Strona 83 z 83 PierwszyPierwszy ... 33737980818283
Pokaż wyniki od 2,461 do 2,480 z 2480

Wątek: Kolarstwo

  1. #2461
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Vuelta,

    Moje przewidywania jak zwykle się nie sprawdziły.
    Pinota widziałem w formie zwyżkującej, to natychmiast sporo stracił (by na kolejnych etapach znów pokazywac moc).
    Valverde, z jego doświadczeniem i mocną grupą wsparcia widziałem pewniakiem do podium, to stracił, podobnie jak Quintana.
    Jedyne, co się sprawdziło, to to, że Mas zwyciężył bez problemu w klasyfikacji młodzieżoej (bez koszulki. czerwony numer)...

    Majka znów próbował odjechac po etap i znów mu się nie udało.
    Simon Yates w trzecim tygodniu VaE wyglądał tak, jak w pierwszych dwóch tygodniach Giro. Dotrzymac mu koła potrafił tylko Mas. I od czasu do czasu Pinot. Próbował walczyć Kruijswijk, ale nie dość skutecznie, by wskoczyć na podium. skończył tuż za.
    Ostatecznie wygrał Yates. Drugi był Mas. Trzeci Lopez.
    Dalej Valverde, Pinot, Uran i Quintana, który zaliczył stratę na 17 etapie i przez to ostatnich dwóch górskich etapach głównie holował Valverde, tracąc przez to jeszcze więcej czasu. Na oko wyglądało na to, że Kolumbijczyl miałby szansę wyprzedzić Hiszpana. Tyle, że Valverde do ostatniego górskiego etapu był wiceliderem wyścigu i miał realne szanse na podium. Nairo już tylko na 5 miejsce, które ostatecznie przypadło Hiszpanowi.
    9 miejsce zajął Izagirre z tym, że o ile 8 Quintana stracił do zwycięzcy niecałe 7 minut - różnice pomiędzy kolarzami z top 8 były minutowe, to za Kolumbijczykiem mała przepaść. Izagirre stracił ponad 11 minut. Top 10 zamknął Keldermann.
    Dalej Gallopin, lider Bory Buchmann i jego pomocnik - Majka.
    W tym przypadku - podobnie, jak w Movistarze - wydawało się, że Rafał na ostatnich etapach spokojnie mógłby objechać Niemca i zająć jego miejsce.
    O ile w przypadku Movi walka toczyła sie o podium, o tyle w przypadku Bory nie wiadomo o co. Top 10 odjechało.
    W sumie to jakis pozytyw jest - Majka nie szarpał się próbując walczyć o zwycięstwo etapowe tam, gdzie i tak nie dałby rady. Oszczędzał siły na MŚ. Bycie przed czy za Niemcem, na 12 czy 13 miejscu, myślę, dla Rafała nie miało wielkiego znaczenia. To kolarz, który był już w top5 Giro i top 3 VaE. Zajęcie 12 czy 13 miejsca wpływu na jego kariere i tak nie ma.


    Simon Yates - to 5 z rzędu Wielki Tour wygrany przez poddanych królowej Elżbiety. 3 z rzedu wygrał Froome (TDF 2017/ VaE 2017/ GdI 201, potem Thomas potem Yates.
    I pierwszy przypadek w historii, żeby przedstawiciele tego samego kraju wygrali 3 GT w jednym roku, a każdy był wygrany przez innego kolarza. Prawdziwe górskie kozice...


    --

    Odbył się wyscig dookoła Słowacji. (kat. 2.1)
    Wygrał Alaphilippe. Drugi był Jan Tratnik z CCC. Na 10 miejscu wyscig zakończył Owsian (też CCC)

    --

    Katarzyna Niewiadoma zwyciężyła w klasyfkacji końcowej i górskiej wyścigu kobiecego de l'Ardeche.
    pomogło jej w tym zwycięstwo na najbardziej górskim etapie wyścigu.

    Dobry prognostyk przed MŚ?


    --
    Mistrzostwa Świata:
    Kwiatkowski wyszedł z Vuelty poobijany i pewnie piekielnie zmęczony całym sezonem. Wątpię, czy bedzie w stanie zawalczyć na tej trasie (bardzo górzystej). Ale może będzie potrafił pomóc Rafałowi. Jeśli nie będzie morderczego tempa do ostatnich dwóch rund, to i Michał powinien się tam utrzymać, by potem pomóc Majce.

    Faworyci:
    Brytyjczycy - nawet bez Frooma i Thomasa (obaj zapowiedzieli zakończenie sezonu) Brytyjczycy mają mocny skład z braćmi Yates
    na czele.
    jeszcze mocniejsi są Holendrzy. Liderem ma być Dumoulin. Prócz niego pewnie Mollema, Kruijswijk, Poels, Keldermann
    Siłą składu nie ustepują im Francuzi: Alaphilippe - gdyby nie było jakiegoś wielkiego tempa i rzezi na początku. A jeśli górale zechcą wyeliminować takich Alafilipów (i Kwiatkowskich) to mają jeszcze Pinota, Bardeta i Gallopina.

    Na tak górskim profilu teoretycznie liczyć powinni się Kolumbijczycy. Ale pechowy mają ten rok. Bernal i Chavez wyeliminowani przez wypadki losowe. Quintana goni za dawną formą. Pantano bez błysku w tym roku. Uran wydaje się najpewniejszym punktem.

    Belgowie mają wielu specjalistów od klasyków. Ale czy Wellens, Benoot czy Vanendert dadzą radę to przetrzymać? Wszystko zależy od tempa. De Gendt to juz nie ta forma, co kiedyś, gdy stawał na podium Giro. Pozostaje jeszcze Teuns - chyba najlepszy góral. Ale ja bym stawiał na Wellensa. Chociaż na Tourze i Van Avermaet ostro walczył. Potrafił pierwszy górski etap przetrwać w koszulce lidera i zwyciężył na olimpijskiej trasie w Pekinie wyprzedzając górali: Fuglsanga i Majkę. Tyle, że w Insbrucku będzie jeszcze bardziej górzyście niz w Chinach.

    Hiszpanie - mają wielkiego faworyta tego wyścigu - Alejandro Valverde. Hiszpan mający na koncie wiele medali, miejsc na poidum róznych wyścigów, w tych najważniejszych jednak rzadko stawał na jego najwyzszym stopniu. Ze 124 zwycięstw jakie odniósł jedno tylko było wygraniem wielkiego Touru. I 4 razy wygrywał monument - za każdym razem Staruszkę: Liege - Bastogne - Liege
    W Lomabrdii bywał drugi.
    Poza tym od 2009 roku, kiedy zwyciężył w hiszpańskiej Vuelcie, nie odniósł zwycięstwa później niż 1.września. I bieżacy sezon Valverde rozpoczął wcześnie. Zwyciężał już w lutym, przejechał TdF i VaE.
    Siłą Valverde może być wsparcie zespołu. (Izagirre, Mas, De La Cruz) I pewnie brak konkurencji. Nie ma Contadora, nie ma Rodrigueza, nie pojedzie Landa. No, chyba, że Mas wyskoczy...

    Włosi
    - Nibali mówi (i było to widać na VaE), że jest bez formy. Wydaje się, że nie ma wyjścia, jak tylko postawić na Moscona. W zeszłym roku 3 w Lombardii. w ostatnich dniach wygrał 2 z 4 włoskich jednodniowych wyscigów. a raz był 3

    Słoweńcy: Roglic zrezygnował z czasówki, by lepiej się do wyścigu przygotować.
    Wsparcie w postaci solidnego gregario Polanca. Jest jeszcze Szpilak czy Mohoric.

    Gospodarze - czyli Austriacy - być może też będą chcieli sprawić niespodzankę. Preidler, Zoidl, Grosschartner czy Denifl to solidni górale, ale nie zaliczyłbym ich do grona faworytów, ani nawet tzw. drugich noży (raczje te trzecie noże...)

    Sagan - chyba jednak teren za trudny dla niego. Ale, jesli Holendrzy, Francuzi czy Hiszpanie nie narzucą mocnego tempa, to kto wie, co Słowak będzie w stanie przetrwać.
    koko koko Skorza spoko...

  2. #2462
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Drużynowa jazda na czas:
    Wśród pań wygrała ekipa Kasi Niewiadomej - Canyon Sram (bez Polki w składzie)
    Wśród panów QuickStep (m.in. Jungels, Terpstra, Lampaert) przed Sunwebem (Dumoulin, Keldermann, Oomen, Matthews) i BMC (Van Garderen, Van Avermaet, Kung, Dennis)

    4 miejsce zajęła ekipa Michała Kwiatkowskiego. Oprócz Polaka jechali jeszcze m.in Castroviejo, Kiryienka i Moscon

    Bora-Hansgrohe z Maćkiem Bodnarem, a także Grosschartnerem i Konradem zajęła 8 miejsce.
    Na 9 wylądował biało-czerwony zespół pomarańczowych CCC-Sprandi w składzie: Tratnik, Taciak, Sajnok, Owsian, Gradek, Kurek.
    Motorem napedowym był zapewne Słoweniec, ale warto podkreślic, że pozostali zawodnicy to Polacy.
    I wyprzedzili miedzy innymi Katiuszę z Dowsettem (5 x mistrz Wielkiej Brytanii w jeździe na czas) i Martinem (4krotny mistrz świata w czasówkach) w składzie. Także Astana, Lotto-Jumbo i AG2R z ekip worldtourowych musiały uznać wyższość "cycków".
    CCC było najlpeszym spoza WT.
    koko koko Skorza spoko...

  3. #2463
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    4 miejsce zajął Michał Kwiatkowski w mistrzostwach śwjata w jeździe na czas.
    Wygrał rewelacyjnh Rohan Dennis z Ahstralii.
    Jego zwycięstwo niespodzianką nie jest, ale już przewaga, jaką usiągnął pokonunąc broniącego tytułu Dumoulina tak. Ponad minuta.
    Trzeci był Campenaerts.
    Bodnar zajął 17 miejsce. Jednak ta góra była zbyt dużym wyzwaniem dla Maćka.
    koko koko Skorza spoko...

  4. #2464
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Cytat Zamieszczone przez Yevaud Zobacz posta
    Mistrzostwa Świata:

    Faworyci:
    Brytyjczycy - nawet bez Frooma i Thomasa (obaj zapowiedzieli zakończenie sezonu) Brytyjczycy mają mocny skład z braćmi Yates
    na czele.
    jeszcze mocniejsi są Holendrzy. Liderem ma być Dumoulin. Prócz niego pewnie Mollema, Kruijswijk, Poels, Keldermann
    Siłą składu nie ustepują im Francuzi: Alaphilippe - gdyby nie było jakiegoś wielkiego tempa i rzezi na początku. A jeśli górale zechcą wyeliminować takich Alafilipów (i Kwiatkowskich) to mają jeszcze Pinota, Bardeta i Gallopina.

    Hiszpanie - mają wielkiego faworyta tego wyścigu - Alejandro Valverde.
    Hiszpan mający na koncie wiele medali, miejsc na poidum róznych wyścigów, w tych najważniejszych jednak rzadko stawał na jego najwyzszym stopniu. Ze 124 zwycięstw jakie odniósł jedno tylko było wygraniem wielkiego Touru. I 4 razy wygrywał monument - za każdym razem Staruszkę: Liege - Bastogne - Liege
    W Lomabrdii bywał drugi.
    Poza tym od 2009 roku, kiedy zwyciężył w hiszpańskiej Vuelcie, nie odniósł zwycięstwa później niż 1.września. I bieżacy sezon Valverde rozpoczął wcześnie. Zwyciężał już w lutym, przejechał TdF i VaE.
    Siłą Valverde może być wsparcie zespołu. (Izagirre, Mas, De La Cruz) I pewnie brak konkurencji. Nie ma Contadora, nie ma Rodrigueza, nie pojedzie Landa. No, chyba, że Mas wyskoczy...

    Włosi
    - Nibali mówi (i było to widać na VaE), że jest bez formy. Wydaje się, że nie ma wyjścia, jak tylko postawić na Moscona. W zeszłym roku 3 w Lombardii. w ostatnich dniach wygrał 2 z 4 włoskich jednodniowych wyscigów. a raz był 3
    Wielki faworyt wyścigu nie zawiódł. Gdy było trzeba pogonił. A potem na finiszu nie dał sie ograc nikomu!
    Wspaniałe zwieńczenie przebogatej kariery. Wielokrotnie był blisko złota, w końcu dał radę.

    Piekielni mocni okazali sie zgodnie z przewidywaniami Francuzi. 3 zawodników w top 10 robi wrażenie. Na Valverde nie wystarczyło, ale na 2 miejsce Bardeta już tak.

    Holendrzy ciut słabsi. trzech zawodników w top 15. Ale tylko 4 miejsce Dumoulina, który został sam, gdy trzeba było gonic uciekających medlistów.

    Małą niespodzanke sprawił Woods. Kanadyjczyk - bardzo dobry góral - jechał w zasadzie bez wpsracia rodaków. Utrzymał się, gdzie było trzeba i zaatakował tam, gdzie to przyniosło efekt. Dzięki temu znalazł się w 3osobowej grupce, która rozdała medale między sobą. Wprawdzie z 3 zrobiła się 4, jak dojechał Dumoulin, ale Holendrowi siły na finisz nie starczyło.

    Włosi - szarpał DeMarchi, ale w efekcie, zgodnie z przeiwdywaniami, pojechali na Moscona. 5 miejsce Włoch wywalczył.

    Zawiedli Brytyjczycy. Miał byc Adam Yates medalistą, a skończył na 37 miejscu. Przed nim Kennaugh ale tez w drugiej 10.

    Także dla Belgów teren okazał się zbyt trudny. 23 Hermanns to ich najlepszy wynik.

    A nasi?
    Intensywność sezony zameczyła Kwiatkowskiego i Michał nie przetrwał nawet do ostatniej rundy. Majka przetrwał do ostatniego podjazu. Chciałbym móc napisać, że szarpane tempo, z którym Rafałowi generalnie jest nie po dordze - nagłe przyspieszenia na stronych sciankach - że to załatwiło Polaka.
    Ale on nie został "urwany" szybkim skokiem. Jechał na końcu 40 osobowego peletonu i zwyczajnie został z tyłu.
    Do mety dojechał jeszcze Łukasz Owsian (56 miejsce, 13 minut straty)
    --

    W wyścigu kobiet wygrała (zaskoczenia brak) reprezentantka Holandii. Tym razem Ven Den Breggen - mistrzyni olimpijska sprzed dwóch lat. Holenderka na mecie miała prawie 4 minuty przewagi.
    5 miejsce zajęła Małgosia Jasińska. 12 była Niewiadoma.
    koko koko Skorza spoko...

  5. #2465
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Kończy się tegoroczny sezon kolarski.
    przed nami jeszcze 3 wyścigi z cyklu World Tour.
    Bardzo poważny - monument - Lombardia.
    Oraz mniej poważny - wyścig dookoła Turcji, w którym rok po roku dyskwalifikowano zwycięzców za doping pare lat temu.
    Wreszcie wieloetapowy wyścig w Chinach - który jest w WT, ale do poważnych juz wogóle ciężko zaliczyć.

    Lombardia często była traktowana jako rewanż za MŚ. Pierwsza, prawdopodobnie, okazja, by podziwiać Valverde w tęczowej koszulce.
    I szansa, że on to wygra jako Mistrz.

    Wyscig dookoła Turcji obsada nie powala. Dla nas ciekawe, że ma jechać CCC w prawie całkowicie polskim składzie. Doswiadczeni: Cieślik, Gradek, Bernas + Paluta (22l) Sajnok (21l) i Brożyna (23l). I na dokładkę Antunes.

    Faworytem jest Diego Ulissi - ubiegłoroczny zwycięzca.
    Z białoczerwonych na wstepnej liście startowej jest jeszcze Niemiec, Bodnar i Kasperkiewicz.

    Turecki wyścig ma fajna strone WWW gdzie mozna podziwiać profile.
    http://www.tourofturkey.org.tr/en/stages

    I bardzo nietypową trasę.
    Najczęściej górskie etapy mamy na koniec tygodniówek.
    Tu zaczynamy na wysokosci 1000mnpm.
    Natomiast na ostatnim etapie zaplanowana jest droga tunelem poniżej poziomu morza.
    Pod morzem!
    Ot, ciekawostka
    Rozstrzygnąć wyścig powinien się na 4 etapie - długim i mającym 5km w miarę sztywny podjazd na koniec.

    -
    Dziś odbywa sie "Sparkassen Munsterland Giro" - jednodniowy wyścig w niemczech, gdzie wygrywają zazwyczaj sprinterzy.
    CCC jedzie z Sajnokiem i Banaszkiem w składzie - dwoma młodymi polskimi sprinterami, ale jesli ktoś będzie walczył z pomarańczowych o wysokie miejsce, to najprawdopodobniej Niemiec - Jonas Koch.
    koko koko Skorza spoko...

  6. #2466
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,858
    Przemysław Niemiec kończy karierę.
    To będzie ostatni taki wyścig, ostatnie takie emocje i ostatnia zacięta walka w zawodowym peletonie. Właśnie przygotowuję się do wyścigu do którego zawsze miałem sentyment -Tour of Turkey 2018. Ostatnio wygrałem tu etap, był to jeden z wyścigów, który prowadził przez dwa kontynenty. Przez 3 dni byłem też liderem tego wyścigu, wygrałem tez klasyfikację górską.

    Z pewnością najbliższy start będzie jeszcze bardziej szczególny. Tour of Turkey 2018 będzie bowiem moim ostatnim startem w zawodowym peletonie World Tour jestem pewien, że zapamiętam go na zawsze.

    Kolarstwo to nie tylko wspaniała przygoda, pokonywanie samego siebie, sportowa rywalizacja. To wszystko poparte jest ciężka pracą i zaangażowaniem.

    Dziś, kiedy podjąłem decyzję o zakończeniu kariery, nie żałuję każdego z ponad 600 tysięcy przejechanych kilometrów. Dziękuję wszystkim tym, którzy pomogli mi na każdym etapie mojej kariery i byli przy mnie w chwilach szczęśliwych zwycięstw i w czasie kiedy trasa wyścigu nie zawsze była dla mnie łaskawa.

    Dziękuję trenerom, których dane mi było spotkać na mojej kolarskiej drodze. Szczególne podziękowania kieruję w stronę mojego pierwszego trenera Piotra Karkoszki, który rozpoczął moją przygodę z rowerem. Dziękuje wszystkim współpracownikom z klubów kolarskich, których byłem zawodnikiem: Amore & Vitae, Miche, Lampre, UAE Team Emirates. Podziękowania dla Giuseppe Saronni, rodzinie Galbusera, Ivano Fanini,MERIDA POLSKA oraz wszystkim obecnym i byłym dyrektorom sportowym.

    Słowa podziękowania kieruję również w stronę moich sportowych rywali za niezwykłą atmosferę oraz przestrzeganie zasad fair play w peletonie.

    Dziękuję kibicom, którzy wiernie wspierali mnie na każdym etapie mojej kariery.

    Szczególnie chciałbym podziękować tym najwierniejszym – Żonie Beacie, dzieciom, moim rodzicom oraz wszystkim bliskim, którzy znosili czas rozłąki i zawsze towarzyszyli mi w kolarskich emocjach. Teraz czas na kolejny etap w moim życiu!

    https://naszosie.pl/2018/10/03/przem...onczy-kariere/


    Niby komunikat, że "Film niedostępny" ale należy kliknąć w "Obejrzyj w YouTube" i normalnie działa.
    Ostatnio edytowane przez Raczej ; 03-10-2018 o 15:53

  7. #2467
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Cytat Zamieszczone przez Raczej Zobacz posta
    Przemysław Niemiec kończy karierę.
    Niemiec reprezentujący Emiraty to Polak...
    ale na tym się "fajność" tej przygody kończyła.

    Przemek przez lata był liderem zespołu II dywizji (ProConti - tak jak CCC) Miche.
    Wygrywał etapy wyścigów dookoła Trydentu czy Route du Sud, czy Settimana Coppi e Bartali.
    Zajmował w nich wysokie miejsca (np 2009 - 3 miejsce w Trentino, za Basso i Brajkowcem, a przed Garzellim, Pozzovivo czy Simonim).
    To zaowocowało transferem do Lampre i najlepszym okresem w karierze, gdzie Przemo zajął np. 5 miejsce w Lombardii, ale jechał przede wszystkim jako pomocnik Scarponiego na Giro.
    I jechał tak dobrze, że zajął 6 miejsce w klasyfikacji końcowej w 2013 Giro d'Italia.
    Tylko Rafał Majka potrafił wyrównac ten "rekord Polski" rok póżniej, a w 2016 nawet wskoczyć oczko wyżej

    Przemek też był pierwszym Polakiem wygrywającym etap VaE.

    Dzięki, Przemo, za karierę. Przez lata wespół ze Szmydem ciągnąłeś nasz peletonik w stronę zawodostwa.

    --

    Wbrew moim przewidywanim (co chyba nie jest zaskoczeniem) najlpeszym zawodnikiem CCC-Sprandi podczas niemieckiej jednodniówki nie był Jonas Koch, a Szymon Sajnok (9 miejsce w gronie naprawde dobrych sprinterów).
    Wygrał Max Walscheid, przed Degenkolbem, Politsem, Greipelem i Ackermanem.
    Pierwszym zawodnikiem spoza Niemiec był 6 Senechal (Francja QuickStep).
    Gorzej niż Sajnok spisali się m.in. Sam Bennett, Jens Debusschere, czy Gaviria.
    Ostatnio edytowane przez Yevaud ; 15-01-2019 o 12:52
    koko koko Skorza spoko...

  8. #2468
    Legionista
    Dołączył
    06.2012
    Skąd
    Wlkp
    Posty
    20
    15 stycznia rusza kolejna edycja gry kolarskiej. Już można ustalać składy.
    Kawał emocji i dobrej kolarskiej zabawy: http://kolarstwo.atspace.eu/
    Więcej w temacie na forum: https://forums.rowery.org/t/zabawa-calosezonowa/24284

  9. #2469
    powodzenia !

  10. #2470
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Kiedyś sezon kolarski rozpoczynał się w zasadzie od wyścigu Paryż-Nicea w marcu.
    Równolegle rozgrywano Tirreno-Adriatico i na przywitanie wiosny w okolicach 21 marca La Primavera - najdłuższy jednodniowy wyścig kolarski Milan -San Remo.
    UCI powciskało jednak do kalendarza wyścigi w Australii czy na arabskich pustyniach i nadał im rangę World Tour.
    Takze siłą rzeczy sezon rozpoczyna się wcześniej.
    Już 15 stycznia rozpocznie się Tour Down Under - pierwszy z wyścigów WT.

    Po raz pierwszy w tym sezonie w gronie WT zaprezentuje się polska druzyna CCC Team.
    Nie jest to kontynuacja dawnego CCC, jeżdżącego w zeszłym roku w tzw. drugiej dywizji. CCC przejmuje licencję od BMC, ale nie jest, jak poprzedniczka rejestrowana w USA, tylko w Polsce.

    Drużyna ma w składzie jedną gwiazdę - Greg Van Avermaet to kolarz najwyższej światowej klasy. Specjalista od jednodniowych wyscigów, zwłaszcza po brukowanym terenie, ale nie bojący się także bardziej pofałdowanych tras.
    Dość powiedzieć, że wygrał wyścig na IO w Rio, który sprzyjał "góralom".
    Za GvA zameldowali się spejaliści od górskich wspinaczek: Fuglsang i Majka a dalej Alaphilippe, Rodriguez i Aru.

    Jeśli nie pojawią sie wypadki losowe, kontuzje, awarie sprzętu itp. to pomarańczowe barwy CCC Team powinny byc bardzo widoczne podczas wiosennych klasyków.
    Niestety - na tym raczej koniec.

    Są w składzie CCC kolarz solidni, lubiący ucieczki i potrafiący się pokazać na górzystych etapach: Przede wszystkim De Marchi, Geschke, Pauwels i najnowszy nabytek - Zoidl.
    Są dobrzy czasowcy, którzy moga w sumie niezłą drużyne stworzyć.
    Ale to jest poziom solidny, a nie gwarancja jakości (jak w przypadku GvA).
    Jest wreszcie młody włoski sprinter, z którym wiązano niedawno spore nadzieje - Jakub Mareczko. Tyle, że Jakub 2 lata temu nawet błysnął, ale w zeszłym roku wyglądał gorzej i nie bardzo wygląda na takiego, co mógłby nawiązać walkę z rówieśnikami takimi jak Groenewagen, Gaviria czy Ewan.
    Są w składzie Polacy z ubiegłorocznego CCC: Bernas, Owsian i Gradek - to raczej pomocnicy w pagórkowatym terenie lub na wyścigach jednodniowych, Młody - 21letni Szymon Sajnok - utytułowany juz torowiec, który pewnie będzie opcją nr 2-3 w sprintach i wreszcie przychodzący ze Sky Łukasz Wiśniowski, który w zeszłym roku tez na brukowanych klasykach sie pokazał i powinien byc podstawowym przybocznym van Avermaeta tudzież liderem na klasyki, gdy GvA nie będzie startował.

    CCC uważa ten rok za przejściowy. Trzeba przetrwać nie dając plamy, by się pokazać i móc ściągnąć nowych zawodników na przyszły rok. Może to być o tyle słuszna taktyka, że SKY (najbogatszy sponsor) zapowiedziało wycofanie się z kolarstwa z końcem roku 2019, co oznacza, że pewnie będą dostępni zawodnicy Sky.

    --

    Tour Down Under - raczej pagórkowaty wyścig, na który nastawiali się do tej pory głownie Australijczycy.
    Narazie skład potwierdziła ekipa Lotto Soudal z Marczyńskim.
    koko koko Skorza spoko...

  11. #2471
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,325
    Skoro Yevaud nie wrzucił to dodam, że jest możliwe że Orlen zostanie sponsorem MŚ torowych w Pruszkowie. Jeśli tak się nie stanie to MŚ nie odbędą się w PL no i generalnie katastrofa wizerunkowa. Chyba tam na szybko czyszczą relację PZKol - MSiT

  12. #2472
    PZKol juz potwierdził
    Jest nam miło ogłosić, że Sponsorem Głównym TISSOT UCI MŚ w Kolarstwie Torowym #Pruszkow2019 został @PKN_ORLEN! Z takim wsparciem możemy liczyć na emocje na najwyższym poziomie. ��

    ���� Kup bilet: goo.gl/acPwmq
    ���� Buy ticket: goo.gl/sK9bsg
    Informacja z TT

  13. #2473
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    To jeszcze słówko o żeńskiej drużynie CCC, bo i taka się pojawiła.
    CCC Liv.
    Licencja przejęta od holenderskiej ekipy WaowDeals, wcześniej WM3 Energie, a jeszcze wcześniej Rabobank Liv.
    2 lata temu w tej ekipie jeżdziła z powodzeniem Kasia Niewiadoma, ale gwiazdą pierwszsej wielkości była i nadal jest, bo została w CCC Liv, Holenderka Marianne Vos.
    3-krotna mistrzyni świata, mistrzyni olimpijska z 2012, 3-krotna zwyciężczyni żeńskiej edycji Giro d italia, 5 krotnie wygrła Walońską Strzałę...
    w 2015 roku z powodu kontuzji i ogólnego wycieńczenia kariera uległa zatrzymaniu, ale w ubiegłym roku zaczęła do siebie dochodzić.
    W wiosennych klasykach zajmowała 3krotnie miejsce na najnizszym stopniu podium. W czerwcu zajęła 2 miejsce w brytyjskim World Tourowym Ovo Energy Tour. Wygrała też etap Giro w lipcu.
    A później brała udział w kilku wyścigach, gdzie nie opuszczała top 10 w żadnym z nich. Każdy wyścig, ba każdy etap kończyła w czołowce, a już popisem był wyscig (world tour) dookoła norwegii, który wygrała tryumfując na wszystkich etapach.
    W klasyfikacji końcowej WT wskoczyła n 3 miejsce, za mistrzyniami świata (odpowiednio w ITT i ze statru wspólnego) van Vleuten i van den Breggen.

    Także jest to gwiazda z absolutnego światowego topu.
    W ekipie CCC Liv występować będą dwie 21letnie Polki: Marta Lach i Agnieszka Skalniak (ładne zdjęcie na procyclingstats.com)
    koko koko Skorza spoko...

  14. #2474
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Jeszcze się pierwszy tydzień nowego roku nie skończył, a ekipa CCC juz zanotowała pierwsze zwycięstwo w zawodowym peletonie.
    Oto Patrick Bevin został mistrzem Nowej Zelandii w jeździe na czas
    koko koko Skorza spoko...

  15. #2475
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Santos Tour Down under zaczyna się już jutro.
    I jutro o tej porze będa znane wyniki pierwszego etapu.

    Wyscig nieprzewidywalny ze wzgledu na umiejscowienie w sezonie.
    TO pierwszy wyścig w sezonie. Pierwszy, w którym ekipy moga sprawdzić swoich nowych kolarzy. Przygotowania do głównych celów w sezonie dopiero się zaczynają, więc i forma niepewna.
    W dodatku profil wyścigu - jakby składał się z kilku pagórkowatych jednodniówek, a i w tym roku bez czasówki, nie pozwala wskazać faworyta.
    Najczęściej (4krotnie) zwycięzał w całym wyścigu specjalista od jednodniówek - Simon Gerrans.
    6 krotnie na podium (2 zwycięstwa) stawał Stuart O'Grady, też specjalista od jednodniówek i od sprintów.
    4 krotnie na podium (1 zwycięstwo) stawał Richie Porte: góral-czasowiec.

    Także typowi Grnd Tourowcy faworytami nie są. Raczej specjaliści od jednodniówek.Szanse takich zawodników, jak Alaphilippe czy Kwiatkowski pewnie byłyby spore.

    Tytułu broni reprezentant RPA - Daryl Impey z Michelton-Scott (niedawno jeszcze Orica Greendge) australisjkiego zespołu, który wygrywał tu czesto na zmianę z BMC. W składzie Micheltonu nie ma Chavesa, czy braci Yates, za to inny były zwycięzca: Camreon Meyer.
    Porte będzie stał na czele ekipy Trek Segafredo.
    Dimension Data ma w składzie kolejnego byłego tryumfatora - Toma Jelte-Slagtera z Holandii, oraz dobrego klasykowca, duńczyka Valgrena
    Z racji profilów etapowych - jednym z fawortyów pewnie jest też Peter Sagan, którego będzie wspierał Maciek Bodnar. W tej samej niemieckiej ekipie: Bora-Hansgrohe jeździ także MacCarthy, który tez nie jest bez szans.
    Poza tym:
    Bahrain Merida - Rohan Dennis
    EF Education First - Michael Woods
    Astana - LL Sanchez
    Katiusza - Haas
    Movistar ma składzie odkrycie VaE - Lluis Mas.
    Lotto-Jumbo - solidnego grandtourowca Bennetta.

    CCC stawia na Bevina.
    Ale i De La Parte powinien poradzić sobie z wzniesianiami australisjkiego touru, a także i Owsian.

    Wszystkie etapy są pofałdowane.
    Mimo to niektóre ekipy stawiają na sprinterów (wygrywał wyścig O'Grady, wygrywał tez typowy sprinter - Greipel).
    Najmocniejsi powinni być, prócz wspomnianego Sagana: Caleb Ewan (Lotto Soudal), Bauhaus (Bahrain) i Viviani (Deceuninck - QuickStep).
    CCC stawia tu na Jakuba Mareczko (jeżdżącego jako Włoch), który jednak wcześniej charakteryzował się tym, że jakiekolwiek wzniesienia go zniechęcały. Być moze pojawi się szansa dla Szymona Sajnoka, żeby powalczyć na finiszu (raczej miejsce w top 10 niż w okolicach podium), gdyby rzeczywiście Mareczko miał nie dojeżdżac w peletonie. Nie liczyłbym jednak na to, że młody Polak będzie wyżej niż Polak z włoskim paszportem.

    Na koniec jeszcze słówko o ostatnim z białoczerwoncyh - dotąd nie wspominanym Tomaszu Marczyńskim w barwach Lotto-Soudal.
    Wydaje się, że Ewan jest numerem 1, ale gdyby mu się powinęła noga, to De Gendt i Marczyński wydają się być tymi, którzy o jakiś etap moga powalczyć.
    koko koko Skorza spoko...

  16. #2476
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,858
    Yevaud, jestem ciekam szerszego spojrzenia/wróżenia na sezon CCC, czego można się spodziewać. No chyba, że już pisałeś i jakoś nie mogę znaleźć.


    e:
    Jest, mam, kilka postów niżej

  17. #2477
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Cytat Zamieszczone przez Raczej Zobacz posta
    Yevaud, jestem ciekam szerszego spojrzenia/wróżenia na sezon CCC, czego można się spodziewać. No chyba, że już pisałeś i jakoś nie mogę znaleźć.


    e:
    Jest, mam, kilka postów niżej
    Narazie ciężko powiedzieć, czego można się spodziewać.
    Wygląda na to, że mozna się spodziewać iż Mareczko jednak powalczy, a nie będzie eliminowany przez byle wiadukt na trasie.

    Ładnie wyglądał na pierwszym finiszu Tour Down Under. I wywalczył pierwsze 10 punktów rankingu UCI dla CCC
    Nie został jakoś dobrze wyprowadzony przez zespół. Ostatnie metry finiszu zaczynał kilka metrów i kilka pozycji za Bauhausem, czy van Poppelem, a i tak skończył na trzecim miejscu wyprzedzając tych dobrych przeciez sprinterów.
    Wygrał Viviani (Włochy - Deceuninck QuickStep) przed Walscheidem (Niemcy - Sunweb)

    W trakcie etapu w ucieczkach brał udział inny przedstawiciel CCC - Patrick Bevin. Zbobywał punkty i sekundy bonifikitay na lotnych premiach. O klasyfikcji generalnej decydują po pierwszym etapie właśnie bonifikaty.
    Na mecie zyskuje je pierwsza trójka - odpowiednio 10s, 6s i 4s

    Aktualnie prowadzi Viviani przed Walscheidem, Bevinem, Storerem i Marczeko
    Jutro też etap raczej sprinterski.

    --

    Jeszcze dodam, że Sajnok i Owsian przyjechali w grupie zwycięzcy.
    Bodnar i Marczyński potracili kilkadziesiąt sekund.
    Ostatnio edytowane przez Yevaud ; 15-01-2019 o 12:51
    koko koko Skorza spoko...

  18. #2478
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Zwycięstwo Patricka Bevina na drugim etapie STDU.
    Nowozelandczyk w barwach CCC objął też prowadzenie w klasyfikacji generalnej wyścigu.

    Brawo pomarańczowi.
    koko koko Skorza spoko...

  19. #2479
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Pierwsze zwycięstwo Sagana w sezonie.
    Bevin był piąty i zachował koszulkę lidera.

    Polacy tym razem przyjechali poza główną grupą.
    Sajnok był ostatni na mecie z kilkuminutową stratą do przedostatniego.
    Także fana klamra - pierwszym i ostatnim zawodnikiem wyścigu jest przedstawiciel CCC.

    Jutro pierwsze rozstrzygniecia.
    Na 7 km przed metą wzniesienie - 2,3km o nachyleniu prawie 9%.
    Także dość stromo, ale w miarę krótko.
    Przypomina to końcówke Classica San Sebastian, tylko w hiszpańskim klasyku wcześniej sa większe wzniesienia.
    LL Sanchez do tej pory wykazywał wielka ochote do ścigania, więc i jutro powinien byc jednym z faworytów.
    Ostatnio edytowane przez Yevaud ; 17-01-2019 o 12:30
    koko koko Skorza spoko...

  20. #2480
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,463
    Bevin znów wysoko na etapie.
    Zajął drugie miejsce, za Impeyem i utrzymał koszulke lidera.
    Ma 7 sekund przewagi na Impeyem, 11 nad L.L. Sanchezem i 21 nad sporą grupką pościgową z Poelsem (Sky), Portem (Trek), Bennettem (Jumbo-Visma), Ulissim (UAE) czy Woodsem (Education First).
    koko koko Skorza spoko...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •