Ankieta: W tym konkretnym starciu o Legię popieram:

Strona 93 z 98 PierwszyPierwszy ... 4383899091929394959697 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,761 do 2,790 z 2930

Wątek: Leśnodorski&Wandzel vs Mioduski - decydujące starcie :)

  1. #2761
    coraz chudszy Awatar Kijek
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    miasto gwiazd
    Posty
    6,457
    Bardzo celne porównanie.
    MIODUSKI Z LEGII WON!
    Miro, hvala za sve.

    Pudel o BL
    Bogusław zarządzał Legią w sposób intuicyjny, wręcz ręczny. Proste, ręczne sposoby już nie wystarczą. I w tym miejscu są potrzebne moje kompetencje strategiczne."
    Pudel o stadionie
    W przyszłości oczywiście trzeba będzie go powiększyć. Mamy projekt, ale to jeszcze nie jest czas na to, żeby go wdrażać. Na razie chcemy mieć komplet widzów na każdym meczu. Marzy mi się tłum chętnych po karnety i do wykupienia miejsc vipowskich.

  2. #2762
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,907
    Cytat Zamieszczone przez Bogusław Legionista Leśnodorski
    Powinien być mechanizm broniący klubu jak Polonia czy Wisła, które są markami, historią naszej piłki, przed takim traktowaniem.
    Historia właśnie się pisze, a absurd goni absurd.

    Ja mam tak propozycje, żeby każdy klub który gra z Wisłą zaczynał od co najmniej 1 samobója, jest to pomoc realna, oraz jakby nie patrzyć bardziej optymalna finansowo
    Lieber tot als rot!!

  3. #2763
    To odpowiem Tobie inaczej, dobrego PRu i rozgłosu nigdy za wiele, jeśli naprawdę tego nie rozumiesz to nie mamy o czym rozmawiać.

    E: Oczywiście nie sprzeczam się o to, czy Leśny postępuje dobrze czy źle, czy powinien to robić czy nie. Chodzi o to czy odnosi z tego korzyści - tak, odnosi.

    Wysłane z mojego SM-G965F przy użyciu Tapatalka
    Ostatnio edytowane przez Kujawiak ; 12-01-2019 o 12:19

  4. #2764
    Legionista Awatar Runi
    Dołączył
    01.2012
    Skąd
    K B H
    Posty
    4,139
    Czysty PR. Gorący temat, mnóstwo kliknięć na głównych portalach, wzmianki w TV. Idealne miejsce na darmową reklamę (poza kosztami samej pomocy).

  5. #2765
    Legionista Awatar grodzisk1
    Dołączył
    12.2011
    Skąd
    Grodzisk Mazowiecki
    Posty
    934
    A na TT, debile uważający się za kibiców (L), nawołują do wpłacania kasy na ratunek Wisły.

  6. #2766
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,983
    Cytat Zamieszczone przez Kijek Zobacz posta
    Tak, na bank LSW cierpi na brak klientów i potrzebuje takiej reklamy.
    To już prędzej jestem w stanie uwierzyc, że to może skok na PZPN. Tylko nie bardzo wiem po co to jemu do szczęścia potrzebne.
    Opozycja do Bońka? Równie dobrze może to być szerszy plan większej grupy ludzi, którym Boniek nie pasuje na stanowisku prezesa PZPN.
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  7. #2767
    Cytat Zamieszczone przez Raffels Zobacz posta
    Opozycja do Bońka? Równie dobrze może to być szerszy plan większej grupy ludzi, którym Boniek nie pasuje na stanowisku prezesa PZPN.
    Jaka opozycja dla Bońka? Po prostu za chwilę Bońkowi kończy się kadencja i nie będzie mógł się ubiegać o następną więc musi mieć "swojego" następcę

  8. #2768
    Legionista Awatar Raffels
    Dołączył
    02.2007
    Skąd
    Konstancin
    Posty
    7,983
    Cytat Zamieszczone przez UlicznyObserwator Zobacz posta
    Jaka opozycja dla Bońka? Po prostu za chwilę Bońkowi kończy się kadencja i nie będzie mógł się ubiegać o następną więc musi mieć "swojego" następcę
    No właśnie chyba nie do końca.
    Lepiej być ciemniakiem niż pedałem i lewakiem!

  9. #2769
    Legionista Awatar Benek
    Dołączył
    09.2011
    Posty
    10,893
    Cytat Zamieszczone przez Kijek Zobacz posta
    Tak, na bank LSW cierpi na brak klientów i potrzebuje takiej reklamy.
    To już prędzej jestem w stanie uwierzyc, że to może skok na PZPN. Tylko nie bardzo wiem po co to jemu do szczęścia potrzebne.
    Aby Legia odzyskała co swoje
    312meczów*
    68 goli*
    56 asyst*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mogą ulec zmianie

  10. #2770
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,907
    Cytat Zamieszczone przez 19Christoph16 Zobacz posta
    W sumie klepanie dobrego PR jest jakimś biznesem. W końcu Twoje nazwisko ląduje w mediach, Kancelaria ma za darmochę reklamę a co za tym idzie pozyskuje nowych klientów. Do tego klepnie sobie w osiągnięcia ze ratował zasłużony klub co w przyszłości pomoże mu zrobić większą karierę (PZPN).
    Także Leśny na tym źle nie wyjdzie jeżeli chodzi o aspekt jego kariery zawodowej.
    A pod względem kibicowskim pełna zgoda. Jeszcze my przy okazji oberwiemy rykoszetem za ta jego pomoc.
    Ogólnie to się w pełni zgadzam z tym co napisałeś, czy tam Twój poprzednik.
    Tylko, że tu zaczynamy schodzić na grząski dla niektórych grunt - czyli na motywację działań BL.
    Bo tak jak na rynku ogólnokrajowym ma on interes pomagać Wiśle, tak na naszym wewnętrznym warszawskim opłaca się mu być legionistą.

    Co do PZPN to na dziś ciężko powiedzieć w którym kierunku to pójdzie, ale nie wydaje mi się, żeby Leśnodorski (z wielu względów) miał na to jakiekolwiek szanse. Tylko z drugiej strony reszta potencjalnych kandydatów jest albo po prostu słaba, albo ma jakiś feler więc może to być ciekawa rozgrywka.

    Tak kończąc temat Leśnego w Wiśle, to nie możemy zapominać, że on realnie ponosząc minimalne koszta, staje się graczem w dealu o wartości kilkudziesięciu baniek, a więc również pod tym względem gra jest warta świeczki.
    Tylko pisząc o "biznesowym" podłożu - bardziej chodziłoby o to, że byłby inwestorem/członkiem zarządu, a nie świętym Mikołajem który niby coś ma tam im ogarnąć (zresztą wejście w to wszystko środowisk wiślackich - TS, świadczy, że oni są w kompletnej dupie).
    Lieber tot als rot!!

  11. #2771
    Legionista Awatar Dolu
    Dołączył
    07.2009
    Posty
    1,965
    "Boguś: Kupuję Legię.
    Krzysio: Legia mistrz!!
    Boguś: Odchodzę z Legii.
    Krzysio: Legia bankrut w pół roku!
    Boguś: Pomogę Wiśle.
    Krzysio: Wisła to jest potęga!! Mam ochotę na pizzę.
    Boguś: Wolę makaron.
    Krzysio: Ja też!"

  12. #2772
    Cytat Zamieszczone przez Dolu Zobacz posta
    "Boguś: Kupuję Legię.
    Krzysio: Legia mistrz!!
    Boguś: Odchodzę z Legii.
    Krzysio: Legia bankrut w pół roku!
    Boguś: Pomogę Wiśle.
    Krzysio: Wisła to jest potęga!! Mam ochotę na pizzę.
    Boguś: Wolę makaron.
    Krzysio: Ja też!"
    Najbardziej podoba mi się oburzenie Krzysia, że Komisja Licencyjna wymaga prognozy finansowej wykonanej przez Biegłego Rewidenta. No nie słychane, że Komisja Licencyjna po tylu latach okłamywania przez Wisłę chciałby mieć wiarygodny dokument potwierdzający że klub odzyskał płynność i jest w stanie dograć sezon.
    Janusz z Południowej

  13. #2773
    Tak na marginesie jesli chodzi o prezesurę w PZPN to Sawicki już dawno został namaszczony na następce Bońka i jeśli Rudy się za bardzo nie narazi w terenie to wybory będą czystą formalnoscią, a miłościwie nam panujący pewnie będzie gdzieś w drugim szeregu zarządzał. Leśnemu nigdy nie było po drodze z Bońkiem i musiałby startować w zdecydowanej opozycji i .......właśnie gdzie mógłby zdobyć poparcie??? W Sosnowcu na pewno i w Wiśle pewnie, ale nawet Mioduski mógłby go nie poprzeć tak, że myśle, iż sprawa jest prosta. PR i reklama to jest jego 5 minut teraz.
    Ostatnio edytowane przez gothblack ; 12-01-2019 o 22:06

  14. #2774
    coraz chudszy Awatar Kijek
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    miasto gwiazd
    Posty
    6,457
    Cytat Zamieszczone przez gothblack Zobacz posta
    Wa-wa
    Chryste Panie ...
    MIODUSKI Z LEGII WON!
    Miro, hvala za sve.

    Pudel o BL
    Bogusław zarządzał Legią w sposób intuicyjny, wręcz ręczny. Proste, ręczne sposoby już nie wystarczą. I w tym miejscu są potrzebne moje kompetencje strategiczne."
    Pudel o stadionie
    W przyszłości oczywiście trzeba będzie go powiększyć. Mamy projekt, ale to jeszcze nie jest czas na to, żeby go wdrażać. Na razie chcemy mieć komplet widzów na każdym meczu. Marzy mi się tłum chętnych po karnety i do wykupienia miejsc vipowskich.

  15. #2775
    Legionista
    Dołączył
    03.2016
    Posty
    76
    Cytat Zamieszczone przez gothblack Zobacz posta
    Wa-wa
    J E B A Ć cie !!!!

    ps: cierpliwość siada

  16. #2776
    Przepraszam. Proszę admina o usunięcie. Piłeś nie pisz.

  17. #2777
    Legionista
    Dołączył
    05.2004
    Posty
    67
    Byłoby niesmacznie, ale KMWTW...
    Serio?
    Mamy dołączyć do binarnych muppetów?
    Jakaś godnośc, cokolwiek?

  18. #2778
    Cytat Zamieszczone przez gothblack Zobacz posta
    Proszę admina o usunięcie.
    Ale wiesz, że jest opcja [edytuj]?
    Si possides amicum, in tentatione posside eum et non facile credas illi. (Sir 6:7)
    Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam. (EyeQueue)
    ʎuмızp ozpɹɐq ʇsǝ! ʇɐıмş

  19. #2779
    Legionista Awatar Ćwirek
    Dołączył
    09.2010
    Skąd
    w(L)kp sQuad
    Posty
    659
    Cytat Zamieszczone przez TNTP Zobacz posta
    a uspokoiłeś mnie.
    Co to w ogóle jest ta gadka ? Brakuje jeszcze na końcu nieśmiertelnego KMWTW.
    Ja tam nie mam zamiaru nikogo rozliczać z czyjejś "legijności" ale fakty są takie, że BL dziś działa na naszą szkodę.
    Jeszcze jakby to miało podłoże czysto biznesowe to może bym to zrozumiał, ale to suportowanie jednego z naszych największych wrogów - zarówno kibolsko, jak i czysto sportowo jest po prostu po chuju słabe.
    A o tym co i gdzie ma zostać to może faktycznie BL niech się cieszy, że pewne tematy nie są eksploatowane.
    com napisał napisałem, z mojej strony eot.
    i nie wycofuję się z żadnego napisanego słowa, również nie zamierzam nikogo ani uspokajać ani wkur.wiać.

    KMWTW zostaw dla pokemonów, ja nim nie jestem, jeśli konstruktywnie mamy pogadać podbij na wyjeździe. Pozdrawiam.

  20. #2780
    Legionista
    Dołączył
    02.2014
    Posty
    1,397
    Cytat Zamieszczone przez THC81 Zobacz posta
    J E B A Ć cie !!!!

    ps: cierpliwość siada
    Ochłoń, chłopcze, bo się trochę za mocno zagrzałeś.

  21. #2781
    Legionista Awatar tio
    Dołączył
    11.2018
    Skąd
    Śródm.Płd. / Pruszków
    Posty
    15
    Wywiad Dariusza Mioduskiego dla Rzeczpostolitej:

    "Właściciel Legii Warszawa Dariusz Mioduski o tym, co różni jego klub od Wisły Kraków, ekstraklasie i pieniądzach.

    Wisła Kraków dogorywa, okazuje się, że tamtejsze stowarzyszenie kibiców dostawało złotówkę od każdego sprzedanego biletu, z ludźmi powiązanymi ze Stowarzyszeniem Kibiców klub zawierał niekorzystne dla siebie umowy. Pan też poszedł na takie ustępstwa?
    Dariusz Mioduski: Nie. Od 2017 roku, gdy zostałem jedynym właścicielem i prezesem, mam pełną wiedzę o tym, co się dzieje w relacjach z kibicami i wiem, że nie mamy żadnych tego typu problemów.
    Półtora roku temu piłkarze zostali pobici na parkingu, a podczas fety w 2017 r. osiłki z plakietkami organizatora skopali na murawie kibica tuż po zdobyciu mistrzostwa.
    To karygodne incydenty, które nigdy nie powinny się zdarzyć. Sądzę, że zrobiliśmy dużo, żeby już nigdy się nie wydarzyły.
    Czyli Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa nie dostaje złotówki z każdego sprzedanego biletu?
    Nie.
    Umowy na sprzątanie, catering?
    Nie mamy takich umów. Jedynie mały sklepik Żylety na stadionie. Stowarzyszenie organizuje też wyjazdy i sprzedaje na nie pulę biletów.
    A Legia Fight Club?
    To sekcja. My tylko udzielamy jej znaku towarowego. Z tego, co wiem, to była z naszej strony jakaś pomóc przy wyposażeniu LFC, ale nie ma między nami żadnych związków biznesowych.
    Gdy zostawał pan prezesem dwa lata temu, mówił: „Musimy mniej polegać na szczęściu". Udało się?
    Wiedziałem, że kiedy szczęście się od nas odwróci, okaże się, że nie mamy silnych fundamentów. Wiadomo, że awans do Ligi Mistrzów w 2016 r. był fartowny. I dzięki Bogu, że nam się przydarzył, bo mielibyśmy bardzo poważny problem. Dziś już mamy bardziej zdywersyfikowane przychody i pracujemy nad tym, żeby być jeszcze mniej zależnymi od tego, co dzieje się na boisku. Proszę zobaczyć, jak w kilkanaście miesięcy przebudowaliśmy zespół. Ilu dziś mamy młodych zawodników, za których możemy dostać dobre pieniądze. Ale jedyny klub na świecie, który jest kompletnie niezależny od wyników, to Manchester United. Trzy lata temu nie grał w pucharach, a zwiększył przychody. My możemy sobie pozwolić na rok przerwy, dwuletnia przerwa oznacza, że musimy dokładać.
    Legia choć jest hegemonem w ekstraklasie, w Europie wywraca się na pierwszej przeszkodzie. Taki model pana w ogóle interesuje?
    Nie. Zresztą to model nie do utrzymania. Zdobycie tytułu bardzo dużo nas kosztuje. Mamy budżet na wyższym poziomie niż reszta, nie żeby zdobywać mistrzostwo, ale żeby grać na dwóch frontach. Zespoły, które z nami konkurują, walczą o mistrzostwo, ale jak zajmą drugie–trzecie miejsce, to się nic nie stanie, a może wręcz ogłoszą sukces. Nasi konkurenci mają jednak inną, tańszą, strukturę. My wybraliśmy model gry w Europie i budowania marki europejskiej.
    Ale od dwóch sezonów Legia nie jest w stanie awansować nawet do fazy grupowej Ligi Europy.
    To wpadki. Nic więcej. W ubiegłym roku wygraliśmy dublet, nie straciliśmy żadnego kluczowego piłkarza, wzmocniliśmy się trzema–czterema wyróżniającymi się na swoich pozycjach zawodnikami z ligi i nie udało się nam pokonać Spartaka Trnawa i Dudelange. Mieliśmy mnóstwo pecha i podjęliśmy dwie błędne decyzje.
    Jakie?
    Pierwsza to pozostawienie na stanowisku Deana Klafuricia. Postąpiłem wbrew intuicji. Po drugie, nie powinienem był pozwolić, by tak niedoświadczony szkoleniowiec, w takim momencie, zmieniał system gry. Gdybyśmy pozostali przy ustawieniu, które zapewniło nam mistrzostwo i puchar, jestem przekonany, że gralibyśmy w fazie grupowej pucharów. A tak zatrzymaliśmy trenera, który nie był na to gotowy, i jeszcze postanowił udowodnić światu, że jest świetnym szkoleniowcem, wszystko wywracając do góry nogami.
    Astana, Sheriff Tyraspol, Spartak Trnawa, Dudelange. Nie zalewa pana krew, gdy wylicza się zespoły, które wyeliminowały Legię z pucharów?
    Zalewa. Ale prawdę mówiąc, gdy pan mnie spytał o Europę, to pomyślałem nie tylko o występach na boisku, ale też o tym, ile Legia znaczy w Europie. A znaczy coraz więcej. Mamy wpływ na to, co się dzieje w europejskiej piłce. Mówiąc „my", nie myślę tylko o Legii, ale o ludziach związanych z polską piłką. Jesteśmy tam, gdzie decyduje się, w którą stronę będzie zmierzał futbol. Legia jest postrzegana jako jeden z wzorów. I tak naprawdę jest wielkie zdziwienie, dlaczego piłkarsko nas w tej Europie nie ma.
    Znów słowa nie pasują do rzeczywistości, czyli odpadania z rywalami ze Słowacji i Luksemburga.
    Tak, ale to jest traktowane jako wpadka. Panuje przekonanie, że powinniśmy tam być.
    Tam, czyli gdzie?
    Nie jesteśmy postrzegani jako klub Ligi Mistrzów, ale Ligi Europy już tak. Nikt za nas się jednak nie przebije przez eliminacje. To nie jest kwestia tylko Legii, ale w ogóle ekstraklasy.
    Bo?
    Wartość Ekstraklasy jako produktu rośnie, co pokazuje chociażby nowy kontrakt telewizyjny. Jak się popatrzy na Europę, na ligi, które się liczą, to nigdzie nie ma tak wyrównanych rozgrywek. Nie ma lig, gdzie każdy wygrywa z każdym, poza wyjątkami. Z reguły jednak jest tak, że to mocne kluby decydują o rankingach, wizerunku i atrakcyjności ligi, a co za tym idzie o jej wartości. Musimy zrozumieć, że aby w jak najkrótszym czasie podnieść ranking ekstraklasy i zmienić jej postrzeganie w Europie, musi się u nas wykształcić trójka–czwórka liderów, którzy zdobywają tytuły, grają w pucharach i odnoszą sukcesy. Wtedy cała reszta zostanie pociągnięta do góry i będzie zarabiała więcej.
    Do czego pan zmierza? Domaga się pan od Piasta Gliwice czy Korony Kielce preferencyjnego traktowania Legii?
    Nie. Chcę, by zrozumiano, że nie ma czegoś takiego jak równość. U nas wszyscy chcą być równi. A tak nie jest. Mamy różne cele, możliwości i modele biznesowe.
    Chodzi panu o podział pieniędzy z praw telewizyjnych?
    O podział także, ale głównie o zrozumienie, że musimy współpracować, że zawodnik z potencjałem być może powinien pójść na Zachód ścieżką prowadzącą przez najlepsze krajowe kluby. Tak jak to się dzieje w Portugalii, Holandii, Belgii. Że tak osiągnie się wyższą cenę, największe kluby podzielą się z mniejszymi, a piłkarz będzie miał większą szansę na udaną karierę.
    Transfery Krzysztofa Piątka za 4 mln euro z Cracovii czy Arkadiusza Recy za tę samą sumę z Wisły Płock pokazują, że kluby nie muszą przekazywać swoich piłkarzy do Legii czy Lecha, aby zarobić.
    To wyjątki. Ale nie mówimy o Piątku, który jest jednym z niewielu udanych przykładów, tylko o 50 zawodnikach co roku, niekoniecznie z klubów ekstraklasy, którzy są wysyłani za granicę i giną. A ci, którzy zostają w Polsce, są słabsi. O tym powinniśmy dyskutować jako ludzie polskiej piłki.
    Nie widzę jak Piast, zostańmy przy tym przykładzie, mówi: pan Mioduski ma rację, sprzedajmy mu naszych najlepszych piłkarzy.
    A dlaczego nie? Oni mają inny model biznesowy niż ja, a my przecież nie chcemy żadnych prezentów. Chodzi o współpracę, na której wszyscy skorzystają. Niech ci zawodnicy trafią do Legii czy Lecha, zanim wyjadą za granicę, bo bardzo często nie są jeszcze na to gotowi. A odpowiednie umowy mogą pozwolić tym klubom jeszcze lepiej zarobić przy kolejnych transferach.
    Pięć lat temu, w styczniu 2014 r. został pan większościowym akcjonariuszem Legii. Jak pan ocenia ten czas?
    Patrząc na osiągnięcia sportowe to najlepszy okres w historii klubu. Dodatkowo mamy świetną pozycję startową na następne pięć lat. Udało nam się także w dużym stopniu odbudować pozycję w Europie.
    I nie dzieli pan tego okresu na to, co się wydarzyło przed i po rozstaniu ze wspólnikami?
    Nie, chociaż zdaję sobie sprawę, że taki może być odbiór. Ale od początku wdrażałem jasny plan na Legię. Wiedziałem, co i jak chcę zrobić. Chociaż oczywiście nie sposób wszystkiego zaplanować. Przejęcie Legii to nie był pomysł, który się zrodził w mojej głowie nagle, tylko dojrzewał przez lata. Od 2012 roku byłem w radzie nadzorczej i pracowałem nad koncepcją tej transakcji oraz strategią klubu. Później działałem już z pozycji właścicielskiej, ale – szczerze mówiąc – nie doceniałem wtedy tego, jak postrzegane jest stanowisko prezesa w świecie piłki. Gdybym to wiedział, może od początku inaczej skonstruowałbym skład zarządu.
    Z panem w składzie?
    Może dzięki temu uniknęlibyśmy późniejszych konfliktów. Na początku jednak i tak działałem bardziej koncepcyjnie, skupiając się na tematach europejskich i przygotowaniach do budowy naszego ośrodka. Natomiast ostatnio to praca non stop, codziennie, z pełną odpowiedzialnością. Gdy wchodziłem w Legię miałem trochę obaw, bo wiele rzeczy było dla mnie nowych i nie znałem zbyt dobrze środowiska piłkarskiego. Dlatego też dobrałem wspólników, którzy mieli mi w tym pomóc. Ale wydaje mi się, że sporo się przez te pięć lat nauczyłem.
    Ale ze schematem: jesień z problemami, brak awansu do pucharów, zmiana trenera, odrabianie dziesięciopunktowych strat, mistrzostwo i znów wszystko od początku – nie umiał pan zerwać.
    To prawda, ale z drugiej strony Legia przez to udowodniła, jakim jest klubem. Niezależnie od tego, jak źle by się działo, potrafimy się podnieść i wygrać. Taka jest Warszawa, taka jest Polska. W chwilach największego kryzysu następuje wielka mobilizacja. Do pewnego stopnia nie chcę tego tracić, ale... chciałbym mieć z tego powodu trochę mniej siwych włosów. Inna sprawa, że u nas zawsze jesienią będzie gorzej.
    Dlaczego?
    Zakładając pozytywny scenariusz jesień to czas gry w Europie i siłą rzeczy możemy mieć gorsze wyniki w lidze. Negatywny scenariusz: nie kwalifikujemy się do pucharów, co oznacza kryzys i zamieszanie, prawdopodobnie zmianę trenera.
    Ile pan włożył ze swoich pieniędzy na Legię przez te lata?
    Bardzo dużo. O wiele więcej, niż się spodziewałem. Między innymi dlatego postanowiłem sam zająć się zarządzaniem. Dziś nie prowadzę aktywnie innych biznesów, a w Legii nie pobieram wynagrodzenia – od pięciu lat nie wyjąłem z klubu ani złotówki. Mam gdzieś tam udziały, jestem zaangażowany pasywnie w inne rzeczy, ale zajmuję się głównie projektami wokół Legii. Niektóre w przyszłości będą projektami biznesowymi.
    Czy przez te pięć lat nie zmieniał pan zbyt często koncepcji budowy klubu?
    Mam tę samą koncepcję od pięciu lat.
    Dopiero była Legia chorwacka, a teraz już jest portugalska.
    Jaka portugalska Legia? Bzdura.
    Ricardo Sá Pinto jest w klubie od połowy sierpnia i już ma czterech Portugalczyków w kadrze.
    Ale Cafú był już wcześniej. Więc trzech. W składzie liczącym 30 zawodników, to daje 10 procent. A ilu mamy młodych Polaków? Legia jest młoda i polska, a nie portugalska. Wkurza mnie, gdy słyszę, że trener u nas wybiera sobie zawodników.
    A nie wybiera?
    Dostaje listę piłkarzy, z których ma wskazać najbardziej mu pasującego. Zawodnicy na liście są do siebie podobni. Jeden jest szybszy, drugi wolniejszy, jeden grał w słabym klubie, drugi siedział na ławce w mocnym. Zawsze trzeba iść na kompromisy. Jeśli mamy podobnych, kosztujących tyle samo zawodników z Białorusi i Portugalii, to naturalne, że wybierzemy tego, o którym w danym momencie możemy się więcej dowiedzieć. A Portugalczycy dają dobrą jakość za dobrą cenę, a przy tym jest tam cywilizowany rynek agentów.
    Nie pozwala pan Sá Pinto na zbyt wiele? Arkadiusz Malarz został zesłany do rezerw, choć kilka dni wcześniej był na liście zawodników jadących na obóz z pierwszym zespołem. Zdążył nawet nadać bagaż ze sprzętem i w tym drugim zespole nie miał w czym trenować. Przecież to mobbing.
    Historii ze sprzętem nie znam. Mam do Arka wielki szacunek i rozmawiałem z nim wielokrotnie, także przed samym obozem. Od pewnego czasu wiedział, że to jego ostatni rok kontraktu piłkarskiego w Legii. Jednocześnie Arek dostał informację, że jest dla nas ważny, i że będzie na niego czekało miejsce w naszych strukturach. Dzisiaj ma na stole propozycję, która moim zdaniem jest dla niego bardzo atrakcyjna. Nie składamy często takich ofert. Bardzo bym chciał, żeby ją przyjął. Arek przyznawał, że nie jest jeszcze na to gotowy, że jeszcze chciałby gdzieś zagrać, ale decyzja cały czas należy do niego. Co do Sá Pinto to wszyscy wiemy, że to nie jest łatwy trener, ale w stu procentach skoncentrowany na odniesieniu sukcesu z Legią. I rzeczywiście, w drodze do tego celu nie ma sentymentów.
    Wolałby pan trzy mistrzostwa z rzędu czy półfinał Ligi Europy?
    Półfinał Ligi Europy. ?Trzy mistrzostwa z rzędu już mam."


    Źródło: Rzeczpostolita
    https://www.rp.pl/Pilka-nozna/190119...-i-wygrac.html
    My kibice z Łazienkowskiej nie poddamy się, będziemy razem z Tobą i na dobre i na złe!

  22. #2782
    Legionisci.com Awatar Woytek
    Dołączył
    05.2003
    Posty
    1,226
    Cytat Zamieszczone przez tio Zobacz posta
    Do czego pan zmierza? Domaga się pan od Piasta Gliwice czy Korony Kielce preferencyjnego traktowania Legii?
    Nie. Chcę, by zrozumiano, że nie ma czegoś takiego jak równość. U nas wszyscy chcą być równi. A tak nie jest. Mamy różne cele, możliwości i modele biznesowe.
    Chodzi panu o podział pieniędzy z praw telewizyjnych?
    O podział także, ale głównie o zrozumienie, że musimy współpracować, że zawodnik z potencjałem być może powinien pójść na Zachód ścieżką prowadzącą przez najlepsze krajowe kluby. Tak jak to się dzieje w Portugalii, Holandii, Belgii. Że tak osiągnie się wyższą cenę, największe kluby podzielą się z mniejszymi, a piłkarz będzie miał większą szansę na udaną karierę.
    Transfery Krzysztofa Piątka za 4 mln euro z Cracovii czy Arkadiusza Recy za tę samą sumę z Wisły Płock pokazują, że kluby nie muszą przekazywać swoich piłkarzy do Legii czy Lecha, aby zarobić.
    To wyjątki. Ale nie mówimy o Piątku, który jest jednym z niewielu udanych przykładów, tylko o 50 zawodnikach co roku, niekoniecznie z klubów ekstraklasy, którzy są wysyłani za granicę i giną. A ci, którzy zostają w Polsce, są słabsi. O tym powinniśmy dyskutować jako ludzie polskiej piłki.
    Nie widzę jak Piast, zostańmy przy tym przykładzie, mówi: pan Mioduski ma rację, sprzedajmy mu naszych najlepszych piłkarzy.
    A dlaczego nie? Oni mają inny model biznesowy niż ja, a my przecież nie chcemy żadnych prezentów. Chodzi o współpracę, na której wszyscy skorzystają. Niech ci zawodnicy trafią do Legii czy Lecha, zanim wyjadą za granicę, bo bardzo często nie są jeszcze na to gotowi. A odpowiednie umowy mogą pozwolić tym klubom jeszcze lepiej zarobić przy kolejnych transferach.
    Stawiam się właśnie w roli prezesa innego klubu Ekstraklasy i próbuję zrozumieć, jakim cudem miałoby mi się to opłacać?

    1. Ile jest w stanie zapłacić Legia za mojego zawodnika? 500 tys? 1 mln? 2 mln euro?
    2. Jaki procent od kolejnego transferu jest w stanie mi dać Legia? 10% czy 50%?
    3. Dlaczego mam wybrać milion od Legii zamiast 2-3 od zachodniego klubu?

    Odpowiedzi wydają się dość oczywiste. Po pierwsze Legia nie zapłaci za młodego Polaka z Ekstraklasy więcej niż 1 mln euro i jednocześnie nie da mi 50% od kolejnego transferu. Pomijam wątek ryzyka losowego (kontuzja, utrata miejsca w składzie, zjazd itp). Przecież żeby to miało nawet jakikolwiek sens, to musiałbym mieć gwarancję, że Legia sprzeda takiego gracza za minimum 6 mln euro (jeżeli będę miał z tego 50%) lub minimum 30 mln euro (jeżeli będę miał 10%). Wówczas wpadnie mi 3 mln + 1 mln wcześniej. Jaka jest na to realna szansa? W ogóle pomijam wątek wzmacniania konkurencji... bo przecież taka Legia mogłaby nie mieć tych 3 mln euro, a ja bym i tak miał - i to pewnie z rok czy dwa wcześniej.

  23. #2783
    Prezes mysli troche innymi kategoriami. Tego typu proces pozwolilby ogolnie zwiekszyc ilosc pieniedzy w ekstraklasie. Patrzac na pojedyncze przypadki, jasne, to nie ma sensu, ale dzieki tego typu rozwiazaniom Legia bylaby mocniejsza w Europie, przez co zawodnicy byliby sprzedawani za wieksza kase, co spowoduje, ze pozostale kluby dostalyby wiecej.

  24. #2784
    Legionista Awatar beka
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    3,641
    Woytek - zanim dojdzie sie do Twoich pytan warto zadac jedno konczace cala dyskusje. Czy Legia w ogole sprzedaje mlodych pilkarzy drozej od reszty Ekstraklasy?

  25. #2785
    Legionista Awatar tio
    Dołączył
    11.2018
    Skąd
    Śródm.Płd. / Pruszków
    Posty
    15
    Cytat Zamieszczone przez Woytek Zobacz posta
    Stawiam się właśnie w roli prezesa innego klubu Ekstraklasy i próbuję zrozumieć, jakim cudem miałoby mi się to opłacać? [...]
    Wydaje mi się, że to myślenie życzeniowe Prezesa, które odnosi się niekoniecznie do młodych graczy z klubów Ekstraklasy (w wywiadzie mówi: "[...]o 50 zawodnikach co roku, niekoniecznie z klubów ekstraklasy, którzy są wysyłani za granicą i giną.").
    To co mówi nie jest pozbawione sensu: młody zawodnik z klubu I i II ligi jest transferowany do mocnego klubu Ekstraklasy grającego regularnie w pucharach. Tam walczy o pierwszy skład, pokazuje się "w Europie" i odchodzi po sezonie, lub dwóch do mocniejszej ligi jako dalej młody ale już ograny zawodnik za "duże" pieniądze.

    Kluczowa w tym całym układzie jest regularna dobra gra w pucharach (czyli dajmy na to raz na pięć lat faza grupowa LM, co rok faza grupowa LE, 3 razy na pięć lat gra w pucharach na wiosnę). Wtedy sumy transferowe za młodych sprawdzonych zawodników byłyby wyższe i temat mógłby się opłacać wszystkim. Problemem jest, że drugi rok z rzędu pucharów u nas nie ma, więc najważniejszy warunek całej układanki nie jest spełniony wobec czego sumy jakich możemy żądać za zawodników są niższe.

    Kolejnym warunkiem jest wysoki stopień szkolenia. Jeżeli topowe kluby z Ekstraklasy szkoliłyby piłkarzy na "europejskim, topowym" poziomie wtedy taki transfer miałby też sens dla młodego zawodnika (i jego rodziców). Młody piłkarz uzyskiwałby pierwsze "europejskie" szlify, oswajał się z presją w Polsce, w "bezpieczniejszym" otoczeniu i po "okrzepnięciu" byłby gotowy do walki o pierwszy skład w dobrym klubie europejskim. A tak, może sensowniej dla 16,17,18-to latka pojechać "na zachód" i tam popracować kilka sezonów z nadzieją, że uda mu się wybić.

    Chyba przyznacie, że nie jest to pozbawione sensu (przy spełnieniu w/w założeń)?
    Problem jest jedynie taki, że żaden klub w Polsce takich założeń nie spełnia i nie wiem czy w najbliższym czasie spełni...
    Ostatnio edytowane przez tio ; 14-01-2019 o 11:35 Powód: Poprawa polskich znaków
    My kibice z Łazienkowskiej nie poddamy się, będziemy razem z Tobą i na dobre i na złe!

  26. #2786
    Legionisci.com Awatar Woytek
    Dołączył
    05.2003
    Posty
    1,226
    Cytat Zamieszczone przez tio Zobacz posta
    Chyba przyznacie, że nie jest to pozbawione sensu (przy spełnieniu w/w założeń)?
    Problem jest jedynie taki, że żaden klub w Polsce takich założeń nie spełnia i nie wiem czy w najbliższym czasie spełni...
    Dla mnie nadal jest to pozbawione sensu, bo nie wiem dlaczego jakikolwiek inny polski klub miałby z dobroci serca (bo zysk w tym żaden) pomagać Legii. Excela nie oszukasz. Nikt nikogo nie wysyła za granicę specjalnie, po prostu trzeba tyle zapłacić i wziąć ich do siebie. To jest wolny rynek.

    Skoro teraz odchodzą wyróżniający się gracze (wcale nie tacy młodzi) typu Frankowski (1,3 mln euro do USA), Szymański (1,5 mln euro do Achmatu Grozny) i Wrzesiński (Kazachstan za podpis)... to jakim problemem było to, by Legia ich pozyskała? To nie są top transfery za kwoty 4-5 mln euro. Niech mistrz Polski zaoferuje tyle samo i potem sprzeda razy 2-3.. przecież będzie zarobiony, czyż nie? A może oni jednak nie gwarantują Legii większego zarobku? To po co to marudzenie? Że Cracovia nam nie oddała Kapsutki za frytki?

    Legia nie sprzeda, bo nie gra w pucharach? Skoro tak, to dla mnie to wstyd czytać takie głodne kawałki jak powyższy wywód Mioduskiego i to kolejny raz.

    Legia to nie Wisła - nikt jej nie pomoże i nie będzie pracował na jej sukces.

    Zresztą, pytanie beki faktycznie kończy temat

  27. #2787
    Po pierwsze to co ty wymieniasz tio to zwykłe życzenia. Żaden warunek nie jest spełniony i może przy dobrych wiatrach i sporym szczęściu w podejmowanych decyzjach zarówno biznesowych jak i personalnych prezesa, udałoby się go spełnić za jakieś 5 lat? Począwszy od systematycznej gry w pucharach, ukończeniu akademii z prawdziwego zdarzenia i wypracowaniu dobrego modelu szkolenia piłkarzy, kończąc na wypracowaniu efektywnego scoutingu i spójnej polityki sportowej na każdym szczeblu w klubie. Poza tym kto to jeszcze wie czy za 5 lat wciąż w Legii będzie Miodek?
    Legia przede wszystkim powinna dostosować się do realiów polskiej piłki. Czyli posiadać w ekstraklasie oraz 1 w lidze 2/3 kluby z którymi ściśle współpracuje -satelickie, z których i do których wypożycza oraz z których ma pierwszeństwo do wykupu utalentowanych graczy. W każdej rundzie powinien być przeznaczony fundusz w postaci 300-400 tys juro na wyszukanie i zakup utalentowanych graczy z 1 ligi w wieku od 16-22 lat. Może od tego należy zacząć?
    No i zawsze na końcu rządzi pieniądz, więc te wszystkie czary mary niewiele pomogą, gdy nie sypnie się odpowiednią kwotą.
    Ostatnio edytowane przez bondxxx ; 14-01-2019 o 13:04

  28. #2788
    Legionista Awatar Runi
    Dołączył
    01.2012
    Skąd
    K B H
    Posty
    4,139
    Ogólnie temat rozwoju młodych zawodników w schemacie Słabsze kluby -> Legia/Lech-> Zagranica
    jest nierealnym snem prezesów tych drugich. I te ciągłe porównywanie nas do Holandii czy Portugalii. Po pierwsze przepaść między Ajaxem/Porto itd, a resztą ligi ( finansowa jak i sportowa) jest ogromna. Po drugie kluby te operują na innym pułapie finansowym. Nieosiągalnym dla nas.
    Zresztą tak jak Woytek wspomniał oddawanie nam czy Lechowi zawodnika jest w ogóle bez sensu, bo :
    1. Wzmacnia się rywala
    2. Prawie niemożliwe szanse na zarobek dla obu stron. Dla przykładu jeżeli taki Piątek szedł za 4 bańki, a wybrałby nas z opcją powiedzmy 1 + 20 % od następnego, aby dla takiej Cracovii opłacalność wyszła podobnie wartość transferu musiała by się wahać w okolicach 15 milionów. Na dzień dzisiejszy niemożliwe.
    Ostatnio edytowane przez Runi ; 14-01-2019 o 13:31

  29. #2789
    Legionista Awatar tio
    Dołączył
    11.2018
    Skąd
    Śródm.Płd. / Pruszków
    Posty
    15
    Cytat Zamieszczone przez bondxxx Zobacz posta
    Po pierwsze to co ty wymieniasz tio to zwykłe życzenia.
    Tak,życzenia prezesa. Ja napisałem jedynie jakie warunki brzegowe należałoby spełnić żeby ta wizja miała szanse na zaistnienie.
    Wszyscy wiemy, że nie spełniamy tych założeń więc prezes opowiada, cytując Woytka: "głodne kawałki".

    Pozwolę sobie wejść w polemikę z Woytkiem:
    Nikt nie musiałby się wykazywać dobrocią serca. To miałoby sens gdyby Legia była w stanie zapłacić za młodego zbliżone pieniądze jak kluby zachodnie kusząc dodatkowym zyskiem w przyszłości. Sam zresztą to napisałeś i z tym się zgadzam. Po co marudzenie prezesa? Może dlatego, że nie ma pieniędzy żeby te działania realizować bo podjął swego czasu złe decyzje, do czego zresztą sam w wywiadzie się przyznaje.
    Ostatnio edytowane przez tio ; 14-01-2019 o 13:49 Powód: Poprawa polskich znaków
    My kibice z Łazienkowskiej nie poddamy się, będziemy razem z Tobą i na dobre i na złe!

  30. #2790
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    WX
    Posty
    8,188
    Cytat Zamieszczone przez beka Zobacz posta
    Woytek - zanim dojdzie sie do Twoich pytan warto zadac jedno konczace cala dyskusje. Czy Legia w ogole sprzedaje mlodych pilkarzy drozej od reszty Ekstraklasy?
    Raczej czemu Legia sprzedaje zawodników taniej niż reszta ligi.
    "To trzeba przeżyć, żeby to zrozumieć, żeby w to uwierzyć!"


    Bynajmniej to nie przynajmniej!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •