Strona 81 z 81 PierwszyPierwszy ... 31717778798081
Pokaż wyniki od 2,401 do 2,412 z 2412

Wątek: Kolarstwo

  1. #2401
    Czy ktoś ogląda tegoroczne Giro?

  2. #2402
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,300
    No to czas na skrót infomracyjny:
    Zacznę od Polski - Bałtyk Karkonosze rozstrzygnął się na płaskich etapach.
    Ucieczka z Niemcem Walslebenem dojechała do mety 3 etapu z przewagą ponad 2 i pół minuty nad peletonem.
    Tu od razu poprawka - bo etap był płaski, ale kończący się podjazdami. Nie mniej - ucieczka odjechała na płaskim, a peleton - przede wszystkim CCC Sprandi - nie kontrolował jej dobrze.

    4 etap - jazda na czas i 5 już górski oba wygrał Taciak z CCC. Nie był w stanie jednak tej straty w całości odrobić i zakończył na 2 miejscu całą imprezę.
    Także w generalce Walsleben, przed Taciakiem i Cieslikiem (CCC Sprandi), Stachowiakiem (Voster Uniwheels). Jeszcze 7 był Stosz a 8 Pluciński (CCC Sprandi)

    Kalifornia:
    Bernal rzeczywiście zgubił Van Garderena. Dołożył mu minutę i 30 sekund.
    Yates też był wyżej, ale tylko kilka sekund urwał. Majka na 6 etapie przyjechał tuż za liderem.

    W efekcie Bernal ze Sky ponownie przejął koszulkę lidera i jej nie oddał do końca. Wielka w tym zasługa kolegi klubowego Tao Geoghana Harta, który skutecznie pomgał swojemu liderowi, a skończył cały wyścig na piątym miejscu.
    Drugi był TVG, trzeci Martinez (Team EF Drapac - dawny Cannondale) czwarty Yates.
    Majka ukończył na 6 miejscu.

    Nieco lepiej w żeńskiej edycji powiodło się Niewiadomej.
    Był to wyscig trzyetapowy rozstrzygnięty na drugim - powiedzmy - pagórkowatym etapie. Kasia ukończyła ten etap i cały wyścig na 3 miejscu.

    W innym kobiecym wyścigu z cyklu WT w Hiszpanii na 10 miejscu zmagania ukończył Jasińska.
    oprócz Polek w tym wyścigu wystąpiły dwie znakomite Holenderki - Van Der Breggen i Van Vleuten. Zajęły 3 i drugie miejsce. Pierwsza była Australijka Spratt.


    Norwegia - zakończył się Tour of Norway.
    Wygrał Prades przed Kampem i Boasson-Hagenem (tylko te ostatnie nazwisko coś mi mówi).
    8 miejsce zajął Niemiec - Koch z CCC-Sprandi.
    Na przedostatnim etapie - podobnie, jak na pierwszym, zwyciężył Gorenewagen. Tym razem Banaszek był tuż za nim.

    Zakończył się Tour of Norway rozpoczął Tour de Fjordes - tez w Norwegii. CCC-Sprandi z tą samą ekipą startuje.
    Pierwszy płaski etap wygrał inny Holender - Jakobsen. Dziś drugi. Na trzecim etapie będą niewysokie wzniesienia. Albassini chyba faworytem.
    Opócz CCC-Sprandi reprezentować Polske będzie jeszcze Gołaś w barwach Sky.

    Cytat Zamieszczone przez McGregor Zobacz posta
    Czy ktoś ogląda tegoroczne Giro?
    Biroąc pod uwagę, że GdI jest transmitowane do 194 krajów, to jest duża szansa, że ktoś ogląda

    http://naszosie.pl/2018/05/02/rekord...-ditalia-2018/

    Sobotni etap - Zoncolan - odrodzenie Frooma. Odjechał i wygrał etap. Ale w kontekście całego wyścigu niewiele mu to dało, bo Yates był tuż za nim. Znów sekundy potracił Dumoulin.
    Za to w niedzielę chyba się dawka w inhalatorze skończyła, bo na niby mniej wymagającym etapie Chris znów stracił czas. A Yates odskoczył rywalom i zyskał kolejne 40 sekund. Froome stracił 1:32

    W poniedizałek był dzień przerwy, a we wtorek długa raczej płaska czasówka.
    Wygrał ją Rohan Dennis. Australiczyk z bardzo dobrych czasówek słynie od dawna, niezbyt strome góry jakoś tam pokonwyał, ale w tych prawdziwych zawzyczaj nie dawał rady. A tu się trzyma świetnie. W niedzielę był nawet przed Froomem.

    Na czasówce drugi był Tony Martin, trzeci Dumoulin, potem Van Emden. Dalej Froome, Dowsett i - zaskoczenie - Aru.
    Yates do zwycieżcy stracił 1:37, ale do Dumoulina raptem 1:15.
    Pozostał liderem z prawie minutową przewagą nad Holendrem.

    trzeci jest Pozzovivo, na 4 wskoczył Froome, dalej Pinot. 6 jest Dennis, a siódmy Lopez.
    Dziś w miarę spokojny etap powinien być, a od jutra zaczyna się kumulacja. Trzy bardzo górske etapy.

    Czwartek meta na 16 kilometrowym podjeździe.
    Piątek - Cima Coppi - czyli najwyzszy punkt wyścigu - tym razem na Colle Delle Finestre 2178 n.pm.
    Ten podjazd zacznei się an 94 kilometrze - w połowie etapu. Wcześniej tez nie będzie płasko, a później - tym bardziej nie: zjazd do Pragelato i ponowna wspinaczka na Sestriere, wreszcie stamtąd dłuższy zjazd i wreszcie finałowe 10 km dość stromo pod górę - Bardonecchia.
    Sobota - w miarę płasko do 129 kilometra, ale potem trzy premier górskie 1 kategorii: kolarze wjadą z poziomu 400 m na 1600, po czym zjadą na wysokośc 500m i natychmiast ponownie się będą wspinać na Col Saint Pantaleon (1664m) z którego zjadą 600metrów w dół, by natychmiast rozpocząć kolejną wspinaczke na Cervinie 2000 mnpm.
    To daje około 3300 metrów przewyższenia rozłożone na 85 kilometrów, a pomiędzy tymi wzniesieniami karkołomne zjazdy, na których też trzeba się pilnować, nie ma szansy odpocząć.

    Przewidywania - ataki Lopeza. Dennis spływa w dół.
    Dumoulin Yatesowi zwyięstwa raczej nie odbierze - do tej pory tracił na każdym górskim etapie.
    Froome - załaduje infalator nową dawką i pewnie spróbuje poszaleć.
    Pozzovivo będzie się bronił przed atakami i walczył o utrzymanie 3 miejsca.

    Na dziś zgadywałbym, że kl końcowa powinna byc Yates, Dumoulin, Lopez, Pozzovivo, Froome
    koko koko Skorza spoko...

  3. #2403
    Legionista Awatar Traper
    Dołączył
    02.2009
    Skąd
    Jelonki
    Posty
    1,075
    Mi w tym roku udaje się większość górskich etapów obejrzeć i z przyjemnością ogląda się lidera, który na kolejnych etapach atakuje i dokładne sukcesywnie po parenaście/dziesiąt sekund. A od jutra naprawdę mega 3 dni, mam nadzieję że w "cudowny" sposób nie ożyje Froome bo trzeba przyznać że zwycięski etap gdzie podjazd był długi i stromy pojechał naprawdę mocno

  4. #2404
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,300
    Dopiero co pisałem, że Dumoulin do Yatesa raczej traci, i bach - pierwszy górski etap z tryptyku i Tom zbliżył się do lidera.
    Yates pokazał słabość.
    Dobrze, że chociaż zgodnie z przewidywaniami Lopez pokazał moc.

    --
    Norwegia - Tour de Fjordes - wygrał, zgodnie z przewidywaniami Albassini.
    Najelpszy z naszych - Cieślik poza top 10.

    Banaszek walczył na finiszu pierwszego etapu, ale tak zawzięcie, że wpadł barkiem w rywala, ten odbił się od innego kolarza i zepchnął Banaszka na barierki, gdzie Alan się wyrócił. Złamany nadgarstek i przerwa w ściganiu.
    A szkoda - te drugie miejsce za Groenwagenem zwiastowało powrót do zeszłorocznej formy.
    koko koko Skorza spoko...

  5. #2405
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,300
    Jak ktoś może to teraz na żywo oglądac, to naprawdę zazdroszczę...
    Dzieje się.
    Yates pękł.
    Froome atakuje samodzielnie 80 km przed metą.
    koko koko Skorza spoko...

  6. #2406
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,226
    Dzieje sie to mało powiedziane.
    Pozzovivo tez juz traci 2,5 min i traci pudło na rzecz Pinota.

    A jeszcze dwie góry przed nami!

  7. #2407
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,300
    Cytat Zamieszczone przez crolick Zobacz posta
    Dzieje sie to mało powiedziane.
    Pozzovivo tez juz traci 2,5 min i traci pudło na rzecz Pinota.

    A jeszcze dwie góry przed nami!
    I się zakończyło....
    Najlepszy chyba GT z tych, jakie śledziłem.

    Pozzovivo stracił 3 miejsce na 19 etapie na rzecz Pinota.
    Pinot stracił 3 miejsce na 20 etapie.

    Froome tracił i tracił, aż w 3 tygodniu pozamiatał.
    Yates dominował, dominował, aż na ostatnich górach stracił godzinę.

    Dumoulin - wiecznie drugi.

    Bardzo fajnie wyścig wyszedł ekipie Bora Hansgrohe.
    Jeszcze rok temu wydawało się, że jak nei ma Majki albo Sagana, to zespól nie ma po co jechać.
    A tu 2 miejsca w top 10 na koniec wyśćigu i 3 wygrane etapy. Brawo.
    koko koko Skorza spoko...

  8. #2408
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,226
    Cytat Zamieszczone przez Yevaud Zobacz posta
    Dumoulin - wiecznie drugi.
    No aż tak wiecznie to nie

    Ale fakt super się to oglądało.
    Najpierw pękł Yates, potem Pozzo, potem Pinot. Chyba nigdy nie widziałem wyścigu, który tak ktoś rozwalił jednym atakiem.

    Jak nie lubię astmatyka (i generalnie wszelkich sportowców tego pokroju) to tutaj czapki z głów...

  9. #2409
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,300
    O Giro piszą wszyscy, więc małe podsumowanie tygodnia poza Giro:

    Tour of Estonia:
    Zwcyięzcą wyścigu został Grzegorz Stepniak z Witbach.
    Grzegorz był drugi na pierwszym jak i drugim etapie. w efekcie dało mu to zwycięstwo w wyścigu.
    Stępniak wygrywał ten wyścig już dwa lata temu. Wtedy był zwycięzcą także na pierwszym etapie.

    Małgorzata Jasińska zajęła drugie miejsce za Ashleigh Moolman w jednodniowym wyścigu Grand Prix de Plumelec.
    Małgosia była też 8 na pierwszym etapie trwającego własnie wyscigu dookoła Turyngii. Tuż przed reprezentantką Polski zameldowała się Eugenia Bujak, która ostatnio odkryła u siebie korzenie Słoweńskie i wystepuje w barwach Słowenii.
    etapy 2-7 jeszcze przed nami.


    Szymon Rekita zajął 4 miejsce w jednodniówce Circiut de Wallonie (kat 1.2 - najniższa).

    Jutro rozpocznie się wyścig dookoła Luxemburga.
    Na liście statowej jest Szymon Rekita z Leopard Pro Cycling oraz ekipa CCC-Sprandi.
    Poza Anutnesem to chyba najmocniejszy skład: z Kurkiem, Owianem, Schleglem i Tratnikiem.

    Najbardziej znane nazwiska to 37letni Weening (m.in. zwycięzca TdP 2013) oraz 38letni Chavanel - m.in zwycięzca etapowy TdF.
    No i jest jeszcze kolejny weteran - 38letni Devolder. Niegdyś specjalista od jazdy na czas i dwukrotny zwycięzca Flandrii.
    Także trudno wskazac faworyta - nie wiadomo kogo pilnować...
    A jeszcze 5 lat temu o zwycięstwo bili się: Fuglsang, Schleck, Poels... Dumoulin był 5 a Jungels 9.

    1 czerwca - jednodniowy wyścig szlakiem walk majora Hubala.
    Tytułu broni Maciej Paterski (Witbach).
    Oprócz Witbachu startują ekipy CCC-Sprandi, Hurom i Voster oraz reprezentacja Polski z Domagalskim (normalni One Procycling) w skladzie.
    Najsilnieszymi rywalami polskich ekip powinni być Czesi z zespołu Elkov Author z Janem Bartą w składzie, ale bez swojego mocnego sprintera Konkovskiego.
    koko koko Skorza spoko...

  10. #2410
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,300
    Zacznę od kobiet:
    Jasińska i Bujak, na kilku kolejnych etapach meldowały się w top 10 zazwyczaj obok siebie.
    Po 5 etapie Jasińska awansowała na 3 miejsce w kl gen.
    Ale kończąca wyścig czasówka zepchnęła Polkę na niższe miejsce.
    Na koniec wyścigu Gosia była 8, tuż za Eugenią Bujak.
    czyli w efekcie po tygodniu ścigania i różnych przetasowaniach obie panie: Polka i do-niedawna-Polka zajęły te miejsca, co na pierwszym etapie.

    Szymon Rekita był najlepszym Polakiem w ukończonym już wyścigu dookoła Luxemburga.
    Zajął 21 miejsce.
    Polacy z CCC-Sprandi bardziej pracowali na sukces kolegi - Jana Tratnika niż własny.
    Słoweniec w pomarańczowych barwach ukończył cały wyścig na drugim miejscu.

    Wyścig szlakiem walk majora Hubala ma kategorię 2.1, a nie 1.2.
    Nie jest to, jak wcześniej pisałem, wyścig jednodniowy, tylko etapowy - kategorii pierwszej (wyzszej niż większość polskich etapówek z kat 2.2)

    Wyścig wygrał Taciak z CCC-Sprandi, przed Maciejukiem - reprezentacja Polski (a na codzień Loepard Pro Cycling) oraz Kamilem Gradkiem (CCC-Sprandi)
    Ubiegłoroczny tryumfator - Paterski - ukończył wyścig na 9 miejscu.

    Maciejuk - 18letni talent - wygrał 3 etap - jazdę indywidualna na czas - z takim samym wynikiem, jak Taciak.
    Na ostatnim etapie doświadczony Taciak mający wsparcie mocnego zespołu wygrał lotny finisz zyskując sekundy bonifikaty i tym pokonał młodszego kolegę.

    Dla Taciaka w jego bogatej karierze to nie pierwsza wygrana. Ale postawa Maciejuka zrobiła wrażenie.
    W ITT wzięło udział kilku z najlepszych polskich czasowców oraz solidni zagraniczni specjaliści - m.in. Jan Barta - 5krotny mistrz Czech w tej specjalności, zwycięzca m.in. etapu jazdy na czas w wyścigu Coppi e Bartali, w tym roku był drugi w czasówce w Grodach (za Tratnikiem).
    Także zwycięstwo w takiej stawce to napradę znakomity prognostyk dla młodego Polaka. Moze pójdzie w slady Michała Kwiatkowskiego - który też zaczynał jak specjalista od krótkich czasówek?

    Apropos Kwiatkowskiego i jazdy na cas - Polak wygrał prolog wyścigu Dauphine uznawanego za najlepsze przyogtowanie do TdF (z racji tego, że trasa się częściowo pokrywa).
    Za plecami Polaka zameldowali się: Van Emden, Moscon, Campenaerts, Bevin, Brandle, Jungels czy Castroviejo.
    Dopiero 43 ze stratą 20 sekund do Polaka zameldował się nominalny lider ekipy - Gerraint Thomas.
    Czy znów to Polak wygra wyscig w imieniu kolegi z zespołu, jak to juz miało miejsce w portuglaskim Algarve i włoskim Tirreno Adriatico?
    Rywale mocni:
    Nibali, Zakarin, Daniel Martin, Bardet, Adam Yates, Barguil, Alaphilippe czy Teuns (zeszłoroczny zwycięzca TdP).
    Ale jakoś tak często bywało, że kto zwyciężał w Dauphine, ten już formy do TdF utrzymać nie mógł (za wyjątkiem Frooma, Wigginsa i Armstronga).
    Więc może jednak Nibali nie będzie się jeszcze szarpał, Thomas zostawi walkę kolegom (Kwiato i Moscon) itd.
    Wyścig powinny rozstrzygnąć dwa ostatnie etapy w Alpach.
    Prócz Kwiatkowskiego startuje jeszcze Marczyński.
    koko koko Skorza spoko...

  11. #2411
    Legionista Awatar Traper
    Dołączył
    02.2009
    Skąd
    Jelonki
    Posty
    1,075
    Warto dodać że Thomas leżał, stąd taka 'duża' strata

  12. #2412
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,300
    Cytat Zamieszczone przez Traper Zobacz posta
    Warto dodać że Thomas leżał, stąd taka 'duża' strata
    Thomas leżał na czasówce i stracił parę sekund.
    Kwiato leżał na 3 etapie i stracił koszulkę lidera.

    Odzyskał ja po czasówce drużynowej, ale już na kolejnym etapie z górską premią najwyższej kategorii 40 km przed metą i metą usytuowaną na premii górskiej kat 2 znów ją stracił na rzecz klubowego kolegi tym razem - Moscona.

    Na kolejnym, jeszcze bardziej górskim etapie to Kwiato został z Mosconem (chociaż bez holowania lidera pewnie i tak zostałby z tyłu), a na czoło wyścigu wysunął się Thomas. Walijczyk koszulki lidera nie oddał do końca. A Kwiatkowski i Moscon dojeżdżali spokojnie na dalekich miejscach.

    Także warto odnotować - Thomas pierwszy raz w tym roku dał radę.
    Czy da takze na TdF?

    Drugi był Adam Yates, a trzeci Romain Bardet.
    --

    Małopolski wyścig górski rozpoczął się od zwycięstwa Paterskiego.
    Po drugim etapie koszulke lidera przejął Honkisz - klubowy kolega Paterskiego z Witbachu.
    Trzeci etap - najbardziej górzysty - CCC-Sprandi pokazało, że to jednak pomarańczowi są nr 1 w polskim peletonie.
    Wygrał Antunes, a drugie miejsce zajął Cieślik. I tak zakończył się też cały wyścig.
    Honkiszowi na pocieszenie została koszulka lidera klasyfikacji górskiej i odległe miejsce w generalce.
    W top 10 z Polaków zmieścili się jeszcze:
    Domagalski (One Porcycling) 5 / Warchoł (Witbach) 6 / Kaczmarek (Team Hurom) 8 / Rutkiewicz (Witbach) 9

    --

    W jednodniowym wyścigu Rund um Koln wygrał sprinter numer 2 tegorocznego Giro - czyli Irlandczyk Sam Bennett.
    Drugi był Estończyk Raim, a trzeci Szymon Sajnok - 20latek z CCC.
    Całkiem dobry dla niego ten koniec wiosny na szosie. Już zdążył zająć 7 miejsce w kl gen Szlakiem Walk Majora Hubala i zwyciężyć w klasyfikacji punktowej w tym wyścigu.
    A wcześniej świętował mistrzostwo świata na torze w Omnium.

    --

    Tour de Suisse
    Normalnie rozpisuje się więcej o tym wyścigu.
    To jeden z moich ulubionych od czasu, gdy Zenon Jaskuła demolował tam rywali w czasówce.
    W tym roku TdS ma lepszą obasdą niż Dauphine.

    3 etapy za nami z rozpoczynającą wyścig drużynową czasówką wygraną przez BMC, co wstępnie ustaliło hierarchię.
    Prowadzi Kung przed van Avermaetem i Portem.
    Kelderman z Sunwebu ma 20 sekund do Tasmańczyka.
    Konrad z Bory ma 27 sekund
    A Quntana i Landa z Movistaru 33 sekundy straty.

    Od dziś zaczynają się górskie etapy i rozstrzygnięcia.

    Dla porządku dodam, że drugi etap wygrał Sagan, a 3 Colbrelli.
    W wyścigu jadą Gołaś (Sky) i Bodnar (Bora)

    --

    Jutro zaczyna się etapowy wyścig OVO Energy Tour - z kobiecego cyklu WT.
    Ubiegłorocznego zwycięstwa broni Kasia Niewiadoma.

    --
    Także jutro zacznie się wyścig dookoła Słowenii.
    Tu tytułu broni Rafał Majka.

    Głównym rywalem Polaka powinien być Primoż Roglic na "domowych śmieciach"
    A także Rigobrto Uran (wstępnie awizowany w składzie Team EF Drapac)

    Ciekawy może być etap ostatni - 21,5 kilometrowa jazda na czas.
    O zwycięstwo powinno się bić na tym etapie dwóch Słoweńców: Primoż Roglic oraz reprezentant CCC-Sprandi: Jan Tratnik.
    Być może przedzieli ich Dowsett, albo Czech Jan Barta przyponi sobie, że kilka lat temu mieścił się w top 10 światowych czasowców.

    Prócz Majki startuje jeszcze Poljański.
    A barwy CCC-Sprandi, prócz Tratnika, reprezentowac będą prawdopodobnie Franczak, Gradek, Kump, Kurek i Schlegel.

    2 etap powinien przerzedzić peleteon.
    Po trzecim w czołówce zostać sami faworyci.
    4 etap to już wysokie podjazdy ponad 1000m przewyzszenia.
    Ale czy uda się tu zbudować przewagę, której nie uda się zniwelowac na czasówce?

    Bardzo podoba mi się ułożenie trasy. Każdy kolejny etap będzie bardziej selekcjonował chetnych do zwycięstwa.
    koko koko Skorza spoko...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •