Ankieta: Czy Radovic z obecnym brzuszkiem i z pensją w wysokości średniej pensji w drużynie powinien wrócić?

Strona 11 z 12 PierwszyPierwszy ... 789101112 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 301 do 330 z 334

Wątek: RADO - menda czy legenda? Być czy mieć? Ile mieć? Kim być? Jak żyć?

  1. #301
    Krawaciarz Awatar milton
    Dołączył
    07.2010
    Posty
    1,072
    Przecież "problem" z Rado nie polega na tym, że wyjechał do Chin. Wielu wyjechało i wielu wyjedzie. "Problem" polega na tym, że powiedział, że nigdzie się ruszał nie będzie, że Warszawa, że Legia, że tylko tu (bal, bla, bla)... etc. To dwie różne rzeczy.
    Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Tadeusz Tuczapski stanowili związek przestępczy o charakterze zbrojnym, który przygotował i z zaskoczenia doprowadził do nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego w PRL

  2. #302
    Legionista Awatar Ivan Drugi
    Dołączył
    02.2013
    Skąd
    WJ
    Posty
    2,730
    Można podsumować powrót syna marnotrawnego . 18 spotkań - 9 asyst i 9 bramek , do tego trzeba mu oddać że jest dobrym duchem drużyny . Dobrze że Rzeźniczak go zaprosił na wesele .

  3. #303
    Legionista Awatar Bonhart
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Bielany
    Posty
    2,171
    Dobrze,ze przy jego transferze nie zostaly wziete wyniki ankiety A temat, coz, chyba do zamkniecia. Chyba ze ma wisiec ku przestrodze dla kolejnych pilkarzy,aby mniej klapac dziobem.
    Rado,fajnie ze jestes i ze tak dobrze grasz.

  4. #304
    Tak sobie czytam te posty, pojawia się pytanie. Ile rado jeszcze pogra na najwyższych obrotach a kiedy zacznie się odcinanie kuponów...

  5. #305
    Legionista Awatar ŁukaszD
    Dołączył
    03.2011
    Skąd
    Płońsk
    Posty
    990
    Dopóki nie pójdzie w trenerkę.

  6. #306
    Legionista Awatar Ivan Drugi
    Dołączył
    02.2013
    Skąd
    WJ
    Posty
    2,730
    Cytat Zamieszczone przez deusex Zobacz posta
    Tak sobie czytam te posty, pojawia się pytanie. Ile rado jeszcze pogra na najwyższych obrotach a kiedy zacznie się odcinanie kuponów...
    Dopóki mu zdrowie pozwoli .

  7. #307
    Legionista Awatar Jestem
    Dołączył
    12.2016
    Posty
    1,052
    Powrót Rado był najlepszym transferem Legii od czasu jego odejścia!
    Transfer numer dwa to Vadis, a bez Rado Vadis by tego nie pociągnął (i na odwrót), a tak pociągnęli we dwóch i większość drużyny się podciągnęła.
    Oczywiście Magik się do tego bardzo dołożył ale nie można Besnika równać z ziemią, trzeba zostawić mu kilka centymetrów za transfery (Langil to pomijalny pikuś) oraz przygotowanie fizyczne, trzeba też pamiętać jak te transfery były rozłożone w czasie i niestety złożenie drużyny musiało potrwać.

  8. #308
    Legionista Awatar me(L)u
    Dołączył
    07.2004
    Skąd
    Słoneczna 5
    Posty
    2,858
    Cytat Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
    Powrót Rado był najlepszym transferem Legii od czasu jego odejścia!
    Nikolics

    Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
    raz!! dwa!! raz, dwa, trzy!! pięć, sześć, siedem, osiem!!
    ------------------------
    Sportowy serwis, sportowy portal

  9. #309
    Legionista
    Dołączył
    03.2012
    Posty
    174
    Cytat Zamieszczone przez me(L)u Zobacz posta
    Nikolics
    Jeśli chodzi o czyste statystyki to bez dwóch zdań. Będzie go brakowało. W gruncie rzeczy szkoda, że nie poszedł do Chin, po roku by wrócił

  10. #310
    Legionista
    Dołączył
    10.2016
    Skąd
    ecie pecie
    Posty
    1,200
    Nie wiem czy pasuje tutaj, ale skoro jest osobny temat to wrzucam

    Rado u Zarzecznego:

    Za kibicowski trud, za święte barwy Twe...

  11. #311
    Legionista Awatar pijak z Wo(L)i
    Dołączył
    01.2014
    Skąd
    Królewska Wo(L)a, kalifat Skandynawski
    Posty
    1,182
    (Europejska Unia Piłkarska (UEFA) na trzy lata wykluczyła z rozgrywek Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej siedmiokrotnego mistrza Serbii - Partizana Belgrad. Powodem są poważne zaległości finansowe.)

    Rado to cwany lis,ukręcił się z pod topora piłkarskiej mafii,z pożytkiem dla nas.
    Pijacy i złodzieje są...
    https://youtu.be/SLFOunyoMFs

  12. #312
    Legionista
    Dołączył
    10.2016
    Skąd
    ecie pecie
    Posty
    1,200
    Najnowszy wywiad z Rado z PS:

    Nigdy nie dam Legii tyle, ile od niej dostałem. Marzę, by rozegrać w tym klubie ponad 400 meczów i zdobyć więcej niż 100 bramek – mówi kapitan mistrzów Polski.

    Robert Błoński: Przywiązuje pan wagę do liczb?

    Miroslav Radović: Dopóki gram w piłkę, nie myślę o tym. Czas na podsumowanie przyjdzie po karierze. Będzie co wspominać, w tym momencie liczy się cel, który mamy do zrealizowania.

    W sobotę w Krakowie rozegrał pan 250. ligowy mecz w Legii. Więcej ma tylko pięciu graczy. W warszawskiej drużynie wystąpił pan w 358 spotkaniach – lepszych jest tylko czterech graczy.

    Nie jest to mało. Miałem lepsze i gorsze momenty, ale większość spotkań wspominam pozytywnie. Kiedyś będzie do czego wracać, teraz są ważniejsze sprawy. Mam cel, by przekroczyć w Legii granicę 400 meczów i 100 goli. Zrobię wszystko, żeby to osiągnąć. To byłoby coś.

    Któryś z tych 358 meczów pamięta pan szczególnie?

    Jeden z pierwszych, po transferze z Partizana w 2006 roku. Graliśmy z Lechem jeszcze na starym stadionie, prowadziliśmy 2:0, oni wyrównali w 80. minucie. Kilka minut przed końcem, po dośrodkowaniu Tomka Kiełbowicza, zdobyłem bramkę na 3:2. Wcześniej zaliczyłem asystę. Wtedy nie bardzo się orientowałem, jak ważna to bramka dla kibiców i miasta. Takie występy zostają w pamięci.

    Trochę pan w Legii przeżył – czy obecny sezon jest jednym z najtrudniejszych i najbardziej wyczerpujących, także psychicznie?

    Za nami stulecie klubu, dublet i udane występy w Lidze Mistrzów. Wciąż jest możliwa powtórka, choć pucharu już nie obronimy. Jeśli uda się wygrać ligę, a jestem przekonany, że tak – powiem, że za nami wspaniały sezon. Kiedy trener Magiera przejmował drużynę, mieliśmy dziesięć, czy jedenaście punktów straty. Nadal gonimy lidera. Nie jest łatwo, ale chcemy udowodnić, że zasługujemy na mistrzostwo. Zostało siedem meczów, każdy będzie jak finał – nie ma miejsca na błędy. Będziemy polegać na umiejętnościach i doświadczeniu.

    Pierwszy raz, odkąd jest podział punktów, Legia nie jest liderem po 30 kolejkach.

    Nie przejmujemy się a bardzo, choć szkoda. Za dużo punktów straciliśmy z teoretycznie słabszymi rywalami. Nadszedł miesiąc prawdy, w najważniejszym momencie mamy pokazać, że jesteśmy najlepsi. Jeśli osiągniemy optymalną formę, losy mistrzostwa będą w naszych rękach. Trener powtarza, żebyśmy nie patrzyli w tabelę, tylko wygrywali mecz po meczu.

    Zaczynacie z Wisłą Kraków.

    To wymagający rywal, z którym ciężko się gra. Przynajmniej dobrze, że mecz jest w Warszawie. O wyniku, może zdecydować, jak w marcu – jedna akcja i jeden gol. W tym momencie mniej liczy się styl, najważniejsze są punkty.

    Od wspomnianego meczu z Wisłą nie strzelił pan gola – seria trwa już pięć kolejek.

    Myślę o tym, bo długo nie miałem takiej przerwy. Siedzi to we mnie i frustruje, tym bardziej, że i okazji brakuje. Nie mam wytłumaczenia, chcę jak najszybciej zdobyć 11. bramkę w sezonie. Przyszedł czas, w którym piłka nie chce wpaść do bramki. Ale wiem, co zrobić, by sobie z tym poradzić. Łatwiej mi się pogodzić tylko dlatego, że ostatnio wygrywamy.

    Może to kwestia tego, że ostatnio gra pan na różnych pozycjach: w ataku, na skrzydle, za napastnikiem.

    Dla dobrego zawodnika zawsze znajdzie się miejsce na boisku. Mówiąc żartem, jak trzeba, to i na bramce stanę. W ofensywie jest rotacja – nikomu nie muszę mówić, że moja optymalna pozycja to „dziesiątka”. Ale gdzie indziej też sobie radzę.

    A może to kwestia słabszej współpracy z Vadisem Odjidją-Ofoe?

    Nie narzekam. Każdy piłkarz ma inny styl. Ondrej Duda, czy Danijel Ljuboja lubili grać kombinacyjnie, krótkimi podaniami. Vadis woli mieć piłkę przy nodze, ale to świetny zawodnik i daje Legii naprawdę dużo.
    Wspomniał pan, że to dobrze, iż mecz z Wisłą jest w Warszawie. Ale to na wyjazdach zdobyliście w tym sezonie więcej punktów.Wychodzi na to, że w Warszawie nam trudniej. Tutaj nikt nie chce stracić gola, nastawia się na kontry i stałe fragmenty. To jedyne momenty, w których stwarza zagrożenie pod naszą bramką. Rywale grają mniej otwarty futbol niż u siebie. Ale Wisła jest mocna, walczy o puchary i przyjedzie grać w piłkę.

    Kiedyś Jan Urban powiedział: „W sezonie, w którym Miro Radović zdobędzie dziesięć bramek, Legia będzie mistrzem Polski”. Gol z Wisłą był tym dziesiątym.

    W obecnym zdobędę 15 bramek.

    A Lechia?

    Mają dobrych, doświadczonych zawodników, ale i problem na wyjazdach.

    Jest pan pewny, że licznik występów w Legii będzie się kręcił do końca kariery?

    Nie wiem, co będzie jutro. Mam jeszcze ponad dwa lata umowy.

    Poczuł się pan doceniony, kiedy zimą przedłużył kontrakt?

    Kiedy rok temu wracałem do Warszawy, powiedziałem: „Wszystko zweryfikuje boisko” i podpisałem skromną umowę. Pracowałem ciężko i doczekałem się nowej. Tak, poczułem się doceniony.

    Chodzi panu po głowie jeszcze wyjazd zagranicę?

    W grudniu mogłem odejść do Korei, osoby w klubie wiedzą o ofercie. Ale nie czułem tego. Nie ma sensu napalać się na zagranicę drugi raz. Raz byłem i widziałem. Dopiero, kiedy wyjechałem, poczułem, jak można zatęsknić. Żona żartowała, że w Chinach czy Słowenii, gdzie też grałem, częściej oglądam Legię niż dzieci. Taka była prawda. Legia wiele mi dała, wiem, że nigdy nie będę w stanie się odwzajemnić tym samym. Wszyscy zawodnicy, którzy są w klubie, powinni szanować i doceniać to, co mają. Na co dzień, nie myślimy, jaką siłę ma Legia. Kiedy odszedłem, przekonałem się na własnej skórze, jak wielkim jest klubem.

    To prawda, że teraz po meczach będzie pan rozmawiał z dziennikarzami tylko po porażkach?

    Łatwo jest się wypowiadać, kiedy wszystko idzie zgodnie z planem. Będę się tłumaczył, jeśli coś nie pójdzie.

    W tym roku Legia prezentuje pragmatyczny futbol.

    Jesteśmy jak Atletico Madryt.

    Gdyby więc w 2012 roku odszedł pan do II-ligowego Monaco, skąd miał pan ofertę, to dziś szykowałby się do półfinału Champions League z Juventusem.

    Hahaha. Dobry żart. Twardo stąpam po ziemi, było, minęło. Wracamy do pragmatycznego futbolu. Zimą odeszło dwóch strzelców, a mimo tego radzimy sobie dobrze. Ogromna w tym rola trenera, który poukładał grę. Nie licząc remisu i słabego występu z Koroną, wygraliśmy sześć z siedmiu ostatnich meczów, a i tak nie dało to nawet pozycji lidera. O przewadze nie wspominając. Są różne opinie na nasz temat, że nie gramy tak efektownie jak pięć miesięcy temu. Liczą się punkty i mistrzostwo. Potem pomyślimy, co dalej.

    Kiedy przegrywaliście w Gdańsku i Poznaniu, pojawiały się chwile zwątpienia? Oba mecze Legia wygrała 2:1.

    Niektórzy żartują, że musieliśmy stracić gola, by się obudzić. Takie zwycięstwa mają ogromną wartość – w Gdańsku stworzyliśmy dwie sytuacje i to wystarczyło. W Poznaniu decydującą bramkę strzelił Kasper Hämäläinen – rezerwowy, jak Michał Kucharczyk z Lechią. Żartowaliśmy, że tym razem nie ze spalonego. W każdej minucie meczu możemy zdobyć bramkę. To nasz atut. Często strzelamy w ostatnim kwadransie, czy wręcz w doliczonym czasie – to świadczy o naszej sile. Nigdy się nie poddajemy, walczymy i wierzymy do końca. Rywale nie są w stanie wytrzymać naszego tempa.

    Szansę na mistrzostwo mają cztery kluby – dla Legii to korzystniejsza sytuacja niż w ubiegłych latach, kiedy miała jednego rywala?

    Zobaczymy. Podoba mi się reforma, podział na grupy i 37 kolejek. Ale nie dzielmy punktów. Słyszę, że trener Probierz też na to narzeka – w poprzednich latach, po 30 kolejkach liderem była Legia. Wtedy nie narzekał. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    Opaska kapitana panu nie nie ciąży?

    Jestem dumny, to nie jest mała sprawa. Szczególnie dla zawodników, którzy są w Legii długo. Zastępuję w tej roli Kubę Rzeźniczaka, który jest rezerwowym.

    W trakcie rundy rewanżowej zmienił się prezes klubu. Zimą mówił pan, że obawia się związanego z tym zamieszania.

    Na szczęście w szatni w ogóle nie odczuliśmy zmiany. Mieliśmy spotkanie i rozmowę z panem Dariuszem Mioduskim. Usłyszeliśmy: „Nic się nie zmienia, cel jest jeden: mistrzostwo. Potem pomyślimy, co dalej”. Podobny nastrój panuje w szatni – robimy wszystko, żeby mistrz został w Warszawie. Jeśli tak się stanie, będzie to najtrudniej wywalczony tytuł w życiu. Ale również dlatego będzie smakował wyjątkowo i ucieszy najbardziej ze wszystkich.

    A jeśli się nie uda?

    To będę bardzo rozczarowany. Zajęliśmy trzecie miejsce w grupie Ligi Mistrzów, a nie potrafiliśmy wygrać ekstraklasy? Nie, nie wierzę w taki scenariusz. Musimy zacząć od zwycięstwa z Wisłą. Jestem przekonany, że tak słabego meczu, jak ten z Koroną już nie zagramy.


    ROBERT BŁOŃSKI
    28.04.2017 13:35

    http://www.przegladsportowy.pl/magaz....html?pozycja=
    Za kibicowski trud, za święte barwy Twe...

  13. #313
    Legionista
    Dołączył
    12.2009
    Skąd
    Łazienkowska3
    Posty
    2,244
    Może warto poruszyć grę Rado w tej rundzie bo co gra kapitan nie napawa optymizmem ,wcale się nie dziwę ,że Stasiek rok temu go nie chciał.
    Mój dom Łazienkowska 3

  14. #314
    Gintleman Awatar księciuniu
    Dołączył
    10.2010
    Skąd
    dalej niż północ
    Posty
    15,013
    Cytat Zamieszczone przez IX14 Zobacz posta
    ... bo co gra kapitan nie napawa optymizmem ...
    Delikatnie powiedziane...
    Dane nieuwzględniające jeszcze meczu z Koroną:
    Czwarty z rzędu tytuł lebiegi meczu, ósme z rzędu i ogółem dziesiąte w szesnastu wiosennych meczach podium wśród lebieg dla Miroslava Radovicia.
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

  15. #315
    Legionista Awatar mski
    Dołączył
    07.2013
    Skąd
    rz
    Posty
    474
    Cytat Zamieszczone przez IX14 Zobacz posta
    Może warto poruszyć grę Rado w tej rundzie bo co gra kapitan nie napawa optymizmem ,wcale się nie dziwę ,że Stasiek rok temu go nie chciał.
    Tak, a na jesień większość piała z zachwytu.
    Myślę, że po części ciąży mu opaska kapitańska, z której nota bene słabo się*wywiązuje. Do tego dochodzi kwestia przygotowań. Wydaje że obciążenia chyba zostały nieodpowiednio dobrane. Ale tego do końca nie wiem, bo nie bylem na zgrupowanii. Ponadto mówiło się*też o jakimś urazie, że grał ze stoperem. Mimo jego słabej dyspozycji sądzę, że jeszcze jest nam potrzebny, bo umiejętności ma.

  16. #316
    Legionista Awatar Ivan Drugi
    Dołączył
    02.2013
    Skąd
    WJ
    Posty
    2,730
    Może ten jeden dobry mecz w tej rundzie zagra w niedzielę ?

  17. #317
    Legionista
    Dołączył
    08.2016
    Posty
    285
    I kto za Rado? Hamalainen?

  18. #318
    Legionista Awatar Peer
    Dołączył
    08.2008
    Posty
    325
    Teraz to już za późno, ale nie kumam, dlaczego na szpicy szansy nie dostał Vako. Czemu tak wcześnie poszedł na odstrzał?

    Co do Radovicia to faktycznie, odpoczynek by mu się przydał, ale przed nami ostatni, najważniejszy mecz i jego doświadczenie może się okazać nieocenione. Z resztą, faktycznie nie bardzo jest go kim zastąpić.

  19. #319
    coraz chudszy Awatar Kijek
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    miasto gwiazd
    Posty
    5,552
    Cytat Zamieszczone przez Peer Zobacz posta
    Teraz to już za późno, ale nie kumam, dlaczego na szpicy szansy nie dostał Vako. Czemu tak wcześnie poszedł na odstrzał?
    Vako w ataku ?
    Vako to typowa 10 - jego problem polegał na tym, że na 10 u nas to i Odidja i Hama i Radovic i Gui.

    Vako poszedł do ostrzału bo od dawna miał wyjebane. Różnica między nim a Langilem była taka ze ten drugi chlał a Vako rodzina, córka etc. Natomiast od dawna kompletnie wyjebane i osoby obserwujące zimowe zgrupowania mówiły, że u niego problem nie był piłkarski - umiejętności a bardziej kwestia mentalne.
    MIODUSKI Z LEGII WON!

  20. #320
    Legionista Awatar Peer
    Dołączył
    08.2008
    Posty
    325
    W Vitesse grywał w ataku. Ok, może na "10" bardziej pasuje, ale wobec naszej sytuacji w ataku- mogli go sprawdzić.

  21. #321
    Legionista Awatar MarioWOLF
    Dołączył
    11.2009
    Skąd
    Pruszcz Gdański
    Posty
    372
    1. Rado nie jest napastnikiem, gra tam z konieczności. Czemu? Bo nie ma Nikolicia i Prijovicia, a są Chukwu i Necid. Dużo lepiej Rado wygląda za napastnikami, jako ofensywny pomocnik, z lewej czy prawej strony.
    2. Nie wiem czy opaska mu ciąży ... drużyna gra dobrze, w szatni wszystko jest lepiej niż OK, ma posłuch u drużyny, potrafi zmobilizować.
    3. Rado ma swoje lata i potrzebuje odpoczynku, widać u niego brak świeżości. Z Koroną powinien odpocząć, ale trenerzy wolą zmęczonego Rado niż świeże lebiegi.
    4. Latem potrzebujemy kupić napastnika.

  22. #322
    A wg mnie to od 3 meczy Rado gra ok. Moze nie jest w wielkiej formie ale zalicza solidne wystepy. Owszem w Kielcach patelni nie trafil ale inni niestety tez. Wydaje mi sie, ze z Lechia na spokojnie w podstawowym skladzie wyjdzie.
    Moin, moin was geht?

  23. #323
    Legionista Awatar b.
    Dołączył
    03.2009
    Posty
    6,115
    Cytat Zamieszczone przez Peer Zobacz posta
    nie kumam, dlaczego na szpicy szansy nie dostał Vako.
    A ja nie kumam pisania o dawaniu szansy.

    Czyli co, Vako zapierdzielal na treningach, był lepszy od konkurentów, ale sztab szkoleniowy się na nim nie poznał? Uwzięli się na niego?

    Grali ostatnio nawet Necid i Chukwu, więc nie trudno się domyślić jaki jest powód odpalenia Vako. I chyba każdy się z tym zgadza, że dla ludzi, którzy maja wyjebane w treningi nie powinno być miejsca w składzie?

    A co do Rado, ja się w pełni zgadzam z komentarzem Marcina Szymczyka:

    Ostrożnie z krytyką Radovicia – Serb nie jest w tym roku w najwyższej dyspozycji, sam jest tego świadomy i podkreśla, że nie gra nawet 50 procent tego, co dawał w rundzie jesiennej. Miroslav Radović od drugiego zimowego zgrupowania w Hiszpanii ma problemy z kolanem. Są dni kiedy staw kolanowy nie boli, ale są takie, że ból jest bardzo duży. Trener Jacek Magiera jednak stawia i liczy na „Rado”. Dlaczego? Z prostej przyczyny – lepszych od niego nie ma. Radović nawet w słabszej dyspozycji potrafi wypracować sytuacje koledze (zagranie do Thibualta Moulina) czy samemu znaleźć się we właściwym czasie i miejscu (sytuacja po zagraniu Vadisa Odjidji-Ofoe). Poza tym potrafi przytrzymać piłkę w środku pola, zastawić się, zwolnić kiedy trzeba lub zagrać z pierwszej piłki, szybko wymienić podania z kolegą. Już dwa miesiące temu mógł wszystko rzucić i się leczyć. Ale po pierwsze bardzo chce pomóc trenerowi i drużynie w obronie mistrzostwa, a po drugie dba o atmosferę w szatni, a gdy się coś sypie trzyma wszystko w ryzach. Dlatego zastanówmy się dwa razy czy takie zachowanie powinno być poddawane dużej krytyce, czy może zasługuje na uznanie i zrozumienie.
    http://legia.net/wiadomosci,69956-ki...radovicia.html

    ps. w podobnym tonie pisał też Qbas:

    7. Radović poza konkurencją. Bardzo dobre spotkanie w Kielcach rozegrał Radović. Był widoczny, walczył, szarpał, rozgrywał i strzelał. Miałby asystę i gola, ale najpierw z jego świetnego podania nie skorzystał Moulin, a potem już sam „Rado” zmarnował doskonałą okazję bramkową. Jasne, to wciąż nie jest Radović, jakiego pamiętamy z jesieni. Często jednak zapominamy, że od zimy gra z urazem kolana. Co więcej, okazuje się, a mecz z Koroną tego przykładem, że kulawy Radović nadal jest lepszy od konkurencji, zwłaszcza przy stylu gry, jaki przyjęła Legia. Zaś wszystkim pomstującym na wystawianie go w pierwszym składzie przypominam, że decyzję podejmuje trener Magiera. Skoro więc „Rado” wciąż gra, oznacza to, że nie ma obecnie nikogo lepszego. Jako ciekawostkę dodam też, że Legia w 2017 r. z powszechnie krytykowanym Serbem w składzie, legitymuje się bilansem 11-4-1 i w tym okresie jest drugą ofensywą Ekstraklasy.
    Ostatnio edytowane przez b. ; 30-05-2017 o 15:21
    ...nie bez powodu "drugi Paryż" mówili na Nią,
    nie bez powodu Nieśmiertelnej dostała miano...

  24. #324
    Gintleman Awatar księciuniu
    Dołączył
    10.2010
    Skąd
    dalej niż północ
    Posty
    15,013
    Cytat Zamieszczone przez gniewko Zobacz posta
    A wg mnie to od 3 meczy Rado gra ok. Moze nie jest w wielkiej formie ale zalicza solidne wystepy. Owszem w Kielcach patelni nie trafil ale inni niestety tez. Wydaje mi sie, ze z Lechia na spokojnie w podstawowym skladzie wyjdzie.
    ... i strzeli gola albo zaliczy asystę
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

  25. #325
    Legionista Awatar Peer
    Dołączył
    08.2008
    Posty
    325
    Cytat Zamieszczone przez b. Zobacz posta
    A ja nie kumam pisania o dawaniu szansy.

    Czyli co, Vako zapierdzielal na treningach, był lepszy od konkurentów, ale sztab szkoleniowy się na nim nie poznał? Uwzięli się na niego?

    Grali ostatnio nawet Necid i Chukwu, więc nie trudno się domyślić jaki jest powód odpalenia Vako. I chyba każdy się z tym zgadza, że dla ludzi, którzy maja wyjebane w treningi nie powinno być miejsca w składzie?
    Oczywiście, względy poza sportowe w głównej mierze, jednak był okres, w którym Magiera go chwalił i mówił, że Vako zmienił swoje podejście. Rozumiem, że wypożyczenie+ wysoka suma odstępnego dodaje wątpliwości, ale przy sytuacji, jaką mamy w ataku, uważam, że można było mu dać więcej szans w swoim czasie.

  26. #326
    Legionista
    Dołączył
    03.2011
    Posty
    526
    Cytat Zamieszczone przez Peer Zobacz posta
    Oczywiście, względy poza sportowe w głównej mierze, jednak był okres, w którym Magiera go chwalił i mówił, że Vako zmienił swoje podejście. Rozumiem, że wypożyczenie+ wysoka suma odstępnego dodaje wątpliwości, ale przy sytuacji, jaką mamy w ataku, uważam, że można było mu dać więcej szans w swoim czasie.
    Nie wiem czy nie mylę osób, ale to nie o nim mówiono nawet, oprócz tego co napisałeś, że Vako jest największym zwycięzcą zimowych przygotowań?

  27. #327
    Legionista Awatar Peer
    Dołączył
    08.2008
    Posty
    325
    Cytat Zamieszczone przez Darex13 Zobacz posta
    Nie wiem czy nie mylę osób, ale to nie o nim mówiono nawet, oprócz tego co napisałeś, że Vako jest największym zwycięzcą zimowych przygotowań?
    Też coś takiego kojarzę. Możliwe, że znowu coś mu odjebało, ale wszystko to jakieś takie dziwne w jego przypadku jest. Szkoda, bo chyba nie tylko ja wiązałem z nim ogromne nadzieje.

  28. #328
    Legionista
    Dołączył
    12.2009
    Skąd
    Łazienkowska3
    Posty
    2,244
    Wczoraj wszedł to bardziej przeszkadzał niż pomagał ,chciałbym się mylić lecz jego egoizm jeszcze nam zaszkodzi.
    Mój dom Łazienkowska 3

  29. #329
    Legionista
    Dołączył
    07.2017
    Posty
    54
    Jego egoizm uratował nam niejeden mecz jak brał na siebie odpowiedzialność. Rado nie jest w formie z wiadomych względów, ale od takiego prorokowania bym się wstrzymał. Pewnie jeszcze nieraz nam się przyda na boisku albo w szatni jako lider.

  30. #330
    Legionista Awatar Jestem
    Dołączył
    12.2016
    Posty
    1,052
    Cytat Zamieszczone przez IX14 Zobacz posta
    Wczoraj wszedł to bardziej przeszkadzał niż pomagał ,chciałbym się mylić lecz jego egoizm jeszcze nam zaszkodzi.
    Ale zauważyłeś jak długą miał przerwę w grze i z jakiego powodu?
    Ja bym go nie skreślał po jednym meczu, facet jednak jest ambitny i ma szansę się jeszcze podnieść, choć w tym sezonie będzie trudno o wysoką formę.
    Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •