PDA

Zobacz pełną wersję : Viet Nam Hools



Raffi
22-08-2003, 18:51
Wprawdzie na naszym forum nie powinno się poruszać tematów chuligańskich, ale takiej akcji nie mogłem pominąć :)




Wietnamski finał

Jacek Truszczyński 17-08-2003, ostatnia aktualizacja 17-08-2003 22:56 (http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34889,1624294.html)

Na Stadionie X-lecia doszło wczoraj do finałowego spotkania wietnamskiej Ligi Piłki Nożnej. Swoich faworytów dopingowało ponad 1000 warszawskich Wietnamczyków.

W Warszawie, gdzie społeczność wietnamska liczy wedle różnych szacunków od 15 do 40 tys. osób, Liga działa od trzech lat. Gra w niej osiem drużyn. W niedzielne popołudnie na Stadionie X-lecia w finale zmierzyły się drużyny Nghe Tinh i Nam Dinh. Mecz oklaskiwało ponad 1000 Wietnamczyków. Ich gorący temperament dał się we znaki organizatorom przed paroma tygodniami podczas spotkań półfinałowych.

- Kibice jednej z drużyn uznali gol strzelony ich faworytom za duży nietakt i wtargnęli na murawę. Doszło do bójki - opowiada Robert Krzysztoń, redaktor warszawskiego periodyku dla Wietnamczyków Cau Vong. Mimo tego incydentu półfinały udało się dokończyć i doprowadzić do ostatecznego, wczorajszego spotkania.

- Takie imprezy spajają naszą społeczność. A mimo tego że w jej obrębie jest wiele podziałów, mamy silne poczucie solidarności - wyjaśniała Ton Van Anh, redaktor naczelna pisma Cau Vong.

Podziały dały się wczoraj zauważyć na trybunach. W "loży honorowej" zasiedli przedstawiciele lokalnego establishmentu - oficjele z ambasady, bogaci biznesmeni. - Coraz więcej członków tej grupy asymiluje się z polskim społeczeństwem. Zostają tu na stałe, posyłają dzieci do szkół i na studia - zauważył ks. Edward Osiecki, duszpasterz katolików wietnamskich w Warszawie.

Na trybunach siedli z kolei Wietnamczycy z uboższych warstw.

- To są biedni wyrobnicy, którzy od rana przerzucają towar na stadionie - tłumaczył ks. Osiecki.

Obie grupy równie żywiołowo reagowały na grę piłkarzy. Drużyna Nghe Tinh rozgromiła rywali 4:0 i - ku uciesze jednych, a rozpaczy drugich - zdobyła puchar Ligi. Tym razem kibice utrzymali w ryzach swój temperament. Po meczu rozeszli się spokojnie do domów.

Do tej pory myślałem że na Stadionie grają tylko drużyny typu Stars, Amigos czy inne tego typu z A klasy, ale życie zaskakuje 8)

*PRZEMO*
23-08-2003, 12:22
Troszeczke w szkou jestem...
kurde duzo ich tam musi byc skoro wlasna lige maja... a myslalem ze inne narody to raczej rzadkosc na polskich ulicach.
Zawsze mialem wrazenie ze stadion 10-lecia to juz dawno przestal egzystowac i od zawsze ;) jest tam bazar wietnamcow.. alez to zycie zaskakuje ;)

Wprawdzie na naszym forum nie powinno się poruszać tematów chuligańskich, ale takiej akcji nie mogłem pominąć

a gdzie tam jest wzmianka o wietnamskich grupach hools?
moze nie uwaznie przeczytalem ;)

PRASKI
23-08-2003, 13:46
Wprawdzie na naszym forum nie powinno się poruszać tematów chuligańskich, ale takiej akcji nie mogłem pominąć :)

Obrońca Legii Dickson Choto otrzymał dzisiaj powołanie na mecz reprezentacji swojego kraju Zimbabwe, jednak Legia nie wyraziła zgody na wyjazd zawodnika.


Wietnamski finał

Jacek Truszczyński 17-08-2003, ostatnia aktualizacja 17-08-2003 22:56 (http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34889,1624294.html)

Na Stadionie X-lecia doszło wczoraj do finałowego spotkania wietnamskiej Ligi Piłki Nożnej. Swoich faworytów dopingowało ponad 1000 warszawskich Wietnamczyków.

W Warszawie, gdzie społeczność wietnamska liczy wedle różnych szacunków od 15 do 40 tys. osób, Liga działa od trzech lat. Gra w niej osiem drużyn. W niedzielne popołudnie na Stadionie X-lecia w finale zmierzyły się drużyny Nghe Tinh i Nam Dinh. Mecz oklaskiwało ponad 1000 Wietnamczyków. Ich gorący temperament dał się we znaki organizatorom przed paroma tygodniami podczas spotkań półfinałowych.

- Kibice jednej z drużyn uznali gol strzelony ich faworytom za duży nietakt i wtargnęli na murawę. Doszło do bójki - opowiada Robert Krzysztoń, redaktor warszawskiego periodyku dla Wietnamczyków Cau Vong. Mimo tego incydentu półfinały udało się dokończyć i doprowadzić do ostatecznego, wczorajszego spotkania.

- Takie imprezy spajają naszą społeczność. A mimo tego że w jej obrębie jest wiele podziałów, mamy silne poczucie solidarności - wyjaśniała Ton Van Anh, redaktor naczelna pisma Cau Vong.

Podziały dały się wczoraj zauważyć na trybunach. W "loży honorowej" zasiedli przedstawiciele lokalnego establishmentu - oficjele z ambasady, bogaci biznesmeni. - Coraz więcej członków tej grupy asymiluje się z polskim społeczeństwem. Zostają tu na stałe, posyłają dzieci do szkół i na studia - zauważył ks. Edward Osiecki, duszpasterz katolików wietnamskich w Warszawie.

Na trybunach siedli z kolei Wietnamczycy z uboższych warstw.

- To są biedni wyrobnicy, którzy od rana przerzucają towar na stadionie - tłumaczył ks. Osiecki.

Obie grupy równie żywiołowo reagowały na grę piłkarzy. Drużyna Nghe Tinh rozgromiła rywali 4:0 i - ku uciesze jednych, a rozpaczy drugich - zdobyła puchar Ligi. Tym razem kibice utrzymali w ryzach swój temperament. Po meczu rozeszli się spokojnie do domów.

Do tej pory myślałem że na Stadionie grają tylko drużyny typu Stars, Amigos czy inne tego typu z A klasy, ale życie zaskakuje 8)
chyba ryŻach :buhaha: :rotfl:

Drukarz W-wa :+: mimo że jest w A klasie ma swój stadion

podaj do tego link plizz

Kempes
23-08-2003, 14:10
może Teddki by sie rozejrzeli wśród żółtych ''chuliganów'' może jakis sie bedzie nadawał '8

wyobrażacie sobie ? na przeciwko takiego Lecha wychodzi skośnooki i na ich oczach pożera kota - przewaga psychologiczna murowana :buhaha:

Yankes
23-08-2003, 14:49
może Teddki by sie rozejżeli wśród żółtych ''chuliganów'' może jakis sie bedzie nadawał '8

wyobrażacie sobie ? na przeciwko takiego lecha wychodzi skośnooki i na ich oczach pożera kota - przewaga psychologiczna murowana :buhaha:
to sie nazywa ....."mikropsychoprzewaga"

Raffi
23-08-2003, 15:47
http://www1.gazeta.pl/warszawa/1,34889,1624294.html

MaxxxiM
23-08-2003, 16:00
może Teddki by sie rozejrzeli wśród żółtych ''chuliganów'' może jakis sie bedzie nadawał '8

najlepiej gdyby zmienili swojego idola. a najlepiej gdyby w ogole nie bylo tego typu grup.

*PRZEMO*
24-08-2003, 15:32
a mnie interesuje czy wietnamce stroje, koraski tez maja ze stadionu bo jak tak to takiej szatni nikt chyba nigdy nie widzial '8

rkwa
25-08-2003, 04:01
no niestety to sa minusy Warszawy - nie pojedzie to gowno do Krakowa,Lodzi tylko przyjezdzaja do nas - ja mam juz ich dosc.

ps.ostatnio zastanawialem sie skad sie bierze frekwecja Lecha i dlaczego nie ma tak u nas - doszedlem do wniosku ze pol Warszawy /albo i wiecej/ to sa ludzie przyjezdni i nie czuja zadnego przywiazania do miasta - ech nie dosc ze miejsca pracy nam zabieraja to jeszcze muke robia.

pozdro.

*PRZEMO*
25-08-2003, 08:06
prawda ale przeciez jest wiele osob z poza warszawy ktorzy sa przywiazani do klubu i przyjezdzaja.
na Lecha to chodzi duzo piknikow, mysle ze jak bylby stadion wiekszy i zarazem bardziej nowoczesny to sprawa mogla by sie rozwiazac.(moze mieli bysmy frekfencje podobna do lecha) ale pewnie zlozona z wielu piknikow.

Nova
25-08-2003, 10:51
prawda ale przeciez jest wiele osob z poza warszawy ktorzy sa przywiazani do klubu i przyjezdzaja.
na Lecha to chodzi duzo piknikow, mysle ze jak bylby stadion wiekszy i zarazem bardziej nowoczesny to sprawa mogla by sie rozwiazac.(moze mieli bysmy frekfencje podobna do lecha) ale pewnie zlozona z wielu piknikow.
Mógłbyś podać źródło tych informacji?Będę wdzięczne.
Pozdrawiam.

rkwa
26-08-2003, 02:33
prawda ale przeciez jest wiele osob z poza warszawy ktorzy sa przywiazani do klubu i przyjezdzaja.
na Lecha to chodzi duzo piknikow, mysle ze jak bylby stadion wiekszy i zarazem bardziej nowoczesny to sprawa mogla by sie rozwiazac.(moze mieli bysmy frekfencje podobna do lecha) ale pewnie zlozona z wielu piknikow.
Mógłbyś podać źródło tych informacji?Będę wdzięczne.
Pozdrawiam.

ja bylem i widzialem wiec Przemo nie musi juz podawac zrodla.
wszedzie sa pikniki ale ludzi z termosami i kocami to widzialem tylko na Lechu.

pozdro.

MaxyM
26-08-2003, 02:37
Ale to chyba nic złego? Ciągle chcemy by było pełno ludzi na stadionach, by przychodziły rodziny itd. Chcemy nowoczesnych stadionów, boisk... Dlatego niech przychodzą, bardzo dobrze. Ci, którym zależy na dopingu, zawszę znajdą swoje miejsce na stadionie... Zresztą tak jest na całym świecie.

rkwa
26-08-2003, 03:50
Ale to chyba nic złego? Ciągle chcemy by było pełno ludzi na stadionach, by przychodziły rodziny itd. Chcemy nowoczesnych stadionów, boisk... Dlatego niech przychodzą, bardzo dobrze. Ci, którym zależy na dopingu, zawszę znajdą swoje miejsce na stadionie... Zresztą tak jest na całym świecie.

ja nigdzie nie pisalem ze to cos zlego,wrecz przeciwnie - to dardzo pozytywne zjawisko./oczywiscie jak siedza w odpowiednim miejscu/

pozdro.