Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 61 do 90 z 98

Wątek: Legia - Wisła Kraków [12. kol. Ekstraklasy 2018/19, 21.10.2018, godz. 18:00]

  1. #61
    Znamienna też jest sytuacja że w sytuacji kiedy trzeba gonić wynik, Pinto woli wprowadzić Kulenovica czy Pasquato a nie Rado.
    Janusz z Południowej

  2. #62
    Cytat Zamieszczone przez crespo1 Zobacz posta
    Znamienna też jest sytuacja że w sytuacji kiedy trzeba gonić wynik, Pinto woli wprowadzić Kulenovica czy Pasquato a nie Rado.
    Najpierw Rado musiałby być na ławce, a co do meczu to można mieć żal do Carlitosa, bo gdyby nie przewrócił się o swoje nogi to by było 3:0 i po meczu. Ale jak to mówią, fryzjer ciągle żywy

  3. #63
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,634
    Cytat Zamieszczone przez crespo1 Zobacz posta
    Znamienna też jest sytuacja że w sytuacji kiedy trzeba gonić wynik, Pinto woli wprowadzić Kulenovica czy Pasquato a nie Rado.
    Znamienne to jest to, że goniąc wynik to właśnie Sa Pinto musi wpuszczać Pasquato i Kulenovica co pokazuje jaką krótką kołdrę mamy w ofensywie.
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  4. #64
    Cytat Zamieszczone przez Antares Zobacz posta
    Znamienne to jest to, że goniąc wynik to właśnie Sa Pinto musi wpuszczać Pasquato i Kulenovica co pokazuje jaką krótką kołdrę mamy w ofensywie.
    Pasquato wyjątkowo dzisiaj z asystą.
    Janusz z Południowej

  5. #65
    Legionista Awatar Paramonow
    Dołączył
    12.2016
    Skąd
    Andrychów
    Posty
    209
    Niestety nie potrafimy skontrolować meczu i dowieźć 2:0 albo dobić na 3:0. Takie 10 minut nicości nie ma prawa się wydarzyć. Bardzo słaby mecz Kuchego, nie wracał pomagać Veszo i od razu skucha... Na prawej obronie widzę Stolarskiego lub Jędzę (jeżeli Pazdan ma zamiar wrócić). Malarz dziś w ogóle nie pomógł, nadchodzi czas Majeckiego - nie ma co dalej czekać!

  6. #66
    Legionista
    Dołączył
    05.2015
    Posty
    861
    Dla mnie Carlitos gdzieś nie pasuje do drużyny. Ale jest za dobrym garnkiem by nie grać i może to być problemem. Bramki i pojedyncze zagrania go bronią ale... ilość złych zagrań i głupich dryblingow przeraża.

    A swoją droga ta lebiega Kuchy nadal w pierwszym składzie B-) Kolejny ślepy trener nam się trafił.

  7. #67
    Legionista Awatar MileEndMan
    Dołączył
    05.2018
    Skąd
    Saska Kępa
    Posty
    5
    Kuchy zimą do Sosnowca lub Piasta. Prawe skrzydło to Stolarski i Veso w pomocy. Może już czas ogrywać Majeckiego? Gdyby nie wyrównanie to myślałem, że ktoś po pierwszej połowie postawił pół banki na zwycięstwo Wisły na „lajfie” i nieźle chapnął.
    Podsumowując: mając 2:0 i tyle sytuacji klasowa drużyna dobija przeciwnika jeszcze przed przerwą. Dużo pracy jeszcze przed drużyną, bo na razie jedynym pocieszeniem jest mała strata do lidera.

  8. #68
    Legionista
    Dołączył
    03.2011
    Posty
    652
    Carlitos dzisiaj sporo wkurwiał, choć poza bramkami, czasem to coś jeszcze dawało. Chociażby ta sytuacja, gdzie przy kontrze zaczął dryblować i wjechało w niego 2-3 Wiślaków i któryś do stał za to kartkę - podałby ułamek sekundy wcześniej piłkę do kogoś, kto biegł po lewym skrzydle (kto to był, Nagy?), to ten by się znalazł w sytuacji sam na sam lub mielibyśmy 2. na 1.

    Optymalnym ustawieniem obecnie byłoby: Cierzniak - Stolarski, Wieteska, Jędza, Hlousek - Cafu, Remy (Martins) - Nagy, Szymański, Veso - Carlitos (Niezgoda)
    Cytat Zamieszczone przez Robert E. Lee
    Chodzi o tworzenie syndromu oblężonej twierdzy. "Nie wińcie nas. Byłby mistrz, tylko sędziowie, var i dziennikarze z Warszawy..."

  9. #69
    Cytat Zamieszczone przez Viper_86 Zobacz posta
    Najpierw Rado musiałby być na ławce, a co do meczu to można mieć żal do Carlitosa, bo gdyby nie przewrócił się o swoje nogi to by było 3:0 i po meczu. Ale jak to mówią, fryzjer ciągle żywy
    Z tym "własne nogi nie przesadzajmy". Raczej kępki trawy po niedociągnięciach greenkeepera.
    Inni też tańczyli i to już od kilku spotkań

  10. #70
    Legionista Awatar Budyń_70
    Dołączył
    07.2016
    Skąd
    Bemowo
    Posty
    1,535
    Cytat Zamieszczone przez Paramonow Zobacz posta
    Niestety nie potrafimy skontrolować meczu i dowieźć 2:0 albo dobić na 3:0. Takie 10 minut nicości nie ma prawa się wydarzyć. Bardzo słaby mecz Kuchego, nie wracał pomagać Veszo i od razu skucha... Na prawej obronie widzę Stolarskiego lub Jędzę (jeżeli Pazdan ma zamiar wrócić). Malarz dziś w ogóle nie pomógł, nadchodzi czas Majeckiego - nie ma co dalej czekać!
    Powrotu Jędzy na PO zupełnie nie widzę. Mecze reprezentacyjne i to jak był w nich ogrywany na tej pozycji pokazały, że niestety, ale już nie ta szybkość, zwrotność oraz czas reakcji niczego dobrego nie wróżą.
    Ostatnio edytowane przez Budyń_70 ; 21-10-2018 o 23:16

  11. #71
    Ja pierdolę, co za frajerski wynik. Nic nie tłumaczy takiego rezultatu. Nawet ten strzał życia Kostala. Frajerzy i tyle.
    Nagy zaczął fantastycznie i myślałem, że to będzie murowany kandydat do kozaka meczu, ale w drugiej połowie zniknął. To samo Szymański. Po stracie bramki całkowicie zgasł. Kucharczyk standardowo, najpierw asysta a potem do końca meczu fatalnie. On ma ten pierwszy skład za darmo. Vesović w obronie tragedia. Malarz też nie pomógł. Jedna bardzo dobra interwencja, ale poza tym co leciało do bramki to wpuszczał. Na pewno nie jest to nasz pewny punkt. Carlitos z dubletem, ale wkurwia mnie niemiłosiernie ten pajac. Dwa lata temu biegał po trzecioligowych pastwiskach a dziś się zachowuje jak nie przymierzając CR7. Jakieś wymachiwanie łapami, dyskusje z sędzią i szukanie faulu w każdej sytuacji. Niech on się kúrwa weźmie za wykańczanie sytuacji, bo dziś powinien mieć hattricka. Jedynie do Cafu nie mogę mieć pretensji - równy mecz.
    Osobne gratulacje należą się panu trenerowi Sa Pinto, któremu część osób już zaczęło pomniki stawiać. Za decyzje kadrowe. Lekką ręką odpalił kilku grajków, między innymi Hamalainena i dziś przy stanie 2-3 na boisko posyła turystę Pasquato i jakieś dwumetrowe drewno nie umiejące kúrwa grać w piłkę. Tymczasem skrzydłowy Vesović całą drugą połowę robi za wiatrak na obronie.

  12. #72
    Cytat Zamieszczone przez Sugarman Zobacz posta
    Ja pierdolę, co za frajerski wynik. Nic nie tłumaczy takiego rezultatu. Nawet ten strzał życia Kostala. Frajerzy i tyle.
    Nagy zaczął fantastycznie i myślałem, że to będzie murowany kandydat do kozaka meczu, ale w drugiej połowie zniknął. To samo Szymański. Po stracie bramki całkowicie zgasł. Kucharczyk standardowo, najpierw asysta a potem do końca meczu fatalnie. On ma ten pierwszy skład za darmo. Vesović w obronie tragedia. Malarz też nie pomógł. Jedna bardzo dobra interwencja, ale poza tym co leciało do bramki to wpuszczał. Na pewno nie jest to nasz pewny punkt. Carlitos z dubletem, ale wkurwia mnie niemiłosiernie ten pajac. Dwa lata temu biegał po trzecioligowych pastwiskach a dziś się zachowuje jak nie przymierzając CR7. Jakieś wymachiwanie łapami, dyskusje z sędzią i szukanie faulu w każdej sytuacji. Niech on się kúrwa weźmie za wykańczanie sytuacji, bo dziś powinien mieć hattricka. Jedynie do Cafu nie mogę mieć pretensji - równy mecz.
    Osobne gratulacje należą się panu trenerowi Sa Pinto, któremu część osób już zaczęło pomniki stawiać. Za decyzje kadrowe. Lekką ręką odpalił kilku grajków, między innymi Hamalainena i dziś przy stanie 2-3 na boisko posyła turystę Pasquato i jakieś dwumetrowe drewno nie umiejące kúrwa grać w piłkę. Tymczasem skrzydłowy Vesović całą drugą połowę robi za wiatrak na obronie.
    Turysta zaliczył asystę.
    Janusz z Południowej

  13. #73
    Legionista
    Dołączył
    03.2018
    Posty
    215
    Jaka to asysta jak gol pada po takim dryblingu. Nie wiem jak to liczą, ale dla mnie to było ostatnie podanie przed zdobyciem bramki, a to nie zawsze równa się asysta. Asystę to zrobił dziś Kuchy i Nagy.
    Skompromitowaliśmy się w drugiej połowie. Zastanawiam się, czy to pokłosie intensywnej pierwszej połowy (pressowane było non stop) czy już zlekceważenie możliwości gości z Krakowa.
    Jedynym plusem jest sytuacja w tabeli, gdzie zazwyczaj na tym etapie mamy 5-12 punktów straty do lidera i sraczkę, że zaraz spadniemy W takiej sytuacji, gdzie na poważnie zazwyczaj gramy od kwietnia, ligę powinniśmy wygrać koło 33-34 kolejki.
    Meczyk fajny, ale jedzenie i trawienie gówna kiedyś się w końcu znudzi.

  14. #74
    Legionista Awatar Marcino
    Dołączył
    05.2015
    Skąd
    Białołęka
    Posty
    2,385
    Tak patrzę co się stało z Arkiem i nie wiem czy to nie jest moment na rzucenie Majeckiego na głęboką wodę.
    Pełno na ziemi ludzi, co nie zasługują by do nich mówić.
    26.08.2018 Najwyższa ligowa porażka od 46 lat - Quo Vadis Legio ?

  15. #75
    Powinniśmy grać Stolarskim na prawej, a Veso na prawej pomocy za Kucharza. Tak jak już ktoś pisał, lepiej oglądać 100 takich meczy jak wczoraj, niż jeden z Arką. Będzie dobrze, swoją drogą już nie pierwszy raz powtarzam Jesus Imaz jest do wyjęcia z Wisły. Brać!!!

  16. #76
    Legionista Awatar Budyń_70
    Dołączył
    07.2016
    Skąd
    Bemowo
    Posty
    1,535
    Cytat Zamieszczone przez Martino1989 Zobacz posta
    Powinniśmy grać Stolarskim na prawej, a Veso na prawej pomocy za Kucharza. Tak jak już ktoś pisał, lepiej oglądać 100 takich meczy jak wczoraj, niż jeden z Arką. Będzie dobrze, swoją drogą już nie pierwszy raz powtarzam Jesus Imaz jest do wyjęcia z Wisły. Brać!!!
    A co ten Imaz takiego pokazał wczoraj.
    Jego siła była efektem słabości Arka.

  17. #77
    Cytat Zamieszczone przez Budyń_70 Zobacz posta
    A co ten Imaz takiego pokazał wczoraj.
    Jego siła była efektem słabości Arka.
    Imaz posiada to czego Kucharczyk nigdy nie będzie posiadał: technika, prowadzenie piłki, inteligencja boiskowa, prostopadłe zagranie.
    Generalnie uważam że powinniśmy posiadać więcej kreatywnych piłkarzy, potrafiących pograć w piłkę, kosztem sierpów nie potrafiących podać na 2 metry. Imaz w Wiśle jest ustawiany różnie albo w środku , albo na skrzydle. Zapewne by się przydał.

  18. #78
    Co do Arka Malarza. No cóż. 3 z tyłu.
    Ale: mały drobiazg a cieszy:
    Malarz Podania/Celne 11/11 Przyjęte podania 4.
    Grze lagą przez bramkarza mówimy stanowcze NIE
    (za instat stats)

  19. #79
    Złego słowa o nich nie napiszę. Walczyli z pełnym zaangażowaniem, czasem tak po prostu bywa.
    Mimo wszystko zobaczyłbym jak w bramce radzi sobie Majecki.

  20. #80
    Legionista Awatar klinton
    Dołączył
    10.2008
    Skąd
    Podlasie
    Posty
    1,573
    Jeśli mają w takim stylu grać i po takich efektownych wynikach (nawet remisach lub porażkach) zdobyć tytuł, to ja nie mam nic przeciwko. Wolę takie widowisko od czołgania się po kolejne punkty. Pała za stratę trzech bramek w 5 minut. Szacuneczek za wyciągnięcie remisu.

  21. #81
    Cytat Zamieszczone przez Darex13 Zobacz posta
    Optymalnym ustawieniem obecnie byłoby: Cierzniak - Stolarski, Wieteska, Jędza, Hlousek - Cafu, Remy (Martins) - Nagy, Szymański, Veso - Carlitos (Niezgoda)
    Optymalnie to będzie bez Wieteski. Remy wróci na pewno do środka obrony bo tam mamy największe problemy . Reszta się zgadza.

  22. #82
    Cytat Zamieszczone przez Oskarek Zobacz posta
    Optymalnie to będzie bez Wieteski. Remy wróci na pewno do środka obrony bo tam mamy największe problemy . Reszta się zgadza.
    Dokładnie Remy środek obrony, Martins tylko i wyłącznie środek pomocy- będą z niego ludzie.

  23. #83
    Mam nadzieję że w takim układzie będą bardzo dobre wyniki

  24. #84
    Po tym meczu można napisać, że co nas nie zabije to nas wzmocni, Wisła w tym sezonie pokazała że potrafi robić takie numery, nie jest to dla nas usprawiedliwieniem, ale trzeba napisać że potrafiliśmy się w przeciwieństwie do Lechii i Lecha jednak wybronić i uratować chociaż remis. Pierwsze 50 minut doskonałe w zasadzie w naszym wykonaniu. W I połowie, a najpóźniej na początku II płowy powinno być już pozamiatane ostatecznie. Potem nastąpiło 5 minut którego nie można wytłumaczyć, potem mecz się wyrównał tzn. zaczęła się kopanina.
    Według mnie początek II połowy uśpił nasza drużynę, bo zaczęliśmy ja jak w I połowę, ale jak w boksie, nadzialiśmy się na sierpowego, zamroczyło nas, poprawili nam jeszcze podbródkowym i na koniec w wątrobę dostaliśmy strzał. Wisła nie potrafiła nas dobić, myśmy dochodzili do siebie przez pół godziny, klinczując rywala, a na koniec z za gardy wpuścimy kontrę. Tak to widzę.
    Wydaje mi się że taki będzie problem z nami do końca tej rundy ze fizycznie chyba nie jesteśmy wstanie grać na takiej intensywności jak w I połowie i musimy po prostu w którymś momencie spuścić z tonu i uspokajać grę. Cieszy że ten czas intensywnej gdy z każdym meczem się wydłuża jednak. Trafiliśmy na zespół który z zespołami czołowymi na dana chwilę wyciąga 200% tego co potrafią, a potem ze słabszymi nie potrafią z siebie wykrzesać nawet 100%.
    Dla nas pocieszające że jednak nie przegraliśmy, sztab szkoleniowy ma materiał aby pracować dalej i eliminować takie momenty jak z Wisłą, zaświeciła się lampka u naszych piłkarzy, taką mam nadzieję i widzą że do bycia całkiem ok jeszcze trochę brakuje i samo się nie będzie wygrywało. To dobrze bo w piątek jedziemy do Białegostoku i trzeba zagrać na koncentracji cały mecz, a nie jakiś fragment. Teraz zapowiada się najcięższy tydzień Jaga, Piast (PP), Górnik. A ostatnia taka intensywna gra nam nie wyszła za bardzo i z każdym meczem było ciężej i słabiej z naszej strony. Bardzo ciekawy jestem jak to tym razem zniesiemy.
    Co do personaliów, oglądałem powtórki bramek, według mnie Malarz mógł 1 i 3 wybronić, piłka toczyła się po ziemi w zasięgu jego reki, ale dziwnie niezdarnie kładł się na tej ziemi i reagował tempo za wolno. Winnych jest więcej 1 bramka to dużej mierze wina Nagyego, który nie wrócił pod bramkę tylko się przyglądał co się dzieje pod nasza bramką z dalszej odległości i nie wspomógł Hlouska, który zszedł do środka pola karnego, pomóc ŚO a Nagy stał i się patrzył zamiast uzupełnić dziurę po Hlousku. Druga bramka to błąd Vesovica, został ograny jak dziecko, inna sprawa że Kucharczyk był spóźniony z asekuracją i nie pomógł Vesovicovi. Trzecia bramka według mnie była efektem gry z klepki i według mnie trudno mieć pretensje do kogokolwiek, ale wiadomo Vesovic mógł być lepiej ustawiony i przeciąć prostopadle podanie do Ilmaza, a Jędrzejczyk mógł nie dopuścić do tego aby go wyprzedził Ilmaz. Ale według mnie to było zagrane za szybko, na jeden kontakt, a w tedy ciężko taka akcje zatrzymać.
    Nie zmienia to faktu że wszystkie bramkowe akcje zaczynały się po stronie Vesovica i Kucharczyka, tutaj jest pole do popisu jak dla mnie dla trenera i pokombinowania z trójką Vesović, Kucharczyk, Stolarski.
    Należy się nagana dla zespołu za 5 minut dramatu, należy się pochwała za 50 minut gry oraz wyciągniecie remisu z ciężkiej psychicznie sytuacji. Martwi to że rezerwowi nic nie wnieśli do gry, Kulenovica zapamiętałem z fauli, Kante z faulu na nim przed polem karnym Wisły, Pasquato też nie odmienił gry. Cieszy fakt że na tym etapie rozgrywek jesteśmy w ścisłej czołówce.

    P.S. Osobne słowo o Szymański, po dobrym meczu słaby mecz, nadal jest chimeryczny i nie potrafi ustabilizować swojej formy. W momencie gdy Hammalinen jest chyba skreslony przez Sa Pinto, Radovic niby kontuzjowany, ale on i tak jest już po drugiej stronie, więc wiele już nie możemy od niego oczekiwać, ale na końcówki by się być może przydał. Jest Pasquato, ale dla mnie facet nic nie daje tej drużynie i trzeba się go pozbyć. Więc aktualnie nie ma żadnej realnej alternatywy do środka i rozegrania, jeśli Szymański nie wejdzie w mecz to mamy problemy. Szczególnie gdy jesteśmy w opałach, to nie ma kto uporządkować gry i pociągnąć zespół do przodu.
    Ostatnio edytowane przez snorri ; 22-10-2018 o 13:52

  25. #85
    Legionista Awatar BlackAdder
    Dołączył
    07.2011
    Skąd
    Lublin
    Posty
    3,154
    W każdym razie w porównaniu z początkiem rozgrywek to jest niebo a ziemia. Pierwsza połowa
    Potem żenua, ale po trzybramkowym gongu zdołali wyrównać, co też zasługuje na szacunek
    "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

    WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

  26. #86
    Legionista Awatar Marcino
    Dołączył
    05.2015
    Skąd
    Białołęka
    Posty
    2,385
    Mnie cieszy niezmiernie, że Nagy robi postępy. Oby zdrówko dopisało i zaraz po gościa będzie kolejka. Jest trener, piłkarze zaczynają przypominać zawodowców.
    Pełno na ziemi ludzi, co nie zasługują by do nich mówić.
    26.08.2018 Najwyższa ligowa porażka od 46 lat - Quo Vadis Legio ?

  27. #87
    Legionista Awatar Puszer
    Dołączył
    09.2011
    Skąd
    Księstwo Warszawskie
    Posty
    849
    W pierwszej połowie, Wisła nie miała nic do powiedzenia, to My dyktowaliśmy warunki gry. Bardzo mi się podobała gra, nie wiem czy też zauważyliście, że starali się grać max na 2 kontakty. I każde przyjęcie piłki od razu w kierunku bramki Wisły. Nagy? Wschodni Messi mu się włączył, co bardzo cieszy bo pokazuje, że jeszcze wiele nam da. Carlitos mimo, że nie jest napastnikiem typu Nikolić to trzeba mu oddać, że potrafi namieszać w szeregach obrony rywali. Cafu i Martins to może być środek pola na lata. Martins mi przypomina gracza typu Veratti, którego nie bardzo ludzie doceniają i nie zauważają jego roboty. Gość nie trafi piłki nawet gdy atakuję go dwóch piłkarzy. Potrafi podać jak i odebrać. Vesović zdecydowanie na prawą pomoc a na PO Stolarski. Malarz, niestety zgadzam się z częścią użytkowników, że przy pierwszym jak i zarówno przy trzecim golu mógł zrobić dużo więcej, i Arek w formie by to spokojnie wyjął. Co do drugiej połowy, to po tych wstrząsających 5 minutach myślałem, że mnie krew zaleje, każdy atak, każdy strzał Wisły wpadał do bramki. Na szczęście Carlitos wkręcił w ziemie Sadloka?! i uratował remis. Jak wróci Remy to powinno to wyglądać jeszcze lepiej. Nadal potrzebują chłopaki czasu by szlifować pomysły Sa Pinto. W zimie ściągnąć jakiegoś rozgrywającego i skrzydłowego i będzie dobra ekipa. Jestem dobrej myśli i co raz lepiej to wszystko wygląda, co nie zmienia postaci rzeczy, że w tak frajerski sposób bramek nie możemy tracić.

    Legia Warszawa to nasza duma i sława.

  28. #88
    Cytat Zamieszczone przez crespo1 Zobacz posta
    Turysta zaliczył asystę.
    A to nie był Wieteska?

  29. #89
    Dokładnie - asysta Wietesa, a nie Pasquato

  30. #90
    Przez chwilę przypomniała się największa trauma w kibicowskim życiu - 2:3 z Widzewem...

    Jaka jest tajemnica ostatniej formy Nagy'a? Przestał chodzić na dz.wki?
    "Na zawsze wolność ludziom i złodziejom"

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •