Strona 10 z 10 PierwszyPierwszy ... 678910
Pokaż wyniki od 271 do 276 z 276

Wątek: Inwestowanie - Giełda, Forex, Fundusze

  1. #271
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,408
    Cytat Zamieszczone przez dilbert Zobacz posta
    cały rynek walutowy, który moim zdaniem zupełnie się nie różni wartością i charakterem od tego bitcoinowego.
    Błagam Cię nie osłabiaj mnie.

    Nie wchodząc w jakieś szczegóły na których obstawiam, że obaj się nie znamy różnice pomiędzy jednym a drugim są

    - rynek, a raczej jego skala
    - wymierność waluty tradycyjnej (to w sensie przyszłościowym najmniej istotne, ale dziś kluczowe zagadnienie ograniczające zasię BTC)
    - to, że teoretycznie za takim USD/PLN/EUR coś stoi. To znaczy wiadomo, że z mojego/Twojego punktu widzenia mając 100USD w kieszeni interesuje nas ich siła nabywcza, ale
    a) jakby nie patrzeć jest ona powiązana z siłą gospodarki danego państwa
    b) tak jak pisałem w przypadku waluty "tradycyjnej" emitent ma ileś tam mechanizmów, żeby na nią wpływać - oczywiście im większy emitent, większa gospodarka to te mechanizmy są skuteczniejsze

    I teraz najważniejsze w przypadku rynku walutowego to może on zawsze zastosować się do dewizy Pablo Escobara "plata o plomo". Czyli jeżeli ktoś będzie działał na niekorzyść takiego dolara (czy to będzie go nielegalnie drukował, czy "utrudniał" jego obieg) to istnieje szansa granicząca z pewnością, że dostanie po głowie.
    Natomiast wyobraźmy sobie sytuację, że Państwo A penalizuje obrót kryptowalutami, jaka byłaby reakcja emitenta ?

    Na tej samej zasadzie to Swornica Czarnowąsa w sumie też się nie różni od Realu Madryt
    Lieber tot als rot!!

  2. #272
    Legionista Awatar TNTP
    Dołączył
    06.2009
    Skąd
    dzisiaj tu, a jutro tam
    Posty
    4,408
    Cytat Zamieszczone przez midzi Zobacz posta
    Sam bawiłem się w bitcoina na początku. Jak z fazy geekowej wszedł w fazę ciągłej spekulacji, włącznie z kontraktami terminowymi (vide Chicago) to przestałem się w to bawić.


    Jednego dnia to jest 2/3 wartości Face'a, a drugiego dnia 120% wartości. Przecież ten kurs jest obecnie zmienny jak w kole fortuny i zupełnie oderwany od "zaszytego w kodzie trendu wzrostowego".

    Nie wiem czemu porównujesz całą kapitalizację giełdy w Honkongu z globalną wartością kryptowalut. Przecież chyba jesteś świadomy, że to tak nie działa.

    Natomiast działa to w ten sposób, że 5 głównych graczy na rynku biurowców warszawskich siedzi na Bitcoinach już parę ładnych lat i bez tego zastrzyku gotówki ich inwestycje stoją pod znakiem zapytania.

    Nawet patrząc na to jak Roubini nazwał Bitcoina "matką wszystkich baniek" to nie mówił wprost, że sam upadek Bitcoina to będzie lawina, ale to taki auto-trigger do czegoś większego.
    Kompletnie nie rozumiem o co chodzi, że "gracze na rynku biurowców" siedzą na BTC. Nie chce mi się nawet szukać jacy to gracze i analizować ich raportów rocznych. Ale nie bawiąc się w semantykę i nie siląc się na pseudoaudyty, to jaki wpływ na cokolwiek ma 5 największych graczy na rynku warszawskich biurowców.

    W związku ze swoistą sieciocentrycznością systemu ekonomicznego, problemy czy to ciułaczy, czy poszczególnych firm nie mają imho jakiegokolwiek znaczenia dla rynku. Wręcz można taką korektę rozłożoną w czasie uznać za zbawienną (aczkolwiek musimy pamiętać o kompletnie niedocenianym aspekcie społecznym/psychologicznym)

    Natomiast w związku z globalizacją/końcem zimnej wojny/wpompowaniem do obiegu setek miliardów dolarów faktycznym problemem jest to, ze całe branże są przeszacowane. Tylko, żeby to rozumieć trzeba znać cokolwiek historię czy to giełdy, czy szerzej instytucji finansowych, a nie skupiać się tylko i wyłącznie na analizach technicznych - które fantastycznie tłumaczą to co się już wydarzyło BTC jest ciekawostką która faktycznie parę osób może zaprowadzić na szafot, ale nie ma żadnego wpływu na globalny rynek.
    To, że pewne rzeczy mogą, albo zbiec się w czasie, albo wywołać lawinę to jest naturalna kolei rzeczy. Ale równie dobrze mogę zacząć analizować rynek dajmy na to tuńczyka i z tego jakieś wnioski wyciągać.
    Lieber tot als rot!!

  3. #273
    Ci co najwiecej krzyczą o krypto maja ich najwiecej. Goldany, Morgany grają na tym codziennie za miliony i rozgrywają leszczyne.

  4. #274
    Dokladnie. Chociaż wydaje mi się,że na kryptowalucie o wiele więcej dało się zarobić kilka lat temu.obecnie już raczej nie podjąłbym sie spekulacji i nie kupiłbym takiej kasy. Moj znajomy ostatnio kupował.
    Sam oszczędzam bardzo zachowawczo. Konkretnie na lokacie. No i planuję w przyszłości kupić sobie za zaoszczedzone pieniadze mieszkanie. http://www.tanie-konto.pl/ranking-lokat/
    Ostatnio edytowane przez pioben ; 14-02-2018 o 12:48

  5. #275
    Legionista
    Dołączył
    03.2018
    Posty
    36
    Również oszczędzam na lokacie. Oprocentowanie faktycznie nie jest takie dobre, ale na dzień dzisiejszy po prostu nie widzę alternatywy. Fundusze są ryzykowne, tym bardziej forex. W giełdę się nie pakuję bo nie mam wiedzy. A nawet jakbym wiedzę miał to pewnie niczego sensownego nie udałoby mi się ugrać z moim szczęściem.
    W przyszłości planuje kupić mieszkanie na wynajem. To będzie moje zabezpieczenie.

  6. #276
    Ja mam trochę krypto kupione i myślę, że to nie jest głupi pomysł na inwestycję. Przykład, lisk jakoś na początku roku sięgał 119 zł, później na dużych spadkach wart był najmniej około 25 zł, teraz jest koło 40 zł. Kupuje się na spadku, sprzedaje na wzroście i można zarobić. Oczywiście nie będzie z tego wielkich kokosów, ale niektórzy zakładają sobie boty do tradowania i na różnicach kursu w ciągu dnia koło 50/100 zł można zarobić. Pamiętam jeszcze sam jak koło 2 lat temu ethereum było po jakieś 30 dolarów, a aktualnie jest po ok. 670 dolarów, a w szczytowym momencie, w grudniu 2017 r. było to już ok. 1300 dolarów (5 tys. zł). Strasznie żałuję, że wtedy nie zainwestowałem kilka lat temu w to. W tym momencie bardzo dynamicznie rośnie ripple, teraz chodzi po ok. 2,5 chociaż sięgało już 3 zł. W mojej ocenie warto wsadzić w to kilka stówek i potrzymać, może w przyszłości coś z tego będzie, ale nie można w to wsadzać jedynych oszczędności swoich, bo wiadomo - to jest w sumie spekulacja. Ja korzystam z polskiej giełdy bitbay, chociaż podobno przez działania naszego szanownego rządu mają się przenosić na Maltę. Z resztą problematyczne jest także rozliczanie podatków z krypto, chociaż wycofali się aktualnie z interpretacji, że trzeba płacić pcc od każdej dokonanej czynności na giełdzie.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •