Strona 1 z 3 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 30 z 69

Wątek: Czy ostatnia "forma" naszych piłkarzy to wyraz ich sprzeciwu wobec traktowania Artura Jędrzejczyka?

  1. #1
    Legionista Awatar krzysiek1916
    Dołączył
    06.2016
    Skąd
    Warszawa-Mokotów
    Posty
    262

    Czy ostatnia "forma" naszych piłkarzy to wyraz ich sprzeciwu wobec traktowania Artura Jędrzejczyka?

    Żeby nie rozmywać innych tematów pozwoliłem sobie założyć osobny wątek.
    Bo po zebraniu kilku elementów sytuacja opisana w tytule może nie być taka nieprawdopodobna.

    Kim dla naszych obecnych piłkarzy jest Artur Jędrzejczyk?
    Z jednej strony wieloletnim kolegą z boiska, klubu, reprezentacji czy nawet kimś więcej niż tylko partnerem z drużyny (vide Kuchy).
    Kimś, kogo większość lubi – śmieszkiem, żartownisiem, dobrą duszą; coś jak Sławek P. w reprze – taki „atmosferić”.
    Z drugiej strony, nawet jak komuś jest totalnie obojętny, jest też piłkarzem. Takim samym jak oni. Który podpisał kontrakt wynegocjowany z klubem. A któremu to klubowi teraz ten kontrakt przestał się podobać.
    I jak ktoś już słusznie zauważył, co może taki piłkarz – nawet mający ambiwalentny stosunek do samego Jędzy – sobie pomyśleć? Ok, pozbędą się jego, to może potem mój kontrakt będzie za wysoki i mnie odsuną od grania?

    Popatrzmy na mecze Legii w tym sezonie:
    - wygrany w bólach, ale w sumie pewnie dwumecz z Cork 4:0, przedzielony tradycyjnie przegranym superpucharem – norma, brak większych powodów do zmartwień (poza jakością, której zawsze ostatnio na początku nam brak)
    - porażka u siebie z Zagłębiem – słabiutki mecz, pierwszy w którym piłkarze w zasadzie przechodzą obok meczu, Zagłębie o klasę lepsze
    - kompromitacja z Trnawą u siebie – drugi taki sam mecz jak wyżej
    - wygrana na wyjeździe z Koroną – połowa meczu jak wyżej, druga połowa ogarnięta i mamy pierwsze punkty
    - wygrana na wyjeździe z Trnawą – niewystarczająca do awansu, ale była walka, zaangażowanie i złość
    - bezpłciowy remis z Lechią u siebie – obu drużynom nie chciało się grać, mecz-kołysanka, zero zaangażowania
    - druga kompromitacja u siebie z Dudelange

    Podsumowując: zagraliśmy na początku w miarę poprawnie (jak na nasze standardy początków sezonu), a od pewnego momentu dajemy ciała – i to przede wszystkim u siebie.

    Można powtórzyć popularne opinie, że piłkarze grali na zwolnienie trenera. No to zwolnili go i w efekcie mamy jeszcze większą kompromitację niż z Trnawą. Poprawy brak. A zazwyczaj po zwolnieniu nielubianego trenera przez piłkarzy, w kopaczy wstępowały nowe siły. Teraz tak nie było. I nagle jak tuż po okresie przygotowawczym w sparingu z Vitorulem umieliśmy zagrać ostrym wysokim pressingiem, tak teraz nawet niski pressing to coś o czym możemy marzyć.
    Można twierdzić, że są fatalnie przygotowani kondycyjnie. Ale skąd w takim razie mieli siły na walkę przez całą drugą połowę w Kielcach i cały mecz w Trnawie? Albo do każdego meczu jesteśmy nieprzygotowani albo to nie o to chodzi.
    Można też powiedzieć (co osobiście uważam za absurdalne), że piłkarze grają na wyrzucenie Mioduskiego. Ale jak? On sam siebie ma wyrzucić? Sprzeda klub, który się będzie co mecz kompromitował – komu?
    A może chodzi o to, że początek naszej fatalnej gry zbiegł się czasowo z tym, że Pazdan już zaczynał grać, a Jędrzejczyk pozostał na bocznym torze – choć to może tylko przypadkowa zbieżność.

    Ja tu zaczynam dostrzegać pewną prawidłowość.
    Od pewnego czasu gramy fatalnie i bez jakiegokolwiek zaangażowania. Sorry, zdarzają się wyjątki – początki Kante albo ostatnie mecze Carlitosa. Dwóch co walczą i się starają. Całkiem przypadkowo akurat tych dwóch, którzy w tym okienku do nas dołączyli.
    Wszyscy widzą, że czegoś brakuje, ale nie wiadomo czego.
    A jeżeli to jest taki manifest poparcia dla Jędrzejczyka?
    W lidze dajemy ciała, ale raz na jakiś czas trzeba zebrać punkty, żeby czołówka za mocno nie uciekła – w końcu premia za mistrzostwo nie jest mała.
    W pucharach dajemy ciała, żeby walczyć w rewanżu o odwrócenie dwumeczu i awansować (dlaczego? bo kasa). Tak było z Trnawą, ale się nie udało. A jak w Luksemburgu zagramy z zaangażowaniem (choćby takim jak… w Trnawie) i powieziemy Dudelange, to tylko potwierdzi tę prawidłowość.
    W obu przypadkach fatalna i bez zaangażowania gra przytrafia się w meczach na Łazienkowskiej.
    Frekwencja maleje i nie zdziwiłbym się jakby wczoraj niejeden z piłkarzy uśmiechnął się w duchu widząc puste trybuny („ojej, biedny Dariuszu, nie zarobisz dziś na biletach”). Taki prztyczek w nos właściciela. A jakoś na wyjazdach powalczyć można.

    Czy wypowiedzi piłkarzy mogą taką teorię potwierdzać?
    Malarz: „Za tydzień w Luksemburgu wygramy i awansujemy”.
    Pazdan: „Całe szczęście przed nami jest jeszcze rewanż. Ze Spartakiem również słabo zaprezentowaliśmy się w pierwszym meczu.”
    Philipps: „W tej trudnej sytuacji najważniejsze jest, abyśmy trzymali się razem. Nie da się wyjaśnić tego co się dzieje, szczególnie jak jesteś w środku. Nie potrafię dać dobrej odpowiedzi.”
    Cafu: „Nie potrafię wytłumaczyć dlaczego, ale teraz musimy ciężko trenować i trzymać się razem. (…) Jedynym sposobem na rozwiązanie problemu jest to, abyśmy wszyscy współpracowali razem. Piłkarze, sztab i zarząd - to jest bardzo ważne.”
    Czyli wierzymy/jesteśmy pewni, że wygramy za tydzień (jakoś będziemy umieli, w przeciwieństwie do wczoraj). I podkreślamy, że musimy być razem. Razem z kim? Wszyscy piłkarze razem, tj. bez żadnego wyjątku o imieniu Artur? To o to chodzi? No to się trzymamy i póki Jędza będzie poza składem gramy padakę?
    Na koniec dla mnie kluczowa wypowiedź Kucharczyka (który dał się ostatnio poznać jako mistrz zawoalowanych przekazów): „Zapisaliśmy się w historii jako prymitywna drużyna”.

    Czy ich gra taką teorię potwierdza?
    Tu chyba nie ma wątpliwości. Poza wspomnianymi Kante i Carlitosem do kogo nie ma ostatnio zarzutów? Kto nie popełnia kardynalnych błędów? Kto wykazuje jakiekolwiek zaangażowanie?
    Przychodzi na myśl tylko Arek Malarz. Ok, zawsze ładnie parę sytuacji wybroni. Ale czy jemu nie zdarzają się błędy? Np. złe ustawienie przy strzale Grendela? Niepotrzebne wyjście z bramki przy strzale Vlasko? Wczoraj też jedno wyjście gdzie lob prawie nie skończył się golem…

    Na koniec pojawia się pytanie czy piłkarze naprawdę byliby tak głupi, aby szargać dobre imię swoje i klubu?
    Swoje dobre imię? Kim teraz jest piłkarz? Najemnikiem pracującym za pieniądze. Większość naszych piłkarzy dostaje bardzo dobre pieniądze. Czy gdzieś dostaną lepsze? Może niektórzy, szczególnie młodzi. Czy można poza tym ich na siłę wypchnąć z klubu? Przykład Artura pokazuje, że nie jest to takie proste. A ci młodzi dają się tak zmanipulować? Trzeba pamiętać kto jest w radzie drużyny i że to starszyzna rządzi (odsyłam do ostatniej kwestii w tym akapicie).
    A propos swojego dobrego imienia, to czy ktoś teraz pamięta kto personalnie w Wiśle Kraków dawał ciała z Levadią Tallin? Głowacki, Boguski, Małecki czy Kosowski? Albo w Lechu Poznań w meczach z Żalgrisem? Bosacki, Stilić czy Piotr Reiss? Ja nazwisk nie pamiętam, ale każdy kibic pamięta, że była to drużyna Wisły Kraków oraz drużyna Lecha Poznań. To na tych drużynach osiadł wstyd i one są do tej pory pośmiewiskiem po tych meczach. Na drużynach, nie piłkarzach. Odsyłam do wypowiedzi Kucharczyka po meczu. Kto za dziesięć lat wymieni najsłabszego zawodnika wczorajszego meczu?
    Dobre imię klubu? A komu z piłkarzy na tym zależy? Przypomnę sytuację sprzed kilku lat gdy piłkarze najdłużsi stażem na Ł3 (jeden jeszcze u nas „gra”) urządzali na treningu zawody w polowaniu na kości naszego najlepszego napastnika. Tak się troszczyli o dobro klubu.

    Czy to wszystko może być prawdą? Dla mnie osobiście tak.
    Skoro zmiany trenera już nie pomagają, zawodnicy mają gdzieś co śpiewają trybuny, niby nie mają siły ale dają radę zapieprzać w Trnawie 90 minut, to gdzie byłby problem?
    Ale mogę oczywiście popadać w paranoję i tworzyć spiskowe teorie dziejów. Tylko niestety jak na to patrzę na chłodno to składa mi się to w jakąś sensowną całość.

  2. #2
    Legionista
    Dołączył
    06.2014
    Posty
    210
    Cytat Zamieszczone przez krzysiek1916 Zobacz posta
    (...)
    Popatrzmy na mecze Legii w tym sezonie:
    - wygrany w bólach, ale w sumie pewnie dwumecz z Cork 4:0, przedzielony tradycyjnie przegranym superpucharem – norma, brak większych powodów do zmartwień (poza jakością, której zawsze ostatnio na początku nam brak)
    - porażka u siebie z Zagłębiem – słabiutki mecz, pierwszy w którym piłkarze w zasadzie przechodzą obok meczu, Zagłębie o klasę lepsze
    - kompromitacja z Trnawą u siebie – drugi taki sam mecz jak wyżej
    - wygrana na wyjeździe z Koroną – połowa meczu jak wyżej, druga połowa ogarnięta i mamy pierwsze punkty
    - wygrana na wyjeździe z Trnawą – niewystarczająca do awansu, ale była walka, zaangażowanie i złość
    - bezpłciowy remis z Lechią u siebie – obu drużynom nie chciało się grać, mecz-kołysanka, zero zaangażowania
    - druga kompromitacja u siebie z Dudelange

    Podsumowując: zagraliśmy na początku w miarę poprawnie (jak na nasze standardy początków sezonu), a od pewnego momentu dajemy ciała – i to przede wszystkim u siebie.
    (...)
    Gdzie umieściłbyś moment podjęcia decyzji "w przedmiocie Jędzy" ?
    Między meczami (którymi), czy jeszcze przed sezonem ?
    Bo to, że ciężko wynegocjowana przez niego kasa bolała wielu, to wiadomo od dawna.

  3. #3
    Legionista Awatar krzysiek1916
    Dołączył
    06.2016
    Skąd
    Warszawa-Mokotów
    Posty
    262
    Cytat Zamieszczone przez e(L)si Zobacz posta
    Gdzie umieściłbyś moment podjęcia decyzji "w przedmiocie Jędzy" ?
    Między meczami (którymi), czy jeszcze przed sezonem ?
    Bo to, że ciężko wynegocjowana przez niego kasa bolała wielu, to wiadomo od dawna.
    Ja uważałem, że po dwumeczu z Cork. Ale w sumie jak sobie przypomnę grę od początku sezonu, to niewykluczone, że to się stało jeszcze przed sezonem. Bo wtedy chyba już zakomunikowano AJ, że jak nie odejdzie to nie ma co szukać szans na grę.

    I tak się zastanawiam czy nie ma analogii do momentu zwolnienia Hasiego i zatrudnienia Magiery.
    Za Albańczyka piłkarze się męczyli i porażki bez stylu, a pierwszy mecz za Magiery to rozjechana Lechia, którą gnietliśmy cały mecz. Na zasadzie: patrzcie, my umiemy tak grać.
    Tą analogię bym widział w springu z Vitorulem (tak możemy grać) oraz postawie w późniejszych meczach (a tak będziemy grali).

  4. #4
    Legionista Awatar Piasedam1
    Dołączył
    08.2015
    Skąd
    Ciechanów
    Posty
    421
    Jak są ze sobą tacy solidarni to niech tą solidarność pokażą Nam kibicom, którzy przychodzą, dopingują wydają swoje zarobione pieniądze by wspierać klub. Nie Jędza Im płaci więc za straty finansowe, które powoduje Ich jawny sabotaż niech też odpowiadają solidarnie.

  5. #5
    Odpowiadając na postawione pytanie "czy byliby tak głupi..itd" - tak, byliby. Nie mam żadnych wątpliwości, że gdy chodzi o kasę i o dotrzymywanie podpisanych umów kwestie sportowe schodzą na dalszy plan. Szczególnie dla kolesi "+ - 30 lat" co to wygrali ze dwa razy MP I ze 3 razy PP. Klub stracił jakikolwiek zalążek swojego DNA w momencie przyjścia delikwenta MakaTSW. Osobiście od tego wydarzenia datuję początek cynicznego drenowania naszego klubu na kasę przez różnych podejrzanych ludzi wliczając w to kwestie transferowe jak i rozmaitych "doradców". Potem było już tylko gorzej.
    "Oni nam narzucają wzorce postępowania i to, co chcą robić, a my mamy być posłuszni. Ale nie musimy, a skoro nie musimy, to pokażmy to." Leszek Żebrowski

  6. #6
    Jakaś forma protestu to pewnie jest. Czy bezpośrednio w kwestii Jędzy, czy innych kwasów na linii prezes-szatnia ciężko powiedzieć.

    1. Większy piach gramy u siebie niż na wyjazdach.
    2. Dzisiaj rano Vuko otwarcie skrytykował zarządzanie klubem. ("Po kilku mądrych ruchach, można było wskoczyć na wyższy poziom")
    3. Pojedyncze lepsze mecze pokazują że fizycznie odstajemy nie z powodu "zawalonych przygotowań", tylko absolutnego braku motywacji.

  7. #7
    Cytat Zamieszczone przez thorstein Zobacz posta
    Jakaś forma protestu to pewnie jest. Czy bezpośrednio w kwestii Jędzy, czy innych kwasów na linii prezes-szatnia ciężko powiedzieć.
    3. Pojedyncze lepsze mecze pokazują że fizycznie odstajemy nie z powodu "zawalonych przygotowań", tylko absolutnego braku motywacji.
    Ta, przygotowania były świetne. Jesteśmy fantastycznie przygotowani. "Pojedyncze lepsze mecze" Dopiero się zarejestrowałeś, a walisz nic nie wnoszący post za postem jak z kałacha.

  8. #8
    Cytat Zamieszczone przez Werten Zobacz posta
    Ta, przygotowania były świetne. Jesteśmy fantastycznie przygotowani. "Pojedyncze lepsze mecze" Dopiero się zarejestrowałeś, a walisz nic nie wnoszący post za postem jak z kałacha.
    Nie mówię, że były świetne. Mówię, że widać bardziej brak zaangażowania, niż brak przygotowania.
    Z ciekawostek, nasze zmęczone gwiazdki po wczorajszym ciężkim boju dzisiaj mają wolne

  9. #9
    Widać, to znaczy co? Ty widzisz? Widzisz brak zaangażowania? Jak się to objawia? Vukovic mówiący o problemie z bieganiem (co jest odważne, bo podważa kompetencje gościa z Bałkanów, który nadal pracuje w klubie) wie mniej od Ciebie? W końcu jesteś bliżej drużyny, wiesz jak wyglądały treningi.

    No tak ale to piłkarze walczą z Bogu ducha winnym prezesem. Najpierw winny był Radovic, potem Kucharczyk. Teraz konflikt o Jędrzejczyka Wojna na całego. Piłkarze obalają prezesa

  10. #10
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Gorzów Wlkp
    Posty
    788
    Musieli by być pierdolnieci jak by im prezes nie odpowiadał ... maja tu jak u pana Boga za piecem ! Najlepsze kontrakty w lidze, hotele, loty, co sezon nowy autobus, fajne mieszkania na mieście i **** wie co tam jeszcze ale nie zdziwił bym się jak by mieli murzynek do lizania jajek ... czy ktoś poza kolejnymi trenerami poniósł jakiekolwiek konsekwencje wybryków w ostatnich latach (licząc powiedzmy od czasów iti) ? Oczywiście, ze to co odjebal miodulski to kryminał, ale te piłkarzyki tu maja po prostu za dobrze. Nie dorośli do poziomu który zapewnia im klub ...

  11. #11
    Cytat Zamieszczone przez Werten Zobacz posta
    Widać, to znaczy co? Ty widzisz? Widzisz brak zaangażowania? Jak się to objawia? Vukovic mówiący o problemie z bieganiem (co jest odważne, bo podważa kompetencje gościa z Bałkanów, który nadal pracuje w klubie) wie mniej od Ciebie?
    Vuković mówiący o "mentalnej blokadzie", która wywołuje problem z bieganiem.
    Vuković mówiący o tym, że "parę dobrych decyzji po zimie 2016' i weszlibyśmy na wyższy poziom"
    to pewnie inny Vuković, który wie mniej co się dzieje w klubie od tego Vukovicia co mówi o problemach z bieganiem.

  12. #12
    Legionista Awatar krzysiek1916
    Dołączył
    06.2016
    Skąd
    Warszawa-Mokotów
    Posty
    262
    Cytat Zamieszczone przez Werten Zobacz posta
    Widać, to znaczy co? Ty widzisz? Widzisz brak zaangażowania? Jak się to objawia? Vukovic mówiący o problemie z bieganiem (co jest odważne, bo podważa kompetencje gościa z Bałkanów, który nadal pracuje w klubie) wie mniej od Ciebie? W końcu jesteś bliżej drużyny, wiesz jak wyglądały treningi.

    No tak ale to piłkarze walczą z Bogu ducha winnym prezesem. Najpierw winny był Radovic, potem Kucharczyk. Teraz konflikt o Jędrzejczyka Wojna na całego. Piłkarze obalają prezesa
    No chyba wielkim obserwatorem to być nie trzeba, żeby zobaczyć że zaangażowaniem bije nas na głowę taka Trnawa czy Dudelange (mistrz, *****, Luksemburga!).
    Plus ja nie twierdzę, że piłkarze obalają prezesa (sam napisałem, że to absurd). Ale uważam, że mogą - że tak to nazwę z braku lepszej alternatywy - robić mu na złość.

    E: A jak chcesz zobaczyć jak się objawia brak zaangażowania to obejrzyj powtórkę wczorajszego meczu i "grę" Mączyńskiego. Albo Pazdana. Albo Philippsa. Albo Cafu. Albo... itd.
    Ostatnio edytowane przez krzysiek1916 ; 10-08-2018 o 13:14

  13. #13
    Nie trzeba być wielkim obserwatorem, żeby zobaczyć że są chu.jowo przygotowani od początku tego roku. To kwestia interpretacji. Widzisz piłkarzy, których wymieniłeś i twierdzisz, że ich sposób poruszania się wynika z braku zaangażowania. A może wynika z braku sił, oszczędzania ich, bo wiedzą, że nie starczy im ich do 90 minuty i będą dogorywać na boisku. Tak też może być.

    Cały ten temat, teorie o podziałach w szatni, konfliktach, teraz wyskakujecie z pensją Jędrzejczyka. Niby im przeszkadza zbyt wysoka pensja, ale jednocześnie pogrążają klub solidaryzując się z Jędzą odsuniętym na boczny tor (moim zdaniem niesłusznie przez Mioducha). Nie da się takich rzeczy zweryfikować. Będą wieczne domysły, spekulacje. Bez upewnienia, dowodów. Nie masz żadnych dowodów. Wyciąganie wniosków z pojedynczych wypowiedzi i szukanie w nich zakamuflowanych treści, przekazów, prywatnych wojenek to nie dowód, to insynuacja. Nie zaprowadzi nas to do niczego. Nie dowiesz się nigdy, czy coś w tym w ogóle jest.

    Ktoś tym wszystkim zarządza. Piłkarze są na boisku. Ok, od nich to zależy w głównej mierze. Jednak nie całej. Ktoś ich musi prowadzić. Natomiast sprowadzanie wszystkiego do "nie chce im się", "grają przeciwko temu i temu" prowadzi do tego o czym mówił Vuko na konferencji. Do oddalania kibiców od drużyny. Podziałów. My musimy być razem i razem znaleźć rozwiązanie.Trzeba znaleźć realny problem. On leży w klubie "na górze", w kompetencjach i pomysłach ludzi, w sztabie. W realnych sprawach, nie domysłach i insynuacjach.
    Ostatnio edytowane przez Werten ; 10-08-2018 o 13:29

  14. #14
    Legionista Awatar krzysiek1916
    Dołączył
    06.2016
    Skąd
    Warszawa-Mokotów
    Posty
    262
    Może i tak być. Ale ja nie wierzę, że nawet nieprzygotowani, zmęczeni czy ze sraczką nie jesteśmy w stanie wygrać u siebie z mistrzem Luksemburga.
    Jeśli to nie był jakiś sabotaż czy manifestacja, to powinno się rozgonić towarzycho w pizdu, zaorać i budować od nowa.
    Ale z innym sternikiem, o czym już się wypowiedziałem w odpowiednim temacie.

  15. #15
    Legionista Awatar Stout
    Dołączył
    04.2007
    Posty
    4,187
    Ale jeśli to była manifestacja,to tym bardziej hvj im w dvpe pilkarzykom
    On ma wyjść i 90 minut zapier.dalać.Za to ma wypłacane pieniądze.
    Jak mu sie chce manifestiwać,niech wyjdzie 15 minut później,założy koszulke czy kvrwa zwoła konferencje prasową.
    Gdzie te łajzy mają złość sportową,ambicje?
    A loczek hvj ,że na to pozwala.
    Miałby jaja,to by wszystkich wypieprzył i dokończył sezon małolatami z rezerw.
    "Lubię sobie jebnąć piwo"

  16. #16
    Legionista
    Dołączył
    01.2009
    Posty
    252
    to popier.dol.one, że taki temat w ogóle powstał
    że w ogóle rozważamy taką możliwość

    ale

    Gdy odrzucisz to, co niemożliwe, wszystko pozostałe, choćby najbardziej nieprawdopodobne, musi być prawdą

    więc, pewnie jakieś prawdopodobieństwo takiego zajścia isnieje
    kopać dołki pod kimś kto płci ci 0,5 mio EUR
    stanowić własne porządki gdy masz IQ ameby
    ale ... w Polsce piłkarze to często miernoty z przerośniętym ego

    wciąż nie wierzę, ale zasiali ziarno wątpliwości wczoraj, nawieźli i podlali
    time will tell what we will see

    edit
    tak czy inaczej idea sportu została wczoraj skalana
    brak ambicji, potu i krwi
    nie są godni nazywania ich sportowcami
    czystka, ci z wczoraj ******* obwodówkę 3 razy dziennie po 90 minut
    Ostatnio edytowane przez bofff ; 10-08-2018 o 13:54

  17. #17
    Cytat Zamieszczone przez krzysiek1916 Zobacz posta
    Może i tak być. Ale ja nie wierzę, że nawet nieprzygotowani, zmęczeni czy ze sraczką nie jesteśmy w stanie wygrać u siebie z mistrzem Luksemburga.
    Ja wierzę. Dużo się o tym mówi, że poziom w Europie się wyrównał. Że teraz nawet drużyny ze słabszych lig, mniejszych krajów profesjonalizują się. Niekoniecznie chodzi o pieniądze. Chodzi o wiedzę. My stoimy w miejscu, a może cofamy się względem tego co było. Może mniejsze kluby nie mają wiele pieniędzy, ale mimo wszystko rosną i mają ich coraz więcej, bo bańka jaką jest światowy futbol rośnie. To nie wyświechtane frazesy, nie ma już słabych drużyn, które nie biegają i nie walczą. Spójrz na tych Luksemburczyków. Ok, mały klub, mały budżet - wiadomo. Piłkarze są słabiej wyszkoleni technicznie, mniej obyci w meczach na wysokim poziomie. Ale by przygotować fizycznie drużynę na ten etap w Europie bardziej potrzebna jest wiedza trenera, fizjologa. Niekoniecznie budżet, jeśli go marnujesz - jak w naszym przypadku. Takich trenerów jest wielu, niekoniecznie musza pracować za ogromne pieniądze. Mogę się mylić, ale wczoraj Luksemburczycy z każdą minutą wyglądali od nas lepiej. W sprintach, pojedynkach siłowych, tlenowo. To zniwelowało różnicę w umiejętnościach, bo taka niewątpliwie jest. Efektem było to, że mieli sytuacje na 1-3, nawet 1-4 i mieliśmy szczęście, że to właśnie mały klub i chociaż dobrze przygotowany pod każdym względem, to nie ma klasowych zawodników z przodu.
    Ostatnio edytowane przez Werten ; 10-08-2018 o 14:06

  18. #18
    Cytat Zamieszczone przez Werten Zobacz posta
    Nie trzeba być wielkim obserwatorem, żeby zobaczyć że są chu.jowo przygotowani od początku tego roku. To kwestia interpretacji. Widzisz piłkarzy, których wymieniłeś i twierdzisz, że ich sposób poruszania się wynika z braku zaangażowania. A może wynika z braku sił, oszczędzania ich, bo wiedzą, że nie starczy im ich do 90 minuty i będą dogorywać na boisku. Tak też może być.

    Cały ten temat, teorie o podziałach w szatni, konfliktach, teraz wyskakujecie z pensją Jędrzejczyka. Niby im przeszkadza zbyt wysoka pensja, ale jednocześnie pogrążają klub solidaryzując się z Jędzą odsuniętym na boczny tor (moim zdaniem niesłusznie przez Mioducha). Nie da się takich rzeczy zweryfikować. Będą wieczne domysły, spekulacje. Bez upewnienia, dowodów. Nie masz żadnych dowodów. Wyciąganie wniosków z pojedynczych wypowiedzi i szukanie w nich zakamuflowanych treści, przekazów, prywatnych wojenek to nie dowód, to insynuacja. Nie zaprowadzi nas to do niczego. Nie dowiesz się nigdy, czy coś w tym w ogóle jest.

    Ktoś tym wszystkim zarządza. Piłkarze są na boisku. Ok, od nich to zależy w głównej mierze. Jednak nie całej. Ktoś ich musi prowadzić. Natomiast sprowadzanie wszystkiego do "nie chce im się", "grają przeciwko temu i temu" prowadzi do tego o czym mówił Vuko na konferencji. Do oddalania kibiców od drużyny. Podziałów. My musimy być razem i razem znaleźć rozwiązanie.Trzeba znaleźć realny problem. On leży w klubie "na górze", w kompetencjach i pomysłach ludzi, w sztabie. W realnych sprawach, nie domysłach i insynuacjach.
    Otóż to, to nie piłkarze są winni tego, że od momentu zwolnienia Czerczesowa prowadzeni są przez ludzi dopiero zaczynających pracę w tym zawodzie, gdzie ich gra wyglądała dobrze tylko przez krótki okres po zatrudnieniu Magiery.

    Najśmieszniejsze są teorie, że nawet bez trenera powinni pokonać Luksemburczyków. Jakby to faktycznie tak działało to trenerzy topowych drużyn nie powinni w ogóle przychodzić na mecze z teoretycznie słabszymi zespołami, a Zidane zamiast przyjechać na mecz z nami mógłby równie dobrze obejrzeć wszystkie sezony "Wspaniałego Stulecia" siedząc wygodnie na kanapie w domu licząc na to że Real nas zdmuchnie, w końcu na papierze są tak mocni w porównaniu do nas, że powinni nas pojechać bez trenera, prezesa i wychodząc na boisko bez butów

    Dla mnie to po prostu marna próba odsunięcia odpowiedzialności od osób zarządzających klubem, odpowiedzialnych za dobór trenerów i ich sztabu (czyli też przygotowanie fizyczne, transfery). Zwalanie winy na poszczególnych graczy takich jak Rado, Kuchy czy nawet Jędza także wpisuje się w tą narrację. I teraz sprawa jest prosta: albo przed rewanżem ogarniemy jakiegoś trenera i zyskamy szansę na przejście dalej i uratowanie sezonu, albo przeprowadzimy kolejny eksperyment pod tytułem "Vuko zdobywa uprawnienia i prowadzi nas do końca sezonu" co może się skończyć katastrofą.
    Cytat Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Bo umieć opierdolić (Czerczesow), a nie tylko się drzeć (Hasi), to też jest sztuka.

  19. #19
    Cytat Zamieszczone przez Werten Zobacz posta
    Ja wierzę. Dużo się o tym mówi, że poziom w Europie się wyrównał. Że teraz nawet drużyny ze słabszych lig, mniejszych krajów profesjonalizują się.
    Mówi się o tym głównie dziennikarze sportowi, telewizyjne "autorytety" i szkoleniowcy/ kopacze. Z reguły po kolejnym eurowpierdolu, by jakoś ratować wizerunek dyscypliny, której krajowa popularność daje im na chleb. Podobnie o tym, że podnosi się poziom ektraklasy, o czym jakoby miałoby decydować jej wyrównana stawka.

    Fakty są takie, że ta stawka od lat równa w dół, a w europejskiej hierarchii miejsce wskazują nam miejsce kolejno drużyny z Kazachstanu, Mołdawii, Słowacji i Luksemburga. Ta ostatnia mająca w składzie między innymi szkolnego ochroniarza, kucharza, dealera samochodowego.

    Przestańmy wzajemnie się oszukiwać, pieprząc takie głupoty. Bo od początku 2017 roku nieustannie idziemy na dno. I nie jest to spowodowane niczym innym, niż żenującym szeroko pojętym zarządzaniem klubem.
    Ostatnio edytowane przez kamzik ; 10-08-2018 o 14:09 Powód: pomyłka w dacie rocznej

  20. #20
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,369
    Cytat Zamieszczone przez Werten Zobacz posta
    Ja wierzę. Dużo się o tym mówi, że poziom w Europie się wyrównał. Że teraz nawet drużyny ze słabszych lig, mniejszych krajów profesjonalizują się. Niekoniecznie chodzi o pieniądze. Chodzi o wiedzę. My stoimy w miejscu, a może cofamy się względem tego co było. Może mniejsze kluby nie mają wiele pieniędzy, ale mimo wszystko rosną i mają ich coraz więcej, bo bańka jaką jest światowy futbol rośnie. To nie wyświechtane frazesy, nie ma już słabych drużyn, które nie biegają i nie walczą.

    Coś w tym jest.
    Dysproporcja między Legią a Dudenlage chyba i tak jest mniejsza niż dysproporcja miedzy Trenczynem a Feyenordem.
    Słowacy wygrali 4-0.

    Mówiło się, że Legia ma większy budżet niż cała liga słowacka.
    W Roterdamie w poprzednim sezonie dwóch zawodników sprzedali za prawie 30 milionów EUR.
    koko koko Skorza spoko...

  21. #21
    Cytat Zamieszczone przez kamzik Zobacz posta
    Mówi się o tym głównie dziennikarze sportowi, telewizyjne "autorytety" i szkoleniowcy/ kopacze. Z reguły po kolejnym eurowpierdolu, by jakoś ratować wizerunek dyscypliny, której krajowa popularność daje im na chleb. Podobnie o tym, że podnosi się poziom ektraklasy, o czym jakoby miałoby decydować jej wyrównana stawka.

    Fakty są takie, że ta stawka od lat równa w dół, a w europejskiej hierarchii miejsce wskazują nam miejsce kolejno drużyny z Kazachstanu, Mołdawii, Słowacji i Luksemburga. Ta ostatnia mająca w składzie między innymi szkolnego ochroniarza, kucharza, dealera samochodowego.

    Przestańmy wzajemnie się oszukiwać, pieprząc takie głupoty. Bo od początku 2017 roku nieustannie idziemy na dno. I nie jest to spowodowane niczym innym, niż żenującym szeroko pojętym zarządzaniem klubem.

    Nie obchodzi mnie kto o tym mówi i jaki ma w tym interes.. Fakty są takie, że futbol profesjonalizuje się na każdym szczeblu i rozwija także w mniejszych krajach. Niekoniecznie chodzi o pieniądze. Piszesz, że stawka równa w dół? My idziemy w dół, drużyny z Azerbejdżanu, Kazachstanu i innych idą w górę. Nieważne zresztą w dół, czy w górę. Poziom się wyrównuje i musisz być świetnie przygotowany i biegać nawet z ogórkami. Tylko wtedy lepsi piłkarze i ich umiejętności przeważą

    A co ja napisałem i pisze od dawna? Nie żadne głupoty, tylko to samo co Ty. Czegoś nie zrozumiałeś. Oczywiście, że jest to spowodowane zarządzaniem klubem w ostatnich dwóch latach. Inne czynniki też mają na to wpływ, ale pomniejszy.
    Ostatnio edytowane przez Werten ; 10-08-2018 o 14:24

  22. #22
    Cytat Zamieszczone przez Werten Zobacz posta
    Piszesz, że stawka równa w dół? My idziemy w dół, drużyny Azerbejdżanu, Kazachstanu i innych idą w górę.
    Nie zrozumieliśmy się. Chodziło o ekstraklasę. Doczytaj końcówkę poprzedniego akapitu

    Co do reszty, dobre przygotowanie fizyczne i chęci do gry to nie jest żaden wyznacznik rosnącego poziomu sportowego, a absolutne minimum do gry w piłkę.

  23. #23
    Cytat Zamieszczone przez kamzik Zobacz posta
    Nie zrozumieliśmy się. Chodziło o ekstraklasę. Doczytaj końcówkę poprzedniego akapitu
    Co do reszty, dobre przygotowanie fizyczne i chęci do gry to nie jest żaden wyznacznik rosnącego poziomu sportowego, a absolutne minimum do gry w piłkę.
    Spoko. Na niższych szczeblach ligowych i w małych krajach profesjonalizacja struktury klubu i sztabu trenerskiego moim zdaniem może prowadzić do podwyższenia poziomu. Łatwiej dostępna jest wiedza, niekoniecznie za wielkie pieniądze. Może nie trenuje się ciężej, na pewno trenuje się mądrzej, co podnosi fizyczne możliwości drużyny. Większe tempo gry nie prowadzi od razu do wielkiego wzrostu umiejętności, ale wymusza przystosowanie się i myślenie na boisku. Poziom gry musi w związku z tym ulec poprawie. Kiedyś też były wpadki, ale według mnie drużyny z egzotycznych piłkarsko krajów nie były tak profesjonalne jak teraz. Siłą rzeczy były więc gorzej przygotowane, bardziej odstawały fizycznie. Niestety jednocześnie polskie drużyny wydają się głupiej zarządzane i słabiej wytrenowane niż jeszcze parę lat temu. To wszystko powoduje, że różnice pomiędzy nami, a nazwijmy ich "ogórkami", zacierają się.
    Ostatnio edytowane przez Werten ; 10-08-2018 o 15:16

  24. #24
    Legionista Awatar Naguto
    Dołączył
    06.2007
    Skąd
    Polska
    Posty
    1,616
    Klub stracił jakikolwiek zalążek swojego DNA w momencie przyjścia delikwenta MakaTSW.
    Ja się do teraz zastanawiam co on u nas robi?
    Takich kwiatków jest więcej.
    Legia Legia Warszawa

  25. #25
    Dla mnie ta gra to nie jest solidarność z Jędzą, ale protesst wobec zwolnienia Klafurica. Klafurić został trenerem według doniesień, dzięki pozytywnej akceptacji opinii szatni. Klafurić zaczął wprowadzać system 3-5-2 też za zgodą szatni, chiał juz to zrobić w rundzie mistrzowskiej, ale szatnia się nie zgodziła. Początek sezonu pokazał że system się nie sprawdza, mimo ze okazji do goli było dużo, ale traciliśmy za wiele bramek. Według mediów piłkarze nie byli zadowoleni i system zmieniono po fatalnym meczu z Trnavą w Warszawie, Klafuric twierdził że jakieś zatrucie. Kolejne dwa mecze gdy mówiono że posada Klafurica zależy od kolejnych meczów, zespół się starał, system zmieniono na czterech obrońców, z Korona wygrana, z Trnavą tez mimo ze bez awansu. Jednak nikt nie mógł napisać że zespół się nie starał. Mioduski jednak zwolnił Klafurica, piłkarze w wywiadach wypowiadali się że chcieli stalinizacji, moja hipoteza jest taka że Mioduski zwolnił Klafurica wbrew woli szatni. Co się stało dalej, bardzo słaby mecz z Lechią 0-0, dramatyczny mecz zespołem z LUX i 1-2.
    Uważam że mecz tak dramatyczny był wczoraj że nie jest możliwe byśmy tak mogli się prezentować bez jakiegoś podtekstu.

  26. #26
    Legionista Awatar vois
    Dołączył
    03.2010
    Skąd
    WCI
    Posty
    202
    Jak już pisał‚em w innym temacie takie zachowanie nie wynika raczej z sympatii do Jędzy, ale strachu o własny interes.
    Wszyscy powtarzamy stwierdzenie, że dzisiejsi pił‚karze to zwykli najemnicy bez przywiązania do barw klubowych. MoĹźna ich stosunek do klubu odnieść do zwykłej relacji na linii pracodawca pracownik.
    Wyobraźcie sobie na chwilę™, Ĺźe nasz klub to zwykł‚y zakład pracy, w którym pracuje nasza wesoła banda kopaczy. W czasach dobrej koniunktury właściciel zakładu hojnie dawał podwyżki i zatrudniał pracowników dając wysokie pensje. Firma jest liderem krajowego rynku, ale nie przebija się z produktami w Europie. Właś›ciciel postanawia zatem zmusić‡ do odejścia jednego z lepiej zarabiających pracowników. Nie może go zwolnić za wyniki, bo ten jest ś›redniakiem w zespole, wię™c stosuje praktyki, ktĂłre z punktu widzenia prawa można nazwać mobbingiem.
    Tu pojawiają… się na placu związki zawodowe, zwane popularnie „szatnią…„. Postanawiają… one ogłosić‡ strajk ostrzegawczy. Strajk włoski, czyli taki gdzie nadal wszyscy przychodzą do pracy, ale wykonują swoje obowiązki wolniej niż zwykle narażając w ten sposób właściciela na straty.
    Moim zdaniem scenariusz jest prawdopodobny. Nikt z nas nie ma wiedzy co za syf dzieje się w klubie, więc bez jakiegoś przecieku teoria zostanie niepotwierdzona.
    Inna sprawa, że w ś›wiecie ekonomii istnienie takich tworów jak zwią…zki zawodowe, tak samo jak nieuczciwi właś›ciciele łamiący wcześ›niejsze ustalenia są… patologią.
    Panie Mioduski, wielki biznesmenie, skoro tak Pan się™ znasz na biznesie to ja już Panu podziękuję.
    Idź Pan w ...
    Ostatnio edytowane przez vois ; 11-08-2018 o 07:25

  27. #27
    Legionista Awatar grodzisk1
    Dołączył
    12.2011
    Skąd
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    866
    Stanowski: Jędrzejczyk już nie ma bana.

  28. #28
    coraz chudszy Awatar Kijek
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    miasto gwiazd
    Posty
    5,795
    Cytat Zamieszczone przez grodzisk1 Zobacz posta
    Stanowski: Jędrzejczyk już nie ma bana.
    Brawo Vukovic.

    #teamjedza
    #teammioduchwon
    MIODUSKI Z LEGII WON!
    Miro, hvala za sve.



    "wykonamy gigantyczną pracę aby znaleźć nowego trenera"

    "Bogusław zarządzał Legią w sposób intuicyjny, wręcz ręczny. Proste, ręczne sposoby już nie wystarczą. I w tym miejscu są potrzebne moje kompetencje strategiczne."...

    04.06 zatrudnił Klafurica
    31.07 "nie jestem w stanie myśleć o zmianie trenera"
    01.08 Klafuric zwolniony.

    Kompetencje strategiczne

  29. #29
    Legionista Awatar trzeci
    Dołączył
    09.2011
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    1,113
    A miało być tak pięknie. Rok nie pogra i sobie pójdzie.

  30. #30
    https://legia.net/wiadomosci,73967-a...de_na_gre.html

    trochę bardziej wiarygodnie niż TT

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •