Strona 9 z 9 PierwszyPierwszy ... 56789
Pokaż wyniki od 241 do 265 z 265

Wątek: A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż ... polska język, trudna język

  1. #241
    Legionista Awatar heretico
    Dołączył
    04.2013
    Skąd
    Piastów
    Posty
    1,552
    absolutnie rewelacyjny pomysł na kanał na YT. do tego dobra dykcja i jeszcze lepsza aparycja
    warto oglądać, intelektualnie odgradzając się od "Warsaw Shore" czy "Wstajesz & Wiesz".
    dla mnie bomba
    Ostatnio edytowane przez heretico ; 29-11-2013 o 09:35
    ------------------------------------------------
    Hey man, you know I'm really OK
    The gun in my hand will tell you the same

  2. #242
    Gintleman Awatar księciuniu
    Dołączył
    10.2010
    Skąd
    dalej niż północ
    Posty
    15,008
    Cytat Zamieszczone przez KRA Zobacz posta
    ... Koniec końców 3 pkt zostają na Ł3 i "doszusowaliśmy" w okolice podium. Przed nami mecz rundy w Białymstoku. Wygrana sprawi, że na poważnie wrócimy do walki o mistrzostwo.
    ...
    Cytat Zamieszczone przez Yevaud Zobacz posta
    Zgadzam sie w pełni z wypowiedzią.

    Ale, w myśl zasady - "FORUM BAWI I UCZY" przyczepię się do "doszusowania".
    Szusować można w górach - szusem zjeżdżając np. na nartach - czyli szybko. Schuss - strzał

    Legia do czołówki właśnie doszlusowała. Złapała kontakt grupą liderów. Z końcem peletonu, że tak powiem. Schluss - koniec.
    Niby jeden Schuss i Schluss, ale jednak.
    Cytat Zamieszczone przez KRA Zobacz posta
    Na niemieckim się nie znam, ale imho ciekawa interpretacja i użycie słowa Schluss (Koniec). Nie spotkałem się ze zwrotem doszlusować do kogoś/czegoś. Bardziej "skończcie już to/schluss/basta". Mi chodziło o znaczenie sportowe słowa Schuss, czyli to co wspomniałeś narty, góry etc. Doszusować czyli dotrzeć/dojechać do kogoś (innego narciarza) szybko, a w naszym przypadku dojechać do grupki pościgowej. Możemy kontynuować na priv.
    Cytat Zamieszczone przez crolick Zobacz posta
    Zapraszam, zapraszam
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

  3. #243
    Legionista Awatar KRA
    Dołączył
    12.2004
    Skąd
    z Konstancina
    Posty
    1,172
    O kvrwunia.

    No to chyba nie ma co tu dalej dyskutować. Człowiek uczy się całe życie. Dziękuję.

    Chociaż nie, nie czaję tego. To jest zapożyczenie z niemieckiego? Znaczenia słowa Schluss, jakie znam nijak mają się do naszego doszlusować = dołączyć do grupy. Skąd to się wzięło?

  4. #244
    Legionista
    Dołączył
    05.2004
    Skąd
    Wola
    Posty
    6,180
    Raczej też znaczy "zewrzeć". Tak też podają słowniki. Pewnie jakiś archaizm.
    Hitler też zrobił anSZLUS Austrii.

  5. #245
    Cytat Zamieszczone przez KRA Zobacz posta
    Skąd to się wzięło?
    Z niemieckiej komendy wojskowej schliessen, znaczącej tyle co zwierać szyk. Od obcego autoramentu komendę tą przejęła piechota polska, a za nią dragonia
    Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród.

  6. #246
    Legionista Awatar Seba.Kolos
    Dołączył
    09.2012
    Skąd
    Ursus/Wiedeń
    Posty
    2,491
    Cytat Zamieszczone przez Tuzin Zobacz posta
    Raczej też znaczy "zewrzeć". Tak też podają słowniki. Pewnie jakiś archaizm.
    Hitler też zrobił anSZLUS Austrii.
    Co miales na mysli, piszac Anschluss Austrii?? Chodzilo Ci tutaj o polaczenie, czy podlaczenie??
    Jak raz Anschluss nie pasuje tutaj w ogole, bo co innego anschliessen (czasownik) - podlaczac np. telefon do gniazdka, czy tez modem do internetu, a schliessen - zamykac, czy tez jak Buziek napisal, w komendzie wojskowej, zwierac szyk
    Jedno Miasto
    I Jeden Klub
    Legia Warszawa
    Legia az po Grob


  7. #247
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,635
    Cytat Zamieszczone przez Seba.Kolos Zobacz posta
    Co miales na mysli, piszac Anschluss Austrii? (...)
    Przecież to jest pojęcie obowiązujące w historii

    https://www.google.pl/search?q=Ansch...hrome&ie=UTF-8

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Anschluss
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  8. #248
    Legionista Awatar Jestem
    Dołączył
    12.2016
    Posty
    1,049
    Ja się dzisiaj żegnam z Wandzlem ale są tacy którzy żegnają Wandzela. Kto się żegna prawidłowo?
    Nabrałem wątpliwości, więc zapytowywuję
    Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

  9. #249
    Legionista Awatar Yanks
    Dołączył
    10.2008
    Skąd
    Rakowiec/Konstancin
    Posty
    8,992
    Z Wandzlem.
    Jesteście smutni, polowanie nie wyszło, zające przed wami pouciekały!

  10. #250
    Legionista Awatar Buzz
    Dołączył
    08.2011
    Skąd
    Z niedaleka
    Posty
    2,320
    Cytat Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Tak przypuszczałem, ale aż mi się nie chciało wierzyć - chodzi mi o język warszawskich podwórek z tamtego okresu, a nie Twój w wiek ogólnie.

    No cóż, jeżeli faktycznie było tak jak piszesz, to pozostaje mi to przyjąć na wiarę (co nie wyklucza powątpiewania ). Najwyraźniej 10 lat później ten wyraz, w tym znaczeniu, zniknął z warszawskich podwórek, a z poznańskich nie i teraz wraca - chociaż w sumie nie wiem na ile jako wielkopolsko-niemiecki meister, a na ile jako kalka z anglosaskiego master.

    Mnie się kojarzy jednoznacznie i nic na to nie poradzę.


    E:
    A żeby nie zaśmiecać, to z ewentualnym ciągiem dalszym zapraszam "do siebie"
    http://forum.legionisci.com/showthread.php?t=13933
    Księciuniu, podwórkowa gra w majstra istniała chyba wszędzie, to nie jest tylko wielkopolskie sformułowanie. Pod Warszawą na przełomie XX i XXI wieku, również grało się kiedyś właśnie w majstra i poddaję w powątpiewanie Twoje wątpliwości, co do zniknięcia tego słowa z warszawskich podwórek W latach 90 i 2000 istniało na Targówku i w Markach na 100%, więc musiało być tam już wcześniej (wiem z autopsji ). Jednak nie zaliczałbym nazwy tej gry do wyrażenia gwarowego. Jest zbyt powszechne i pospolite. Nie zapominaj, że po II wojnie większość polskich gwar i dialektów albo przestała fizycznie istnieć i wyszła z codziennego użycia, albo przynajmniej zachowała się jako historyczna pamiątka w postaci kilku charakterystycznych słów dla danego regionu. Jestem pewny, że wiesz o tym, że gwara warszawska nie miała najmniejszej szansy przetrwać na warszawskich blokowiskach okresu lat 70-80-90, z przyczyny napływu nowych mieszkańców z całego kraju. Powszechna edukacja i równie powszechne użycie języka literackiego na co dzień sprawiły, że nasz język się wymieszał. Ten sam los spotkał także większość Mazowsza i dlatego dialekt mazowiecki zachował się w kilku raptem niewystępujących nigdzie indziej wyrażeniach, czy związkach frazeologicznych.

  11. #251
    Gintleman Awatar księciuniu
    Dołączył
    10.2010
    Skąd
    dalej niż północ
    Posty
    15,008
    Z faktami nie dyskutuję – jak tak było, to tak było (i coraz mniej w to wątpię ) Na Woli i Bemowie w latach 90-tych się z tym nie spotkałem.
    A tak z ciekawości – bo rozmowa wyniknęła z określania majstrem tytułu mistrza (Polski), ale jeżeli dobrze rozumiem, to istniała jakaś „gra w majstra” – na czym ona polegała? Bo mnie się kołacze po głowie gra „w króla”, ale nie bardzo pamiętam o co w niej dokładnie chodziło (chyba kopanie piłką w ścianę) i jestem ciekaw czy to o to samo chodzi (tylko nazwa inna).

    O gwarze warszawskiej w kontekście majstra/mistrza pisałem nie w dokładnym tego słowa znaczeniu, a raczej po prostu o używaniu jakiegoś określenia na danym obszarze.
    I oczywiście generalnie z opisanymi przez Ciebie procesami się zgadzam, chociaż mam pewne wątpliwości, czy „majster” dotarł na Mazowsze (o ile faktycznie dotarł ) w ten sposób – bo to określenie pochodzące chyba z niemieckiego, a napływ na Mazowsze ze Śląska/Wielkopolski był chyba mniejszy niż z innych części kraju (patrząc na nowe lub stare granice). A i do języka literackiego ciężko go zaliczyć.
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

  12. #252
    Legionista
    Dołączył
    10.2016
    Skąd
    ecie pecie
    Posty
    1,200
    Cytat Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Z faktami nie dyskutuję – jak tak było, to tak było (i coraz mniej w to wątpię ) Na Woli i Bemowie w latach 90-tych się z tym nie spotkałem.
    A tak z ciekawości – bo rozmowa wyniknęła z określania majstrem tytułu mistrza (Polski), ale jeżeli dobrze rozumiem, to istniała jakaś „gra w majstra” – na czym ona polegała? Bo mnie się kołacze po głowie gra „w króla”, ale nie bardzo pamiętam o co w niej dokładnie chodziło (chyba kopanie piłką w ścianę) i jestem ciekaw czy to o to samo chodzi (tylko nazwa inna).

    O gwarze warszawskiej w kontekście majstra/mistrza pisałem nie w dokładnym tego słowa znaczeniu, a raczej po prostu o używaniu jakiegoś określenia na danym obszarze.
    I oczywiście generalnie z opisanymi przez Ciebie procesami się zgadzam, chociaż mam pewne wątpliwości, czy „majster” dotarł na Mazowsze (o ile faktycznie dotarł ) w ten sposób – bo to określenie pochodzące chyba z niemieckiego, a napływ na Mazowsze ze Śląska/Wielkopolski był chyba mniejszy niż z innych części kraju (patrząc na nowe lub stare granice). A i do języka literackiego ciężko go zaliczyć.
    Aż boję się napisać, bo nie wiem ile błędów zrobię .

    Może to ci pomoże w etymologi określenia Majster jako Mistrz. Dziennikarz z Do Rzeczy (zresztą niezły) Wojciech Wybranowski (rocznik 1973), rodowity poznaniak wyraził się tak:

    Mówi się trudno i walczy się dalej. Dzisiaj Lech nie miał pomysłu na grę. Legii gratuluje zasłużonej wygranej, kibicom fantastycznej oprawy
    grały jakieś - za przeproszeniem- cipki. Za wcześnie uwierzyli, że mają majstra, ba , dublet

    https://twitter.com/wybranowski/stat...41386319228928
    Za kibicowski trud, za święte barwy Twe...

  13. #253
    Legionista Awatar BlackAdder
    Dołączył
    07.2011
    Skąd
    Lublin
    Posty
    3,007
    Mam pytanko. Czy używane w Warszawie sformułowanie "w lato", które bardzo gryzie mnie w uszy, jest jakąś lokalną gwarą, czy przywieźli je powojenni przyjezdni z głębokich wiosek?

    Bo moja młodsza córka zaczyna tak mówić i nie wiem, czy ją do skutku prostować, czy odpuścić.
    "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

    WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

  14. #254
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,635


    W lato czy latem?15.05.2017

    Szanowni Państwo,
    w powieści Rodzina Połanieckich Sienkiewicz w wielu miejscach używa formy w lato, np.: nigdy w lato z miasta nie wyjeżdżam, utrzymywała w lato stosunki z Bigielami, I nie umarł w lato itd. Czy zatem, wbrew regułom słownikowym, jest ona jednak poprawna?

    Z wyrazami szacunku
    Czytelniczka

    Szanowna Pani,
    forma w lato, tak jak Pani zauważyła, we współczesnych słownikach poprawnej polszczyzny traktowana jest jako błąd. Oznacza to, że nie należy ona do normy wzorcowej języka polskiego – a zatem nie powinna być używana, zwłaszcza w wypowiedziach o charakterze oficjalnym. Warto jednak zaznaczyć, że jeszcze w pierwszej połowie XX wieku forma w lato uznawana była przez autorów słowników za równie poprawną jak latem – stąd też użycie jej w wydanej pod koniec XIX wieku „Rodzinie Połanieckich” nie było naruszeniem obowiązującej wówczas normy.

    Współcześnie forma w lato bywa używana w języku potocznym, szczególnie w mowie. Według danych Narodowego Korpusu Języka Polskiego, w lato występuje przede wszystkim w tekstach prasowych, wypowiedziach zamieszczanych na forach internetowych oraz (zdecydowanie rzadziej) w literaturze. Forma ta cechuje się jednak kilkadziesiąt razy mniejszą frekwencją w tekstach niż latem.

    Tomasz Grzyb, Uniwersytet Warszawski
    http://sjp.pwn.pl/slowniki/w%20lato.html
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  15. #255
    Legionista Awatar BlackAdder
    Dołączył
    07.2011
    Skąd
    Lublin
    Posty
    3,007
    O.k., wszystko jasne, dziękuję
    "Jak się wyrosło w komunizmie, to nie można było nie mieć antykomunistycznego nastawienia"

    WOLNOŚĆ dla JANUSZA WALUSIA!

  16. #256
    Jako uzupełnienie:

    latem, czyli w lecie

    4.03.2009
    Dzień dobry Państwu!
    Dzieci zaskoczyły mnie, poprawiając moją wypowiedź. Twierdzą, że na lekcjach polskiego nauczycielka nie pozwala używać zwrotów w zimie, w lecie, bo są niepoprawne. Mnie rażą często używane przez dzieci w lato, w zimę, ale zawsze uważałam, że można mówić zimą / w zimie, wiosną / na wiosnę, latem / w lecie, jesienią / ???. Każdy z tych dwóch wariantów ma dla mnie nieco inne zabarwienie stylistyczne. Kto ma rację?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
    Można mówić latem i zimą lub w lecie i w zimie. Formy w lato i w zimę są niepoprawne. Może Pani dzieci źle zrozumiały nauczycielkę?
    W miejsce pytajników można wstawić formę na jesieni.
    Mirosław Bańko, PWN

  17. #257
    Cytat Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Ja bym powiedział, że zarówno ilość punktów, jak i strzelonych bramek jest zła. Natomiast liczba punktów jest nawet spoko, w odróżnieniu od niezadowalającej liczby strzelonych bramek


    Przy okazji pozdrowienia dla forumowiczów, którzy wybijali mi ze łba ten błąd
    Pomijając opisany przypadek (niepodlegający dyskusji), warto zauważyć, że nie zawsze wybór pomiędzy ilością a liczbą jest oczywisty:
    https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/il...czba;9576.html
    https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Li...osc;16647.html


    Cytat Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
    Niestety od wielu lat wymienność "ilość/liczba" została "zalegalizowana" łącznie z "większą i mniejszą połową" oraz wsiowym "se" zamiast "sobie"
    Ciekawym, przez kogo zalegalizowana, bo językoznawcy mówią coś innego, jak widać nawet w cytowanych poradach.
    Co do "se", nie ferowałbym takich wyroków, a zwłaszcza nie używałbym pejoratywnego słowa "wsiowy". Ludzi ze wsi częstokroć cechuje większa kultura niż "miastowych", zwłaszcza tych świeżo osiadłych.

    Używam i używał będę w mowie zaimka "se", i nie mam zamiaru się tego wstydzić. Jego powstanie jest zresztą logiczne - jako wypełnienie luki po wymarłym zaimku "si", analogicznym do "mi" i "ci". Polecam lekturę:
    https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/se;11574.html
    http://grzegorj.interiowo.pl/popraw/slow07.html
    a zwłaszcza:
    https://kupseslownik.wordpress.com/2...nie-zaimka-se/
    Si possides amicum, in tentatione posside eum et non facile credas illi. (Sir 6:7)
    Ceterum censeo Unionem Europaeam esse delendam. (EyeQueue)
    ʎuмızp ozpɹɐq ʇsǝ! ʇɐıмş

  18. #258
    Gintleman Awatar księciuniu
    Dołączył
    10.2010
    Skąd
    dalej niż północ
    Posty
    15,008
    Cytat Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
    A tam potworka... piłkarze zagraniczni, stranieri, uchodźcy, imigranci, czy arbeiterzy brzmi z pewnością lepiej

    W czasach gdy prasa branżowa używa zapożyczeń na porządku dziennym używanie form międzynarodowych nie powinno dziwić.
    Po prostu: obcokrajowcy.

    Midzi, z całym szacunkiem, to co napisałeś, to ani zapożyczenie, ani „użycie formy międzynarodowej”, tylko wpieprzenie do języka polskiego wyrazu z obcego języka, który ma powszechnie używany i idealnie pasujący odpowiednik w języku polskim, z zachowaniem oryginalnej pisowni i dodaniem mu polskiej odmiany. Równie goodnie / wellnie (?) możesz schreibać o etrangernych calciatorach…
    Są oczywiście zapożyczenia, które są powszechnie w danej branży używane, w piłkarskiej także, np. wspomniani stranieri albo catenacio, czy nawet remontada albo no look pass, ale foreignerzy… no proszę you. I poza „swojsko brzmiącą” remontadą są one z reguły używane w oryginalnej pisowni i bez odmiany (wiem, ze da się na pewno wyszukać ich użycie przez kogoś z odmianą, ale piszę o zasadzie).

    Cytat Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
    ... i broń Panie Boże nie używajmy takich słów jak komputer, interfejs czy futbol
    No jest jednak spora różnica między „foreignerami”, a ww. wyrazami. W przypadku dwóch pierwszych wprowadzenie ich do języka polskiego było uzasadnione brakiem dobrego odpowiednika w języku polskim (tylko nie wyjeżdżajcie mi z „maszyną liczącą” ); trzeci to już raczej skutek „globalizacji” języka. Poza tym wszystkie one mają nie tylko spolszczoną odmianę, ale także pisownię (odpowiadającą wymowie) i stały się częścią języka polskiego. Oczywiście, można mówić, że kiedyś też były obce, ale tak jak pisałem ich spolszczenie było uzasadnione, a poza tym w ten sposób każde zaśmiecanie języka można uzasadnić innowacyjnością albo pierwszymi krokami pioniera. Ale w takim wypadku midzi powinien konsekwentnie pisać o „forejnerach”.
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

  19. #259
    Legionista Awatar midzi
    Dołączył
    07.2010
    Posty
    8,567
    Obcokrajowcy tak trochę zbyt oficjalnie brzmi jak dla mnie, ale przyznaję, że nie pomyślałem o tym polskim słowie najbliżej tłumaczącym ten termin.

  20. #260
    Gintleman Awatar księciuniu
    Dołączył
    10.2010
    Skąd
    dalej niż północ
    Posty
    15,008
    Jak dla mnie zdanie „W składzie było 8 Polaków i 3 obcokrajowców” brzmi w porządku (poza tym, że mało realnie ). Przecież nie chcę tam wciskać „obywateli innych państw” czy „piłkarzy obcego pochodzenia”

    A jak „obcokrajowcy” dla kogoś zbyt oficjalni, to proponuję „zagraniczniaków” (ew. „zagramaniczniaków” ) – będzie bardziej zgodne z niepisanymi zasadami gwary warszawskiej, a nie korpogadką
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

  21. #261
    Legionista Awatar Jestem
    Dołączył
    12.2016
    Posty
    1,049
    Ja się nie odnosiłem do "obcokrajowców" tylko do kolegi dalej, który był przeciwny w ogóle obcojęzycznym wtrętom w języku polskim, przecież ci "foreignerzy" nie mają żadnych szans na przyjęcie się w języku polskim, to po prostu "dowcip" językowy i tyle.

    W dodatku dałem z premedytacją przykłady które kiedyś MIAŁY swoje POLSKIE odpowiedniki ale przegrały z zagranicznymi lub funkcjonują z powodzeniem jako równoprawne zamienniki.
    komputer = elektroniczna maszyna obliczeniowa w skrócie EMO - na początku obowiązywała w kręgach inteligenckich wymowa "kompiuter", serio
    interfejs = międzymordzie (naprawdę to nie dowcip, nawet próbowali toto przez chwilę wprowadzać na politechnikach)
    futbol = piłka nożna, oba określenia są już równoprawne.

    Język polski jest wyjątkowo otwarty na zapożyczenia i właściwie szkoda czasu na dłuższą dyskusję, należy tylko pamiętać, że prawie zawsze nowe zapożyczenia są kontrowersyjne a po pewnym czasie, różnie to bywa ale jednak liczonym w latach, jedne zapożyczenia są zapominane a inne przyswajane czasem w dziwmy sposób

    p.s. Idziemy na plac fonetycznie "wilsona" czy "łilsona" czy może jeszcze inaczej? - to dobry test na stopień zesłoikowania odpytywanego delikwenta
    Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

  22. #262
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,268
    Cytat Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Po prostu: obcokrajowcy.

    Midzi, z całym szacunkiem, to co napisałeś, to ani zapożyczenie, ani „użycie formy międzynarodowej”, tylko wpieprzenie do języka polskiego wyrazu z obcego języka, który ma powszechnie używany i idealnie pasujący odpowiednik w języku polskim, z zachowaniem oryginalnej pisowni i dodaniem mu polskiej odmiany. Równie goodnie / wellnie (?) możesz schreibać o etrangernych calciatorach…
    Są oczywiście zapożyczenia, które są powszechnie w danej branży używane, w piłkarskiej także, np. wspomniani stranieri albo catenacio, czy nawet remontada albo no look pass, ale foreignerzy… no proszę you. I poza „swojsko brzmiącąâ€ remontadą są one z reguły używane w oryginalnej pisowni i bez odmiany (wiem, ze da się na pewno wyszukać ich użycie przez kogoś z odmianą, ale piszę o zasadzie).


    No jest jednak spora różnica między „foreignerami”, a ww. wyrazami. W przypadku dwóch pierwszych wprowadzenie ich do języka polskiego było uzasadnione brakiem dobrego odpowiednika w języku polskim (tylko nie wyjeżdżajcie mi z „maszyną liczącąâ€ ); trzeci to już raczej skutek „globalizacji” języka. Poza tym wszystkie one mają nie tylko spolszczoną odmianę, ale także pisownię (odpowiadającą wymowie) i stały się częścią języka polskiego. Oczywiście, można mówić, że kiedyś też były obce, ale tak jak pisałem ich spolszczenie było uzasadnione, a poza tym w ten sposób każde zaśmiecanie języka można uzasadnić innowacyjnością albo pierwszymi krokami pioniera. Ale w takim wypadku midzi powinien konsekwentnie pisać o „forejnerach”.
    A jeśli po zakończonym meczu będą śpiewać "i want to know what love is" to już mogą być Foreignerzy?
    Ostatnio edytowane przez Yevaud ; 16-05-2018 o 10:11
    koko koko Skorza spoko...

  23. #263
    Gintleman Awatar księciuniu
    Dołączył
    10.2010
    Skąd
    dalej niż północ
    Posty
    15,008
    Cytat Zamieszczone przez Jestem Zobacz posta
    Ja się nie odnosiłem do "obcokrajowców" tylko do kolegi dalej, który był przeciwny w ogóle obcojęzycznym wtrętom w języku polskim, przecież ci "foreignerzy" nie mają żadnych szans na przyjęcie się w języku polskim, to po prostu "dowcip" językowy i tyle.

    W dodatku dałem z premedytacją przykłady które kiedyś MIAŁY swoje POLSKIE odpowiedniki ale przegrały z zagranicznymi lub funkcjonują z powodzeniem jako równoprawne zamienniki.
    komputer = elektroniczna maszyna obliczeniowa w skrócie EMO - na początku obowiązywała w kręgach inteligenckich wymowa "kompiuter", serio
    interfejs = międzymordzie (naprawdę to nie dowcip, nawet próbowali toto przez chwilę wprowadzać na politechnikach)
    futbol = piłka nożna, oba określenia są już równoprawne.

    Język polski jest wyjątkowo otwarty na zapożyczenia i właściwie szkoda czasu na dłuższą dyskusję, należy tylko pamiętać, że prawie zawsze nowe zapożyczenia są kontrowersyjne a po pewnym czasie, różnie to bywa ale jednak liczonym w latach, jedne zapożyczenia są zapominane a inne przyswajane czasem w dziwmy sposób

    p.s. Idziemy na plac fonetycznie "wilsona" czy "łilsona" czy może jeszcze inaczej? - to dobry test na stopień zesłoikowania odpytywanego delikwenta
    A ja wyraźnie napisałem, że nie miały dobrych odpowiedników w języku polskim. Jeżeli dla Ciebie „elektroniczna maszyna obliczeniowa” albo „międzymordzie” są takowymi, to „szkoda czasu na dłuższą dyskusję”. Co do futbolu to napisałem, że to nie kwestia braku dobrego polskiego odpowiednika, tylko powszechnego, światowego używania „międzynarodowego” słowa football/futbol.



    A co do wymowy Wilsoniaka, to przyjedź kiedyś do stolicy i przejedź się metrem, to będziesz wiedział
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

  24. #264
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,268
    KWESTIA "NAD ZEGRZE"

    Cytat Zamieszczone przez emil83
    Offtop:
    Dlaczego błędem? Jeżeli przyjąć, Zegrze jako potoczną nazwę zalewu/jeziora to ja nie widzę błędu
    Nad jezioro =>nad Zegrze. Mało używa się pełnej nazwy bo za długa do Ryni i Białobrzeg też się jedzie nad Zegrze
    Zgadzam się.
    Raczej jestem purystą językowym i raczej zwracam uwagę na dokładne i precyzyjne nazwy. Ale tu rzeczywiście Jezioro Zegrzyńskie (zalew Zegrzyński) zyskało potoczną nazwę Zegrze.
    Podobnie, jak w Bieszczadach - w piosence "Zielone wzgórza nad Soliną" nie chodzi raczej o wieś Solinę, lecz o sztuczne jezioro Solińskie, potoczne Soliną właśnie zwane - zupełnie jak te Zegrzyńskie przy miejscowości Zegrze.
    Ostatnio edytowane przez Yevaud ; 16-05-2018 o 11:22
    koko koko Skorza spoko...

  25. #265
    Mówiąc Inaczej - nie przepadam za tą Panią, wydaje mi się bardzo sztuczna. Za to bardzo lubię w wolnej chwili posłuchać audycji radiowej lub obejrzeć wywiad z Jerzym Bralczykiem albo Miodkiem. Fajni, inteligentni, dowcipni panowie, którzy mają ogromną wiezę nt. języka polskiego. Skarb nasz narodowy.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •