PDA

Zobacz pełną wersję : KOMENTARZE:2008 według forumowiczów-wydarzenia,polityka,kultura.



Flip
10-12-2008, 08:37
Temat do komentarzy.

Jakie kategorie można dodać,oprócz tego możemy skomentować wybory innych forumowiczów...Wszelkie pomysły mile widziane...

hatchet
10-12-2008, 08:52
Temat do komentarzy.

Jakie kategorie można dodać,oprócz tego możemy skomentować wybory innych forumowiczów...Wszelkie pomysły mile widziane...

Taka sugestia z mojej strony, że proponowane typy warto uzasadniać ;)

Flip
10-12-2008, 09:06
Taka sugestia z mojej strony, że proponowane typy warto uzasadniać ;)

Jak najbardziej... Będzie jaśniej i czytelniej...

arczi
10-12-2008, 18:39
Film Rezerwat jest z 2007 roku kulturoznawcy ;)

Jaco
10-12-2008, 18:41
Film Rezerwat jest z 2007 roku kulturoznawcy ;)

:hasao:

mort
10-12-2008, 19:11
Film Rezerwat jest z 2007 roku kulturoznawcy ;)

Nie słuchajcie frustrata! On się nie zna na kulturze za grosz!

Flip
10-12-2008, 19:52
Film Rezerwat jest z 2007 roku kulturoznawcy ;)

z tego co mi wiadomo,premiera miała miejsce 11 stycznia,Arczi...

a więc nikt nie miał prawa go oglądać w 2007,może ty masz jakieś wtyki :)

Jaco
10-12-2008, 20:01
z tego co mi wiadomo,premiera miała miejsce 11 stycznia,Arczi...

a więc nikt nie miał prawa go oglądać w 2007,może ty masz jakieś wtyki :)
Arczi jest światowcem i ma wtyki:

http://www.gazeta.chojna.com.pl/gazeta.php?numer=07-29&temat=1


:mistrz:

Flip
10-12-2008, 20:06
tym bardziej mi przykro,że się na ten pokaz nie załapałem :[


i w tym układzie film zaliczony w 2008... :fajek:

Jaco
10-12-2008, 20:09
tym bardziej mi przykro,że się na ten pokaz nie załapałem :[


i w tym układzie film zaliczony w 2008... :fajek:
A teraz zwróć uwagę na pewność, z jaką przekazałeś swój punkt widzenia:



a więc nikt nie miał prawa go oglądać w 2007.
:oj:

Flip
10-12-2008, 20:14
Łał.No faktycznie,przyznaje rację tylko co z tego,skoro raczej każdy kto wpisał ten tytuł,widział go w 2008...? :?

Rozumiem,że Tobie też przypadł zaszczyt obecności na przedpremierze...

Jaco
10-12-2008, 20:29
Łał.No faktycznie,przyznaje rację tylko co z tego,skoro raczej każdy kto wpisał ten tytuł,widział go w 2008...? :?

Rozumiem,że Tobie też przypadł zaszczyt obecności na przedpremierze...
Ja nie byłem, ale chodziło mi o ten ton: "Nikt nie miał prawa...." itd.. Coś mi to przypomina. :fajek:

Flip
10-12-2008, 20:32
:oczko:

hehe,no źle się wyraziłem...

tak czy inaczej plus za akcje Jaco.Też mógłbym pod coś to podpiąć :prawi:

no offence-rzecz jasna

Jaco
10-12-2008, 20:42
:oczko:

hehe,no źle się wyraziłem...

tak czy inaczej plus za akcje Jaco.Też mógłbym pod coś to podpiąć :prawi:

no offence-rzecz jasna
A podpinaj... To forum już dawno siadło i ja na przykład bawię się tu czasem, jak pilnuję kwadratu przed akwizytorami urodzonymi w Kałęczewie. :pokemon:

Flip
10-12-2008, 20:47
A podupadło owszem...nie będe podpinał,napisałem "mógłbym" ale tak naprawdę to nie mam ochoty :]


niech spokój i cząstki kultury,będą chociaż tu w wirtualnym świecie,howgh!

Jaco
10-12-2008, 20:49
A podupadło owszem...nie będe podpinał,napisałem "mógłbym" ale tak naprawdę to nie mam ochoty :]


niech spokój i cząstki kultury,będą chociaż tu w wirtualnym świecie,howgh!
Może jeszcze kiedyś będą z Ciebie ludzie... :modli: Ale musisz odstawić Wyborczą, niestety. :lol:

Flip
10-12-2008, 20:54
Dzięki,postaram się!

Tak Ci w tajemnicy powiem,że wojna jest z ojcem...Bo ja się obraziłem z tym wydawnictwem po kilku zbyt "różowych" i przerysowanych publikacjach,a on dalej kupuje :roll:

czytam Duży Format,i felietony dwóch znajomych redaktorów,ot wszystko bo nie warto.

Jaco
10-12-2008, 21:04
Dzięki,postaram się!

Tak Ci w tajemnicy powiem,że wojna jest z ojcem...Bo ja się obraziłem z tym wydawnictwem po kilku zbyt "różowych" i przerysowanych publikacjach,a on dalej kupuje :roll:

czytam Duży Format,i felietony dwóch znajomych redaktorów,ot wszystko bo nie warto.
Daj kiedyś znaki, pójdziemy na piwo w kilka osób i zaproponujemy Ci alternatywną lekturę. Założę się, że będziesz czytał z wypiekami na twarzy. :cinkciarz:

Flip
10-12-2008, 21:07
A z nieukrywaną przyjemnością,zapoznam się z ta alternatywą...Szczególnie,że nie narzekam na brak czasu i nie będe jeszcze 2 miesiące...

Także,trzymam za słowo :piwko:

Jaco
10-12-2008, 21:11
A z nieukrywaną przyjemnością,zapoznam się z ta alternatywą...Szczególnie,że nie narzekam na brak czasu i nie będe jeszcze 2 miesiące...

Także,trzymam za słowo :piwko:
Na szczęście inteligentny z Ciebie typ i nie jesteś stracony do końca dla Ojczyzny.. Oglądasz "szkło kontaktowe" czy już nie? \')

Flip
10-12-2008, 21:16
a powiem Ci,że wieleeeee wody,upłynęło w Wiśle,odkąd oglądałem ostatnio...taki format musiał się prędzej czy później zużyć...

ale dość tu wyciągania pewnych moich,błędzików na ogólnodostępnym forum :kowboi:

przyjdzie czas na to piwko,to i porozmawiamy o tym i owym jak inteligentni ludzie,czyż nie :)

pozdrawiam i dość rozmywania.

Z.
10-12-2008, 21:37
Czym się rózni wyprawa Kaczora do Azji od wyprawy Tuska do Azji?

hatchet
10-12-2008, 21:45
o wy niegodziwcy, co wam Jola zrobiłą ?

Ona poprostu sięgubi w stołecznym mieście:

http://www.youtube.com/watch?v=SFZlSEJTlCY

:prawi:

Jola wie co mówi 8)

Endrju
10-12-2008, 22:18
Z. z tego co ja wiem, to Traktat Lizboński jeszcze do końca nie upadł ;)

daimler
10-12-2008, 22:21
Czym się rózni wyprawa Kaczora do Azji od wyprawy Tuska do Azji?
Jeden jedzie na wakacje, a drugi wypracowuje stosunki dyplmatyczne z cesarzem Japonii :lol3:

Kempes
10-12-2008, 22:33
Czym się rózni wyprawa Kaczora do Azji od wyprawy Tuska do Azji?

O ile się nie mylę to ceną i długością.

''Największy obciach(polityka) - Lech Kaczynski i jego fochy, wtracanie sie gdzie popadnie itp.''
To jest najlepsze..jak Prezydent śmie się w trącać w Polskie sprawy...a w polityke zagraniczną ? No granda

R.
10-12-2008, 22:43
Chodzilo mi glownie o sytuacjie via wyjazd na szczyt, czy ostatnie weta imo o podlozu tylko politycznym. Nie mowie juz o ludziach z otoczenia pana prezydenta.

Kempes
10-12-2008, 22:48
Moim zdaniem Prezydent ma prawo być na szczytach (ale zgadzam się z tym, że konflikty kompetencyjne są z winy obydwóch stron).

A co do vet o podłożu politycznym ... czemu nikt w naszym kraju nie zauważa tego że prezydent jest de facto politykiem. I oczywiście, że veta są o podłożu politycznym. Każde działanie polityka to realizacja swojej wizji ''politycznej'' ...

Zresztą co do np.kwestii służby zdrowia - jak sam argumentował, już w kampanii mówił, że nie dopuści do prywatyzacji... i to realizuje.

PS -> Nie mówie, że nie można krytykować i polemizować, ale dziwi mnie, że wielu ludzi odbiera prezydentowi prawa które posiada i z których może korzystać. Tylko dla tego, że są nie po myśli Donalda ?

R.
10-12-2008, 23:14
Ja nie opowiadam sie za zadna opcja polityczna. W Kaczynskim gryzie mnie jego awanturniczy styl polityki, miedy innymi sytuacja z tym konkretnym szczytem, gdzie powinien odpuscic. Mozesz mowic co chcesz ale ja z takiego prezydenta nigdy nie bede dumny(juz nie wspomne o sytuacji z Walesa itp.).

"Jarosław Kaczyński przewodniczacy największej partii opozycyjnej jeździ po kraju i swą funkcje wykorzystuje dla kampanii wyborczej na rzecz jego brata bliźniaka
A Lech Kaczyński z racji tego, że jest prezydentem kraju wspiera swego brata bliźniaka Jarosława w jego dążeniu do prezesowania i popiera jego zły dla Polski, awanturniczy, przeciwrządowy program.
W ramach walki z nepotyzmem i dla dobra Polski jeden lub drugi powinien być pozbawiony stanowiska."

Taki cytat znalazlem, z ktorym sie absolutnie zgadzam.

daimler
10-12-2008, 23:43
Moim zdaniem Prezydent ma prawo być na szczytach (ale zgadzam się z tym, że konflikty kompetencyjne są z winy obydwóch stron).

A co do vet o podłożu politycznym ... czemu nikt w naszym kraju nie zauważa tego że prezydent jest de facto politykiem. I oczywiście, że veta są o podłożu politycznym. Każde działanie polityka to realizacja swojej wizji ''politycznej'' ..
Dlatego trzeba nieco zmodyfikować ustrój III Rzeczpospolitej i pchnąć system rządów w którąś ze stron. Szczerze to nie mam zdania w którą, zależy od systemu wyborczego. Przy obecnych zdecydowanie w mojej ocenie większy mandat od społeczeństwa ma prezydent. ale z drugiej strony gdyby tak w końcu wprowadzić okręgi jednomandatowe...

W sumie to mniejsza o to który sytem, czy na wzór niemiecki, brytyjski czy francuski. Ale moim zdaniem niezbędna jest korekta konsytucji i zwiększenie/zmniejszenie prerogatyw jednym bądź drugim.


Z drugiej strony i to jest najsmutniejsze i najdziwniejsze - konstytucja RP jest w tym temacie dość czytelna i tylko złej woli stron zawdzięczamy ten cały cyrk... Aby jednak taka zmiana nastąpiła, musimy poczekać aż oba ośrodki będą w tych samych rękach. Bo inaczej to nierealne, nikt nie zrezygnuje dobrowolnie z władzy...

Kempes
11-12-2008, 00:10
Raffels - cytat dość zgrabny, ale moim zdaniem mógłby być lekką nadinterpretacją - szczególnie jeśli chodzi o nepotyzm. Ja tego nie widzę w ten sposób, że brat wspiera brata - gdyby liderem PiSu był Gosiewski czy ktoś inny, byłoby tak samo.

Prezydent wywodzi się z PiSu i partia ta jako jego zaplecze polityczne - broni go i wspiera, co jest naturalne w polityce, nawet tej szlachetnej demokratycznej ;) Czy to się komuś podoba czy nie ... A niektórym się to nie podoba ze względu na fragmencik z końcówki Twojego cytatu tj "jego zły dla Polski, awanturniczy, przeciwrządowy program :)

Dlatego mówię, krytyka poglądowa OK, ale krytyka za korzystanie z opozycyjnych i prezydenckich mechanizmów nieuzasadniona.

ewentualnego prezydenta Tuska, ewentualny lider PO Schetyna też by pchał do góry ile wlezie

ps. Daimler b.trafnie ujął cały schemat moim zdaniem.

pss. Co do awanturniczości L.Kaczyńskiego i wplątania w to szczytów UE - to Radkowi i Donaldowi nerwy puszczały ;) oni 'vetowali' samolot , oni cofali akredytacje ;). Prezio nikomu nic nie zabrania, domaga się 'tylko' swojego udziału. Jest zasadnicza różniczka... No ale ja jestenm lekko subiektywny ;]

daimler
11-12-2008, 08:29
A ja widzę różnicę, bo w styczniu Tusk się na chama do Bukaresztu nie pchał:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Prezydent-bedzie-przewodzil-polskiej-delegacji-na-szczycie-NATO,wid,9584604,wiadomosc.html


I tak powinien wyglądać podział kompetencji wynikający ze specyfiki organizacji których członkiem jest Polska. NATO dla prezydenta jako zwierzchnika sił zbrojnych, a kwestie UE związane przecież z ekonomią dla rządu. Bo to przecież nie prezydent będzie rozliczany z sytuacji ekonomicznej w kraju, tylko rząd z premierem na czele. to ich odpowiedzialność polityczna, i choćby dlatego oni powinni brać udział w spotkaniach Unii Europejskiej.
Prezydent na wycieczki to niech sobie jeździ do Japonii.


ps. a tak poza wszystkim, to może ktoś (najlepiej spośród zwolenników) mi wytłumaczy, jaką odpowiedzialność i za co ponosi prezydent? Wszystko co w kraju złe, to przecież wina rządu. A skoro tak, to nie za bardzo rozumiem skąd roszczenia do obecności na wszystkich międzynarodowych szczytach. Nie ma co - zajebista opcja. Robię co chcę, mówię co chcę, a ewentualna odpowiedzialność i tak spadnie na rząd w myśl zasady "Godne życie w konstytucji, Balcerowicz musi odejść".

Flip
11-12-2008, 09:28
Fajnie,że udało się wywołać jakąś dyskusję,generalnie o to chodzi...

Ja sobie pozwolę na małe podsumowanie wywołującego emocje,głosowania na Antyczłowieka Roku.

Oczywiście wszystko może się zmienić,no i niektórzy oszukują i wpisują kilka osób :P
Natomiast lider tabeli często występuje,samotnie wśród waszych typów...

1.Lech Kaczyński 8
2.Grzegorz Schetyna 5
3.Adam Michnik 3
Władimir Putin 3
Leszek Miklas 3
6.Donald Tusk 2
Lech Wałęsa 2
Mariusz Walter 2
9.Radosław Sikorski 1
Stefan Niesiołowski 1

hatchet
11-12-2008, 11:30
No i teraz wszyscy którzy w komentarzach pisali awarie samolotu za powód do bycia antybohaterem wszystkich Polaków, edytować posty bo Donald też popsuł ... i to rejsowy :prawi:

pablos
11-12-2008, 13:00
killzone:
" robienie z geby dupy i wpierdalanie sie na szczyt(gdzie nikt go nie chciał) przez "głowe" Panstwa Polskiego."

Nikt czyli kto - Donek i świta?
Przypominam tylko, że LK został zaproszony na szczyt przez Sarkozy'ego. Poza tym reprezentowanie danego kraju zarówno przez prezydenta jak i premiera, to nie jest nic nadzwyczajnego w UE. Z tego co pamiętam, to na owym szczycie było 5 takich przypadków. Wiadomo, że rząd i prezydent mają różne zapatrywania na pare spraw i muszą być tarcia, jak choćby przy traktacie, gdzie Tusk ma w dupie zdanie Irlandczyków, natomiast Kaczor je respektuje, czy też w kwestii braku sprzeciwu rządu na odblokowanie rozmów UE-Rosja, mimo że putinowcy nie spełnili warunków w związku z Gruzją.
Ogólnie to zgadzam się z Kempesem.
Jeszcze co do prezydenta, to według mnie choćby za przemówienie w Tbilisi, niezależnie od czyichś sympatii politycznych, nie zasłużył on taką krytykę, jaka jest tutaj udziałem paru osób.


Slay na człowieka roku wybrał Klausa.
Też mi się podoba jego eurosceptycyzm i poszanowanie wyników referendum w IRL, ale wypowiedzi odnośnie wojny w Gruzji już takie fajne z jego strony nie były.:-/

Slay
11-12-2008, 13:45
Plusy przysłoniły minusy.

Na Plusy :
-eurosceptycyzm
-twarde podejście w sprawie Traktatu Lizbońskiego
-plus za takie wypowiedzi



- Tym tonem nikt ze mną nie rozmawiał przez sześć lat mojej prezydentury - oświadczył po spotkaniu prezydent Czech - Sądziłem, że taki styl komunikacji przestał obowiązywać po upadku komunizmu - dodał Vaclav Klaus. - Łudziłem się, że żyjemy w demokracji, ale okazało się, że to tylko unijna postdemokracja, której ton nadają byli marksiści - powiedział rozgoryczony prezydent.
-stanowisko wobec Kosowa :


Ambasador Serbii w Czechach opuścił Pragę w proteście przeciw uznaniu przez rząd Mirka Topolanka niepodległości Kosowa. Dyplomatę żegnały dziesiątki sympatyków Serbii, w tym były szef czeskiej dyplomacji, Jan Kavan.
Przed odjazdem ambasadora Vladimira Veresza przyjął prezydent

Vaclav Klaus. Prezydent powiedział serbskiemu dyplomacie, że był przeciwny uznaniu niepodległości Kosowa. Dodał, że wstydzi się za decyzję czeskiego rządu.

Vladimir Veresz nie ukrywał, że zachowanie gabinetu premiera Mirka Topolanka niezmiernie go zaskoczyło. Podkreślał, że uznanie niepodległości Kosowa przez takie kraje jak Niemcy czy Holandia dotknęło go o wiele mniej, bo - jak tłumaczył - Serbowie traktują Czechów jako swoich wieloletnich i wypróbowanych przyjaciół.


Ambasador przypomniał z uznaniem, że czeski prezydent był jedynym, najwyższym rangą przedstawicielem europejskiego państwa, który odważył się oficjalnie zakwestionować decyzję swojego rządu.

Gabinet premiera Mirka Topolanka uznał niepodległość Kosowa 21 maja. Czesi długo wahali się z podjęciem ostatecznej decyzji w sprawie byłej serbskiej prowincji. Minister spraw zagranicznych, Karl Schwarzenberg, zastrzegał, że rząd uzna suwerenność Kosowa dopiero wówczas, gdy uczyni to większość krajów europejskich.
Minus :
- wypowiedź w sprawie Gruzji - przyznam że mi umknęła.


Bardzo ciekawy wywiad z Klausem -
http://www.polskieradio.pl/_files/20061104132927/2008101409075331.mp3

pablos
11-12-2008, 13:53
Z plusami oczywiście się zgadzam i za to szacun dla Klausa, ale w moim odczuciu stosunek do Gruzji dyskwalifikuje go jako człowieka roku.

Z.
11-12-2008, 19:48
Czyli nie dowiem się czym się rózni podróż do Chin Tuska w sprawach biznesowych, w sytuacji gdy kilka miesiecy wczesniej premier bojotował ten kraj, za niecne czyny w Tybecie, od wyjazdu prezydenta do Japonii?

Grabo
11-12-2008, 21:36
Klaus może mięc sporo racji ws. Gruzji. Choć większość widzi ten konflikt jednoznacznie, to pewne fakty dają do myślenia, tak samo jak to że zostały zupełnie przemilczane.

Pan Artysta
12-12-2008, 06:09
ciekawi mnie dlaczego piewcy wielkości Tuska od 2 lat omijaja temat -->polityka :lol:
a tu taki wysyp ???
ps:
Może tu nie ma Foxxa? :lol2:

CywiL
12-12-2008, 07:11
Po pierwsze bo nikt się nie chce z Tobą użerać. :hipis:
Po drugie bo nie ma w sejmie Andrzeja, Romana i innych którzy byli za miłościwie nam panujacego Jarosława i zapewniali rozrywkę przez rok cały.
Po trzecie "dopięlismy swego celu" i czekamy na cud. :pokemon:


Casual czy Ty mógłbyś z łaski swoje przestać wycierać sobie gębę Bartoszewskim ?
Wszyscy wiedzą, że go nie lubisz więc nie musisz tego akcentować za każdym razem bo robi się to nudne. Poza tym abstrachując od jego obecnych wypowiedzi to jest to żołnierz AK, były więzień Auschwitz i uczestnik Powstania Warszawskiego także stawianie go obok Palikota uważam za całkowią żenadę. :-

Foxx
12-12-2008, 07:32
ps. a tak poza wszystkim, to może ktoś (najlepiej spośród zwolenników) mi wytłumaczy, jaką odpowiedzialność i za co ponosi prezydent? Wszystko co w kraju złe, to przecież wina rządu. A skoro tak, to nie za bardzo rozumiem skąd roszczenia do obecności na wszystkich międzynarodowych szczytach. Nie ma co - zajebista opcja. Robię co chcę, mówię co chcę, a ewentualna odpowiedzialność i tak spadnie na rząd w myśl zasady "Godne życie w konstytucji, Balcerowicz musi odejść".
Ale przecież rzecz była włakowana przy okazji szczytu październikowego. Jak Ci się nie chce sięgać do Konstytucji, wystarczy Google:

"Kropka nad i", w której Kownacki "rozjeżdża" Olejnik (http://www.tvn24.pl/3895,1,kropka_nad_i.html) (polecam zwłaszcza cz. 2)

salonowy konstytucjonalista, dr Piotrowski o kompetencjach prezydenta w kontekście unijnych szczytów (http://www.tvn24.pl/-1,1568460,0,1,prezydent-szefem-delegacji-na-szczyt-ue,wiadomosc.html)

Dla leniwych:

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej:

Art. 126.

1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej.

2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.

3. Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach. (...)

Art. 133.

1. Prezydent Rzeczypospolitej jako reprezentant państwa w stosunkach zewnętrznych:

1) ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe, o czym zawiadamia Sejm i Senat,

2) mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych,

3) przyjmuje listy uwierzytelniające i odwołujące akredytowanych przy nim przedstawicieli dyplomatycznych innych państw i organizacji międzynarodowych.

2. Prezydent Rzeczypospolitej przed ratyfikowaniem umowy międzynarodowej może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie jej zgodności z Konstytucją.

3. Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem.

(źródło (http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm))

PS A fakt odejścia Balcerowicza świetnie zrobił złotówce i gospodarce - gdyby Rada Polityki Pieniężnej przez ostatnie trzy lata podwyższała stopy tak restrykcyjnie, jak histerycznie żądał Balcerek, mielibyśmy aktualnie (w czasie kryzysu) mocną powtórkę ze "schładzania" gospodarki na przełomie wieków :pimp: (nie mówiąc już o tym, że droższe kredyty podkastrowałyby przyspieszenie gospodarcze z lat 2005 - 2007)

daimler
12-12-2008, 08:22
Foxx, ale czemu cytujesz konstytucję? Ja tak "po ludzku" pytam - jeśli np. kwestia klimatyczna zakończy się dla nas całkowitą porażką, to kto poniesie odpowiedzialność? Obaj wiemy że w takich przypadkach po dupie od społeczeństwa dostaje rząd. Chodzi mi o "mentalne" podejście społeczeństwa.
I na tej podstawie uważam, że większy mandat do obecności na szczytach UE mają człownkowie rządu a nie prezydent, który tak na prawdę niczym nie ryzykuje w mojej ocenie.

Prezydent w Polsce nie ponosi z tytułu funkcji opisanych w konstytucji w wklejonych przez Ciebie funkcji żadnej odpowiedzialności, a przynajmniej jest to ułamek procenta odpowiedzialności jaka spływa na rząd.

Może sobie pojechać, powiedzieć co chce i wrócić. A jak UE nas wydyma, to będzie że Tusk nie wynegocjował. Doskonale wiesz, że przy obecnym porządku prawny tak jest. Prezydent może robić co chce, bo i tak jako "władza" w kraju postrzegany jest rząd który jest ze wszystkiego rozliczany. Na dobrą sprawę taki Kaczyński to musi się tylko ładnie uśmiechać i jeśli nie będzie najebany schodził po drabinie albo nie będzie zataczał się na jakimś cmentarzu, to ma elegancko z górki.

Więc jego wpraszanie się na te wszystkie szczyty traktuję jedynie w kategoriach kampanii wyborczej i kreowania się na "męża stanu".

Foxx
12-12-2008, 08:26
EDIT: o, jaka szybka zmiana treści :]

Co mam Ci napisać "po ludzku"? Jednym z głównych tematów szczytu jest Traktat Lizboński oraz stanowisko rządu Irlandii w sprawie tego "problemu" - innymi słowy, czy po demokratycznym referendum, tej kraj będzie szantażowany bardzo, czy tylko trochę.

A biorąc pod uwagę "politykę zagraniczną" rządu, dobrze byłoby, gdyby - zgodnie z Konstytucją - stanowisko Polski było wypracowane przez obie strony.

daimler
12-12-2008, 08:54
Co mam Ci napisać "po ludzku"? Jednym z głównych tematów szczytu jest Traktat Lizboński oraz stanowisko rządu Irlandii w sprawie tego "problemu" - innymi słowy, czy po demokratycznym referendum, tej kraj będzie szantażowany bardzo, czy tylko trochę.
co do traktatu i "kwestii irlandziej" to ja nie dyskutuję, ja się zgadzam.


A biorąc pod uwagę "politykę zagraniczną" rządu, dobrze byłoby, gdyby - zgodnie z Konstytucją - stanowisko Polski było wypracowane przez obie strony.
Unikasz odpowiedzi na moje pytanie - zakładając że rzeczywiście "stanowisko Polski było wypracowane przez obie strony", kto w przypadku fiaska i przyjęcia niekorzystnych dla nas rozwiązań dostanie bardziej po dupie od społeczeństwa (w domyśle - w najbliższych wyborach)? Prezydent czy rząd? Kto w oczach społeczeństwa będzie winnym tej porażki?

Foxx
12-12-2008, 09:10
Niczego nie unikam. Odpowiedzialność określa Konstytucja. Leży ona po stronie rządu oraz prezydenta w zakresie określonym przez samą ustawę zasadniczą i inne ustawy - czyli np. za podpisanie Traktatu odpowiedzialność ponosi prezydent, a za negocjacje nt. pakietu klimatycznego rząd (zarówno poprzedni, jak i obecny).

BTW. Kaczyński właśnie powiedział na sesji plenarnej, że podpisze T.L. natychmiast po ratyfikacji go przez Irlandię. Dokładnie w celu wygłoszenia tej deklaracji tam się wybrał.

daimler
12-12-2008, 09:12
Powiedzmy że jestem w stanie przyjąć tę odpowiedż :D
Mimo to nadal uważam, że konstytucja wymaga zmiany. W jedną albo w drugą, to już kwestia drugorzędna.

Foxx
12-12-2008, 09:15
Łaskawca :]

daimler
12-12-2008, 09:16
:prosze:

casual
12-12-2008, 15:38
CywiL- generalnie to temat jest o roku 2008 a nie całym życiu danej osoby. Oceniłem wypowiedzi i postawy tego pana z 2008 roku- i tylko z 2008 roku.

Jesli Cie tym uraziłem lub kogokolwiek- to przepraszam.

Pan Artysta
16-12-2008, 09:02
1.Lech Kaczyński 8
2.Grzegorz Schetyna 5
3.Adam Michnik 3
Władimir Putin 3
Leszek Miklas 3
6.Donald Tusk 2
Lech Wałęsa 2
Mariusz Walter 2
9.Radosław Sikorski 1
Stefan Niesiołowski 1

zmiany zmiany zmiany

1.Grzegorz Schetyna 8
Lech Kaczyński 8 (w tym jego brat 2)
3.Donald Tusk 6
4.Adam Michnik 5
5.
Palikot 3
Władimir Putin 3
Leszek Miklas 3
Lech Wałęsa 3
Radosław Sikorski 3
Stefan Niesiołowski 3
Komorowski 3
11.Mariusz Walter 2
12.Bartoszewski 2

PO 29
PiS 8
wyznawcy mojzesza 5
inni ...