Mecz za 27 godzin a tematu brak

Korona 3 ostatnie mecze do przodu. Po 1-0 z Lubinem i Piastem i 4-2 z Zabrzem.
Na wyjazdach bilans 3-3-2, my w siebie 3-3-2.

W bramce zapewne znów Majecki.
Pewny brak Jędzy, Pazdana i Niezgody.

Czy Pinto wygra tylko 1:0 jako wuefista? Czy też okaże się trenerskim beztalenciem i będzie remis albo w papę? A może mu się przyfarci i Kielczanie nie będą mieli swojego dnia (a w ogóle co to suabiaki ta Korona, co oni w życiu osiągnęli, jadą tylko na ambicji, zero umiejętności piłkarskich) i będzie pięć do jaja?
Zdecydowanie wybieram bramkę numer trzy

Odpowiedź poznamy już za niecałe 30 godzin!