Strona 3 z 157 PierwszyPierwszy 12345671353103 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 61 do 90 z 4707

Wątek: Katyń 10 kwietnia 2010

  1. #61
    Legionista Awatar Orzeł
    Dołączył
    10.2005
    Skąd
    z nienacka
    Posty
    2,152
    Panowie... Napisalem to juz w poście na poczatku...
    Wypowiedzial sie na ten temat Polko. To jest skanal... tyle ze dla polskich mediów jeszcze wiekszym byłoby gdyby polecieli na 'kilka tur' lub polecieli na dwa samoloty... o zakupie nowych nie wspominali.
    Jak dziś mam przed oczami komentarze z zeszłego roku Faktu i Gazety Wyborczej, które robiły tabelki i wyliczenia ile tracimy pieniedzy na samolotem i ze SKANDALEM jest fakt... ze Tusk i Ś.P Kaczynski leca innymi samolotami, toz to marnotrawienie naszych podatków..

    Dajmy sobie na wstrzymanie z tymi wątpliowsciami bo jest ich masę...

  2. #62
    Legionista Awatar nil
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    656
    Nie mogę się pogodzić z tym, że znowu na tej rosyjskiej ziemi zginęli Polacy...że właśnie tam, w tym tragicznym miejscu dla nas wszystkich.

    To co się wydarzyło jest nieprawdopodobne ... czy kiedykolwiek dowiemy się prawdy? Raczej nigdy. Nowe rozdanie geopolityczne może mieć miejsce i nie mamy mocnych kart w ręku, jeżeli w ogóle jesteśmy w grze.

    Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie...Panie Prezydencie Kaczyński...szepnij tam słówko Panu Bogu za Polskę...
    NIL ZONE
    Któż umie tak jak Polak mówiąc milczeć, milcząc pić
    Tak szumieć, tak o słowo jedno zaraz w mordę bić

  3. #63
    Legionista Awatar foo
    Dołączył
    08.2009
    Posty
    556
    caly czas nie moge tego przelknac.... dzis sie zlapalem na tym, ze podswiadomie czekam na powrot do domu, zeby moc dalej czytac ta ksiazke politicial-fiction (typu wczesny Ziemkiewicz czy Wolski)... i zimnym dreszczem byla swiadomosc ze to nie jest ksiazka

    p.s. jestem niestety przekonany, ze niedlugo ktos zacznie wykorzystywac te wydarzenia w polityce :/

  4. #64

  5. #65
    Lechista Awatar Bete
    Dołączył
    01.2005
    Skąd
    Gdańsk
    Posty
    325
    Nie chce nic pisać, bo i wszystko już napisane zostało.
    http://www.youtube.com/watch?v=p7l_sknv8Wg -utwór chłopaków z Kartuz, nagrany kilka dni temu.
    http://lechia.gda.pl/news/17336/ - akcja sms-owo/forumowa.

    Wieczny odpoczynek racz IM dać Panie!
    JESTEŚMY SIŁĄ O JAKIEJ WAM SIĘ NIE ŚNIŁO!!

  6. #66
    Legionista
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    4,439
    "Jaki to znak od Boga?" - padało pytanie w TV.
    Moja odpowiedź - być może znak, żeby z tragicznych momentów naszej historii nie robić politycznej karty przetargowej?
    Katyń zyskuje zupelnie nową symbiolikę. "Ruscy", "kacapy" - zachowali się bardzo godnie. Może czas, żeby wspólna pamięć zaczęła w końcu łączyć dwa narody, a nie dzielić.
    Czy potrzeba było do tego śmierci urzędującego prezydenta, jego małżonki, wicemarszałków Sejmu i Senatu, Rzecznika Praw Obywatelskich, prezesa NBP, wielkiej bohaterki - Anny Walentynowicz, dowództwa naszych sił zbrojnych i wielu innych, w tym m.in. mojego biskupa (parafia wojskowa)?
    koko koko Skorza spoko...

  7. #67
    Legionista Awatar Ardiano
    Dołączył
    05.2007
    Skąd
    Łuków
    Posty
    1,134
    Właśnie na liście ofiar znalazłem Stanisława "Nałęcza" Komornickiego. Nie muszę tej postaci nikomu przedstawiać... Ogromny żal...


    "Stewardessa szepnęła 'Boże...' nim stanęło jej serce, a kapitan wciąż powtarzał, że to zwykłe turbulencje..."

  8. #68
    Legionista Awatar rydzuuu
    Dołączył
    05.2006
    Skąd
    WGM
    Posty
    1,119
    Cytat Zamieszczone przez Yevaud Zobacz posta
    Katyń zyskuje zupelnie nową symbiolikę. "Ruscy", "kacapy" - zachowali się bardzo godnie. Może czas, żeby wspólna pamięć zaczęła w końcu łączyć dwa narody, a nie dzielić.
    Sorry, ale to coś na wzór wspomnianego już przez Foxxa pojednanie po śmierci papieża. Niewykonalne, i jedynie może zaistnieć w wyobraźni ludzi z kręgów, którzy na daną chwilę będą tego potrzebowali.

    Gesty Putina i jego świty w mojej ocenie także mają wymiar pusty i powierzchowny. Panowie, nie oszukujmy się - Rosji kagiebistów ubył poważny oponent polityczny.

    Podpisuję się pod postem Foxxa, a zwłaszcza od przedostatniego akapitu.

  9. #69
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,366
    w swojej dzisiejszej modlitwie byliśmy i z tymi sprzed lat 70-ciu, których nie wolno nam nigdy zapomnieć i z tymi z dnia wczorajszego...







    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  10. #70
    Legionista
    Dołączył
    07.2004
    Posty
    1,838
    Wszystko zostało już właściwie napisane. Co tutaj więcej dodać - ogromna tragedia i niepowetowana strata.

    Cytat Zamieszczone przez Daimos
    Może to prawda, może tylko na chwilę. Może za te 73 dni, po wyborach, znów wrócimy do naszego piekiełka. Bardzo prawdopodobne. Ale wiecie co? Takie chwile jak ta wczorajsza, jak sprzed 5 lat... to wszystko jasno pokazuje, że gdy przyjdzie dzień próby - nikt nam nie podskoczy. Co roku 1.08 pada pytanie "czy dziś zdolni byśmy byli do takiego poświęcenia jak nasi rodacy z '44". Właśnie w takich dniach jak teraz wiem, że odpowiedź na to pytanie brzmi: TAK!!! My już jesteśmy takim narodem - na co dzień podzielonym, skłóconym, ale gdy przyjdzie TEN dzień - staniemy ramię w ramię. Bo w gruncie rzeczy, mimo że na co dzień tego nie widać, to jednak jesteśmy NARODEM! Narodem świadomym.
    Świetnie ujęte. Dokłądnie te same refleksje naszły mnie dziś gdy ze strumieniem ludzi szedłem pod Pałac Prezydencki. Wszyscy oglądają napewno cały czas TV i co jakiś czas są pokazywane migawki z Krakowskiego Przedmieścia. Jednak to co zobaczyłem i przeżyłem o godzinie 12:00 jest nie do opisania.

    PS: Cieszę się że użytkownicy forum umieli się zachować i obyło się jak narazie bez niefortunnych komentarzy i obrażania siebie nawzajem. Brawo dla Morta za decyzję zamknięcia forum i czuwania nad porządkiem.
    "Od dziecka w moim sercu tylko jeden klub jest wyryty,
    Każdy z nas ma w DNA ten herb znakomity,
    Kazdy z was ma w DNA nienawiść do stolicy,
    Spójrz nam w twarz - WARSZAWCY FANATYCY."

  11. #71
    Legionista Awatar pzk
    Dołączył
    07.2008
    Skąd
    Grochów
    Posty
    2,545
    "Głęboki smutek i żal ogarnął cały kraj"
    Te słowa wczoraj wpisałem do księgi kondolencyjnej pod Pałacem Prezydenckim. Nie byłem zwolennikiem ŚP. Lecha Kaczyńskiego, często śmieszyły mnie jego wypowiedzi, zachowania, jednak dopiero teraz człowiek zaczyna rozumieć jak dużo straciła Polska. Był prezydentem wszystkich Polaków (niezależnie od tego czy sympatyzuje się z PIS, PO czy jeszcze inną partią) i o tym trzeba pamiętać!

    Nie ma co się wypowiadać na temat przyczyn katastrofy przy obecnej ilości informacji.

    Nadmiar bólu...

  12. #72
    Legionista Awatar żyła
    Dołączył
    05.2004
    Skąd
    Nowiak
    Posty
    4,293
    O wymiarze targedii napisano niemal wszystko. Ja wolę refleksje zachowywać dla siebie niż się nimi dzielić, bo przede wszystkim potrzebna jest zaduma.
    Co jednak jest najważniejsze chyba...czy nas to czegokolwiek nauczy jako ludzi, Naród?Polityków, dziennikarzy, nas i nasze osądy innych? Wątpię niestety. Tydzień klepania się po plecach i powrót do polskiego piekiełka.

    Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie....
    Zbyt wiele poświęciliśmy dla Legii, by ktokolwiek mógł nas złamać.

    Ciągle wierzę w raj.
    Ale teraz przynajmniej wiem, że to nie jest jakieś miejsce, którego możesz poszukać.
    Ponieważ to nie jest to gdzie pojedziesz,
    ale to, jak się czujesz na chwilę w swoim życiu, kiedy jesteś częścią czegoś.
    A jeśli znajdziesz tę chwilę...
    będzie ona trwała wiecznie.

  13. #73
    Legionista Awatar Paluch
    Dołączył
    11.2004
    Posty
    3,937
    ja jednak wierzę że wczorajsza tragedia coś zmieni w Nas wszystkich.
    Że Polska i Polacy będą bardziej zjednoczeni. Że w jakimś stopniu obudzi to w Nas wszystkich patriotyzm, który w Nas drzemie, który w genach przekazali Nam nasi dziadkowie i pradziadkowie którzy walczyli o ten kraj.

    Dla mnie osobiscie tragedia ma niewyobrażalnie wielką wagę. Nie chce sie na ten temat rozpisywać bo wszystko bylo juz powiedziane
    Orzeł Biały krwawi...

    Wieczny odpoczynek racz im dać Panie...

  14. #74
    Administrator Awatar arczi
    Dołączył
    05.2003
    Skąd
    Stąd
    Posty
    10,087
    Nie ma co się nawet mamić taką nadzieją Paluch. Za kilka tygodni wszystko wróci do normy. Brudnej i nieczystej. Poczucie patriotyzmu i jedności narodowej wśród naszego społeczeństwa budzi się za każdym razem podczas wielkich narodowych tragedii (ale też i sukcesów, np. sportowych) i nie urodziło się dzisiaj/wczoraj. Choć owszem, skala i ilość ludzi na trasie konduktu pogrzebowego budzi uznanie. Ale też umówmy się, ilu z nich przyszło po to, żeby oddać hołd prezydentowi, a ilu żeby cyknąć fotki.

    Ale zgodzę się z jednym. Coś się zmieni. I raczej również, jak kilku przedmówców, patrzę na najbliższą przyszłość z wielkim niepokojem.
    Niech każdy kibic w sercu to wyzna: Bóg, Honor i Ojczyzna

  15. #75
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,982
    Semka:

    Spłacony dług Lecha Kaczyńskiego

    Wszystko, co czynił, miało sprostać legendzie II Rzeczypospolitej. Legendzie pokolenia urodzonego w Polsce marszałka Piłsudskiego

    Trudno o bardziej symboliczne miejsce śmierci niż okolice Katynia. Świadomość tego faktu robi wstrząsające wrażenie, gdy się pamięta, że Lech Kaczyński urodził się cztery lata po wojnie, ale żył w cieniu pokolenia, które okupanci Polski skazali na zagładę. Jego rodzice uczestniczyli w walce Polski podziemnej – matka Jadwiga jako sanitariuszka, ojciec Rajmund jako żołnierz Armii Krajowej i uczestnik powstania warszawskiego.

    Bracia Kaczyńscy wychowywali się w kraju, w którym ludzi niepodległościowej konspiracji komuniści sprowadzili do statusu obywateli II kategorii, po wojnie AK-owska przeszłość oznaczała aresztowanie i katownie UB, a potem „tylko” obciążający zapis w aktach. Niewidzialne znamię oznaczające pomijanie w awansach na ważne stanowiska.

    Ile paroletnie dziecko mogło wyczuć z atmosfery ukrywanego lęku przed aresztowaniem w latach 50.? Ile rozumiało z rozmów rodziców o uwięzieniu lub kaźni przyjaciół? Nie sposób orzec. A jednak w miarę jak nastoletni Leszek i Jarosław coraz więcej rozumieli z rzeczywistości PRL, musieli dostrzegać bolesny kontrast między ich dumą z bohaterstwa rodziców i zepchnięciem ich na tolerowany przez władze margines życia w PRL. A to rodziło reakcje buntu i sprzeciwu. Wychowani na „Trylogii” Sienkiewicza i opowieściach o powstaniu, nie musieli sami odkrywać, że komunizm jest zbrodniczą utopią. Historia szybko wystawiła ich na pierwszą próbę.

    8 marca 1968 roku na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego Lech i Jarosław Kaczyńscy pierwszy raz mogli rzucić pałkarzom władzy hasło wolności. Gdy w połowie lat 70. powstaje KOR, natychmiast zgłaszają się do opozycyjnej roboty. W kwietniu 1978 roku Lech jest w grupie ludzi, która odmieni Polskę. Współtworzy Wolne Związki Zawodowe, z których wyłoni się „Solidarność”. W Sierpniu 1980 w Stoczni Gdańskiej należy do czołówki strajkujących, by potem znaleźć się w gronie przywódców ruchu „Solidarności”.

    Przeżył gorycz 13 grudnia i internowania, ale niemal natychmiast po zwolnieniu wrócił do pracy w podziemiu i w „Solidarności”. W 1986 wszedł do władz podziemnej Tymczasowej Komisji „Solidarności”. Był w ścisłym kierownictwie związku w kluczowych latach 1988 – 1989. Faktycznie kierował związkiem do lutego 1991 roku.

    A potem tworzył pierwsze instytucje suwerennej Rzeczypospolitej. Był pierwszym szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego za prezydentury Lecha Wałęsy i szefem NIK. W 2000 został ministrem sprawiedliwości – zdobył szacunek Polaków wolą walki z przestępczością. Dwa lata później został prezydentem Warszawy, w 2005 roku wygrał wybory i został prezydentem Polski.

    Często zarzucano mu, że ma zbyt sztywny stosunek do prestiżu urzędu prezydenckiego, przypisując to jego rzekomej małostkowości. Jednak dla Kaczyńskiego poważne traktowanie prezydentury oznaczało szacunek dla majestatu i powagi Rzeczypospolitej. Wymagał szacunku dla głowy państwa, bo miał świadomość, jak ważnym darem jest wolność. Jak wielki jest ciężar odpowiedzialności za losy Polski przed generacjami poprzedników, którzy dla wolności ojczyzny musieli poświęcić życie. Dlatego tak ostro, niekiedy brutalnie, zadawał pytania o polską podmiotowość w polityce europejskiej, dlatego tak zabiegał o to, aby nie zastępować jej próbami przypodobania się wszystkim.

    Dlatego martwił się o siłę polskiej armii. Z tego powodu też pamiętał o spłacaniu długów tym, którzy podejmowali walkę o wolność za czasów PRL, gdy groziło to śmiercią lub więzieniem. Dla nich były ordery i odznaczenia.

    Jego nazwisko będzie utożsamiane z projektem IV Rzeczypospolitej. Dziś, gdy hasło to sprowadza się często do rangi politycznego epitetu, warto przypominać, że była to idea wzmocnienia państwa i uwolnienia go od plagi korupcji. Jestem pewien, że czas przyniesie spokojną i pozbawioną zacietrzewienia ocenę tych planów, także prób ich praktycznej realizacji.

    Poznałem przyszłego prezydenta osobiście jeszcze w drugiej połowie lat 80., w czasach gdańskiej „Solidarności”. W ciągu następnych lat miałem sporo okazji, aby z nim – głównie jako dziennikarz – rozmawiać. Wiem, jak bolały go upokorzenia i insynuacje, których nie oszczędzono mu w ciągu czterech lat prezydentury. Spory o samolot czy krzesło na unijnych szczytach martwiły go, bo uważał je za deprecjonowanie urzędu prezydenta.

    Chciał Polski, która nawiąże do najlepszych tradycji wspierania demokracji za naszą wschodnią granicą. W imię tej idei leciał do Tbilisi, aby bronić wolnej Gruzji, marzył o silnym sojuszu z Litwą i Ukrainą. Nie z jego winy plany te rozmyły się w ciasnym nacjonalizmie, który doszedł ostatnio do głosu w Kijowie i Wilnie.

    Wszystko to czynił, chcąc sprostać legendzie II Rzeczypospolitej. Legendzie, na której wychowało się pokolenie jego rodziców. Pokolenie urodzone w Polsce marszałka Piłsudskiego, którego darzył osobistym szacunkiem.

    Chciał budować Polskę mocną i zdolną obronić swoją niepodległość, aby spłacić dług pokoleniu AK-owskiemu, które widziało Polskę zdradzoną i bezsilną.

    Czy mu się udało? Na pewno jako człowiek spłacił z nawiązką dług pokoleniu swoich rodziców. Czy nie popełniał błędów? Być może nie potrafił niekiedy wznieść się ponad własne uprzedzenia.

    Spór o rolę Lecha Kaczyńskiego w dziejach Polski rozstrzygnął Pan Bóg, powołując go do siebie w tak tragicznych okolicznościach. Dziś modlimy się za jego duszę, za duszę jego ukochanej żony. Za dusze wszystkich ofiar smoleńskiej tragedii.
    http://blog.rp.pl/semka/2010/04/10/s...-kaczynskiego/
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  16. #76
    Smutno mi z powodu tej tragedii , Jarosław Kaczyński doświadcza ogromnego bólu.Nie będe się więcej rozpisyswał na te tematy już,w ogóle cięzko co kolwiek napisac.

  17. #77
    Legionista Awatar casual
    Dołączył
    05.2007
    Posty
    10,009
    Przepraszam, że będzie tak trochę nieuporządkowane. Pisane na szybko, emocjonalnie. Ale chyba nie ma to znaczenia... Zresztą nie wiem czy cokolwiek jeszcze ma znaczenie.

    Smutno mi, Boże.

    Próbuję coś napisać, ale tak jak wczoraj, tak i dziś trudno jest zebrać myśli. I opanować łzy.

    Czułem się w ostatnich tygodniach bardzo samotny. Ale nigdy w życiu nie czułem się tak samotny jak wczoraj. Otaczało mnie przez cały dzień wielu ludzi, a jednak czułem się tak, jakbym był jedynym człowiekiem na świecie.

    Dzień wczorajszy był najsmutniejszym, najgorszym dniem mojego życia.

    Mój Tata żyje, więc do wczoraj nie wiedziałem jakie to uczucie stracić Ojca. Lecha Kaczyńskiego kochałem jak Ojca. Płaczę pisząc te słowa. Był mi kimś najbliższym. Byłem dumny, gdy dwa lata temu, przy okazji kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego udało mi się, wraz z bratem i kolegą, przebić przez ochroniarzy i uścisnąć mu dłoń. Chcieliśmy, aby odczuł, że nie wszyscy młodzi ludzie są przeciwko niemu. W kilku słowach staraliśmy się dodać mu otuchy. Nie zapomnę błysku w jego oku na widok nas trzech- młodych ludzi, którzy byli całymi sercami z nim. Był wtedy szczęśliwy. A my byliśmy dumni, że dzięki nam zagościł na jego twarzy uśmiech. Chociaż na chwilę… Nigdy nie zapomnę jego wzruszonych i szczęśliwych oczu w tamtej chwili… Tak szczerych, tak prawdziwych. Takich jakim człowiekiem był. Prostolinijnym przede wszystkim. Takim, który zło nazywał złem, a nie mniejszym dobrem. Takim, co miał t a k za t a k- n i e za n i e- bez światłocienia. Takim, który bez względu na wszystko do końca bronił najwyższych wartości, którym pozostał wierny. Do końca.

    Gdziekolwiek jesteś, Panie Prezydencie.

    Na sam widok pogodnej twarzy Marii Kaczyńskiej napływają mi łzy do oczu. Nie było w niej cienia fałszu. Była na wskroś prawdziwa. A przy tym niezwykle taktowna i skromna. Dama, na jaką Polska czekała długo i zapewne długo poczeka. Prawdziwa dama, pod każdym względem. Nie sposób pogodzić się z jej śmiercią.

    Przed chwilą odebrałem telefon- nie żyje Jadwiga Kaczyńska. Jej syn Jarosław został sam na świecie. Trzeba go wspierać modlitwą.

    Każda osoba, która wczoraj zmarła pod Smoleńskiem jest bohaterem. Wszyscy oni bowiem jechali czcić bohaterów. Największych bohaterów. I tak jak oni oddali życie za ojczyznę, wypełniając patriotyczny obowiązek. Jechali z potrzeby serca. Polska, którą jechali czcić, Polska, której najlepszymi synami byli pomordowani oficerowie, była tą Polską, którą musieli kochać. I za którą, tak jak wielu z nas, tęsknili. Pewnie zastanawiali się jak potoczyłyby się losy naszej Ojczyzny, gdyby nie doszło to tamtego straszliwego mordu na najlepszych polskich patriotach. Ofiary wczorajszej tragedii są dla mnie bohaterami. Wszyscy.

    Całym sercem jestem z Andrzejem Szmajdzińskim- moim dobrym kolegą, wspaniałym chłopakiem ode mnie z Wilanowa, znajomym z Wydziału Prawa warszawskiego Uniwersytetu, kibicem Legii Warszawa. Wczoraj odszedł jego Tata, a czuję się tak, jakby odszedł mój.

    Znaliśmy z bratem córkę Andrzeja Przewoźnika. Była obecna na uroczystościach w Katyniu. Wracała pociągiem z setkami innych rodaków, którzy oddali hołd bohaterom ojczyzny. Niech dobry Bóg ma ją w swojej opiece.

    Nie ma tu miejsca, aby wspomnieć każdego z osobna, każdego z tych, którzy oddali wczoraj swe życie w imię miłości do Ojczyzny. O każdym można mówić długo. Za wszystkich trzeba się modlić.

    Nie mogę się pogodzić ze śmiercią którejkolwiek z tych osób. Wielu z nich było mi bardzo bliskimi. O samym Januszu Kurtyce mógłbym długo mówić i dużo pisać, bo jak mało kto zasłużył na to całym swoim życiem. Pomordowanych w 1940 wyobrażam sobie właśnie takimi, jakim był pan Janusz. Zawsze z wyprostowaną głową, nie odwracający się za siebie. Spokojny, opanowany a przy tym pewny swojego zdania i swoich poglądów. Stający w obronie wartości, które uznawał za najwyższe. A przy tym niezwykle kulturalny, elegancki. Jeśli kogokolwiek, z czystym sumieniem, miałbym określić mianem najprawdziwszej, najwspanialszej i najszczerszej elity Polski- bez chwili zastanowienia wskazałbym właśnie na pana Janusza Kurtykę. Wielkiego Polaka. Zginął w miejscu tak bardzo mu bliskim. Tylu rzeczy dla Ojczyzny nie zdążył zrobić… Nigdy go nie zapomnę. Za wszystko co zrobił dla mojego kraju jestem mu wdzięczny.

    Chciałbym pisać o Zbigniewie Wassermanie, o osobach z Kancelarii Pana Prezydenta i o wielu, wielu innych. Nie mam w tej chwili na to siły.

    Błogosławię narodowi gruzińskiemu. Każdy Gruzin jest naszym przyjacielem. Nie sposób opanować wzruszenia słuchając słów prezydenta Gruzji. Dla nich wszystkich Lech Kaczyński był bohaterem. Dlaczego dla tak wielu Polaków nim nie był?

    Nie chcę pisać o obłudnikach i faryzeuszach. Nie zasługują na poświęcanie im czasu.

    Nie wiem co teraz będzie z Polską. Bardzo się o nią boję.

    Smutno mi, Boże.
    Ostatnio edytowane przez casual ; 11-04-2010 o 21:02

  18. #78
    Legionista Awatar zinger
    Dołączył
    05.2007
    Skąd
    Wola
    Posty
    1,418
    Dzisiejsze dni uświadomiły mi jakich maluczkich mam wokół siebie, szczekające, egoistyczne łajzy. A po scenach z ulic miasta ciśnie się na usta

    O Polsko! póki ty duszę anielską
    Będziesz więziła w czerepie rubasznym:
    Poty kat będzie rąbał twoje cielsko,
    Poty nie będzie twój miecz zemsty strasznym;
    Poty mieć będziesz hyjenę na sobie —
    I grób — i oczy otworzone w grobie!

  19. #79
    Legionista Awatar Foxx
    Dołączył
    08.2003
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    9,982
    My ludzkie bydło, ludzki gnój, z suteren i poddaszy, my chcemy herb mieć swój, na zgubę wrogom naszym.

  20. #80
    Legionista Awatar Orzelek
    Dołączył
    08.2007
    Skąd
    Częstochowa
    Posty
    1,321
    Katyńska Ziemia wyciągnęła rękę po Bogu ducha winnych Polaków. Po raz kolejny kwiat polskiej inteligencji stracił życie w okolicach Katynia. I do tego ta symbolika.

    Wczorajsza informacja była dla wielu z Nas zapewne wielkim szokiem. Dowiedzieliśmy się o niej będąc w szkole, pracy, na zakupach, w drodze. I nagle pustka, bezradność, cisza.

    O tej katastrofie nie da się zapomnieć i przejść obok niej obojętnie. Od wczoraj nic nie jest takie samo. Polska weszła w jakiś nowy rozdział. Może ta śmierć to znak dla polskiej klasy politycznej, żeby bardziej służyć ludziom.

    Chciałem podziękować tym, którzy złożyli znicze przed Pałacem. Ten widok płonących świec spowodował we mnie wzruszenie, a tłumy Warszawiaków - że w trudnych chwilach my Polacy możemy na siebie liczyć.

    Polsko - nie zasłużyłaś na taki los...

  21. #81
    Legionista Awatar Wieczor
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    LEGIA!
    Posty
    249
    w katastrofie zginął Janusz Zakrzeński (aktor i nie tylko), na studiach miałem z nim jeden z wykładów. Fantastycznie prowadził zajęcia, wykorzystywał na nich swój talent aktorski...

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Zakrze%C5%84ski

  22. #82
    Legionista Awatar jasin
    Dołączył
    09.2004
    Skąd
    Grodno ;)
    Posty
    3,676
    długo nie mogłem się zebrać, żeby coś napisać lepsze jest może milczenie?

    daleki jestem od spiskowej teorii dziejów, ale wątliwości mam mnóstwo..

    Z innej beczki.

    Ja osobiście bardzo lubiłem Pana Przewoźnika. Dawno temu, zwykły człowiek -dla nas (piszę w liczbie mnogiej celowo, bo chodzi o całą klasę) był po prostu Mężem Pani Joli - naszej wychowaczyni z liceum. Zapamiętałem jego "pijcie tak, aby wstydu nie było" podczas którejś z wycieczek. hehe, jakie to proste było

    Wiem, jak dumny był on ze swojej pracy i ile serca w to wkładał.

    Dalej nie chce mi się rozpisywać. Spoczywaj w spokoju dobry człowieku.
    Mortui sunt, ut liberi vivamus

  23. #83
    Cytat Zamieszczone przez p(L)m Zobacz posta
    Stracił brata bliźniaka, bratową i do tego matkę.
    Dopóki nie zostanie to potwierdzone proponuję powstrzymać się od tego typu komentarzy...

    To drugi dzień, a ja nadal nie mogę w to uwierzyć... Panie świeć nad ICH duszami...
    ''Ucieczka przed walką jest czymś najgorszym, co może się nam przytrafić.
    Jest o wiele gorsza od przegranej,
    ponieważ klęska zawsze może stać się dla nas źródłem doświadczenia i nauką,
    a ucieczka daje nam tylko jedną możliwość: głosić zwycięstwo naszego wroga.''

  24. #84
    Legionista Awatar gem
    Dołączył
    04.2005
    Skąd
    świątynia nienawiści
    Posty
    759
    Cytat Zamieszczone przez Wieczor Zobacz posta
    w katastrofie zginął Janusz Zakrzeński (aktor i nie tylko), na studiach miałem z nim jeden z wykładów. Fantastycznie prowadził zajęcia, wykorzystywał na nich swój talent aktorski...

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Zakrze%C5%84ski
    Też miałem z nim jeden semestr wykładów. Niesamowite ile miał w sobie dobrej energii, zwłaszcza na tle naszej wspaniałej młodzieży...
    Żeby chociaż część jego pasji przeszła na mnie i innych studentów, którzy uczestniczyli w wykładach... ehh

  25. #85
    Legionista Awatar casual
    Dołączył
    05.2007
    Posty
    10,009
    Przestańcie może zajmować się samolotem. Ludźmi się zajmujcie, a kto ma zająć się kulisami tragedii robi to, nie sprzed monitora bynajmniej.

    Tekst Aleksandra Ściosa (wrzucony przez Foxxa) smutny, ale niestety jakże prawdziwy. Warto przesłać znajomym.

    Jutro o 9:00 odprawiona zostanie msza święta w kościele Wszystkich Świętych na placu Grzybowskim za świętej pamięci profesora Janusza Kurtykę

    Na stronie niezalezna.pl pojawiają się kolejne wspomnienia, jest o Januszu Kurtyce, jest o Zbigniewie Wassermanie, jest o innych...
    Ostatnio edytowane przez casual ; 11-04-2010 o 22:57

  26. #86
    Legionista Awatar Umaga
    Dołączył
    01.2008
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    445
    ja ze teoriami poczkalbym te cholerne 7 dni, bo teraz nic nie wiadomo a spekulacje dzialaja tylko na niekorzysc spekulujacych
    ja chodze wbity w ziemie. odeszla Glowa Panstwa Polskiego, ktora miala moj glos, odeszli tez ludzie ktorych zdazylem poznac.
    7 dni... media nie maja wyjscia - przy okazji wychodzi ich dotychczasowa hipokryzja. wykorzystajmy to i wzmocnijmy w ludziach swiadomosc pozytywow jakie niosl ze soba Lech Kaczynski i jego zona, a nie bawmy sie w spiskowe teorie (Nazgul ty to chyba juz 3 czy 4 raz front zmieniasz?) czy tez skupiajmy sie na biezacej walce politycznej (ktora mozna przeciez prowadzic i pozniej, i w inny sposob). 7 dni...
    "- Ja spokojnie odniosłem się do tego już po walce i uważam dokładnie tak samo, że są to ch**e nie kibice tylko palanty siedzące przed komputerem ku***, zakręcone pedały, które nie mają pojęcia w ogóle (...)"

  27. #87

  28. #88
    Morterator Awatar mort
    Dołączył
    05.2005
    Skąd
    OFMC
    Posty
    10,366
    Wklejam cały tekst:
    W kwietniu 1940 roku ponad 21 tysięcy polskich jeńców z obozów i więzień NKWD zostało zamordowanych. Tej zbrodni ludobójstwa dokonano z woli Stalina, na rozkaz najwyższych władz Związku Sowieckiego. Sojusz III Rzeszy i ZSRR, pakt Ribbentrop-Mołotow i agresja na Polskę 17 września 1939 roku znalazły swoją wstrząsającą kulminację w zbrodni katyńskiej. Nie tylko w lasach Katynia, także w Twerze, Charkowie i w innych, znanych i jeszcze nieznanych miejscach straceń wymordowano obywateli II Rzeczypospolitej, ludzi tworzących podstawę naszej państwowości, nieugiętych w służbie ojczyzny. W tym samym czasie rodziny pomordowanych i tysiące mieszkańców przedwojennych Kresów były zsyłane w głąb Związku Sowieckiego, gdzie ich niewypowiedziane cierpienia znaczyły drogę polskiej Golgoty Wschodu.

    Najbardziej tragiczną stacją tej drogi był Katyń. Polskich oficerów, duchownych, urzędników, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej i służby więziennej zgładzono bez procesów i wyroków. Byli ofiarami niewypowiedzianej wojny. Zostali zamordowani z pogwałceniem praw i konwencji cywilizowanego świata. Zdeptano ich godność jako żołnierzy, Polaków i ludzi. Doły śmierci na zawsze miały ukryć ciała pomordowanych i prawdę o zbrodni. Świat miał się nigdy nie dowiedzieć. Rodzinom ofiar odebrano prawo do publicznej żałoby, do opłakania i godnego upamiętnienia najbliższych. Ziemia przykryła ślady zbrodni, a kłamstwo miało wymazać ją z ludzkiej pamięci.

    Ukrywanie prawdy o Katyniu – efekt decyzji tych, którzy do zbrodni doprowadzili – stało się jednym z fundamentów polityki komunistów w powojennej Polsce: założycielskim kłamstwem PRL. Był to czas, kiedy za pamięć i prawdę o Katyniu płaciło się wysoką cenę. Jednak bliscy pomordowanych i inni, odważni ludzie trwali wiernie przy tej pamięci, bronili jej i przekazywali kolejnym pokoleniom Polaków. Przenieśli ją przez czas komunistycznych rządów i powierzyli rodakom wolnej, niepodległej Polsce. Dlatego im wszystkim, a zwłaszcza Rodzinom Katyńskim, jesteśmy winni szacunek i wdzięczność. W imieniu Rzeczypospolitej składam najgłębsze podziękowanie za to, że broniąc pamięci o swoich bliskich, ocaliliście Państwo jakże ważny wymiar naszej polskiej świadomości i tożsamości.

    Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.

    Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie.

    Oddajmy wspólnie hołd pomordowanym i pomódlmy się nad ich głowami. Chwała bohaterom! Cześć Ich pamięci!
    ...ta ziemia do Polski należy
    choć Polska daleko jest stąd,
    bo wolność krzyżami się mierzy
    historia ten jeden ma błąd!!!!

    Better Dead Than Red!!!

  29. #89
    Od siebie dodam jeszcze iż wiele już przez te 2 dni przeczytałem, usłyszałem i widziałem, ale tekst Casuala parę postów wyżej poruszył mną najbardziej, mimo iż aż tak z Prezydentem emocjonalnie związany nie byłem.

    Poza tym (chyba ktoś już to napisał) - w takich dniach człowiek dowiaduje się jak małych ludzi ma w swoim prywatnym, bliskim otoczeniu. Na szczęście część okazuje się Wielka.
    Ostatnio edytowane przez Slyboots ; 11-04-2010 o 23:29
    "Kiedyś chodziło o to, żeby czegoś dokonać, teraz o to, żeby być kimś"

  30. #90
    Legionista Awatar Umaga
    Dołączył
    01.2008
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    445
    Tak jeszcze emocjonalnie:

    Wielka Brytania oplakiwala ksiezna Diane piosenka "candle in the wind", doceniajac jej zaangazowanie w zycie normalnych ludzi, jej slabosci i brak umiejetnosci do stawienia czola przeciwnosciom
    Lech Kaczynski nie mial szansy na takie powszechne uwielbienie. Stal szczebel wyzej - na strazy ogolnych wartosci w ktore od zawsze wierzyl, i w ktore wierzyli tez ludzie ktorzy na niego glosowali. Byc moze nie wypelnil swojej misji do konca, byc moze niektore z tych deklaracji poszly w diably w wirze walki politycznej, ale dal nam Muzeum Powstania Warszawskiego, dal instytucje ktore pozwolily uwierzyc ze Polska jeszcze wyjdzie na prosta. Bronil suwerennosci narodu zagrozonego przez nieprzyjaciela. Stal przeciw wiatrowi gwizdow ktore wywolywaly jego wypowiedzi, nie zawsze rzetelnie przedstawiane. Czasem tez przedstawial swoje poglady w sposob ktory wprawial zaklopotanie jego elektorat. Jednak - tak jak podkreslaja to, szczerze czy nie, przywodcy innych panstw - zawsze stal na strazy swojej szczerej milosci jaka byla Rzeczpospolita Polska. Dlatego nie potrzebujemy trybutow dla niego w rodzaju Candle in the wind. On nie byl swieczka na wietrze

    "Tu es petrus" - Ty jestes Skałą. Byłeś :/
    "- Ja spokojnie odniosłem się do tego już po walce i uważam dokładnie tak samo, że są to ch**e nie kibice tylko palanty siedzące przed komputerem ku***, zakręcone pedały, które nie mają pojęcia w ogóle (...)"

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •