PDA

Zobacz pełną wersję : Siatkarskie MŚ U-21: Polacy mistrzami!!!



MaxyM
01-09-2003, 09:09
Wielkim sukcesem reprezentacji Polski zakończyły się siatkarskie mistrzostwa świata juniorów (U-21) w Iranie. Polacy zostali mistrzami świata, pokonując w finale Brazylię 3:2 (25:23, 20:25, 25:23, 22:25, 15:11).

Polska: Neroj, Wlazły, Augustyn, Szulik, Ruciak, Winiarski, Kryś (libero) oraz Kaczmarek, Możdżonek, Woicki, Olejniczak
Brazylia: Carbonera, Margarido, Silva Lenadro, Martis, Zanuto, Fuchs, Greca (libero) oraz Santos Michael, Tavares, Oliveira Raphael, Aviz Ricardo

Brazylia była głównym kandydatem do złotego medalu. W rozgrywkach grupowych zespół ten pokonał Polskę 3:0. Trenerzy i zawodnicy z Ameryki Południowej nie ukrywali, że chcą nawiązać do sukcesów swoich starszych kolegów, którzy w 2002 roku zdobyli mistrzostwo świata seniorów, a w tym roku wygrali Ligę Światową.

Dla młodych Brazylijczyków liczył się złoty medal. Tym bardziej, że w lipcu ich reprezentacja do 19 lat zdobyła w Tajlandii złoty medal mistrzostw świata.

Oba zespoły dostarczyły dwutysięcznej widowni wspaniałych emocji i wrażeń. Były długie wymiany, wspaniałe obrony i potężne ataki. Polski zespół podjął wymianę ciosów jaką narzucili Brazylijczycy. Co najważniejsze zespół trenera Grzegorza Rysia wygrał dwie końcówki. W tie breaku prowadził cały czas. Przy przerwie technicznej było 8:5 i przewaga ta została spokojnie utrzymana.

W znakomicie grającym polskim zespole, co podkreślali fachowcy, szczególnie dobrze grał atakujący Mariusz Wlazły.

Brązowy medal zdobyła Bułgaria, która pokonała w meczu o trzecie miejsce Koreę Południową 3:0 (25:19, 25:16, 25:21).

Ten zespół stać nawet na złoty medal, kilku zawodników ma dużo ligowego doświadczenia, mówił przed odlotem do Teheranu trener reprezentacji juniorów siatkarzy Grzegorz Ryś. W niedzielę prowadzony przez tego szkoleniowca zespół pokonał w finale Brazylię 3:2.

Grzegorz jest synem Jana Rysia, jednego ze starszych polskich trenerów i szwagrem Ireneusza Mazura, którego zespół w 1997 roku w Bahrejnie zdobył złoty medal mistrzostw świata juniorów.

"Przed mistrzostwami dosyć ostrożnie wypowiadałem się na temat szans polskiej reprezentacji w Teheranie - powiedział Ireneusz Mazur. - Nie dlatego, że nie wierzyłem, tylko dlatego że nie chciałem zapeszyć. Wiedziałem, że ten zespół ze swoim trenerem mogą daleko zajść."

Grzegorz Ryś urodził się 3 sierpnia 1967 roku w Nysie, żonaty (Grażyna), córka (Aleksandra). W siatkówkę zaczął grać w Stali Nysa, gdy był uczniem 7 klasy szkoły podstawowej. Do 1980 roku mieszkał w Tarnowie, gdzie jego ojciec Jan Ryś najpierw grał w miejscowej Unii, a następnie prowadził zespół juniorów w tym klubie.

Przez cztery lata Grzegorz Ryś był członkiem sekcji pływackiej Unii. "Do dzisiaj lubię popływać - mówi. - W Nysie do jeziora mam 100 metrów".

"Siatkówki uczył mnie Jan Pudo - powiedział Grzegorz Ryś. - Wspominam go jako wspaniałego i cudownego człowieka, mistrza w swoim fachu. Był on również pod koniec lat 50. nauczycielem mojego ojca."

W latach 1981-86 Grzegorz Ryś grał w juniorach Stali Nysa i w 1985 roku w finałach mistrzostw Polski jego zespół zajął piąte miejsce. Po maturze przeniósł się do Raciborza, gdzie uczył się w Studium Nauczycielskim i przez trzy lata grał tam w trzecioligowym Rafako.

Następnie przeniósł się do Nysy i grał jeden sezon w II lidze. Stal wtedy awansowała do I ligi. Zespół prowadzili Jan Ryś oraz Ireneusz Mazur. Zanim zakończył karierę sportową grał jeszcze w BBTS Włókniarz Bielsko Biała, Beskidzie Andrychów oraz Górniku Radlin. Z tym ostatnim zespołem występował przez dwa lata w serii B. Ukończył AWF w Krakowie, podobnie jak jego ojciec i kilku innych szkoleniowców - Edward Sroka, Wojciech Kasza czy Ireneusz Mazur.

W 1995 roku rozpoczął pracę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Rzeszowie. "Zanim trafiłem do szkoły przez dwa lata praktykowałem u boku ojca w centralnym szkoleniu - mówi Grzegorz Ryś. - Byłem również na wielu zgrupowaniach prowadzonych przez Irka Mazura."

Dodał, że ojciec, Ireneusz Mazur, Wiktor Krebok oraz Hubert Wagner to szkoleniowcy, od których nauczył się najwięcej.

- Byłem drugim trenerem u Kreboka i Wagnera w czasie ich pracy z pierwszą reprezentacją - powiedział. - Miałem też krótki epizod współpracy z Ryszardem Krukiem. Współpracowałem w szkole z Edkiem Sroką i jemu też dużo zawdzięczam".

Prowadzony przez Grzegorza Rysia zespół rocznika 1983 - w 2001 roku zajął drugie miejsce w mistrzostwach Europy oraz piąte w mistrzostwach świata kadetów. Następnie był piąty w mistrzostwach Europy.

"Moją pasją jest sport - mówi Grzegorz Ryś. - Lubię też dobrą muzykę, film oraz hokej w dobrym wydaniu." Grzegorz Ryś kocha również latanie samolotami. Przed kilkoma laty, gdy reprezentacja podróżowała samolotem czarterowym, był w kabinie pilotów i przez dwie-trzy minuty posiedział za sterami. "Pamiętam, że była to ogromna frajda" - dodaje.

W przyszłym sezonie będzie prowadzić zespół PZU AZS Olsztyn.

Większość złotych medalistów mistrzostw świata juniorów w siatkówce na co dzień występuje w klubach Polskiej Ligi Siatkówki, a niektórzy mają miejsca w pierwszych szóstkach.

Paweł Woicki, Michał Winiarski i Marcin Kryś są zawodnikami wicemistrza Polski Pamapolu AZS-u Częstochowa.

"Winiarski był powoływany do kadry narodowej - powiedział drugi trener reprezentacji i Pamapolu, Stanisław Gościniak. - W poprzednim sezonie był jednym z największych odkryć ligowych. Woicki został wypożyczony w poprzednim sezonie do AZS-u Politechniki Warszawa i należał do wyróżniających się zawodników tego zespołu, który awansował do ekstraklasy."

W Morzu Szczecin grali Dariusz Szulik, Artur Augustyn i Michał Ruciak. Zespół ten m.in. dzięki dobrej postawie młodych graczy utrzymał się w Polskiej Lidze Siatkówki. Jednak ze względów finansowych został w sierpniu wycofany z rozgrywek.

Skład reprezentacji Polski:

rozgrywający Bartłomiej Neroj (Skra Bełchatów), Paweł Woicki (Pamapol AZS Częstochowa)

atakujący Mariusz Wlazły (Automark Zduńska Wola), Marcel Gromadowski (Gwardia Wrocław)

środkowi Dariusz Szulik, Artur Augustyn (obaj Morze Szczecin), Michał Kaczmarek (KS Ivett Jastrzębie Borynia), Marcin Możdżonek (PZU AZS Olsztyn)

przyjmujący Michał Winiarski (Pamapol AZS Częstochowa), Michał Ruciak (Morze Szczecin), Arkadiusz Olejniczak (NKS Nysa)

libero Marcin Kryś (Pamapol AZS Częstochowa)

Wyniki:

o 1. miejsce
Polska - Brazylia 3:2 (25:23, 20:25, 25:23, 22:25, 15:11)

o 3. miejsce
Bułgaria - Korea Południowa 3:0 (25:19, 25:16, 25:21)

o 5. miejsce
Rosja - Iran 3:0 (25:20, 25:19, 25:19)

o 7. miejsce
Serbia i Czarnogóra - Niemcy 3:0 (25:16, 25:22, 25:22)




8- :+:

Luqas
01-09-2003, 10:23
:+:
Bardzo się cieszę, że w młodzieżowych kategoriach poszczególnych dyscyplin osiągamy duże sukcesy.Mam nadzieję, że to przełoży się na seniorską piłkę (siatkową, nożną itd.) choć w Polsce nie najlepiej wychodzi przedkładanie skucesu młodzieżowców na sukcesy seniorów (choćby przykład sukcesów podopiecznych trenera M.Globisza, a co się dzieje z obecna Reprezentacją?każdy widzi).
Ale tak czy inaczej jest to wielki sukces naszych młodych siatkarzy i bardzo się z niego cieszę, jednocześnie składam ogromne gratulację.
:+:

Unico
01-09-2003, 10:29
[...]Mam nadzieję, że to przełoży się na seniorską piłkę (siatkową, nożną itd.) choć w Polsce nie najlepiej wychodzi przedkładanie skucesu młodzieżowców na sukcesy seniorów (choćby przykład sukcesów podopiecznych trenera M.Globisza, a co się dzieje z obecna Reprezentacją?każdy widzi).[...]

W Polsce sukcesy juniorów w ogóle nie przekładają się na sukcesy seniorów. ::-::

Luqas
01-09-2003, 10:50
[...]Mam nadzieję, że to przełoży się na seniorską piłkę (siatkową, nożną itd.) choć w Polsce nie najlepiej wychodzi przedkładanie skucesu młodzieżowców na sukcesy seniorów (choćby przykład sukcesów podopiecznych trenera M.Globisza, a co się dzieje z obecna Reprezentacją?każdy widzi).[...]

W Polsce sukcesy juniorów w ogóle nie przekładają się na sukcesy seniorów. ::-::

Oj niestety Unico taka jest prawda ::/::
I ktoś powinien coś zrobić żeby to się zmieniło i to w jak najszybszym czasie bo inaczej krucho będzie z polskimi sportami (szczególnie zespołowymi) ::-::

qwerty1234
01-09-2003, 11:53
[...]Mam nadzieję, że to przełoży się na seniorską piłkę (siatkową, nożną itd.) choć w Polsce nie najlepiej wychodzi przedkładanie skucesu młodzieżowców na sukcesy seniorów (choćby przykład sukcesów podopiecznych trenera M.Globisza, a co się dzieje z obecna Reprezentacją?każdy widzi).[...]

W Polsce sukcesy juniorów w ogóle nie przekładają się na sukcesy seniorów. ::-::

Oj niestety Unico taka jest prawda ::/::
I ktoś powinien coś zrobić żeby to się zmieniło i to w jak najszybszym czasie bo inaczej krucho będzie z polskimi sportami (szczególnie zespołowymi) ::-::
Czasami panX jako junior ma lepsze wyniki niż panX w optymalnym wieku dla sportowca...

Grabo
01-09-2003, 18:13
Brawa dla chłopaków.
W siatkówce nie jest tak źle jak w nożnej,tylko wymagania inne.Napewno stąc nas na więcej ,ale i tak Mostostal w półfinale LM ,czy kadra wśród najlepszych na świecie ,to całkiem niezłe razultaty,biorąc pod uwage sporty zespołowe w Polsce.