Strona 93 z 94 PierwszyPierwszy ... 4383899091929394 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 2,761 do 2,790 z 2806

Wątek: W mediach o Legii...

  1. #2761
    Legionista Awatar trzeci
    Dołączył
    09.2011
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    1,414
    ITI bis.

    e: Miodek czegoś się jednak nauczył. Nie pier.doli już o trenerze na lata, tylko ma nadzieję, że wytrzyma do października.
    Ostatnio edytowane przez trzeci ; 13-05-2019 o 06:43

  2. #2762
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    2,146
    Cytat Zamieszczone przez trzeci Zobacz posta
    ITI bis.

    e: Miodek czegoś się jednak nauczył. Nie pier.doli już o trenerze na lata, tylko ma nadzieję, że wytrzyma do października.
    że wytrwa w Legii znacznie dłużej niż do października.

  3. #2763
    Czerwona kartka
    Dołączył
    08.2010
    Posty
    7,224
    Nie kopcie go już. To tak, jakby nabijać się z upośledzonego.

  4. #2764
    Administrator Awatar mOFMC
    Dołączył
    05.2004
    Posty
    2,262
    Było to widać jesienią, za Sa Pinto, gdy lepsze przygotowanie fizyczne sprawiło, że w końcu zaczęliśmy nieźle grać w piłkę. Teraz chcemy mieć w tej kwestii szeroką filozofię. Nie tylko obejmującą pierwszy zespół, ale też inne drużyny. Tak, by zależne były od siebie, a nie od ludzi aktualnie będących w sztabie szkoleniowym pierwszego zespołu. Chcemy z tym planem stopniowo schodzić w dół: do drugiej drużyny, potem CLJ itd.
    Chryste Panie, co ten człowiek wygaduje
    On jak w jakiejś wypowiedzi nie użyje słów "filozofia", "DNA", "długofalowy", "strategiczne" to jest kvrwa chory
    Wypijmy! Za wojnę z bisurmanem!

  5. #2765
    Legionista Awatar Tomereek
    Dołączył
    08.2004
    Skąd
    EMOKA
    Posty
    1,349
    Ultra *****
    Pijemy dalej, czy wymiękasz i robisz przysiad?

  6. #2766
    Legionista
    Dołączył
    02.2009
    Posty
    2,146
    Cytat Zamieszczone przez Chmielo Zobacz posta
    Nie kopcie go już. To tak, jakby nabijać się z upośledzonego.
    No ale nie da się przejść obok takich pierdół:
    Tomasz Jodłowiec, Jose Kante, Vamara Sanogo, Michał Kopczyński - to piłkarze, którzy latem wracają z wypożyczeń. Zostaną w Legii czy znowu odejdą?
    - Tutaj każda sytuacja jest inna, bo jedni - jak np. Sanogo - mają dłuższe kontrakty, drudzy - jak np. Jodłowiec - krótsze. Wszystko wyjaśni się po letnich przygotowaniach. Po nich będziemy myśleć i wspólnie zastanawiać się, co dalej. Już teraz wyobrażam sobie jednak, że np. Kante, który jest dobrym piłkarzem, ale nie podpasował Sa Pinto albo np. Sanogo, czyli bramkostrzelny napastnik wpisujący się w profil, którego szukamy - zresztą nie tylko my, bo inne kluby z ekstraklasy cały czas o niego pytają - w przyszłym sezonie z nami zostaną. Ale wszystko tak naprawdę i tak zależy od nich. Od tego, czy się sprawdzą, czy udowodnią trenerowi swoją wartość, a ten uzna, że chce ich mieć w zespole.

  7. #2767
    coraz chudszy
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    miasto gwiazd
    Posty
    6,982
    Ale o co Wam chodzi? Przecież takich wywiadów przez ostatnie dwa lata były dziesiątki. W każdym z nich tyle ignorancji tej parowy, że się rzygać chciało. Teraz połowa nagle oburzona.

    Mioduski do tego przyzwyczaił. Można wyjąć dowolny wywiad z ostatnich dwóch lat w którym bredzi jeszcze gorsze rzeczy niż tu. Jego nic tu nie broni. Ani medialne klapy nie bronią wynikow ani wyniki medialnych klap. Facet się non stop kompromituje. Tylko, że się kompromituje nie od wczoraj czy od miesiąca tylko od dwóch lat.

  8. #2768
    Legionista Awatar klinton
    Dołączył
    10.2008
    Skąd
    Podlasie
    Posty
    1,721
    Bajki Andersena z Wrocławia przy farmazonach lokowanego nieudacznika to himalaje powagi.

  9. #2769
    Legionista Awatar Marcino
    Dołączył
    05.2015
    Skąd
    Białołęka
    Posty
    2,843
    DM traktuje Legię korporacyjnie, biznesowo. Jeżeli to biznes czyli kupowanie, sprzedawanie, zarabianie to coś tu nie gra.
    Nie kupuje zawodników na których może zarobić. Ostatni raz robił do BL. Idziemy dalej ...
    W każdym biznesie zdarzają się pomyłki, wtopy, zachwiania budżetem na skutek złych decyzji. Podobno najważniejsze to wyciągać wnioski. Jakie wnioski wyciągnął DM ? Żadnych. Widać to na przykładzie trenerów, dyrektora sportowego. To jest po prostu niebywałe jak Legia jest niszczona przez to co trwa od 2 lat. Nawet jeśli polityka BL była zła to zostawił on po sobie masę dobrych zawodników, niezły PR, niezłe wyniki sprzedażowe produktów. Mówiąc wprost: zostawił po sobie fundamenty pod budowę jeszcze większego klubu niż byliśmy.

    Powtórzę się: nie potrafisz zbudować teamu sportowego ? Wykup ten team z innej drużyny. Przykład Piasta, Jagi. Małe budżety, świetni ludzie w pionie sportowym, świetne transfery za grosze, wciąż zyski ze sprzedaży. U nas zawodników się poniża, a potem oddaje za darmo. To nie ma prawa się finansowo obronić.
    Kup towar do sklepu, towar nie idzie, rozdaj za darmo, zostań z kredytem obrotowym na grube bańki.
    I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
    Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

    To warszawskie ballady ...

  10. #2770
    Legionista Awatar Gabro
    Dołączył
    10.2003
    Posty
    2,469
    Słabo to wygląda. Obsuwa w kierunku poznańskim w zastraszająco szybkim tempie.
    "Mamy to w sercach, umysłach na tatuażach,
    Mamy to w kodach DNA nie masz szans tego wymazać.
    Liczy sie tylko Nasza duma i sława,
    Jedno miasto jeden klub ! LEGIA WARSZAWA !"

  11. #2771
    Portowiec
    Dołączył
    05.2003
    Posty
    124
    Tak mi się skojarzyło. A może Legia (Mioduski) nie chce w tym roku zdobyć majstra? Dziura w budżecie jest już spora, premie za mistrzostwo to kolejne miliony, które musiałby dopłacić Loczek z własnej kieszeni, rundy eliminacyjne to kolejne koszty bez zysków, a tym składem liczenie na cud w postaci awansu do Pucharu Europy (nie mówię już o LM) to raczej mrzonka. Z kolei wzmocnienie składu przed pucharami, to kolejne koszty, bez gwarancji awansu/zwrotu zainwestowanych kwot. I koło się zamyka. Być może stąd też Vuko jako "trener do października", a ten jak wiadomo jest miesiącem oszczędzania
    100%EG

  12. #2772
    Legionista Awatar Benek
    Dołączył
    09.2011
    Posty
    11,124
    Cytat Zamieszczone przez RAFek Zobacz posta
    Tak mi się skojarzyło. A może Legia (Mioduski) nie chce w tym roku zdobyć majstra? Dziura w budżecie jest już spora, premie za mistrzostwo to kolejne miliony, które musiałby dopłacić Loczek z własnej kieszeni, rundy eliminacyjne to kolejne koszty bez zysków, a tym składem liczenie na cud w postaci awansu do Pucharu Europy (nie mówię już o LM) to raczej mrzonka. Z kolei wzmocnienie składu przed pucharami, to kolejne koszty, bez gwarancji awansu/zwrotu zainwestowanych kwot. I koło się zamyka. Być może stąd też Vuko jako "trener do października", a ten jak wiadomo jest miesiącem oszczędzania
    Dodatkowo kończą się spore kontrakty w czerwcu więc dodatkowa kasa się pojawi.
    349meczów*
    71 goli*
    58 asyst*

    jest tylko jeden King!!!!

    *dane mam nadzieję ulegną jeszcze kiedyś zmianie

  13. #2773
    Cytat Zamieszczone przez RAFek Zobacz posta
    Tak mi się skojarzyło. A może Legia (Mioduski) nie chce w tym roku zdobyć majstra?
    Nasz wszechkompetentny prezes już dawno ma to przeliczone, pozwolę sobie zacytować jego wypowiedź dla PS

    "Mistrzostwo skutkuje ujemnym bilansem finansowym dla klubu, bardziej opłaca się... nie być mistrzem, ale to bez znaczenia. To dla nas furtka do Ligi Mistrzów"

    A tak na marginesie to "majstrów" będzie potrzebował ale przy budowie akademii.

  14. #2774
    Legionista Awatar Marcino
    Dołączył
    05.2015
    Skąd
    Białołęka
    Posty
    2,843
    Po prostu wiedział z góry, że do CL nie ma szans z tym składem, a LE to nawet z drugiego miejsca jest możliwa ...
    I wkurzaj się na nasz charakter strączku łuskany
    Spytasz skąd jestem? Powiem z dumą: z Warszawy

    To warszawskie ballady ...

  15. #2775
    coraz chudszy
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    miasto gwiazd
    Posty
    6,982
    Nie no panowie, bez jaj.
    Z jego ego i poczuciem zajebistosci to wiecie jak on mógłby pr-owo sprzedać fakt w mediach, że zostałby pierwszym prezesem Legii, który zdobył 4 mistrzostwa z rzędu?!

    Pomijam fakt, że gówno w tym a nie jego zasługa ale w Wyborczej, Newsweek, Forbsie by się to ładnie sprzedało. A jemu właśnie tylko o to chodzi.

    "patrzcie jaki jestem zajebisty zdobyłem 4 mistrzostwa z rzędu a Boguś nie"
    Ostatnio edytowane przez Kijek ; 13-05-2019 o 15:43

  16. #2776
    Legionista Awatar STP
    Dołączył
    03.2011
    Skąd
    Warszawa
    Posty
    303
    kolejne słodkie PR-owe pierdzenie, każda jego wypowiedź to kopiuj-wklej, zmieniają się tylko nazwiska trenerów lub WF-istów...

    Dariusz "to jest ten moment" Mioduski out!

  17. #2777
    Portowiec
    Dołączył
    05.2003
    Posty
    124
    Cytat Zamieszczone przez DrPaiHiWo Zobacz posta
    Nasz wszechkompetentny prezes już dawno ma to przeliczone, pozwolę sobie zacytować jego wypowiedź dla PS

    "Mistrzostwo skutkuje ujemnym bilansem finansowym dla klubu, bardziej opłaca się... nie być mistrzem, ale to bez znaczenia. To dla nas furtka do Ligi Mistrzów"
    Ujemny bilans finansowy już przecież jest. Kwestią jego wielkość. Mistrz - to kolejne miliony do minusu. Strzelam - 4-5??
    Ostatnio edytowane przez RAFek ; 13-05-2019 o 20:48 Powód: Literówki
    100%EG

  18. #2778
    Legionista Awatar trzeci
    Dołączył
    09.2011
    Skąd
    Powiśle
    Posty
    1,414
    Mistrz sam oddaje koronę. Legia bez trofeum?

    Jeśli Piast Gliwice nie straci punktów, pierwszy raz od 2010 roku Legia Warszawa skończy sezon bez trofeum.

    Gdyby drużyna z Gliwic do końca się nie potknęła, byłaby to nieprawdopodobna historia, bo odkąd istnieje ESA 37, żaden zespół nie wygrał wszystkich siedmiu spotkań w rundzie finałowej. Ale futbol pisał nie takie historie, co widzieliśmy w ostatnich dniach i tygodniach. Mimo wszystko wciąż wierzę, że w niedzielę znajdziemy się tam, gdzie chcieliśmy być od początku, czyli na pierwszym miejscu – mówił prezes drużyny Dariusz Mioduski przy okazji wmurowania kamienia węgielnego w Legia Training Center w podwarszawskich Książenicach.


    To jest niewytłumaczalne


    Właściciel klubu był mocno przybity niedzielnym remisem z Pogonią (1:1) po którym mistrz kraju po raz drugi w rozgrywkach stracił prowadzenie w tabeli. Mecz określił jako „codzienną rzeczywistość, w której Legia żyje i sobie radzi”, a powstającą bazę nazwał „fundamentami, na których powstanie nowa Legia, oparta m.in. o wychowanków”.

    Teraźniejszość jest taka, że w pięciu meczach rundy finałowej drużyna broniąca tytułu prowadziła przez ledwie 11 minut (gola na 1:0 wbiła Cracovii w doliczonym czasie, bramkę na 2:1 w Gdańsku Kasper Hämäläinen zdobył w 80. min). Z Lechem i Piastem przegrała do zera, z Pogonią podniosła się ze stanu 0:1 na 1:1.
    Pod wodzą Aleksandara Vukovicia tylko dwa razy (w ośmiu meczach) jako pierwsza strzelała gola. – Nikt nie wie, ja też, dlaczego tak się dzieje – mówił prezes Mioduski. – Słabe początki to kwestia mentalności, wszystko siedzi w głowach. Przed meczami rozmawiają o koncentracji, ale to, co zespół zrobił w pierwszej połowie z Pogonią, jest dla mnie niewytłumaczalne i niewybaczalne. Zagrał gorzej niż wcześniej, zawodnicy przeszli obok meczu! Zdjęty z boiska w 33. minucie Iuri Medeiros nie był głównym i jedynym winowajcą, bo Vuko powiedział później, że gdyby mógł, toby zmienił całą jedenastkę. Nie było ani jednego gracza, który by dobrze „wszedł” w to spotkanie. A przecież mają umiejętności, pokazywali, że potrafią grać lepiej, szybciej i agresywniej. Teraz trzeba się pozbierać, wygrać w Białymstoku oraz z Zagłębiem i liczyć na potknięcie Piasta. Nasze wygrane są prawdopodobne pod warunkiem, że drużyna zagra jak w drugiej połowie z Pogonią – dodał właściciel klubu.


    Zmiany na pewno będą


    Szansa na czwarte z rzędu mistrzostwo wymyka się Legii. Trzeci rok z kolei sezonu zasadniczego nie skończyła jako lider, ale w dwóch poprzednich Jagiellonia i Lech nie wykorzystały jej potknięć. W równie niewytłumaczalny i głupi sposób tracili punkty. W sezonie 2016/17 zespół z Podlasia nie umiał wygrać u siebie z Lechem w ostatniej kolejce i dlatego tytuł został w Warszawie. Przed rokiem Kolejorz przegrał w Poznaniu wszystkie spotkania rundy finałowej, a Jaga nie wykorzystała karnego z Wisłą Kraków i straciła punkty po golu w 82. minucie (0:1).

    Teraz, po podziale na grupy, tempa walki o tytuł nie wytrzymała Lechia. A Piast odrobił wszystkie straty do liderów, swój pościg zaczął od początku 2019 roku. W 15 meczach wywalczył 37 punktów (Legia 28, Lechia 22), wygrał 12 meczów, w tym w Gdańsku oraz Warszawie i wszystkie atuty ściska w dłoniach.
    Legia straciła gen niezniszczalnej w rundzie finałowej. W poprzednich pięciu latach, z 35 spotkań po podziale na grupy, przegrała pięć i cztery razy cieszyła się z mistrzostwa kraju. Teraz, w pierwszych pięciu grach, uciułała ledwie siedem punktów – w rozgrywkach 2015/16 udało jej się wygrać ekstraklasę z 13 punktami oraz dwoma porażkami w rundzie finałowej, ale wtedy do końca zależała wyłącznie od siebie.


    – Legia ma 102 lata i nigdy nie wygrała czterech tytułów mistrzowskich z rzędu – mówił w poniedziałek prezes Mioduski. – Nikt nie zakłada, że co roku będziemy zdobywać tytuł, ale zawsze powinniśmy i będziemy o niego walczyć. Tak jest teraz i wciąż wierzę w mistrzostwo. Wynik rozgrywek nie zdeterminuje planów, mamy projekt, który zrealizujemy w następnym sezonie. Jestem zwolennikiem, by większość transferów przeprowadzać zimą, ale tego lata dojdzie do większej niż zwykle liczby zmian w kadrze.


    Właściciel potwierdził, że z FC Metz zostanie wykupiony Cafu, propozycje nowych kontraktów dostali (lub dostaną) Michał Kucharczyk i Radosław Cierzniak. Klub pożegna się z piłkarzami, którym kończą się umowy, ale większość to gracze drugiego planu lub zaawansowani wiekowo.


    W tym momencie liczy się jednak tylko mecz w Jagą.
    "mamy projekt, który zrealizujemy w następnym sezonie"

  19. #2779
    Legionista Awatar Gabro
    Dołączył
    10.2003
    Posty
    2,469
    PS z jednego spotkania z prezesem będzie teraz kleił artykuły przez cały tydzień...
    "Mamy to w sercach, umysłach na tatuażach,
    Mamy to w kodach DNA nie masz szans tego wymazać.
    Liczy sie tylko Nasza duma i sława,
    Jedno miasto jeden klub ! LEGIA WARSZAWA !"

  20. #2780
    coraz chudszy
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    miasto gwiazd
    Posty
    6,982
    Tym którym się nie chce czytać to w skrocie: zapomnijcie o sukcesach, teraz będą wychowankowie. Mamy projekt.


    Kurvva mac. Naogladali się z Zahorskim Porto i Ajaxu.

    Bogus wróć.

  21. #2781
    Administrator Awatar mOFMC
    Dołączył
    05.2004
    Posty
    2,262
    O, zapomniałem dodać kolejnego uniwersalnego słowa. Projekt!
    Pamietajcie, Legia Warszawa jest "długofalowym projektem opartym na nowoczesnej strategii biznesowej ale posiadającym swoje unikalne DNA"
    Wypijmy! Za wojnę z bisurmanem!

  22. #2782
    Legionista Awatar klinton
    Dołączył
    10.2008
    Skąd
    Podlasie
    Posty
    1,721
    Cytat Zamieszczone przez mOFMC Zobacz posta
    O, zapomniałem dodać kolejnego uniwersalnego słowa. Projekt!
    Pamietajcie, Legia Warszawa jest "długofalowym projektem opartym na nowoczesnej strategii biznesowej ale posiadającym swoje unikalne DNA"
    Dodałbym na końcu zdania:"...realizowanym przez osoby o odpowiednich kompetencjach strategicznych."

  23. #2783
    Legionista Awatar Stout
    Dołączył
    04.2007
    Posty
    4,661
    Pięknie by to wyglądało na dużym transparencie na trybunach.... .
    "Lubię sobie jebnąć piwo"

  24. #2784
    Legionista
    Dołączył
    07.2015
    Skąd
    Bielany
    Posty
    125
    NA "Weszło" w "Czarnej L " produkuje się Leśnodorski (o aktualnej sytuacji, trenerze, prezesie)

  25. #2785
    Czerwona kartka
    Dołączył
    08.2010
    Posty
    7,224
    Cytat Zamieszczone przez AdamB Zobacz posta
    NA "Weszło" w "Czarnej L " produkuje się Leśnodorski (o aktualnej sytuacji, trenerze, prezesie)
    Słodki Jezu, ale propaganda... i jeszcze kastrat to prowadzi.
    Ostatnio edytowane przez Chmielo ; 16-05-2019 o 17:54

  26. #2786
    coraz chudszy
    Dołączył
    06.2004
    Skąd
    miasto gwiazd
    Posty
    6,982
    Cytat Zamieszczone przez AdamB Zobacz posta
    NA "Weszło" w "Czarnej L " produkuje się Leśnodorski (o aktualnej sytuacji, trenerze, prezesie)
    I co było?

  27. #2787
    Cytat Zamieszczone przez Kijek Zobacz posta
    I co było?
    Pewnie klęczeli przed Bogusiem.

  28. #2788
    Legionista Awatar Tomereek
    Dołączył
    08.2004
    Skąd
    EMOKA
    Posty
    1,349
    Pierwszy raz od 2010 roku Legia kończy sezon bez jakiegokolwiek trofeum. Z Ligi Mistrzów wyrzucił ją Spartak Trnava, z Ligi Europy luksemburskie Dudelange, a z Pucharu Polski drugoligowiec. Na koniec tytuł mistrzowski sprzątnął jej sprzed nosa Piast, którego o mało włos nie byłoby w ogóle w Ekstraklasie. Problemów jest wiele, ale tym największym i najbardziej kluczowym wydaje się być prezes Dariusz Mioduski.

    1. Prezes Dariusz Mioduski

    Tak, wiemy – prezesi nie biegają na boisku i nie wybierają (podobno) składu na mecz. Podejmują oni jednak decyzje, które w dłuższej lub krótszej perspektywie mają wpływ na wszystko co dzieje się w drużynie. Dariusz Mioduski w mijającym sezonie stanął kilka razy w obliczu kilku kluczowych decyzji i za każdym razem podejmował tę najgorszą z możliwych. Ponadto totalnie pomylił się co do współpracowników, od pionu sportowego po obsługę klienta. Generalnie wizja Legii Mioduskiego jako wielkiej korporacji poniosła totalną klęske, w klubie brakuje mentalności, a zawodnicy zachowują się jak pracownicy poszczególnych działów w biurze w Mordorze na Domaniewskiej…

    2. Trenerzy

    Kolejne pole popisu prezesa Legii. Zaczęło się od pozostawienia na stanowisku strażaka Klafurica, który cudem uratował poprzedni sezon. Chorwat w karierze szkoleniowej poza byciem asystentem prowadził jedynie drużyny kobiece, więc misja pełnego przygotowania drużyny do nowego sezonu musiała zakończyć się niepowodzeniem. Klafuric totalnie się pogubił, a Mioduski najpierw przekonywał kibiców o pełnym zaufaniu do trenera, po czym po kilku tygodniach go zwolnił. Tak w Legii pojawił się Ricardo Sa Pinto. Portugalczyk miał wprowadzić rządy silnej ręki, co z początku nawet zdawało egzamin. Niestety poprzez fatalne transfery polecanych przez siebie piłkarzy, utratę szatni (do czego brakiem konkretnego wsparcia przyczynił się Mioduski) i w konsekwencji koszmarne wyniki z Legii wyleciał także i on. Strażakiem został Vuković i okazał się chyba najgorszy z całej trójki, a w nagrodę za porażke u siebie z Piastem złotousty Dariusz przedłużył z nim kontrakt, co zapewne okazało się gwoździem do trumny Legii.

    3. Brak reakcji trybun

    Legia w walce o obronę mistrzowskiego tytułu miała w tym sezonie przynajmniej trzy piłki meczowe. Pierwszy raz w meczu z Piastem u siebie. To już nie te czasy kiedy rywal przyjeżdżał na Łazienkowską jak na ścięcie. Gliwiczanie szybko strzelili gola i byli bliżej podwyższenia niż Legia wyrównania. Druga sytuacja, kluczowy mecz z Pogonią Szczecin u siebie. Patrząc na terminarz, było wiadomo, że ten mecz Legia po prostu musi wygrać. Legia ślamazarnie wydusiła remis. W jednym jak i drugim przypadku zabrakło zdecydowanej reakcji trybun, a przede wszystkim w całym sezonie zabrakło stanowczego sprzeciwu legijnej braci wobec działań prezesa Dariusza Mioduskiego.

    4. Transfery

    Śmiemy twierdzić, że odkąd Dariusz Mioduski przejął Legię, nie przyszedł do niej żaden bardzo dobry piłkarz. Jedynie Andre Martins okazał się wzmocnieniem, reszta nabytków okazała się co najwyżej przeciętna. Co ciekawe, transferów dokonywano na podstawie shortlist trenerów, najpierw Jozaka potem Sa Pinto. Pytanie brzmi – czym zajmuje się w Legii scouting oraz dyrektor sportowy? Bardzo wymowne jest też to, że uznani za zbędnych w Legii Czerwiński i Jodłowiec w sporym stopniu przyczynili się do zdobycia przez Piasta mistrzostwa. Bardzo brzydko pion sportowy potraktował też Adama Hlouska, który pomimo deklaracji obniżenia zarobków o 30% nie dostał ANI JEDNEJ propozycji nowego kontraktu.

    5. Wychowankowie

    Jak Polska długa i szeroka rozbrzmiewa hasło „Grajmy wychowankami!” To hasło sprawdziło się np w Zagłębiu Lubin, sporą kasę zarobił na tym Lech. W Legii natomiast ta idea totalnie wzięła w łeb. Sebastian Szymański jest w naszej ocenie faworytem w kategorii rozczarowanie sezonu, Wieteska ostatecznie okazał się grabarzem Legii oraz bardzo słabym obrońcą, czego nie potrafił załatać nawet Artur Jędrzejczyk, w niczym nie przypominający siebie z czasów gry w reprezentacji. Najgorsze jest jednak to, że w zespołach juniorskich oraz w rezerwach nie widać piłkarzy pokroju Rybusa bądź Borysiuka. Budowa Akademii pod Grodziskiem jest melodią przyszłości, a ponadto w samym klubie słychać sporo narzekań na lokalizację wspomnianego Centrum Treningowego.

    We wszystkich punktach przewija się osoba prezesa i to od tego stanowiska powinno rozpocząć się zmiany w Legii. Tak się złożyło, że prezesem klubu jest jej właściciel, więc niestety los Legii spoczywa w głowie i rękach Dariusza Mioduskiego. Każdemu leżącemu na sercu dobro Legii powinno zależeć, by DM porzucił własne ambicje i zatrudnił kogoś na stanowisko prezesa i dał mu wolną rękę. Gorzej przecież już chyba być nie może?
    http://drybler.com/2019/05/19/prezes...egii-warszawa/
    Pijemy dalej, czy wymiękasz i robisz przysiad?

  29. #2789
    Legionista
    Dołączył
    10.2016
    Posty
    277
    Dawidziuk na Legia.net :

    Legia Warszawa koncertowo przerżnęła sezon i jeśli nie wyciągnie wniosków, i to tych słusznych, to może wpaść w bardzo poważne problemy. Przy Łazienkowskiej mają plan na letni okres transferowy i od jego powodzenia zależy, czy uda się wrócić na odpowiednią drogę.

    Ostatni raz takie tąpnięcie w Legii miało miejsce w 2012 roku. Tyle, że wówczas chociaż dobre pieniądze z Ligi Europy były w kasie, a zarazem duży dług wobec właściciela. Wtedy przegrany sezon w lidze był początkiem fali zmian, które szybko zaprocentowały. Obecne muszą jeszcze szybciej wypalić.

    Prolog

    Dziś, czyli w poniedziałek, dzień po przegranym sezonie, doszło do nieplanowanego wcześniej spotkania trenera Aleksandara Vukovicia z drużyną. Zawodnicy w zasadzie usłyszeli to, co mogli obejrzeć w zapisie konferencji prasowej. Że podstawową zasadą w Legii jest zapier… czyli zaangażowanie i w oparciu o takich graczy, będzie budowana drużyna. Nie zostały ogłoszone decyzje personalne, ale większość jest już podjęta. Także o tym poniżej.

    Założenie pierwsze – sprzedawać

    Nadchodzące okno transferowe będzie ostatecznym sprawdzianem dla Radosława Kucharskiego, dyrektora sportowego. I co istotne, będzie rozliczany nie tylko z tego, kogo uda mu się namówić na grę w Legii, a przede wszystkim z transferów „z klubu”. Wiadomo, że kasa jest pusta, a jedynymi aktywami, które szybko mogą choć trochę poprawić sytuację, są piłkarze. Jedni odejdą jeśli będą dobre oferty, drudzy usłyszą, że klub z wiąże z nimi przyszłości. Z obgryzionymi paznokciami będzie patrzenie na reprezentacje U-20 i U-21 z nadzieją, że legioniści zagrają świetnie, cena wzrośnie i będzie można ich wytransferować. Coś jak lata temu z Dawidem Janczykiem i CSKA Moskwa.

    Założenie drugie – przebudować

    Drużynę czeka znaczna przebudowa, nie tylko dlatego, że 10 zawodnikom kończą się kontrakty. Z tego, co słychać z Łazienkowskiej, umowę przedłużył już Radosław Cierzniak, a Michał Kucharczyk raczej zakończy występy w Legii na liczbie 349, czyli odejdzie bez prolongaty kontraktu. Trzeba zakładać, bo bez tego nie da się ruszyć innych aspektów, że trzech-czterech odejdzie: Sebastian Szymański, Mateusz Wieteska (zimą był bliski odejścia za 2 mln euro do Dynama Kijów, ale słaby występ przeciwko Lechowi pogrzebał szansę), Carlitos, Dominik Nagy czy Radosław Majecki. To właśnie te aktywa. Tyle, że jest jeden problem: poza Carlitosem, inni będą mieli dłuższy sezon, a drużynę trzeba budować już, bo za niespełna dwa miesiące eliminacje Ligi Europy.

    Założenia? W zasadzie Aleksandar Vuković przedstawił je na ostatniej konferencji prasowej, nie trzeba powtarzać. Pozycje? Wystarczy spojrzeć na kadrę drużyny, po odejściu Adama Hlouska i wygasającym kontrakcie Inakiego Astiza, zostaje sześciu zawodników mogących grać w obronie. Dwóch prawych, trzech środkowych i jeden lewy. O ile założymy, że na prawej jest spokój, to w środku i przede wszystkim na lewej stronie bloku defensywnego, już nie. A są kontuzje, kartki, transfery. To oznacza, że Legia musi sprowadzić lewego obrońcę i przynajmniej jednego stopera, a przy założeniu, że odejdzie Wieteska – dwóch. Przy kolejnym prawdopodobnym założeniu – transferze Cafu, Legia potrzebuje przynajmniej dwóch graczy do środka pola. Końcówka sezonu pokazała, że Domagoj Antolić jest co najwyżej uzupełnieniem. Na pewno do Legii trafi skrzydłowy, a może dwóch. Szukany jest potencjalny następca Szymańskiego (zakładając, że jego pozycja to ofensywny pomocnik), pisaliśmy, że klub bardzo chce Marcela Zyllę, ale piłka jest teraz po stronie Bayernu Monachium. Do Legii ma trafić także napastnik, choć ich akurat w kadrze nie brakuje, a z wypożyczeń wracają Jose Kante i Vamara Sanogo. Ale nikt nie zagwarantuje, że zostaną, a przecież możliwe są odejścia Carlitosa czy Jarosława Niezgody. Ten ostatni także jest aktywem klubu, ale za dużo czasu stracił przez kontuzje, aby spodziewać się wysokiej sumy transferowej.

    W czasie przebudowy przydałoby się „dopolszczenie” drużyny i już takie próby zostały podjęte. Kontaktowano się m.in. z Arkadiuszem Recą i Mariuszem Stępińskim, ale oni do Legii nie trafią. Trudno coś pisać o kwestii Dominika Furmana, swego czasu gorącej, bo z nim nikt się nie kontaktował. Jednak wsłuchując się w słowa Vukovicia – on idealnie by pasował do jego drużyny. Dlaczego? Bo to człowiek z odpowiednim charakterem. Przecież w teorii mógł odpuścić, zlecieć z ligi z Wisłą Płock i odejść za darmo. Zamiast tego zasuwał i dołożył dużą cegłę do utrzymania zespołu. Trzeba płacić? Jasne, pewnie z milion złotych, ale można próbować dogadać się z Wisłą.

    Założenie trzecie – rozsądnie sprowadzać

    Przekaz dotyczący Legii jest jasny – kasy nie ma. Ale… nie oznacza to, że nie będzie transferów. To, że nie mając pieniędzy można zbudować drużynę, pokazał Jacek Bednarz w Piaście Gliwice. Krótko tam urzędował, ale latem sprowadził: Jakuba Czerwińskiego, Frantiska Placha, Mikkela Kirkeskova, Piotra Parzyszka czy Jorge Felixa – zawodników mających problemy z graniem lub skreślonych gdzieś indziej. Każdy z nich miał spory wkład w sukces, a kosztowali łącznie ze 400 tys. euro, w tym ok. 350 tys. Czerwiński.

    Legia podąży natomiast inną drogą. Dziś kasy nie ma, w niedalekiej perspektywie może się pojawić. W pierwszej kolejności zawodnicy z kartą na ręku. W drugiej wypożyczenia lub transakcje wiązane, a w perspektywie dzielenie się zyskiem. Tak, aby wszystkim stronom pasowało i warto było inwestować. Jak w przypadku Ariela Borysiuka i jego transferu z Lechii. Kluby umówiły się, że kwota transferowa zostanie zapłacona w perspektywie roku, i to niemała, bo milion euro, a nadwyżką się podzielą. Lechia zarobiła, Legia zarobiła i wszyscy byli zadowoleni, a Ariel stał się jednym z najdroższych piłkarzy w transferach pomiędzy klubami. Oczywiście Legia ryzykowała, bo ten milion musiałaby tak czy inaczej zapłacić, ale wyszło dobrze.

    Dlaczego Vuković

    Na zakończenie – Twitter, a właściwie zarzut, jaki się pojawiał, czyli dlaczego trenerem Legii jest Vuković i w czym jest lepszy od Ricardo Sa Pinto. A więc tak. Trzeba odsunąć na bok emocje, zerknąć realnie na klub i jego możliwości, pamiętać, że dzisiaj wypłaca pensje trzem trenerom, a w kasie pustka. Zamienić się na chwilę miejscami z Dariuszem Mioduskim i odpowiedzieć na pytanie: czy jest na rynku trener, który gwarantuje wyniki i pozostaje w zasięgu finansowym Legii? Odpowiedź brzmi: nie. Stąd ta decyzja, postawienie na swojego człowieka. On popełni błędy, już je popełnił, ale cały czas trzeba mieć z tyłu głowy jedno: obecną sytuację klubu. A Vuković wbrew pozorom sporo ryzykuje. Bierze na siebie odpowiedzialność za największy klub w Polsce. Jeśli sobie nie poradzi, będzie kojarzony z porażką, a to z kolei będzie miało negatywny wpływ na jego dalszą karierę.

    W czym jest lepszy od Ricardo Sa Pinto? Na dzisiejszym spotkaniu z drużyną powiedział, że jeśli u Portugalczyka trzeba było zasuwać (delikatnie mówiąc), to u niego trzeba będzie zasuwać dwa razy więcej. Trudno ich porównywać, świeżaka w zawodzie i gościa, który mimo dość młodego wieku jak na trenera, trochę świata już zwiedził i szybko go zwalniano. Tu nie jest kwestią, kto jest lepszy czy gorszy, a to, który pasuje bardziej w danej chwili. Bo fakty są takie, że w momencie zwalniania Sa Pinto strata do lidera z Gdańska wynosiła 5 punktów. Dziś wielu zdaje się o tym nie pamiętać. Bardziej zasadnym byłoby postawienie pytania: co z tym zespołem stało się po wygranej na Lechii.

  30. #2790
    Czytanie tego g.ówna wk.urwia nie mniej od naszej postawy na boisku i pie.rniczenia głupot przez Mioduskiego.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •