Pokaż wyniki od 1 do 4 z 4

Wątek: Magadaskar 11.07!

  1. #1

    Magadaskar 11.07!

    No i jedziemy. Każdy szanujący się kibic Legii zna około pięciu państw. Między innymi Chorwację, (obejmująca cały półwysep Bałkański) wiadomo wakacje 17 rok w tym samym miejscu, z tym samym szwagrem, z tym samym zapasem Karlovacko w plastiku i świeżutkich konserw. Kojarzymy też Niemcy, bo mają tam autostrady i to grube kurwy z wąsami, jest też Anglia, bo tam funty i szwagier mieszka pod Londynem i tam skur wiel dużo zarabia na jeżdżąc na widlaku. No i oczywiście Czechosłowacja, wiadomo.
    Dlatego oczywiście za każdym razem, kiedy w okolicach wakacji pojawiają się lista naszych potencjalnych przeciwników w rozgrywkach europejskich serce zaczyna bić niemal tak szybko, jak sąsiad z parteru żonę po sobotniej libacji.
    Andora, Wyspy Owcze, Andaluzja, Wysokie Mazowieckie, Wyspy Alandzkie, Flamandzkie i inne Naddniestrza. Pot na czole i nieświeży oddech i pytania. Gdzie to leży? Czy to jest na wyspie? Czy baby wyglądają jak w NRD, czy porucham? Czy prostytucja jest legalna? I czy za 20euro da radę?

    W końcu nadchodzi ten dzień. Pojawia się on- Dżiordzio Marketti cały na biało. Gada przez parę minut jakieś całkowite niezrozumiałe rzeczy, po czym losuje. I jest Ledżia Warsaw plejs łif... ku rwa mać. MADAGASKAR! Rozdwajają się telefony, ilość wiadomości przychodzących na sekundę znaczenie przewyższa IQ piotra bałtroczyka (27) google maps rozgrzane do czerwoności.
    W końcu ktoś weryfikuje, że nie chodzi o Madagaskar a Gibaralatar. Wiele to nie zmienia, też chyba w Afryce. To nazwa klubu? Kraju? Miasta? Województwa?
    Bez znaczenia. Trzeba jechać i tyle.
    Rzut okiem na mapę prawie trzy i pół tysiąca kilometrów to tyle, co ze szwagrem na Chorwację i z powrotem, tyle ze z trzy razy albo i pięć, i do tego przez jakieś nieznane krainy.
    Żeby nie było, że to mój wymysł, że to jest koniec świata to proszę. Już wiele lat temu ktoś się zorientował, że to jest wypizdów i jest dalej niż do Lubina "Gibraltarska formacja skalna już od starożytności pełniła istotną funkcję na mapie naszej części świata. Skała Gibraltarska była jednym z tzw. Filarów Herkulesa, czyli punktem określającym koniec znanego świata" amen.

    No więc gramy na Gibrlatarze. Na końcu znanego świata. Żeby było trudniej to jest to zamorskie terytorium Wielkiej Brytanii. Nie pytajcie o co chodzi. Głównie chyba o to, że płacić trzeba tam funtami i żeby naładować telefon jak biały człowiek, trzeba do jednej dziurki w kontakcie wepchnąć kawałek wygiętego w unikalny kształt wieszaka.
    Okazuje się, że to kraj. Jest strasznie mały, o 3km2 mniejszy niż Ursus. Wydaje się to niemożliwe, bo Ursus jest strasznie mały.
    Głównie jest znany z tego, że żyją tam małe małpy bez ogonów. Swoją drogą ich opis na jednej z turystycznych stron: "Lubią gryźć i nie wolno ich dokarmiać, bo mogą nam ukraść nasze jedzenie" pasowały śmiało do podróżujących po Europie kibiców Legii.
    Może to kraj nieco mniejszy niż Ursus, ale atrakcji kilka jest. Oprócz wyżej wymienionych małp mamy zamek co kiedyś sobie jacyś afrykańcy zbudowali.
    Jest rynek, który oczywiście nadęci Brytyjczycy nazywają Grand Casemates Square, będzie można tam siedzieć, pić od 8 rano piwo i wydzierać się do przechodzących miejscowych kobiet (to oczywiście będą turystki ze Szwecji) "hey lejdi szoł
    tits/pusii" i cieszyć się do kolegi "hehe patrz podoba jej się", kiedy spanikowana dziewczyna biegnie na policję.
    Największą atrakcją jest skała. Nie brzmi to zachęcająco, ale na zdjęciach wygląda nieźle. Jak jeszcze pomyśleć, że na górze można gdzieś wydrapać kluczem HANIOR CWEL (przy okazji warto mieć to na uwadze, że ta kur wa nadal żyje i prawdopodobnie właśnie spółkuje ze swoim oficerem z cbś) a do tego spróbować się odlać z samej góry do wody to robi się lepiej.
    Można wejść na piechotę albo wjechać kolejką linowa (jak w Szczyrku), ale to jest płatne więc lepiej wejść. Atrakcji na górze jest dużo, od wymienianych już legendarnych małp, które kradną , po most 70-metrowy most wiszący na wielką przepaścią, że nawet jak się spadnie pijany to można się zabić. Ale jak się żałujecie to przynajmniej spadliście z WINDSOR BRIDGE, także można uznać to za prestiżową śmierć, bliscy mogą to docenić.
    Są też jakieś jaskinie i tunele, długie, kręte i głębokie i długie. Jeśli pijani odbijecie od wycieczki i urządzicie sobie drzemkę to możecie wyjść z tunelu jak Legia będzie już w fazie grupowej lub będziemy wymieniać trzeciego trenera w sezonie, a Dariusz będzie tłumaczył, że trenowanie przez pół roku grupy wyścigowych trutni to jest doświadczenie unikalne i takiego człowieka potrzebujemy.
    Jeszcze pewnie całkiem ciekawa jest sama historia tego kraju, wszak mamy kawałek królestwa Wielkiej Brytanii oddalony wiele kilometrów od niego samego. Można się zastanawiać czemu tak się stało? Zagłębić się historię, dzieje, wojny, konflikty, pomyśleć jaki wpływ miała na to wszystko bliskość czarnego lądu (jedynie 20 km!), tylko czy można wtedy uważać się za prawdziwego kibica? Absolutnie nie. Także zastanówcie się.
    Jedyna ciekawostka to warta uwagi "Skalisty półwysep znajduje się w rękach Brytyjczyków od 1704 roku. Targana konfliktami wewnętrznymi Hiszpania była wówczas już cieniem własnej potęgi. Na domiar złego rządził nią upośledzony umysłowo i zdeformowany fizycznie król Karol II"
    Mamy z Gibraltarem więcej wspólnego niż nam się wydaje i to od długich lat!

    Co jeszcze musimy wiedzieć o Gibartalrze?
    Tak tak tak. James Benjamin Dutton, ten gość od paru dni drapie się ze złości po swojej siwej, kwadratowej, do granic możliwości brytyjskiej głowie, gdyż dowiedział się, że przyjeżdżają pijani genetelmani z Warszawy. Tak jest Dżejms jest szefem całego tego pierdolnika, dokładnie Gubernatorem, do tego żołnierzem, ma milion medali i odznaczeń, więc nie będziemy się z niego strasznie naśmiewać. Może będzie szybko wypuszczał z dołka.

    Kolejna ważna rzecz jest następująca.
    Może być tak, że się umówicie z kimś o 16, żeby wspólnie upić się przed meczem i ukraść jakaś brytyjską pamiątkę np. piłę spalinową, a tego kogoś nadal nie będzie. Zadzwonicie, a on powie, że stoi w korku, bo jedzie samolot. Nie warto wtedy od razu wyzywać go od żydowskich oszustów i kłamców lustracyjnych. W tym dziwnym państwie rzeczywiście jest to możliwe. Mają tam mało miejsca, że zdarza się taka sytuacja, gdyż pas startowy przechodzi przez środek miasta.

    Co jeszcze interesuje kibica? Ceny!
    Jest za drogo. Jak w każdym innym miejscu na świecie. Ciasteczka McVitie's, Marie, opakowanie - 200 gram. kosztują 1 funt. Guinness w pubie 4 funty, a czisburger w Burger Kingu 3,30 funta. Więcej wiedzieć nie trzeba.
    A no i oczywiście Banany (na wagę) - 1 kg około 1,92ÂŁ. Teraz już wszystko.

    Spać na miejscu oczywiście nie warto, bo jest drogo, mało wolnych miejsc i drogo. Lepiej spać w Hiszpanii. W pobliskim Algercias, w hostelu pełnym turystów z Mozambiku nocleg znajdziemy już za 60zł. Pokój oczywiście 12-osobowy. Choroba skóry murowana.
    Pamiętajcie, żeby rezerwując pokój w hostelu oczywiście wpisać dane kobiety i wybrać pokój tylko dla kobiet. Na miejscu udajemy (albo nie udajemy), że nie umiemy po angielsku i biegniemy do pokoju. Koleżanka z pokoju przestawiamy się jako Helena.

    Na Gibrlatarze mamy też pomnik Polaka. I to nie byle jakiego. Zginął tam Generał Władysław Sikorski. Oczywiście udajemy, że doskonale o tym wiem. Ale mimo to przed wyjazdem warto przeczytać parę słów o tym Panu. Warto też udać się pod ów pomnik. Jak trafić? Idziemy cały czas prosto i z pewnością znajdziemy. Udajemy się tam trzeźwi.

    Mam wielka nadzieje, że pomogłem. Dojazdu nie opisuje, bo jest późno i już każdy wie jak się dostać. Pamiętajcie, że jedziemy na wyjazd, a nie pedalskie wakacje z ciotka Janiną w Rewalu.
    Elo!

    Zdjęć nie ma bo pisałem z telefonu, przykro mi.
    Ostatnio edytowane przez Koń Rafał ; 08-07-2019 o 14:14
    Piłka Nożna dla Bandytów !

  2. #2
    Legionista
    Dołączył
    01.2012
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    646
    Jak zawsze genialne ale... za późno Na mapki z opcjami dojazdu też się czekało. Życzmy sobie jeszcze sześciu przewodników w tym roku.

  3. #3
    Legionista
    Dołączył
    12.2009
    Skąd
    Łazienkowska3
    Posty
    2,566
    Orient z barwami i fanami o czym boleśnie swego czasu przekonał się Śląsk ,ciekawe czy RTS też się wybiera?
    Mioduski ,Vukovic OUT !

  4. #4
    Legionista Awatar 171torwar
    Dołączył
    06.2013
    Skąd
    Barcelona, Katalonia
    Posty
    293
    Dopiero wrocilem z delegacji, wiec sorry za pozne info, ale jakby ktos potrzebowal noclegu w Barcelonie w drodze powrotnej to dawac znac na priv.
    Królu Zygmuncie! Powiedz nam, czyś
    widział Warszawę tak piękną jak dziś?

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •