Strona 1 z 45 1234511 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 30 z 7436

Wątek: Piłkarze Legii Warszawa - wczoraj, dziś, jutro

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1
    Legionista Awatar nevermind
    Dołączył
    06.2008
    Skąd
    St. Tropez
    Posty
    5,160

    Piłkarze Legii Warszawa - wczoraj, dziś, jutro

    Jako, ze nie ma takiego tematu, gdzie mozna podyskutować o naszych gwiazdeczkach(ich grze, skandalach, pijanstwie, rzucaniu ananasami po oknach i innych sytuacjach w ktorych brali udział) zakładam topic stricte dotyczacy zawodników(zeby nie zasmiecac "Ekstraklasy" i transferowego) grajacych z e(L)ka na piersi.
    CENTRALNY WOJSKOWY​ KOCHANY SPORTOWY

  2. #2
    Legionista
    Dołączył
    08.2010
    Posty
    2,454
    Należy na starcie tematu podkreślić, że wszyscy niegodni gry dla tego klubu i do pięt nie dorastają ekipie Pisza i Kowalczyka

  3. #3
    Administrator Awatar arczi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Stąd
    Posty
    10,084
    Jako, że w temacie "Transfery" panuje taki burdel, że sam do niego już od dłuższego czasu nie zaglądam, otwieram zablokowany w zeszłym roku temat, w którym to docelowo miało się rozmawiać o piłkarzach, kto z kim, w jakim klubie i komu dał w mordę. Odjebcie się więc proszę od "Transferów", niech wrócą do nich fakty, a wszelkiej maści plotkarzy i furiatów zapraszam tutaj.
    Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

  4. #4
    No to może zacznę, temat poruszany już w "przygotowania..."
    Dzisiejsza medycyna potrafi jednak czynić cuda, dlatego Vrdoljak znów ma fryzurę jak za młodzieńczych lat. Trener Jan Urban (51 l.) ma nadzieję, że razem z włosami będzie rosnąć również forma doświadczonego piłkarza. Jesienią legionista zmagał się z kontuzją.
    – Ivica to jeden z liderów mojego zespołu. Brakowało nam go w pierwszej części sezonu – nie ukrywał szkoleniowiec Legii.
    http://sport.fakt.pl/Ivica-Vrdoljak-...,196491,1.html

  5. #5
    Legionista
    Dołączył
    05.2004
    Skąd
    Wola
    Posty
    6,180
    Swego czasu Weszło posługiwało się bonmotem "To nieuniknione, jak łysina u Vrdoljaka". To się kurway zdziwią

  6. #6
    Legionista Awatar detoxizer
    Dołączył
    03.2004
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,523


    No cóż. Systemy włosów dobra sprawa, jak widać.

  7. #7
    Legionista Awatar Budyń_70
    Dołączył
    07.2016
    Skąd
    Bemowo
    Posty
    1,121
    Ciekawy wywiad z Maćkiem Śliwowskim.

    http://weszlo.com/2017/12/18/ta-liga...slupy-moralne/

  8. #8
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,346
    Do przemyślenia dla niektórych głąbów:
    http://sport.se.pl/pilka-nozna/ekstr...e_1032944.html
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  9. #9
    Legionista Awatar bloniaq
    Dołączył
    03.2011
    Skąd
    LFCS | Ursynów
    Posty
    3,936
    Kto jest głąbem w tej sytuacji?
    Jedynie prawda jest ciekawa
    Józef Mackiewicz

  10. #10
    Legionista Awatar Alek
    Dołączył
    10.2011
    Skąd
    Niepokonane Miasto
    Posty
    5,242
    Cytat Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    Kto jest głąbem w tej sytuacji?
    Pewnie chodzi o użytkowników, którzy wstawili Arka jako lebiege, bądź negatywnie ocenili jego postawę w komentarzach meczowych. Tylko należy mieć na uwadze, że nie każdy non stop siedzi na tt żeby śledzić newsy o piłkarzach.

  11. #11
    Legionista Awatar Jestem
    Dołączył
    12.2016
    Posty
    1,049
    Cytat Zamieszczone przez bloniaq Zobacz posta
    Kto jest głąbem w tej sytuacji?
    Głąbami są na pewno ci, którzy hejtowali Malowanego mimo tego, że wcale nie był najsłabszym ogniwem!
    Z końmi się nie kopię bo przegram, z idiotami staram się nie dyskutować bo sprowadzają dyskusję do swojego poziomu, na argumenty ad personam staram się nie reagować, patrz wcześniejsze punkty - no i tylko krowa nie zmienia zdania ...

  12. #12
    Legionista
    Dołączył
    12.2009
    Skąd
    Łazienkowska3
    Posty
    2,244
    Słuchajcie interesuje mnie ile Marek strzelił goli dla nas ,w lidze wiem ,że dla naszego klubu strzelił 47 goli (w polskiej lidze ma 89bramek) ,jak ma się sytuacja w Pucharze Polski ,i Europejskich Pucharach?Orientuje się ktoś?
    Mój dom Łazienkowska 3

  13. #13
    Przecież premie za tego typu sukcesu działają na zasadzie: jak wygracie to dostaniecie milion do podziału. Z punktu widzenia klubu jest to jeden uj czy ten miliom dzielony jest przez 25 czy 30, więc coś słabo mi to wygląda. Jak coś to go raczej koledzy z drużyny wyjebali.

  14. #14
    Legionista Awatar padre
    Dołączył
    09.2010
    Skąd
    Praga Panie!
    Posty
    1,716
    Cytat Zamieszczone przez Robert E. Lee Zobacz posta
    Przecież premie za tego typu sukcesu działają na zasadzie: jak wygracie to dostaniecie milion do podziału. Z punktu widzenia klubu jest to jeden uj czy ten miliom dzielony jest przez 25 czy 30, więc coś słabo mi to wygląda. Jak coś to go raczej koledzy z drużyny wyjebali.
    No dobra, ale jak grał 33 minuty w jednym meczu...może kryterium podziału było rozegranie minimum 45 minut? Nawet jeśli go wyjebali, to na śmieszną kwotę raczej - chociaż w jego sytuacji może i nie. Jakoś mi go nie żal.
    Ostatnio edytowane przez padre ; 09-04-2013 o 11:50
    Zmienić tej tradycji nic nie jest w stanie...

  15. #15
    Dzisiejszy "Fakt" informuje, że maleją szanse na przedłużenie kontraktów z Danijelem Ljuboją i Ivicą Vrdoljakiem. W piątek doszło do rozmów agenta "Ljubo" z dyrektorem sportowym Jackiem Mazurkiem i oferta Legii zakłada obniżkę pensji z 300 do 200 tysięcy euro rocznie. Na to Ljuboja nie chce się zgodzić.
    Kolejna runda rozmów ma odbyć się pod koniec kwietnia. Gazeta dodaje, że Serb ma oferty z Francji i Kataru.

    Z kolei Ivica Vrdoljak teoretycznie ma wynegocjowaną nową dwuletnią umowę i zgodził się na obniżkę pensji z 240 na 180 tysięcy euro, ale najpierw z podpisania wycofała się Legia, a teraz sam zawodnik woli poczekać i liczy na lepszy kontrakt poza Polską.
    Vrdoljak na wiosnę jest w trójce najlepszych graczy Legii w każdym meczu. Moim zdaniem powinien zostać. Przy nim i Furman i Łukasik mocno się rozwijają i o ile technicznie jest on surowy, to zawsze idzie do każdej piłki i walki nie można mu odmówić.

  16. #16
    Legionista Awatar beka
    Dołączył
    07.2011
    Posty
    3,402
    teraz tak, bo walczy o nowy kontrakt. Ale przypomnij sobie jego częste człapanie po boisku gdy miał bardziej komfortową przyszłość.

  17. #17
    A mój ulubiony sąsiad - Wojtek Kowalczyk, ma dziś 41 urodziny

  18. #18
    Legionista
    Dołączył
    02.2011
    Posty
    503
    No wiesz, ale nawet tak pragmatycznie patrząc, to jakby dobrze wspominał Legię to mógłby kogoś polecić jak na przykład było z tym Japończykiem, Matsui bodajże. No i jak "Kezman" czy "Morientes" będą rozważali ofertę Legii, a przeczytają, że Ljuboja, najlepszy strzelec drużyny, wyleciał za picie po zdobyciu pucharu to się mogą trochę wystraszyć.

  19. #19
    Czerwona kartka
    Dołączył
    02.2012
    Skąd
    Białobrzegi
    Posty
    2,588
    Cytat Zamieszczone przez ZeMario Zobacz posta
    No wiesz, ale nawet tak pragmatycznie patrząc, to jakby dobrze wspominał Legię to mógłby kogoś polecić jak na przykład było z tym Japończykiem, Matsui bodajże. No i jak "Kezman" czy "Morientes" będą rozważali ofertę Legii, a przeczytają, że Ljuboja, najlepszy strzelec drużyny, wyleciał za picie po zdobyciu pucharu to się mogą trochę wystraszyć.
    Jak mają przyjechać i chlać, to ja ich nie chcę. A jak są profesjonalistami, to czymś takim się nie przejmą.

  20. #20
    Legionista Awatar a-d-a-m
    Dołączył
    12.2009
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    5,634
    Czy do niektórych nie dociera, że to nie pierwsza taka akcja Ljuboji? Szanujmy się, tylko tyle...
    "Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa.
    Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju."


    Hans Frank, 14 grudnia 1943

  21. #21
    Legionista Awatar Antares
    Dołączył
    08.2012
    Posty
    5,128
    Ja jestem zdania, że jeśli wszystko się dla nas szczęśliwie do końca sezonu ułoży to Danijelowi należy się końcowe parę minut ze Śląskiem. Moglibyśmy mu podziękować, bo może jego przygoda z Legią nie kończy się różowo to jednak trochę radości swoimi bramkami nam sprawił. Do ewentualnego mistrzostwa mocno się przyczynił. A to może tylko zaprocentować na przyszłość, bo jeśli znowu będziemy mogli ściągnąć jakiegoś piłkarza z nazwiskiem to niech lepiej Serb nas dobrze wspomina i rozstańmy się w zgodzie.

  22. #22
    Legionista
    Dołączył
    05.2013
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    37
    Cytat Zamieszczone przez Antares Zobacz posta
    Ja jestem zdania, że jeśli wszystko się dla nas szczęśliwie do końca sezonu ułoży to Danijelowi należy się końcowe parę minut ze Śląskiem. Moglibyśmy mu podziękować, bo może jego przygoda z Legią nie kończy się różowo to jednak trochę radości swoimi bramkami nam sprawił. Do ewentualnego mistrzostwa mocno się przyczynił. A to może tylko zaprocentować na przyszłość, bo jeśli znowu będziemy mogli ściągnąć jakiegoś piłkarza z nazwiskiem to niech lepiej Serb nas dobrze wspomina i rozstańmy się w zgodzie.
    Zarzeczny Cię namówił?

    e. Zarzeczny dzisiaj na weszlo.com
    " A wracając do Danijela – ja bym go wystawił w pożegnalnym meczu sezonu ze Śląskiem, kibice na pewno zrobiliby mu owację na stojąco. Bez niego ten mecz może być i o nic, i bez klasy, z jaką Legia winna żegnać swych mistrzów. Ale czego spodziewać się po klubie, który wyrzucił choćby "Dziekana", za mały dancing w Zakopcu? Żal mi tych wszystkich chłopaków, bo mnie zawsze i wszędzie wyrzucali za to samo. Ale czy bym cokolwiek w swoim życiu zmienił?"
    Zawsze się znajdzie odpowiednia filozofia do braku odwagi.

  23. #23
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,640
    Cytat Zamieszczone przez Antares Zobacz posta
    Ja jestem zdania, że jeśli wszystko się dla nas szczęśliwie do końca sezonu ułoży to Danijelowi należy się końcowe parę minut ze Śląskiem. Moglibyśmy mu podziękować, bo może jego przygoda z Legią nie kończy się różowo to jednak trochę radości swoimi bramkami nam sprawił. Do ewentualnego mistrzostwa mocno się przyczynił. A to może tylko zaprocentować na przyszłość, bo jeśli znowu będziemy mogli ściągnąć jakiegoś piłkarza z nazwiskiem to niech lepiej Serb nas dobrze wspomina i rozstańmy się w zgodzie.
    Ja to po dzisiejszym mam cień nadziei, że to jeszcze nie jest koniec. Zwłaszcza, że gość kolejny raz mnie konkretnie zadziwia. Spodziewałem się wielkiego focha i pojechania do domu (tak jakby powiedzmy 100 tys zł robiło mu różnicę), a ten został i karnie trenuje z dzieciakami. Może, może.

    P.S. Tak mam, że cenię spalone, machanie łapami i zwalnianie gry.

    I pierwszy raz od wieków podpisuję się pod słowami Zarzecznego.
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  24. #24
    Legionista Awatar a-d-a-m
    Dołączył
    12.2009
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    5,634
    Cytat Zamieszczone przez ZeMario Zobacz posta
    No wiesz, ale nawet tak pragmatycznie patrząc, to jakby dobrze wspominał Legię to mógłby kogoś polecić jak na przykład było z tym Japończykiem, Matsui bodajże. No i jak "Kezman" czy "Morientes" będą rozważali ofertę Legii, a przeczytają, że Ljuboja, najlepszy strzelec drużyny, wyleciał za picie po zdobyciu pucharu to się mogą trochę wystraszyć.
    Chciałbyś żeby zaczęli tu trafiać piłkarze z polecenia "chodź do Legii mordo, tu można trenować raz w tygodniu, melanżować do nocy, rzucac butami w szatni i nic... rozumiesz NIC, wszyscy się ciebie boją, bo masz nazwisko" ???
    "Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa.
    Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju."


    Hans Frank, 14 grudnia 1943

  25. #25
    Leniwa postawa Ljubo udzielała się całej kadrze, teraz jak go nie ma wielu z tych uważanych za drewno wyraźnie gra lepiej.

  26. #26
    Legionista Awatar r9robins
    Dołączył
    05.2011
    Skąd
    Targówek
    Posty
    656
    Cytat Zamieszczone przez piejo kury piejo Zobacz posta
    Leniwa postawa Ljubo udzielała się całej kadrze, teraz jak go nie ma wielu z tych uważanych za drewno wyraźnie gra lepiej.
    Plus machanie łapami i pretensje do innych, szczególnie młodszych zawodników. To na boisku, a przecież nie wiemy co się działo w szatni.

  27. #27
    Legionista Awatar Z.
    Dołączył
    08.2006
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    7,640
    Cytat Zamieszczone przez r9robins Zobacz posta
    Plus machanie łapami i pretensje do innych, szczególnie młodszych zawodników.
    W pełni zasadne dodajmy, wszak cały stadion w czasie meczów robi dokładnie to samo
    "Kto już raz posiadł w swych granicach Kijów i tyle kroci prawosławnych, ten nie mógł pozwolić, aby za jej granicami tworzył się osobny ośrodek dla tychże i powinien był dotrzeć aż do Kremlu i tak problem rozwiązać."

  28. #28
    Legionista Awatar a-d-a-m
    Dołączył
    12.2009
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    5,634
    A Danjel właśnie rozpoczął trening z Młodą Legią. Jeżeli Banasik wystawi go w Poznaniu i Legia nie przegra to ma szansę po raz pierwszy raz w historii zdobyć tytuł mistrza kraju.
    "Mamy w tym kraju jeden punkt, z którego pochodzi wszystko zło: to Warszawa.
    Gdybyśmy nie mieli Warszawy w Generalnym Gubernatorstwie, to nie mielibyśmy 4/5 trudności, z którymi musimy walczyć. Warszawa jest i pozostaje ogniskiem zamętu, punktem, z którego rozprzestrzenia się niepokój w tym kraju."


    Hans Frank, 14 grudnia 1943

  29. #29
    Legionista
    Dołączył
    10.2011
    Posty
    32
    Ja stawiam, ze jeszcze nie zlapal formy - w koncu pare miesiecy go ominelo.

  30. #30
    Legionista Awatar Sosen
    Dołączył
    06.2003
    Skąd
    WPI
    Posty
    3,221
    Nigdzie chyba nie było. Źródło gówniane więc przeklejam cały aby nie nabijać wejść

    Nie po to trenuję od dziewiątego roku życia, żeby przez jakieś kontuzje to rzucić. Jestem przekonany, że to już mój ostatni uraz - mówi Michał Efir. 21-letni napastnik Legii od miesiąca leczy zerwane więzadła w rzymskiej klinice Villa Stuart. Czyta książki, zwiedza miasto i marzy o powrocie do futbolu.

    Siedzi sam na korytarzu nowoczesnej kliniki. Właśnie skoczył rehabilitację. Na nogach ma dwa wielkie granatowe stabilizatory. Bez nich nie może się jeszcze poruszać. - Czekam, aż mnie ktoś zaniesie do pokoju - wita nas Michał Efir. Ostatecznie jednak idzie o własnych siłach, ale w towarzystwie lekarza.


    Nie, to nie zniszczony latami gry weteran, po kilkunastu latach uprawiania futbolu, ostrych starć z przeciwnikami i tysiącu wślizgów. To najlepszy piłkarz Młodej Ekstraklasy w sezonie 2011/2012 i ogromny talent z rocznika '92 Legii Warszawa. Jak zapewnia trener Młodej Legii Dariusz Banasik, strzelanie bramek i znajdowanie się w sytuacjach strzeleckich przychodzi mu łatwiej niż Robertowi Lewandowskiemu. Szkoleniowiec pracował w stolicy ze snajperem Borussii Dortmund, kiedy ten był w wieku Efira. - Trener wspominał mi o tym, ale póki co, to bardziej jestem znany ze swoich kontuzji niż zdobytych bramek - mówi pół żartem, pół serio 21-latek.

    Gdyby nie kontuzje, to być może Danijel Ljuboja miałby wiosną poważnego konkurenta do gry w pierwszym składzie. Efir regularnie trafiał w zimowych sparingach. - Chyba tylko w dwóch meczach nie strzeliłem gola - wylicza. Jednak dwa tygodnie przed startem rundy rewanżowej - po raz trzeci w ciągu niecałych trzech lat - zerwał więzadła krzyżowe. Utalentowany piłkarz ma wyjątkowego pecha. Wcześniej także trzykrotnie złamał nogę. Raz przytrafiło mu się to trzy dni przed debiutem w reprezentacji Polski do lat 15. Innym razem wpadł w... dołek na ulicy. - Naprawdę! Szedłem i noga mi poleciała - wspomina. Miał także zwichniętą rękę. Drobniejszych problemów zdrowotnych nie ma co wyliczać.

    Jeden we Włoszech w szpitalu, drugi we Włoszech na ławie

    Rzym. Słynna klinika Villa Stuart. To tutaj leczy się teraz urodzony w Lublinie zawodnik. Szpital z zewnątrz wygląda dość niepozornie. Znajduje się w północno-zachodniej części stolicy Włoch, z dala od turystycznego zgiełku. Otoczony jest hektarami zieleni. Recepcja przypomina bardziej nowoczesny biurowiec niż szpital. Na ścianie wisi certyfikat FIFA. - Michael? Nie ma z nim żadnych problemów. Mógłby tylko wziąć kilka dodatkowych lekcji angielskiego - uśmiecha się menedżerka Bochra, wysoka kobieta o śniadej karnacji, prowadząc nas do Efira. - Pewnie czuje się tu trochę jak w więzieniu - dodaje.

    W Villa Stuart wszystkie pokoje są jednoosobowe. Każdy wyposażony jest w łazienkę oraz wielki taras. - Pewnie leżysz i się opalasz? - zagadujemy. - Myślałem o tym! Blady z Włoch przyjadę? - puszcza oko. - Widać stąd Stadion Olimpijski. Tam, między drzewami - wygląda przez okno. Kiedy leczył się w Łodzi, miał widok na stadion Widzewa. - Czyli rozwijam się - żartuje.

    Po chwili przynoszą obiad. - Chyba wiedzieli, że ktoś będzie o nich pisał, bo dziś się postarali - mówi piłkarz, spoglądając na udko z kurczaka, opiekane ziemniaki i makaron. - Już schudłem chyba ze cztery kilogramy! A tak serio, to żebyście nie pomyśleli, że mnie tu głodzą. Jestem dobrze karmiony, waga mięśni po prostu spada.

    Do Rzymu przyjechał miesiąc temu. Operację przeszedł 24 kwietnia. - Najgorzej, że każą mi zakładać stabilizatory także w nocy. Mogę w nich spać tylko na plecach, a ciężko mi tak usnąć. Trzeba się trochę pomęczyć - opowiada. Ale zmagał się z gorszymi rzeczami. Przed poprzednimi zabiegami był znieczulany od pasa w dół. - Wyobraźcie sobie, jakie miałem problemy z załatwieniem potrzeby - wspomina.

    Opiekę ma tu bardzo dobrą, tylko trochę się nudzi. - Zostaje telewizor, internet i książka - przyznaje. Jest fanem kryminałów Agathy Christie. W klinice czyta jednak autobiografię Nicka Vujicicia. Australijczyk pochodzenia serbskiego urodził się bez nóg i rąk. - To bardzo motywująca historia - nie ukrywa. Obok na stoliku przy łóżku leży skserowana książka o technikach manipulacyjnych w mediach.

    Przed zabiegiem trochę pozwiedzał. - Obszedłem pieszo z pół miasta. Włosi się dziwili, że wolę tak, a nie metrem - opowiada. Był m.in. w Bazylice Świętego Piotra w Watykanie. Najbardziej podoba mu się słynna Fontana di Trevi. Odwiedził także we Florencji swojego byłego kolegę z Legii, Rafała Wolskiego. Obaj ze słonecznej Italii na razie nie mają dobrych wspomnień. Wolski przeszedł do Fiorentiny w styczniu i do tej pory w Serie A nie zadebiutował. - Polskie media już machnęły na niego ręką, ale zobaczycie, że jeszcze będzie o nim głośno - mówi Efir.

    Kumpel Ugo Ukaha

    - Chcecie wyjść na zewnątrz? Zapytam pielęgniarkę, czy mogę - proponuje polski pacjent Villa Stuart. Może. W windzie zaczepia nas ciemnoskóry mężczyzna w czapce z daszkiem. - Grasz w piłkę? - pyta Michała. Ciężko nam zrozumieć jego akcent. Okazuje się, że przyjechał zobaczyć klinikę razem z Emmanuelem Emenike, napastnikiem rosyjskiego Spartaka Moskwa i reprezentantem Nigerii. Pyta nas o Emmanuela Olisadebe i piłkarza Jagiellonii Białystok, Ugo Ukaha, z którym się przyjaźni.

    Idziemy w kierunku boiska ze sztuczną nawierzchnią, leżącego na terenie kliniki. Wyposażenie robi na nas wrażenie. Efir podchodzi do jednej z piłek. Kopie ją do bramki. Za lekko. Potrzebna była dobitka. - Pierwszy gol po zabiegu - komentuje.

    Praca z rehabilitantem zajmuje mu półtorej godziny dziennie. Oprócz tego ćwiczy sam, z pomocą specjalnej maszyny, pomagającej rozruszać stawy. - Powinienem to robić 2-3 razy dziennie po godzinie na nogę. W sumie raz ćwiczyłem sześć godzin - mówi z dumą. Przykłada się do zajęć. Jak najszybciej chce wrócić na boisko. Po takim urazie do gry wraca się zwykle po pół roku. On ma szansę na powrót już za cztery miesiące.

    Bo w Villa Stuart wszystko dzieje się ponoć szybciej. W sali rehabilitacyjnej nie ma wózków ani kul. Są za to koszulki z autografami. Doktor Paolo Mariani postawił już na nogi m.in. Francesco Tottiego, Philippe Mexesa, Fabio Quagliarellę, Brazylijczyka Lucio czy Vincenzo Montellę, obecnie trenera Wolskiego we Fiorentinie. - Jeśli doktor Mariani nie da rady, to już chyba nikt - stwierdza młody napastnik.

    Karma, działająca odwrotnie

    A co, jeśli i Włochy nie pomogą? Na jego miejscu niejeden już dawno by się załamał i zmienił profesję. Ale nie on.

    - Nie po to trenuję od dziewiątego roku życia, żeby przez jakieś kontuzje to rzucić. Jestem przekonany, że to już mój ostatni uraz - mówi. Mimo przeciwności losu, nigdy nie myślał o rzuceniu piłki. Nie ma planu B. Do nauki go nie ciągnie. Trenerka? - Nie wiem, czy chciałbym i czy bym potrafił. Chyba ktoś musiałby mnie wtedy uświadomić, że się do tego nadaję. Dopóki ktoś mi nie powie wprost, że nie mogę grać, to będę walczył o powrót na boisko - przekonuje.

    Do swoich kontuzji podchodzi z dużym dystansem. - Już się z tego śmieję. To mama się bardziej martwi - zdradza. Ani on, ani lekarze nie potrafią wytłumaczyć, dlaczego przytrafiają mu się one tak często. Zwykły pech? A przecież nie urodził się wcale trzynastego, tylko czternastego dnia kwietnia. - Niewiele brakowało - uśmiecha się i dodaje, że najwięcej urazów przytrafia mu się w marcu.

    - Wierzę w karmę. Nie myślę o tym, co było, dlaczego tak się działo i co miało na to wpływ. Wolę myśleć o tym, co przede mną - tłumaczy Efir. Skoro wierzysz w karmę, to musiałeś nieźle nabroić w przeszłości, skoro teraz zostałeś tak pokarany - zagadujemy. - Ja zacząłem od pokarania - odpowiada wesoło.

    Młody piłkarz jest optymistą. Nie użala się nad sobą. Skąd bierze tę siłę? - Wiem, że w Legii na mnie czekają. Interesują się, dzwonią. Chciałbym być na fecie z okazji mistrzostwa Polski, a we wrześniu już pomagać drużynie w walce o kolejny tytuł. A, co ciekawe, po każdej dłuższej przerwie wracam i czuję, że nie odstaję, a wręcz przeciwnie, jestem jeszcze lepszy - ujawnia.

    Do Polski wraca 17 maja. W sobotę z trybun obejrzy mecz swoich kolegów z Lechem Poznań. - Nie mógłbym tego przegapić! Tylko nie wiem, jak dam radę z tymi stabilizatorami...
    Tu w Piasecznie jest kultura,
    Cała Polska o tym wie,
    Że polonia stara kvrva,
    Tutaj Legię Kocha się !!

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •