Strona 4 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 91 do 120 z 127

Wątek: Legia - Śląsk Wrocław [3. kol. Ekstraklasy 2019/20, 04.08.2019, godz. 17:30]

  1. #91
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Gorzów Wielkopolski
    Posty
    1,076
    Ta dobra gra to polegała na tym, że nie było od razu lagi do przodu, a obrońcy wymienili ze 4 podania (na 3 wolne kontakty) i dopiero potem laga była jak na szybko kojarzę 1 (akcja) w obrębie pola karnego na jeden kontakt, z pierwszej piłki bez straty ani krzywego podania... Demony futbolu.

  2. #92
    Zrzędzicie jak stare baby i płaczki przed kapliczką.

    Do zmian wyglądało to fajnie, jeszcze nie to ale widać było grę, zaangażowanie i od czasu do czasu potencjał na dobre granie drużyny.
    Widać, ze przychodzi czucie piłki, nogi już lepiej biegają - więcej sprintów niż statycznej gry.

    Przed LE przydałaby się jeszcze jedna kolejka, ale niestety jej nie ma. Mam nadzieje ze Vuko wyciągnie wnioski - zagra trójka w środku - a na szpicy Jarek. Generalnie nie robiłbym zmian, a po przerwie Carlitos za Jarka lub Luquinasa na skrzydle. Albo za Novikovasa jak będzie tak bezproduktywny.

    I tyle. Przejdziemy Greków.
    "W kraju, w którym ludzie nienawidzą swoich rodaków" - Taco
    „Was, przyjaciele, czeka wspólna praca. Rządźcie, niech chory kraj do zdrowia wraca”. - Szekspir

  3. #93
    Legionista
    Dołączył
    11.2011
    Posty
    1,559
    Cytat Zamieszczone przez pchorseba Zobacz posta
    Ta dobra gra to polegała na tym, że nie było od razu lagi do przodu, a obrońcy wymienili ze 4 podania (na 3 wolne kontakty) i dopiero potem laga była jak na szybko kojarzę 1 (akcja) w obrębie pola karnego na jeden kontakt, z pierwszej piłki bez straty ani krzywego podania... Demony futbolu.
    To źle kojarzysz, bo takich akcji, gdzie grali z klepy Gvilia czy Martins i nie stali, tylko ruszali do przodu, zdobywając teren było conajmniej kilka.
    Dwie akcję naprawdę świetnie wyglądały jak rozegrali w trójkącie, dostał piłkę Luquinhas, zbiegł do środka i zagrał do wolnego Novikovasa, który spartolił. I chyba najpiękniejsza akcja meczu jakoś w 56 min, gdzie wyprowadzony na wolne pole po prawej stronie pola karnego Vesovic dośrodkował na głowę obrońcy.

    Owszem, nie było z tych sytuacji nawet strzałów finalnie (Litwina zablokowany), ale trzeba mieć wiele złej woli, żeby nie zauważyć progresu. Nawet bym powiedział, że sporego, bo jak wcześniej nie próbowali grać w piłkę, tak teraz nie dość, ze próbowali, to jeszcze im to momentami wychodziło. Pamiętajmy też, że ostatnio było wiele meczów, gdzie nawet nie potrafiliśmy zdominować rywala, a niby każdy chce się bronić z nami, więc gadanie, że Śląsk się zamknął i po prostu nam na to pozwolił, też nie jest do końca zgodne z prawdą. Opanowaliśmy środek pola i to jest fakt.

    Wciąż wiele do poprawy, też mnie wkurwia, że na Ł3 przyjeżdża kto chce i wywozi pkt, ale w obecnej sytuacji trzeba patrzeć optymistycznie na grę. Jeżeli ten mecz nie był przypadkiem i będą iść w tym kierunku i np co mecz notować progres w takiej grze, to za już wkrótce ta drużyna powinna zatrybic.
    A możliwe, że na Greków wystarczy już to.
    Ostatnio edytowane przez blaise101 ; 05-08-2019 o 08:30

  4. #94
    Legionista Awatar Runi
    Dołączył
    01.2012
    Skąd
    K B H
    Posty
    4,404
    Tak zapytam, ile w tym meczu stworzyliśmy sobie sytuacji bramkowych poza 2-3 strzałami z dystansu ? Tylko tak szczerze. I dokładnie.
    ZERO. Żadnej sytuacji bramkowej przez cały mecz. ANI RAZU nie podnieśli człowiekowi pozytywie ciśnienia akcją , a w całym meczu dwukrotnie z pełną świadomością pomyśłałem - ładnie poklepali.

  5. #95
    Jeśli to był nasz najlepszy mecz w sezonie to ja nie mam pytań. Sami piłkarze najmniej w tym winni, to nie oni ustalają tak denną taktykę na poziomie 3 ligi.

    Czekam cierpliwie na moment wymiany trenera i dopiero po tym będzie można racjonalnie ocenić tą drużynę.
    Cytat Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Bo umieć opierdolić (Czerczesow), a nie tylko się drzeć (Hasi), to też jest sztuka.

  6. #96
    Legionista Awatar e(L)egion
    Dołączył
    09.2004
    Skąd
    Bemowo
    Posty
    3,940
    Cytat Zamieszczone przez Hazardzista Zobacz posta
    Do zmian wyglądało to fajnie, jeszcze nie to ale widać było grę, zaangażowanie i od czasu do czasu potencjał na dobre granie drużyny.
    Widać, ze przychodzi czucie piłki, nogi już lepiej biegają - więcej sprintów niż statycznej gry.
    Serio wyglądało to fajnie? Może w porównaniu do czwartku w Finalndi to tak, ale czy było lepiej jak z Pogonią lub Europą FC u siebie to nie powiedziałbym. Ja dalej nie widzę doskoku do rywala (skutecznego, a nie takiego markowanego, że tylko napastnik pobiegnie do obrońców), czy jakiejś myśli przewodniej w konstruowaniu akcji. Dalej każdy zawodnik musi sobie piłkę poprawić, podholować i dopiero zagrać. To wszystko trwa i rywal się spokojnie zdąży ustawić. Jedną akcję kojarzę na jeden kontakt, bodajże w drugiej połowie. IMO w takim stylu to my z Grekami nie mamy czego szukać.
    "I tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem"

  7. #97
    Legionista Awatar Skw_
    Dołączył
    03.2011
    Posty
    364
    Cytat Zamieszczone przez e(L)egion Zobacz posta
    Serio wyglądało to fajnie? Może w porównaniu do czwartku w Finalndi to tak, ale czy było lepiej jak z Pogonią lub Europą FC u siebie to nie powiedziałbym. Ja dalej nie widzę doskoku do rywala (skutecznego, a nie takiego markowanego, że tylko napastnik pobiegnie do obrońców), czy jakiejś myśli przewodniej w konstruowaniu akcji. Dalej każdy zawodnik musi sobie piłkę poprawić, podholować i dopiero zagrać. To wszystko trwa i rywal się spokojnie zdąży ustawić. Jedną akcję kojarzę na jeden kontakt, bodajże w drugiej połowie. IMO w takim stylu to my z Grekami nie mamy czego szukać.
    Nie przetłumaczysz. Są ludzie, którzy byli w gównie po uszy i wejdą w gówno po pas, to będą się cieszyć, bo mogą oddychać.

  8. #98
    Legionista Awatar e(L)egion
    Dołączył
    09.2004
    Skąd
    Bemowo
    Posty
    3,940
    Cytat Zamieszczone przez Skw_ Zobacz posta
    Nie przetłumaczysz. Są ludzie, którzy byli w gównie po uszy i wejdą w gówno po pas, to będą się cieszyć, bo mogą oddychać.
    Ja tam do Hazardzisty nic nie mam, bo opinii że wczoraj "było lepiej" to trochę się w internecie pojawiło i to czasami od poważnych osób. Nawet Woytek napisał coś takiego w temacie o trenerze. Ja nic takiego nie zauważyłem i napisałem dlaczego, choć mogę się mylić, bo jakimś wielkim znawcą nie jestem. Może rzeczywiście było lepiej, tylko wtedy jeszcze bardziej szkoda punktów, bo rywal był zdecydowanie słabszy i od Pogoni i od Korony Kielce. Taki KuPS z pierwszego meczu z nami.
    "I tak Legia panowie, i tak Legia mistrzem"

  9. #99
    Mecz az taki okropny nie byl. Progres widac golym okiem, problem czy wystarczy czasu. Jak bedzie zdrowy to chyba jednak Niezgoda zamiast Kulenovica powinien grac. Dobry mecz Martinsa. Ja tam jeszcze chce poczekac na ta mityczna forme.
    Moin, moin was geht?

  10. #100
    Legionista Awatar RONVE
    Dołączył
    11.2012
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    458
    Masz rację nie ma sensu szydzić z piłkarzy, są po prostu przeciętni wiec nie ma sensu od nich wymagać więcej. Dla Vuko to był bardzo dobry mecz? cóż to co dla nas jest podłoga dla niego jest sufitem. Jedyne co można pochwalić to coraz lepsza gra obronna. Ofensywa nie istnieje, oczywiście można narzekać na napastników ale żeby oni strzelali to ktoś im musi te piłki zagrywać a póki co to nikt tego nie robi. Oba mecze w LE pokażą tak naprawdę na co stać Legie i będą papierkiem lakmusowym trenerskich popisów Vuko.

  11. #101
    Legionista Awatar BlackAdder
    Dołączył
    07.2011
    Skąd
    Lublin
    Posty
    3,263
    Guzik prawda, liga we wrześniu pokaże na co stać Vuko. Nie bardzo kumam podniecanie się drugą ligą europejską, w której na dodatek szanse na jakikolwiek sukces, czyli awans co najmniej do ćwierćfinału oceniam na 0 %, skoro trzeba odbić Mistrzostwo Polski.

    I nie kojarzę, co do zasady, takiej jazdy po trenerze jak Leśny zatrudnił albańca i graliśmy w lidze nie mniejszą chujnię niż teraz.

    To że Mioduch kodziarz kłamca chvj to jedno, ale Legia była długo przed nim i będzie długo po nim, poza tym Vuko poza drobnym epizodem jest o.k., więc może poczekajmy aż nowi grajkowie się zgrają. Mi np. podoba się Jędza w formie w jakiej go jeszcze nie widziałem i generalnie obrona. Jestem ze starej szkoły i uważam, że drużynę buduje się od tyłu. Na lepszą grę w ofensywie przyjdzie, mam nadzieję, czas.
    "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

    WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

  12. #102


    Novikovas drugi najwyższy InStat Index w Legii

    Ciekawe jaki będzie miał wynik w Kozaku i Lebiedze

  13. #103
    Cytat Zamieszczone przez Beziooo Zobacz posta
    Jeśli to był nasz najlepszy mecz w sezonie to ja nie mam pytań. Sami piłkarze najmniej w tym winni, to nie oni ustalają tak denną taktykę na poziomie 3 ligi.

    Czekam cierpliwie na moment wymiany trenera i dopiero po tym będzie można racjonalnie ocenić tą drużynę.
    Tylko po wymianie nie będziemy czuć ulgi, bo będzie po ptakach. Wkur.w kibiców będzie niesamowity, co z tego, że będzie nowy trener. Jeśli jakimś cudem przejdziemy Greków, a jest to możliwe, bo po prostu są słabi, to wyj.ebiemy się konkretnie na IV rundzie. Więc jak losowanie składu się uda i z Grekami okażemy się minimalnie lepsi, to Mioduski nie będzie miał powodu do zwalniania Vuko, a ten drugi będzie nam wmawiać że wszystko idzie coraz lepiej, bo gramy dalej w LE i będzie apelować o dalszą cierpliwość. Na IV rundzie się wypie.rdolimy i najpewniej wtedy przyjdzie nowy trener. Super, tylko prawie każdy się tego spodziewał i mało kogo to zdziwi. To właśnie jest rola tęgich głów w klubie, żeby zadziałali prewencyjnie, jeśli sami nie wierzą, że to się uda. Jeśli wierzą, to współczuje. Zresztą jak nie mają innego planu, możliwości to co im pozostało. Nam pozostaje dołączyć do tej wiary i tyle - liczmy na fuksa, bo na jakość nie możemy.

    Rozumiem podejście Vukovica, jego plan (chociaż raczej jego nadzieję) że wszystko się naprostuje po kilku tygodniach. Skład się wyklaruje, złapią rytm, dostaniemy się do grupy więc zejdzie presja i zaczniemy grać dużo lepiej. Problem w tym, że teraz nic na to nie wskazuje, ze będzie lepiej. Nie ma przesłanek do optymizmu. Ok, możemy być niezgrani, koledzy jeszcze się nie rozumieją, gramy asekuracyjnie, z pominięciem drugiej linii, bo to mniejsze ryzyko i mamy wyznaczony cel - byle się doczołgać. Ale tutaj nie widać grama jakości, planu. Wygląda to jakby rzucił losowy skład i liczył na dwa uda - się uda lub nie uda. I jeszcze te uśmiechy Vuko pełne wyrzutów w kierunku kibiców, bo im się dobra gra ułożona przez trenera Aleksandra nie podoba. Rozumiem frustracje Vuko -to ambitny gość, więc jego nie będę winić. Po wszystkim każdy będzie wiedzieć, że on sam się nie zatrudnił. Został posadzony na stołek go przerastający. Za duży klub, zbyt małe doświadczenie. Jeśli to się uda, to będzie cud. Zdaje sobie sprawę, ze to trywialne mądrości z mojej strony, ale wiemy wszyscy, że sukces osiągają nie ci co wierzą w cuda (uda się lub nie uda), tylko ci którzy biorą sprawy w swoje ręce, wiedza jak to zrobić, w jakim kierunku iść i używają do tego odpowiednich narzędzi.

    Jeszcze o kadrze. Patrze kto mógłby wejść z ławki do kreowania gry. Carlitosa nie licze, bo nie uznaje go za gracza numer 10. Nie mamy takiego. Rywalizacja wśród napastników też dużo nie daje, bo Niezgoda bez formy. Kulenovic ma talent, ale spore braki. Nie ma doświadczenia, musi się rozwijać. Ma duży potencjał, tylko czy rozwinie go w Legii. Już go wypychają i wątpię czy to dobry pomysł. Przynajmniej teraz. Skrzydła leżą - gracze bez formy. Może jak dojdzie Obradovic na lewą obronę. Nagy się pogubił zupełnie - może to frustracja wynikająca z braku pomysłu trenera na rozwiązania kończące nasze ataki. Sam takich nie dostrzegam. Co by nie mówić nasza kadra jest najlepsza w lidze, ale nadal w linii pomocy i ataku najsłabsza w ostatnich latach. Potrzeba kogoś kto wyciśnie z nich maksimum możliwości jak Berg, Runjaic. Piłkarze nie są aż tacy dobrzy, by samemu to pociągnąć. Gdyby był jakiś kreator na 10-tce. Wtedy chociaż w ofensywie gracze sami by sobie poradzili. Ale nie ma. To powinien być główny cel transferowy klubu.
    Ostatnio edytowane przez Werten ; 05-08-2019 o 14:25

  14. #104
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    6,136
    To był który meczu Vuko jako trenera? 17? 18? A tutaj niektórzy pocieszają się, że był progres, bo jak Śląsk cofnął się w "11" na własną połowę to w 3 akcjach poklepali trochę piłką. Przecież my to powinniśmy grać absolutnie w każdym dotychczasowym meczu, nie dzidować, nie lagować, budować te akcje podaniami, tworzyć automatyzmy, zrozumienie i budować pewność siebie. Wiadome, że może na początku nie będzie wyglądało to idealnie, ale tylko taką drogą można zbudować zespół grający w piłkę. Nie lagami, brakiem ryzyka, asekuranctwem i zakazem gry w piłkę.

    A chociażby z tym Śląskiem, dwóch piłkarzy podchodziło pod nasze pole karne gdy Majecki miał piłkę i ani razu nie było ryzyko wyprowadzenia piłki poprzez obronę, przecież wtedy byłoby łatwiej rozegrać akcje do przodu, ale po co ryzykować, lepiej jebnąć dzidę i znowu stracić.
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  15. #105
    Moim zdaniem nie ma co patrzeć jak gramy ze Sląskiem czy Koroną. Zobaczmy jak wyglądaliśmy w meczach pucharowych. I to u siebie, już pominę te sztuczne murawy. Przecież nawet Gibraltarczycy grający w 10 potrafili nas zdominować. Vuković powinien być wypierdzielony dyscyplinarnie i tyle w temacie.

  16. #106
    Ja obstawiam, że z Grekami gra będzie wyglądała tak jak z Finami. Śląsk to był mecz ligowy i Vukovic pozwolił sobie na odrobinę szaleństwa i dlatego, gra wyglądała lepiej niż w pucharach. W czwartek wyjdą osrani, mecz u siebie, cofną się na własną połowę i będzie laga do przodu, byle nie stracić. Nie będą próbować grać w piłkę, bo trener nie będzie ryzykował. Będą stałe fragmenty i laga i nic więcej nie ma co oczekiwać. A jak ktoś uważa, że odrobimy stratę jeśli Grecy strzelą, to przypomnę, że w ostatnich 4 meczach, strzeliliśmy 2 bramki, jedną z różnego, a drugą po babolu korony w polu karnym. Nawet jedna bramka będzie nie do odrobienia, bo tam nie ma głodu zwycięstwa, ani pomysłu. Nie wierzę w to, że nagle trener z koncepcji lagi i małego ryzyka, nagle w czwartek nakaże im grać w piłkę.

  17. #107
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,607
    Cytat Zamieszczone przez Antares Zobacz posta
    To był który meczu Vuko jako trenera? 17? 18? A tutaj niektórzy pocieszają się, że był progres, bo jak Śląsk cofnął się w "11" na własną połowę to w 3 akcjach poklepali trochę piłką. Przecież my to powinniśmy grać absolutnie w każdym dotychczasowym meczu, nie dzidować, nie lagować, budować te akcje podaniami, tworzyć automatyzmy, zrozumienie i budować pewność siebie. Wiadome, że może na początku nie będzie wyglądało to idealnie, ale tylko taką drogą można zbudować zespół grający w piłkę. Nie lagami, brakiem ryzyka, asekuranctwem i zakazem gry w piłkę.

    A chociażby z tym Śląskiem, dwóch piłkarzy podchodziło pod nasze pole karne gdy Majecki miał piłkę i ani razu nie było ryzyko wyprowadzenia piłki poprzez obronę, przecież wtedy byłoby łatwiej rozegrać akcje do przodu, ale po co ryzykować, lepiej jebnąć dzidę i znowu stracić.
    Bo ten Śląsk to nie są leszcze, panie!
    Dopiero tu w meczu z nami stracili pierwszy punkt.

    A tak bardziej poważnie - od czasu, gdy trenerem Śląska jest Lawiczka zdobyli bodaj tyle samo punktów co Legia - 33
    (Nawiasem mówiąc od kiedy Vuko jest trenerem tez ma tyle samo punktów co Śląsk)
    Pytanie czy mają rónie dobry skład, czy efekt tego, że grali w grupie spadkowej, cz to kwestia, że jadnak mają trenera?
    koko koko Skorza spoko...

  18. #108
    Legionista Awatar d.a.r.o.
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    440
    Cytat Zamieszczone przez Beziooo Zobacz posta
    Czekam cierpliwie na moment wymiany trenera i dopiero po tym będzie można racjonalnie ocenić‡ tę… drużynę™.
    Wymienimy trenera i co? Jaka jest pewność, że coś zaskoczy? Legia gra tragicznie kolejny sezon, nawet w sezonach mistrzowskich nie dało się patrzeć na te męczarnie. My nic innego nie robimy tylko wymieniamy trenerów, którzy wpadają robią rewolucję kadrową, 2-3 mecze nawet niczego sobie, potem trwa mityczne budowanie zespołu, znowu nie działa, pstryk wymiana trenera i od nowa. To po części jest przyczyną obecnego stanu rzeczy.

    Każdy trener nawet dajmy na to, że hiper, super, cud, malina, znowu będzie potrzebował czasu na ogarnięcie tematu i co? w którym momencie powiemy sprawdzam ..po miesiącu dwóch czy po czwartym będziemy chcieli zmienić trenera.

    Jesteśmy w mega g..nie i niestety na tyle w patowej sytuacji, że wymiana trenera nie jest gwarancją sukcesu, a co najgorsze brak tej wymiany oznacza dokładnie to samo.
    Ostatnio edytowane przez d.a.r.o. ; 05-08-2019 o 15:27

  19. #109
    Jeżeli mamy już kogoś zostawić na dłużej to niech to będzie rzeczywiście trener, a nie kolega dziennikarzy, który nie przejawia jakiekolwiek pomysłu taktycznego, nie jest konsekwentny w swoich decyzjach personalnych, zmianami osłabia zespół i od czasu do czasu lubi pajacować.

  20. #110
    Legionista Awatar alfa
    Dołączył
    08.2009
    Posty
    1,296
    Jeszcze wracając do meczu to Śląsk faulował aż 30 razy i skończył tylko z jedną żółtą kartką. Martinsa to faulowali z 7-8 razy. Każdy nasz szybszy atak, minięcie zwodem to za chwilę faul. To jest liga drwali. Nikomu z boku to nie przeszkadza. Wręcz eksperci podnieceni jak dobrze zespół blokuje przeciwnika, środkowi jak pitbule. Promuje się u nas kopanie po nogach.

    Nawet jeśli większość fauli na Martinsie to były delikatne przewinienia to ewidentnie powstrzymywały szybsze ataki w zalążku. Swego czasu promowano ochronę najlepszych zawodników i nawet jeśli był faulowany przez różnych drwali to przy kolejnym faulu pierwszy lepszy dostawał kartkę. A teraz wystarczy się zmieniać, szarpać rozgrywającego i wszyscy zadowoleni. Wczoraj szybciej minęliśmy połowę i od razu szarpnięcie za bark, złapanie w pół itd. Nawet bez próby odbioru piłki. No i obowiązkowo po faulu trzeba wziąć piłkę pod pachę, przebiec 10m i rzucić, żeby gra była jak najmniej płynna. Chyba nic nie wkurwia mnie w obecnej piłce bardziej jak to blokowanie szybkiego wznowienia i to przy aprobacie całego środowiska
    Ostatnio edytowane przez alfa ; 05-08-2019 o 16:10

  21. #111
    Legionista Awatar krzysiek1916
    Dołączył
    06.2016
    Skąd
    Warszawa-Mokotów
    Posty
    357
    Cytat Zamieszczone przez Antares Zobacz posta
    A chociażby z tym Śląskiem, dwóch piłkarzy podchodziło pod nasze pole karne gdy Majecki miał piłkę i ani razu nie było ryzyko wyprowadzenia piłki poprzez obronę, przecież wtedy byłoby łatwiej rozegrać akcje do przodu, ale po co ryzykować, lepiej jebnąć dzidę i znowu stracić.
    O przepraszam! W pierwszej połowie raz w takiej sytuacji Majecki podał do Jędrzejczyka.
    Co prawda nic mu nie krzyknął i podał za plecy, zaskakując wszystkich, razem z adresatem podania.
    W efekcie poszła piłka zwrotna do bramkarza i rozpaczliwe wybicie... prosto do gracza Śląska.
    Nauczeni tym nieudanym eksperymentem w dalszej części spotkania przy minimalnym choćby podejściu zawodników przeciwnika, uskutecznialiśmy później sprawdzoną dzidę.

    PS. Marru - popieram w 100%. Jak będzie trener (nie amator, uczeń), to można dać mu czas. Ale to już kudłata głowa musi na to wpaść - o co będzie trudno.
    Ostatnio edytowane przez krzysiek1916 ; 05-08-2019 o 16:10

  22. #112
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    6,136
    Cytat Zamieszczone przez krzysiek1916 Zobacz posta
    O przepraszam! W pierwszej połowie raz w takiej sytuacji Majecki podał do Jędrzejczyka.
    Co prawda nic mu nie krzyknął i podał za plecy, zaskakując wszystkich, razem z adresatem podania.
    W efekcie poszła piłka zwrotna do bramkarza i rozpaczliwe wybicie... prosto do gracza Śląska.
    Nauczeni tym nieudanym eksperymentem w dalszej części spotkania przy minimalnym choćby podejściu zawodników przeciwnika, uskutecznialiśmy później sprawdzoną dzidę.
    .
    Ale skąd to się bierze? Jeśli nawet z Gibraltarem nasz geniusz zakazywał im takiego rozgrywania to potem brakuje pewności siebie i zrozumienia. Gdyby to grali od pierwszego meczu to z czasem z wyprowadzaniem piłki nie byłoby żadnego problemu, a jak zespół rywali lekki pressing zakłada to mamy ogromne problemy z przetransportowaniem piłki pod ich pole karne. Dlaczego? Bo jej właśnie nie wyprowadzamy poprzez środek i jak można było przeczytać na poprzedniej konferencji takie są założenia naszego geniusza... Lepiej walnąć lagę, może uda się wygrać jakąś przebitkę niż ryzykować stratę na linii środkowej.

    A taki zespół jak Legia musi grać w piłkę, a nie lagować. Gdyby oni w każdym meczu tego próbowali to jak najbardziej byłbym za tym, żeby dać mu dalej pracować, bo w końcu to przyniesie efekty. Ale jeśli on im zakazuje grać w piłkę i nakazuje lagować to jak najszybciej trzeba go stąd pogonić, bo to co najwyżej doprowadzi nas do bycia średniakiem ligowym. Nasze mecze to będzie młócka, której nie będzie dało się oglądać, a o wyniku będzie decydował przypadek.


    A co do trenera Śląska to liczyłem, że ten Czech, który ma porządne CV też będzie wymagał od nich gry w piłkę. Jednak dostosował się do polskiej myśli szkoleniowej, zamuruj, fauluj, nie strać gola, a z przodu zawsze coś wpadnie.
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  23. #113
    Cytat Zamieszczone przez alfa Zobacz posta
    Jeszcze wracając do meczu to Śląsk faulował aż 30 razy i skończył tylko z jedną żółtą kartką. Martinsa to faulowali z 7-8 razy. Każdy nasz szybszy atak, minięcie zwodem to za chwilę faul. To jest liga drwali. Nikomu z boku to nie przeszkadza. Wręcz eksperci podnieceni jak dobrze zespół blokuje przeciwnika, środkowi jak pitbule. Promuje się u nas kopanie po nogach.

    Nawet jeśli większość fauli na Martinsie to były delikatne przewinienia to ewidentnie powstrzymywały szybsze ataki w zalążku. Swego czasu promowano ochronę najlepszych zawodników i nawet jeśli był faulowany przez różnych drwali to przy kolejnym faulu pierwszy lepszy dostawał kartkę. A teraz wystarczy się zmieniać, szarpać rozgrywającego i wszyscy zadowoleni. Wczoraj szybciej minęliśmy połowę i od razu szarpnięcie za bark, złapanie w pół itd. Nawet bez próby odbioru piłki. No i obowiązkowo po faulu trzeba wziąć piłkę pod pachę, przebiec 10m i rzucić, żeby gra była jak najmniej płynna. Chyba nic nie wkurwia mnie w obecnej piłce bardziej jak to blokowanie szybkiego wznowienia i to przy aprobacie całego środowiska
    Mnie od lat w.kurwia nie tyle tolerancja sędziów w stosunku do brutalnej gry, ciągłego faulowania, ale właśnie ta ignorancja, a właściwie milczenie mediów w tym temacie. Tych pożal się Boże dziennikarzy, którzy tak się podniecają zachodnimi ligami, robią programy, spuszczają się nad grą, bramkami, nie zwracają uwagi jak u nas toleruje się chaos i nielegalne przeszkadzanie za aprobatą sędziów. To jest towarzystwo wzajemnej adoracji, boją się skrytykować, bo uderzą w PZPN i Bońka. To chora i patologiczna wzajemna zależność. Oglądam zachodnie ligi i chyba tylko w Polsce pozwala się na bezkarne faulowanie gdy zawodnik biegnie z piłką, za nim gracz broniący nie ma szans go zatrzymać bo przegrał pozycje i jest po prostu za nim, kosi go i nie dostaje kartki. Nie dostaje kartki tylko dlatego, że nie było to wystarczająco "brutalne", pomijając fakt, że nie ma prawa nawet dotknąć gracza, za którym biegnie i ogląda mu plecy, bo to go wyprowadzi z rytmu biegu i z automatu powinien dostać żółtą kartkę. W tej chorej lidze można tak zrobić nawet kilka razy i być bezkarnym, a czasami dostaje się kartkę od razu. Nie wiem skąd ten nawyk odpuszczania na początku gry. taki faul to żółta kartka i tyle, a sędziowie u nas sobie wybierają komu dadzą, komu nie. Taki Gil w ogóle nie powinien sędziować, bo widać że nie ogarnia kiedy faulują, kiedy nie. Druga sprawa to brak kartek za notoryczne blokowanie wznawiania gry - w pełni się z Tobą zgadzam. To patologia od dawna tolerowana.


    edit: tę chorobę psychiczną polskiego środowiska piłkarskiego najlepiej zobrazował mecz w Białymstoku z Jagiellonią, kiedy ten drwal Góralski kopał po nogach i prowokował Vadisa przez cały mecz i udało mu się go ostatecznie sprowokować. Media w większości jak jeden mąż podniecały się rzekomym faktem jak to nasz rodak wybił z głowy grę Vadisowi, nie dał mu pograć, pięknie wyłączył go z gry itd. Po prostu obłęd.
    Ostatnio edytowane przez Werten ; 05-08-2019 o 17:34

  24. #114
    Cytat Zamieszczone przez Werten Zobacz posta
    Mnie od lat w.kurwia nie tyle tolerancja sędziów w stosunku do brutalnej gry, ciągłego faulowania, ale właśnie ta ignorancja, a właściwie milczenie mediów w tym temacie. Tych pożal się Boże dziennikarzy, którzy tak się podniecają zachodnimi ligami, robią programy, spuszczają się nad grą, bramkami, nie zwracają uwagi jak u nas toleruje się chaos i nielegalne przeszkadzanie za aprobatą sędziów. To jest towarzystwo wzajemnej adoracji, boją się skrytykować, bo uderzą w PZPN i Bońka. To chora i patologiczna wzajemna zależność. Oglądam zachodnie ligi i chyba tylko w Polsce pozwala się na bezkarne faulowanie gdy zawodnik biegnie z piłką, za nim gracz broniący nie ma szans go zatrzymać bo przegrał pozycje i jest po prostu za nim, kosi go i nie dostaje kartki. Nie dostaje kartki tylko dlatego, że nie było to wystarczająco "brutalne", pomijając fakt, że nie ma prawa nawet dotknąć gracza, za którym biegnie i ogląda mu plecy, bo to go wyprowadzi z rytmu biegu i z automatu powinien dostać żółtą kartkę. W tej chorej lidze można tak zrobić nawet kilka razy i być bezkarnym, a czasami dostaje się kartkę od razu. Nie wiem skąd ten nawyk odpuszczania na początku gry. taki faul to żółta kartka i tyle, a sędziowie u nas sobie wybierają komu dadzą, komu nie. Taki Gil w ogóle nie powinien sędziować, bo widać że nie ogarnia kiedy faulują, kiedy nie. Druga sprawa to brak kartek za notoryczne blokowanie wznawiania gry - w pełni się z Tobą zgadzam. To patologia od dawna tolerowana.


    edit: tę chorobę psychiczną polskiego środowiska piłkarskiego najlepiej zobrazował mecz w Białymstoku z Jagiellonią, kiedy ten drwal Góralski kopał po nogach i prowokował Vadisa przez cały mecz i udało mu się go ostatecznie sprowokować. Media w większości jak jeden mąż podniecały się rzekomym faktem jak to nasz rodak wybił z głowy grę Vadisowi, nie dał mu pograć, pięknie wyłączył go z gry itd. Po prostu obłęd.
    Dodam jeszcze do tego, ze potem w pucharach jest zdziwienie bo sedzia za byle "pierdole" daje kartke. Tylko, ze wedlug PZPNu problem nie istnieje bo mamy "wybitnej klasy sedziow" ... zeby zoabczyc jak wybitnej wystarczy przytoczyć mojego faworyta Zlotka i zobaczyc co on ogolnie wyprawia w meczach ktore sedziuje
    Red is bad.

  25. #115
    Legionista
    Dołączył
    11.2011
    Posty
    1,559
    Ja też od dawna zwracam na to uwagę. Tu nawet nie chodzi o jakieś sytuacje wypaczające bezpośrednio mecz, bo w tych jest raz na naszą korzyść, raz przeciwko - pewnie na 0 wychodzimy.
    Chodzi właśnie o puszczanie takich niby drobnych przewinień w dalszych rejonach boiska od bramki, popchnięć, kopnięć, szczególnie na naszych wyżej technicznie uzdolnionych. W drugą stronę z kolei odgwizdywnie nam wszystkiego. Każdego dotknięcia. Oczywiście nikt się tym nie zajmie, nikt nie skomentuje, bo po co? No może był faulowany Martins w środku pola, ale co z tego? Bramki by z tego nie było..
    A nam właśnie przecież takie sędziowanie czasm naprawdę mega ciężko złapać rytm, flow..
    2-3 w Kielcach z Koronato było chyba apogeum..
    Sędziował oczywiście Złotek albo Frankowski, drugi pedał.

  26. #116
    Legionista Awatar crolick
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Syreni Gród
    Posty
    5,406
    Cytat Zamieszczone przez Sugarman Zobacz posta


    Novikovas drugi najwyższy InStat Index w Legii

    Ciekawe jaki będzie miał wynik w Kozaku i Lebiedze
    Zmiany naszego maga na najwyższym poziomie - co zmiana to osłabienie zespołu

  27. #117
    Legionista
    Dołączył
    07.2019
    Posty
    90
    Cytat Zamieszczone przez Hazardzista Zobacz posta
    Zrzędzicie jak stare baby i płaczki przed kapliczką.
    .
    Ty za to (+ dwie ciągle te same osoby) często chwalisz tą chujnię.Póki co trudno szukać pozytywów.Zamiast fanatycznie na to patrzeć radzę oceniać to chłodnym,rzetelnym okiem

  28. #118
    Cytat Zamieszczone przez gniewko Zobacz posta
    Mecz az taki okropny nie byl. Progres widac golym okiem, problem czy wystarczy czasu. Jak bedzie zdrowy to chyba jednak Niezgoda zamiast Kulenovica powinien grac. Dobry mecz Martinsa. Ja tam jeszcze chce poczekac na ta mityczna forme.
    Ostatni ligowy mecz u siebie wygraliśmy w kwietniu! 5 spotkań z rzędu bez wygranej u siebie pod wodzą tego partacza a tu niektórzy chwalą...

    Widać, że powoli zaczynamy się urządzać w dupie

  29. #119
    Legionista
    Dołączył
    11.2011
    Posty
    1,559
    Ten tragiczny Śląsk właśnie w kwadrans wladował juz 2 gole w Poznaniu
    Ps. Brawo Broziu!

    E: oh sorry, już 3
    Ostatnio edytowane przez blaise101 ; 09-08-2019 o 19:58

  30. #120
    Legionista Awatar Budyń_70
    Dołączył
    07.2016
    Skąd
    Bemowo
    Posty
    2,269
    No właśnie, w kontekście powyższego nasz ostatni wynik oraz gra z nimi, nabiera innego, bardziej pozytywnego wymiaru.
    Chyba, że znowu znajdzie się ktoś, co stwierdzi, że Śląsk przyjechał po remis i remis wywiózł
    Ostatnio edytowane przez Budyń_70 ; 09-08-2019 o 20:16

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •