Tacy jak Ty zawsze mnie ciekawili.
-Kto prócz zwolenników III Rzeszy mówi, że przez żydów wywołano wojnę?
-Kto mówi, że to przez nich ginęli Polacy (rozumiem w sensie: głównie przez nich)? (tzn czasami ginęli im pomagając, to fakt)
- Jakie kompleksy rzekomo mam jako biały do czarnego? Zaraz napiszesz, że ma wielką pałę i dlatego go nie lubię?

Litości...A może zazdroszczę mu jako biały bogactwa wynalazków które jego rodacy dali światu?
- Czemu miałbym chcieć poczuć się lepszym od kogokolwiek skoro jestem dowartościowany? "Higher Learning", "American History X" to były tylko filmy...
- Kto mówi, że wysportowany czarny jest gorszy niż niski biały grubas? Wreszcie - w czym jest lepszy? W fitness zapewne tak, w czymś innym - niekoniecznie. Co to za pierdolenie. Przecież debata o kulturach, imigracji, problemach rasowych odbywa się na innej płaszczyźnie. Czarni to świetni sportowcy: sprinterzy, bokserzy - po co ktos miałby się kłócić z faktami?
„Rasizm to skutki historii, kłótni, stereotypów” – dokładnie, ale one będą się utrzymywać jeśli chcesz zachować inną z rzeczy o których piszesz – „wyśmiewanie inności, typu obrzezanie, czapki, itp. kultury (ortodoksja)”. Jeśli chce się trwać przy swojej kulturze, odmienności – będą konflikty! A zarówno żydzi, arabowie jak i my – chyba chcemy przy nich trwać. A więc problem będzie zawsze. Równość to utopia - zbyt wiele jest wątków i punktów zapalnych.