Strona 2 z 7 PierwszyPierwszy 123456 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 60 z 198

Wątek: Sporty ekstremalne

  1. #31
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,620
    Cytat Zamieszczone przez Benek Zobacz posta
    1 część
    Wydaje mi się, że jest to proste, wchodzenie w zimę na jakikolwiek szczyt powyżej 8000 metrów
    - "na lekko"
    - w 2 osoby
    - bez zabezpieczonego "ubezpieczenia"
    jest statystycznie kurewsko ryzykowne - czego mamy wyraz w całej tej tragedii.

    Z mojego punktu widzenia ryzykowanie swoim życiem po to, żeby spełnić swoje ambicje jest mhhh no już napisałem w najłagodniejszych słowach lekkomyślne i osobiście dziwię się, że trzeba to komuś tłumaczyć.
    Lieber tot als rot!!

  2. #32
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,581
    Codziennie na świecie giną setki ludzi. Tutaj decydując się na takie wyprawy muszą liczyć się z tym, że już nie wrócą. Zostawiają żony, dzieci, ładują w to kupę kasy, bo ten Maćkowiak nawet firmę stracił przez to. Wyniszczają zdrowie. Tracą palce itd. Wybrali sobie takie hobby, mało ludzi na świecie ma na tyle "jaj", żeby uprawiać alpinizm, ale jak pisałem wyżej decydując się na to wiedzą jakie mogą ponieść konsekwencje.
    "Lech Poznań nie wystąpił o licencję na przyszły sezon i został przesunięty na ostatnie miejsce w tabeli. W przyszłym sezonie pod nazwą Lech Poznań występować będzie Amica Wronki."

  3. #33
    Legionista Awatar tomeck3145
    Dołączył
    12.2012
    Skąd
    na Pragie!
    Posty
    899
    Cytat Zamieszczone przez Antares Zobacz posta
    Maćkowiak
    Mackiewicz.

  4. #34
    Legionista
    Dołączył
    03.2012
    Posty
    285
    Wyniki zbiórek z nawiązką pokrywają koszty akcji ratunkowej - sumarycznie zebrana kwota to grubo ponad 0,5mln. Pełne koszty zostały zebrane w ~1 godzinę. Osobną kwestią pozostają chęci Pakistańców do samej akcji.
    Żadne OWU nie bierze pod uwagę takiego przypadku, jaki wystąpił teraz. Dodatkowo wydanie permitu zależne jest od posiadania takowego, więc argumenty o ubezpieczeniu całkowicie absurdalne.
    Odnośnie motywacji - jeden skacze na bunjee, drugi ciśnie 250 kmph na autostradzie motocyklem, trzeci uderza na Nangę zimą, a czwarty napierdala się po lasach. Każdy z nich dopuszcza myśli związane z ryzykiem, ale stara się zrobić wszystko, żeby jednak czarny scenariusz nie wystąpił. Każdego z nas definiuje co innego, każdy musi znaleźć swoją drogą w życiu. Nie jestem przekonany, czy bardziej na krytykę zasługuje ktoś, kto spełnia swoje choćby najbardziej chore ambicje, czy raczej ludzie, którzy większość życia spędzają na kanapie krytykując tych pierwszych.

  5. #35
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,620
    Tylko, że w tego rodzaju opcjach to ubezpieczenie jest imho ustalane indywidualnie, przecież to nie jest tak, że idziesz do agenta imówisz mu, że chcesz zdobyć k2 zimą, a on Ci ogarnia ubezpieczenie. Z tego powodu takie wyjazdy nazywają się "wyprawami" bo w domyśle zakłada się, że organizator ogarnia całą logistykę - również na godzinę w. W tym wypadku nie ogarnął sobie takiego tematu - czy tam zabezpieczenia finansowego.
    Chęci Pakistańczyków jak widać po zapłaceniu sianka się pojawiły, więc one chyba były tu najmniejszym problemem - w przeciwieństwie do kosztów, bo te w przypadku odpowiedniego zabezpieczenia wynosiłby nie kilkanaście-kilkadziesiąt tysi, ale liczone by były w setkach tysięcy.

    Zaś co do drugiego wątku, to akurat "jeden skacze na bunjee, drugi ciśnie 250 kmph na autostradzie motocyklem, trzeci uderza na Nangę zimą, a czwarty napierdala się po lasach" mają się nijak do siebie.
    Nie chce mi się prowadzić jakichś rozważań społeczno-filozoficznych, ale jednak skok na bandżi ma trochę inną "awaryjność" niż Nanga zimą.
    Nic mi do czyichś zajawek - tym bardziej, że ta była wyjątkowo indywidualna (w sensie, że nie wpływała ona na życie osób spoza klimatu - w przeciwieństwie do chociażby zapierdalania na motorze), tylko, że zarówno teologicznie, jak i logicznie nadmierne ryzykowanie swoim życiem jest po prostu debilizmem i w przypadku normalnego/zdrowego człowieka jest aberracją- czy tam głupotą.
    Oczywiście tutaj pytanie jest co oznacza słowo "nadmierny", bo dla każdego to będzie coś innego.
    Lieber tot als rot!!

  6. #36
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,111
    Cytat Zamieszczone przez MeHow Zobacz posta
    Odnośnie motywacji - jeden skacze na bunjee, drugi ciśnie 250 kmph na autostradzie motocyklem, trzeci uderza na Nangę zimą, a czwarty napierdala się po lasach. Każdy z nich dopuszcza myśli związane z ryzykiem, ale stara się zrobić wszystko, żeby jednak czarny scenariusz nie wystąpił. Każdego z nas definiuje co innego, każdy musi znaleźć swoją drogą w życiu. Nie jestem przekonany, czy bardziej na krytykę zasługuje ktoś, kto spełnia swoje choćby najbardziej chore ambicje, czy raczej ludzie, którzy większość życia spędzają na kanapie krytykując tych pierwszych.
    Na kanapie może cię zabić półka z książkami, ryzyko niemal identyczne jak przy wejściu zimą na ośmiotysięcznik.
    W sumie fajnie, jego 4 dzieci i 2 byłe żony z pewnością są dumne ze zrealizowania ambicji taty.
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

  7. #37
    Legionista Awatar Benek
    Dołączył
    09.2011
    Posty
    10,602
    Cytat Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta
    Na kanapie może cię zabić półka z książkami, ryzyko niemal identyczne jak przy wejściu zimą na ośmiotysięcznik.
    W sumie fajnie, jego 4 dzieci i 2 byłe żony z pewnością są dumne ze zrealizowania ambicji taty.
    Nie wiem jak pierwsza ale druga żona jest dumna i mówi i tym głośno a nawet dziękuję mu za to co robił.

    Polecam kilka słów od Darka

    http://weszlo.com/2018/01/28/gora-killer/
    312meczów*
    65 goli*
    52 asysty*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mogą ulec zmianie

  8. #38
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,111
    Cytat Zamieszczone przez Benek Zobacz posta
    Nie wiem jak pierwsza ale druga żona jest dumna i mówi i tym głośno a nawet dziękuję mu za to co robił.

    Polecam kilka słów od Darka

    http://weszlo.com/2018/01/28/gora-killer/
    To super, że są z niego dumni, tylko cieszyć się ich szczęściem.
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

  9. #39
    Swoją drogą, to skoczek jak się wyjebie przy lądowaniu to nie ma zaliczonego rekordu.

  10. #40
    Legionista Awatar tomeck3145
    Dołączył
    12.2012
    Skąd
    na Pragie!
    Posty
    899
    Cytat Zamieszczone przez Robert E. Lee Zobacz posta
    Swoją drogą, to skoczek jak się wyjebie przy lądowaniu to nie ma zaliczonego rekordu.
    Bo na tym polega skok, na wylądowaniu. Jak się wypierdoli w drodze do szatni, to jednak rekord ma zaliczony. Nietrafiona analogia.

  11. #41
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    1,685
    Cytat Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta
    Na kanapie może cię zabić półka z książkami, ryzyko niemal identyczne jak przy wejściu zimą na ośmiotysięcznik.
    Ale żeś porównał. Mi się wydaje, że oba ryzyka to dwa różne bieguny. Ryzyko zabicia półką z książkami jest minimalne, prawie żadne, natomiast Nanga zimą to ryzyko maksymalne, wręcz pewna śmierć.
    No chyba, że nie wyczułem żartu.

    e:
    Cytat Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta
    To super, że są z niego dumni, tylko cieszyć się ich szczęściem.
    Żeby być dumnym nie trzeba być też szczęśliwym. Można cierpieć, płakać ale być równocześnie dumnym. Ja tam nie wiem, nie podzielam z nimi żadnych uczuć, piszę tylko że tak może być.
    Ostatnio edytowane przez Raczej ; 29-01-2018 o 09:10

  12. #42
    Legionista Awatar beka
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    3,539
    Cytat Zamieszczone przez Benek Zobacz posta
    Nie wiem jak pierwsza ale druga żona jest dumna i mówi i tym głośno a nawet dziękuję mu za to co robił.

    Polecam kilka słów od Darka

    http://weszlo.com/2018/01/28/gora-killer/
    Jeszcze w 2015 pierwsza żona miała trochę inny stosunek do jego wypraw:
    Wracam z Himalajów do kraju, nie mam pracy, firma padła, nie mam źródeł utrzymania. Była żona mnie katuje – chce alimentów.

  13. #43
    Legionista Awatar Kusza
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    1,757
    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    Tylko, że w tego rodzaju opcjach to ubezpieczenie jest imho ustalane indywidualnie, przecież to nie jest tak, że idziesz do agenta imówisz mu, że chcesz zdobyć k2 zimą, a on Ci ogarnia ubezpieczenie. Z tego powodu takie wyjazdy nazywają się "wyprawami" bo w domyśle zakłada się, że organizator ogarnia całą logistykę - również na godzinę w. W tym wypadku nie ogarnął sobie takiego tematu - czy tam zabezpieczenia finansowego.
    Chęci Pakistańczyków jak widać po zapłaceniu sianka się pojawiły, więc one chyba były tu najmniejszym problemem - w przeciwieństwie do kosztów, bo te w przypadku odpowiedniego zabezpieczenia wynosiłby nie kilkanaście-kilkadziesiąt tysi, ale liczone by były w setkach tysięcy.

    Zaś co do drugiego wątku, to akurat "jeden skacze na bunjee, drugi ciśnie 250 kmph na autostradzie motocyklem, trzeci uderza na Nangę zimą, a czwarty napierdala się po lasach" mają się nijak do siebie.
    Nie chce mi się prowadzić jakichś rozważań społeczno-filozoficznych, ale jednak skok na bandżi ma trochę inną "awaryjność" niż Nanga zimą.
    Nic mi do czyichś zajawek - tym bardziej, że ta była wyjątkowo indywidualna (w sensie, że nie wpływała ona na życie osób spoza klimatu - w przeciwieństwie do chociażby zapierdalania na motorze), tylko, że zarówno teologicznie, jak i logicznie nadmierne ryzykowanie swoim życiem jest po prostu debilizmem i w przypadku normalnego/zdrowego człowieka jest aberracją- czy tam głupotą.
    Oczywiście tutaj pytanie jest co oznacza słowo "nadmierny", bo dla każdego to będzie coś innego.
    Odnośnie ubezpieczenia. O ile mi wiadomo nie ma w Pakistanie ubezpieczeń powyżej 6000 metrów. Nie ma też żadnych ekip ratunkowych, a ekipa ubezpieczenie posiadała, ale helikoptery były przecież wojskowe a nie medyczne/cywilne.
    Przecież tam nie ma toprowców który mogą po zakończonej akcji wystawić fakturę.

    Tutaj głos trochę z drugiej strony:
    http://teklak.pl/2018/dlaczego-nie-byli-ubezpieczeni/
    ...Trzech setek armat ryczy kanonada,
    Zda się pod trupem ziemia się rozpęknie, —
    O dziecko polskie, za Twojego dziada,
    Który tam zginął, niech Twe serce klęknie,
    O dziecko polskie, święć się krwi szkarłatem
    I wołaj: Wolność! I bij w kratę lochów,
    Bo jeśli Bóg jest nad tym podłym światem,
    Toś ty zbawione przez Wolę i Grochów...

  14. #44
    Legionista Awatar mski
    Dołączył
    07.2013
    Skąd
    rz
    Posty
    515
    Odnoszę wrażenie, ze z tego himalaisty zaczyna się już robić bohatera na niewyobrażalna skale. Przypuszczam ze gdyby udało mu się zejść to nie byłby taki wspaniały na jakiego teraz się go kreuje.

  15. #45
    Legionista Awatar beka
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    3,539
    nic tak nie sprzedaje płyt jak śmierć artysty

  16. #46
    Legionista Awatar Tomi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    m. st. Warszawa
    Posty
    2,134
    Cytat Zamieszczone przez mski Zobacz posta
    Odnoszę wrażenie, ze z tego himalaisty zaczyna się już robić bohatera na niewyobrażalna skale. Przypuszczam ze gdyby udało mu się zejść to nie byłby taki wspaniały na jakiego teraz się go kreuje.
    Jakby przeżył też by tak było.
    Ponoć to pierwsze w historii zimowe wejście w stylu alpejskim na ośmiotysięcznik.
    Dla mnie to po prostu powinno być hobby dla ludzi nie mających rodzin i dzieci. Dzieci przede wszystkim, bo są przecież małżeństwa gdzie i maż i żona są himalaistami i to chyba jedyny zdrowy układ.
    Varsovia - Semper Invicta, Semper Heroica.

  17. #47
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,111
    Cytat Zamieszczone przez Tomi Zobacz posta
    Dla mnie to po prostu powinno być hobby dla ludzi nie mających rodzin i dzieci. Dzieci przede wszystkim, bo są przecież małżeństwa gdzie i maż i żona są himalaistami i to chyba jedyny zdrowy układ.
    O właśnie, jeśli jesteś egoistą lubiącym takie zabawy to nie obciążaj tym innych.
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

  18. #48
    Legionista Awatar Kusza
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    1,757
    A tak z ciekawości, jadąc na wyjazd za Legią na zupełny koniec świata też macie pewność że nikt Wam w morde nie da blaszanym prętem albo nie sprzeda kosy pod żebro? Każdy z nas jeżdżący na mecze też jest w jakimś stopniu egoistą, przedkładającym doznania nad niedzielną pomidorową i familiadę. Rozumiem że kibicowanie też powinno być dla osób bez dzieci?

    "Szkoła, praca, dziewczyna, rodzina..."

    Czy jakoś tak to leciało
    ...Trzech setek armat ryczy kanonada,
    Zda się pod trupem ziemia się rozpęknie, —
    O dziecko polskie, za Twojego dziada,
    Który tam zginął, niech Twe serce klęknie,
    O dziecko polskie, święć się krwi szkarłatem
    I wołaj: Wolność! I bij w kratę lochów,
    Bo jeśli Bóg jest nad tym podłym światem,
    Toś ty zbawione przez Wolę i Grochów...

  19. #49
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,111
    A tak z ciekawości ile osób w zeszłym roku było sumarycznie na legijnych wyjazdach i ile z nich wróciło w worku foliowym?
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

  20. #50
    Legionista Awatar Kusza
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    1,757
    Ryzykujesz jednak zawsze, taka jest prawda. Co o sensowności himalaizmu to odpowiem tekstem z Twojego podpisu:
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"
    ...Trzech setek armat ryczy kanonada,
    Zda się pod trupem ziemia się rozpęknie, —
    O dziecko polskie, za Twojego dziada,
    Który tam zginął, niech Twe serce klęknie,
    O dziecko polskie, święć się krwi szkarłatem
    I wołaj: Wolność! I bij w kratę lochów,
    Bo jeśli Bóg jest nad tym podłym światem,
    Toś ty zbawione przez Wolę i Grochów...

  21. #51
    Legionista Awatar Benek
    Dołączył
    09.2011
    Posty
    10,602
    Kawa a mnie się wydaje że pierwsza część Twojej sygnatury mowi wszystko. My z pozycji kanapy możemy sobie o tym rozmawiać ale nie mamy prawa oceniać i pisać o egoizmie albo idiotyzmie.
    312meczów*
    65 goli*
    52 asysty*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mogą ulec zmianie

  22. #52
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,620
    Cytat Zamieszczone przez Kawa Zobacz posta
    A tak z ciekawości ile osób w zeszłym roku było sumarycznie na legijnych wyjazdach i ile z nich wróciło w worku foliowym?
    Tylko, że problem jest z tym co już pisałem. Bo o ile każda normalna osoba zgodzi się, że nadmierne ryzykowanie swoim życiem/zdrowiem jest czymś złym, czy tam głupim. To ile każdy inaczej będzie rozumiał słowo - "nadmiernie".
    I o ile nie wychodzenie z domu w obawie że się spadnie ze schodów, a także wpierdalanie się w zime na 8 tysięczniki są skrajnościami i nie są to na pewno normalne zachowania. To jeżdżenie na wyjazdy Legii jest czymś o środku.

    Oczywiście dużo zależy od kontekstu społeczno/kulturowo/cywilizacyjnego.
    Lieber tot als rot!!

  23. #53
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,587
    Cytat Zamieszczone przez Kusza Zobacz posta
    Ryzykujesz jednak zawsze, taka jest prawda. Co o sensowności himalaizmu to odpowiem tekstem z Twojego podpisu:
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"
    Bądźmy poważni - porównanie kibicowania z ekstremalnym alpinizmem jest kompletnie nie na miejscu. Mając rodzinę w pierwszej kolejności myśli się o rodzinie a nie o własnych ambicjach. Jeśli ktoś w takiej pozycji stawia swoje ego wyżej to jest zwykłym egoistą i tyle.
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  24. #54
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,111
    Cytat Zamieszczone przez Benek Zobacz posta
    Kawa a mnie się wydaje że pierwsza część Twojej sygnatury mowi wszystko. My z pozycji kanapy możemy sobie o tym rozmawiać ale nie mamy prawa oceniać i pisać o egoizmie albo idiotyzmie.
    Zupełnie się z Tobą nie zgodzę. Mamy prawo oceniać bo dzieje się to na naszych oczach, nie mamy prawa tego "zabraniać" bo to nie my finalnie obrywamy.
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

  25. #55
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,620
    W ogóle co to za zjebana lewacka moda się zrobiła na "nie ocenianie". ***** jak ktoś wali w dupę kozę to mam też tego nie oceniać z pozycji kanapy ?
    Między innymi po to ma się łeb, żeby oceniać, czy tam analizować dane zachowania.
    Lieber tot als rot!!

  26. #56
    Gintleman Awatar księciuniu
    Dołączył
    10.2010
    Skąd
    dalej niż północ
    Posty
    15,559
    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    W ogóle co to za zjebana lewacka moda się zrobiła na "nie ocenianie". ***** jak ktoś wali w dupę kozę to mam też tego nie oceniać z pozycji kanapy ?
    ""To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!""
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

  27. #57
    Legionista Awatar rey
    Dołączył
    07.2007
    Skąd
    WA
    Posty
    8,673
    Ja z grubsza podzielam zdanie wyrażone w tym komentarzu (z tt P. Koźmińskiego):

    ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

  28. #58
    Legionista Awatar beka
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    3,539
    Cytat Zamieszczone przez Kusza Zobacz posta
    A tak z ciekawości, jadąc na wyjazd za Legią na zupełny koniec świata też macie pewność że nikt Wam w morde nie da blaszanym prętem albo nie sprzeda kosy pod żebro? Każdy z nas jeżdżący na mecze też jest w jakimś stopniu egoistą, przedkładającym doznania nad niedzielną pomidorową i familiadę. Rozumiem że kibicowanie też powinno być dla osób bez dzieci?

    "Szkoła, praca, dziewczyna, rodzina..."

    Czy jakoś tak to leciało
    można wygrać w rzucie monetą jak i trafić w lotto. Tylko prawdopodobieństwo zdarzenia trochę inna

    My z pozycji kanapy możemy sobie o tym rozmawiać ale nie mamy prawa oceniać i pisać o egoizmie albo idiotyzmie.
    Typ w imię fantazji robi siedem zimowych podejść do góry. Góry, której prawie nikt zimą nie zdobył (a i niewielu się paliło do tego), a która to nosi przydomek 'killer mountain". Efekt siedmiu podejśc jest taki, że już z tej góry nie wróci, przy dużym szczęściu ktoś kiedyś znajdzie jego zwłoki, a kilkoro dzieci wychowa się bez ojca. Jak go można w takim razie nazwać jeśli nie egoistą?

  29. #59
    Legionista Awatar Kusza
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    1,757
    Żeby nie było, ja z Tomka nie robię bohatera, zastąpił jeden nałóg innym - nota bene to typowy przypadek, mnóstwo ludzi po odwykach zaczyna przygody z ekstremalnymi sportami typu ultramaratony etc. Najprawdopodobniej bez tego nie mógł życ - ten typ ludzi już tak ma.
    Kwestia ryzyka tutaj jako przykład można podać Marka Kamińskiego albo Aleksandra Dobę. Im się udało dopiąć swego i przeżyć i jakoś nikt nie nazywa ich idiotami. Co do rodziny to sprawa jest trudna i delikatna, nie podejmę się oceny.

    Po górach sam chodzę, też tych wyższych i jakby ktoś mi się spytał po co to robie to bym opowiedział że nie wiem. Prawopodobnie tak samo jak większość z forumowiczów by opowiedziała na tak samo zadane pytanie o godz 3:40 nad ranem wstając na wyjazd do Lubina żeby pooglądać bandę skórkopów, których w zasadzie i tak sie lubi i uważa za pajaców
    ...Trzech setek armat ryczy kanonada,
    Zda się pod trupem ziemia się rozpęknie, —
    O dziecko polskie, za Twojego dziada,
    Który tam zginął, niech Twe serce klęknie,
    O dziecko polskie, święć się krwi szkarłatem
    I wołaj: Wolność! I bij w kratę lochów,
    Bo jeśli Bóg jest nad tym podłym światem,
    Toś ty zbawione przez Wolę i Grochów...

  30. #60
    Legionista
    Dołączył
    03.2012
    Posty
    285
    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    Chęci Pakistańczyków jak widać po zapłaceniu sianka się pojawiły, więc one chyba były tu najmniejszym problemem - w przeciwieństwie do kosztów, bo te w przypadku odpowiedniego zabezpieczenia wynosiłby nie kilkanaście-kilkadziesiąt tysi, ale liczone by były w setkach tysięcy.
    Może inaczej, podejdźmy do tematu na przykładzie. Wszelkie akcje ratunkowe na terenie TANAPu są płatne. Chłopaki z HS po dostaniu informacji o wypadku nie czekają, aż zgłosi się do nich ubezpieczyciel, który potwierdzi, że za tę konkretną akcje zapłaci, a ruszają od razu. To jest ta różnica między naszą kulturą górską, tj. polską, słowacką czy rosyjską, a tą dostrzeganą w krajach azjatyckich. W tym konkretnym przypadku zabrakło doby, żeby móc podjąć próbę uratowania Czapkinsa.

    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    Zaś co do drugiego wątku, to akurat "jeden skacze na bunjee, drugi ciśnie 250 kmph na autostradzie motocyklem, trzeci uderza na Nangę zimą, a czwarty napierdala się po lasach" mają się nijak do siebie.
    Nie chce mi się prowadzić jakichś rozważań społeczno-filozoficznych, ale jednak skok na bandżi ma trochę inną "awaryjność" niż Nanga zimą.
    Przy czym do połowy zeszłego tygodnia średnia awaryjność Nangi zimą była jak dobrze kojarzę nie wyższa, niż podczas przeciętnego wypadku na grzyby przy okazji wyjazdu. Traktowanie wyjazdu w góry najwyższe, niezależnie od tego czy to zima czy lato, jako igranie na granicy życia i śmierci to absurd. Góry rzadko zabijają, częściej zabija ludzka głupota i brak przestrzegania pewnych dość dobrze zdefiniowanych reguł, które na drogach normalnych mocno minimalizują to ryzyko. To nie są lata 80, gdzie jakość sprzętu była znacząco niższa, trening przed wyjazdem był robiony na czuja, a medycyna wysokogórska rozwinięta dużo gorzej niż dzisiaj.

    Cytat Zamieszczone przez Kusza Zobacz posta
    Po górach sam chodzę, też tych wyższych i jakby ktoś mi się spytał po co to robie to bym opowiedział że nie wiem.
    Jakbyś chciał się kiedyś nad tym głębiej zastanowić, polecam "Poza górą" Steve'a House'a.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •