Strona 6 z 6 PierwszyPierwszy ... 23456
Pokaż wyniki od 151 do 161 z 161

Wątek: Pogoń Szczecin - Legia [15. kol. Ekstraklasy 2017/18, 05.11.2017, godz. 18:00]

  1. #151
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Gorzów Wlkp
    Posty
    841
    Ujeżdzanie Magiery nie ma już dziś żadnego sensu ... Moim zdaniem jedyne co naprawdę zrobił źle to totalnie położył przygotowanie fizyczne. Jak można tak zawalić temat mając do dyspozycji przygotowanych zawodników do treningu, super warunki organizacyjne i zapewne niezłe zaplecze medyczne, to nie rozumiem?! Nie pamiętam tak słabo wyglądającej Legii od dawna. Często grali piach, a od 60-70 minuty meczu potrafili zabiegać każdego w tej lidze. . Dziś strach ich oglądać nawet już pod koniec pierwszej połowy. Za wyjątkiem meczu z Arką to była po prostu tragedia i masakracja ...

    ps. No chyba, że to kwestia "zmęcznia materiału" wcześniej, vide Jodłowiec. Nie chce mi sie wierzyć - na jego przykładzie, że mityczne problemy z hazardem pojawiły się po utracie formy sportowej. Wcześniej pewnie też grał i noce zarywał, ale ewidentnie został zatarty w Legii i kadrze swego czasu i już się nie odbudował.

  2. #152
    Legionista
    Dołączył
    08.2003
    Posty
    1,265
    Cytat Zamieszczone przez b. Zobacz posta
    To wymieniłeś aż dwóch, zresztą obydwa przykłady mocno naciągane.

    Przypomnisz jakiś mecz, w którym Guilherme dałby dupy na lewej obronie? Nie jest to jego nominalna pozycja, ale z tego co pamiętam zawsze dawał radę. Bodaj pierwszy mecz, gdzie zagrał na LO, to w Kijowie z Metalistem i z tego co pamiętam wjeżdżał w Ukrów jak przysłowiowy pitbull w kurnik. I jego gra na lewej obronie to nie jakaś fanaberia trenera Magiery, a łatanie dziur. Skoro podstawowy LO nie mógł grać, to grał tam Guilherme, bo była to najlepsza opcja.
    Nie w tym problem, że Gui coś zawalił na obronie, tylko w tym że nie pomagało to drużynie mającej problem z konstruowaniem akcji w ofensywie w złapaniu jakichś automatyzmów kiedy raz miał rozgrywać Gui, raz Hama, a raz Moulin, który z kolei miał wtedy dogrywać Hamie, a ten miał robić za napastnika, podczas gdy jeden napastnik siedział na ławce, a drugi oglądał mecz przed telewizorem w Warszawie, bo jego kosztem do kadry został zgłoszony Radović czekający na operację. A na obronę, to jest Broź czy zapowiadany tutaj jako zastępca Hlouska Moneta ściągnięty na życzenie Magiery. Wyciąganie kluczowego zawodnika z ofensywy od którego zależy jak ma grać drużyna, żeby załatac dziurę w obronie to słaby pomysł.
    Cytat Zamieszczone przez b. Zobacz posta
    Co do Hamalainena - zdecydowanie najwięcej daje na 10-tce i na skrzydle traci bardzo dużo ze swojej wartości - niezaprzeczalny fakt. Jednak tutaj też nie była to jakaś fanaberia trenera i robienie na siłę skrzydłowego z Hamy, tylko na 10-tce byli lepsi, a skrzydłowi grali słabo. Zresztą - piszesz, że wreszcie piłkarze nie są rzucani po pozycjach, podajesz przykład Hamalainena, który w ostatnim meczu... zagrał na skrzydle

    Jak te 2 przykłady mają się do "piłkarze nie są rzucani po pozycjach jakby były one losowane"?
    Dlatego napisałem, że niektóre decyzje się bronią, ale moim zdaniem rotacji było za dużo, szukanie optymalnej jedenastki trwało zbyt długo.
    Byli lepsi od Hamalainena na 10? No może Gui był, ale kiedy obaj byli zdrowi to też różnie wyglądało, bo np. w Zabrzu wygryzł ich obu z tej pozycji Szwoch.

  3. #153
    Legionista Awatar b.
    Dołączył
    03.2009
    Posty
    6,280
    No dobra, ale jak to ma się do tego, że "piłkarze byli rzucani po pozycjach jakby były losowane"?

    Nikt nie zagrał na nowej pozycji. Guilherme już od 3 lat grywał na lewej obronie i zawsze radził sobie bardzo dobrze. Hamalainen u wcześniejszych trenerów był ustawiany jako fałszywy skrzydłowy. Zresztą wczoraj było podobnie.

    Piszesz o meczu z Piastem, wygranym zresztą 3:1, że były problemy z konstruowaniem akcji. W pomocy grali Kuchy, Moulin, Hama, Nagy i Mączyński, więc chyba miał kto te akcje konstruować? Trener uznał, że wobec kontuzji Hlouska lepszą opcją na LO będzie Guilherme niż Broź (który też nominalnie jest PO). Mecz był wygrany, więc nie wiem skąd ten zarzut.

    Na jesieni '16 wykrystalizowała się podstawowa 11stka: Malarz - Bereś Pazdan Rzeźnik Hlousek - Kopa Moulin Odjidja Radović Guilherme - Prijović (ewentualnie Kuchy, Niko).

    Magic nie musiał rotować i grał mniej więcej tym samym składem.

    Zresztą przeanalizuj sobie wcześniejsze składy w lipcu - sierpniu za poprzednich trenerów - zawsze ta rotacja była, bo są transfery in out, mecze co trzy dni, próbuje się nowych wariantów, daje szanse nowym zawodnikom.

    Tego lata Magic był zmuszony, bo było duzo kontuzji, transfery chuujowe i szukał optymalnego składu, a najlepszym w niektórych meczach dawał odpocząć. Być może, a nawet na pewno w selekcji składu popełnił błędy - ale pisanie, że "piłkarze byli rzucani po pozycjach jakby było losowanie" nijak się ma do rzeczywistości.

    Zresztą gdyby grał jednym składem, to dam sobie rękę uciąć, że byłoby w każdym wątku meczowym 10 stron pierdolenia, że ma swoich pupili i czemu ten czy tamten nie dostali szansy


  4. #154
    Legionista Awatar Somebody
    Dołączył
    01.2011
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    540
    Cytat Zamieszczone przez b. Zobacz posta


    A nie świadczy o tym, że:
    Oczywiście, że czynniki które wypisałeś miały ogromny wpływ na decyzje podejmowane przez Magierę, ale to nie tłumaczy rzucania piłkarzy po pozycjach z meczu na mecz, a takie sytuacje miały miejsce notorycznie. W jednym spotkaniu Moulin gra jako defensywny, potem jako ofensywny, a następnie znowu jako defensywny. Ofensywnym zostaje Hamalainen, który tydzień wcześniej biegał na skrzydle, a w ataku nagle pojawia się Chukwu, który w poprzednich meczach nie grał w ogóle.

    Rotacja była żenująca i nie ma sensu tego bronić. Jeżeli Magiera mówi w wywiadzie pomeczowym o braku zgrania, wystawiając co tydzień inny zestaw zawodników z przodu, to naprawdę ciężko jest zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi.


    Z mojej strony EOT, bo nie chcę robić z tego wątku kolejnego pola do dyskusji o pracy trenera Magiery. Do konsensusu w tej kwestii raczej nie dojdziemy

  5. #155
    Legionista Awatar Chmielo
    Dołączył
    08.2010
    Posty
    6,744
    1. Kucharczyk: raz skrzydłowy, raz napastnik,
    2. Jędrzejczyk: prawa obrona, stoper,
    3. Moneta: jeden mecz na skrzydle, drugi na obronie (fakt, że tych spotkań tyle, co kot napłakał),
    4. Hamalainen: środek pola, ofensywny pomocnik, skrzydłowy i UWAGA HIT! - nawet napastnik w kluczowym meczu,
    5. Moulin: defensywny pomocnik, później pozycja nr 10,
    6. Szymański: raz skrzydło, raz środek,
    7. Nagy: to samo, co Szymański,
    8. Gui: każda pozycja w pomocy plus lewa obrona,
    9. Chukwu: skrzydło na zmianę z napadem.

    Ale nie, Magiera w ogóle się nie pogubił i nie zmieniał im pozycje na zasadzie chybił trafił, wcale.

    Edit:

    I takie kwiatki, jak Pasquato wchodzi w pierwszym meczu z Astaną, żeby w drugim nie podnieść się z ławki. Zgłoszenie Radovicą, który był kontuzjowany, zamiast Niezgody na decydujący dwumecz, chwytanie się brzytwy z grubym Hildeberto zamiast zbudować utalentowanego Michalaka (wszedł i fajnie się pokazał).

    Ja tu widzę niebywała spójność i konsekwencję oraz jasny plan działania.
    Ostatnio edytowane przez Chmielo ; 06-11-2017 o 20:13
    A Melanż Trwa...

  6. #156
    Legionista
    Dołączył
    05.2017
    Posty
    1,211
    O Magierze przenieście dyskusję tutaj - http://forum.legionisci.com/showthread.php?t=16604

  7. #157
    Legionista Awatar b.
    Dołączył
    03.2009
    Posty
    6,280
    Cytat Zamieszczone przez Somebody Zobacz posta
    Oczywiście, że czynniki które wypisałeś miały ogromny wpływ na decyzje podejmowane przez Magierę, ale to nie tłumaczy rzucania piłkarzy po pozycjach z meczu na mecz, a takie sytuacje miały miejsce notorycznie. W jednym spotkaniu Moulin gra jako defensywny, potem jako ofensywny, a następnie znowu jako defensywny. Ofensywnym zostaje Hamalainen, który tydzień wcześniej biegał na skrzydle, a w ataku nagle pojawia się Chukwu, który w poprzednich meczach nie grał w ogóle.
    Ale to zawodnicy są przyspawani do jednej pozycji? To nie jest chyba jakiś ewenement, że prawy pomocnik może też zagrać w ataku, "ósemka" na "dzięsiątce", prawy obrońca na stoperze, defensywny pom. na stoperze czy lewoskrzydłowy na lewej obronie. Jasne, są zawodnicy tacy jak np. Nikolić, że oprócz środka ataku nie zagra nigdzie, ale jest duża część uniwersalnych zawodników, którzy mogą zagrać na dwóch czy trzech pozycjach.

    Kolejna sprawa - czemu wcześniej Magic nie rotował tak składem? Miał szerszą kadrę, nie było tylu kontuzji, zawodnicy byli lepiej przygotowani. Lato '17 to był taki okres, że musiał łatać dziury i lepić z gówna. Nie wyszło.

    Przykład z Guilherme z Piastem na LO - wobec kontuzji Hlouska, Magic uznał, że najlepszą opcją będzie przesunięcie Gui na lewą, a na skrzydło do pierwszego składu bodajże Nagy. Ja tu nie widzę nic dziwnego, mecz zresztą był wygrany, a podobny manewr był stosowany wcześniej. Oczywiście była też opcja zostawić Gui na skrzydle, na lewą obronę dać Brozia - być może to też przyniosłoby skutek. Ale nie wiem po co się czepiać, skoro jak pokazał wynik decyzja była trafna.

    Zgadzam się, że stabilizacja w składzie i wypracowanie schematów jest ważne i ciągła rotacja źle wpływa na drużynę. Nie zgadzamy się jednak co do przyczyn - dla mnie Magic nagle nie zwariował i zaczął szukać kwadratowych jaj, tylko rotacja była podyktowana tym, o czym pisałem wyżej.

    Zresztą to działa w dwie strony - gdyby grał jeden skład, to byłyby płacze (zresztą już były na forumce), że ma pupilków i nie daje szansy innym.

    Można pisać, że zespół był źle przygotowany fizycznie czy mentalnie, że niektóre decyzje personalne były złe - ok, zgoda. Ale za chuuj nie zgodzę się z tym, że "piłkarze byli rzucani po pozycjach jakby były losowane".

    Zresztą tak jak pisał Księciuniu - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - nikt nie pisze np. że w ostatnim meczu wystawienie Jodłowca było błędem - widać tylko pochwały za dobrą zmianę. A to, że ten gość z 3 na plecach gra fatalny mecz, traci piłkę za piłką i jest do zmiany widziała nawet pani Jadzia z rodzinnego (nie żeby to był zarzut do pana Jozaka, bo wcześniej Jodła grał dobrze i chyba każdy wystawiłby go w składzie. Tylko w przypadku Magica byłoby "na chuuj wystawia tego tragicznego Jodłowca?!, a nie zachwyty nad dobrą zmianą ).

    Pzdr
    Ostatnio edytowane przez b. ; 07-11-2017 o 14:41


  8. #158
    Legionista Awatar Tomereek
    Dołączył
    08.2004
    Skąd
    EMOKA
    Posty
    1,225
    Wydaje mi się baciek, że popadasz w skrajność. Nie zgodzę się co do tego, że Magiera był inaczej traktowany niż jest Jozak. Jacek Magiera miał ogromny ktredyt zaufania wśród kibiców. Porównaj sobie co się działo za czasów Hasiego a co za czasów Magiery. Widać, że przemawia przez Ciebie straszny żal odnośnie tego, że Magiera nie jest już trenerem Legii. Ja to rozumiem, bo też mam mieszane uczucia cały czas. Może gdyby doszło do rozmowy wychowawczej przed rewanżem w Tiraspolu? Czasu już nie cofniemy. Zwróć jednak uwagę, że dawno nie było jednak takiego trenera, za ktorym stałoby tak wielu fanów, pomimo przesłabych wyników. A odnośnie tego, że pojawiłby się głosy, "dlaczego ho wystawił od początku", itp., to byłyby tylko głosy frustratów i pajaców typu Mario.

  9. #159
    Legionista
    Dołączył
    05.2017
    Posty
    1,211
    Cytat Zamieszczone przez Tomereek Zobacz posta
    Wydaje mi się baciek, że popadasz w skrajność. Nie zgodzę się co do tego, że Magiera był inaczej traktowany niż jest Jozak. Jacek Magiera miał ogromny ktredyt zaufania wśród kibiców. Porównaj sobie co się działo za czasów Hasiego a co za czasów Magiery. Widać, że przemawia przez Ciebie straszny żal odnośnie tego, że Magiera nie jest już trenerem Legii. Ja to rozumiem, bo też mam mieszane uczucia cały czas. Może gdyby doszło do rozmowy wychowawczej przed rewanżem w Tiraspolu? Czasu już nie cofniemy. Zwróć jednak uwagę, że dawno nie było jednak takiego trenera, za ktorym stałoby tak wielu fanów, pomimo przesłabych wyników. A odnośnie tego, że pojawiłby się głosy, "dlaczego ho wystawił od początku", itp., to byłyby tylko głosy frustratów i pajaców typu Mario.
    Wróć do swoich mieszanych uczuć pajacu, a mnie do tego nie mieszaj.

  10. #160
    Legionista Awatar b.
    Dołączył
    03.2009
    Posty
    6,280
    Cytat Zamieszczone przez Tomereek Zobacz posta
    Wydaje mi się baciek, że popadasz w skrajność. Nie zgodzę się co do tego, że Magiera był inaczej traktowany niż jest Jozak. Jacek Magiera miał ogromny ktredyt zaufania wśród kibiców. Porównaj sobie co się działo za czasów Hasiego a co za czasów Magiery.
    Ale ja nigdzie nie napisałem, że Jozak jest inaczej traktowany niż Magiera

    Zwróciłem tylko uwagę na to, o czym pisał Księciuniu - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jak chce się kogoś chwalić, to można pisać "świetna zmiana", nie zwracając uwagi, że to że Jodła gra tragicznie, było widać po 0,5l na głowę A jak chce się do kogoś przyjebac, to tę samą sytuację można ocenić z drugiej strony - "jak można było tragicznego Jodłowca czy Pasquato wystawić w pierwszym składzie?"

    I tak jak piszesz - byłem przeciwny zwolnieniu Magica, ale Lok miał do tego pełne prawo, bo cel jakim była grupa w Europie nie został osiągnięty.

    A pan Jozak ma u mnie kredyt zaufania. Twierdziłem, że będzie to niewypał i bardzo chętnie odszczekam te słowa po zdobyciu Mistrzostwa

    Na razie duży plus za to, że punktuje bardzo dobrze. Styl jest fatalny, ale ja zawsze w dupie miałem styl i liczą się punkty, a te zdobywamy i chwała Jozakowi za to.

    Tyle, że czy to jest jego kunszt, czy bardziej fart ciężko w tym momencie powiedzieć. Także nie ma powodów do zachwytów, ale też nie ma powodów do krytyki. Przekonamy się na wiosnę czy Romeo jest panem Jozakiem czy trenerem Jozakiem. Oby to drugie

    ps. A cała wcześniejsza dyskusja dotyczyła z mojej strony tylko i wyłącznie tego, że moim zdaniem mocno krzywdzące i nieprawdziwe dla Magica jest twierdzenie, że rzucał piłkarzy po pozycjach.

    Pzdr
    Ostatnio edytowane przez b. ; 07-11-2017 o 16:31


  11. #161
    Cytat Zamieszczone przez b. Zobacz posta
    Na razie duży plus za to, że punktuje bardzo dobrze. Styl jest fatalny, ale ja zawsze w dupie miałem styl i liczą się punkty, a te zdobywamy i chwała Jozakowi za to.
    Wreszcie jakiś głos rozsądku, a nie "Legia ma zawsze grać pięknie". Najważniejsze jest zdobywanie punktów, a nie wybitny styl. Na to jeszcze przyjdzie czas jak będziemy mieli lepszą kadrę.
    Cytat Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Bo umieć opierdolić (Czerczesow), a nie tylko się drzeć (Hasi), to też jest sztuka.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •