierwszej piątce. A dziś przyjechał daleko. Może jeszcze się odrodzi, ale nie wiadomo czy w ogóle będzie startował.

    Co się stało?

    - Od dłuższego czasu uskarżał się na bóle kręgosłupa. W kwietniu był nawet z tego powodu w szpitalu. Teraz uraz znowu dał o sobie znać. Gdy podjechałem do niego, powiedział, że go boli. Nie mógł siedzieć, cały czas stał. Po etapie był załamany.

    Czy Tomasz Brożyna specjalnie został i poczekał na Tonkowa w początkowej fazie podjazdu na Zoncolan?

    - Tak dałem mu sygnał przez radio, aby zaczekał. Paweł był naszym liderem.

    Ale teraz to się chyba zmieni, zwłaszcza że dobrze pojechał Baranowski?

    - Darek pojechał lepiej niż się spodziewałem. Jest w formie. Ale on miał wolną rękę od poczatku Giro. Dlatego nie musiał czekać na Pawła. Teraz jeszcze nie wiem, jaka będzie nasza taktyka. Musimy usiąść, porozmawiać, ochłonąć po tym etapie i dowiedzieć się, czy Paweł może dalej jechać.

    Czy ten etap coś wyjaśnił?

    - Dla nas to, że Tonkow nie będzie już w pierwszej piątce. Darek powinien być w pierwszej piętnastce. Czołówka już się chyba ułożyła, zajdą w niej niewielkie zmiany. Przetasowania w czołówce mogą być spowodowane tylko wtedy, gdy ktoś będzie mieć słabszy dzień.

    Dwudzieste miejsce na tym trudnym etapie Sylwestra Szmyda nie jest dla Pana zaskoczeniem?

    - On już dobrze jechał w Tour de Trentino, to dobry kolarz. Ale jeździ w grupie, gdzie liderem jest Pantani i musi dla niego pracować.

    Włosi już mówia o odrodzeniu się Pantaniego...

    - Oni oszaleli, mówią że wracają dobre czasy włoskiego kolarstwa.
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  28. #28
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    (PAP/onet.pl)
    Giro: Czasówka dla Gonczara, triumf Simoniego

    Włoch Gilberto Simoni z grupy Saeco zwyciężył w 86. Giro d'Italia, który zakończył się w niedzielę w Mediolanie..


    "Gibo", wycofany z wyścigu w poprzednim roku z powodu podejrzeń o branie dopingu, powtórzył swój sukces z 2001 roku, gdy wygrał Giro po raz pierwszy

    Kończącą wyścig jazdę indywidualną na czas ulicami stolicy Lombardii wygrał specjalista od tego typu prób, mistrz świata z 2000 roku Ukrainiec Serhij Gonczar, który wyprzedził o 19 sekund Włocha Marzio Bruseghina oraz o 20 sekund zwycięzcę poprzedniej czasówki Hiszpana Aitora Gonzaleza.

    Simoni od paru dni był pewny wygranej, bowiem w górach zdobył ogromną przewagę nad następnymi kolarzami. Czasówkę pojechał bardzo spokojnie. Zajął 18. miejsce, tracąc do Gonczara 2 minuty i 14 sekund.

    Najlepszy czas z czwórki pozostałych w wyścigu "polsatowców" wykręcił Dariusz Baranowski, plasując się na 22. pozycji ze stratą 2.37 do zwycięzcy. Baranowski zajął w wyścigu 12. miejsce. W czasówce nie miał już szans na awans, nie groził mu też spadek.

    Po trzech tygodniach walki i po przejechaniu ponad 3450 km, kolarze na zakończenie mieli do pokonania dystans 33 km. Startowali w okolicach toru wodnego Idroscalo, gdzie w 1999 roku odbyły się szczęśliwe dla Polaków mistrzostwa świata w kajakarstwie (trzy złote medale), a finiszowali w samym sercu miasta, na Piazza Duomo, przed słynną katedrą, której fasada jest obecnie zasłonięta z powodu prac konserwatorskich.

    W trakcie etapu zdarzył się tragiczny wypadek. W odległości 500 metrów od trasy spadła na budynek prywatna awionetka. Budynek stanął w płomieniach, dwóch pasażerów awionetki zginęło. Wypadek w ogóle nie został zauważony na Piazza Duomo, gdzie po zakończeniu Giro rozpoczął się koncert muzyki popularnej.

    Tak naprawdę w niedzielę pozostała do wyjaśnienia tylko jedna zagadka: kto zajmie w wyścigu drugie miejsce. Wicelider Stefano Garzelli wyprzedzał tylko o 2 sekundy Ukraińca Jarosława Popowicza. Na giełdzie dziennikarskiej większe szanse dawano Popowiczowi. W poprzednią niedzielę na czasówce z metą w Bolzano był o ponad 40 sekund szybszy od Garzellego.

    Profile tras tych dwóch czasówek różniły się: między Merano a Bolzano były długie i płaskie odcinki, natomiast w Mediolanie trzeba było pokonywać mnóstwo zakrętów.

    "Były to dwie różne czasówki. W Bolzano lepsze wyniki uzyskali kolarze potrafiący jechać równym tempem, mający doświadczenie torowe, a tutaj lepsi będą zawodnicy dobrze wyszkoleni technicznie. Dziś nie było możliwości rozpędzić się, bo zaraz czekał zakręt. Co chwilę trzeba było hamować, ponownie łapać rytm i znów hamować" - komentował na mecie Piotr Chmielewski.

    Garzelli w tych warunkach obronił się przed atakiem Popowicza. Wygrał z nim o 3 sekundy i w klasyfikacji generalnej wyprzedził go o 5 sekund. Pochodzący z Drohobycza Popowicz ma zaledwie 23 lata i może być za rok wielkim faworytem Giro.
    Wyniki 21. etapu (jazda indyw. na czas, 33 km):
    1. Serhij Gonczar (Ukraina/De Nardi) 38:04.03
    2. Marzio Bruseghin (Włochy) strata 19
    3. Aitor Gonzalez (Hiszpania) 20
    4. Dario Frigo (Włochy) 26
    5. Raimondas Rumsas (Litwa) 1.03
    6. Sandy Casar (Francja 1.05
    7. Stefano Garzelli (Włochy) 1.16
    8. Leonardo Bertagnolli (Włochy) 1.18
    9. Jarosław Popowycz (Ukraina) 1.19
    10. Georg Totschnig (Austria) 1.21
    ...
    22. Dariusz Baranowski (Polska/CCC-Polsat) 2.37
    29. Tomasz Brożyna (Polska/CCC-Polsat) 2.57
    34. Piotr Chmielewski (Polska/CCC-Polsat) 3.05
    35. Radosław Romanik (Polska/CCC-Polsat) 3.05
    38. Sylwestwer Szmyd (Polska/Mercatone Uno) 3.20


    Klasyfikacja końcowa wyścigu:
    1. Gilberto Simoni (Włochy/Saeco) 89:32.09
    2. Stefano Garzelli (Włochy) 7.06
    3. Jarosław Popowyczh (Ukraina) 7.11
    4. Andrea Noe (Włochy) 9.24
    5. Georg Totschnig (Austria) 9.42
    6. Raimondas Rumsas (Litwa) 9.50
    7. Dario Frigo (Włochy) 10.50
    8. Serhij Gonczar (Ukraina) 14.14
    9. Franco Pellizotti (Włochy) 14.26
    10. Eddy Mazzoleni (Włochy) 19.21
    11. Władimir Belli (Włochy) 19.41
    12. Dariusz Baranowski (Polska/CCC-Polsat) 22.54
    13. Sandy Casar (Francja) 24.50
    14. Marco Pantani (Włochy) 26.15
    15. Massimo Codol (Włochy) 28.17
    16. Michele Scarponi (Włochy) 29.24
    17. Gianni Faresin (Włochy) 34.47
    18. Adolfo Garcia Quesada (Hiszpania) 41.21
    19. Aitor Gonzalez (Hiszpania) 41.29
    20. Paolo Lanfranchi (Włochy) 43.57
    21. Marco Velo (Włochy) 45.36
    22. Marzio Bruseghin (Włochy) 46.11
    23. Scott Sunderland (Australia) 50.22
    24. Sylwester Szmyd (Polska/Mercatone Uno) 51.36
    25. Leonardo Bertagnolli (Włochy) 54.02
    ...
    31. Tomasz Brożyna (Polska/CCC-Polsat) 1:03.36
    33. Radosław Romanik (Polska/CCC-Polsat) 1:04.41
    49. Piotr Chmielewski (Polska/CCC-Polsat) 1:37.10


    -----------------------------
    No i to już koniec Giro! W sumie przyzwoita jazda naszych, szkoda tylko że tak pechowy był wyścig dla naszej drużyny (Przydział, Tonkow, Nauduzs). Pozostali pojechali tak, jak się można było spodziewać. W sumie ładny występ, ale trochę bez ostatecznego błysku (a co za tym idzie punktów UCI :/ ). Niestety, punktów UCI zdobytych w tym wyścigu nie wystarczy chyba nawet na dogonienie najbliższej drużyny w rankingu 1. dywizji. Należy mieć nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni nasza ekipa nastuka wreszcie trochę punktów, bo będą startowali w górzystych etapówkach, a to jest to, co nasze pomarańczowe misie lubią najbardziej
    (Dookoła Niemiec, Dookoła Austrii, Bałtyk-Karkonosze Tour, Dookoła Szwajcarii).

    Z innego frontu - Piotrek Wadecki zajął świetne 2. miejsce w klas. końcowej Wyścigu Dookoła Luksemburga (2.2). 11. był Sosenka z CCC Polsat, a 22. Sławomir Kohut.
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

  29. #29
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,163
    257 punktów zdobyła ekipa CCC-Polsat na 86. Giro d'Italia: Tonkow - 20 (w Giro 2002 - 356, więc indywidualnie straci), Baranowski - 107, Brożyna - 45, Bondariew - 15, Chmielewski - 16, Kohut - 0, Nauduzs - 10, Przydział - 0, Romanik - 41 plus 3 pkt. za 8. miejsce w klasyfikacji drużynowej.
    zrodlo: http://www.ccc-polsat.pl/

    hmmm, no nie wiem ja po giro mam mieszane uczucia.
    11. Paweł TONKOW - duze rozczarowanie, liczylem na pierwsza 5, okazalo sie ze wyladowalby poza pierwsza 10, wiec sie wycofal. dlugo z cyckami nie pojezdzi widac, ze olewa to jazde i malo sie przyklada. czas na emeryture, albo zmiane zespolu [choc jeszcze moze poczekajmy do tour de suisse to wtedy zoabczymy]
    12. Dariusz BARANOWSKI - ladny wystep, choc troszke szkoda ze nie wskoczyl do 10, ale 12 miejsce w gdi i w tdf to juz cos, teraz jesli ccc zalapie sie do vuelty, czekamy na 12 miejsce ryby '8
    13. Tomasz BROŻYNA - troche slaby poczatek, pozniej juz lepiej, ale myslalem ze bedzie lepszy. za malo pomagal rybie, a mozliwosci ma spore
    14. Bogdan BONDARIEW - gdyby nie ten jeden etap [czasowka] zenada, a tak baaardzo salbiutki wystep, z duza krecha za to ze przekroczyl limit czasowy na etapie. jesli nie bedzie wygrywal czasowek - bezwartosciowy
    15. Piotr CHMIELEWSKI - sukces ze przejachal caly tour, ael bez reweli
    16. Seweryn KOHUT - tragedia, jeszcze sporo musi sie nauczyc
    17. Andris NAUDUZS - duze brawa, za jazde w pierwszych etapachi neibieska koszulke. szkoda ze go wyrzucili, ale z tego faceta, jeszcze bedzie pociecha
    18. Piotr PRZYDZIAŁ - bezsensowny wystep z niezaleczona kontuzja, wina sypytkowskiego ze go wstawil
    19. Radosław ROMANIK - najwieksze brawa za wystep!! naprawde ladnie jechal, byl zawzse w czubie i mimo dosc podeszlego wieku, chyba najwiekszy sukces w karierze

    generalnie bylbym happy gdyby ryba byl w pierwszej 10 i gdyby nie fakt ze wyscig ukonczylo tylko 4 z 9 cyckow

    a strata do 29 miejsca w uci byla 300 pkt, wiec nici z awansu [brakuje pkt tonkova :* ]

  30. #30
    Administrator Awatar Raffi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Mocotuv - Dołek
    Posty
    13,564
    Szwajcar Fabian Cancellara z grupy Fassa Bortolo wygrał w Egerkingen prolog - jazdę indywidualną na czas na dystansie 7,1 km - 67. edycji wyścigu kolarskiego Dookoła Szwajcarii i został pierwszym liderem tej imprezy.


    Cancellara uzyskał czas 8.46, o sekundę wyprzedzając Hiszpana Oscara Pereiro oraz o dwie sekundy Australijczyka Bradleya McGee.

    W wyścigu startuje polska grupa CCC-Polsat, z Rosjaninem Pawłem Tonkowem i Czechem Ondrejem Sosenką w składzie. W prologu najlepiej z ośmiu kolarzy tej ekipy spisał się Sosenka, który stracił do zwycięzcy 18 s i zajął 26. pozycję.

    Wyścig Dookoła Szwajcarii, który ma najwyższą kategorię trudności, potrwa do 25 czerwca. Jego trasa liczy w sumie 1444 km i została podzielona na dziesięć etapów. Dwa z nich mają ponad 200 km długości. Na starcie stanęło 136 kolarzy z 17 grup.

    Wyniki prologu i klasyfikacja generalna:
    1. Fabian Cancellara (Szwajcaria/Fassa Bortolo) 8.46
    2. Oscar Pereiro (Hiszpania) strata 1 s
    3. Bradley McGee (Australia) 2
    4. Alex Zuelle (Szwajcaria) 4
    5. Juan Carlos Dominguez (Hiszpania) 5
    6. Lauri Aus (Estonia) ten sam czas
    7. Tobias Steinhauser (Niemcy) 6
    8. Sebastian Lang (Niemcy) 7
    9. Aleksander Winokurow (Kazachstan) 10
    10. Giusseppe Guerini (Włochy) 11
    ...
    26. Ondrej Sosenka (Czechy, CCC-Polsat) 18
    32. Tomasz Brożyna (Polska, CCC-Polsat) 21
    60. Radosław Romanik (Polska, CCC-Polsat) 32
    65. Dariusz Baranowski (Polska, CCC-Polsat) 33
    66. Seweryn Kohut (Polska, CCC-Polsat) ten sam czas
    74. Piotr Chmielewski (Polska, CCC-Polsat) 36
    89. Piotr Przydział (Polska, CCC-Polsat) 40
    119. Paweł Tonkow (Rosja, CCC-Polsat) 52

    Tonkow coś podejrzanie słabo...Drużynowo CCC-P jest na 10 miejscu na 17. Jutro niby płaski etap, ale w końcówce może być ciekawie
    podpis cyfrowy <--------
    ================
    Zaprawdę powiadam wam, nie ma takiej siły jak ta.... LEGIA! LEGIA! LEGIA!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •