Porno indirmek ve türk porno izlemek istiyorsaniz en kalitelisini bulmaniz gerekmekte. Fakat ben sadece porno yada rokettube sex videolari izlemek istiyorum derseniz bu siteleri öneriyoruz.
Strona 1 z 52 123451151 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 30 z 1537

Wątek: Kibicowski bełkot internetowy czyli autodissy kretynów w sieci-czytasz na własną odpowiedzialność :)

  1. #1
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,179

    Kibicowski bełkot internetowy czyli autodissy kretynów w sieci-czytasz na własną odpowiedzialność :)

    Idąc za wczorajszą sugestią Niko zakładam temat gdzie można wrzucać całe to szambo internetowe dostarczające nam tyle rozrywki

    Faktycznie zbyt wiele fajnych tematów jest rozmywanych wrzutkami różnej maści kretynów

    UWAGA: nie Wasze przemyslenia na czyjś temat ale cytaty/ich własne fotki/filmiki
    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  2. #2
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,179
    na początek idiota numer jeden w kolejnej odsłonie

    Paru takim, co to zaczęli chodzić na mecze kilkanaście miesięcy temu, wydaje się, że przepychanki z Legią o ilość biletów na mecze finałowe o Puchar Polski to rzecz niezbyt zrozumiała. Wydaje im się, że to kwestia ilości krzesełek na sektorach gości. Tymczasem chodzi o coś więcej. O honor i zasady.
    1976
    Sam kiedyś Legię lubiłem bardzo, choć Wrocław jej nienawidził. No, ale skoro mój pierwszy wyjazd to była Warszawa, mało tego, był to wyjazd, podczas którego Legia zaproponowała kibicom Śląska zgodę… Jako nuworysz, na dodatek bardzo młody, bo zaledwie piętnastoletni patrzyłem na wszystko wzrokiem naiwniaka.
    1981
    Zgoda trwała pięć lat. W międzyczasie z szeregowego kibica, starsi fani zrobili ze mnie prowadzącego doping. Nadszedł rok 1981 i za sprawą braci „M” zgoda z Legią zaczęła podupadać. Ja już miałem kolegów w Warszawie, a ponieważ w swoim życiu zmian chyba nie lubiłem od dziecka, zatem próbowałem ratować pogarszające się stosunki. Nie udało się. Wygrała inna opcja. Trudno, takie jest życie. Ale wielu z nas warszawskie kontakty pozostały.
    Mój imiennik, Romek S. był Legią niemal zauroczony. Gdy tylko kibice Legii grali gdzieś w okolicy Dolnego Śląska, zawsze mogli liczyć na jego pomoc.
    - Kiedyś się na tej Legii przejedziesz – pamiętam te słowa skierowane do RS, choć wyleciało mi z głowy, kto je wypowiedział. No i okazały się prorocze. Wyszedł kiedyś Romek S. na dworzec witać legionistów i dostał tak po pysku, że sińce pod oczami schodziły mu później przez kilka tygodni. Wieczorem, gdy Legia wracała (chyba z Wałbrzycha?) niedawny przyjaciel legionistów latał po dworcu z nożem. Takim z „Piratów z Karaibów”, przynajmniej jeśli chodzi o wymiary.
    Gdyby nie ojciec Romka S., który zorientował się w sytuacji, to może Wrocław byłby wtedy miejscem rozprucia kilku kibiców Legii.
    My się trochę z Romka S. podśmiewaliśmy. W sumie dostał łomot od ekipy z którą mamy wojnę. Pretensji do Legii nikt za to nie miał, jedynie nasz Romek stał się obiektem delikatnych kpin. „Legionista”.
    Później
    Nawet jakiś szacunek między Wrocławiem a Warszawą się wytworzył. A to Śląsk wpuścił Legią na swoje sektory (2000), to znów wracający z Lubina „Turyści” dostali propozycję bójki w ciemnym parku („z inną ekipą byśmy w takie miejsce nocą nie poszli się bić”). To znów Legia uhonorowała nas darmowym wejściem (2000 – w rewanżu za wpuszczenie po układzie).
    2009
    Aż nadszedł maj roku 2009. W Warszawie wojna Legia – ITI. Fani z Łazienkowskiej na wyjazdy mogą jechać tylko na bilety zakupione u Waltera. Ale te wejściówki kibiców Legii nie interesują.
    - Romek, załatwisz coś? – dzwoni „B”.
    Kilka telefonów, ze dwa czy trzy spotkania w naszym gronie:
    - Dobra. Wpuszczamy ich. – Ostatecznie kibic kibicowi bliższy niż robiący na złość kibicom warszawski działacz.
    Ale tu zaczynał się problem. Było wiadomo, że na mecz z Legią będzie chciał przyjść nadkomplet ludzi.
    - Zrobimy tak. Wpuścimy ich po układzie, ale wejdą na sektor gości.
    Kilka ustaleń z wrocławskimi działaczami. Wszystko poustalane.
    Telefon do Warszawy. Teraz z ich strony sprawą zajmuje się „A”:
    - Dobra. Ale są warunki.
    - Jakie?
    - Podstawowy jest taki, że u Waltera nie schodzi ani jeden bilet.
    - W porządku.
    - Jesteście w stanie to zapewnić?
    - Na sto procent.
    Jak Legia twierdzi, że na sto procent, to na sto. My gramy w otwarte karty. Powiedzieliśmy im, że co prawda będą na układzie, lecz wejdą na sektor gości.
    Szczegóły techniczne dogrywamy z „E”
    - 500. I tak kilkadziesiąt więcej, niż mieści sektor.
    - Dobra, będzie 500.
    Przychodzi dzień przekazania wejściówek. We Wrocławiu melduje się legionista. Nie „B”, nie „A”, nawet nie „E”. W sumie – co nas to obchodzi. Ale już jest pierwszy zgrzycik:
    - Słuchaj nie dało się 500, wiesz jak jest, mamy listę na 600.
    Chwila konsultacji. Dobra, dostaniecie 600.
    Wówczas nastąpiło coś, co powinno mi zapalić czerwoną żarówkę. Spytałem się, czy przypadkiem nikt nie „dobiera” sobie biletów u Waltera. Chłop zaczął tak kręcić, tak odbijać od tematu… Oj, naiwny ci ja. Wówczas jeszcze sytuacja z Romkiem S. mi się nie przypominała.
    Oczywiście Legia wzięła 600 wejściówek od nas i wykupiła wszystkie „walterowskie”.
    - Co wy odwalacie? – rozmowa z koleżką z Warszawy, który „jest w temacie”, lecz nie ma większego wpływu na rzeczywistość. Ale gada z kolesiami, jest na bieżąco.
    - Po co nas wpuszczaliście do sektora gości? – Wszystko jasne, winny jest Śląsk.
    Debatujemy z kolesiami.
    - Co teraz? Dzwoń do Warszawy.
    - Wyszło nie tak, jak powinno. Ogarniemy temat – zapewnia „E” lub „A”. Moja skleroza, nie pamiętam do kogo wówczas zakręciłem.
    - Będą mieli ścisk, połowa wejdzie na stadion, ale część spośród tych, którzy wejdą na sektor, nawet nie stanie na trybunie – relacjonowałem kolegom. Jednak czerwone światełko pod kopułką powoli zaczynało mi mrugać.
    Oprócz nie kupowania „walterowskich” wejściówek uzgadnialiśmy z Legią jeszcze kilka rzeczy. Nie bluzgamy siebie ani zgód i nie prowokujemy, minuta ciszy przed meczem. Generalnie – zero napinki.
    Minuty ciszy – „nie usłyszeli”. Bluzgi na Wisłę – „to u nich normalne”. Po meczu kilka młodych osób z Wrocławia dostało po japach i potraciło barwy – „wiesz jak jest, za dużo nas było, trudno upilnować”.
    Normalka. Dowalili z biletami, bo 600 zamiast 500, plus „waltery”, to zrobiło się ich więcej, a jak więcej, to „trudno upilnować” – zatem wina Śląska).
    „E” doskonale wiedział, że przegięli. Dzwoni późnym wieczorem:
    - Wszystko w porządku?
    - Nie, nie w porządku.
    - Jesteś rozgoryczony, zadzwonię później.
    Numer mam ten sam do tej pory. „E” słyszałem po raz ostatni w życiu.
    Wówczas już w głowie szumiało mi to stwierdzenie sprzed lat, skierowane do Romka S.:
    - Kiedyś się na tej Legii przejedziesz.
    Mściwy jestem do bólu. I pamiętliwy, zawzięty. Legia zrobiła nas, kibiców Śląska w bardzo nieprzyjemny sposób.
    - Co robimy z Legią? – Parę osób miało już jakieś plany. Wygrała opcja zakładająca, że najbardziej ich zaboli, gdy zostaną potraktowani jak śmiecie. Sezon się kończy, wojna Legii z ITI się nie kończy. Zaraz będzie następny mecz Śląsk – Legia.
    Faktycznie, wyrokiem terminarza kolejny występ Legii we Wrocławiu został zaplanowany niespełna trzy miesiące później. W swojej bezczelności legioniści do Wrocławia telefonowali. Ale do mnie już nie. Tymczasem wszyscy kierowali ich do mnie właśnie. Tak trochę po złości.
    Teraz
    Jeśli ktoś myśli, że kwestia wpuszczania kibiców Legii na stadion Śląska to kwestia liczby krzesełek na sektorze gości, to niech sobie powyższy tekst przeczyta tyle razy, by zrozumiał, że fani Legii mają się za lepszych. Że plują w twarz wszystkim, którzy chcieli im pomóc. A nam, kibicom Śląska zrobili świństwo szczególne i na dodatek uważają, że sami sobie jesteśmy winni.
    W tym tekście nie ma o tym, że we własny konflikt z ITI fani Legii wciągnęli pół Polski. A gdy się ponoć z Walterem dogadali, to sprawy kibiców gości na własnym stadionie olali ciepłym moczem. Co zresztą wielu z przyjezdnych odczuło podczas wchodzenia na mecze na Łazienkowskiej.

    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  3. #3
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,179
    Cytat Zamieszczone przez Niko Zobacz posta
    Sam ostatnio chcialem wrzucic tu pare kwiatkow z forum Polonii (mam rejestracje tam, a jakze, wiec zamkniecie forum nic im nie dalo), ale uznalem ze to bedzie nieco bluzniercze dla tego watku. Pomysl Morcik, bo znow pojawil sie twoj ulubiony ostatnio watek obsranych kolan kolegi kapusty, ale to i tak nic przy innym czarnuchu, ktory bedac incognito na Ruch-Polonia ze stadionu zrobil wpis na forum, ze " teraz widze jak wygladaja prawdziwi kibice, a wy to zwykle pi/dy jestescie" poczym po chwili dodal, ze "ja w zasadzie tez jestem czesciowo pi/da".
    jedziesz
    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  4. #4
    Legionista
    Dołączył
    11.2005
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    1,636
    Cytat Zamieszczone przez romek
    Mściwy jestem do bólu. I pamiętliwy, zawzięty. Legia zrobiła nas, kibiców Śląska w bardzo nieprzyjemny sposób.
    - Co robimy z Legią? – Parę osób miało już jakieś plany. Wygrała opcja zakładająca, że najbardziej ich zaboli, gdy zostaną potraktowani jak śmiecie. Sezon się kończy, wojna Legii z ITI się nie kończy. Zaraz będzie następny mecz Śląsk – Legia.
    Faktycznie, wyrokiem terminarza kolejny występ Legii we Wrocławiu został zaplanowany niespełna trzy miesiące później. W swojej bezczelności legioniści do Wrocławia telefonowali. Ale do mnie już nie. Tymczasem wszyscy kierowali ich do mnie właśnie. Tak trochę po złości.

    geniusz zła

  5. #5
    Czerwona kartka
    Dołączył
    06.2007
    Posty
    439
    Cytat Zamieszczone przez mort Zobacz posta
    na początek idiota numer jeden w kolejnej odsłonie






    czy to cytat z Romy Zielińskiej?

  6. #6
    Najlepsza była kiedyś relacja z meczu Legia-Śląsk, że bluzgamy na Śląsk bo się boimy. To trzeba mieć wyobraźnie, żeby sobie wmawiać, że ktoś cię obraża bo jesteś zajebisty, a nie temu, że jesteś kvrwą.

  7. #7
    Legionista Awatar Niko
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Warszawa, WN
    Posty
    1,221
    ForumCzarnych
    Cytat Zamieszczone przez WyjazdowiczKsp_AvantGarde
    Niestety, ale będąc teraz w Chorzowie przypomniałem sobie jak wyglądają kibice, a nie pizdy.
    Tutaj 93 strony pierdolenia samych pizd, każdy z was jest jedną wielką *****.

    Taka smutna prawda. ( wyjebcie mnie z tego forum, sam nie potrafię, też coś z pizdy mam, a tylko wkurwienie bierze jak się zastanowi nad całością, dzięki )
    A tu dwie polonijne głowy obmyślające jak uratować byt Polonii w Ekstraklasie (posty dotyczą meczu KSP-GKS B):

    krecio napisał(a):
    A może zablokować stadion? Tak aby nikt (mam na myśli zawodników, tv, obsługa) nie mogli wejść na jego teren? Bez agresji, jako protest. To na pewno ktoś zauważy.
    W zasadzie pomyślałem o tym samym, tylko troche bardziej kulturalnie.
    Mianowicie uważam, że razem z piłkarzami i całym sztabem szkoleniowym powinniśmy pójść na PIWO w sobotę tak o jakiejś 12:00 (w końcu kultura wymaga żeby pić zacząć po południu) a na stadion przygotować 2 płachty:
    1. Na Kamienną z napisem "Jesteśmy na piwie/w salonie Opla (jeśli będziemy chcieli się ponabijać );
    2. Na ławkę rezerwowych Polonii Warszawa z napisem "My też" !
    Mecz się nie odbędzie, a my będziemy mogli napić się z naszymi piłkarzami i trenerami. Chyba każdy z kibiców ma na to ochotę.
    W ten sposób też nad piłkarzami nie będzie wisiała kara, gdyż przecież zostali do tego "zmuszeni" i nikt nie będzie mógł wystąpić o rozwiązanie kontraktów z ich winy!
    Trzeba ich tylko przekonać żeby potem mówili, że nie pamietają twarzy osób, które ich "uprowadziły" bo byli pijani
    I na koniec dosadny opis z wwnatrz, jak sie czarne damy sprzedaly dwukrotnie:

    Przecież wiadomo było jak będzie z tym Królem. To tak jakby kobieta rozebrała się przed gwałcicielem, zdjęła majtki, a potem była zdziwiona, że wychędożył i pobił. Ale jednak niektórzy liczyli, że będzie z tego miłość, albo chociaż białe małżeństwo. Nie gra się w karty z pokerzystą i nie pije z alkoholikiem, a tu niektórzy chcieli robić interesy z oszustem i złodziejem.
    Wcześniej jeszcze ten Groclin. Jaka była radość wielka, że rozwalamy inny klub i wracamy do ekstraklasy. Mało kto się wtedy nad tym zastanawiał, tylko prawie każdy fikał z podniety, że będą derby.
    Nasza sytuacja obecna jest w dużej części konsekwencją naszych poprzednich postaw.
    Ostatnio edytowane przez Niko ; 28-04-2013 o 10:30

  8. #8
    A jak wygladal ten wyjazd w 2009 na Slask z naszego punktu widzenia?

  9. #9
    Cytat Zamieszczone przez segfault Zobacz posta
    A jak wygladal ten wyjazd w 2009 na Slask z naszego punktu widzenia?
    2009. Konflikt z ITI, umowa ze Śląskiem na określoną liczbę biletów z deklaracją ze strony Legii, że w przypadku pojawienia się oddzielnej puli w kasach, nikt z ekipy nie będzie tam kupował. ITI pulę taką puściło, wiedząc już, że sektor gości będzie zapełniony przez nabywców biletów bezpośrednio od WKS. Została wyprzedana w całości - 300 sztuk. W różnych wersjach swojego filmu RZ zamiennie twierdzi, że a to namawialiśmy ludzi z Warszawy do zakupów po pojawieniu się biletów w kasach, a to od początku ściemnialiśmy w tej sprawie... Tymczasem ITI chciało wprowadzić wewnętrzny kwas powodując pogonienie przez nas spod sektora gości we Wrocku ludzi z Legii posiadających bilety (błędowska, już na wylocie, próbowała niedawno rzecz powtórzyć, zamawiając bilety na mecz przy Konwiktorskiej- wiedząc, że ekipa się nie wybiera na sektor gości - ale dzięki innym relacjom z klubem, nie trafiły one do kas). W takiej sytuacji - co dla nas, ale najwyraźniej nie dla wszystkich - oczywiste, musieliśmy ogarnąć wejście wszystkich na mecz w taki sposób, by nie robić organizacyjnych problemów Śląskowi oraz nie przeciążyć wątłej trybunki na sektorze gości przy Oporowskiej. Udało się przy dużej pomocy ówczesnej dyrektor ds. bezpieczeństwa w Śląsku oraz zerowym udziale kronikarza, który w tej historii obsadził się we wszystkich rolach pierwszo-, drugo-, trzecio-, czwarto- i piątoplanowych. I tyle tego. Z naszej strony była to improwizacja przy "gaszeniu pożaru" w myśl hasła "Cała Legia zawsze razem!". Nikt nie przypuszczał, że ta banalna na kibicowskim szlaku historia spowoduje takie spustoszenia w czyjejś psychice...

    2013. Nigdy i nigdzie nie prezentowaliśmy stanowiska, że "nam się należy, bo jesteśmy Legia". Zawsze walczymy o maksymalną możliwą pulę biletów, czy to na finały w Bydgoszczy, Kielcach, czy na mecze wcześniejszych rund PP. Przy czym w przypadku Wrocławia od 2009 od samej ekipy konsekwentnie nie oczekujemy niczego, w obawie że pewna osoba dostanie wylewu (nie rozszerzamy tego na cały Śląsk, tradycyjnie pozostają prywatne kontakty i rodzaj szacunku, chociaż kolejne odsłony powyższej traumy wiele osób mocno nużą). Po tamtej historii i wiecznym zawracaniu nią gitary to nie my wydzwaniamy z różnymi egzotycznymi filmami, by opisywać ich alternatywne wersje w necie. Kwestia różnicy w pojemności sektorów gości była w tym temacie wielokrotnie przytaczana. Nie zabiegaliśmy o żaden "przywilej", tylko maksymalne wykorzystanie trybuny z automatu przeznaczonej dla przyjezdnych, nie ograniczając miejsc dostępnych dla gospodarzy. Oczekiwania, że sami mielibyśmy w jakiś sposób wpływać na nasz klub, by przekazał część miejsc dla kibiców Legii Śląskowi - zwłaszcza w kontekście kolejnych tomów "Baśni Andersena" - wydają się co najmniej dziwne. Pomijając już ograniczenia związane z infrastrukturą naszego stadionu i ciężarem odpowiedzialności za ewentualne niespodziewanki, będące oczywistym następstwem usadzenia wrogiej ekipy w bezpośrednim sąsiedztwie naszej andrzejady.
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  10. #10
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,179
    dureń numer jeden
    W Warszawie nakładu nie sprzedawali,
    Małe nakłady np. w Tłuszczu i Falenicy schodziły, nie dali sobie rady z dystrybucją.
    "Drodzy Czytelnicy,
    Wydając Naszą Legię cały czas staraliśmy dostosować się do zmieniającego się i bardzo wymagającego rynku prasowego a przede wszystkim odpowiedzieć na Państwa oczekiwania. Kilka miesięcy temu informowaliśmy Państwa o wprowadzonych modyfikacjach wyglądu magazynu oraz zmienionym cyklu wydawniczym. Niestety podjęte próby nie spełniły naszych oczekiwań i nie przyniosły zamierzonych efektów. W związku z powyższym jesteśmy zmuszeni zawiesić wydawanie magazynu Nasza Legia. 2013.04.26"
    i jego kolega, który przebił go o lata świetlne

    Atomek informacja po byku To jest pierwsza jaskółka upadku CSKA. Widać, że głównie mają kibiców sukcesu, tzw. popcornową publikę, nie żadnych tam prawdziwych kibiców CSKA
    ci ludzie naprawdę żyją nami i swoimi chorymi projekcjami na nasz temat

    abstrahując od skurwienia przy przyjmowaniu Groclinu to ten ich Groclin upada, oni jak ostatnie cioty NIC nie robią z tym, nawet boją się bluzgać na gościa, który zniszczył ich klub "bo co rodzice akcji Kibic powiedzą" ( no jak z wywiadówki w podstawówce ) za to na jakąś posraną gazetkę klubową u nas zawsze znajdą czas

    ps. co nowego w kestii ich kolegi, który na derbach narobił w portki na oczach całej Kamiennej a mimo to dalej tolerują sralucha i jeszcze z nim dyskusję uskuteczniają?
    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  11. #11
    Sromota. Mam nadzieję, że Jaga jakoś dosadnie zrewanżuje się cwe7om.
    Pierwszym ruchem byłoby gdyby Podlasiacy pracujący w Warszawie przestali chodzić nad kurwido7ek - sporo kiboli wtedy im ubędzie.
    Kibole z Podlasia, apeluję: nie opuszczajcie nas!

  12. #12
    temat mocno napinkowy! znowu bedzie ze Legiunia/kana7arze/krawaciarze/ci spod ruskiego zaboru aka azjaci to zwykle lobuzy ktorzy sie ze wszystkich smieja
    prosilbym o wiecej kwiatkow od czarnulek, jak ze chyba jeszcze nigdy na ich forum nie bylem a koledzy widac juz tam namioty dawno rozbili...

    ps: jak Widzew nas przezywa?

  13. #13
    Legionista
    Dołączył
    08.2010
    Posty
    858
    Cytat Zamieszczone przez johnsmith Zobacz posta
    ps: jak Widzew nas przezywa?
    Widzew co kolejke tnie o nas posty tzn. usuwa zdjęcia opraw i propsy, a zostawia bluzgi .

    Jeszcze przed naszym wyjazdem do Moskwy założyli temat o tym jak źle SKLW ogarnia wyjazd.

  14. #14
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,179
    Cytat Zamieszczone przez Robert E. Lee Zobacz posta
    Sromota. Mam nadzieję, że Jaga jakoś dosadnie zrewanżuje się cwe7om.
    Pierwszym ruchem byłoby gdyby Podlasiacy pracujący w Warszawie przestali chodzić nad kurwido7ek - sporo kiboli wtedy im ubędzie.
    Kibole z Podlasia, apeluję: nie opuszczajcie nas!

    ksp naprawde potrafi rozjebac system
    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  15. #15
    Legionista Awatar Seba.Kolos
    Dołączył
    09.2012
    Skąd
    Ursus/Wiedeń
    Posty
    2,307
    Widze ze pomysl naprawde dobry
    Wyczuwam ogromna popularnosc tematu
    Jedno Miasto
    I Jeden Klub
    Legia Warszawa
    Legia az po Grob


  16. #16
    Legionista Awatar b.
    Dołączył
    03.2009
    Skąd
    sercem Kwatera "Ł"
    Posty
    5,318
    prośba, aby WSZYSTKO dotyczące nielicznych ale ślicznych było wrzucane w TYM temacie, tak aby nie zaśmiecać kibolskiego wątku. Jak wiadomo dziewczyny z K6 z kibolskim światkiem nie mają za wiele wspólnego.
    ...nie bez powodu "drugi Paryż" mówili na Nią,
    nie bez powodu Nieśmiertelnej dostała miano...

  17. #17

  18. #18
    Starsze ale poziom trzyma :




  19. #19
    Legionista Awatar Robsoniasty
    Dołączył
    04.2013
    Skąd
    Dover UK
    Posty
    17
    e:stare,ale poziom trzyma

    Pogratulowac wyjazdow i ortografii

  20. #20
    Legionista Awatar mitur
    Dołączył
    04.2005
    Skąd
    Bie(L)any
    Posty
    287
    Czyli sranie w gacie to u nich jest na porządku dziennym
    FOREVER YOUNG

  21. #21
    Legionista Awatar ZdziCHu
    Dołączył
    11.2008
    Skąd
    Żywiecczyzna
    Posty
    2,168
    dawać wincyj kvrwa , fajnie się czyta
    You see, in this world there's two kinds of people, my friend: Those with loaded guns and those who dig. You dig.

  22. #22
    To ja już wiem czemu oni są intelektualną elitą. Z tym gościem, który narobił to to nie jest śmieszne tylko przykre. Wielcy kvrwa chuligani a jak przychodzi co do czego to bandaży pizdy nie mają.

  23. #23
    Legionista Awatar Edi
    Dołączył
    06.2012
    Posty
    847
    kiedyś u nich na forumce była relacja, co wtedy nie mogli się napierdalać bo w dżinsach byli

    jak ktoś znajdzie niech wrzuci

  24. #24
    Legionista Awatar padre
    Dołączył
    09.2010
    Skąd
    Praga Panie!
    Posty
    1,716
    Cytat Zamieszczone przez ZdziCHu Zobacz posta
    dawać wincyj kvrwa , fajnie się czyta

    jak na niedzielną lekturę po ciężkiej sobotniej nocy, temat ewidentnie ma potencjał

    Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

  25. #25
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,179
    ten Jabol to w ogóle idiot - innym razem cieszył się z tego,że na wyjazdach szczą sobie na twarze :O

    -pierwszy wyjazd na Cracovię pociągiem. Jechało nas tam chyba około 300. Super zabawa. Problem stanowiła przepustowość toalet. Pomimo systemu że jeden leje do kibla a drugi do umywaleczki kolejki były niemiłosierne a browar lał się i lał. Dlatego niektórzy uchylali drzwi z pociągu i lali na zewnątrz... Postanowiłem przejść do innego wagoniku i patrzę a z naprzeciwka idzie znajomy z Ochoty (ksywki nie podam ). Dochodzimy do przerwy między wagonami (tam gdzie kible i drzwi), on chciał coś zarzucić, ja się zatrzymałem, przez drzwi lał jakiś typ. Nagle pociąg zarzuca w prawo, lewo, do tyłu, do przodu. Ludzie lecą na łeb na szyję. Patrze co się dzieje.... ziomek na przeciwko ma minę jakby miał zaraz oszaleć, ten co lał na glebie. Patrze na ziomka a on ma mokrą twarz... pytam sie "kur... to mocz???" a on mi tylko kiwnął. Podałem mu chusteczkę i uciekłem aby śmiać się jak najdalej...
    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  26. #26
    Legionista Awatar StefanMW
    Dołączył
    01.2007
    Skąd
    MłaWa
    Posty
    1,831
    O jeansach:
    Po tym jak dowiedzieliśmy się że wyjazd do Chorzowa nie wypalił, postanowiliśmy wspomóc Sandecje w Wielką Sobotę w niedalekiej (140 km) Łomży na meczu z miejscowym ŁKS. W trakcie meczu z Polonią Bytom prowadzimy zapisy i na ten wyjazd ostatecznie zebrało się 35os + 5 Sączersów (którzy wcześniej przybywają do stolicy i jadą z Warszawy razem z nami), w 95% młodego składu w tym 2 dziewczyny i około 15-20 osób wogóle niezainteresowanych wydarzeniami "pozaboiskowymi" a jadących jedynie w wolnym dla nas terminie obejrzeć mecz.

    Przed południem wyruszamy 2 busami i 2 autami. Większość osób od momentu zbiórki (znacznie przed terminem odjazdu) spożywa napoje "wyskokowe" i nie trzeba było dużo czasu by w ich "chuligańskich" (cudzysłów napisany specjalnie) głowach narodził się pomysł konfrontacji z ŁKS, który bardzo szybko podchwyciło sporo ludzi, również pikniki, które jak nie od dziś wiadomo potrafią po % "góry przenosić" i szybko zaczęły się telefony w celu konfrontacji, która nie miała najmniejszego sensu bo jak pisałem osób do bicia było góra 15 z czego praktycznie nikt nie przygotowany na takie atrakcje (brak bandaży i podobnych gadżetów, połowa ludzi w jeansach). Większości abstynentów pomysł ten od początku się nie spodobał jednak byli oni w mniejszości (jak to niestesty zazwyczaj bywa na wyjazdach KSP) i "negocjacje" telefoniczne były ciągle prowadzone. Na ich temat nie chce sie wypowiadać by nie prowadzić niepotrzebnej polemiki, jednak faktem jest, ze Łomza odmowila "grilla" 15x15 do 21 lat (pewnie myślała że jedziemy przygotowani na walkę a po swojej stronie miała osoby starsze) jak i to, ze również dążyła do konfrontacji. (...).
    Z dumą reprezentuj swoje miasto:



  27. #27
    Jeżeli nie byłbym w temacie, pomyślałbym że to nie możliwe że oni to piszą, może jakiś prima aprills czy coś. Ale niestety prawda jest przykra i nie wiem już czy dalej się śmiać czy zacząć ich żałować

  28. #28
    Legionista Awatar johnflower
    Dołączył
    07.2011
    Skąd
    Praga Północ
    Posty
    115
    Miejscami to wygląda jakby ktoś dla beki wymyślał te historie i wrzucał na ich forum

  29. #29
    Cytat Zamieszczone przez mitur Zobacz posta
    Czyli sranie w gacie to u nich jest na porządku dziennym


    obesrani "hooligani"
    GRCHW

  30. #30
    Legionista Awatar operion
    Dołączył
    04.2011
    Skąd
    Gdzie w twierdze zmieniły się domy gdzie serca w zapale nie stygną!
    Posty
    974
    UWAGA: nie Wasze przemyslenia na czyjś temat ale cytaty/ich własne fotki/filmiki
    trzymajmy się tego i tylko tego a będzie temat roku.
    "..Gdy tak siedzimy nad bimbrem
    Ojczyzna nam umiera
    Gniją w celach koledzy..."

    Leszek Szaruga

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •