Strona 2 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 60 z 128

Wątek: Nasze miasto

  1. #31
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,920
    Cytat Zamieszczone przez MrÓwA_1906
    przeciez w Krakowie tez byla wojna
    nie robcie z siebie takich meczenikow, wiele osob zjezdzalo aby bronic wlasnie stolice. Choc nie umiejsza faktu ze chyba wasze miasto najbardziej ucierpialo na 2 WŚ wsród polskich miast....


    ale po wojnie cała polska odbudowla stolice co bys ie nie kupilo czesc szla na was.....
    Polecam temat z Kibice.pl, który już wrzuciłem w tym topicu.

  2. #32
    Administrator Awatar arczi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Stąd
    Posty
    10,087
    Cytat Zamieszczone przez Joker
    warszawa jest piekna. a była jeszcze piekniejsza.
    Kocham to miasto, ale sie z Tobą nie zgodzę.
    Warszawa nie jest piękna.
    Jest conajwyzej ładna. Ale tylko miejscami.
    A jaka była kiedys to wszyscy dobrze wiemy.

    Cytat Zamieszczone przez Joker
    Przed Wojną nazywano ja "Paryżem Północy". Niestety ze wzgledu na Niemców, Ruskich i komuchów nie duzo zdołało sie odbudowac. Mimo wszystko to co sie dało odbudować to prawdziwe perełki. Pozdro
    Perełki?
    Napisz o czym mowisz bo nie kumiem.

    Owszem. Po wojnie odbudowano Stare Miasto, ciąg historyczny Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu, Alei Ujazdowskich do Belwederu oraz wiele zabytkowych budowli.
    Jednak z jakościa było raczej srednio.
    Wystarczy tez spojrzec na przedwojenne zdjecia i porownac.
    Wiekszosc z tych budowli jest odbudowana na odwal się.
    Elewacje zewnetrzne są ogolone i pozbawione dawnych pięknych ozdób.

    Warszawa i jej ludność strasznie ucierpiała. Odebrano jej duszę.
    Nie mniej jednak to miasto sie nie poddało i nadal stoi.
    Mimo, ze zmieniło swój charakter, i nie wygląda juz tak jak kiedys, a napływowi "warszawiacy" nie pomagają za bardzo w duchowej odbudowie Stolicy, to mimo wszystko kocham to miasto jeszcze bardziej.

    I jeszcze cos do konserwatywnych Krakusów.
    Cieszcie sie ze Krakow jest jaki jest. I ze historia Waszemu miastu tak nie dokopała. Ja tez sie cieszę.
    Ale od Wawy to wy sie k... odp...


    Ps. Mialem dzis zły dzien.
    Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

  3. #33
    Legionistka Awatar lamia
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    bg
    Posty
    1,131
    Cytat Zamieszczone przez arczi
    I jeszcze cos do konserwatywnych Krakusów.
    Cieszcie sie ze Krakow jest jaki jest. I ze historia Waszemu miastu tak nie dokopała. Ja tez sie cieszę.
    Ale od Wawy to wy sie k... odp...


    Ps. Mialem dzis zły dzien.
    ja tak mowie po nromalnym :fu: wiec sie nie martw

    zgadzam sie z arczim, jescze tylko dodac ktorys z wczesniejszych podpisow MaxyM (ocenzurowane) i wszystko wiadomo
    NIEDZIELNE DZIECKO

  4. #34
    ems
    Guest
    Cytat Zamieszczone przez DJ1910
    Cytat Zamieszczone przez Tupcia
    NNie no, ja wiem
    Dla meni tez ejst najpiekniejsza, bo to moje miasto jest.
    Ale obiektywnie patrząc, to większość budowli warszawskich to komunistyczne brzydkie bloki (jeszcze, ale to sie zmieni :> )

    PO prostu, gdyby nie wojna, to to była by jedną z najpiękniejszych stolic świata.
    Gdyby babcia miała wąsy....to.....wiadomo....
    ... by byla za Widzewem ?

    jaka uwaga taka odpowiedz

  5. #35
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,920
    Cytat Zamieszczone przez arczi
    Perełki?
    Napisz o czym mowisz bo nie kumiem.

    Owszem. Po wojnie odbudowano Stare Miasto, ciąg historyczny Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu, Alei Ujazdowskich do Belwederu oraz wiele zabytkowych budowli.
    Jednak z jakościa było raczej srednio.
    Wystarczy tez spojrzec na przedwojenne zdjecia i porownac.
    Wiekszosc z tych budowli jest odbudowana na odwal się.
    Elewacje zewnetrzne są ogolone i pozbawione dawnych pięknych ozdób.











  6. #36
    Legionista Awatar Beny
    Dołączył
    06.2003
    Skąd
    Bemowo IV
    Posty
    7,691
    Cytat Zamieszczone przez arczi
    Warszawa i jej ludność strasznie ucierpiała. Odebrano jej duszę.
    Nie mniej jednak to miasto sie nie poddało i nadal stoi.
    Mimo, ze zmieniło swój charakter, i nie wygląda juz tak jak kiedys, a napływowi "warszawiacy" nie pomagają za bardzo w duchowej odbudowie Stolicy, to mimo wszystko kocham to miasto jeszcze bardziej.

    I jeszcze cos do konserwatywnych Krakusów.
    Cieszcie sie ze Krakow jest jaki jest. I ze historia Waszemu miastu tak nie dokopała. Ja tez sie cieszę.
    Ale od Wawy to wy sie k... odp...
    8-

    Qrna, Arczi masz u mnie browar za powyższe zdania!!! :+:

  7. #37
    Ja tylko w kwestii formalnej...

    Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

    Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

    Tyle

  8. #38
    Legionistka Awatar lamia
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    bg
    Posty
    1,131
    Cytat Zamieszczone przez Grzywa
    Ja tylko w kwestii formalnej...

    Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

    Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

    Tyle
    1.przykro mi ze nei widzisz roznicy miedzy tymi zartami
    2. tak, to dla smiechu... a pozniej bedac w Krakowie poznaje bachora ktory nadaje na Warszawe z nienawiscia wieksza niz moi dziadkowie zywili do Niemcow i jego tatusia z wyzszym wyksztalceniem , ktory dzieciakowi w tym pomaga (wsrod argumentow bylo "warszawiacy ofiary z siebie robia")

    szkoda slow
    NIEDZIELNE DZIECKO

  9. #39
    Wiślaczka Awatar Mery
    Dołączył
    10.2003
    Posty
    297
    Hmm a mi się Warszawa podoba i moze to rzadkośc ale dobrze się w niej czuję
    Tzn. jest pewna rzecz w panoramie tego miasta która mnie
    trochę drażni, a mianowicie widok wysokich nowczesnych budynków
    wymieszanych ze starymi, trochę to jest bez ładu i składu
    ale najwyraźniej inaczej się nie dało...
    [glow=red:83edeb6904]Unreal Turnament Fanatic[/glow:83edeb6904]

  10. #40
    Cytat Zamieszczone przez lamia
    Cytat Zamieszczone przez Grzywa
    Ja tylko w kwestii formalnej...

    Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

    Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

    Tyle
    1.przykro mi ze nei widzisz roznicy miedzy tymi zartami
    2. tak, to dla smiechu... a pozniej bedac w Krakowie poznaje bachora ktory nadaje na Warszawe z nienawiscia wieksza niz moi dziadkowie zywili do Niemcow i jego tatusia z wyzszym wyksztalceniem , ktory dzieciakowi w tym pomaga (wsrod argumentow bylo "warszawiacy ofiary z siebie robia")

    szkoda slow
    Nie nie widzę różnicy... i co mają do tego animozje regionalne? Bardzo cię proszę napisz mi prosto tak żebym ja prostu chłop zrozumiał jaką widzisz różnice z żartowania z jednej tragedii typu WTC albo obozów koncentracyjnych a drugiej tragedii typu obrona Warszawy? Jakby co odpisze dopiero jutro wieczorem...

  11. #41
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,920
    Cytat Zamieszczone przez Grzywa
    Ja tylko w kwestii formalnej...

    Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

    Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

    Tyle
    Ja tylko napiszę, że to mnie nie dotyczy. I faktycznie nie widzę różnicy między żartami o Żydach (o ile nie są to tzw. "szmocesy"), a żartami z innych ofiar.

    Poza tym jest prosta - psychologicznie - sprawa. Nieco mniej osób z tego forum ma wśród najbliższych ludzi, którzy ucierpieli ze strony Talibów, niż takich, którzy "ucierpieli", lub po prostu zginęli w wyniku okupacji, czy późniejszego sowieckiego "wyzwolenia". Nie pochwalam tej niekonsekwencji, ale jest ona łatwa do wyjaśnienia. Tyle.

  12. #42
    Legionista
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Krakow
    Posty
    70
    Cytat Zamieszczone przez Joker
    warszawa jest piekna. a była jeszcze piekniejsza. Przed Wojną nazywano ja "Paryżem Północy".
    tylko male sprostowanie
    Paryzem Polnocy to owszem, byla nazywana ale bynajmniej nie ze wzgledu na architekture tylko raczej na hmmm "obyczaje" tam panujace ;D

    ps-powracjac do tematu, mial ten mroz swoje korzysci tez, pisalem egzaminik w kurtce i latwiej bylo sciage ukryc

  13. #43
    Wiślak Awatar MrÓwA_1906
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Kraków :)
    Posty
    565
    Coz animozje miedzy naszymi miastami sa od zawsze, każdy ma swoje argumenty i ciezko bedzie dosc do porozumienia.
    Jest w Wawie pare fajnych rzeczy, podoba mi PKiN (powaznie), tylko troche jak napisala Mery jest tam taki misz-masz '8

    I czy my jestesmy konserwatywni......
    ULTRA WISŁA-We call it revolution

  14. #44
    Cytat Zamieszczone przez Stone
    Cytat Zamieszczone przez Grzywa
    Ja tylko w kwestii formalnej...

    Były żarty o Bin Ladenie i Talibach... Były żarty o żydach... o Niemcach... o Hitlerze... o Stalinie... o Indianach i o downach... i nie wierze w to że wszyscy słysząc kawały myślicie w tym momencie o tych wszystkich martwych i się nie śmiejecie tylko robicie poważną mine i strzelacie morały... Sorry nie trafia do mnie ta argumentacja i tyle...

    Jeżeli z tego się potraficie śmiać a z innych rzeczy nie... to po prostu jesteście Hipokrytami.

    Tyle
    Ja tylko napiszę, że to mnie nie dotyczy. I faktycznie nie widzę różnicy między żartami o Żydach (o ile nie są to tzw. "szmocesy"), a żartami z innych ofiar.

    Poza tym jest prosta - psychologicznie - sprawa. Nieco mniej osób z tego forum ma wśród najbliższych ludzi, którzy ucierpieli ze strony Talibów, niż takich, którzy "ucierpieli", lub po prostu zginęli w wyniku okupacji, czy późniejszego sowieckiego "wyzwolenia". Nie pochwalam tej niekonsekwencji, ale jest ona łatwa do wyjaśnienia. Tyle.
    Ja rozumiem... ja po prostu wyraziłem swoją opinie o tego typu stawianiu sprawy i że to jest dla mnie hipokryzja... i wydaje mi się że nie tylko dla mnie... Osobiście nie mam zamiaru żartować sobie z Powstania bo wiem że jestem na forum Legii Warszawa i jest tu wiele osób których mógłbym urazić ze względu na rodzinę np. ale nie mogę się zgodzić z stwierdzeniem że żartowanie z tego akurat wydarzenia jest zabronione gdyż tam zginęli ludzie... a czemu już wyjaśniałem i wydaje mi się że jeżeli ktoś stawia sobie takie wytyczne moralne to powinien być konsekwentny do końca a nie tylko wybiórczo... a jak jest naprawdę wszyscy chyba wiemy...

  15. #45
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,920
    I tu się zgadzamy (chociaż nie sądzę, by miało specjalne znaczenie akurat to, że jest to forum Legii Warszawa).

  16. #46
    ems
    Guest
    Cytat Zamieszczone przez orzeu
    Cytat Zamieszczone przez Joker
    warszawa jest piekna. a była jeszcze piekniejsza. Przed Wojną nazywano ja "Paryżem Północy".
    tylko male sprostowanie
    Paryzem Polnocy to owszem, byla nazywana ale bynajmniej nie ze wzgledu na architekture tylko raczej na hmmm "obyczaje" tam panujace ;D

    ps-powracjac do tematu, mial ten mroz swoje korzysci tez, pisalem egzaminik w kurtce i latwiej bylo sciage ukryc
    tak ? ciekawe... ja slyszalem ze wlasnie ze wzgledu na architekture

  17. #47
    Legionista
    Dołączył
    01.2004
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    66
    Cytat Zamieszczone przez DJ1910
    Cytat Zamieszczone przez Tupcia
    NNie no, ja wiem
    Dla meni tez ejst najpiekniejsza, bo to moje miasto jest.
    Ale obiektywnie patrząc, to większość budowli warszawskich to komunistyczne brzydkie bloki (jeszcze, ale to sie zmieni :> )

    PO prostu, gdyby nie wojna, to to była by jedną z najpiękniejszych stolic świata.
    Gdyby babcia miała wąsy....to.....wiadomo....
    Za to Łódź, to istna perełka architektoniczna, absolutny numer 1 na liście zabytków Unesco i wszelkich innych możliwych tego typu listach Już zwłaszcza dzielnica Widzew, piękna jak cholera :>

    Wybacz koleś, ale jak pewnych rzeczy nie rozumiesz, to bądź łaskaw milczeć.

  18. #48
    Legionista
    Dołączył
    01.2004
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    66
    A teraz na temat Warszawy. Moim zdaniem jest tu sporo ładnych miejsc i miasto jako takie ma swój urok i atmosferę, ale niestety zbyt wiele rzeczy po prostu tu spieprzono. Ot choćby Plac Teatralny. Przed wojną tu biło serce Warszawy, dziś tuż obok teatru stoi paskudny komuistyczny blok, tuż obok straszą inne bloki. Albo Plac Bankowy. Na przeciwko Ratusza oczywiście paskudne bloki. Marszałkowska między Królewską i Rotundą to też istna tragedia. DT Centrum (oj przepraszam, Galeria Cetrum :/ ) są tak ohydne, że kwalifikują się do natychmiastowego wyburzenia. No i Pałac Kultury. Osobiście uważam, że nie jest taki zły, ma swój styl. Ale otoczenie to totalna porażka. Tyle się mówi o zagospodarowaniu terenu wokół, ale na gadaniu na razie się kończy.

    Mógłbym bez końca wymieniać takie przykłady. Ale mam cichą nadzieję, że ktoś kiedyś zlikwiduje te komunistyczne szkaradztwa straszące między zabytkowymi budowlami i krok po kroku Warszawie będzie się przywracać jej dawny urok i charakter.

    Ale nie wszystko, co zbudowano za komuny, było moim zdaniem tragiczne. Tragedia w architekturze zaczęła się od czasów Gomułki, wcześniej budowano z głową. Mam na myśli MDM, Muranów, socrealistyczne budynki Ochoty itp. Socrealizm może się jedym podobać, innym nie, ale przynajmniej miał jakiś swój styl, jakąś koncepcję, jakiś charakter. Bo to, co było potem, nie miało już niczego

    A na temat warszawskich pozytywów pisać nie będę, bo przedmówcy już to uczynili.

  19. #49
    Legionista
    Dołączył
    06.2003
    Skąd
    Komorów
    Posty
    704
    To ja jeszcze dodam, że komunistyczny MDM fantasytcznie zaslania KOściół Św. Zbawiciela... Komunisic spcjalnie "zabudowali" ten kościół 8o
    Czekając na dzień w którym spełnią się marzenia nie chcę być tym, co nie ma nic do powiedzenia
    /Chillout squad/

  20. #50
    Legionista
    Dołączył
    01.2004
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    66
    Cytat Zamieszczone przez Tupcia
    To ja jeszcze dodam, że komunistyczny MDM fantasytcznie zaslania KOściół Św. Zbawiciela... Komunisic spcjalnie "zabudowali" ten kościół 8o
    Eee tam, gdyby nie powstał MDM, to powstałoby tam cokolwiek innego i też zasłaniałoby ten kościół, co nie powinno dziwić zważywszy na fakt, że kościół ten stoi w centrum miasta.

    Równie dobrze można by napisać, że hotel Sheraton zasłania kościół na Pl.Trzech Krzyży, a to przecież nie komuniści ten hotel zbudowali.

    Co nie zmienia faktu, że komuniści wiele rzeczy w Warszawie spieprzyli, o czym już wcześniej pisałem. A teraz mają "godnych" następców w postaci dupków z SLD (spwawa pieniędzy na budowę metra)

  21. #51
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,920
    Cytat Zamieszczone przez t78
    Cytat Zamieszczone przez Tupcia
    To ja jeszcze dodam, że komunistyczny MDM fantasytcznie zaslania KOściół Św. Zbawiciela... Komunisic spcjalnie "zabudowali" ten kościół 8o
    Eee tam, gdyby nie powstał MDM, to powstałoby tam cokolwiek innego i też zasłaniałoby ten kościół, co nie powinno dziwić zważywszy na fakt, że kościół ten stoi w centrum miasta.

    Równie dobrze można by napisać, że hotel Sheraton zasłania kościół na Pl.Trzech Krzyży, a to przecież nie komuniści ten hotel zbudowali.

    Co nie zmienia faktu, że komuniści wiele rzeczy w Warszawie spieprzyli, o czym już wcześniej pisałem. A teraz mają "godnych" następców w postaci dupków z SLD (spwawa pieniędzy na budowę metra)
    Tupcia ma rację. Komuniści specjalnie tak odbudowali Marszałkowską, by kościół Zbawiciela wypadł z jej osi. Przykład z Sheratonem jest zupełnie bez sensu (choćby dlatego, że zupełnie nie burzy on układu Placu).

  22. #52
    Legionista Awatar szczepan
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    5,546
    to moze teraz moje 3 grosze...

    moze i Warszawa nie jest jakims pieknym miastem, jest miastem Nowy (po lewej stronie) ale jest tu cos co powoduje ze poprostu uwielbiam to miasto, i nawet ten pieprzony PKiN... zawsze jak wracam do Warszawy i widze tego molocha to sie ciesze bo wiem ze jestem u siebie... sadze kazdy tak ma ze swoim miastem niezaleznie jakie sa inne to wlasnie to jego skad pochodzi jest dla niego najwspanialsze...
    i tak jak Arczi choc ja nie mialem zlego dnia:
    "Ale od Wawy to wy sie k... odp..."


    druga sprawa:
    Grzywa a gdybym sobie robil kawaly o kims z Twojej rodziny ktory zmarl? to co wtedy? nadal bys sie smial...
    i od razu uprzedzam Twoja odpowiedz nie nikt z mojej rodziny bliskiej nie zginal w Warszawie... za to w '39 Niemcy wypedzili moja rodzine z Warszawy, przeniesli sie do jakiejs tam dalekiej dalekiej rodziny na wsi a potem kiedy szkopy dostawaly i ruscy byli blisko zabrali mojego dziadka i jego braci do kopania okopow, jeden z braci juz nie wrocil.
    A do tego jakos nigdy nie slyszalem zartu o profesorach UJ ktorzy poszli na spotkanie z niemcami, ktore mialo byc poswiecone nauce pod okupcja itp chyba wiesz co bylo dalej...


    ps
    wracajac do tematu Warszawy to powiem szczerze irytują mnie panowie poslowie z ktorych nawet 1/3 nie pochodzi z Warszawy a gadaj o rozbiorce PKiN...
    ________________________________________

    _______________________________________
    mnie tu nie ma

  23. #53
    Legionista
    Dołączył
    12.2003
    Skąd
    Ochota
    Posty
    127
    Jejku, w strasznie poważny ton uderzacie. Coście się tak uczepili tych żartów? Pierwszy zażartował Maxym, wspominając coś o burzeniu Wawelu. I co, wszyscy powinni się obrazić, bo tam są grobowce polskich królów?
    Nie bądźmy tacy nadęci i nietykalni.
    I po co tyle gadać... Legia, po prostu Legia!

  24. #54
    Legionista
    Dołączył
    11.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    3,068
    Cytat Zamieszczone przez Pab(L)o
    Jejku, w strasznie poważny ton uderzacie. Coście się tak uczepili tych żartów? Pierwszy zażartował Maxym, wspominając coś o burzeniu Wawelu. I co, wszyscy powinni się obrazić, bo tam są grobowce polskich królów?
    Nie bądźmy tacy nadęci i nietykalni.
    Popieram.

    Z żartu - Sajgon się zrobił.

  25. #55
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,920
    Cytat Zamieszczone przez MaxyM
    Cytat Zamieszczone przez Pab(L)o
    Jejku, w strasznie poważny ton uderzacie. Coście się tak uczepili tych żartów? Pierwszy zażartował Maxym, wspominając coś o burzeniu Wawelu. I co, wszyscy powinni się obrazić, bo tam są grobowce polskich królów?
    Nie bądźmy tacy nadęci i nietykalni.
    Popieram.

    Z żartu - Sajgon się zrobił.
    Macie rację, ale... z jednym zastrzeżeniem :>. Popadanie w żadną skrajność nie jest dobre. A w ogólnym klimacie totalnych jaj ze wszystkiego jeden lekko nadęty motyw ma wartość... dwóch

  26. #56
    Legionista
    Dołączył
    01.2004
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    66
    Cytat Zamieszczone przez Stone
    Tupcia ma rację. Komuniści specjalnie tak odbudowali Marszałkowską, by kościół Zbawiciela wypadł z jej osi. Przykład z Sheratonem jest zupełnie bez sensu (choćby dlatego, że zupełnie nie burzy on układu Placu).
    Czyli twoim zdaniem powinni byli pociągnąć do Pl.Zbawiciela drugą nitkę Marszałkowskiej (od miejsca, gdzie stoi hotel MDM), dobrze myślę?

    Moim zdaniem trochę dziwnie by to wyglądało - szeroka Marszałkowska i tuż obok szeroka Waryńskiego. Bo wąska ulica Waryńskiego by tam nie pasowała, całkowicie zostałby zburzony istniejący w tamtym rejonie układ komunikacyjny. A sprawna komunikacja też ma swoje potrzeby

  27. #57
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    4,244
    Ładne - nie ładne. O czym wy gadacie? Dla mnie jest piękne, jak szybko miasto powstało z kupki gruzów do dzisiejszego stanu. Oczywiście, to cały naród budował swoja stolicę (w Elblągu mi pokazali gdzie stał mur wywieziony do nas), ale to też ma swoją wymowę... Bo silna stolica to silne państwo...
    Legia Varsovia - semper invicta...

    Urodzić się białym to duma i zaszczyt...

  28. #58
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,920
    Cytat Zamieszczone przez t78
    Cytat Zamieszczone przez Stone
    Tupcia ma rację. Komuniści specjalnie tak odbudowali Marszałkowską, by kościół Zbawiciela wypadł z jej osi. Przykład z Sheratonem jest zupełnie bez sensu (choćby dlatego, że zupełnie nie burzy on układu Placu).
    Czyli twoim zdaniem powinni byli pociągnąć do Pl.Zbawiciela drugą nitkę Marszałkowskiej (od miejsca, gdzie stoi hotel MDM), dobrze myślę?

    Moim zdaniem trochę dziwnie by to wyglądało - szeroka Marszałkowska i tuż obok szeroka Waryńskiego. Bo wąska ulica Waryńskiego by tam nie pasowała, całkowicie zostałby zburzony istniejący w tamtym rejonie układ komunikacyjny. A sprawna komunikacja też ma swoje potrzeby
    Nie chce mi się teraz szukać, ale czytałem (i widzialem fotki), że przed wojną kościół było widać z okolic Dworca Wiedeńskiego (dzisiaj w tej okolicy - stacja metra Centrum). Czy to była kwestia szerokości ulicy, czy wysokości zabudowy nie pamietam .

  29. #59
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,781
    Ponieważ temat pięknie ewoluuje, czas włączyć do dyskusji Pawełka. Jutro się z nim zdzwonię. Tylko żeby miejsca starczyło na serwerze
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  30. #60
    Legionista
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    Strefa WN
    Posty
    625
    Strzałeczka Wszystkim !

    Sporo tu już powiedziano o Naszym Mieście, może będą z mojej strony powtórki - ale wkleję Wam tu tekst jaki napisałem dla jednej z codziennych gazet. W zamyśle ma to być cykl krótkich opowiadanek o miejscach "z duszą", które warto w Warszawie zobaczyć, omijanych przez turystyczne szlaki... Jak to chwyci - będzie ciąg dalszy... A jak tego nie puszczą do druku - to "nie ma tego złego" - i przynajmniej ukaże się tu:

    ----------------------------------------------

    Rodowitym Warszawiakom - Warszawa jawi się czasem jako Miasto, Którego Już Nie Ma. Bezlitośnie zniszczona w czasie działań wojennych, po ich ustaniu doznała pseudowskrzeszenia. Wyburzano dobrze zachowane, eleganckie kamienice, kościoły - zastępując je obcą socrealistyczną architekturą, bądź pozostawiając puste place. Zmieniano do woli bieg ulic rwąc je na części, a nawet likwidując. Zrównano z ziemią cały kwartał Śródmieścia Północnego, będącego esencją klimatu przedwojennej warszawskości, by zbudować największy w kraju pomnik komunizmu nazwany Pałacem Kultury... Wszystko między innymi po to, by nikt nigdy nie nazwał już Warszawy „Paryżem Północy", jako że określenie to bardzo nie pasowało nowym „ludowym" władzom do koncepcji stolicy socjalistycznego państwa... My Warszawiacy nie byliśmy w stanie zapobiec takiemu obrotowi wydarzeń. Przyjęliśmy ten stan rzeczy z chłodną godnością. Lecz w umysłach naszych wciąż żyje pamięć o tamtej Warszawie, przekazywana z pokolenia na pokolenie - a dusze nasze mimo woli tęsknią do tamtych dni, pomimo faktu iż wielu z nas zna ten „Paryż Północy" tylko z opowieści i starych fotografii...
    Przybysz z daleka, który chce poznać Stolicę, skazany jest na pewien schemat. Specjaliści od turystyki zawiodą go na Stare Miasto, pokażą Łazienki, Wilanów... jeszcze ewentualnie Powązki - po czym stwierdzą: „Właściwie widział Pan / Pani już wszystko." Pozostaje pytanie - czy na pewno ? Otóż na pewno nie, tyle że trzeba być po prostu stąd, żeby to wiedzieć. Trochę jeszcze „tamtej" dawnej Warszawy do pokazania zostało. Jest w tej kwestii takie porównanie, że nasze miasto ma obecnie specyfikę keksu. To znaczy pod względem estetycznym jest bardzo kruche, ale wśród tej materii poukrywane są rodzynki pierwszej klasy. Wystarczy tylko je złowić.

    Jednym z takich miejsc jest Plac Unii Lubelskiej będący pograniczem Śródmieścia i Mokotowa. Po wojnie w porównaniu do innych części miasta całkiem dobrze wyglądał - i na szczęście nie mieli czasu zająć się nim udoskanalacze z Biura Odbudowy Stolicy - a to dlatego, że nowym władzom pilnie były potrzebne lokale na różnego rodzaju instytucje. Wyremontowano zatem pośpiesznie okalające go kamienice oczywiście z trwałym zaniechaniem rekonstrukcji detali ozdobnych. Na środku Placu nie odtworzono już Pomnika Lotnika i pięknych klombów, a ruch uliczny puszczono przecinając bezdusznie rondo torowiskiem i plątaniną jezdni. W zapomnienie bowiem poszła tradycja kierowania ciągów komunikacyjnych dookoła placów... Ale nic to. Zostało bowiem i tak wiele z klimatu tamtych lat, co każdy odwiedzający nasze miasto powinien zobaczyć.
    Na Placu Unii Lubelskiej niemal każda kamienica ma swoją niezwykłą atrakcję. Proszę bardzo - oto przykłady: kamienica przy Marszałkowskiej 1. Od jej powstania na początku ub. stulecia, przez całe lata dwudzieste - obok gmachu PASTy była najwyższym budynkiem Stolicy, a zarazem przedmiotem rozmaitych szyderstw znawców architektury co do jej wyglądu. Ciekawe co dziś powiedzieli by owi znawcy na widok 10 piętrowego bloku na Targówku czy Ursynowie... Kamienica przy Marszałkowskiej 1, zbudowana na dość wąskiej parceli, ma wyjątkową osobliwość. Jej mieszkańcy szczycą się najmniejszym w Warszawie podwórkiem. Tak naprawdę jednak ta kamienica jako pierwsza w mieście została zbudowana bez wewnętrznego podwórka - to co zaś uchodzi za owo „najmniejsze podwórko" można porównać do głębokiej pogrążonej w wiecznym półmroku sztolni z małymi okienkami... Widok doprawdy niecodzienny...

    Jej sąsiadka z naprzeciwka, kamienica przy Marszałkowskiej 2 wyraźnie zubożona po powojennej rekonstrukcji miała na parterze legendarny, obecnie nieistniejący lokal gastronomiczny. Była nim niezapomniana knajpa „Pod Dwójką". Któż tam nie bywał... Przed i po wojnie bawili się tam drukarze i dziennkarze okolicznych redakcji. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych chętnie odwiedzała ją lokalna gangsterka. Wpadali tu czasem „na jednego" kibice po meczach Legii. Ba! W owej kamienicy na drugim piętrze za komuny mieścił się lokal operacyjny Służby Bezpieczeństwa. „Smutni panowie" z SB nie zawsze mieli co robić, a że czas przy wódeczce szybciej płynął, więc również byli częstymi gośćmi tego lokalu. Co za wybuchowa mieszanka towarzyska, nieprawdaż ... ?
    Jedną z ulic odbiegających od Placu Unii jest niesłychanie kameralna, prowadząca do Łazienek, Bagatela. Po zmroku wręcz bajkowe wrażenie robi jej króciutki odcinek do ulicy Flory, kiedy to brzask ze starannie dobranych latarni zdobi mieszanką świateł i cieni fasady zabytkowych kamienic. Najwytworniejsza z nich to ta, w której na świat przyszedł Krzysztof Kamil Baczyński - pod numerem 10. Cóż można powiedzieć... Sama jej brama jest o wiele bardziej elegancka niż wszystkie wnętrza najnowszych biurowców razem wzięte. Takie czasy... Z Bagateli możemy skręcić w uliczkę Flory. Na rogu tych dwóch ulic, tak jak przed wojną, funkcjonuje nadal urząd pocztowy. Zabudowa prawej strony uliczki Flory sprawia wrażenie jakby czas się tam kiedyś zatrzymał...
    Na Placu Unii stoją dwie zabytkowe Rogatki wyznaczające niegdyś granice miasta. Kto je dziś minie podążając ulicą Puławską, niech koniecznie skręci do bramy pod numerem 5. Podwórko, które się za nią kryje - to prawdziwy klasyk tej okolicy. Panuje tam magiczny, poetycki klimat - może dlatego też z zamiarem oddania atmosfery tego miejsca napisałem kiedyś taki wiersz:

    Podwórko

    W podwórku studni
    przeszłość echem dudni

    Na tle ruin ściany
    z wolna leczy rany

    Staruszka niesie doniczki
    z kwiatami
    do kapliczki

    Wciąż widzieć jej się zdarza
    cień kataryniarza

    Przy smętnej muzyce
    znów ostrzą nożyce

    Żyd szmaty skupuje

    Tam żebrak się snuje

    Ktoś szczęście przeoczył
    i z okna wyskoczył

    Staruszka drżącą ręką
    świeczkę przed figurką stawia

    W skupieniu modli się długo
    różaniec odmawia

    O sen spokojny prosi którego nie przesłania
    widmo nalotów
    huk bombardowania


    Jest coś specyficznego w Placu Unii Lubelskiej. To takie miejsce, do którego chce się wracać. Naprawdę warto się o tym przekonać, przejść się Aleją Szucha w stronę „Rozdroża", a potem w dół Agrykolą ku Wiśle.... To taka część miasta na, cześć której układają piosenki nawet współcześni, zahartowani „życiem na ulicy" chuligani:

    „Wszystko co mamy, to te ulice szare
    Nie odejdziemy stąd, chociaż nie raz są koszmarem
    Śródmieście Południowe - na zawsze tu zostanę
    Śródmieście Południowe - na zawsze tu zostanę (...)"
    ZIP Skład

    Zmuszony byłem kiedyś opuścić Plac Unii, ale wychowany tam nie do końca potrafię się odnaleźć w klimacie blokowiska. Dlatego też wciąż żyję nadzieją, że kiedyś tam wrócę i zostanę już na zawsze....

    CDN ???
    ------------------------------------------------------------

    Stone - jak możesz to pokaż Narodowi - jak wyglądała np. przedwojenna Marszałkowska, albo Śródmieście Północne...
    Powklejaj Brachu troszkę fotek...

    Krakusom tylko tylę mogę powiedzieć, że według mnie Stolicą Małopolski jest Nasz Kochany Lwów, a kto tam był i widział to miasto w zestawieniu z Krakowem (choć piękny, doceniam) - ma odpowiednie porównanie - i z pewnością nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.
    Taaak, jeśli chodzi o Kraków - to "Nie ma jak Lwów !"


    Naj(L)epszego - Pozdruffki!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •