PDA

Zobacz pełną wersję : PRL - Punk Rock Later



Beny
20-08-2003, 14:00
Za: www.independent.pl:

impreza: Punk Rock Later

zespoły: Kult; Armia; Dezerter; T. Love Alternative; Pidżama Porno; KSU; Brygada Kryzys
data: 13.09.2003 (sobota)
godzina: 16:00
cena: 30 zł (w przedsprzedaży) i 35 zł (w dniu koncertu)
miasto: Warszawa
miejsce: Park Sowińskiego
adres: Elekcyjna 17

INFO:

Koncert "PRL - Punk Rock Later" odbędzie się z okazji wydania książki jednego z najlepszych młodych dziennikarzy politycznych Mikołaja Lizuta pod tym samym tytułem. Wystapia na nim zespoły, w których liderami są bohaterowie wywiadów Lizuta, czyli Kazik Staszewski, Muniek Staszczyk, Krzysiek Grabowski, Tomek Budzyński i Siczka.

Książka:

W drugiej połowie lat 70. zeszłego stulecia na zachodzie Europy dorasta pierwszy po wojnie demograficzny wyż. W tym czasie Wielką Brytanię dotknął kryzys naftowy i recesja, a co za tym idzie - duże bezrobocie. W robotniczych dzielnicach Londynu, rodzi się punk rock - najbardziej zbuntowana muzyka w historii. Nieformalnym hymnem angielskich punkowców jest utwór zespołu Sex Pistols "God Save The Queen" z frazą: "Boże chroń królową, faszystowski reżim" i refrenem mówiącym o braku przyszłości.

W Polsce punkowa kontestacja wybucha z niewielkim opóźnieniem, za to z niezwykłą wręcz siłą. Ta nowa kontrkultura całą swą ekspresję i kontestację kieruje przeciw "systemowi" rozumianemu za równo jako komunistyczny reżim, jak i szerzej, jako całą rzeczywistość społeczną, polityczną, konformizm rówieśników, opresyjnych rodziców, szkołę itp. Polskie wydanie rewolty punkowej ma charakter bardzo polityczny. Stanowi tzw. "trzeci obieg" - działa poza cenzurą i bez jakichkolwiek związków z podziemną demokratyczną opozycją.

Książka "PRL Punk Rock Later" jest owocem spotkania z twórcami polskiego punk rocka po niemal ćwierćwieczu ich działalności. Zbuntowane dzieci-śmieci są dziś na ogół mężami i ojcami po czterdziestce. Wszyscy nadal zajmują się muzyką. Niektórzy z nich stali się ikonami masowej kultury w Polsce, inni idolami młodzieży i symbolami niezależności. Pozostali wytworzyli własne nisze twórcze, lub nie odnaleźli się w ogóle w nowej rzeczywistości.

Nie jest to książka o muzyce, choć jej bohaterami są muzycy. To opowieść o generacji, jej buncie, doświadczeniach z komunizmem, z wielkim przełomem 89, z demokracją i wolnym rynkiem. To rozmowy o granicach kompromisu, jaki ze współczesnym światem są w stanie zawrzeć dawni kontestatorzy. Wreszcie jest to spojrzenie na 25 lat najnowszej historii Polski oczami kilku ludzi, którzy na swoje pokolenie wywarli większy wpływ, niż ktokolwiek inny. >>

autor: Mikołaj Lizut

legart
20-08-2003, 14:06
Książeczkę chyba sobie nabędę, a park Sowińskiego to nie przypadkiem u nasz na Woli ;) . Lubie starego polskiego punka i nową fale (ostanio drogą kupna nabyłem płytę Deadlocka - serdecznie polecam). Może jak będę miał trochę czasu to się wybiore na koncert.

Beny
20-08-2003, 14:10
Oczywiście, że Wola! "Bo na Woli fajnie jest..." '8

Ja ostatnio męczę ;) The Clash! Stare, ale jare!

legart
20-08-2003, 14:32
Oczywiście, że Wola! "Bo na Woli fajnie jest..." '8

Ja ostatnio męczę ;) The Clash! Stare, ale jare!

też lubie Pierwszą płytę The Clash, London Calling i Sandinistę

Raffi
20-08-2003, 14:35
Zestaw mniam mniam :+:
Co prawda mam pewne obawy o obecną formę niektórych uczestników ale mam nadzieję że będzie tym razem bardziej retro '8
Brygada niedługo nową płytę wydaje (ma tam być dodany też sławetny "zagniony" jugolski singiel z 1981 z "Wojną" ) więc może też coś nowego pograją, widziąłem w TV fragmenty koncertu i było w porzo.


"Ten człowiek co zabrał ci mamę i mnie....."

Beny
14-09-2003, 15:34
Byłem, przeżyłem, nie żałuję ! PUNK NOT DEAD! ChwdHH!!!

Zajacc
14-09-2003, 15:37
Byłem, przeżyłem, nie żałuję ! PUNK NOT DEAD! ChwdHH!!!

Ej ej ej - a gdzie tolerancja? ;)

Cholera ja zupelnie zapomnialem o tym koncercie... a chetnie bym sie wybral... :(

MaxxxiM
14-09-2003, 15:39
Panowie Moderatorzy sa juz dwa watki na ten temat. zrobcie cos bo nrmalnie nie wiadomo co chodzi :)

Beny
14-09-2003, 15:42
Panowie Moderatorzy sa juz dwa watki na ten temat. zrobcie cos bo nrmalnie nie wiadomo co chodzi :)

Ja tam odpisuję na ten, który sam założyłem ze cztery tygodnie temu!

PS. Zajaac - wiem, że z brakiem telorancji przesadziłem, ale po wczorajszym koncercie jeszcze mnie nosi! '8

MaxxxiM
14-09-2003, 15:45
Panowie Moderatorzy sa juz dwa watki na ten temat. zrobcie cos bo nrmalnie nie wiadomo co chodzi :)

Ja tam odpisuję na ten, który sam założyłem ze cztery tygodnie temu!

tottez nie twierdze zeby akurat ten kasowac/zamykac.
pozwole sobie przeniesc swoja wypowiedz z tamtego watku tu, dla porzadku :)
***
nie stronie od innych gatunkow, ale punka wspominam z sentymentem. gdzies w pudlach mam jeszcze kasety z lat osiemdziesiatych z takimi nagraniami ze glowa mala. niestety kiedys pozyczylem kasete dokumentujaca jeden z Jarocinow i przepadla. a byly to genialne koncerty. ostatnie plyty Dezertera juz mnie tak nie przekonuja. a byla to kiedys zaloga na poziomie swiatowym. HH mnial szanse stac sie czyms tak waznym jak kiedys byl punk, ale mam wrazenie ze poza nielicznymi wyjatkami niestety jest na slabym poziomie. z punkiem tez tak bylo, ze powstalo kilka genialnych ekpi, a pozniej to juz bylo punko polo. i HH wszedl niestety w ten etap. jest kilku artystow HH ktorzy trzymaja wysoki poziomi oktorych mozna powiedziec ze sa artystami.
punk funkcjonowal w innych czasach, HH w innych. i w sumie nie ma sensu ich porownywac.

Joker
14-09-2003, 23:55
Byłem, przeżyłem, nie żałuję ! PUNK NOT DEAD! ChwdHH!!!

He he Benny popieram w 100%. A w uszach mi jeszcze pół dnia dzisiaj huczało. W koncu 8 godzin muzyki na naprawde swietnym poziomie. nawet stare czasy sobie przypomniałem i ruszyłem w pogo. jednakze po kilkudziesieciu minutach dałem sobie spokój :) Forma nie ta, a i konkurencja duza he he. Niech zyje rock'ndroll. :)

Afgan
15-09-2003, 07:14
Byłem, przeżyłem, nie żałuję ! PUNK NOT DEAD! ChwdHH!!!

jak Ci nie pasuje hh to zachowaj to sobie a nie bedzie wypisywal to na publicznym forum. Troche wiecej tolerancji i nie mow tylko ze Cie jeszcze nosi po koncercie. :oho:


nie dla wszystkich punkow, metali i brudasow :D

legart
15-09-2003, 08:36
Byłem, przeżyłem, nie żałuję ! PUNK NOT DEAD! ChwdHH!!!

jak Ci nie pasuje hh to zachowaj to sobie a nie bedzie wypisywal to na publicznym forum. Troche wiecej tolerancji i nie mow tylko ze Cie jeszcze nosi po koncercie. :oho:


nie dla wszystkich punkow, metali i brudasow :D

łoj chciałem zauważyć że przynajmniej jeden z modów ma podobne zdanie jak Beny ;) , kurde szkoda że nie mogłem być na koncercie

Beny
15-09-2003, 08:46
Byłem, przeżyłem, nie żałuję ! PUNK NOT DEAD! ChwdHH!!!

jak Ci nie pasuje hh to zachowaj to sobie a nie bedzie wypisywal to na publicznym forum. Troche wiecej tolerancji i nie mow tylko ze Cie jeszcze nosi po koncercie. :oho:


nie dla wszystkich punkow, metali i brudasow :D

Forum właśnie jest od tego, żeby wrażać swoje poglądy! Poza tym sam sobie przeczysz pisząc na Forum o swojej niechęć do "punków, metali i brudasów"!

BTW: nie burz się tak o poranku, bo się udławisz zupą mleczną, albo zachłystniesz kawą zbożową! :oho:

PS. Legart :+: , żałuj że nie byłeś! :)

legart
15-09-2003, 08:48
Byłem, przeżyłem, nie żałuję ! PUNK NOT DEAD! ChwdHH!!!

jak Ci nie pasuje hh to zachowaj to sobie a nie bedzie wypisywal to na publicznym forum. Troche wiecej tolerancji i nie mow tylko ze Cie jeszcze nosi po koncercie. :oho:


nie dla wszystkich punkow, metali i brudasow :D

Forum właśnie jest od tego, żeby wrażać swoje poglądy! Poza tym sam sobie przeczysz pisząc na Forum o swojej niechęć do "punków, metali i brudasów"!

BTW: nie burz się tak o poranku, bo się udławisz zupą mleczną, albo zachłystniesz kawą zbożową! :oho:

PS. Legart :+: , żałuj że nie byłeś! :)

żałuje, ale rodzicielstwo to jest sztuka wyborów i zamiast koncertu będę się mógł pojawić w piątek na meczu :)

Raffi
15-09-2003, 10:48
Byłem, przeżyłem, nie żałuję ! PUNK NOT DEAD! ChwdHH!!!

jak Ci nie pasuje hh to zachowaj to sobie a nie bedzie wypisywal to na publicznym forum. Troche wiecej tolerancji i nie mow tylko ze Cie jeszcze nosi po koncercie. :oho:


nie dla wszystkich punkow, metali i brudasow :D

łoj chciałem zauważyć że przynajmniej jeden z modów ma podobne zdanie jak Beny ;) , kurde szkoda że nie mogłem być na koncercie
Przynajmniej dwóch 8- '8 HH też mi zupełnie nie podchodzi, ale cóz, jedni mają takie upodobania muzyczne, drudzy inny wot wsio

MaxxxiM
15-09-2003, 10:48
Byłem, przeżyłem, nie żałuję ! PUNK NOT DEAD! ChwdHH!!!

jak Ci nie pasuje hh to zachowaj to sobie a nie bedzie wypisywal to na publicznym forum. Troche wiecej tolerancji i nie mow tylko ze Cie jeszcze nosi po koncercie. :oho:


nie dla wszystkich punkow, metali i brudasow :D

Forum właśnie jest od tego, żeby wrażać swoje poglądy! Poza tym sam sobie przeczysz pisząc na Forum o swojej niechęć do "punków, metali i brudasów"!

BTW: nie burz się tak o poranku, bo się udławisz zupą mleczną, albo zachłystniesz kawą zbożową! :oho:

PS. Legart :+: , żałuj że nie byłeś! :)

żałuje, ale rodzicielstwo to jest sztuka wyborów i zamiast koncertu będę się mógł pojawić w piątek na meczu :)

don Corleone po prostu :+:

Beny
15-09-2003, 12:40
Za independent.pl:

Mikołaj Lizut "Punk Rock Later"

Wydawnictwo Sic!, premiera: 25 sierpnia 2003

INFO:

Książka Mikołaja Lizuta to 9 rozmów z liderami słynnych polskich zespołów punk rockowych, które wezmą udział w koncercie pod tym samym tytułem w Warszawie 13 września 2003 (Kult, T.Love Alternative, Armia, Pidżama Porno i KSU).

"Punk Rock Later" zostanie wydany pod koniec sierpnia łącznie z płytą CD zawierająca unikalne nagrania wielkich kapel polskiego punk rocka. Nakład wyjściowy to 3000 egz.
Autorem okładki jest Krzysztof Grabowski z Dezertera.

Przedmowa:

W drugiej połowie lat 70. zeszłego stulecia na zachodzie Europy dorasta pierwszy po wojnie demograficzny wyż. W tym czasie Wielką Brytanię dotknął kryzys naftowy i recesja, a co za tym idzie - duże bezrobocie. W robotniczych dzielnicach Londynu, rodzi się punk rock - najbardziej zbuntowana muzyka w historii. Nieformalnym hymnem angielskich punkowców jest utwór zespołu Sex Pistols "God Save The Queen" z frazą: "Boże chroń królową, faszystowski reżim" i refrenem mówiącym o braku przyszłości.

W Polsce punkowa kontestacja wybucha z niewielkim opóźnieniem, za to z niezwykłą wręcz siłą. Ta nowa kontrkultura całą swą ekspresję i kontestację kieruje przeciw "systemowi" rozumianemu za równo jako komunistyczny reżim, jak i szerzej, jako całą rzeczywistość społeczną, polityczną, konformizm rówieśników, opresyjnych rodziców, szkołę itp. Polskie wydanie rewolty punkowej ma charakter bardzo polityczny. Stanowi tzw. "trzeci obieg" - działa poza cenzurą i bez jakichkolwiek związków z podziemną demokratyczną opozycją.

Książka "PRL Punk Rock Later" jest owocem spotkania z twórcami polskiego punk rocka po niemal ćwierćwieczu ich działalności. Zbuntowane dzieci-śmieci są dziś na ogół mężami i ojcami po czterdziestce. Wszyscy nadal zajmują się muzyką. Niektórzy z nich stali się ikonami masowej kultury w Polsce, inni idolami młodzieży i symbolami niezależności. Pozostali wytworzyli własne nisze twórcze, lub nie odnaleźli się w ogóle w nowej rzeczywistości.

Nie jest to książka o muzyce, choć jej bohaterami są muzycy. To opowieść o generacji, jej buncie, doświadczeniach z komunizmem, z wielkim przełomem '89, z demokracją i wolnym rynkiem. To rozmowy o granicach kompromisu, jaki ze współczesnym światem są w stanie zawrzeć dawni kontestatorzy. Wreszcie jest to spojrzenie na 25 lat najnowszej historii Polski oczami kilku ludzi, którzy na swoje pokolenie wywarli większy wpływ, niż ktokolwiek inny.

autor: Mikołaj Lizut

Spis treści:

1. JESTEM NIEZALEŻNYM GADŻETEM - Rozmowa z Kazikiem Staszewskim, liderem zespołu Kult
2. WCIĄŻ NIE WIERZĘ POLITYKOM - Rozmowa z Tomaszem Lipińskim i Robertem Brylewskim, twórcami Brygady Kryzys
3. TAKI BYŁ DUCH CZASU - Rozmowa z Tomaszem Budzyńskim, liderem Siekiery, Armii i 2Tm2,3
4. NIE ŚPIEWAM DLA MAKLERÓW - Rozmowa z Muńkiem Staszczykiem, liderem T.Love
5. ORTODOKSI - Rozmowa z Krzysztofem Grabowskim, perkusistą i autorem tekstów zespołu Dezerter
6. POGO W BIESZCZADACH - Opowieść o KSU, punkowej legendzie z Ustrzyk Dolnych
7. BYLIŚMY LESZCZAMI - Rozmowa z Krzysztofem "Grabażem" Grabowskim, liderem Pidżamy Porno

Tytuły utworów na dołączonej płycie:

1. Szwindel - Dezerter (muz. Robert Matera, sł. Krzysztof Grabowski)
2. Ku przyszłosci - Dezerter (muz. Robert Matera, sł. Krzysztof Grabowski)
3. T.P. - T.Love (muz. Jacek Perkowski, sł. Zygmunt Staszczyk)
4. Zegarmistrz światła - Kult (muz. i sł. Tadeusz Woźniak)
5. Grosza nie mam - Kult (muz. Uriah Heep, sł. autor nieznany)
6. Fala - Siekiera (muz. i sł. Tomasz Adamski)
7. Idzie wojna - Siekiera (muz. i sł. Tomasz Adamski)
8. Maszerujemy naprzód - Pidżama Porno (muz. i sł. Krzysztof Grabowski)
9. Echo Karpat - KSU (muz. Eugeniusz Olejarczyk, sł. Maciej Augustyn)
10. Skazany na 716 dni - KSU (muz i sł. Eugeniusz Olejarczyk)
11. Jeżeli - Armia (muz. Tomasz Budzyński i Armia, sł. Tomasz Budzyński)
12. 3 bajki - Armia (muz. Robert Brylewski)
13. Niezwyciężony - Armia (muz. Robert Brylewski, sł. Tomasz Budzyński)
14. Nie daj się ogłupić - Brygada Kryzys (muz. i sł. Tomasz Lipiński i Robert Brylewski)
15. Legalise it - Brygada Kryzys (muz. i sł. Tosh Peter)

Wszystkie utwory w unikatowych wykonaniach.

O autorze:

Mikołaj Lizut - (ur. 1973) - najgorszy uczeń w szkołach, do których chodził. W dzieciństwie śpiewał w spektaklach Teatru Polskiego w Warszawie reżyserowanych przez Kazimierza Dejmka. Po mutacji głosu chciał śpiewać dalej w punk rockowych kapelach, ale jakoś nigdy do tego nie doszło. Później, gdy poważnie groziło mu wojsko, studiował filozofię na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. Nauki nie ukończył, bo na drugim roku rozpoczął pracę w "Gazecie Wyborczej". Skończył za to dziennikarstwo przy amerykańskiej fundacji Centrum Dziennikarstwa w Warszawie. Pisze m.in. o polityce, religii, młodzieży i kontrkulturze. Od 1997 r. sprawozdaje papieskie podróże, m.in. do Rumunii, Bułgarii, Izraela, Jordanii, Chorwacji i krajów Ameryki Łacińskiej. Trzykrotnie towarzyszył papieżowi w jego pielgrzymkach do Polski w tzw. Volo Papale - elitarnej grupie dziennikarzy z całego świata akredytowanych przy Watykanie.

No nie ma wyjścia trzeba kupić! (Na koncercie sprzedawali, ale mógłbym się za szybko pożegnać! ;) )

MaxxxiM
15-09-2003, 13:45
kupic trzeba, bo to moze byc swietny dokument-pamiatka.
bylem na wielu koncertach punkowych zalog (w tym Jarocin) i bylem na kilku koncertach HH.
daleki jestem od wysylania HH w kosmos, ale koncerty punk to byl inny wymiar rzeczywistosci.
pomijajac punko polo (i te wszystkie kapele ktorych w pewnym momencie powstalo tak duzo i wiekszosc byla beznadziejna) punk byl nie tylko genialna muzyka. to nawet po latach jest trudno okreslic, ale odnosze wrazenie, ze HH czegos takiego nie ma.
PUNK'S NOT DEAD ;)

Zajacc
15-09-2003, 14:28
Hmm... a co koncert punk rockowy do HH? Nagle zaczeliscie jecha po HH jakby to mialo jakis zwiazek z PRL... :hmm:

MaxxxiM
15-09-2003, 17:30
Hmm... a co koncert punk rockowy do HH? Nagle zaczeliscie jecha po HH jakby to mialo jakis zwiazek z PRL... :hmm:

bo wlasnie troche ma. HH byl przez pewien czas okreslany jako punk XXI wieku. troche wspolnego te gatunki maja. mogly miec wiecej.

szczepan
15-09-2003, 17:35
bo wlasnie troche ma. HH byl przez pewien czas okreslany jako punk XXI wieku. troche wspolnego te gatunki maja. mogly miec wiecej.

na temat buntu i hiphopu powiem Ci tylko tyle wymysl pismakow i tyle... a ze dzieciaki to podlalapy :/ najlepiej oddal to Dizkret w jednym ze swoich kawalkow:

"...kultura przesiaknieta buntem do szpiku, bzdura! mamy wlasna polke w empiku..."

MaxxxiM
15-09-2003, 17:49
bo wlasnie troche ma. HH byl przez pewien czas okreslany jako punk XXI wieku. troche wspolnego te gatunki maja. mogly miec wiecej.

na temat buntu i hiphopu powiem Ci tylko tyle wymysl pismakow i tyle... a ze dzieciaki to podlalapy :/ najlepiej oddal to Dizkret w jednym ze swoich kawalkow:

"...kultura przesiaknieta buntem do szpiku, bzdura! mamy wlasna polke w empiku..."

a to nie jest przejaw buntu/sprzeciwu?
a czym jest wiekszosc rymow (poza blantami) ?

Afgan
15-09-2003, 18:23
bo wlasnie troche ma. HH byl przez pewien czas okreslany jako punk XXI wieku. troche wspolnego te gatunki maja. mogly miec wiecej.

na temat buntu i hiphopu powiem Ci tylko tyle wymysl pismakow i tyle... a ze dzieciaki to podlalapy :/ najlepiej oddal to Dizkret w jednym ze swoich kawalkow:

"...kultura przesiaknieta buntem do szpiku, bzdura! mamy wlasna polke w empiku..."

a to nie jest przejaw buntu/sprzeciwu?
a czym jest wiekszosc rymow (poza blantami) ?


kiedys byla przesiaknieta buntem ale to bylo pare lat temu...napewno przwed 2000 rokiem ja zauwazylem ze lans za pomoca hh zaczal sie po emisji jak dla mnie kurewsko plytkiego filmu "Blokersi", ktory tak naprawde byl tylko proba wylansowania 2 osob 8- Pejii i Eldoki...(moje zdanie) a nie mial na celu zaprezentowania tego czym jest hip hop. Stare kawalki uliczne sa przesiakniete buntem ale wtedy nie bylo czegos takiego jak bauns...byl tylko jeden styl "ulica" teraz hh jest robiony pod publikę...czego bardzo zaluje... :help: :oho:

jarcyś
15-09-2003, 19:00
wiele lat temu słuchałem Proletaryatu, Dezertera i KSU teraz czasami hh, reagee, rock , blues czy dance i jakoś mi się to wewnętrznie nie kłuci.

Beny
15-09-2003, 19:07
No proszę jeden skrót i taka dyskusja! :oho: Niemniej jednak temat jest o punku, a nie HH (bo o tym już było wiele), dlatego wrzucam kolejne info o koncercie:

Za cgm.pl:

Punk Rock Later, Czyli Koncertowe Wydarzenie Weekendu
[Sandra Kojro-Mizik, 2003.09.15]

Punk Rock Later, czyli Brygada Punkowego Kryzyzsu W związku z ukazaniem się na rynku książki Mikołaja Lizuta pod tytułem "Punk Rock Later" w sobotę, w parku Sowińskiego odbył się koncert promujący to wydawnictwo.

--------------------------------------------------------------------------------

Przed publicznością zagrało siedem zespołów polskiej alternatywy i punk rocka, czyli KSU, Dezerter, Armia, Brygada Kryzys, Pidżama porno, T.Love Alternative oraz Kult.

Jako pierwsze zagrało KSU przypominając takie utwory jak "1944", "Jabol punk", "Bieszczady" czy "Knajpa". Zespół w zeszłym roku wydał nową płytę pt. "Ludzie bez twarzy" z której zagrał kilka kawałków i przygotowuje nowy materiał, który prawdopodobnie będzie się nazywał "Nikt Cię nie broni Polsko".

Dezerter z Krzysztofem Grabowskim porwał publiczność kawałkami "Spytaj policjanta", "Ku przyszłości", "Szwindel", "Nie ma nas". Następna występowała Armia, lider zespołu - Tomek Budzyński jak zwykle w swojej charakterystycznej czapce błazna przypomniał między innymi:" Niezwyciężonego", "3 bajki", "Jeżeli".

Brygada Kryzys po swojej niedawnej reaktywacji (co prawda nie w oryginalnym składzie) budzi ogromne zainteresowanie. Tomek Lipiński i Robert Brylewski wraz z trójmiejskim kolegami zagrali rewelacyjny koncert, tworząc na scenie niepowtarzalny klimat. Zespół zagrał między innymi: "Nie ma nic", "Legalize", "To co
czujesz", "Centrala", "Ty i tylko Ty". Miejmy nadzieję na nowy materiał zespołu.

Później na scenie zawitali ulubieńcy punkowej młodzieży, czyli Pidżama Porno. Zespół jak zwykle porwał publikę mieszanką starych i nowych przebojów, takich jak nieśmiertelny "Outsider" oraz "Passenger" - Iggiego Popa.

T.Love Alternative w zgiełku i chaosie rozpoczął swój występ. Dla części młodej publiczności był to tajemniczy skład zespołu, nie mający nic wspólnego z aktualnymi przebojami zespołu T.Love. Usłyszeliśmy między innymi: " IV LO", "Marzyciele", "Karuzela", "Autobusy", "Wychowanie".

Na koniec pojawił się zespół, który zawsze budzi największe emocje publiczności - Kult. Na początku zespół zagrał swoje najstarsze kawałki takie jak: "Polska", "Konsument", "Wolność", "Krew Boga", później
poszła już mieszanka dobrze znanych utworów - "Patrz", "Wódka", "Parada Wspomnień". Mnie brakowało bardzo punk rockowego utworu - " Totalna stabilizacja" w wykonaniu Janka Grudzińskiego.
Na koniec Kazik wraz z zespołem zagrał piosenkę " I’m on the Top" - rewelacyjnej, trójmiejskiej kapeli Deadlock , nawiązując tym samym do "Wielkich Nieobecnych" polskiego punk rocka.

Publiczności i zespołom brakowało na tym koncercie takich kapel jak: Siekiera, Moskwa, Deadlock, TZN. Xenna. Punk Rock Later było wydarzeniem muzycznym, na jednej scenie zagrało tak wielu, różnych wykonawców, wszystkie bilety zostały sprzedane przed koncertem (5000 biletów), a publiczność mimo różnic wiekowych bawiła się tak samo dobrze. Warto zauważyć, iż ten występ zgromadził również bardzo młodą
publiczność, która w latach 80-tych była bardzo małymi dziećmi, a mimo to znają oni doskonale twórczość występujących zespołów. Można śmiało powiedzieć, że punk rock dzięki swojej autentyczności jest ciągle popularny, mimo zalewającej nas fali tandetnego popu. Ludzie nadal szukają artystów, którzy mają coś
do przekazania w swojej muzyce i tekstach. Okazuje się, że tego typu przedsięwzięcie z muzyką alternatywną
może przyciągnąć większą publiczność, niż koncerty polskich "gwiazd popu", a przecież wiele osób uważa iż "PUNK ROCK IS DEAD". Nie drodzy Państwo - mury na ulicach mówią prawdę - "PUNK ROCK NOT DEAD".

Sandra Kojro - Mizik

szczepan
15-09-2003, 19:53
a to nie jest przejaw buntu/sprzeciwu?
a czym jest wiekszosc rymow (poza blantami) ?

no wlasnie o to chodzi ze wiele osob proboje wylansowac sie przez hiphop i jego a tak naprawde w latach 80 w USA na poczatki rozwoju hiphop byl tylko i wylacznie muzyka do zabawy niczym wiecej...

szczepan
15-09-2003, 19:55
ja zauwazylem ze lans za pomoca hh zaczal sie po emisji jak dla mnie kurewsko plytkiego filmu "Blokersi", ktory tak naprawde byl tylko proba wylansowania 2 osob 8- Pejii i Eldoki...(moje zdanie)

nie dokonca poprostu Latkowski wycial wiele wiele scen i dlatego wyszlo ze to lans Peji i Eldoki natomiast fakt jest taki ze ten film lansuje tylko Latkowskiego... a z Peji i Eldo zrobiono kozlow ofiarnych...

Beny
16-09-2003, 14:23
Kolejne info, tym razem za www.gazeta.pl:

Po koncercie "Punk Rock Later" w Warszawie

Robert Sankowski 14-09-2003, ostatnia aktualizacja 14-09-2003 17:48

To miała być sentymentalna podróż do przeszłości, a był jeden z najważniejszych koncertów ostatnich miesięcy

Najpierw jakiś chłopak w koszulce Pidżamy Porno na przystanku. Potem grupka nastolatków w glanach w autobusie. A później już na miejscu, w parku Sowińskiego na warszawskiej Woli, niesamowity tłum ludzi. Ortodoksyjni punkowcy w ciężkich butach, z irokezami na głowie obok statecznych 40-latków. Fani w T-shirtach z nazwami ulubionych zespołów obok matek z dziećmi. W sumie sześć tysięcy ludzi na widowni. I być może nawet drugie tyle za ogrodzeniem, w parku, bez biletów, których dawno już zabrakło.

Przypominało to Jarocin. Amfiteatr, który mógł się kojarzyć z małą sceną legendarnego festiwalu. Ludzie jakby przeniesieni z tamtej epoki. No i ta szczególna atmosfera. Mieszanina święta, swobody, zabawy, ale także napięcia i emocji związanych z występami kolejnych zespołów. Dla starszych był to klimat dobrze znany sprzed lat, właśnie z Jarocina lub festiwalu Róbrege. Dla młodszych, a takich w sobotę 13 września w parku Sowińskiego była większość, było to doświadczenie wyjątkowe, nowe i ważne.

To prawda, Kult co roku gra w Polsce wielkie koncerty. W Warszawie regularnie pojawia się na juwenaliach, przyciągając po kilka tysięcy widzów. Pidżama Porno nieustannie gra trasy klubowe. Podobnie inne grupy, które można było zobaczyć tego wieczoru. Ale razem te zespoły udowodniły więcej niż tylko to, że mają w repertuarze parę świetnych piosenek. Punk się skończył? To muzyka dla garstki podtatusiałych weteranów? Rock nie jest już istotnym elementem młodzieżowej kultury? Wszyscy, którzy tak twierdzą, od dziennikarzy po pracowników firm płytowych, powinni zobaczyć tłum ludzi szalejący pod amfiteatrem w parku Sowińskiego. Tłum złożony z tych, którzy w czasach, gdy powstawały te piosenki mieli po lat kilka, i tych, których wtedy w ogóle na tym świecie nie było. I wszyscy oni znający i śpiewający teksty tych piosenek.

Właśnie ta demonstracja siły rocka była tego wieczoru najistotniejsza. Ważna była też oczywiście sama muzyka. Bardzo różna. Tak różna jak różne są zespoły, które spotkały się na scenie. Proste, melodyjne KSU obok ostrego, agresywnego Dezertera. Natchniona Armia obok radosnego, ludycznego T.Love Alternative czy przebojowego Kultu. Hipnotyczna, senna Brygada Kryzys obok emanującej niesamowitą energią Pidżamy Porno. Poznański zespół zagrał ze szczególną pasją, a przy okazji przypomniał kilka utworów grup, które już w latach 80. były legendami: Rejestracji, Braku i WC. Jak dla mnie to był najlepszy występ wieczoru. Choć akurat w przypadku tej imprezy zestawianie takich rankingów nie jest chyba zbyt istotne. Tego dnia w parku Sowińskiego nie tylko o muzykę chodziło.

Gelo
16-09-2003, 14:32
http://www.kult.art.pl/video/prl.wmv

pod tym linkime mozna sciagnac obszerny filmik z tego koncertu ;)