PDA

Zobacz pełną wersję : 12. gol Wichniarka



Raffi
12-05-2003, 01:01
Napastnik Arminii Bielefeld, Artur Wichniarek strzelił jedyną bramkę dla swojego zespołu w przegranym 1:3 (1:1) meczu 32. kolejki niemieckiej ekstraklasy.

W podstawowym składzie Arminii wybiegło trzech Polaków: Wichniarek, Daniel Bogusz i Maciej Murawski.

Wynik meczu otworzył w 23 min. Paul Freier, dając prowadzenie dla drużyny gości. Dwie minuty przed zakończeniem pierwszej części meczu napastnik reprezentacji Polski wykorzystał podanie Mamadou Diabanga, doprowadzając do wyrównania. Było to 12. trafienie Polaka w obecnym sezonie Bundesligi.

W 71 min. Bogusz sfaulował w polu karnym zawodnika Bochum za co otrzymał żółtą kartkę, a że miał już na swoim koncie kartonik w tym kolorze, musiał opuścić boisko. Arbiter podyktował także rzut karny dla gości, który pewnie wykorzystał Thomas Christiansen.

Wynik tego spotkania ustalił w doliczonym czasie gry Delron Buckley.

W 83 min. Murawskiego zastąpił Rade Bogdanovic.
onet (http://sport.onet.pl/715014,wiadomosci.html)

To jest ciekawe zjawisko - zawodnik, który w Bundeslidze stuka tych goli całkiem niemało, a u nas w reprze wydaje się bezradny jak dzieciak...

PS Murawski znowu zagrał.......

jarcyś
12-05-2003, 01:10
Też się zastanawiałem . z jednej strony przypadkowy gość nie strzeli w Bundeslidze 12 bramek , by to osiągnąć trzeba jednak umieć grać w piłkę .

Z drugiej strony w reprezentacji gra fatalnie . Biega, walczy ale robi tylko wiatr , pożytku z niego żadnego. Nawet nie można powiedzieć , że ma chłopak pecha bo Wichniarek praktycznie nie dochodzi w Reprze do sytuacji strzeleckich i mimo swej ambicji jest zupełnie niewidoczny.


dałbym mu jeszcze szansę

Krzpac
12-05-2003, 01:13
ja kibicuje Wichniarkowi !

dla mnie to najlepszy polski piłkarz !

a w reprezentacji mu nie idzie, bowiem Artur to zawodnik od wykanczania akcji (choc jak sam podkresla zdecydowanie poprawił się w konstruowaniu akcji i "tworzeniu" sobie pozycji do strzału)... a reprezentacji Wichciarek praktycznie jeszcze ani razu nie dostał dobrej piłki...

MaxyM
12-05-2003, 01:40
Wichniarek to jeden z nielicznych piłkarzy, których nie powinniśmy się wstydzić na zachodzie - ja tam chłopakowi życze jak najlepiej - przynajmniej jest komu kibicować w bundeslidze by strzelił - bo reszta to w tym roku zeszła na psy.

Raffi
12-05-2003, 01:56
Ja powiem tak - obecna sytuacja jest dla mnie nieco niewygodna, bo generalnie należe do zwolenników AW(obecnie 12. miejsce w tabeli strzelców Bundesligi), niemniej jego nerwowość w kadrze, jeżeli jeszcze z raz-dwa się powtórzy, może go w końcu z tej kadry wyrugować czego bym sobie nie życzył.
Na pewno jest tak, że nie dostawał takich piłek, jakie by sobie życzył, ale jednak moim zdaniem za bardzo kleił się do obrońców w meczu z Belgią

c_zary
12-05-2003, 02:14
Na pewno jest obecnie w pierwszej trojce polskich napastnikow. Udowodnil swoja wartosc w Bundeslidze, najwyzszy czas na to zeby sie w koncu w kadrze przelamal. Mam tylko nadzieje, ze Janas nie wykona nerwowych ruchow typu Niedzielan czy Sypniewski, ktory notabene strzelil w ten weekend kolejne 2 bramki.

c_zary
12-05-2003, 14:26
futbol.pl

Wichniarek dzięki przewrotce w "jedenastce" kolejki Bundesligi


Berlin - Napastnik Arminii Bielefeld, Artur Wichniarek, został wybrany przez dziennikarzy magazynu "Kicker" do "jedenastki" 32. kolejki Bundesligi. Zespół Polaka przegrał jednak z VfL Bochum 1-3 i spadł na 15. miejsce w ligowej tabeli.

Wichniarek już na początku spotkania popisał się kapitalną przewrotką, wyprowadzając Arminię na prowadzenie.

"Myślę, że była to najpiękniejsza bramka w mojej karierze w Bundeslidze. Pamiętam, że w II lidze strzeliłem kiedyś z woleja z 16 metrów w samo okienko" - powiedział piłkarz w wywiadzie dla "Tempa".

Aureliusz
12-05-2003, 15:21
Wichniarek to kolejny po Gilewiczu syndrom Warzychy. W klubie wymiata, strzela zajebiste bramki a w reprze nic. Ale może się jednak przełamie, ale szans to on już wielu nie dostanie.

Endrju
12-05-2003, 19:47
Oprócz tego że strzelił cudowną bramkę miał jeszcze 2 poprzeczki i 2 strzały nie widomo jakim cudem wyciągnął bramkarz