PDA

Zobacz pełną wersję : Gubienie punktów...



Pirx
23-09-2003, 14:39
gazeta.pl -
mysle ze ciekawa analiza :

Legia umie grać z silnymi, traci punkty ze słabymi. Poniżej zestawienie z trzech ostatnich sezonów i z bieżących rozgrywek. W rubrykach kolejno: rywale Legii, mecze w Warszawie i na wyjazdach.

Sezon 2000/01

Orlen Płock 1:1 0:1
Ruch Radzionków 3:0 1:0
Stomil Olsztyn 2:1 1:2
Orlen i Ruch spadły z ligi. Stomil, który zajął trzecią lokatę od końca, uratował się po barażach. Dlatego zagrał z Legią także w następnym sezonie. Na koniec rozgrywek legioniści zajęli trzecią pozycję. Ze słabeuszami zgubili osiem punktów.



Sezon 2001/02

RKS Radomsko 2:1 0:0
Śląsk Wrocław 3:4 0:1
Stomil Olsztyn 2:0 6:1
W tym sezonie ekstraklasa była podzielona na grupy, ale legioniści zdążyli zmierzyć się ze wszystkimi późniejszymi spadkowiczami. Z trzema rywalami zgubili osiem punktów. Nie przeszkodziło to w zdobyciu mistrzostwa, bo na wiosnę dzięki kolejnemu podziałowi ligi na grupy grali tylko z mocnymi przeciwnikami. Z trzema najsłabszymi zdążyli jednak stracić znowu osiem punktów.

Sezon 2002/03

Pogoń Szczecin 0:0 4:0
KSZO Ostrowiec 6:0 1:1
Ruch Chorzów 3:3 0:1
Zagłębie Lubin 3:1 3:1
Garbarnia Jaworzno 2:1 1:1
Pogoń, KSZO i Ruch spadły od razu, Zagłębie po barażach, a Garbarnia po znanej wszystkim aferze i meczach ze Świtem. Z trzema najsłabszymi drużynami Legia straciła aż dziewięć punktów. Doliczając mecze ze wszystkimi ekipami, których nie ma już w ekstraklasie, nawet jedenaście. To zadecydowało, że warszawian zabrakło w pucharach. Gdyby nie to, Legia byłaby druga z niewielką stratą do Wisły. A była czwarta za Groclinem i Dospelem.

Sezon 2003/04

Polonia Warszawa 1:0
Górnik Polkowice 0:0
W obecnym sezonie rozegrano na razie tylko sześć kolejek. Powyżej wyniki, jakie Legia osiągnęła z zespołami zajmującymi dotychczas miejsca spadkowe. Na razie dwa stracone punkty - w dwóch meczach. Legia jest piąta, a mogła być na drugiej pozycji.

legart
23-09-2003, 14:52
Oj bardzo denerwują mnie głupie straty punktów z drużynami z dolnej strefy tabeli. Z reguły kosztują nas bardzo wiele w ostatecznym rachunku na koniec rozgrywek.

Q_(L)
23-09-2003, 14:57
Ameryki nie odkryli, ale qrwica mnie strzela jak sobie niektóre wyniki przypominam :fu:

MaxxxiM
23-09-2003, 14:59
chlopaki z Wyborczej to sie chyba dosc czesto bardzo nudza.
poki co te punkty, ktore Legia stracila nie wplywaja na miejsce w tabeli az tak znaczaco, ze nic sie juz nie da zrobic. przeciwnie, nie jest zle. od zawsze wiadomo, ze rywale sie na Legie spinaja, a Legia w meczach z ogorkami nie wykazuja zbyt wielkiej woli walki. moze jednak po tym trudnym poczatku i ostatnim pogromie cupialowych, chlopaki przypomna sobie dlaczego nie graja w tym sezonie w europejskich pucharach. moze to ich zmobilizuje?

legart
23-09-2003, 15:00
Ameryki nie odkryli, ale qrwica mnie strzela jak sobie niektóre wyniki przypominam :fu:

Mnie też złwaszcza te porażki z Płockiem i Stomilem za Smudy :fu:

Beny
23-09-2003, 15:02
Ameryki nie odkryli, ale qrwica mnie strzela jak sobie niektóre wyniki przypominam :fu:

Mnie też złwaszcza te porażki z Płockiem i Stomilem za Smudy :fu:

No musiałeś przypominać, musiałeś?! 8- :fu:

legart
23-09-2003, 15:07
chlopaki z Wyborczej to sie chyba dosc czesto bardzo nudza.
poki co te punkty, ktore Legia stracila nie wplywaja na miejsce w tabeli az tak znaczaco, ze nic sie juz nie da zrobic. przeciwnie, nie jest zle. od zawsze wiadomo, ze rywale sie na Legie spinaja, a Legia w meczach z ogorkami nie wykazuja zbyt wielkiej woli walki. moze jednak po tym trudnym poczatku i ostatnim pogromie cupialowych, chlopaki przypomna sobie dlaczego nie graja w tym sezonie w europejskich pucharach. moze to ich zmobilizuje?

Ano się spinają, ale żeby mysleć o mistrzostwie nie wystarczy dobrze zagrać z Wisłą czy Amiką, należy też wybiegać zwycięstwo w Łecznej czy Polkowicach. Wszyscy gdzieś tracą punkty, ale nie można z trzema spadkowiczami 8-10 punktów tracić (oj których później baaaardzo brakuje).

MaxxxiM
23-09-2003, 15:51
Ano się spinają, ale żeby mysleć o mistrzostwie nie wystarczy dobrze zagrać z Wisłą czy Amiką, należy też wybiegać zwycięstwo w Łecznej czy Polkowicach. Wszyscy gdzieś tracą punkty, ale nie można z trzema spadkowiczami 8-10 punktów tracić (oj których później baaaardzo brakuje).

mam nadzieje, ze wyciagneli wnioski z koncowki poprzedniego sezonu. na razie mozemy im wybaczyc poczatek tego i wierzyc, ze kolejne spotkania z ogorkami zakoncza sie lepszymi wynikami

Kasja
23-09-2003, 17:59
to ze jest to wkurzajace to chyba normalne, takie piekne zwycieztwo np z Wisla, a porazki czy remisy ze slabszymi druzynani...
mnie najbardziej zastanawia sie czemu tak jest... przeciez to w sumie nie logiczne... :hmm:

Mini
23-09-2003, 19:31
to ze jest to wkurzajace to chyba normalne, takie piekne zwycieztwo np z Wisła, a porazki czy remisy ze slabszymi druzynani...
mnie najbardziej zastanawia sie czemu tak jest... przeciez to w sumie nie logiczne... :hmm:

jak to? to jest dokładnie to co Zielek powiedział.

jak przyjeżdża Wisła, Widzew, Lech to nie murują bramki bo kibice wywierają na nich presję i grają w otwartą piłkę.to samo z tymi kurnikami z wielkopolski tyle ze tam nie presja kibiców a prezesów.

a jak przyjedzie jakaś łęczna czy Polkowice to staną całą drużyną w polu karnym i tu się zaczynają schody bo sztuki dokopania przeciwnikowi urządzającemu obronę częstochowy nasi piłkarze jeszcze nie opanowali.

i tak w kółko.dlaczego u nas strzela się mało goli? nie dlatego ze strzelający słabsi niż np. w niemczech bo bramkarze tez słabsi tylko własnie dlatego że u nas ponad połowa drużyn stoi na swoim polu karnym.
u nas się nie gra tylko przeszkadza rywalowi.i za to sereczny :* w :* wszystkim zespołom grającym przez 20 lat o pietruszkę.co roku jest tak samo i sa zadowoleni ze zremisowali z Legią.
dlatego patent Amiki na błyskawicznego gola jest kapitalny bo powoduje odkrycie się przeciwnika i normalną grę.a jak nie to trudno bo i tak juz prowadzimy.

szczepan
23-09-2003, 19:32
ktorys z Naszych pilkarzy powiedzial po meczu z Wisla ze jedyne czego moga sie nauczyc od Krakowian to wygrywania z druzynami typu G.Polkowice... i to jest swieta prawda... kwestia motywacji i nastawienia...

kamyk
23-09-2003, 22:28
mam nadzieje ze wkoncu Legia skonczy tracic punkty i byc dostarczycielem punktow takim zespolam jak polkowice i wogule samemu dolowi tabeli bo pozniej tych punktow brakuje nam w pzrekroju calego sezonu i pozniej unas jest placz ze w tym meczu moglo byc tak i tak a niestety mecz skonczyl sie remisem lub porazka a LEgia powinna sobie bez problemu z tym zespolem poradzic ! mam nadzieje ze tos ie w koncu skonczy!

Aureliusz
23-09-2003, 22:29
To jest niestety smutne. Legia co roku byłaby mistrzem, gdyby nie te straty punktów z ogórkami. I nie wiem jak to sobie mam tłumaczyć. Zawodnicy sie zmieniają, a sytuacja się powtarza. I tu nie chodzi tylko o 2 ostatnie sezony, jak pisze Wyborcza. Historia sięga znacznie głębiej.

MaxxxiM
23-09-2003, 22:51
To jest niestety smutne. Legia co roku byłaby mistrzem, gdyby nie te straty punktów z ogórkami. I nie wiem jak to sobie mam tłumaczyć. Zawodnicy sie zmieniają, a sytuacja się powtarza. I tu nie chodzi tylko o 2 ostatnie sezony, jak pisze Wyborcza. Historia sięga znacznie głębiej.

no wlasnie. juz widac taka "uroda" pilkarzy z Lazienkowskiej. wiedza ze do tej druzyny nie trafia byle kto i byc moze jest to powodem braku mobilizacji w meczach z druzynami o ktorych Europa raczej nie uslyszy.
ale ile tytulow w ten sposob pojechalo w inne czesci Polski? moze Kubie sie uda chlopakom przemowic do rozumu i wprowadzic troche brytyjskiej dyscypliny ;)

ps. Zajeczek, banner w podpisie masz piekny :D

*PRZEMO*
23-09-2003, 23:10
to jest straszne!!! tak nie moze byc, dopiero teraz sobie uswiadomiłem iz Legia tak ze słabeuszami traci punkty... to jest straszne co z tego iz wisła padla 4:1 jak polkowice były 0:0

Aureliusz
24-09-2003, 00:26
To jest niestety smutne. Legia co roku byłaby mistrzem, gdyby nie te straty punktów z ogórkami. I nie wiem jak to sobie mam tłumaczyć. Zawodnicy sie zmieniają, a sytuacja się powtarza. I tu nie chodzi tylko o 2 ostatnie sezony, jak pisze Wyborcza. Historia sięga znacznie głębiej.

no wlasnie. juz widac taka "uroda" pilkarzy z Lazienkowskiej. wiedza ze do tej druzyny nie trafia byle kto i byc moze jest to powodem braku mobilizacji w meczach z druzynami o ktorych Europa raczej nie uslyszy.
ale ile tytulow w ten sposob pojechalo w inne czesci Polski? moze Kubie sie uda chlopakom przemowic do rozumu i wprowadzic troche brytyjskiej dyscypliny ;)

ps. Zajeczek, banner w podpisie masz piekny :D
Dzięki w imieniu swoim i Maksa, który jest jego autorem. :+:
A czy Kubie się uda? Na razie powiela błędy. Łeczna 0:0 w siebie, Polkowice 0:0 na wyjeździe. To już 4 punkty. Remis w Wodzisławiu można było wkalkulować, choć do wiosennej porażki Legia zawsze tam wygrywała. Czyli, jakby dodać te 4 pkt, to już mielibyśmy lidera. :fu:

Pirx
24-09-2003, 11:13
W takim razie pomijajac aspekt dumy po przejechaniu sie po Lechu,Wisle itd, Kuba powinien zaczac treningi wyspecjalizowane na murujace druzyny...i to na serio...Co z tego ze walniemy Wisłe jak za chwile pieprzniemy dwa remisy i po zawodach....

Pesto
24-09-2003, 11:55
A ja swoje : zredukować ligę . Mniej ogórków , wyższy poziom , więcej punktów dla Legii ::8::

MaxxxiM
24-09-2003, 12:13
Dzięki w imieniu swoim i Maksa, który jest jego autorem. :+:

tak mi sie wydawalo, ale akurat tego bannera nie widzialem wczesniej


A czy Kubie się uda? Na razie powiela błędy. Łeczna 0:0 w siebie, Polkowice 0:0 na wyjeździe. To już 4 punkty. Remis w Wodzisławiu można było wkalkulować, choć do wiosennej porażki Legia zawsze tam wygrywała. Czyli, jakby dodać te 4 pkt, to już mielibyśmy lidera. :fu:

przypominam, ze byl sezon ktory zaczelismy gorzej, az nadszedl mecz w Chorozwie ;)


W takim razie pomijajac aspekt dumy po przejechaniu sie po Lechu,Wisle itd, Kuba powinien zaczac treningi wyspecjalizowane na murujace druzyny...i to na serio...Co z tego ze walniemy Wisłe jak za chwile pieprzniemy dwa remisy i po zawodach....

i byc moze to jest wlasnie metoda. Sokol, Kielb i np. Vuko niech cwicza po 2-3 godziny po treningach strzaly z dystansu i rzutow wolnych. kondycje to maja, wiec zabieganie przeciwnika nie powinno byc problemem. ale mimo wszystko wierze ze Kuba da rade



A ja swoje : zredukować ligę . Mniej ogórków , wyższy poziom , więcej punktów dla Legii

moze przekonalbym sie do Twojego pomyslu, gdyby nie to, ze nawet w mniejszej lidze znajda sie ogorki, z ktorymi Legia moze nie podjac walki. ktos z tej drugiej ligi przeciez musi awansowac, a trudno sie spodziewac, ze za kazdym razem beda to same renomowane druzyny.

Ash
24-09-2003, 12:33
Legia
Wisła
Ruch
Widzew
Polonia
Lech
Amica

Cza cza cza, dziękujęmy. Liga ma 8 miejsc, 1 miejsce spadkowe i 7 drużyn. Każdy z każdym po 3 razy. Drużyna awansująca z 2 ligi musi wygrać 3 z 4 spotkań z pierwszą 4. :rotfl:

Yevaud
24-09-2003, 13:05
Legia
Wisła
Ruch
Widzew
Polonia
LechAmica

Cza cza cza, dziękujęmy. Liga ma 8 miejsc, 1 miejsce spadkowe i 7 drużyn. Każdy z każdym po 3 razy. Drużyna awansująca z 2 ligi musi wygrać 3 z 4 spotkań z pierwszą 4. :rotfl:

HEJ! Miało nie być ogórków, aby Legia zdobywała punkty!

A swoją drogą, gdzieś tam zostało wspomniane, że Lech się nie cofnie, nie będzie murował bramki. Owszem! Cofnął się i murował! I dopiero, jak się legionistów 10 na boiskuzrobiło, to się troszeczkę odkryli. Efekt - 2 bramki dostali.

MaxxxiM
24-09-2003, 13:18
Legia
Wisła
Ruch
Widzew
Polonia
LechAmica

Cza cza cza, dziękujęmy. Liga ma 8 miejsc, 1 miejsce spadkowe i 7 drużyn. Każdy z każdym po 3 razy. Drużyna awansująca z 2 ligi musi wygrać 3 z 4 spotkań z pierwszą 4. :rotfl:

HEJ! Miało nie być ogórków, aby Legia zdobywała punkty!

A swoją drogą, gdzieś tam zostało wspomniane, że Lech się nie cofnie, nie będzie murował bramki. Owszem! Cofnął się i murował! I dopiero, jak się legionistów 10 na boiskuzrobiło, to się troszeczkę odkryli. Efekt - 2 bramki dostali.

w takim meczu z Polkowicami, to sie przeciez akcje konczyly przed polem karnym. co nagle zapomnieli jak sie gra w pilke? pewnie ze nie. albo im sie nie chcialo "meczyc" z ogorkami, albo tak zlekcewazyli rywala, ze kiedy sie obudzili to juz nie bylo czasu na zdobycie bramki.
po meczu m.in. z Wisla wiemy, ze problem nie lezy w umiejetnosciach

Ash
24-09-2003, 13:23
Hmm, no to jak bez ogórków to liga w postaci turnieju w trójkącie z Wisłą i Amicą? Nieee, to bez sensu. Dodałem parę ogórkowych drużyn, ale po to żeby było komu nabić bramek. Do tego zmiana przepisów, że w polu karnym nie może być więcej niż 6 zawodników każdej drużyny i luuu ;)

MaxxxiM
24-09-2003, 13:33
Hmm, no to jak bez ogórków to liga w postaci turnieju w trójkącie z Wisłą i Amicą? Nieee, to bez sensu. Dodałem parę ogórkowych drużyn, ale po to żeby było komu nabić bramek. Do tego zmiana przepisów, że w polu karnym nie może być więcej niż 6 zawodników każdej drużyny i luuu ;)

i wlasnie dlatego zmniejszanie ligi nie ma sensu. zawsze beda druzyny, dla ktorych celem jest podium i takie dla ktorych sukcesem jest utrzymanie. a spasc ktos musi i ktos musi awansowac.

Ash
24-09-2003, 13:39
To było żartobliwe podejście do myśli Pesto ;)

Na marginesie, to Sokół ma całkiem znośne uderzenie z dystansu, i faktycznie pomoc mogłaby popracować nad tym...

Mini
24-09-2003, 13:39
A swoją drogą, gdzieś tam zostało wspomniane, że Lech się nie cofnie, nie będzie murował bramki. Owszem! Cofnął się i murował! I dopiero, jak się legionistów 10 na boiskuzrobiło, to się troszeczkę odkryli. Efekt - 2 bramki dostali.

no ja.ale ja mało co widze na meczach bo jestem trochę zajęty więc wybaczcie.
lech był jednak pod wpływem swojej nowej gwiazdy i stali u sibie na polu karnym i czekali co ta łamaga świerczewski zrobi.

a liga
Legia Wisła Amica Groclin
będzie nudna.co rok będzie jakis jeden ogórek żeby miał kto spaść a wielka czwórka będzie się tłukła o Mistrza.[/quote]

Nazgul
24-09-2003, 13:46
jak przyjeżdża Wisła, Widzew, Lech to nie murują bramki bo kibice wywierają na nich presję i grają w otwartą piłkę.to samo z tymi kurnikami z wielkopolski tyle ze tam nie presja kibiców a prezesów.

a jak przyjedzie jakaś łęczna czy Polkowice to staną całą drużyną w polu karnym i tu się zaczynają schody bo sztuki dokopania przeciwnikowi urządzającemu obronę częstochowy nasi piłkarze jeszcze nie opanowali.


I dlatego od pierwszej minuty trzeba napierdalać z dystansu. Nawet jak nie wpadnie to w końcu będa musieli obronę przesunąć całkiem do przodu albo ją rozrzedzić. I o to chodzi...

Ash
24-09-2003, 13:52
Ewentualnie można im podawać, dopuszczać pod bramkę i odbierać piłkę. I tak ciągle (do tego wariantu trzeba zdjąć bereta, bo przy nim to piątka w łeb lekko licząc). W końcu się frustrują i wychodzą, a wtedy im gola i drugiego. po meczu, pozamiatane ;)

MaxxxiM
24-09-2003, 14:06
Andrzej ma racje. natarcie od pierwszej minuty, a nie czekanie na to co sie wydarzy i czy ogorkowy zespol da sobie strzelic.

Ash
24-09-2003, 14:09
Ale nasi napadalcy to nie Beckahm czy nawet Kryszał, i może im się za pierwszym razem nie udać...

VASCO
27-09-2003, 15:27
Ja wolę tego nie komentować , bo to zjawisko jest dla mnie najbardziej denerwującym faktem na świecie (oprócz dziury ozonowej i głodujących w Afryce oczywiście 8-)

MaxxxiM
27-09-2003, 15:41
Ale nasi napadalcy to nie Beckahm czy nawet Kryszał, i może im się za pierwszym razem nie udać...

7 minuta - Stanko Svitlica. jesli sie chce to mozna. trzeba tylko chciec i wykazac sie konsekwencja przez caly mecz

Nazgul
27-09-2003, 16:10
Ale nasi napadalcy to nie Beckahm czy nawet Kryszał, i może im się za pierwszym razem nie udać...

7 minuta - Stanko Svitlica. jesli sie chce to mozna. trzeba tylko chciec i wykazac sie konsekwencja przez caly mecz

I strzelać, strzelać!!! Z każdej pozycji i w każdej sytuacji. Dzięki strzałowi z dystansu Stanko strzelił drugiego gola a mogło ich wpaść jeszcze więcej...