Strona 16 z 16 PierwszyPierwszy ... 61213141516
Pokaż wyniki od 451 do 477 z 477

Wątek: Chciałbym/chciałabym dziennikarzolom z GóWna dziś powiedzieć...

  1. #451
    Legionista Awatar Wieczor
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    LEGIA!
    Posty
    249
    Tyle, że inwestorzy już to wiedzą, a czytelnicy jeszcze myślą, że są na "zielonej wyspie"
    Ostatnio edytowane przez Wieczor ; 06-02-2013 o 14:08 Powód: edit

  2. #452
    Czerwona kartka
    Dołączył
    06.2007
    Posty
    439
    Cytat Zamieszczone przez BlackAdder Zobacz posta
    Wygląda to niestety jak w 1984 Orwella . Dlatego zawsze biorę książkę do metra
    tak jest ale jaja ale czasów dożylem tez city info jest jak darmowe metro rozdawane tylko ze gazety ludziom sie nie chcialo czytac a w ekranach sie jopią bo to na czasie patrzec sie w ekran a tam same poprawne tresci

  3. #453
    Legionista Awatar Jerzman
    Dołączył
    02.2011
    Posty
    1,286
    Tutaj żali się chłop z gówna, jak to mu się hujowo żyje na Matołowej Zielonej Wyspie:
    "Nie jestem dziennikarzem. Jestem Wojtek Staszewski
    Znajomi jadą na maraton do Frankfurtu, dobrzy znajomi. Wyprawa atrakcyjna, z żonami, weekend przedłużony o dwa dni, żeby przy okazji coś zobaczyć poza metą po 42 kilometrach. Mieliśmy jechać z Moją Sportową Żoną - ale nie pojedziemy. Bo nas na to nie stać.

    I ja się na to nie zgadzam! Stąd ten wpis.

    Koszty zostały już poprzycinane, tanie bilety lotnicze, naprawdę niedrogi hotel. Ale jak doliczysz jedzenie, picie (nie po to człowiek jedzie do Frankfurtu, żeby zabierać zupki chińskie i oranżadę w proszku), wpisowe na bieg, to wychodzi z 3,5-4 tys. pln od pary. To przekracza nasz status materialny.

    Wstyd mi się zrobiło na początku. Ale jak czujesz wstyd to albo to ukryj bardzo głęboko, albo powiedz o tym całemu światu. Stąd ten wpis.

    Jestem dziennikarzem gazety numer jeden w Polsce. Coś jakbym grał w Realu Madryt. Można być kibicem Barcelony, czytelnikiem innych opcji - ale że Gazeta to Real, to fakt. Pracuję w tej gazecie w najbardziej hołubionym dziale Magazyn Świąteczny/Duży Format. W rankingach publikowalności, efektywności, finansowości jestem w moim dziale raczej w górnej niż w dolnej strefie. A jeszcze dostałem trzeci raz Grand Pressa w dziennikarstwie specjalistycznym, co tak podbudowało moje ego, że powiem głośno: jestem w dziennikarstwie na poziomie 2 godzin z hakiem w maratonie. Jaki to hak, można dyskutować, ale z pewnością Wojtek Staszewski jest lepszym dziennikarzem niż biegaczem (a przebiegł maraton w 2:49).

    I tego Wojtka Staszewskiego nie stać na weekendowy wyjazd z żoną do Frankfurtu. Nie jest tak, że stoimy w kolejce po zapomogę, dalibyśmy radę taką sumę wyłożyć. Ale nie jest to dla nas wydatek tak spokojny, jak weekend na Mazurach. Mamy ileś rzeczy niżej położonych w piramidzie Maslowa, z którymi się szczypiemy od lat czy miesięcy.

    Ok, to była długa rozgrzewka. Już piszę o co mi chodzi.

    Nie zgadzam się, żeby dziennikarza na poziomie 2 z hakiem nie było stać na rodzinno-biegowy weekend za jedną granicą. Nie zgadzam się, żeby zarobki - w gazetach, w dziennikarstwie - były na tak niskim poziomie. Nie zgadzam się, żeby udawać, że wszystko w porządku, bo nie jest w porządku.

    To nie jest wina Tuska. To nie jest wina Kaczyńskiego. To nie jest raczej wina zarządu Realu Madryt, bo jak kurczy się rynek prasy, widać gołym okiem. Może to przede wszystkim wina internetu, postępu cywilizacyjnego - ale nawet przez moment nie chciałbym być, jak robotnicy w XIX-wiecznej Anglii niszczący maszyny parowe; uwielbiam internet i możliwości komunikacyjne, które stwarza, nie chciałbym, żeby ludzkość go nie wymyśliła. A może nie trzeba szukać winnych, bo po co.

    To jakiś błąd w systemie, w matriksie. System tak się zmienił, że postanowił wyceniać pracę dziennikarzy niżej niż pracowników sektora finansowego, przemysłowego, budowlanego. System nie może się mylić lub nie mylić, bo jest nieświadomy. Ja, chociaż być może się mylę, chciałbym za to powiedzieć: system źle działa.

    Kiedy dwadzieścia lat temu z hakiem zostawałem dziennikarzem, pisałem w dziale krajowym Gazety o oświacie. Nauczycielstwo polskie było tak zakorzenione w PRL-u, a moją religią był w tak dużym stopniu liberalizm, że byłem w ciągłym zwarciu myślowym, ciągle na kontrze. Nauczyciele narzekali na niskie zarobki, a mi po głowie chodziło, że trzeba brać sprawy we własne ręce. Mało płacą, a zależy ci, żeby zarabiać więcej - to szukaj takiej pracy, w której będziesz więcej zarabiał.

    I pamiętam, że w jakimś pokoju nauczycielskim mądry nauczyciel, niemłody i niestary, powiedział mi: - Nie po to zostawaliśmy nauczycielami, uczyliśmy się zawodu, zdobywaliśmy kolejne stopnie, żeby teraz zmieniać pracę.

    To było zdanie, które bardzo nie przystawało do mojej liberalnej religii. Ale takie po ludzku mądre, tak mi się wryło, że pamiętam je po dwudziestu latach. System działa dobrze, kiedy możesz wejść na ścieżkę i biec do mety, najlepiej robiąc BNP - coraz szybciej, w lepszym stylu, wyprzedzając. A jeśli co dziesięć kilometrów stoją sędziowie i jak w chodzie sportowym pokazują ci czerwoną kartkę i każą zaczynać bieg od nowa - to coś jest nie tak.

    To co się dzieje z dziennikarstwem, to błąd systemu. Ja i tak mam miękkie lądowanie, bo kiedy zarobki dziennikarskie zaczęły pikować, moje starsze dzieci dorosły, odpadły mi alimenty na syna, potem na córkę. A potem stworzyliśmy z MSŻ Kancelarię
    Sportową, zaczęliśmy pracować i zarabiać także w sporcie. Wierny jestem tej liberalnej religii, jak trzeba biorę sprawy w swoje ręce... Choć nie wiem, czy bym umiał rozkręcić Kancelarię, gdyby nie Kinga - jej umiejętności organizatorskie, rzetelność, sumienność, wiedza sportowa i wszystko czego nie widzicie nawet korzystając z pisanych przeze mnie i przez naszych trenerów planów. To dygresja, ale chcę ją podkreślić grubą kreską.

    Nie chodzi mi o moje problemy finansowe, bo nie mam problemów. Mam dobrze, lepiej niż średnia krajowa, nie musimy liczyć peelenów, kiedy wyjeżdżamy rodziną na Śniardwy. Mam też niezgodę na to, co się dzieje z dziennikarstwem. Stąd ten wpis.

    Frustracja dopadła mnie w piątek, bo wtedy mimo ogromnych chęci zakończenia sezonu towarzyskiego we Frankfurcie, policzyliśmy, że to przekracza nasz status. Zacząłem się zastanawiać nad wszystkim, a jak człowiek zastanawia się nad wszystkim, dochodzi w końcu do pytania: kim jestem.

    Kim jestem? Nie jestem dziennikarzem. Jestem Wojtek Staszewski, chłopak z Bielan, facet po czterdziestce, ojciec.pl, biegacz i liberał. Pracuję jako dziennikarz pisząc teksty w Gazecie, to jedna z moich aktywności. Zastanawiam się, czy główna, bo czym to mierzyć - czasem, zaangażowaniem, peelenami? Na pewno ważna. Ale już nie określająca mnie jednoznacznie, zawodowo i całościowo: "jestem dziennikarzem". Jestem Wojtek Staszewski.

    Jestem Wojtek Staszewski. Pracuję jako dziennikarz Gazety, gdzie piszę reportaże i inne teksty. Prowadzę z MSŻ Kancelarię Sportową Staszewscy, gdzie trenujemy biegaczy i organizujemy obozy biegowe. Uczestniczę w nieujawnionym jeszcze projekcie biegowym Chłopasia (jako Kancelaria). I mam aspiracje do tego, by zostać pisarzem, a nie tylko autorem książki "Ojciec.prl".

    Może z dziennikarstwem będzie jak z poezją? Poetą się bywa."

    Jak ktoś ma ochotę można mu powrzucać w komentarzach, chyba ich nie moderuje, lektura niektórych to niezła beka
    http://staszewskibiega.blox.pl/2013/...taszewski.html
    Bóg z Nami, choj z Nimi.
    Kocham Polskę, Pierdolę 3rp.

  4. #454
    Czerwona kartka
    Dołączył
    02.2012
    Skąd
    Białobrzegi
    Posty
    2,588
    Ojej straszne Tusku, jak żyć?

  5. #455
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,396
    Cytat Zamieszczone przez lyberał Staszewski Zobacz posta
    Jestem dziennikarzem gazety numer jeden w Polsce. Coś jakbym grał w Realu Madryt. Można być kibicem Barcelony, czytelnikiem innych opcji - ale że Gazeta to Real, to fakt.
    To jest hit!
    Wyższe ***** sfery.

    Kryzys jest, frajerze.
    Ostatnio edytowane przez Jaco ; 07-02-2013 o 19:46
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  6. #456
    Legionista Awatar siekan
    Dołączył
    09.2008
    Skąd
    Warszawa - Ursus
    Posty
    4,223
    Cytat Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
    Kryzys jest, frajerze.
    Nie kłam!

    TVN mówi, że jesteśmy zielono wyspo na mapie juropy i dadzo nam mylyony na nowe drogi!
    "... to ulice, po których chodziły legendy, od Wiecha, Tyrmanda, Brychczego, do Deyny ..."

  7. #457
    Kwestia Realu Madryt jest konkretna. W życiu nie myślałem, że jak zostanie np. najlepszym szambiarzem w Polsce to mogę się czuć tak jakbym grał w Barcelonie.

  8. #458
    Legionista Awatar rey
    Dołączył
    07.2007
    Skąd
    WA
    Posty
    8,541
    Jakbyś pracował w GóWnie, to też musiałbyś to sobie jakoś wytłumaczyć
    ...zmartwychwstałe miasto rodzi ludzi nieśmiertelnych...

  9. #459
    Legionistka Awatar Fiona
    Dołączył
    12.2012
    Posty
    242
    Jestem dziennikarzem gazety numer jeden w Polsce. Coś jakbym grał w Realu Madryt. Można być kibicem Barcelony, czytelnikiem innych opcji - ale że Gazeta to Real, to fakt.
    "nie nazywajmy szamba perfumerią" jak mawiał Klasyk

  10. #460
    Portowiec
    Dołączył
    09.2010
    Skąd
    Zachód
    Posty
    555
    no bo oni to są nasi rodzimi Galacticos
    ciekawe kto za Becksa robi? Stecu?

  11. #461
    Gintleman Awatar księciuniu
    Dołączył
    10.2010
    Skąd
    dalej niż północ
    Posty
    15,093
    Jestem dziennikarzem gazety numer jeden w Polsce. Coś jakbym grał w Realu Madryt. Można być kibicem Barcelony, czytelnikiem innych opcji - ale że Gazeta to Real, to fakt.
    Pozdrawiam wszytskich sympatyków Realu/gazietki, także z tematu "liga hiszpańska"
    Ostatnio edytowane przez księciuniu ; 08-02-2013 o 09:19
    Lubię sobie jebnąć posta.

    „Winowajcę znali wszyscy, ale każdy spowiadający się odpowiadał, że go nie zna, a na następny dzień z czystym sumieniem przystępował do komunii – bo spowiedź spowiedzią, ale charakter przede wszystkim i kapować nie wolno
    St.Grzesiuk, „Boso, ale w ostrogach”

  12. #462
    Legionista
    Dołączył
    11.2009
    Skąd
    Po(L)ska
    Posty
    2,501
    Cytat Zamieszczone przez księciuniu Zobacz posta
    Pozdrawiam wszytskich sympatyków Realu/gazietki, także z tematu "liga hiszpańska"
    To oni w tej gazecie mają straszne mrozy

  13. #463
    Legionista Awatar Unii E. mówiący NIE !!!
    Dołączył
    04.2012
    Skąd
    STO(L)ICA
    Posty
    391
    Miliony strat Agory. - To prosta droga do katastrofy finansowej - mówi ekonomista

    Agora, spółka będąca wydawcą m.in. „Gazety Wyborczej”, ma fatalne wyniki finansowe. Jej działalność w ubiegłym roku była o miliony złotych kosztowniejsza niż w 2011 r. Spadły przychody, wpływy z reklam, sprzedaż wydawnictw, a pracę straciło kilkaset osób.

    W IV kwartale 2012 r. Agora zanotowała 0,14 mln zł skonsolidowanej straty przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej netto wobec 8,89 mln zł zysku rok wcześniej. W całym 2012 r. spółka miała 9,04 mln zł skonsolidowanej straty netto wobec 42,17 mln zł zysku w 2011 r. – podał portal wirtualnemedia.pl. Inne wskaźniki też wyglądają kiepsko.

    - To oznacza, że spółka jest w recesji. Zresztą już w 2011 roku zysk około 40 milionów złotych jak na tak dużą spółkę był kiepski. A teraz przynosi straty – mówi portalowi Niezalezna.pl Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK. – Spółka Agora jest na prostej drodze do katastrofy finansowej, jeśli tak dalej będzie wyglądała jej sytuacja.

    A z danych wymienionych przez wirtualnemedia.pl wynika, że jest fatalna. Niemal wszędzie "na minusie". W całym 2012 r. Agora miała 1138,59 mln zł przychodów ze sprzedaży, o 7,8 proc. mniej niż rok wcześniej, kiedy było to 1234,55 mln zł. Sprzedaż reklam wyniosła 636,3 mln zł (spadek o 9,8 proc. w skali roku), sprzedaż wydawnictw - 152,7 mln zł (spadek o 20,8 proc.), sprzedaż biletów do kin - 134 mln zł (spadek o 8,4 proc.), za to pozostała sprzedaż wzrosła o 13,5 proc. do 215,6 mln zł. EBITDA spółki (w rachunkowości zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków oraz amortyzacji) wyniosła 80,7 mln zł (spadek o 44,2 proc. w skali roku), EBITDA operacyjna - 83,2 mln zł (spadek o 46,1 proc.), a marża EBITDA operacyjna - 7,3 proc. (spadek o 5,2 pkt proc.).

    - Trzeba pamiętać, że te wskaźniki mogą się jeszcze zmienić. I to raczej na gorsze – dodaje Janusz Szewczak.

    W ubr. Agora zanotowała 9,04 mln zł skonsolidowanej straty netto przypisanej akcjonariuszom jednostki dominującej wobec 42,17 mln zł zysku rok wcześniej. W ujęciu jednostkowym strata netto wyniosła 23,34 mln zł wobec 20,25 mln zł zysku rok wcześniej.

    Wyniki spółki to także zła wiadomość dla jej pracowników, którzy od dawna muszą martwić się o zawodową przyszłość. Na koniec ubr. Agora zatrudniała na etatach 3085 pracowników, o 397 mniej niż rok wcześniej. Liczba ta nie uwzględnia osób, które zwolniono w ramach zwolnień grupowych, a których okres wypowiedzenia jeszcze nie upłynął.

    http://niezalezna.pl/38743-miliony-s...owi-ekonomista
    Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie.

  14. #464
    Dobra wiadomosc niech rozpadnie sie w pizdu to GoWno

  15. #465
    Podczas gdy pozostałe dzienniki odnotowują poważne spadki sprzedaż „Gazety Polskiej Codziennie” stale rośnie. W zestawieniu ZKDP za luty 2012r. oraz luty 2013 r. wyraźnie widać, że wzrost sprzedaży „GPC” rok do roku wyniósł 15,6 proc.

    Pozostałe dzienniki nie mogą pochwalić się nawet w połowie tak dobrymi wynikami. Wszystkie tytuły odnotowują bowiem poważne spadki. Największy spadek, aż o 31,8 proc. odnotowała „Rzeczpospolita”.

    Powodów do radości nie mają także pozostałe tytuły. Sprzedaż „Gazety Wyborczej” spadła o 14,3 proc., sprzedaż „Faktu” oraz „Dziennika Gazety Prawnej” o 10,8 proc., natomiast sprzedaż faktu spadła o 5,5 proc.
    za: http://niezalezna.pl/40039-tylko-cod...osnie-sprzedaz

  16. #466
    Legionista Awatar Unii E. mówiący NIE !!!
    Dołączył
    04.2012
    Skąd
    STO(L)ICA
    Posty
    391
    Duży spadek sprzedaży w I półroczy 2013r zanotowała Gazeta Koszerna, każde jej wydanie w analizowanym okresie sprzedawało się średnio w liczbie 209 010 egz., po spadku o ponad 15%.
    Liderem pozostaje Fakt, jedynym wzrostem w zestawieniu pochwalić się może „Gazeta Polska” (Forum), której średnia sprzedaż ogółem w I półroczu br. wyniosła 27 803 egz. To o 3,28 proc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku

    http://www.wirtualnemedia.pl/artykul...et-codziennych
    Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie.

  17. #467
    Legionista Awatar berserk
    Dołączył
    03.2009
    Skąd
    ...
    Posty
    2,621
    już niedługo nowa akcja transparentowa na polskich stadionach:
    NIE PŁAKAŁEM PO WYBORCZEJ!
    NIENAWIDZĘ WSZYSTKICH

  18. #468
    Legionista
    Dołączył
    11.2011
    Posty
    181
    Co z tego , że spada im sprzedaż papierowa(co zresztą jest powszechne wśród wszystkich gazet - ot takie czasy), gdy równocześnie przybywa im czytelników w internecie.

  19. #469
    karakan
    Guest
    Przybywa faktycznie?Jakieś dane?

  20. #470
    Legionista Awatar Ivan Drugi
    Dołączył
    02.2013
    Skąd
    WJ
    Posty
    2,753
    Cytat Zamieszczone przez yhmov Zobacz posta
    Co z tego , że spada im sprzedaż papierowa(co zresztą jest powszechne wśród wszystkich gazet - ot takie czasy), gdy równocześnie przybywa im czytelników w internecie.
    Grunt że dokładają do interesu , w tym półroczu 0,8 mln .

  21. #471
    coraz chudszy Awatar Kijek
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    miasto gwiazd
    Posty
    5,617
    Cytat Zamieszczone przez karakan Zobacz posta
    Przybywa faktycznie?Jakieś dane?
    Wczoraj bodajże na wirtualnych mediach był artykuł na ten temat. Nie mogę teraz odszukać linku.
    Generalnie w całości branży jest tak, ze sprzedaż spada a wzrasta w internecie ale z tego co kojarze te dane to akurat agorze wzrasta mniej niż konkurencji.
    MIODUSKI Z LEGII WON!



    "wykonamy gigantyczną pracę aby znaleźć nowego trenera"

    "Bogusław zarządzał Legią w sposób intuicyjny, wręcz ręczny. Proste, ręczne sposoby już nie wystarczą. I w tym miejscu są potrzebne moje kompetencje strategiczne."... i zatrudnił Klafurica

  22. #472
    Legionista Awatar Unii E. mówiący NIE !!!
    Dołączył
    04.2012
    Skąd
    STO(L)ICA
    Posty
    391
    Rozpowszechnianie płatne razem "Gazety Wyborczej", wydawanej przez Agorę, wyniosło we wrześniu 2013 roku 201.804 sztuki i było o 18,8 proc. niższe niż rok wcześniej - wynika z danych Związku Kontroli Dystrybucji Prasy.

    Rozpowszechnianie płatne razem "Gazety Wyborczej" we wrześniu 2013 było także niższe o 5,9 proc. w stosunku do sierpnia 2013 r.

    http://finanse.wp.pl/kat,1033745,tit...wiadomosc.html
    Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie.

  23. #473
    Legionista Awatar Jaco
    Dołączył
    10.2003
    Skąd
    z półdystansu
    Posty
    17,396
    Sebastian Łupak z Newsweeka - kolejny *****. Kto chce, niech sobie poszuka w necie "artykułu" o finale PP, bo takiego gówna nie będę wklejać, żeby nie kalać forum wypocinami tego głupka.
    "Lecz przyjdą czasy, że te kutasy będą przed nami na baczność stać,
    Ręka nie zadrży jak liść osiki, gdy będziem w głupie mordy prać.
    Więc pijmy zdrowie szwoleżerowie niech smutki zginą w rozbitym szkle,
    Gdy nas nie będzie nikt się nie dowie czy dobrze było nam czy źle.
    "
    Janusz Waluś - czekaMY!

  24. #474
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Skąd
    WLKP
    Posty
    758
    Cytat Zamieszczone przez Jaco Zobacz posta
    Sebastian Łupak z Newsweeka - kolejny *****. Kto chce, niech sobie poszuka w necie "artykułu" o finale PP, bo takiego gówna nie będę wklejać, żeby nie kalać forum wypocinami tego głupka.
    Już jest w "Media o..."
    Złoty słońca blask dokoła,
    Orzeł biały wzlata w wzwyż,
    Dumne wznieśmy w górę czoła,
    Patrząc w Polski znak i w krzyż!

    Polsce niesiem odrodzenie,
    Depcząc podłość, fałsz i brud,
    W nas mocarne wiosny tchnienie,
    W nas jest przyszłość, z nami lud!

    Naprzód idziem w skier powodzi,
    Niechaj wroga przemoc drży!
    Już zwycięstwa dzień nadchodzi,
    Wielkiej Polski moc to my!
    Wielkiej Polski moc to my!

  25. #475
    Legionista Awatar Yanks
    Dołączył
    10.2008
    Skąd
    Rakowiec/Konstancin
    Posty
    8,992
    Od Kukiza. Wpis pojawił się po tym jak Gazeta Wyborcza i TVN zaczęły podnosić głos, że jak Paweł Kukiz chce organizować w Lubinie debatę z kandydatami na prezydenta, skoro tego samego dnia ma koncert w Gdańsku.

    Chcę Wam uświadomić, że istnieje możliwość pokonania odległości ok. 500 km w linii prostej (Gdańsk-Lubin) w czasie jednej godziny. Samolot. Można. Zapytajcie Miszczaka albo Michnika. Dla chłopaków to taksówka. Dla mnie wydarzenie." .

    W Lubinie jest lotnisko.Cena za lot to niewiele wyższa kwota niż podróz 5-cio osobowej Rodziny Waszym umiłowanym Pendolinem. Mogłem pogodzić i pracę zarobkową i debatę. Wasi Prezesi nie taką kasę wydają na zakupy kosmetyków dla swoich żon. Nie wciskajcie ludziom kitu, że coś kombinuję. Kombinujecie WY- partycypanci łatwego życia za nasze pieniądze. Autorzy programów o ośmiorniczkach w sosie szampańskim, gwiazdach na lodzie i szczawiu po bretońsku (podanym na gorącym talerzu przez muchofila).

    Wy w życiu się na to nie zgodzicie. W życiu nie zgodzicie się na Państwo Obywatelskie. Bo Wy jesteście (któraś tam) władza.
    Dokonuje też smutnej konstatacji na temat medialnych "elit":
    Od 30 lat. Obserwuję Wasze "kariery". Wasze salony, warszawskie Monako, bufonadę, rauty. Wasze dwory. Waszą butę. Waszą "lepszość". 3/4 z Was wstydzi sie Białej Podlaskiej, Białegostoku, Lublina, Zamoscia... Przepięknych, kochanych, POLSKICH klimatów... Wy "warszawiaki" jesteście ! MWZWM Za kasę całą rodzinną tradycję sprzedacie. Swoje szlachetne chłopstwo, dume Przodków....Szukacie żydowskich, szlacheckich, holenderskich czy Bóg wie jakich korzeni (byle nie Białostockich) i zrobicie wszystko by spłacić kredyty za mieszkanie w W-wie

    Słuchajcie , funkcjonariusze propagandy: istnieje możliwość pokonania 500 km samolotem w ciągu jednej godziny. Debata jest możliwa. Bronisław się jej boi. I płaci Wam za to, żebyście połączyli się z nim w bulu. Miłej porannej jajecznicy Wam życzę, wyrobnicy.
    Jesteście smutni, polowanie nie wyszło, zające przed wami pouciekały!

  26. #476
    Legionista Awatar Yanks
    Dołączył
    10.2008
    Skąd
    Rakowiec/Konstancin
    Posty
    8,992
    List gówniarza do Adama Michnika

    19 października 2015 13:48:00

    Ciężko jest pisać list do osoby, która każdy przejaw krytyki uzna za język nienawiści, dzielenie Polaków i sianie faszystowskich poglądów. Jeszcze trudniej jest rozmawiać z kimś, kto swoich rywali uznaje za podludzi – za obywateli gorszej kategorii. Jednak za wiele pokoleń i za dużo grup społecznych milczało, gdy cynicy pluli im w twarz. Bierność cechowała mnóstwo osób, które widząc obłudę III RP stwierdzały, że z jej przedstawicielami nie warto nawet rozmawiać.

    Jednak sprawami społecznymi i politycznymi coraz bardziej zaczynają interesować się osoby, które urodziły w tej „wolnej od komuny” Polsce. Pokolenie, do którego należę nie ma kompleksów i nie zachłysnęło się ochłapami wolności, które rzucono naszym rodzicom na pocieszenie. Dla nas wolność nie oznacza pełnych półek w sklepach i możliwości oglądania zagranicznych seriali. Dla nas wolność to stan ducha i poczucie dumy z bycia Polakami. Dumy, której Pan – Panie Adamie nie odczuwa. Polskość po prostu Pana boli. Bo Pan jest przecież Europejczykiem. Pan jest obywatelem świata. A my – młodzi, którzy myślimy i mówimy po polsku jesteśmy niewdzięcznikami niedoceniającymi tego, co wy nam daliście.

    Tak często mówicie, że młodzież jest przyszłością narodu. Przekonujecie o ogromnej roli jaką mamy do odegrania. Tylko szkoda, że chcecie nas wykorzystywać do legitymizowania swoich działań. Młodzi są wam potrzebni, by pokazać nowoczesność i pasję w waszych programach – żeby lepiej wyglądać na zdjęciach. Ale jeśli młodzi chcą iść własną drogą, jeśli młodzi chcą myśleć i czuć po polsku – to ci sami młodzi nagle stają się gówniarzami, którym nie możecie oddać Polski. No i Panie Adamie… kto tu dzieli? Kto tu komu ubliża? Kto kim pogardza? Kto tu używa mowy nienawiści? Polska nie jest i nie była wasza. Polska należy do tych, którzy widząc Orła Białego mają łzy wzruszenia w oczach. Do tych, którzy rozmawiając z obcokrajowcem, rozmawiają jak równy z równym. Nie wiem, może wy lubicie klęczeć. Może ta uległość wobec innych rodzi w was czasami złość i na polskim gruncie musicie sobie poużywać? Pokazać, że wcale nie jesteście paniami na telefon, tylko elitą. Elitą, którą trzeba szanować, tylko dlatego, że miała czelność elitą się nazwać. Ale symbolem Polski dla was jest czekoladowy orzeł, więc o czym my mówimy? Wy potraficie zrównać sprzątanie po psie z patriotyzmem i dodacie do niego przymiotnik „nowoczesny”. Robicie farsę ze wszystkiego, co wielkie i wzniosłe. I jeszcze jesteście tak bezczelni, że uznaliście, że macie monopol na prawdę. I jedyne co was odróżnia od komunistów, to inteligencja. Bo oni byli łajdakami, ale inteligentnymi. A wy swój kontakt z inteligencją macie tylko wtedy, gdy ją zwalczacie.

    Młodość ma to do siebie, że nie pozwala zamknąć się w szufladzie. I naprawdę – możecie nas wyzywać od najgorszych, ale to już na nikim nie robi wrażenia. Polska za niedługo zapomni o myśli politycznej Adama Michnika i jego kolegów. Wasze kompleksy i wydumany faszyzm odejdą na śmietnik historii, bo tam jest miejsce maluczkich, którym zachciało się budować pomniki innym maluczkim. Mydlenie oczu ludziom opanowaliście do perfekcji. Walkę z zagrożeniami, które sami stworzyliście również prowadzicie doskonale. Naprawdę – doceniam wasz kunszt, bo nie każdy potrafi być takim manipulatorem.

    Panie Adamie. Dla mnie zawsze będzie Pan symbolem medialnego zakłamania. Jest Pan dla mnie osobą, która bezpośrednio odpowiada za tak silne podziały polskiego społeczeństwa. Nie będę naiwny i nie będę oczekiwał przeprosin, ale niech ma Pan świadomość, że ja i moi rówieśnicy – odrzucamy Pana jako nauczyciela i mentora. Nigdy nie będzie Pan autorytetem dla ludzi, dla których Ojczyzna to słowo najświętsze. Chciał Pan upodlić wszystko to, co ma w sobie pierwiastek polskości, ale najbardziej upodlił Pan honor. Bo człowiek honorowy, to człowiek, który umie powiedzieć dość i potrafi przyznać się do błędów. A Pan jest w amoku. Krew Pana zalewa, że młodzi zrobią wszystko, by o Michniku świat nie powiedział dobrego słowa. Bo po prostu – Pan na to nie zasługuje. Dzień, w którym wyemigruje Pan do Izraela, będzie początkiem nowej ery. Tylko niech Pan zabierze ze sobą swoich uczniów, bo będą mogli czuć się nieswojo, gdy zostaną opuszczeni przez wodza.

    Panie Adamie. Już czas. להתראות

    Patyk Michał - student Bezpieczeństwa Narodowego na Uniwersytecie Jagiellońskim, sekretarz redakcji i publicysta „Mysl24.pl”, współpracownik portalu „ProstozMostu.Net” oraz kwartalnika „Myśl.pl”.
    "Gówniarz" nie odpuszcza. Drugi list do Michnika

    2 listopada 2015 10:23:00

    Panie Adamie, minęło kilkanaście dni od mojego pierwszego listu do Pana (tutaj) i tęsknota odzywa się we mnie po raz drugi. Poza powrotem do średniowiecza i upadkiem demokracji jak to zdołała określić jedna z najrzetelniejszych gazet w tym kraju – niewiele się u nas zmieniło. Nie zmieniły się również moje poglądy na temat Pana – Szanowny Panie Redaktorze.

    Przyznam, że z rozbawieniem przyjąłem słowa o „spadkobiercach tradycji faszystowskiej”, które wystukał w Pana obronie redaktor Czuchnowski. Bo czyż nie pisałem w swoim pierwszym liście do Pana, że „ciężko jest pisać list do osoby, która każdy przejaw krytyki uzna za język nienawiści, dzielenie Polaków i sianie faszystowskich poglądów.”? No i rzeczywiście, długo nie musiałem czekać. Co prawda, dziękuję za zainteresowanie Pana gazety moją skromną osobą, jednakże niewysłowiony jest mój żal, iż teksty, w których pisałem o znacznie ważniejszych dla Polski sprawach (proszę mi wybaczyć…) przeszły na ulicy Czerskiej bez echa.

    Pan Redaktor Czuchnowski, zanim zaczął rzucać na swoim twitterze wulgaryzmami, odwołał się do mojego pierwszego listu, wyciągając z niego to, co było w nim „najważniejsze”. Mianowicie, powołał się na słowa dotyczące pańskiego wyjazdu do Izraela. Panie Redaktorze… nawet Pan nie wie jak mi wstyd, że dałem się zmanipulować jak dziecko. Gówniarz, to w końcu gówniarz, lecz biję się w pierś. Gorsze jednak jest to, że posunąłem się do insynuacji tak jak ludzie, z którymi przychodzi mi teraz korespondować (albo przynajmniej pisać listy, na które nie przychodzą odpowiedzi). Ja uwierzyłem w autentyczność słów Adama Michnika, który rzekomo miał stwierdzić, że jeśli Ruch Narodowy wejdzie do Sejmu, to wyemigruje do Izraela. A Pan uwierzył w istnienie w Polsce faszyzmu. Cóż, ja poczuwam się do odpowiedzialności, bo honor nakazuje mi przeprosić w momencie, gdy odnoszę się do słów, które nigdy nie padły. Mam również nadzieję, że pański Kolega – Redaktor Czuchnowski również zweryfikuje swoje poglądy. Czas pokaże, czy to zbyt duże oczekiwania z mojej strony.

    Słowa o wyjeździe do Izraela okazały się zbyteczne. Rzeczywistość nie odebrała jednak zasadności o zakłamaniu medialnym, dzieleniu Polaków i manipulacjach. Po raz kolejny okazało się, że medialne autorytety nie uczą Polaków niczego poza szukaniem taniej sensacji i odbieraniem wiarygodności swoim oponentom. Słowa Redaktora Czuchnowskiego o faszyzmie są zniewagą dla każdego, kto wciela w życie ideały bohaterów takich jak choćby Rotmistrz Witold Pilecki. Nazwanie polskiego narodowca faszystą czy nazistą jest opluwaniem godności tych narodowców, którzy ginęli z rąk nazistów czy komunistów. Ginęli w obronie własnej Ojczyzny, a teraz tych, którzy oddają cześć narodowym bohaterom zrównuje się z ich katami. Wstyd Panowie. Wstyd.

    Panie Adamie, głowa do góry! Średniowiecze nie jest takie złe!

    Michał Patyk- w rubryce ciągle gówniarz.
    Jesteście smutni, polowanie nie wyszło, zające przed wami pouciekały!

  27. #477
    Legionista Awatar b.
    Dołączył
    03.2009
    Posty
    6,162
    Nasz dawny "przyjaciel", dość często goszczący w tym temacie, szerzej znany jako mop znów nadaje:

    Banda półgłówków, którzy muszą sobie zadymić, bo są ważniejsi niż mecz. I dziennikarze, którzy nie ominą żadnej okazji, żeby zachwycić się „oprawą”, bo to daje poklask, Tzw. ekstraklasa
    ...nie bez powodu "drugi Paryż" mówili na Nią,
    nie bez powodu Nieśmiertelnej dostała miano...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •