PDA

Zobacz pełną wersję : Głód słodyczy...



MaxyM
26-08-2003, 19:07
Znacie takie coś? Jak Was nosi, (niczym Mietka z pod monopola, by się napić piwa) by zjeść coś słodkiego, a akurat nic w domu ni ma. :(

Mazi
26-08-2003, 19:15
Znam to bardzo dobrze ,ale przed chwilą pół mlecznej czekolady Wedla wszamałem 8) . Więc nie narzekam :D .

Nazgul
26-08-2003, 19:29
ja wtedy wpieprzam cukier. Łyżeczkami. Ale ostatnio mam raczej ciąg na pikantne - np. tortilla chipsy chio z DIP sosem Hot Salsa...

Wasil
26-08-2003, 19:31
Proste ,że znam ,ale zawsze,no prawie zawsze ratuje mnie czekolada nadziewana z Leader Price`a. No może w tym przypadku ciężko mówić o czekoladzie :/ ,ale też jest brązowe i rozpływa sie w ustach. Nie ma to jednak jak dobra wedlowska mleczna.

MaxyM
26-08-2003, 19:35
ja wtedy wpieprzam cukier

:lo:

Ja miałem w rezerwie miód (dwie łyżeczki i byłem zasłodzony), ale też się skończy, chyba wszamię cukier. :D

Nova
26-08-2003, 19:38
Dżizus...Ja bez słodyczy żyć nie mogę!!!(U nas na taką osobe mówi się"słodki pamper" :) )Gdyby nie ten nałóg to pewnie byłabym z 10 kg lżejsza ;)
Generalnie lubie wszystko z czekoladą i kokosowe rzeczy :D
Ale jak mnie"przypili"to wszystko zjem(no może nie tak jak Andrzej-cukier łyżkami)
Najgorzej jak nic nie znajde...Wtedy mnie nosi po chacie i wzywam :help:

*PRZEMO*
26-08-2003, 19:54
tortilla chipsy chio z DIP sosem Hot Salsa...

oj pali.. wlasnie wtrabilem prawie caly dip na raz z mala iloscia chipsow. chcialem pokazac rodzicom jak nalezy jesc Nachos(a raczej jak nie nalezy)uuuuu.. palii!!!!!!!!!!!! wody... normalnie zdycham...

ja tam za slodkim nie przepadam. sam sie smieje ze najbardziej ze slodyczy to lubie mielone z ziemniaczkami i kiszona ;)

Nova
26-08-2003, 20:14
tortilla chipsy chio z DIP sosem Hot Salsa...

oj pali.. wlasnie wtrabilem prawie caly dip na raz z mala iloscia chipsow. chcialem pokazac rodzicom jak nalezy jesc Nachos(a raczej jak nie nalezy)uuuuu.. palii!!!!!!!!!!!! wody... normalnie zdycham...

ja tam za slodkim nie przepadam. sam sie smieje ze najbardziej ze slodyczy to lubie mielone z ziemniaczkami i kiszona ;)
8-
Nie rozmywać!!Tu się poważnie o słodyczach rozprawia a wy tu o jakimś innym żarciu piszecie!!!

:buhaha:

Kempes
26-08-2003, 20:31
Na słodycze zdarzało sie mieć ostrą chrapke ,ale obecnie takie problemy miewam z papierosami :rotfl:

Jeszcze jedna rzecz mnie wkurza '8 kiedy założmy siedze do późna w nocy przy kompie czy coś oglądam i zechce mi sie coś przekąsić i cholera nie ma co :/ czasem jakąs kiełbaske czy coś w desperacji :rotfl:

Cipciuś
26-08-2003, 20:56
ja wtedy wpiepszam albo mleczna czekolade Wedla albo Marsy w duzych ilosciach - a potem troche mdlo sie robi ale jak nałóg to nałóg :D
własnie zjadlem 3/4 pudelka kakaa rozpuszczalnego w granulkach :D PYSZOTA :D

Kiju
26-08-2003, 21:06
Ja miewam napady na słodycz.
Wtedy jest to najczęsciej Kinder bueno,biała Princessa lum mleczne Prince Polo.
Od czasu do czasu daje kase na słodycze braciakowi ktory pracuje w fabryce Marsa(pod Sochaczewem) i wtedy kupuje mi pudełko Snickersów lub Bounty.
swego czasu jak była słaba ochrona w fabryce to na mieście pudełko Snickersów lub Marsów mozna było kupic za 10zł(36 sztuk)...i pól miasta srało już tymi batonami.
W sklepie dla pracownikow tez są bardzo przystepne ceny.

Z czekolad najlepiej podchodzi mi zwykła Milka,lub z chrupkami kukurydzianymi.

Joł madafaka,zachciało mi sie słodyczy :help: 8-

Kempes
26-08-2003, 21:23
kurfa mi też :oho:

znalazłem wafelki '8

Nova
26-08-2003, 21:29
Joł madafaka,zachciało mi sie słodyczy :help: 8-
Mi też!!Już 2 cukierki zjadłam!! :fu:
Dziś już tu nie będe zaglądać bo jeszcze trzeciego zjem 8-

Kempes
26-08-2003, 21:37
Tosty robie chce ktoś ? :taj:

ps. mecz nudny

*PRZEMO*
26-08-2003, 22:24
no pewnie ze ja chce!!!!!!!!!! ;)
tak pisaliscie o zarciu ze az pojechalem do mc'donalda na kolacje ;)

Kempes
26-08-2003, 22:26
haha .. kozak '8 Przemo

przypalilem troszke ale kolacyja gites :>

dyha
26-08-2003, 22:29
Dżizus...Ja bez słodyczy żyć nie mogę!!!(U nas na taką osobe mówi się"słodki pamper" :) )Gdyby nie ten nałóg to pewnie byłabym z 10 kg lżejsza ;)
Generalnie lubie wszystko z czekoladą i kokosowe rzeczy :D
Ale jak mnie"przypili"to wszystko zjem(no może nie tak jak Andrzej-cukier łyżkami)
Najgorzej jak nic nie znajde...Wtedy mnie nosi po chacie i wzywam :help:

ile ważysz ? :D

A serio to ja taką akcje miałem wczoraj , wszamalem słoik drzemu , kilka łyżek miodu (dziadek pszczelarz :D ) chyba z 20 DAG cukierków :D A jak nie ma nic w chacie to ide do sąsiadki z domu obok (patrz. Babcia) i opróżniam barek :)

Kempes
26-08-2003, 22:37
Dżizus...Ja bez słodyczy żyć nie mogę!!!(U nas na taką osobe mówi się"słodki pamper" :) )Gdyby nie ten nałóg to pewnie byłabym z 10 kg lżejsza ;)
Generalnie lubie wszystko z czekoladą i kokosowe rzeczy :D
Ale jak mnie"przypili"to wszystko zjem(no może nie tak jak Andrzej-cukier łyżkami)
Najgorzej jak nic nie znajde...Wtedy mnie nosi po chacie i wzywam :help:

ile ważysz ? :D

A serio to ja taką akcje miałem wczoraj , wszamalem słoik drzemu , kilka łyżek miodu (dziadek pszczelarz :D ) chyba z 20 DAG cukierków :D A jak nie ma nic w chacie to ide do sąsiadki z domu obok (patrz. Babcia) i opróżniam barek :)

pies na szczęście miski pilnował :rotfl:

dyha
26-08-2003, 22:40
Dżizus...Ja bez słodyczy żyć nie mogę!!!(U nas na taką osobe mówi się"słodki pamper" :) )Gdyby nie ten nałóg to pewnie byłabym z 10 kg lżejsza ;)
Generalnie lubie wszystko z czekoladą i kokosowe rzeczy :D
Ale jak mnie"przypili"to wszystko zjem(no może nie tak jak Andrzej-cukier łyżkami)
Najgorzej jak nic nie znajde...Wtedy mnie nosi po chacie i wzywam :help:

ile ważysz ? :D

A serio to ja taką akcje miałem wczoraj , wszamalem słoik drzemu , kilka łyżek miodu (dziadek pszczelarz :D ) chyba z 20 DAG cukierków :D A jak nie ma nic w chacie to ide do sąsiadki z domu obok (patrz. Babcia) i opróżniam barek :)

pies na szczęście miski pilnował :rotfl:


miska byla pusta :rotfl:

*PRZEMO*
26-08-2003, 22:47
haha .. kozak '8 Przemo

przypalilem troszke ale kolacyja gites :>

a mnie teraz nie dobze po tym cwierfunciaku z serem...
musze jeszcze browarem zapic na sen (jutro caly dzien maluje transparent 8) )

a tak to jak nie mam co gryzc (a cierpie na chorobe gryzaczkowa '8 tzn musze miec cos w gebie) to jem paluszki zapijajac byle czym!najlepiej piwem of koz. '8
paluszki sa dobre bo zapychaja i nie trzeba latac i gotowac

Kempes
26-08-2003, 23:11
Dżizus...Ja bez słodyczy żyć nie mogę!!!(U nas na taką osobe mówi się"słodki pamper" :) )Gdyby nie ten nałóg to pewnie byłabym z 10 kg lżejsza ;)
Generalnie lubie wszystko z czekoladą i kokosowe rzeczy :D
Ale jak mnie"przypili"to wszystko zjem(no może nie tak jak Andrzej-cukier łyżkami)
Najgorzej jak nic nie znajde...Wtedy mnie nosi po chacie i wzywam :help:

ile ważysz ? :D

A serio to ja taką akcje miałem wczoraj , wszamalem słoik drzemu , kilka łyżek miodu (dziadek pszczelarz :D ) chyba z 20 DAG cukierków :D A jak nie ma nic w chacie to ide do sąsiadki z domu obok (patrz. Babcia) i opróżniam barek :)

pies na szczęście miski pilnował :rotfl:


miska byla pusta :rotfl:

a pies żyje ? ;)

Mazi
27-08-2003, 02:38
Wypiłem tyle browarow ,ze az sam nie wiem ile :D
i jak pomysle o slodycajch to mi se rzygac chce :D :D:D

legart
27-08-2003, 07:14
wczoraj wszamałem kilka kromek chałki z miodem (akacjowy prosto z Mazur - polecam) i wypiłem kilka kubków mleka pod mecz WIsły 8- :rotfl:

Q_(L)
27-08-2003, 08:42
Kiedyś jadłem słodycze na potęgę, ale nie pamiętam kiedy ostatnio złapał mnie "głód" :hmm:
Ostatnio (od kilku lat) słodycze jadam sporadycznie imprezka, ktoś przyjdzie to wszamnię jakąs delicję.

Ale chipsy to mogę jeść i jeść, a jak do nich jest piwo to hoho... '8

Głód piwa (jak nie było go w domu) miałem ze dwa razy:
1. Wypiłem kilka drinków, ale jakoś tak inaczej się czułem niż po piwie 8-
2. Taxi i do nocnego... :>

Od tej pory piwo mam zawsze w domu.

dyha
27-08-2003, 08:43
wczoraj wszamałem kilka kromek chałki z miodem (akacjowy prosto z Mazur - polecam) i wypiłem kilka kubków mleka pod mecz WIsły 8- :rotfl:

Apropos miodu , to moj dziadek szuka kupców :D Akacja , Lipa , Wielkowiat , rzepak , 8 zł słiczek 0.5 l , prosto z pasieki :D

Zajacc
27-08-2003, 08:59
Jak mi brakuje slodyczy na chacie a jestem na glodzie to szamie jogurty, jak nie ma jogurtu to byle co, np. suchą bułkę... ale to zwykle nie pomaga wiec siadam przed kompa i staram sie zapomniec o glodzie... :)

Nova
27-08-2003, 09:34
Dżizus...Ja bez słodyczy żyć nie mogę!!!(U nas na taką osobe mówi się"słodki pamper" :) )Gdyby nie ten nałóg to pewnie byłabym z 10 kg lżejsza ;)
Generalnie lubie wszystko z czekoladą i kokosowe rzeczy :D
Ale jak mnie"przypili"to wszystko zjem(no może nie tak jak Andrzej-cukier łyżkami)
Najgorzej jak nic nie znajde...Wtedy mnie nosi po chacie i wzywam :help:

ile ważysz ? :D

125kg ale wyglądam na mniej :P
A taka mała porada na przyszłość-NIGDY nie pytaj kobiety ile waży!
Pzdr. :)

Q_(L)
27-08-2003, 09:46
Dżizus...Ja bez słodyczy żyć nie mogę!!!(U nas na taką osobe mówi się"słodki pamper" :) )Gdyby nie ten nałóg to pewnie byłabym z 10 kg lżejsza ;)
Generalnie lubie wszystko z czekoladą i kokosowe rzeczy :D
Ale jak mnie"przypili"to wszystko zjem(no może nie tak jak Andrzej-cukier łyżkami)
Najgorzej jak nic nie znajde...Wtedy mnie nosi po chacie i wzywam :help:

ile ważysz ? :D

125kg ale wyglądam na mniej :P
A taka mała porada na przyszłość-NIGDY nie pytaj kobiety ile waży!
Pzdr. :)

:buhaha: Porada dnia :rotfl: Dyha... notuj!

Nova
27-08-2003, 09:49
:buhaha: Porada dnia :rotfl: Dyha... notuj!
Co w tym śmiesznego?
Spytałeś kiedyś żone ile waży?Pamiętasz reakcje '8
;)

Mini
27-08-2003, 10:09
125kg ale wyglądam na mniej :P
A taka mała porada na przyszłość-NIGDY nie pytaj kobiety ile waży!
Pzdr. :)

musisz sam spojrzeć i ocenić 8)


ja tam takiego głodu nie mam.kiedyś miałem takie akcje jak Andrzejzb ale przeszło parę lat temu a na czekolade jestem najzwyczajniej w świecie uczulony.ale paczkę ciastek naraz potrafię oszamać.

Q_(L)
27-08-2003, 10:14
:buhaha: Porada dnia :rotfl: Dyha... notuj!
Co w tym śmiesznego?
Spytałeś kiedyś żone ile waży?Pamiętasz reakcje '8
;)

Nigdy żadnej kobiety nie pytałem ile waży, czy ile ma lat, czy jeszcze inne!
Troszkę jestem kumaty :buhaha:

Śmiałem się z Dyhy, że pyta 8-

MaxxxiM
27-08-2003, 10:19
no pewnie ze ja chce!!!!!!!!!! ;)
tak pisaliscie o zarciu ze az pojechalem do mc'donalda na kolacje ;)

life in plastic is fantastic :rotfl:

Nova
27-08-2003, 11:15
Nigdy żadnej kobiety nie pytałem ile waży, czy ile ma lat, czy jeszcze inne!
Troszkę jestem kumaty :buhaha:

Śmiałem się z Dyhy, że pyta 8-
Na pytanie o wiek i takie tam odpowiadem bez problemowo ale nigdy nie zdradzam ile waże...To jest jakaś kobieca obsesja 8-
A co do Dyhy-młody jest jeszcze,niektóre sprawy trzeba mu wyjaśnić za wczasu żeby zonka nie popełnił ;)
BTW-czy mi się tylko tak wydaje czy to tylko w Polsce wiek kobiety jest tematem tabu?

Q_(L)
27-08-2003, 11:31
Nigdy żadnej kobiety nie pytałem ile waży, czy ile ma lat, czy jeszcze inne!
Troszkę jestem kumaty :buhaha:

Śmiałem się z Dyhy, że pyta 8-
Na pytanie o wiek i takie tam odpowiadem bez problemowo ale nigdy nie zdradzam ile waże...To jest jakaś kobieca obsesja 8-
A co do Dyhy-młody jest jeszcze,niektóre sprawy trzeba mu wyjaśnić za wczasu żeby zonka nie popełnił ;)
BTW-czy mi się tylko tak wydaje czy to tylko w Polsce wiek kobiety jest tematem tabu?

Może nie temat tabu... ale kobiety generalnie są wyczulone na punkcie kilku rzeczy, m.in wiek, waga, fryzura, ubiór (koleżanki już mnie w tym widziały - nie mam się w co ubrać 8- ). Wyczulone są aż do przesady.
Z drugiej jednak każdy przykłada wagę do takich błachostek - w zależności od sytuacji mniejszą lub większą, ale zawsze.

Q_(L)
27-08-2003, 11:31
Nigdy żadnej kobiety nie pytałem ile waży, czy ile ma lat, czy jeszcze inne!
Troszkę jestem kumaty :buhaha:

Śmiałem się z Dyhy, że pyta 8-
Na pytanie o wiek i takie tam odpowiadem bez problemowo ale nigdy nie zdradzam ile waże...To jest jakaś kobieca obsesja 8-
A co do Dyhy-młody jest jeszcze,niektóre sprawy trzeba mu wyjaśnić za wczasu żeby zonka nie popełnił ;)
BTW-czy mi się tylko tak wydaje czy to tylko w Polsce wiek kobiety jest tematem tabu?

Może nie temat tabu... ale kobiety generalnie są wyczulone na punkcie kilku rzeczy, m.in wiek, waga, fryzura, ubiór (koleżanki już mnie w tym widziały - nie mam się w co ubrać 8- ). Wyczulone są aż do przesady.
Z drugiej jednak strony każdy przykłada wagę do takich błachostek - w zależności od sytuacji mniejszą lub większą, ale zawsze.