PDA

Zobacz pełną wersję : Mniejsza liga ?



Pesto
31-08-2003, 19:40
Tak sobie czytam o występach polskich klubów w PUEFA i naszła mnie jedna myśl ... chyba to był dobry pomysł , żeby "obciąć" I ligę radykalnie.

Zobaczcie - 14 zespołów , z tego 1/3 to "wynalazki" (Polkowice,Łęczna,Amica,Dyskobolia,Świt) , 26 meczów w sezonie -trochę mało. Były już głosy , że lepszym pomysłem byłoby 8 lub 10 zespołów w I lidze (system czterorundowy). Co wy na to ? System dwurundowy sam w sobie jest lepszy , ale wolę grać cztery mecze z Lechem niż dwa z Lechem i dwa z Górnikiem Polkowice.

A poza tym ostatnie pucharowe popisy Płocka i GKS :fu: :fu: :fu: dowodzą , że władcy PZPN winni kierować się zasadą "poziom , poziom ponad wszystko". Wniosek - tniemy ligę , ciach , ciach , ciach.

Co o tym myślicie ?

Grabo
31-08-2003, 19:48
Zobaczcie - 14 zespołów , z tego 1/3 to "wynalazki" (Polkowice,Łęczna,Amica,Dyskobolia,Świt)
No ,ale to co proponujesz w związkiu z Amica i Groclinem?Ciąć od góry?


A poza tym ostatnie pucharowe popisy Płocka i GKS :fu: :fu: :fu: dowodzą , że władcy PZPN winni kierować się zasadą "poziom , poziom ponad wszystko". Wniosek - tniemy ligę , ciach , ciach , ciach.
Tylko ,że jak sie obetnie lige ,to Katowice w niej zostaną,bo to przecież ścisła czołówka naszej ekstra(tylko z nazwy)klasy.Tak samo Odra,górna połowka ,a przegrywają w pucharach z listonoszami.

Nie jestem wcale taki pewien czy cięcie ligi coś da.

Pesto
31-08-2003, 19:58
Tylko ,że jak sie obetnie lige ,to Katowice w niej zostaną,bo to przecież ścisła czołówka naszej ekstra(tylko z nazwy)klasy.Tak samo Odra,górna połowka ,a przegrywają w pucharach z listonoszami.

Nie jestem wcale taki pewien czy cięcie ligi coś da.

O to właśnie chodzi - niedawno jakiś pismak z "Wyborczej" po meczu gts narzekał , że w naszej lidze można grać niedokładnie - bo i tak się wygrywa ze słabeuszami. 8-zespołowa liga ukróciłaby taką możliwość , a korupcja (gdyby spadały 2 zespoły) spadłaby niemal do zera.

Mazi
31-08-2003, 20:44
Szczerze mówiąc nie byłem zwolennikiem 10 zespołowej ligi . Jednak po ostatnich wyczynach repry i drużyn "eksportowych" to sam już nie wiem ...:( .

Keleborn
31-08-2003, 20:59
W sumie nawet sezon kiedy były dwie grupy był bardzo ciekawy - zwłaszcza runda wiosenna.

Mniej drużyn - to silniejsze zespoły, silniejsze zespoły to lepsze mecze, a to z kolei więcej kibiców transmisje pieniądze itp.
Ja jestem za.

arczi
31-08-2003, 21:24
Mniej drużyn - to silniejsze zespoły, silniejsze zespoły to lepsze mecze, a to z kolei więcej kibiców transmisje pieniądze itp.
Ja jestem za.

Tia, jasne. Rzeczywiście na Amice, Groclin i Łęczną będzie przychodzilo od h.uja kibiców.
Wiadomo że jak utną jeszcze bardziej ligę to będą w niej grać nie te "zasłużone" dla polskiej piłki kluby z wielkimi tradycjami (oczywiście z wyjątkami :> ) tylko te... najlepsze pod wzgledem sportowym i organizacyjnym, czyli mielibyśmy super zawodową Ekstraklasę bez Widzewa, Lecha za z to z wyjebanymi w kosmos Amicą, Dyskobolią i h.uj wie czym jeszcze.
Nie sądzę żeby poziom sportowy aż tak bardzo wzrósł i że natychmiast pojawiły by się pieniądze od zajaranych na punkcie takiej wyczesanej ligi inwestorów.
Jesteśmy zbyt dużym krajem żeby grać w 8 klubów w Ekstraklasie. Byłby to duży policzek dla pozostałych klubów i ich kibiców.
Mnie jako ultrasa taka liga nie interesuje.

MaxyM
31-08-2003, 21:26
Ja też jestem za, więcej meczów i meczów którymi interesuje się cała Polska. Teraz jak wiem, że w kolejce gra Wisła Płock z Górnikiem Polkowice to tak naprawdę nic mnie nie obchodzi co działo się na trybunach i jaki jest wynik, a tak jest w większości spotkań.
A tak co tydzień kilka meczy, które elektryzują. Do tego dojdzie więcej pieniędzy dla drużyn, może w końcu powstaną stadiony, a nie jakieś kurniki. Może w końcu coś by się ruszyło do przodu, bo po ostatnich wynikach w pucharach mam wrażenie, że zamiast do przodu, poszło do tyłu i to strasznie. Stadionów nie ma, drużyn silnych nie ma, pieniędzy nie ma, kibiców ogólnie też jak na lekarstwo, wyników w europie nie ma, sponsorów nie ma, trzeba zadać sobie pytanie: co w takim razie ***** jest? I boje się, że "dziś" odpowiedzią jedyną prawidłową jest : **** jest!

Kiju
31-08-2003, 21:58
Mniej drużyn - to silniejsze zespoły, silniejsze zespoły to lepsze mecze, a to z kolei więcej kibiców transmisje pieniądze itp.
Ja jestem za.

8-

Wiesz,mimo ze taki Groclin czy Amica to silne zespoły to 100 razy bardziej jara mnie mecz z Lechem który jest przecietny sportowo i organizacyjnie.Sa pewne sprawy ktorych małe kluby nie pokonaja,rwalizacja regionów,duzych miast...antagonizmy.
Co czujesz jak ktos mówi Amica,dyskobolia?A co jak słyszysz Lech,Widzew......Poznan,Łódz....

I pytanie,na jaki mecz przyjdziesz z wiekszą chęcią.Na profesjonalną Amike,czy Łęczną ktore nie maja kłopotów finansowych czy na bankruta Widzew?

Unico
31-08-2003, 22:14
Potrzebne jest tylko i aż profesjonalne podejście do piłki przez PZPN, władze i działaczy w klubach. A nie pseudo-licencje i inne pozorne ruchy w tej sprawie.

Ja tam wolę nawet 18 zespołów - nie widzę korzyści ze zmniejszenia ligi. Jestem temu przeciwny, bo to nic nie daje.

Grabo
31-08-2003, 22:41
No dobra,to w takim razie czemu nigdzie na świecie nie ma takich lig po 8 zespołów?Czy to nie jest zastanawiające?

_Bart
31-08-2003, 23:13
Ten temat jest bardzo ciekawy.

Z jednej strony wolałbym ekstraklase mocna, składajaca sie z druzyn nie zadłuzonych, z tradycjami, z duzym potencjałem. Wtedy na stadiony przychodziłoby wiecej ludzi na stadiony jednak nie byłoby wiele spotkań które pomimo słabeg aspektu sportowego przyciagaja takze ludzi na trybuny.

Dlatego z drugiej strony jestem za ligą 16 druzynowa. Wtedy pozostaja nam takie mecze jak Legia - Widzew, Lech, Ruch Ch. (choc obecnie go nie ma) itd itd.

A wogole najlepsza byłaby liga w której biora udział takie zespoły jak Legia, Lech, Wisła, Śląsk, Cracovia, Lechia, Pogon, Zagłebie, Ruch, GKS, Górnik, Jagielonnia, Widzew, ŁKS. Wtedy pod wzgledem Ultras moglibyśmy miec jedna z lepszych lig na świecie tyle ze nie byłoby pozoimu sportowego prawie żadnego.

I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Niestety takie zespoły jak Amica, Groclin itd itd będą powstawały gdyż w tych klubach lepiej mozna zareklamować swoją firme. Przykładem jest taki Drzymała który równie dobrze mógłby być sponsorem Lecha ale tam by zginał wsród innych sponsorów. Po drugie nikt by mu nie pozwolił nazwać sobie Lecha Groclinem Poznań (a tak ma na codzien reklame w nazwie).

Niestety punkt widzenie zależy od pkt siedzenia.
Ja mimo wszystko jestem za tym aby liga była silniejsza sportowo. Pozostawic w niej najlepsze druzyny, zrobić mecz i rewanz tylko a w wolnym czasie zorganizować jakieś konkurencyjne rozgrywki (np puchar Polski) które beda miały podobna range jak Liga a beda w niej własnie grały druzyny z tradycjami. (tyle że musiały by byc mecze rozgrywane tak jak w lidze aby kazdy mogl zagrac z kazdym)

Jednak to jest nierealne 8o

szczepan
31-08-2003, 23:25
zamiast skracac i skracac czy nie lepiej poprostu postarac sie o jakis porzadny plan naprawy finansowej polskiej pilki... zeby mozliwosc gry w 1 lidze mialo wiecej druzyn?

Grabo
01-09-2003, 00:27
zamiast skracac i skracac czy nie lepiej poprostu postarac sie o jakis porzadny plan naprawy finansowej polskiej pilki... zeby mozliwosc gry w 1 lidze mialo wiecej druzyn?
Otóż to.
40 milionowy kraj ma potencjał napewno większy ,niż na 8 drużyn.Tyle ,to moga miec w Estonii czy na Litiwe ,ale nie u nas.

Mówice tu o zostawieniu najsilniejszych zespołów ,to poziom sie podniesie.Ale ja pytam ,które to drużyny?Dospel i Odra przegrywające w pucharach z amatorami?Toż to Gieksa była na podium......

Czy aby napewno od zmniejszenia ligi przybędzie nam dobrych piłkarzy?To zależy od szkolenia w naszych klubach,a nie liczby drużyn w ekstraklasie.teraz jest większe zapotrzebowanie na piłkarzy ,a więc i kluby siłą rzeczy muszą gdzieś ich szukać.Po zmniejszeniu ligi będzie więcej doświadczonych piłkarzy ,którzy trafią do tej superligi i może tam już zabraknąc miejsca dla młodych.Po kilku latach może dojść do tego ,że znowu będziemu ciąć lige ,tylko już nie będzie czego.Bo co do 4 drużyn?

Czemu na świecie nie ma lig 8 zespołowych?Np. we Francji gra 20 zespołow i też rzucono taki pomysł z redukcją.Po niedługim czasie ,to zarzucono ,bo uznano ,że zrobi się za ciasno i nie bedzie młodziez się miała gdzie ogrywać.Tak samo jest w Anglii czy w Hiszpanii- po 20 drużyn.Czemu nie tną dla podwyższenia poziomu?Tylko my jesteśmy tacy genialni ,że na to wpadliśmy,aby zmniejszyć lige,i poziom automatycznie nam się podniesie?Są także takie ligi jak belgijska,turecka,grecka,holenderska czy choćby czeska ,stojaca wyżej od naszej.Tam dokonano pewnych redukcji ,ale nie tak drastycznych.Czy gdyby Belgowie obcieli lige do 8 drużyn ,wzrósłby im poziom tak ,że mogliby rywalizować o najwyższe cele z europejskimi pucharami włacznie?Nie sądze...

Także argument o braku meczów o pietruszke do mnie nie całkiem przemawia.Takie mecze także są potrzebne.Bo niby kiedy młodzież ma się ogrywać ,jak nie w takich meczach?Nasi trenerzy są pod presją wyniku ,starszyzny i w takiej sytuacji nie pozwolą sobie na wpuszczenie młokosa w meczu o coś.Problemem jest w tym przypadku podejście do sportowej rywalizacji naszych piłkarzy i działaczy.

Całe to zmniejszanie ligi przypomina troche leczenie objawowe.Nie likwidujemy przyczyn tylko skutki.Przykłady:
Mamy mało niezłych kopaczy.Na logike co trzeba zrobić?Zacząc ich szkolić.A my co ?Tniemy lige.
Nie ma pieniedzy.Co trzeba zrobić?Zadbać o dobra promocje pozyskac sponsorów dla ligi,stworzyć przyjazny klimat do inwestowania w sport,poprawic wizerunekitp.A my co robimy?Tniemy...

Nie dawno mieliśmy 18-sto zespołową ekstraklasę.Co wtedy mówiono?Ciąć ,to poziom wzrośnie i nie będzie już słabeuszy w pierwszej lidze.Obcięto i jakie są tego efekty?Dalej mamy w lidze zespoły kompletnie nie przygotowane do rywalizacji w 1 lidze(Widzew,Polonia),a poziom jest taki ,że trzecia drużyna naszej ligi dostaje od siódmej z ligi macedońskiej.Z kolei piąta daje się ograć jakimś amatorom z Irlandii.

Reasumując, nie wierze ,że zmniejszenie ligi da jakieś poważne efekty w postaci podniesienia poziomy naszej ekstra (:buhaha:)klasy.

A tak na luzie.Skoro kibice domagają sie zasłużonych druzyn w 1 lidze,to może zrobić cos na wzór hamerykańskiego MLS-u?Tylko największe polskie kluby ,nikt nie spada, draft itd.Co Wy na to?

Keleborn
01-09-2003, 10:28
Mniej drużyn - to silniejsze zespoły, silniejsze zespoły to lepsze mecze, a to z kolei więcej kibiców transmisje pieniądze itp.
Ja jestem za.

8-

Wiesz,mimo ze taki Groclin czy Amica to silne zespoły to 100 razy bardziej jara mnie mecz z Lechem który jest przecietny sportowo i organizacyjnie.Sa pewne sprawy ktorych małe kluby nie pokonaja,rwalizacja regionów,duzych miast...antagonizmy.
Co czujesz jak ktos mówi Amica,dyskobolia?A co jak słyszysz Lech,Widzew......Poznan,Łódz....

I pytanie,na jaki mecz przyjdziesz z wiekszą chęcią.Na profesjonalną Amike,czy Łęczną ktore nie maja kłopotów finansowych czy na bankruta Widzew?

Cholera, myślisz że ja nie wolałbym żeby w I lidzie grały zamiast Łęcznej, Groclinu, Amiki i Polkowic - np. Lechia, Śląsk, ŁKS, Pogoń? Wiadomo że są kluby markow z kibicami, a inaczej ogląda się mecz w 15 tys ludzi inaczej w 3 tys a inaczej w 50 tys.

Nie chcę po raz kolejny zaczynać jałowej dyskusji - ale dlaczego inwestorzy pakują kasę w Grodzisk Wlkp. albo we Wronki?

A co do małej ligi - jeżeli to spowiduje że markowe kluby przebudzą się i odrodzą - tak jak zrobił to Lech - to jestem za. Jeżeli spowoduje to że nie będziemy przegrywać w pucharach z kelnerami - to też jestem za.

Keleborn
01-09-2003, 10:31
A tak BTW myślałem o czymś bardziej na styl ligi szkockiej.

Kiju
01-09-2003, 11:48
Nie chcę po raz kolejny zaczynać jałowej dyskusji - ale dlaczego inwestorzy pakują kasę w Grodzisk Wlkp. albo we Wronki?

A co do małej ligi - jeżeli to spowiduje że markowe kluby przebudzą się i odrodzą - tak jak zrobił to Lech - to jestem za. Jeżeli spowoduje to że nie będziemy przegrywać w pucharach z kelnerami - to też jestem za.

Dlaczego pakują kase w Wronki czy Grodzisk?
Ano dlatego ze tam maja spokó,sa panami na własnych włosciach,prawie królami.Nie musza sie liczyc ze zdaniem kibiców,bo ich prawie ni ma i sa słabi.Taki Drzymała wie ze wszyscy sa uzaleznieni od niego i gdyby odszedł to taka Dyskobolia stoczyłaby sie bardzo szybko.W takim Lechu wszyscy patrzyliby mu na ręce,miasto,kibice,dziennikarze...a w Grodzisku ma spokój i moze zrobić CO TYLKO MU SIE CHCE...

A co do odrodzenia klubów to wez tez pod uwage ze odrodzenie nie musiałoby byc pewne...

MaxxxiM
01-09-2003, 12:29
z wyborczej o lidze naszej.

Górnik Łęczna pozostanie liderem I ligi niemal do połowy września. Nie mam nic przeciwko beniaminkom, ale zespół trenera Zielińskiego udowadnia, jak niewiele potrzeba, żeby być na szczycie ekstraklasy.

To nie jest drużyna, która zachwyca grą. Wymęczyła remis (i publiczność) w Warszawie w meczu z Legią, wyszarpała 1:0 z Groclinem, mimo że to goście lepiej grali, a w sobotę w Łodzi skarciła 1:0 Widzew, bo dopisało jej szczęście.

Tyle wystarczy, by być liderem w polskiej lidze, o której ktoś w tygodniku "Wprost" napisał, że to bagno. A później włożył tę opinię w usta prezesa Groclinu Zbigniewa Drzymały. Teraz ten ostatni domaga się od tygodnika przeprosin i wpłaty 500 tys. złotych na cel charytatywny.

Jednak nawet tak drastycznie wysoka kara nie zmieni opinii o lidze. Jej liderem jest Łęczna, a przecież właśnie o tej porze mieliśmy się cieszyć awansem Wisły do Ligi Mistrzów. Tymczasem na naszych oczach najpierw zachwiała się potęga finansowa Tele-Foniki, a później sportowa "Białej Gwiazdy". Trudno się oprzeć wrażeniu, że ekipa, która miała być wizytówką naszego futbolu, staje się zupełnie przeciętnym zespołem, który może ograć już nie tylko europejski średniak, jakim jest Anderlecht, ale każdy, kto się trochę bardziej przyłoży. Sam Kryszałowicz zrobił z reprezentantów z Krakowa "wiatraki".

Przydadzą im się dwa tygodnie przerwy w lidze, żeby doszli do siebie. Z tego samego powodu te dwa tygodnie przydadzą się też kibicom.

SKROMNISIE

- Zdajemy sobie sprawę z tego, jaką rolę mamy do odegrania w I lidze - zapewniał po zwycięstwie z Widzewem trener Górnika Łęczna Jacek Zieliński. Jego napastnik Sylwester Czereszewski dodawał: - My chcemy się w tym sezonie tylko utrzymać w lidze.

Skromność czy taktyka: "na nas się nie oglądajcie, a my tu pomalutku i po cichutku..."

OSTRZEŻENIE

Do Pawła Janasa: do meczu z Łotwą jeszcze prawie cały tydzień. To jest ostatnia chwila, żeby zrezygnować z powołanego już niestety do kadry obrońcy, któremu uciekają z dziecinną łatwością i strzelają gole zarówno Aruna (Andrlecht), jak i Kryszałowicz (Amica).

Konkurs dla czytelników (bez nagród): jak nazywa się ten obrońca? Dla ułatwienia dodajmy, że piszemy o tym na stronie 5. Dla jeszcze większego ułatwienia dodajmy, że jego nazwisko składa się z trzech liter. Dla kompletnego ułatwienia podpowiedzmy, że pierwsza to literka "j" a ostatnia "p"
__________________________________________________ _________

obawiam sie jednak, ze skracanie ligi nic nie da. mniej meczow, mniej mozliwosci ogrania mlodziezy, jeszcze mniej kasy dla klubow. przeciez po sezonie i tak ktos musi spasc, a na jego miejsce wejdzie ktos z II. i np. bedzie to klub z Łecznej. nie w zniejszaniu ligi jest klucz do sukcesu. najsilniejsze ligi europejskie wcale nie sa male.

Keleborn
01-09-2003, 12:47
Dlaczego pakują kase w Wronki czy Grodzisk?
Ano dlatego ze tam maja spokó,sa panami na własnych włosciach,prawie królami.Nie musza sie liczyc ze zdaniem kibiców,bo ich prawie ni ma i sa słabi.Taki Drzymała wie ze wszyscy sa uzaleznieni od niego i gdyby odszedł to taka Dyskobolia stoczyłaby sie bardzo szybko.W takim Lechu wszyscy patrzyliby mu na ręce,miasto,kibice,dziennikarze...a w Grodzisku ma spokój i moze zrobić CO TYLKO MU SIE CHCE...

A co do odrodzenia klubów to wez tez pod uwage ze odrodzenie nie musiałoby byc pewne...

Trafiasz w sedno. Kibice dla jednych są skarbem dla innych przeszkodą, czy wręcz kłopotem.

Wiem że odrodzenie nie jest pewne. Przykład Poznania wskazuje że możliwe.

Pesto
01-09-2003, 14:55
Wiem że odrodzenie nie jest pewne. Przykład Poznania wskazuje że możliwe.

W życiu są pewne tylko dwie rzeczy - śmierć i podatki.

Ja też byłem za większą ligą , ale miarka się przebrała. Anglia ? Włochy ? Hiszpania ? Przecież tam na jeden mecz przychodzi tyle luda , co u nas na jedną kolejkę. Tam nie dostaję batów od Łotyszów (klub i reprezentacja) i Macedończyków. Nie możemy akurat w tym względzie brać przykładu z najbogatszych - to tak , jakby chcieć dorównać bogatemu sąsiadowi i zacząć od kupna Mercedesa - bo on też takim jeździ ... Duża liga to luksus , na który najzwyczajniej nas nie stać.

A dlaczego Dyskobolie i Amiki rosną w siłę ? Przyczyny są trzy :
1. absolutna władza prezesów (to dla nich wygodne) . Gdyby jednak PZPN wcześniej POMYŚLAŁ i zabronił jakichkolwiek zmian w nazwach , inaczej by sprawa wyglądała ... trzeba było upokorzenia GKS , żeby miarka się przebrała.
2. "kómate cfaniaki" - w miastach jest od groma debili , którzy mają kosę np. z koszami na śmieci albo lampami w autobusach (wiadomo , martwy przedmiot nie odda). Tacy właśnie "hóligani" obok tych prawdziwych , robią antyreklamę futbolu. A na prowincji futbol to zabawa dla każdego , tam raczej nie ma burd.
3. operatywność działaczy (bliska zeru) - po upadku komuny szary obywatel ma duży wybór - kina , knajpy , burdele ... Już nie wystarczy , że łaskawie wpuszczą go na stadion i każą siedzieć na brudnej , mokrej ławce . O niego trzeba zadbać , bo to jest KLIENT , a nie BYDŁO . Na prowincji to potrafią (vide stadion w Ostrowcu).

i to by było tyle Pestovych przemysleń ...