PDA

Zobacz pełną wersję : Przewodnik Po Europie i Świecie made by LFF



Strony : [1] 2 3 4 5

Hawaj
17-02-2008, 20:23
Z drżącymi rękoma, że temat w ciągu 15 minut zostanie zajechany ;), otwieram pierwszy własny temat

W wielu wątkach na forum poruszane są różnorakie kwestie związane z podróżami, różnymi wydarzenia poza Polską - kulturalnymi ;), sportowymi etc. Tak więc według mnie czas otworzyć temat, gdzie będziemy mogli wpisać swe wrażenia dotyczące podróży po Europie i Świecie, polecić hotele/miejscówki do spania, zarekomendować knajpy, zasugerować środek lokomocji itd. itp.

jako że założyłem temat, to nieśmiało pozwolę sobie rozpocząć dyskusję.
wspominałem już, że czasowo mieszkam w Madrycie, więc opisy zacznę od tego miasta.
tak więc:

1. komunikacja
- zdecydowanie najlepszą drogą dotarcia do Madrytu jest samolot. jedyny minus to brak bezpośredniego połączenia na linii Warszawa - Madryt. najtańszą wersją transportu jest Air Europa - ok. 600 zł w obie strony. przy rezerwacji polecam stronę www.flight.pl - szybkie to i proste ;)
latają też LOT (trzeba liczyć ok. 1000zł za return ticket), Iberia (można trafić super okazję, ale generalnie ceny podobne jak LOT) i jeszcze kilku operatorów typu Lufthansa.
- pociąg - cena wyższa od Air Europy, a komfort i przede wszystkim czas podróży tragiczny
- auto - min. 2,5 dnia - jak kto lubi...

2. zakwaterowanie
- centrum Madrytu naszpikowane jest przeróżnej maści hotelami, hostelami oraz apartamentami do wynajęcia, poczynając od bardzo tanich (10euro za noc), kończąc na Ritzach, Hiltonach etc. świetną bazą miejscówek do spania jest www.booking.com, którego największą zaletą jest fakt, że kataloguje on wszystkie specjalne oferty hoteli - dzięki temu można spędzić tydzień w dobrej jakości hotelu czasem nawet za 30% ceny podstawowej.
co do hosteli - dowolna ich wyszukiwarka znaleziona w google na hasło "hostel Madrid"

3. zwiedzanie
- Madryt jest miastem ciekawym, choć w moim odczuciu nie oferująm tak wiele atrakcji jak Paryż czy Rzym. podstawowa trasa zwiedzania biegnie od Palacio Real, znajdującego się w zachodniej części centrum, poprzez Plaza Mayor y Puerta del Sol, aż do dworca Atocha y Paseo del Prado, gdzie umiejscowione są trzy najsłynniejsze madryckie muzea (tak a propo "kultury wyższej") - Reina Sofia, Prado i Thyssen - Bornemisza.
- Madryt jest stolicą Hiszpanii zaledwie 3(?) wieki, tak więc pałac królewski jest także "dość" nowy. pomimo to zachwyca bogactwem wnętrz i wielkością. nie jest to może coś, bez czego nie można powiedzieć, że "było się w Madrycie", ale naprawdę warto tam wpaść. cena wejściówki - ok.6 euro, darmowe wejście w środy!
- Plaza Mayor - najstarszy plac w Madrycie, kiedyś centralny punkt miasta, z balkonu przy nim król oznajmiał swe dekrety, odbywały się tu targi, turnieje i nawet corridy, teraz miejsce to jest zapełnione przez madryckich (głównie afrykańskich ;)) grajków i knajpy, gdzie za "jedyne" 30 euro można oszamać obrzydliwą paellę. warto wpaść, pstryknąć fotkę na tle kamienic i przejść na
- Puerta del Sol, plac będący "sercem Hiszpanii", położony ponoć idealnie w samym centrum większego z państw Półwyspu Iberyjskiego. zawsze pełen ludzi, gwarny, odchodzące od niego ulice, szczególnie calle Preciados to główne ulice handlowe Madrytu.
ciekawą rzeczą jest to, że w prawie każdą sobotę mieszkańcu Madrytu o 24 spotykają się na Puerta, odliczają sekundy pozostające do północy po czym odchodzą...
- Gran Via - wielka ulica, zaprojektowana dopiero w XIX wieku. pełno przy niej knajpek, sklepów, ale tak naprawdę służy raczej do szybkiego przemieszczenia się z Plaza de Espana na Plaza de Cibelles (piękne miejsce z okazałym Pałacem Komunikacji, w którym obecnie urzęduje ratusz) przy Paseo del Prado.
- Paseo del Prado - piękna, szeroka ulica ciągnąca się od Atochy aż do Plaza de Cibelles (na dalszym odcinku przechodzi w Paseo de la Castellana, ulicę banków, urzędów, redakcji etc.).
znajdują się przy niej 3 największe madryckie Muzea - Reina Sofia - muzeum sztuki nowoczesnej, m.in. ze słynną Gueriką Picassa w zbiorach, wejście za free - sobota po 14 i niedziela; Prado - główne muzeum Hiszpanii, z gigantyczną kolekcją - free w niedzielę oraz Thyssen - Bornemisza - muzeum prywatne pewnej baaardzo bogatej rodziny, free w środy. są tutaj też muzeum nawigacji i ogród botaniczny - bez rewelacji.
jest jeszcze kilka ciekawych miejsc, ale więcej mi się nie chce

4. imprezy, szamka etc.
najbardziej imprezową dzielnicą w Madrycie jest Chueca - pełna knajp, klubów, restauracji etc. ma jednakże jeden minus - jest to też dzielnica madryckich gejów, tak więc spotyka się ich tam praktycznie na każdym kroku.
przy metrze Tribunal jest Pacha - słynny hiszpański klub, którego "oddziały" są także na Ibizie, w Barcelonie, w Palma de Mallorca, a także w Buenos Aires. house'owa muzyka, śliczne dziewczyny, bardzo wysokie ceny (15 euro za wjazd, w tym 1 drin)
przy dworcu pociągowym Atocha mieści się Kapitol - 7 piętrowy - klub gigant, każdy poziom to inna muzyka, multum ludzi, można dobrze się pobawić jak ktoś gustuje w takich masówkach
poza tym jest jeszcze Palacio - trochę niższy poziom niż Kapitol i Pacha i caaała masa innych lokali.
chodząc w okolicach Puerta del Sol wieczorami nawoływacze praktycznie każdego baru zapraszają na darmowego drina. są malutkie, ale warto ;)
co do jedzenia - są setki knajp. nie gustuję specjalnie w jedzeniu hiszpańskim, jest tłuste i niedobre według mnie, lepiej skorzystać z którejś z sieci knajp lub jakiejś małej, kameralnej restauracyjki. szczególnie polecam sieć wschodnich knajp "WOK" (m.in. przy Plaza de Espana i metrze Sevilla ) - naprawdę rewelacyjne jedzenie, a menu al dia od pon do pt do 16.30 tylko za 10 euro. niezłe jest też włoskie "Ginos" i "jesz ile chcesz za 9 euro" FresCo (wolny bufet).

5. inne
będąc w Madrycie, warto zwiedzić Toledo (pociąg w obie strony z Atochy za ok. 12 euro), Avillę i Segovię (trochę drożej, pociągi z dworca Chamartin), a także wielki, budowany na wzór Wersalu pałac w Eskurialu.
zakupy - sieć El Corte Ingles, calle Preciado, calle Fuencarral, a także outlet shopping w Las Rozas, który opisałem w dziale o ciuchach casual.

mam nadzieję, że temat się przyjmie ;)
pzdr [/i]

Jastrząb
17-02-2008, 20:26
Dobry temat w sumie...



No to który pierwszy Wilno opisze?






:lol3:

mort
17-02-2008, 20:43
Jakby ktoś zechciał Rodos opisac byłbym wdzięczny.

Hawaj
17-02-2008, 21:01
Jakby ktoś zechciał Rodos opisac byłbym wdzięczny.

jako że czuję obowiązek rozruszyć ten temat, rzucę kilka info
wyspa typowo imprezowo-bejowa, idealna na odprężenie się i relaks.
największe miasto, gdzie znajduje się także jedyne (?) lotnisko - Rodos - z wielkim, z ok. XII wieku zamkiem Joanitów, ładnym starym miastem, znajduje się na północy wyspy. wokół niego jest kilka miejscówek turystycznym - Faliraki i Kalithea to te, które kojarzę.
reszta wyspy to typowe pustkowie (z jednym zielonym rezerwatem, także na północy wyspy).
Na południu bardzo ładne, położone nad morzem miasteczko Lindos. jest na nie śliczny widok z okalających je wzgórz - wszystkie budynki centrum tego miasteczka są z białego kamienia. w środku dużo knajp z relatywnie tanim alkoholem. obok Lindos jest największa dyskoteka na wyspie, z 2 budynkami, wielkim ogrodem, kilkoma basenami i ślicznymi kelnerkami z Bułgarii i Rumunii ;). obok Lindos znajduje się inna wiocha - Lardos - typowa turystyczna miejscówka.
no i totalnie na północy jest Personissi, najlepsza w Europie miejscówka dla wind i kite surferów, z dwoma polskimi bazami i zajebistym klimatem. polecam wszystkim!!!

mort
17-02-2008, 21:04
No miło a jeszcze jakbys kilka porad z "praktyki" wrzucił byłbym zobowiązany :cool:

szewczyk dratewka
17-02-2008, 21:07
to ja bym skorzystał.

jak najlepiej i najtaniej dostać się do Aberdeen? w sensie tanie linie, ale do Glasgow czy do Edynburga? bo bezpośrednich do Aberdeen nie znalazłem.

Jaco
17-02-2008, 21:08
No miło a jeszcze jakbys kilka porad z "praktyki" wrzucił byłbym zobowiązany :cool:
Podbijasz do ślicznej kelnerki, wrzucasz swój osobisty czar i urok. To wszystko. :cool:

Hawaj
17-02-2008, 21:15
z praktyki ;)
najlepsze na świecie melanże są na Personissi - tylko że tam jeździ mocno zintegrowana od lat ekipa, każdy każdego zna etc., i osoba spoza tego kręgu może średnio się tam wczuć w klimat - najpierw 8h pływania, potem chlanie, spanie w namiocie,z samego rana deseczka etc. poza tym nie byłem tam 4 lata, nie wiem jak teraz to wygląda.
bardzo sympatycznym miejscem jest Lindos - mała mieścina, ale taka "sympatyczna", z wieloma malutkimi restauracjami, knajpkami etc. nie jest to jednak miejsce na grubą zabawę - chyba że w w/w przeze mnie dyskotece, która znajduje się ok. 2 km od Lindos.
najbardziej europejski klimat ma miasto Rodos - sklepy, knajpy, dyskoteki etc.

zależy czego szukasz. jeżeli chcesz wyjechać gdzieś na relaks, w spokojne miejsce, z plażą, relatywnie ciepłą wodą i drinami z parasolkami przy basenie, miejsce jest ok.
jeżeli wolisz pozwiedzać, pojeździć - znam lepsze miejsca. to samo jeżeli chodzi o "grubsze" balety. podobną wyspą, tylko że według mnie ciekawszą pod każdym względem, jest Kreta.
no a już zdecydowanie bardziej wolę Hiszpanię/Portugalię/Włochy...

dostojny kocur
17-02-2008, 21:23
a kto był na lesbos od nie dawna marze by tam pojechać. :D

Zajacc
17-02-2008, 21:43
Gdzie można popływać na desce w Europie? Bez żagla.

A żeby nie było, że same pytania to po krótce opisze Lloret de Mar w Hiszpanii:

Kilkadziesiąt km od Barcelony, takie imprezowe miasteczko, w lato tętniące życiem, że ciężko się porusząć po chodniku a w zime zabite dechami. Jeśli chodzi o zakwaterowanie to warto poszukać mieszkania na wynajem dużo taniej niż w przypadku hotelu. Ja mieszkałem w hotelu Goya, całkiem spoko basen itd tylko niestety daleko od morza. Co do żarcia to warto poszukać w troche bardziej odległych uliczkach jakichś knajp - jedzie tańsze i często lepsze niż w tych restauracjach przy samej plaży. Jest też kilka Burger Kingów gdzie można tanio zjeść i troche droższy McDonald. Jeśli chodzi o kluby to każdy znajdzie coś dla siebie - Tropics dla lubiących umcaumca, Moby's z luźniejszymi często starymi kawałkami można się spoko pobawić jak ktoś lubi takie klimaty, Londoner jak ktoś lubi bujać sie przy czarnuchach w głośnikach. Nie polecam The Surf byłem raz i małe to, ludzie jacyś dziwni i generalnie nie było za ciekawie. Warto spytać o jakiś karnet na wejściu bo to sie strasznie opłaca. Strasznie wkurwiajace w tej mieścinie jest to że każdy podchodzi i proponuje Ci wjazd do klubu najczesciej niby za free a na wejsciu sie okazuje ze musisz wykupic 2 drinki itd. Tak samo sprzedawcy róż i złotych kajdanów, nie ma opcji żebyś przeszedł 10 metrów i ktoś Cie nie zaczepił. Trzeba uważać na złodziejów w hotelach i na ulicy. Plaża jest spoko, można wypożyczyć jakieś rowerki i inne pierdoły, czysto. A jeśli chodzi o zwiedzanie to obowiązkowo wypad do Barcelony bo niedaleko. Kolejką, busem albo wypożyczyć fure w pare osób.

Hawaj
17-02-2008, 21:52
Gdzie można popływać na desce w Europie? Bez żagla.

Biarritz we Francji i pod Lizboną, tylko że nie znam nazwy miejscówki.
te miejsca są pewne, są tam surf spoty z wypożyczalnią sprzętu, szkółką etc. w Biarritz dodatkowo fajne imprezy.

PeCe
17-02-2008, 22:55
Jakby ktoś zechciał Rodos opisac byłbym wdzięczny.

jako że czuję obowiązek rozruszyć ten temat, rzucę kilka info
wyspa typowo imprezowo-bejowa, idealna na odprężenie się i relaks.
największe miasto, gdzie znajduje się także jedyne (?) lotnisko - Rodos - z wielkim, z ok. XII wieku zamkiem Joanitów, ładnym starym miastem, znajduje się na północy wyspy. wokół niego jest kilka miejscówek turystycznym - Faliraki i Kalithea to te, które kojarzę.
reszta wyspy to typowe pustkowie (z jednym zielonym rezerwatem, także na północy wyspy).
Na południu bardzo ładne, położone nad morzem miasteczko Lindos. jest na nie śliczny widok z okalających je wzgórz - wszystkie budynki centrum tego miasteczka są z białego kamienia. w środku dużo knajp z relatywnie tanim alkoholem. obok Lindos jest największa dyskoteka na wyspie, z 2 budynkami, wielkim ogrodem, kilkoma basenami i ślicznymi kelnerkami z Bułgarii i Rumunii ;). obok Lindos znajduje się inna wiocha - Lardos - typowa turystyczna miejscówka.

no i totalnie na północy jest Personissi, najlepsza w Europie miejscówka dla wind i kite surferów, z dwoma polskimi bazami i zajebistym klimatem. polecam wszystkim!!!

Laska praktycznie wyczerpał temat. Byłem tam półtora roku temu i chciałbym jeszcze polecić Prasonissi (czy Prasonisi, w sumie jeden uj, nie wiem jak się pisze) czyli piękną plażę, na której swoje miejsce znajdą także fani windsurfingu. Chociaż już o tym wspomniałem to ja się pod tym podpisuję, więc napisałem drugi raz. Druga sprawa to coś w stylu " rezerwatu motyli " niby nic fajnego, a na mnie zrobiło fajne wrażenie. Różne gatunki motyli zebrane w jednym miejscu latające też swobodnie zrobiły fajne wrażenia. Jeśli ktoś sobie życzy to mogę wrzucić fotki lub dać na priv. Tylko napiszcie czy chcecie, bo nie chce zaśmiecać tematu :)

Jeśli na narty to tylko Włochy!

Do tej pory byłem w Cortina D'Ampezzo , Livigno i Bormio w jednym i Madonna Di Campiglio z której wróciłem dzisiaj rano. Włoskie Dolomity to przede wszystkim piękna słoneczna pogoda towarzysząca zimowemu szaleństwu. Wróciłem z połową twarzy opaloną, a połową białą od gogli :) Włochy oferują multum tras narciarskich, liczone w setkach kilometrów, nie to co w Polsce i jeździ się na wysokości ok. 2000 metrów. Na jazdę potrzebne są SkiPassy, które wykupuje się na określoną ilość dni i działają magnetycznie przy bramkach jak karta miejska. Nie trzeba się pieprzyć jak w niektórych miejscach Polsce z tym, by bileter kasował. Oprócz tego wszystkiego oczywiście najlepsza na świecie obok polskiej, włoska kuchnia! Ciężko mi to opisać wszystko, bo bym pisał z pół godziny. Również mogę zarzucić fotki wedle uznania.

A w ogóle to zostawię małą reklamę biura podróży www.apitravel.pl :wstyd:
[/b]

Kijek
17-02-2008, 23:08
Jesli chodzi o Narty we Włoszech to wole mniej "medialne" kurorty niz Cortina czy Madonna. Moim zdaniem tak samo przereklamowane jak St. Moritz w Szwajcarii.

Val di Fiemme, Tonale, Cavalese.

Osobiscie jednak Francja, niestety ona sporo dalej (i jeszcze bardziej niz dalej to drozej) wiec tylko samolotem praktycznie zostaje podroz.

Ale miec tak 3 tygodnie wolne, pieniadze i pokoj w hotelu w Les 3 Vallées ( 3 doliny ) :bauns:

PeCe
17-02-2008, 23:11
Jesli chodzi o Narty we Włoszech to wole mniej "medialne" kurorty niz Cortina czy Madonna.

Val di Fiemme, Tonale, Cavalese.

Osobiscie jednak Francja, niestety ona sporo dalej wiec tylko samolotem praktycznie zostaje podroz.

Ale miec tak 3 tygodnie wolne, pieniadze i pokoj w hotelu w Les 3 Vallées ( 3 doliny )
to o tym marze.

W Tonale jeździłem jednego dnia i są tam bardzo fajne trasy, a że miałem do dyspozycji autokar i mama jako pilotka ustalała kiedy i gdzie się jeździ, to mieszkałem w Peio i mogłem jeździć tam, w Madonnie, Marilevie, Tonale i Ponte Di Legno. Madonna to tylko takie ogólnienie było ;)

Hawaj
17-02-2008, 23:25
co do kurortów narciarskich
1. Włochy
- Bormio - bardzo przyjemna miejscówka, tylko trochę zawodna - byłem tam 2 razy i w obu przypadkach z powodu braku śniegu zamknięta była stacja Bormio 3000. na ale i tak góra w porządku, bardzo długi i porządny zjazd przy głównych gondolkach. więcej tam jednak pojadę, mój znajomy otarł się tam o śmierć z powodu niezbyt dobrze zabezpieczonej trasy (połamane wszystkie kończyny, miednica, 5 żeber itd.) i mam traumatyczne przeżycia. jedyna dyskoteka - Kings - "trochę" żałosna
- Livigno - super miejscówka, 3 góry na których można jeździć, rewelacyjny snow park z gigantyczną hopą (min. 15-20 metrów, nie podjąłem wyzwania ;)) i świetnie wyprofilowaną rynną, a obok genialna muldo-trasa. wszystkie trasy dobrze utrzymane, można się naskakać i najeździć! a po nartach - strefa bezcłowa (nawet jeżeli już nieoficjalnie, to ceny nadal dobre) i przyjemne imprezki
- Marilleva i Folgarida - górka ok, ale bez rewelacji. warto się jednak tam wybrać ze względu na najlepszą na świecie pizzę na samej górze wzniesienia, na którym są obie stacje (lepszy dojazd z Marillevy).

2. Francja
- Val Thorens - bezbłędnie. trasy meeega szerokie i bardzo duża różnorodność, snowpark, muldy, full śniegu w marcu. imprezy świetne, najlepszy klub - bodajże Tropicana (albo coś w ten deseń) - naprawdę ok!!!
przy okazji wspominania o tej miejscówce polecam biuro podróży "Zero gravity" - najlepsze na rynku ;) ogarniają hotelu, imprezy na wieczór, za jakieś grosze (rzędu 150 zł za 6 dni) świetne szkolenie. no i ponad 100 osób 18-30 lat nastawionych na jeżdżenie i chlanie ;)

Kijek
17-02-2008, 23:32
Francja - Val Thorens - bezbłędnie.
Tak jest w calej Francji jesli chodzi o narty. BEZBŁEDNIE.

Jak ktos zaliczył wypad na Słowenie (narciarski) to niech napisze, bo slyszalem duzo dobrego.

Hawaj
17-02-2008, 23:33
BEZBŁEDNIE
mistrz :lol:

GregorAE
17-02-2008, 23:51
Mort - niestety musze się nie zgodzić z Laską. Swego czasu spędziłem na Rodos 3 miesiące. Znając Twoje upodobania imprezowe to stanowczo polecam Faliraki. 3 lata temu pracowało tam około 5 Polaków, dwa lata temu było już ich znacznie więcej, a rok temu (podbno) w każdym barze rodak, więc i jakieś promocje i gratisy się znajdą. Faliraki to miejscowość typowa imprezowa, przesiąknięta (niestety) w 80% pijanymi nastolatkami z Anglii (a co gorsza grubymi nastolatkami płci przeciwnej :strach: ). Do tego całkiem przyzwoita plaża. Blisko do miasta Rodos (zwiedzanie i imprezy) a także do Lindos (zwiedzanie). Warto wypożyczyć samochód na dwa dni i objechać całą wyspe do okoła (w szczególności Prassonisi - raj dla surferów - połączenia dwóch mórz).
Kiedy byłem tam dwa lata temu wykupiłem wycieczke w Orbisie za 1200 zł na 2 tygodnie (bez wyżywienia) w przytulnym hoteliku NEST. Hotel może nie jest położony w centrum ale daleko nie jest, a powroty z imprez (szczególnie w Twoim wypadku) mają swój urok. Właścielem hotelu jest miły, przyjaźnie nastawiony do ludzi Grek - Michalis, który stara się umilić pobyt przez organizowanie imprez z darmowym alkoholem i mecze piłki nożnej. Jeśli bawimy się w reklame to polecam również wycieczke statkiem Popey!!!
Gdybyś wybierał się tam w wakacje to znać, mam tam wielu znajomych którzy tam pracują więc może uda się coś ogarnąć.
Na dłuższy pobyt odradzam korzystanie z biur. Najlepiej kupić bilet w dwie strony i ogarnać jakieś mieszkania na miejscu (ok 100Euro na miesiąc - ceny sprzed dwóch lat).

W razie dodatkowych pytań, chętnie odpowiem.

Hawaj
17-02-2008, 23:56
Mort - niestety musze się nie zgodzić z Laską

jak napisałem, nie byłem tam od kilku lat. W Faliraki byłem tylko 1 dzień, więc nie potrafię się ustosunkować do twojej wypowiedzi, zapewne masz rację ;)

p.s. jeżeli Mort będziesz tam jechał, skorzystaj z wycieczki fakultatywnej na wyspę (bodajże) Simi/Symi. pamiętam że była bardzo przyjemna, a wysepka naprawdę zajebista.

cieszę się, że powoli temat się rozkręca ;)

baranek
18-02-2008, 00:02
Jak kto mógłby opisać Rumunię (konkretnie Bukowinę) to byłbym zacny.

GregorAE
18-02-2008, 00:11
Jak kto mógłby opisać Rumunię (konkretnie Bukowinę) to byłbym zacny.

Pola, Daczki, Pola, Daczki, Psy, Daczki, Daczki, Pola, Psy... reszty nie pamiętam bo spałem a tak na poważnie to Jasin dysponuje wiedzą na temat tego kraju.

MSR
18-02-2008, 00:11
Albo Rygę na Łotwie.

kiubz
18-02-2008, 00:13
Laska, fajny temat, sam chciałem podobny założyć. :hyhy:

kamilsson
18-02-2008, 12:49
1. komunikacja
- zdecydowanie najlepszą drogą dotarcia do Madrytu jest samolot. jedyny minus to brak bezpośredniego połączenia na linii Warszawa - Madryt. najtańszą wersją transportu jest Air Europa - ok. 600 zł w obie strony. przy rezerwacji polecam stronę www.flight.pl - szybkie to i proste ;)
latają też LOT (trzeba liczyć ok. 1000zł za return ticket), Iberia (można trafić super okazję, ale generalnie ceny podobne jak LOT) i jeszcze kilku operatorów typu Lufthansa.
- pociąg - cena wyższa od Air Europy, a komfort i przede wszystkim czas podróży tragiczny
- auto - min. 2,5 dnia - jak kto lubi...

[/i]
oszczerstwo najtanszy bilet to 500 pln z kawalkiem,info z pierwszej reki :prawi:
inna sprawa ze ciezko go dostac :fajek:

Hawaj
18-02-2008, 12:57
oszczerstwo najtanszy bilet to 500 pln z kawalkiem,info z pierwszej reki :prawi:
inna sprawa ze ciezko go dostac :fajek:

to ktos mial dzien dziecka, jezeli dostal go za taka cene... :O
sprawdzam regularnie, tj. raz na poltora miesiaca, kiedy kupuje bilety i taniej niz za 850/900 w obie strony z 2 miesiecznym wyprzedzeniem nie widzialem... :?

hatchet
18-02-2008, 13:03
Albo Rygę na Łotwie.

A co chcesz wiedzieć ? :>

Jeżeli mam być szczery to zamiast Rygi, polecam litewskie nadmorskie miejscowości.

-Hary-
18-02-2008, 13:20
był ktoś w Risoul we Francji na nartach? ceny szamy i szeroko pojętego baletu mnie interesują

legart
18-02-2008, 13:23
Jakby ktoś zechciał Rodos opisac byłbym wdzięczny.

Rodos jaki jest każdy widzi....

Socios
18-02-2008, 13:49
Albo Rygę na Łotwie.

Nawiedzone we wrześniu w drodze do Helsinek. Generalnie tylko na jedno popołudnie, wieczór i noc, ale wrażenia bardzo pozytywne. Ładne miasto, zwłaszcza jego "stare" miejsca w centrum. Przy tym to bardzo duże miasto, ze sporą ilością uliczek jednokierunkowych, więc zmotoryzowanym polecam nabyc jakiś dobry atlas miasta.

Na stadion Skonto da się wejśc.

W centrum polecam piwiarnię zrobioną w stylu średnowiecznym, z własnym browarem. Niestety - nie pamiętam nazwy ani tym bardziej adresu, ale warto poszukac charakterystycznego wejścia w kształcie wielkiej drewnianej beczki. W środku wystrój a'la średniowiecze, obsługa w strojach "z epoki", kapela rzępoli "średniowieczne" kawałki. Bardzo miłe miejsce.

Za to ze spokojem polecam miejsce, gdzie nocowaliśmy:
http://www.knightscourt.lv/

hatchet
18-02-2008, 14:00
Socios - najlepszy nocleg w Rydze to akademik w dzielnicy rosyjskiej. :ucieka:
Jak o 24 wychodziliśmy na obiad w miasto, to mina woźnej była bezcenna, z cyklu "pojebani" :lol2: Na trasie pochodu było całkiem sympatycznie. Pare mordowni, jakiś typ co chciał od nas zielone kupować. No i mają ładniejszy dworzec centralny :efoch:

Ceny porównywalne jak w Polsce, ale wyższe niż na Litwie. No i ten przelicznik jak w funtach :jejku:
Sporo fajnych klubów i pubów. Szczególnie urokliwy jest taki na najwyższym budynku z panoramą na całą Ryge.

Poza tym, masa fajnych autek tam jeździ no i od uja Ruskich.
A panienki też niczego sobie 8)

MSR
18-02-2008, 14:03
Dzięki! Zamierzam tam się wybrać na weekend. Znalazłem już hostel i właśnie potrzebowałem takich informacji knajpowo - turystycznych. A powiedzcie jeszcze czy istnieje jakieś dobre połączenie niesamochodowe? Szukałem, ale nic nie znalazłem...

hatchet
18-02-2008, 14:09
MSR - Na pewno sprawdzaliśmy połączenia kolejowe.
Ale nie przypomnę sobie czy były bezpośrednie czy z przesiadką na Litwie.

dyha
18-02-2008, 14:11
Gdzie można popływać na desce w Europie? Bez żagla.

A żeby nie było, że same pytania to po krótce opisze Lloret de Mar w Hiszpanii:

Kilkadziesiąt km od Barcelony, takie imprezowe miasteczko, w lato tętniące życiem, że ciężko się porusząć po chodniku a w zime zabite dechami. Jeśli chodzi o zakwaterowanie to warto poszukać mieszkania na wynajem dużo taniej niż w przypadku hotelu. Ja mieszkałem w hotelu Goya, całkiem spoko basen itd tylko niestety daleko od morza. Co do żarcia to warto poszukać w troche bardziej odległych uliczkach jakichś knajp - jedzie tańsze i często lepsze niż w tych restauracjach przy samej plaży. Jest też kilka Burger Kingów gdzie można tanio zjeść i troche droższy McDonald. Jeśli chodzi o kluby to każdy znajdzie coś dla siebie - Tropics dla lubiących umcaumca, Moby's z luźniejszymi często starymi kawałkami można się spoko pobawić jak ktoś lubi takie klimaty, Londoner jak ktoś lubi bujać sie przy czarnuchach w głośnikach. Nie polecam The Surf byłem raz i małe to, ludzie jacyś dziwni i generalnie nie było za ciekawie. Warto spytać o jakiś karnet na wejściu bo to sie strasznie opłaca. Strasznie wkurwiajace w tej mieścinie jest to że każdy podchodzi i proponuje Ci wjazd do klubu najczesciej niby za free a na wejsciu sie okazuje ze musisz wykupic 2 drinki itd. Tak samo sprzedawcy róż i złotych kajdanów, nie ma opcji żebyś przeszedł 10 metrów i ktoś Cie nie zaczepił. Trzeba uważać na złodziejów w hotelach i na ulicy. Plaża jest spoko, można wypożyczyć jakieś rowerki i inne pierdoły, czysto. A jeśli chodzi o zwiedzanie to obowiązkowo wypad do Barcelony bo niedaleko. Kolejką, busem albo wypożyczyć fure w pare osób.

to jak już jesteśmy w tej okolicy...

Blanes. Miasto niedaleko Lloret , klimat podobny , z tym że miejscowość mniejsza. W sezonie głównie okupowana przez Polaków i Holendrów (przynajmniej tak było gdy tam jeździłem , a bylem kilka razy). Duża piaszczysta plaża , dużo ciekawych miejsc do zwiedzenia . Spora ilość klubów , jak i Marokańczyków sprzedających hasz na promenadzie :). W kilku sklepach sprzedawcy bez twojego słowa witają Cię "Dzień Dobry" i potrafią coś tam jeszcze powiedzieć. Generalnie można dobrze wypocząć i sie zabawić. Miałem okazję podczas jednego pobytu spotkać właśnie tam kilka osób z CF przed meczem z Barceloną , byli tam kilka dni i z tego co pamiętam byli zadowoleni.

http://www.apartamentoschillon.com/varios%20blanes2.jpg

widok na wybrzeże , w tle góra z jakimś starym zameczkiem na którą warto się wybrać bo niesamowity widok.

http://barcelona.vivelaciudad.es/images/2007/03/Platja_blanes.jpg

o taki. widać też skałki z których fajnie poskakać do wody.

http://www.spain-holiday.com/spain-travel-maps/1258-1-blanes.gif

no i lokalizacja.

rey
18-02-2008, 15:42
A mógłbyś dyha wrzucić lokalizację w szerszej perspektywie? Znaczy większy kawałek mapy.

dyha
18-02-2008, 16:02
http://img153.imageshack.us/img153/8193/nowyobrazmapabitowarl7.jpg

kamilsson
18-02-2008, 17:39
oszczerstwo najtanszy bilet to 500 pln z kawalkiem,info z pierwszej reki :prawi:
inna sprawa ze ciezko go dostac :fajek:

to ktos mial dzien dziecka, jezeli dostal go za taka cene... :O
sprawdzam regularnie, tj. raz na poltora miesiaca, kiedy kupuje bilety i taniej niz za 850/900 w obie strony z 2 miesiecznym wyprzedzeniem nie widzialem... :?
daj znać jak bedziesz teraz lecial,jak bedzie to z 1,5 mies. wyprzedzeniem to coś ci wymyślę.

Skipper
18-02-2008, 18:44
Jeśli na narty to tylko Włochy!

Do tej pory byłem w Cortina D'Ampezzo , Livigno i Bormio w jednym i Madonna Di Campiglio z której wróciłem dzisiaj rano. Włoskie Dolomity to przede wszystkim piękna słoneczna pogoda towarzysząca zimowemu szaleństwu. Wróciłem z połową twarzy opaloną, a połową białą od gogli :) Włochy oferują multum tras narciarskich, liczone w setkach kilometrów, nie to co w Polsce i jeździ się na wysokości ok. 2000 metrów. Na jazdę potrzebne są SkiPassy, które wykupuje się na określoną ilość dni i działają magnetycznie przy bramkach jak karta miejska. Nie trzeba się pieprzyć jak w niektórych miejscach Polsce z tym, by bileter kasował. Oprócz tego wszystkiego oczywiście najlepsza na świecie obok polskiej, włoska kuchnia! Ciężko mi to opisać wszystko, bo bym pisał z pół godziny. Również mogę zarzucić fotki wedle uznania.


Cortina D'Ampezzo to przede wszystkim stare wyciągi. W porównaniu do chocby Ischgl, Solden, Zillertalu czy nawet całej grupy Sella Rondy to Cortina się może schować. Nieraz można było odnieść wrażenie jakby czas to się tam zatrzymał po olimpiadzie w 1956r. Kupa wyciągów normalnie jak w naszym kraju (chyba nie najlepsza rekomendacja). Trasy extra to fakt, duzo stromych czerwonych i czarnych na czele z zjazdem z Tofany, obok tej słynnej skały, ale jak ktoś tam zajrzy w okresie gdy pogoda bywa niepewna (grudzień-styczeń) to się można niemiło rozczarować, bo wówczas to się robi ośrodek dla hardkorowców, a na trasach bezludnie.

Fuks.
28-02-2008, 18:48
a coś o Majorce?ceny,etc?
a,i gdzie można znalesc jakieś tanie bilety lotniczne do Manchesteru?Szukałem i najtanszy jest za 900coś zł,z przesiadką :-

Zajacc
28-02-2008, 19:10
O właśnie, jakie są najtańsze możliwości dostania się do UK?

Hawaj
29-02-2008, 12:45
O właśnie, jakie są najtańsze możliwości dostania się do UK?

jesli chodzi o samoloty to polecam skyscanner.net !!!
bardzo duzy wybor, jesli chodzi o tanie linie, to praktycznie kompletny.
jest jeszcze flight.pl (albo flights.pl) - ale to juz normalne linie.

za dwa dni wrzuce o Majorce, przyjemne miejsce ;)

DobryChłopak
26-03-2008, 01:16
A jakie są najtańsze opcje wydostania się z Berlina? Sprawdzone busy/autobusy są w granicach 120 - 140 zł. Bezpośredni pociąg z Berlina który pasuje to koszt 111 zł.
Przez Szczecin powrót też nie za bardzo jest nam na rękę. Zanim polecę do pkp z tym zapytaniem, chciałbym się dowiedzieć czy ktoś z Was nie ma taniego patentu na opuszczenie Niemiec. Jakieś przesiadki etc.

Numer
04-04-2008, 13:58
To ja cos dodam bardzo cennego dla podróżników w dalszcze zakątki swiata.

OMIJAĆ LUFTHANSE !!!!!! nie ma gorszego badziewia i syfu, unikać, warto grubo nadpłacić albo poczekać na inne linie. Za to Polecam Singapur Airlines. IMO najlepsze linie lotnicze, i przy okazji nowiutki Airbusem leciałem,(pierwszy lot tych linii airbusem A380) Quantas tez jest przyjemny. Co do lotnisk nie wiem czy to ma wielka znaczenie na jeżdżenie po świecie ale lotnisko w Frankfurcie to takie gestapowski budynek za dziadka Hitlera. Beznadzieja totalna, tym bardziej jak się parę godzin wcześniej było w Dubaju albo Singapurze.

Łysolek
23-04-2008, 11:20
Dominikana
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/1/14/Dominikana_mapa.png
Wyspa położona pomiedzy Oceanem Atlantyckim a Morzem Karaibskim

najdroższy jest przelot tam i z powrotem , jest wiele połączęń z tym krajem z Niemiec , Wielkiej Brytanii itd... wiec lot składa sie przewaznie z dwóch etapów koszt przelotu ok. 6000 zł w dwie strony

pobyt na miejscu nie wychodzi już drogo bo za 14 dni zabawy all inclusive zapłacimy ok. 2000 zł w hotelu 4 lub 5 gwiazdkowym

mieszkańcy wyspy sa bardzo przyjaźnie nastawieni do turystów , gdyż jest to bardzo dziki kraj i wszyscy praktycznie żyją z turystyki , atrakcji jest ogrom od wysespki o wielkości 400m2 na środku oceanu , po niesamowite tereny górzyste, wodospady, parki rozrywki, delfinaria i roslinnośc
obowiązkowo jak lecimy to opcja tylko all inclusive , alkohole i jedzenie znośne :)

osobiscie byłęm obok miasta Puerto Plata , ale każde miejsce na tej wyspie polecam :) ( oprócz graniczącego Haiti )

klimat bardzo duszny i wilgotny

ceny umiarkowane , płacić mozemy w dolarach amerykańskich a ze dolar teraz słabo stoi to polecam :)

jako biuro turystyczne polecam Blu Sky travel , nie zawiodłem się :)

Warszawiak
23-04-2008, 13:40
Może ktoś zapoda coś o Budapeszcie?

CywiL
24-04-2008, 18:14
No, w końcu wróciłem z krainy kozojebców. :cinkciarz:

Byłem w Sharm El Sheikh w Egipcie w hotelu Sharm Holiday, a wycieczkę miałem wykupioną w biurze Alfa Star i w sumie tak miejscowość jak i hotel i biuro podróży mogę polecić.

Hotel ogólnie na wypasie, z dwoma basenami (w tym jeden podgrzewany z barem skonstruowanym tak, że nie trzeba wychodzić żeby machnąc drinka :pije:) kortem do tenisa, squasha, sauną, jaccuzi, bilardem, boiskiem do siatki i kupą innego badziewia.
Żarcie w **** dobre i nie do przejedzenia (oczywiście cały czas mówimy o opcji All inclusive) kuchnia raczej kontynentalna choć ichniejszych ustrojstw nie brakowało. Darmowe drinki dość mocne także na alko nie oszukują.
Co do alkoholu to żeby uniknąc tzw "klątwy Faraona" trzeba przez conajmniej pierwsze 3 dni pić lufę przed i po każdym posiłku i ABSOLUTNIE nie używać kranówki. Jesli chodzi o dzieci to w zastępstwie alko muszą pić duże ilości Coca Coli.
Położenie hotelu jest idealne, 5 minut spacerkiem do głównego centrum handlowo rozrywkowego Naama Bay. Tam do kupienia wszystko począwszy od pamiatek, sprzetu do nurkowania, fajek wodnych skończywszy na alkoholu i haszyszu.Tam tez warto wykupować wycieczki fakultatywne ponieważ sa z reguły 2 razy tańsze od tych które ma do zaoferowania rezydent, a nie różnią się absolutnie niczym.
Miałem do dyspozycji dwie plaże, jedna to Wind Beach w Naama Bay ale to opcja dla "leżakowiczów", a druga to Hadaba Beach na której znajduje się przepiekna rafa koralowa. Najciekawsze, że dopiero po dwóch dniach rozkminiłem, że za rafą jest ładniej niż przed, z plaży możesz podpłynąć do rafy i jest płytko i slicznie kupa ryb itd. ale dopiero po wejściu z pomostu który sięga ZA rafę otwiera się przed Tobą prawdziwy swiat oceanu. :ucieka:
Nie zapomnę tego do końca życia, wskoczyłem do wody (trzeba uwazac na oczy bo woda KUREWSKO słona), założyłem maskę, zanurzyłem głowę i aż podskoczyłem z wrażenia (o ile w wodzie można podskoczyć)
Jako, że mam lęk wysokości to w pierwszej chwili się przestraszyłem, bo podemną było ok 6-7 metrów wody o przejrzystości kranówki.Wrażenie jest niesamowite, pod Tobą 7 metrów przestrzeni, przed Tobą ściana rafy, a wokół setki ryb o wszystkich kolorach tęczy !!!! Nie jestem nurkiem, nigdy sie tym nie jarałem ale po tym co zobaczyłem zamierzam zrobić kurs nurkowy żeby tam wrócić. COŚ PRZEPIĘKNEGO !!!!

Generalnie byłem tam tylko 7 dni więc za krótko żeby np. jechać do Kairu i do Gizy ale pojechałem sobie na tzw. safari. Cała rzecz polegała na tym, że wsiedliśmy w chyba 10 Landcruiserów i pojechaliśmy w pustynię do oazy beduinów.Było fajnie bo my akurat trafiliśmy najlepszego kierowcę który nie dość, że był zywcem wyjęty z reklamy KitKata i "umilał" nam przejazd to jeszcze absolutnie nie trzymał się trasy i leciał na skróty bo koniecznie chciał wyprzedzic wszystkich. Im większe wertepy były i im bardziej waliliśmy w dach łbami tym bardziej on był zadowolony, puszczał kierownice przy 80 km/h i klaskał Jedyny moment w którym przegiął to włączenie ogrzewania w tej Toyocie bo dzień jest chłodny (35 stopni w cieniu) :jejku:
Po wizycie u beduinów jechaliśmy pół godziny na wielbłądach co przynajmniej dla mnie było niesamowitą frajdą ( z drugiej strony mina wielbłada jak zobaczył że na niego wsiadam - bezcenna :>) Na tych sympatycznych zwierzakach dojechaliśmy do Blue Hole - kultowego wśród nurków miejca w którym niestety było najwięcej tragicznych wypadków zwiazanych z nurkowaniem własnie. Jest to "dziura w oceanie" która ma ponad 60 metrów głębokości, a znajduje się....2 metry od plaży. Skakaliśmy tam praktycznie z brzegu.
Potem obiad wliczony w cenę i przejazd do Dachabu na promenadę. Cała taka jednodniowa wycieczka to koszt 40 $ (w Naama Bay 25$ !) od osoby ale moim zdaniem warto wydać te pieniądze.

Teraz słowo o obyczajach kozojebców.
Generalnie jedna z niewielu wkurwiających tam rzeczy to ruscy - 80% wszystkich turystów to własnie kacapy które na domiar złego nie kumają ani słowa po angielsku. Dwa przykłady:
W sheesh barze, palę sobie fajkę, siedzą trzy dupy, z mojej strony pytanie
-"What's your name ?"
-"Eeeee ni panimaju"
- :jejku:

Godzinę później podobna sytuacja, wbijają 4 panny i jeden typek, też ruscy.
Panna coś nawija do mnie po rusku, mówię jej po angielsku, że jestem z Polski.
Zero odzewu, przyciął to jej znajomy który coś tam dukał i jej tłumaczy, Że ja Polak, pyta skąd, ja mówię "Warsaw", u nich konsternacja....nie wiedzą o co mi chodzi. W tym momencie powiedziałem ,pierdolę to....

Niestety nawał ruskich powoduje to, że kazdy arab na zakupach gania za Tobą i woła "Drug" albo "Zdrastwujcie", dopiero jak się dowie, że jesteś "polanda" to od razu pada "Jak sze masz" albo "Adam Małysz"
Jedyna metoda na nich to całkowicie ich ignorować, nie witać się, nie podawać ręki, nie dac się zaprosić do sklepu na herbatę i absolutnie się nie tłumaczyć. Po prostu olac i iść dalej bo inaczej nie dadza spokoju.
Co do samych zakupów to w Sharm są dwa miejsca - Naama Bay - nowoczesniejsze centrum rozrywkowe i Olde Market czyli typowy arabski bazar.
Osobiście polecam to pierwsze dlatego, że jest tam ładniej, jest mnóstwo sheesh barów i arabi sa mniej agresywni. Na Old Market jest syfiasto, ceny sa raczej takie same, a arabusy sa mocno wkurwiający, szarpią za rekawy i pierdolą głupoty w stylu "Jak nie wejdziesz do mojego sklepu to za godzinę serce Ci peknie" :nienormalny:
Jebał ich pies.
Same zakupy to jedno wielkie nieciągnące się targowanie, targowac trzeba się zawsze i wszędzie, czy to w sklepie, czy na bazarze czy wsiadając do taksówki ( koniecznie trzeba ustalać cenę PRZED kursem)
Z cen oficjalnych zawsze urywasz minimium jedną trzecią. Jak zapłącisz od razu bez szemrania to spojrza na Ciebie jak na idiotę.
Jesli chodzi o kasę to jest to funt egipski ale wszedzie można płacić dolarami.
Nie opłaca się w Polsce kupowac owych funtów bo nie dość, że bardzo mało polskich kantorów je posiada to jeszcze cena (0,57 pln) nie jest zachęcająca.
Najlepiej wziąć dolary (złotówka jest tam niewymienialna, a euro nie polecam) i wymieniać na miejscu, przelicznik jest prosty - w sklepie wymieniają $ w stosunku 1$ = 5 L.E. (czyli egipskich funtów),a w bankach 1$ = 5,4 L.E.
Trzeba dokładnie ogladać banknoty bo nie dość, że nie mają monet i najdrobniejszy nawet hajs to banknoty to jeszcze np. 100 L.E. jest bardzo podobne do 10 L.E.

No i najwazniejsza cześć całej relacji - W EGIPCIE NIE WYSTĘPUJE ZJAWISKO KACA !!!!! :hasao:
Piłem tam (nie tylko ja) dzień w dzień i nie miało to żadnego przełożenia na samopoczucie następnego dnia, ŻADNYCH objawów.

Ogólnie mocno polecam taką wycieczkę bo nie dość, żę jest mnóstwo wrażeń to jeszcze pogoda gwarantowana, przedwczoraj było 45 stopni. :oj:

Edit: Zapomniałem o najważniejszej rzeczy, praktycznie każdy chce od Ciebie "bakszysz" i o ile na lotnisku możesz olać dzikich ludzi co chcą Ci ponieść walizy o tyle już w hotelu w dobrym tonie jest zostawiać co rano w pokoju 1$ albo 5 L.E. lub dac bakszysz boyowi co dźwiga bagaże.
Zresztą kto pojedzie to wyczuje kiedy należy dać, ważne, że stawka jest zawsze stała jeden dolar lub 5 funtów

PeCe
24-04-2008, 18:28
Cywil :dziekuje: Będziesz miał jakieś fotki :) ?

jasin
24-04-2008, 20:02
trzeba było tym ruskim dziewojom powiedzieć "ty ochen' krasivaya davaj pojdyom v nomer trachat'sya"

efekt murowany :)

mort
24-04-2008, 20:10
CywiL - teraz to ci dopiero zazdroszczę :foch:

Guzik
24-04-2008, 21:55
No, w końcu wróciłem z krainy kozojebców. :cinkciarz:

Byłem w Sharm El Sheikh w Egipcie w hotelu

byłem w listopadzie tyle ze w hotelo Holiday Village

rowniez polecam

hotel 5 gwiazdek (trzeba brac pod uwage tamtejsze realia i nasze i odjac 1 gwiazdke)

strasznie policyjny kraj, wiekszosc policjantow nerwowa, chcialem sobie zdjecie pstryknac z jednym z nich to wycelowal swoim kalachem w powietrze i zaczal krzyczec

dalej jest wsiadanie do autokaru :] uwazajcie na ten moment bo kreci sie sporo miejscowych, wygladaja tak jakby byli z obslugi hotelowej i za wlozenie bagazu chca napiwek, ja jako turysta naiwniak stracilem w ten sposob 2 USD

hotele wygladaja smiesznie w porownaniu z okolicznym terenem :] zielen, mnostwo wody :]

w hotelu w ktorym bylem bylo ok 4 basenow, 2 zjezdzalnie, mozliwosc zjadu na linie i rozne takie inne zabiegi SPA

zarcie w hotelu moze i dobre ale na dluzsza mete nudzi sie szybko, w ciastach nie uzywaja drozdzy, codziennie jest to samo do jedzenia tylko ze postawione w innych miejscach :]

w hotelu wktorym bylem bylo sporo anglusow, pare osob co preferuje angielskie ciuchy mialoby sie na kim wzorowac bo sporo kratki chodzilo :]

sam hotel posiada nocna dyskoteke (fajne rosjanki :)) molo idace jakies 50 m w morze

przy wchodzeniu do morza uwazalbym, radzilbym powoli, stopniowo, woda niby ciepla, utonac nie da rady ale sol zajebista, ja za pierwszym razem mialem odruch wymiotny :|

z tego co zwiedzilem przez krotki czas to podwodny rezerwat przyrody (3 pod wzgledem popularnosci), caly osprzet nurka naprawde wazy w ****, az mnie zgielo, aha i przy okazji **** w dupe chlopakom z Gdyni za przestawienie przegrody nosowej, dzieki nim nie moglem zanurkowac glepiej niz 6 m :/

prawdziwe miejscowe jedzienie poznalem dopiero na statku z ktorego nurkowalismy, kapitam przygotwal nam zajebista szame, ta z hotelu to typowe smieci robione w wielkich kotlach

nastepnie mielismy wyprawe na quadach po pustyni gdzie przesiedlismy sie na wielblady i pojechalismy ogladac zachod slonca a na zakonczenie odwiedzilismy wioske beduinska gdzie poczestowano nas chlebem (chyba pita)
z tej wyprawy to na plus quady oraz zachod slonca, wielblady to jeden wielki syf z drewnianymi siodlami, beduini to brudasy i pija przeslodzona herbate
fajny jest motyw jak jedzie sie na kladach i nagle mija sie znak ze wjezdzasz to strefy militarnej :] tak troche dziwnie sie poczulem

egipskich drog mozemy tylko pozazdroscic (my je budowalismy)

jezdza tam zajebiscie :] na 2 pasmowce jada 4 samochody no i oczywiscie nie mysla o objezdzaniu ronda tylko zapierdalalja najkrotsza droga :]

sporo checkpointow policyjnych, ale jakby u nas hotel wyjebalo w kosmos to tez by tak bylo

zajebiste widoki jak jedzie pickup, 2 kolesi w srodku a na pace 4 baby na czarno od stop do glow

wyjezdzajac do takiego Egiptu warto zainwestowac w wycieczki, inaczej sie czlowiek zanudzi w tym hotelu na dluzsza mete

mala rada, jezeli kupicie faje wodna to wcisniejcie ja do bagazu, ja niestety nadalem jako oddzielny i musialem sie klocic o odszkodowanie bo niestety moja faja nie doleciala :]

polecam rowniez polska ekipe nurkow "HALA BANAHA" :]
Nazwa jest latwa dla nas i dla arabow

niestety nurek, ktory uczyl mnie fachu, tydzien po naszym wyjezdzie utonal przy probie bicia rekordu Polski w nurkowaniu glebinowym, na 60 m zniknal sygnal od niego i juz nie wyplynal, gdzies w Egipcie ale gdzie to nie wiem

mam 2 filmy z tj wyprawy i w **** zdjec, az milo sie oglada

naprawde warto

Paluch
24-04-2008, 22:26
-"What's your name ?"


nie ma to jak dobra bajera :D

teraz prosba ode mnie, szukam jakiegos biura ktore wysle mnie na Krete do Rethymnonu za jakieś umiarkowane pieniadze tak do 2500 pln. I generalnie czy ktoś był? prosiłbym o jakiś opis miasta gdyż ze zdjęć wygląda bardzo zachecająco.

raff
11-05-2008, 19:18
Mógłby ktoś napisać o Paryżu słów kilka? Raczej interesują mnie opcje typu 'miasteczko outletowe' albo ciekawe miejsca na nocne eskapady. Zabytki widziałem za małolata.

zbyh
11-05-2008, 23:24
Hmmm.. Paryż - Paris Saint Germain - miasto coś jakby Kraków też można dostać nożem, nie polecam zapuszczać się na obrzeża, a najlepiej to poza centrum miasta bo zbyt bezpiecznie to tam nie jest. Co do lokali to ... wszędzie drogo. Pozdrawiam

Tuzin
12-05-2008, 14:16
Może ktoś zapoda coś o Budapeszcie?

A co chcesz wiedzieć?

Warszawiak
12-05-2008, 19:16
A co chcesz wiedzieć?

Gdzie zjeść dobrze i w miarę tanio, imprezy, no i poza tym cała reszta, której w przewodnikach znaleźć nie można :D

Naguto
16-06-2008, 13:36
Czy ktoś był może w Tunezji, szczególnie intreresuje mnie region Hammamet. Będę wdzięczny za wszelkie rady i wskazówki, lecę w czwartek i nie za bardzo wiem czego się spodziewać bo w narłoku pracy nawet nie zdążyłem poczytać o tej krainie ;)

PS. Kto zna jakąś metodę na strach przed lataniem, lecę już 3 raz, ale za każdym razem mam pełne gacie ;)

Guzik
16-06-2008, 14:15
Gdzie zjeść dobrze i w miarę tanio, imprezy, no i poza tym cała reszta, której w przewodnikach znaleźć nie można :D

zajebiste wesołe miasteczko mieli :]

nie wiem jak teraz bo byłem tam kila lat temu

e(L)egion
30-06-2008, 14:42
Właśnie wróciłem sobie z dwutygodniowego urlopu we Włoszech. Pierwszy tydzień objazdówka, a drugi tydzień wypoczynek na Kalabrii. O objazdówce nie będę pisał bo to było tylko takie liźnicię tematu na zachęte do dalszych przyjazdów.

Co do Kalabrii, to mi się podobało. Przebywałem w miejscowości Montepaone, nad Morzem Jońskim. Woda krystalicznie czysta i ciepła. Ja, zmarźlak, miałem tylko problemy z wejściem (dla mnie prawie zawsze woda jest wtedy zimna :) ) ale jak już się człowiek zanurzył to można było siedzieć i godzinę i nie było zimno. Plaża taka żwirowo-piaszczysta. Piasek starsznie gorący. Nie da się łazić na bosaka. Przez plaże przechadzało się sporo czarnych handlarzy z jakimś badziewiem ale nie zdarzyło się aby komuś coś zginęło, podjerzewam ze maja niepisana umowę z hotelem że ten im pozwala handlowac na swojej plaży a Ci nie kradną. Pogoda przez cały tydzień była idealna. Słońce i ok. 33 stopni ciepła.

Co do ludzi, to południowi Włosi wywarli na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Często uśmiechnięci, gadatliwi, nie miałem z nimi żadnych chorych akcji. Minusem jest to że poza włoskim nie znają praktycznie żadnego obcego jezyka. Czasami trzeba się było trochę nakombinować aby sie z nimi dogadać. Chujowi z nich kierowcy, a przynajmniej mnie tam szybko szlak trafił, bo wyjeżdzają z podporządkownych czasami praktycznie przed maskę, potrafią zostawić samochód na środku drogi i iść sobie do sklepu, rzadko używają kierunkowskazów, dużo trąbią. Na dłuższą metę mnie by tam **** strzelił gdybym miał jeździć w takim burdelu. Ciekawostką jest, że przynajmniej na południu rzadko dmuchają w "balonik". Policja egzekwuje głównie prędkość i jakies inne duperele, a sprawdzaniem trzeźwości rzadko się zajmuje. Kierowca busa, który nas woził na plaże, pił sobie piwo w czasie jazdy i jak się spytałem czy miałby problem to powiedział że teoretycznie tak, ale jest gorąco więc sobie pije. Zero jakiegoś strachu :)

Jedzenie to bajka. W hotelu na tygodniowym pobycie miałem wypasione. Zawsze do wyboru było kilka rodzajów spaghetti, jakąś rybę jakieś mięso, gromadę sałatek i oczywiscie wino i woda do oporu. Na objazdówce jadłem sobie w trattatorriach czy pizzeriach. W górskiej miejscowości Serra San Bruno, jadłem najlepsza pizzę w życiu. Rodzinna pizzeria, fajny klimacik no i ceny jak dla mnie niskie. Za dwie pizze (duże) i dwa piwa (0,33l.) zapłaciliśmy 11 euro. Oczywiscie trzeba doliczyć napiwek, ja tam dawałem z reguły max 5 euro. Jedyny problem to brak znajomosci jezyka, dlatego czasami pasowałem i zamawiałem jakąs pizze, bo nazwy innych dań nic mi zupełnie nie mówiły, a wolałem uniknąć zamówienia jakiejś ośmiornicy czy innego potwora. Co do trunków alkoholowych, to piłem tylko włoskie piwa( nie licząc wina do obiadu i kolacji). Ceny zróżnicowane ale ogólnie nie było drogo. za butelke 0,66 płaciłem od 2 euro w supermarkecie do 5 euro w jakims pubie.

Kalabrie ogólnie polecam, głównie tym którzy szukają spokoju i nie potrzebują jakiś wyrafinowanych sposobów na wypoczynek. Cisza, spokój, na plażach niewielu turystów. Ludzie tez nie jacyś nachalni. Byłem na wycieczce z biurem podróży Triada. Było kilka niedociągnięć, ale nie mogę zbytnio narzekać. W następnym roku jak wszystko będzie ok to na taki sam rodzaj wyjazdu (7 dni objazdówki + 7 dni wypoczynku w jakimś kurorcie) planuję Turcję.

Mrozik
01-07-2008, 00:33
Mort - niestety musze się nie zgodzić z Laską. Swego czasu spędziłem na Rodos 3 miesiące. Znając Twoje upodobania imprezowe to stanowczo polecam Faliraki. 3 lata temu pracowało tam około 5 Polaków, dwa lata temu było już ich znacznie więcej, a rok temu (podbno) w każdym barze rodak, więc i jakieś promocje i gratisy się znajdą.

W tym roku przybędzie kilku kolejnych ;) Czyli mówicie, że o dobry balet najlepiej w Faliraki? TO tam jest ta słynna Clubstreet?

Markotny
01-07-2008, 00:51
Szukam sprawdzonych informacji odnośnie rejonu Costa del Sol. Chodzi mi o miejscowosci gdzie mozna sie pobawić, a plaże nie są kamieniste..

ps. Malaga juz jest mi mniej wiecej znana ;)

hmB.
07-07-2008, 21:16
CywiL i Guzik - dzęki za info!

Lecę jutro. Oby było tak dobrze jak piszecie;)


Mrozik - co, Kreta 2006 tak się spodobała że powracasz na greckie wyspy? ;)

Aureliusz
23-08-2008, 21:48
Jakie jest najlepsze, sprawdzone biuro podróży w Warszawie? Poszukuję jakiejś dobrej oferty last minute na połowę września.

PeCe
24-08-2008, 00:10
Crear Travel
ul.Wilcza 62
022-629-90-93.
Obecnie strona w necie nie istnieje. Jest też drugie biuro w tym samym lokalu, ale nie na last minute, tylko na zwykłe. <- www.apitravel.pl
Jak last minute to pierwsze, jak bardziej ogólnie to drugie ;) Polecam :P

żyła
10-06-2009, 18:20
http://pejzaze.onet.pl/65986,gr,38,27,0,,galeria.html

nawet ciekawe niektóre miejsca i fotki. Super wygląda to w okolicach Ełku

16 i 19, byłem :paker:

dyha
12-06-2009, 20:48
W jakich miejscach w Europie pogoda pozwala pohulać na plaży w okolicach końca września? Wcześniej urlopu raczej nie dostane a Egipt czy Tunezja mnie srednio interesują.

rey
12-06-2009, 22:32
Na południu Francji byłem 2 lata temu. Było to co prawda bardziej w połowie września, ale raczej pogoda dalej była pewnie taka sama. Jak nie padało (na tydzień pobytu - 2 dni), to w dzień było +/- 30 st. C. Byłem w okolicach Tuluzy.

mlody1906
13-06-2009, 10:06
dyha: Cypr, Kreta, Rodos, Kos.

Na Kos byłem we wrześniu tamtego roku, na Krecie będę w tym roku. Jakbyś miał jakieś pytania zapraszam na PW.

Vizir
26-06-2009, 00:45
ma ktoś może jakieś porady wskazówki apropo Estonii i jej stolicy Tallina ? ;) z wiadomych względów czeka mnie niedługo wizyta w tym mieście i chętnie dowiedziałbym się kilku ważnych informacji. Jakie ceny, gdzie dobrze tanio zjeść itp.

Również czy polscy klabingowcy znajdą dla siebie jakieś pecyficzne miejsce do zabawy ?

karakan
26-06-2009, 10:11
Na południu Francji byłem 2 lata temu. Było to co prawda bardziej w połowie września, ale raczej pogoda dalej była pewnie taka sama. Jak nie padało (na tydzień pobytu - 2 dni), to w dzień było +/- 30 st. C. Byłem w okolicach Tuluzy.

Czym tam dotarłeś?Pociąg?Fura?

rey
26-06-2009, 10:45
Fura. W dwa dni dało radę (coś ok. 2000 km), w trójkę się zmienialiśmy. Generalnie to suma sumarum impreza trochę droga, ale naprawdę warto. Na takim czymś przez tydzień się płynęło:
http://www.barki.pl/index2.php?typ_id=16&go=typ&x=33&y=5
Fajna przygoda, przez tydzień trzeba było przepłynąć jakieś 120 km i pokonać ok. 70 śluz. Płynąć się dało tylko w dzień, na noc się można było zacumować albo w jakiejś mini przystani w miasteczku, tudzież wiosce, albo w szczerym polu. Była możliwość wypożyczenia rowerów na czas całego rejsu (my się nie zdecydowaliśmy, czego później żałowaliśmy), w kanale (płynęło się po Canal du'midi czy jakoś tak) były obecne ryby, można brać wędki, a jak ktoś lubi ten sport to wiadomo, że jest miło (wyciągnąłem małego suma i sporego leszcza). Patentu na prowadzenie takiej łajby nikt z nas nie miał, szkolenie odbywa się na miejscu, w języku angielskim i trwa łącznie jakieś... 20 minut :) Nic trudnego generalnie, ma to w sobie diesla, który da się maksymalnie rozpędzić do 10 km/h (prędkość dozwolona 8). My mieliśmy dość dużą tą łódkę, były 4 kabiny dwuosobowe, ale zakwaterować się tam w 8 osób to trochę ciasno się robiło, tak sześć to optymalnie. Poza tym dwie łazienki z prysznicami, salonik, kuchnia wyposażona w lodówkę i kuchenkę gazową i na pokładzie stolik z parasolem i ławeczkami dokoła. Jak wrócę do domu to wrzucę parę fotek zrobionych podczas rejsu. Całą wyprawę znalazł szwagier na tej stronie:
www.barki.pl Organizacyjnie bez zarzutu z ich strony. Aha, jeszcze jedna sprawa, opcję były takie, że można było płynąć trasę "w tę i z powrotem", albo jedną dłuższą i trzeba było wtedy się dostać lądem po samochód. Samochód na parkingu strzeżonym w cenie.

karakan
26-06-2009, 11:00
Fajna sprawa.Dzięki za info.

Bootleg
29-06-2009, 16:57
Na wstepie chciałem powiedzieć że w temacie podróży wakacyjnych - zagranicznych jestem kompletnym laikiem... tak więc zwracam się z takim oto pytaniem.Interesuje mnie wyjazd w sierpniu/wrześniu na tydzień czasu do jednego z tych państw:
Bułgaria - Turcja - Chorwacja - Cypr - Grecja - Włochy - Egipt - Tunezja

Przechodząc do meritum jaki byłby mniej wiecej koszty pobytu w każdym z tych państw z osobna przez tydzień czasu biorąc pod uwagę że jechałyby 4 osoby... Nie ma być to podróż jakaś super droga ale także nie jakaś całkiem tania (chodzi o to żeby coś zwiedzić i pobimbać na plaży) Co polecacie z tych państw które wypisałem?? Z góry dzięki za wszelką pomoc

karakan
29-06-2009, 17:10
Tunezja to piasek i morze.

Jak jesteście mobilni(fura) to pomyślcie o Eurocamp.

http://www.eurocamp.pl/

Naguto
29-06-2009, 17:25
Tunezja to tak jak napisał Karakan wypoczynek "bierny" czyli uwalenie dupki na plaży i smażenie się :)
Polecam w Tunezji region Hammamet Yasmine hotel Bahia Beach, byłem sprawdziłem miły , kameralny hotelik.
Na plaży atrakcje typu skutery wodne, spadochron za motorówką itp..
W starym Hammamecie możesz odwiedzić ichniejszy bazar, gdzie możesz kupić pamiątke made in china :)
Osobiscie z wakacji byłem zadowolony bo jestem typem leniucha :mpiwo:, co to nie koniecznie lubi zwiedzać !!

Ps. alkohol mają marny a flaszka normalnej wódki jest w kosmicznych cenach !

rey
29-06-2009, 22:17
Zgodnie z obietnicą dokumentacja zdjęciowa opisanej przeze mnie wyżej wyprawy:

1. Łajba:

http://i40.tinypic.com/15quikx.jpg

2. Pierwszy nocleg "w plenerze" (mieliśmy jeszcze zapasy z Polski, później na noc szukaliśmy miasteczek z otwartymi sklepami ;)

http://i41.tinypic.com/6ygqv5.jpg

3. W śluzie:

http://i40.tinypic.com/1ou51i.jpg

Śluz było łącznie ok. 70 na tej trasie, większość pojedynczych (tzn. poziom wody "górnej" i "dolnej" był na tyle mały, że dawało radę to połączyć jedną taką budowlą. Aczkolwiek trafiały się podwójne, potrójne, a największa była sześciopoziomowa, różnica poziomów wody ponad 8 metrów. Otyo i ona:

http://i43.tinypic.com/or2cu0.jpg

4. Przykładowa kajuta-sypialnia:

http://i40.tinypic.com/16j0dqx.jpg

e(L)egion
30-06-2009, 09:19
Była jakaś kara za jakieś mocniejsze obicie tej łódki? Bo widzę ze miejscami wąsko, a i czasami "korki" się tworzyły. Chociaż widzę tam jakieś wiszące "zderzaki".....

rey
30-06-2009, 11:22
To było rozwiązane w ten sposób, że albo się wpłacało zwrotną kaucję i jakby coś się stało to Ci obcinali z tego, albo się wykupowało ubezpieczenie. W opcji z kaucją, przy oddawaniu łódki sprawdzali i podobno czepiali się o byle gówno. My zapłaciliśmy ubezpieczenie i można powiedzieć, że w ogóle nie sprawdzali (niby wszedł koleś na pokład, coś tam popukał popatrzył do środka i poszedł). Ile to dokładnie było, to nie pamiętam. Chodzi mi po głowie kwota 70 euro, ale nie chciałbym w błąd wprowadzić. Na tej stronie powinno być napisane. A co do obicia łódki, to raczej ciężko było to zrobić. Tak jak pisałem, prędkości nie były oszałamiające, przy pokonywaniu śluz największy wpływ na ruchy łódki miał nie sterujący (on właściwie tylko wpływał i wypływał) tylko osoby, które wychodziły na brzeg i cumowały, przyciągając jednocześnie łajbę do ściany śluzy. Poza tym jak zauważyłeś miała odbojniki, więc tym bardziej. My mieliśmy jedną przygodę-niespodziankę, jak cumowało się gdzieś w polu to trzeba było zabić coś a'la śledzie (widać na drugim zdjęciu) i do nich się przywiązać. Raz chyba było za słabo wbite i przy okazji jakieś szwaby koło nas przepłynęły za szybko, robiąc dużą falę, łajbą zaczęło kołysać w kierunku dziób-rufa i jeden z tych śledzi wyskoczył i się utopił, a nas obróciło w poprzek kanału. Akurat nic nie płynęło, więc obyło się bez kolizji.

reverte
30-06-2009, 16:26
Bułgaria - Turcja - Chorwacja - Cypr - Grecja - Włochy - Egipt - Tunezja

Co polecacie z tych państw które wypisałem?? Z góry dzięki za wszelką pomoc

Byłem w Bułgarii jakieś trzy lata temu. Ceny(wtedy) do zniesienia, mniej więcej koszty jak pobyt nad polskim morzem. Jeśli chciałbyś się wybrać, to szczególnie na uwage zasługuję Nessebyr, blisko Złotych Piasków(najbardziej znany kurort chyba). Nessebyr to mała wyspka połączona z lądem krótką drogą -> http://pl.wikipedia.org/wiki/Nesebyr

Na tych zdjęciach są tylko zabytki, ale miejsce ma zajebisty klimat, zwłaszcza nocą, pełno malutkich knajpek, cichych zakątków, zakamarków i względnie mały tłum. Polecam na wypady z drugą połową albo spokojny wypoczynek. Ostrzejszy ochlaj można śmiało uskuteznić w Złotych Piaskach gdzie pełno dyskotek z basenami, barów na plaży i dwustukilowych rosyjskich oligarchów.

Co do jedzenia, to jest dobre, ale trzeba stosować się do jednej zasady - jeść w tych miejscach gdzie jest dużo ludzi ;) Ja byłem z narzeczoną i żywiliśmy się głównie owocami(upały były duże, toteż więcej się piło niż jadło;)), które można kupić za grosze i są zajebiście smaczne!

Pozatym plaże fajne, piaszczyste, jak kto ponurkować lubi to i pod wodą jest co zobaczyć jak pływasz blisko skał itd. Co prawda w miejscach nie wystawionych na widok turystów bywa brudno, ale do zniesienia.

Orient na taryfiarzy bo lubią "golić" turystów i przy wymianie waluty(najlepiej to robić w hotelu jeśli jest taka opcja). Pozatym bardzo na plus, ale wrzesien to już tam koniec sezonu.

GregorAE
30-06-2009, 16:57
W ogóle wszelkie kantory najlpiej omijać tam szerokim łukiem, a pieniądze wymieniać w banku.
Co do taksówkarzy to jak akurat miałem pozytywne przygody, a jeśli chodzi o ceny to z roku na rok (jak wszędzie) drożej ale i tak nadal taniej niż w Polsce.
Ogólnie rzecz biorąc jak pierwszy raz byłem w Bułgarii to pozytywnie się zaskoczyłem i oceniem ją wyżej niż np grecką wyspe Rodos(atrkakcje, ceny, podejście tubylców i tambylców ;)).

Bootleg
30-06-2009, 17:55
Dzięki wszystkim za odpowiedzi... Jakby jeszcze ktoś coś naskrobał o Chorwacji - Włoszech i Egipcie to byłbym w pełni usatysfakcjonowany :hyhy:

h_L
30-06-2009, 19:03
No to ja skrobnę o Egipcie:)

Jako że byłem w Hurghadzie w marcu tego roku i rozmawiałem z ludźmi,którzy jeżdżą tam częściej to polecam odwiedzać to miejsce tylko w miesiące zimowe(wrzesień,a nawet i październik do maja). No chyba, że należysz do osób, którzy uwielbiają smażyć się jak frytka całymi dniami. W każdym bądź razie wycieczki w okresie wakacyjnym radzę wybić sobie z głowy. Dla przykładu podam, że byłem w Luxorze - upał niesamowity, kilka butelek wody pochłonięte a i tak przewodnik mówił, że było czym oddychać...
Co do plaż, hotelów, imprez. Praktycznie wszędzie opłaca się jechać z opcją allinclusiv i jak dla mnie jest to podstawa odwiedzin w krajach typu Grecja,Hiszpania,Turcja czy właśnie Egipt. Na miejscu nie szczypiesz sie z każdym euro/dolarem a trzeba wziąć pod uwagę, że ceny w takich kurortach do najtańszych nie należą. Ja byłem w Jasmine Village i pomimo początkowego strachu o trzy egipskie gwiazdki byłem super zadowolony. Do tego jeszcze obok kompleksy hotelowe - 4 gwiazdkowe z których do woli można korzystać(żarcie,napoje, baseny).
Największym problemem są miejscowi. Na każdym kroku wyciągają łapy po kasę. Trzeba wyczuć kiedy dać a kiedy powiedzieć **********. Wiadomo, że obsłudze hotelowej warto coś zawsze rzucić, a wtedy będą skakać koło Ciebie na każdym kroku. Ale już przejścia z nimi na mieście/bazarach/sklepach to już masakra. Łapią za ręce, wciągają do sklepu, zachęcają, przekręcają. Targować się trzeba ostro i to trzeba zapamiętać!
Ja jednak już sobie powiedziałem, że jak drugi raz tam pojadę to się z hotelu nie ruszam. Pamiątki zakupiłem raz i wystarczy:) A że urlop musiałem zaplanować w marcu to nie pozostał mi praktycznie inny wybór w rozsądnej cenie- 2200 za dwa tygodnie w all!I jak tu karwa wygląda porównanie z "polskimi kurortami", ech.Tam pogoda gwarantowana, żarcie,alko i napoje w nieograniczonych ilościach za free.Za taką cenę,na pełnym wypasie nad polskim morzem, tak długo sobie nie posiedzisz.
Zatem powodzenia w wyborze, pewno się trochę naszukasz;)

RadO
30-06-2009, 19:41
Zgodnie z obietnicą dokumentacja zdjęciowa opisanej przeze mnie wyżej wyprawy:

Fajnie to wygląda :prawi:

Sharn
01-07-2009, 22:20
Marcin - jeśli nie byłeś w Chorwacji to wal tam. Jakby nie było Słowianie i katolicy. A kraj naprawdę przepiękny. Cenowo nieco gorzej niż bywało, ale daje radę. Jak interesuje Cię Egipt i jego zabytki to zdecydowanie polecam opcję łamaną - rejs po Nilu. Ja tam byłem z Sun & Fun i przez 14 dni mieliśmy dosłownie 2 godziny, kiedy sami musieliśmy sobie zorganizować czas. Było mocno intensywnie.

Pierwszy dzień to aklimatyzacja w jakimś hotelu i plaża, później autokar do Luksoru i zwiedzanie Karnaku oraz Doliny Królów. Później wjazd na statek/hotel i świetna jazda. Statek luksusowy, 3 posiłki dziennie w formie szwedzkiego stołu, tylko alkohol strasznie drogi no ale jestem Polak no nie? Każdy z nas wykupił Finlandię na lotnisku co przy temp. 44 stopni na słoneczku po jednym drinie wprawiało w stan ... Było ok. Dwa razy dziennie (raz po śniadaniu raz po obiedzie) statek dopływał do jakiegoś ciekawego miejsca gdzie się szło albo wieźli rikszą na zwiedzanie zabytków. Tak sobie dopłynęliśmy do Asuanu czyli wielkiej katarakty i wielkiej (ogromnej tamy), która spiętrza Nil w jezioro Nasera czy tam zalew. To już prawie Sudan więc żar jest nie do opisania - zatyka. Dalej jest jeszcze Abu Simbel (taka świątynia) no i już murzynowo. Tam poczułem, że faktycznie jestem dość daleko od domu i jakoś nostalgicznie przypomniała mi się wiadoma powieść Sienkiewicza.
W Asuane oprócz dzikiego bazaru zwiedza się też great obelisk w kamieniołomach.
Z Asuanu pojechaliśmy pociągiem do Kairu. Muzeum egipskie (malutkie w porównaniu do muzeum w Londynie gdzie też jest strefa Egiptu w tym słynny kamień z Rozetty, ale za to tutaj są skarby z grobowca Tuttenhamona w tym resztki jego samego). Sam Kair przeogromny i jeśli ktoś nawet był w Paryżu, Londynie czy Rzymie musi być pod wrażeniem (na samym cmentarzu islamskim tzw. mieście umarłych żyje podobno 2,4 mln ludzi). Ruch uliczny taki, że mimo że jeżdże po Warszawie to tam chyba dwa razy bym się zastanowił nad wejściem do auta. Przy stłuczkach nawet się nie zatrzymują bo po co?
Z Kairu jedzie się do Gizy (to juz chyba nawet administracyjna dzielnica nie satelita) i ogląda Piramidy. Są.. wielkie w ****. I świetnie widać panoramę miasta bo to górka.
Z Kairu powrót do Hurgady i drugi tydzień to trollowanie klasyczne. Basen, plaża i słodkie nieróbstwo. Rafy, rybki, nurkowanie itd.

dyha
08-07-2009, 21:38
Ma ktoś namiar na jakieś sprawdzone kwatery w Międzyzdrojach? Zamierzam skoczyć na weekend wiec wszelkie info będzie przydatne.

Zajacc
27-07-2009, 10:43
Byłbym wdzięczny, jakby ktoś napisał gdzie można w miare tanio zjeść w którymś z tych miejsc: Rimini, St. Tropez, Marsylia, Bordeaux, Paryż, Amsterdam. Tak żeby się najeść oczywiście, a "w miare tanio" to jak na tamtejsze warunki rzecz jasna... :)

Piekutoszczak
27-07-2009, 11:26
to ja też o Egipcie...

tak jak wspomniał h_L najlepszy termin, żeby pojechać w ten rejon to październik-listopad i marzec-kwiecień jest gorąco ale bez przesady..
ja także wylądowałem w Hurghadzie, hotel 3 *, opcja HB. Hotel znjdował się praktycznie w samym centrum starej części miasta więc nie było problemu z podbiciem do sklepu, knajpy itp. Tu trzeba uważać bo możesz wylądować w hotelu oddalonym o 10-15 kilosów od centrum i będziesz zdany na sklep hotelowy itp wtedy proponuję jak najbardziej opcję all.
Alkohol jak najbardziej zaopatrzenie z Okęciu w odpowiedni "przybornik" plus ciutkę mocniejszej kontrabandy w bagażu.. :) Dodatkowo jak będzie czas to proponuje zakup zgrzewki piwa na lotnisku w Egipcie zaraz po wylądowaniu (potem jeszcze chyba przez 24h z biletem możesz kupić).
Wycieczki... jak lubisz ciutkę mocniejszych wrażeń i chcesz zaoszczędzić hajsik to proponuje wycieczki z miejscowych biur... bez targowania mają ceny mniejsze od tego co proponuje rezydent... Ja np. do Kairu od osoby miałem zaoszczędzone po 30 $ i oczywiście dodatkowe atrakcję... czyli przejazd ichniejszym PKS-em, "egipska chwila" 1,5h niepewności w oczekiwaniu na przewodnika itp. (w Hiltonie kibel bardziej zajebany niż na centralniaku). W przypadku takiego "biura z ulicy" nie spodziewaj się polskiego przewodnika... Proponuje zabrać ABC do nurkowania i takie botki gumowe do chodzenia po plaży i pływania... Niestety plaże i ten piasek to wogóle n ie umywa się do naszego krajowego... :)
Zakupy... agryyy.... przez pierwszy tydzień nie mogłem przywyknąc do tego wciągania do sklepów.... (jeśli ma się problemy z opalaniem to przejebawsze się bedzie miało non-stop... tam wyznacznikiem świeżaka jest opalenizna)... Co do hajsu to najlepiej zawinac dolki i później wymieniać w kantorze na te "ichnie śmierdziele". Ja jako fan shishy obkupiłem się na cały rok tytoniami (za jeden tzw. kartusz czyli 10 pakunków po 5g :) becelowałem około 1 dolka... na allegro masz średnio po 6-7 blaszek taki jeden 5g pakuneczek...) i przywiozłem naprawdę konkretną faje... :). Co do dostępnych "produktów" tekstylnych to podróbki przez duże R... Jak chcesz zobaczyć zrezygnowane miny egiptusów to proponuje szukać korka do zamykania dajmy na to wina.... :)
Taksówki - to największa plaga... nie wsiadaj do środka zanim nie ustalisz dokładnie ceny i dokładnego punktu podróży, miej zawsze dokładnie odliczone fundusze na ten cel bo o reście można zapomnieć...
Bagaż - to był największy fuck-up... na Okęciu nie zwracali uwagi na ciężar, jednak podczas powrotu te brudasy trzymały się wagi - 15kg i nic więcej... (nie wspomnę, że miarkowali głowny z podręcznym razem...) z tego co pamiętam za każy kilogram krzyczał 10$. W moim wypadku zapłata miała wynosić około 100$ :) (bez podręcznego bo znajomi przejeli ten pakuneczek). Sprawa skończyła się na tym, że te przekupne łachudry dostały 15 $.

dyha
29-07-2009, 19:02
3 dni w Miedzyzdrojach.

Miasto kiczu i plastiku tak w skrócie. Byłem nad polskim morzem pierwszy raz od chyba 8 lat i tak naprawdę nic się nie zmienilo. Te same tandetne stragany i smażalnie próbujące kantować jak się da.

Teraz czekam na urlop do pazdziernika.

reverte
05-08-2009, 15:17
Byłbym wdzięczny, jakby ktoś napisał gdzie można w miare tanio zjeść w którymś z tych miejsc: (...) Amsterdam. Tak żeby się najeść oczywiście, a "w miare tanio" to jak na tamtejsze warunki rzecz jasna... :)

O dziwo najlepsza i "w miare" najtańsza szama to był kebab (tam doner) na przeciwko głownego wejścia Centaal Station. Oczywiście nastawiając się na partyzancki wypad, bez zbednych luksusow typu dwudaniowy obiad czy inne bzdury;)

karakan
05-08-2009, 15:48
3 dni w Miedzyzdrojach.

Miasto kiczu i plastiku tak w skrócie. Byłem nad polskim morzem pierwszy raz od chyba 8 lat i tak naprawdę nic się nie zmienilo. Te same tandetne stragany i smażalnie próbujące kantować jak się da.

Teraz czekam na urlop do pazdziernika.

Ja sie wyleczyłem po tegorocznej wizycie w Krynicy Morskiej.
Jedyne co akceptuje to Trójmiasto i Jurata.
Ceny jak w Cannes , a syf straszny.

No chyba ,że ktoś lubi flippery z lat 90 i Kebaba z rybą.

Praha
11-08-2009, 12:15
Orientuje się ktoś może w lidze tureckiej? Ja akurat wybieram się niedługo do Turcji (Alanya). Chciałem ogarnąć jakiś meczyk ale akurat w terminie mojego pobytu klub Antalyaspor gra na wyjeździe.
Zna ktoś może kluby z niższych lig w tym rejonie? Albo namiary na jakąś dobrą stronę o lidze tureckiej?

siekan
12-08-2009, 13:02
Był ktoś może w miejscowości Łubiana koło Kościerzyny, albo ogólnie gdzieś w pobliżu? Jak tam jest? Jest gdzie połazić, gdzie się zabawić czy nie bardzo?

casual
11-09-2009, 15:15
Sprawa następująca- pojawiła się opcja ruszenia na ostatni tydzień września "w świat". I teraz tak- nie mam ważnego paszportu, więc w gre wchodzi tylko UE. A co do miejsca- chodzi mi o takie, gdzie w tym okresie jest jeszcze ciepło. Plaża, morze, te klimaty. I tu pytanie- gdzie pod koniec września jest najsensowniej ruszyć- Gracja, Hiszpania, Włochy (w grę wchodzi tylko Unia, na dowód)? Coś innego może? Nie mam za bardzo pomysłu, a czasu na ewentualne ogarnianie tematu coraz mniej.

I drugi problem. Jest jakaś strona internetowa, na której są oferty "last minute" wszystkich głównych biur turystycznych (słowem: wszystko zebrane w jednym miejscu)? Bo oczywiście cała zabawa ma rację bytu tylko za normalne pieniądze. Jak się domyślam i bez "last minute" pod koniec września jakoś tragicznie drogo pewnie nie będzie, no ale lepiej dmuchać na zimne...

Dziękuje z góry za pomoc.

RadO
11-09-2009, 15:28
Tak gwoli ścisłości: do Chorwacji też da się wjechać na dowód, więc masz jeden kraj więcej :p

PeCe
11-09-2009, 15:35
Sprawa następująca- pojawiła się opcja ruszenia na ostatni tydzień września "w świat". I teraz tak- nie mam ważnego paszportu, więc w gre wchodzi tylko UE. A co do miejsca- chodzi mi o takie, gdzie w tym okresie jest jeszcze ciepło. Plaża, morze, te klimaty. I tu pytanie- gdzie pod koniec września jest najsensowniej ruszyć- Gracja, Hiszpania, Włochy (w grę wchodzi tylko Unia, na dowód)? Coś innego może? Nie mam za bardzo pomysłu, a czasu na ewentualne ogarnianie tematu coraz mniej.

I drugi problem. Jest jakaś strona internetowa, na której są oferty "last minute" wszystkich głównych biur turystycznych (słowem: wszystko zebrane w jednym miejscu)? Bo oczywiście cała zabawa ma rację bytu tylko za normalne pieniądze. Jak się domyślam i bez "last minute" pod koniec września jakoś tragicznie drogo pewnie nie będzie, no ale lepiej dmuchać na zimne...

Dziękuje z góry za pomoc.

Mogę Ci polecić http://creartravel.pl/
Mojej mamy, więc sprawdzone, bez wałków :) Jej oferty to www.apitravel.pl , ale www.creartravel.pl to też jej, tylko że tutaj w roli agenta sprzedającego miejsca w innych biurach. Masz wyszukiwarkę, wybierasz region, typ oferty np. last minute, narty, sylwester itd. i dalej to już sam sobie zobaczysz :)
Polecam :)

RadO
11-09-2009, 15:43
Precz z prywatą, kumoterstwem i kryptoreklamą :efoch:

;p ;)

casual
11-09-2009, 15:54
Fakt, o Chorwacji nie pomyśłałem.


Mogę Ci polecić http://creartravel.pl/

Jakaś zniżka na hasło "Ciunek" ?

8)

PeCe
11-09-2009, 17:53
Fakt, o Chorwacji nie pomyśłałem.



Jakaś zniżka na hasło "Ciunek" ?

8)

Kryzys jest, każdy orze jak może :p ;)

Zajacc
12-09-2009, 12:32
Kreta, Rodos, Chorwacja, kontynentalna Grecja, Cypr, Włochy. Z czego jeśli za normalne pieniądze z biurem podróży to raczej pierwsze cztery pozycje.

casual
12-09-2009, 14:31
Kreta, Rodos, Chorwacja, kontynentalna Grecja, Cypr, Włochy. Z czego jeśli za normalne pieniądze z biurem podróży to raczej pierwsze cztery pozycje.

Dzięki za odp. Na ten moment właśnie Rodos chodzi mi po głowie...

dyha
14-09-2009, 19:35
Listopad/Grudzień - gdzie można się wybrać?

GregorAE
15-09-2009, 01:32
Dzięki za odp. Na ten moment właśnie Rodos chodzi mi po głowie...

We wrzesniu na Rodos bez bluzy wieczorami nie wychodź. Pogoda już nie ta sama, ludzi mniej, ale to akurat może plus.

casual
15-09-2009, 11:37
To gdzie jest najcieplej w tym czasie, ale tak że od razu wiadomo ? ;) Bo ten Rodos to na razie tylko jakaś opcja, jedna z wielu.

GregorAE
15-09-2009, 14:03
Podejrzewam, że Egipt, ale nie byłem nigdy więc to tylko przypuszczenia ;)

Pan Artysta
15-09-2009, 14:09
jaki ***** rodos
piździ jak w kieleckiem juz w sierpniu
wrzesień przejebany
chęc najebki i zabawa
wybierał bym egipt lub turcja
a i legnać mozna i temp.znosna nie mówiąc o cenach
Grecy są w UE
niestety dzień krótszy ale temp.znosna (mi tam +40 nie przeszkadza) ale inni wola +20
cenowo chyba tysz lepiej wypada Egipt z turkami
a i last mozna złapac na 3 dni przed po okazyjnej cenie jakis 4* all

Piekutoszczak
15-09-2009, 14:52
Listopad/Grudzień - gdzie można się wybrać?



Podejrzewam, że Egipt, ale nie byłem nigdy więc to tylko przypuszczenia ;)



chęc najebki i zabawa
wybierał bym egipt lub turcja
a i legnać mozna i temp.znosna nie mówiąc o cenach
cenowo chyba tysz lepiej wypada Egipt z turkami
a i last mozna złapac na 3 dni przed po okazyjnej cenie jakis 4* all

w zeszłym roku jebłem do Egiptu na poczatku listopada i było ok 30 stopni celcjuszowych.
Jak byś się zdecydował na "brudny" Egipt to podbij na priv to moze coś Ci podpowiem co i jak...

Pan Artysta
15-09-2009, 15:35
a co tu podpowiadac

w walize 4-5 butelek naszej gorzkiej
na miejscu tykać tylko ichni "dzin'
i gra i buczy
nie pić wody z kranu i basenu
nie wskakiwac do basenu po jego zamknięciu (jest czyszczony)- wyskakują takie czerwone krosty potem i 2 dni swedzi wszystko
jeść co daja i jazda
na kindybała gume i nie ruszac zwierzat domowych :lol:

Piekutoszczak
15-09-2009, 16:02
a co tu podpowiadac

w walize 4-5 butelek naszej gorzkiej
na miejscu tykać tylko ichni "dzin'
i gra i buczy
nie pić wody z kranu i basenu
nie wskakiwac do basenu po jego zamknięciu (jest czyszczony)- wyskakują takie czerwone krosty potem i 2 dni swedzi wszystko
jeść co daja i jazda
na kindybała gume i nie ruszac zwierzat domowych :lol:

:yeah:
dodam jeszcze

w tobołek to spiryta na przemyt zarepetowałem bo to najlepszy protektor przed ichnią "królewską" chorobą...
na starta nie szamłem do pełna - szczególnie owoców i warzyw bo pluskane w tej wodzie z basenu.. :) - toż to pustynia i wodę trzeba miarkować z dystansem tak samo uważac na wodę w postaci stałej w kostkach...
hajsu pilnować bo te sztamajzy tylko patrzą jak bajer na wałek wstawić

Pan Artysta
15-09-2009, 16:17
ta ich z tym bakszyszem to krótko i za ryja
a jak cos słowo-policja stawia ich do pionu-boja się psów, ot takie państwo policyjne
ta zamiast lodu zimna colka lub pepsi
ew.tonik
jeść frytki, kuraka,wołowine i baranine jak jest
omijac ichnia wedline szerokim łukiem

a co do choroby i sraczki - zakupić u nas takie małe pastylki na rozwolnienie-działaja lepiej od ichniejszego gównianego proszku
i nie wpierdalać nie mytych owoców-dokładnie
mięcho
ziemniak
ryż i wóda
fajki na bezcłowym zakupić - u nich drogie sa -paczka 15 zł

Piekutoszczak
15-09-2009, 17:57
to do fajków jeszcze proponuje zgrzeweczke browaków zakupić na wolnocłówce... jak ktos bardziej browarny bo poźniej to tylko zakup w ichniej restauracji wchodzi tylko w rachube...

Pan Artysta
16-09-2009, 11:51
jak all w turcji to maja tuborga zazwyczaj
jak all w egipcie jest to ichnie piwo - nawet znosne się robi po 10 sztuce
lub jak niemce-pite ze spraitem

maciej_KO
16-09-2009, 12:35
A jak Wy do tego Egiptu na dowód chcecie wjechać ?:zdziwiony:
Egipt tylko objazdówka ze zwiedzaniem... pobyt w Hurgadzie czy innym Sharm to totalna porażka, brudasy wkurwiające niemiłosiernie... jedyny plus pobytu to nurkowanie na rafie.
Do Chorwacji śmigaj, na południu jeszcze i we wrześniu nocki cieplutkie tylko ***** drogo, jedyna szansa na obniżkę to jak kolejną wojnę sobie na Bałkanach zafundują:kawa:

Piekutoszczak
16-09-2009, 13:41
Listopad/Grudzień - gdzie można się wybrać?


A jak Wy do tego Egiptu na dowód chcecie wjechać ?:zdziwiony:
Egipt tylko objazdówka ze zwiedzaniem... pobyt w Hurgadzie czy innym Sharm to totalna porażka, brudasy wkurwiające niemiłosiernie... jedyny plus pobytu to nurkowanie na rafie.
Do Chorwacji śmigaj, na południu jeszcze i we wrześniu nocki cieplutkie tylko ***** drogo, jedyna szansa na obniżkę to jak kolejną wojnę sobie na Bałkanach zafundują:kawa:

hmmm... że tak powiem nasze kazania dotyczyły postu Dyhy a nie Casuala i tam ni w ząb nie było mowy o tym, że kolega nie posiada paszporta.

Te arabusy i okoliczności przyrody - z wyłączeniem jeszcze czystego morza i klawizn kolorowych rybek i innego asortymentu - to fakt obsrane gówno. Ale trzeba pojachać co by miec obeznanie i porównanie np. CRO... Raz byłem w kraju co to wszytsko z gówna wielbłada robią i wystarcza w zupełności.

A i poruszył kolega jeszcze sprawę wycieczek. Z tymi objazdówkami to fakt mozna sie wpierdolić na tak zwany "egipt w pigułce" i to przejebane bo tylko zapierdalasz w te i na zad. Ja w ten deseń stacjonarie w Hurgadzie się zaczepiłem i wybrałem się z do Kairu. Z ulicznego biura turystycznego wykładając na rezydenta - 30 $ więcej od głowy i oczywista były dodatkowe atrakcyje jak np. przejazd do Kairu ichnim PKS-em... czyli mieszanka 40 arabusów i 10 białych turystów...

Co do CRO to w sierpniu byłem - najdroższy okres - i też tak tragicznie w **** z wydatkami nie było. Ciutke drożej jest ale bez przesady....

Pablos85
19-09-2009, 21:01
Panowie,w październiku chciałbym ogarnąć jakiś kurs nurkowania w Egipcie.
Był ktoś, wie ktoś coś więcej na ten temat? Z którego biura skorzystać itp?

Bootleg
19-09-2009, 21:08
ja ruszam niedługo do tunezji ale tylko na tydzień.. niestety więcej urlopu nie jestem w stanie wygospodarować.mam nadzieję że wrócę wypoczęty i zadowolony :hyhy:

casual
24-09-2009, 20:25
Dzięki wszystkim za pomoc, ale niestety rady wykorzystam pewnie dopiero za rok. Kolejny raz okazało się, ze plany planami a życie życiem, niestety.

Maros
09-12-2009, 00:13
jeśli zna ktoś włoskie klimaty od strony turystycznej proszę o kontakt na priv :)

meraś
22-02-2010, 10:49
Czy ktoś może pokonując trasę Warszawa-Bruksela zaliczył nocowanie w jakimś miejcu godnym polecenia ? ( generalnie to atakuję Paryż, w Belgii muszę coś ogarnąć - więc jeżeli znacie jakieś dobre miejscówki w Paryżu również z góry dziękuję )

Warszawiak
23-02-2010, 12:40
Hmm, trasę Warszawa-Bruksela śmiało na raz można zrobić! Nie ma co niemczurom kabzy nabijać ;)

W Paryżu na obrzeżach sporo niedrogich miejscówek jest, kilka ma strony w internecie (poszukaj, wpisując nazwy dzielnic i nocleg po francusku/angielsku) lub ewentualnie pozostają hostele, jeżeli zależy ci na mieszkaniu w centrum.

meraś
23-02-2010, 14:59
otóż mam to szczęście, że mam ogarniętą miejscówkę przy naszej ambasadzie.

Nie wiem czy nie będę wyjeżdżał ok. 17 po pracy w piątek. Potrzebuję gdzieś zacumować bo na 12 w sobotę mam być w okolicach Belgii

Szawar
23-02-2010, 15:38
Ja moge Ci polecic Hotel „Formule 1” bodajze na 19 dzielnicy ( niedaleko Saint Denis).
Hotel oddalony 5 min. pieszo od metra, ok. 10 min metrem do centrum Paryża. Pokoje hotelowe należy zwolnić do godz. 09:00 i oddać klucz do recepcji, doba hotelowa rozpoczyna się o 14:00. Funkcjonalne pokoje dla 2/3 osób, z umywalką i TV, kabiny prysznicowe i toalety w pobliżu na piętrze. W każdym pokoju znajduje się 2‐osobowe łóżko małżeńskie, nad nim łóżko dla 3‐ciej osoby. W pokojach brak szafek, dostępne są wieszaki na ubrania. Wyżywienie w postaci śniadania serwowane jest w postaci francuskiego, tradycyjnego śniadania “petit déjeuner” ‐ składa się zazwyczaj z bagietki lub croissanta (rogalika) z dżemem lub masłem oraz kawy lub czekolady, które podawane są w małych miseczkach, by dzięki temu móc w nich zamaczać bagietkę. Do śniadania podaje się także sok i mleko.

Praha
18-05-2010, 18:28
Jako, że sezon wakacyjny nadciąga to warto temat odświerzyć :)
Czy ktoś z szacownych forumowiczów był na Majorce? Jeśli tak to jakie wrażenia? Warto?Szczególnie interesuje mnie gdzie na dobry balet można tam uderzyć...

zbinky
18-05-2010, 18:50
byłem co prawda 12 lat temu :D ale może nic się nie zmieniło

generalnie istotne jest gdzie lecisz

jeśli chodzi o atrakcje z kategorii melanżowych to liczą się tylko dwie lokacje:
Palma
i Arenal

ja byłem w Arenalu - można powiedzieć, że 24 godziny na dobę tętni życiem. W stronę Palmy ciągnie się promenada gdzie masz bar przy barze, nad nimi bar i pod nimi też bar - i tak przez kilka kilometrów

sporo klubów, dyskotek - ja polecam dwa - JOY i przede wszystkim RIU PALACE. Największa chyba na Majorce. Nie wiem czy wszędzie jest to normą ale nie płacisz nic przy wejściu - dostajesz tylko taki jakby karnet z posegregowanymi wartościami. Przy barach podczas dyskoteki nic nie płacisz, zamawiasz tylko i barman odznacza konkretną wartość na karnecie.
Płacisz dopiero przy wyjściu dlatego zalecam rozsądek i umiar :D

Ja bawiłem się w zasadzie tylko w Riu, nasze znajome nawiązały dobry kontakt z dj'ami (Oscar de la Fuente), więc też bardzo dobrze wspominam ten moloch.

Z ciekawostek - uliczni naganiacze burdeli doskonale znają naszą nację. Gdy tylko rzucisz w ich kierunku swojskie "**********" albo "huju" od razu uśmiech od ucha do ucha i "Polacco, Polacco - kurwy, kurwy, zaprasiamy"

Generalnie fajny klimat, gorąco jak diabli - ja byłem na początku października i wróciłem zjarany na heban.

to tak na szybko

edit: jeszcze naszła mnie taka refleksja - 80% turystów to szkopy. Natkniesz sie na pewno na cale enklawy barow, gdzie tetnia niemieckie piosenki, leje sie browar, slychac tylko ich szwargot i żrą kielbache i golonki.
Ale za to jesli nie jestes wybredny to w zasadzie po 5 minutach masz jak w banku partnerke na "stosunkowo" udana noc :D

pzk
18-05-2010, 19:02
Nieźle pomyślane z tymi 'karnetami'. Ciekawe co robią jak się go zgubi? :hmm: A jest to wielce prawdopodobne.

zbinky
18-05-2010, 19:40
z tego co kojarzę to jest odpowiednio wysoka kara

jakos sam sie tez tym zainteresowalem wtedy ale szczegolow nie pamietam:D

Praha
18-05-2010, 21:05
Dzięki za odpowiedź.
Ja konkretnego miejsca jeszcze nie mam. Będę wiedział na dniach. Twoją wiedzę o lokalach na pewno wykorzystam :)
Zmartwiłeś mnie trochę tymi szkopami (to jest tak zwana germanofobia - nawiązując do dzisiejszego wątku na forum o rasiźmie i tym podobnych :)). Wiedziałem, że na Ibizie jest ich od groma, więc myślałem, że Majorkę sobie bardziej odpuszczają...
A co do karnetów to coś się pokombinuje - wszak nie jednego patentu się człowiek przez te wszystkie lata na Legii nauczył :)

zbinky
18-05-2010, 22:39
to jak wrócisz to zdaj relację bo sam jestem ciekawy czy wiele się zmieniło
bardzo fajną opcją jest wynajęcie samochodu - w jeden dzień możesz objechać praktycznie całą wyspę.
Serpentyny wśród gór, zajebiste widoki, mega wyjebane w kosmos zatoczki gdzie nie ma żywego ducha i możesz się wykąpać w lazurowej wodzie. W cztery osoby z tego co pamiętam koszt był znikomy - wynajmowaliśmy bez pośrednictwa rezydenta i Tobie też tak doradzam. 2-3 razy taniej.
Odwiedź koniecznie Valdemossę - chociaż zakupy pamiątek akurat tam odradzam - ceny jak w Nowym Jorku :D


BTW - wybieram się do Turcji. Region Alanya, Hotel Mukarnas.
Był ktoś w tym konkretnym hotelu? Co prawda opinie w necie są bardzo pozytywne ale jeśli ktoś ze "swojaków" ma jakieś info to przeczytam z uwagą.
Generalnie proszę o jakieś patenty typowe do zastosowania w Turcji.
CO warto, czego unikać, jak się zachowywać itp.
I czy są podatni na dolarową sugestię przy zakwaterowaniu jesli chodzi o standard pokoju? Czy to raczej hajs w bloto wyrzucony

licze na ciekawe odpowiedzi

GregorAE
19-05-2010, 00:35
Moja relacja z Majorki jest z 5 lat wstecz ;)

Tak jak wspomniał Zbinky to El Arenal to kolonia niemców. Ja byłem w Magaluf a tam angol na angolu plus Polacy :)
Największą dyskoteką na Majorce jest (był) BCM :radzi:(mój pierwotny nick na forum). Za 25 euro wchodziło się do 4 klubów w mieście, w tym do jednego głównego na parę tysięcy osób. Na wejściu w cenie biletu gratisy typu koszulki, kapulesze i inne pamiątkowe gadżety. Podczas mojej wizyty grał akurat Tim Westwood (prowadził Pimp my Ride UK). Bar otwarty(w cenie) przez całą noc we wszystkich 4 miejscach. Pamiętam, że sprobowałem wtedy wszystkich alkoholi świata(oczywiście same podróbki) ;)

Nocleg znaleźliśmy na miejscu w hostelu po 10 euro od łebka. Z tego co kojarzę to cała wyprawa składająca sie z biletów lotniczych, noclegu i "przeżycia" wyniosła mnie mniej niż 1200zł (8 dni), ale zaznaczam, że żyliśmy bardzo oszczędnie (jedzenie z Polski, litr wódki kupowany na wieczór po 4 euro, karty na balkonie i w nocy w tango :) )

Najmilej wspominam happy hours w jednym z barów - darmowe piwo od 15:00 do 15:30 i od 19:00 do 19:30. Przez cały pobyt nie opuściliśmy żadnej promocji, a barmani tak się do nas przyzwyczaili, że stolik z gotowymi piwami zawsze na nas czekał, a potem to już tylko kto wypije więcej piw w pół godziny ;)

To były czasy...

Tak na marginesie to wybraliśmy się tam szukać pracy, ale tak nas "zachwycił" panujący klimat, że w pierwszym dniu zrezygnowaliśmy i postanowiliśmy się bawić :)

P.S.

I na każdym rogu murzynka łapiąca Cie za ręke i "blow job, blow job 15 euro"

pawlik
19-05-2010, 10:07
Przejrzałem temat i chyba nie było ;)


jak najlepiej do Paryza sie dostac (tzn. najtaniej :) ) fura odpada, samolot widze sporawo (albo nie umiem znalezc :)), mial ktos jakies doswiadczenia jesli chodzi o pociag?

Bootleg
19-05-2010, 10:23
mial ktos jakies doswiadczenia jesli chodzi o pociag?

Znajomy w tamtym roku wybrał się taką trasą: Warszawa - Kolonia - Paryż... W sumie, było chyba dość tanio i szybko... przy okazji zobaczył coś tam w Kolonii (ponoć całkiem przyjemne miasto)... Nie wiem jak, jest na "dziś" z tą trasą, ale wtedy ruszał z centralnego.

Koń Rafał
21-05-2010, 00:22
Co to pociągów to polecam bardzo mało u nas popularne bilety http://www.interrail.net/polski/index.php
Np. jest bilet 5 z 10 dni co oznacza ,że w ciągu 10 przez 5 można do woli podrożowac pociągiem w 30 krajach Europy.
Koszt takiego biletu (do 26 lat) 159 Euro.
albo umożliwiający jazdę cały czas przez 15 dni 279 Euro.
Wbrew pozorom to bardzo nie dużo biorąc pod uwagę ceny biletów w zachodniej europie.

Przy okazji mam pytanie, pewnie ktoś się orientuje ile mniej więcej kosztuje zestaw w McDonaldzie czy np. Kebab w takich krajach jak Austria, Szwajcaria, Włochy, Hiszpania, Francja, Anglia, Belgia, Holandia.
Będę wdzięczny za pomoc :)

hmB.
21-05-2010, 00:53
Belgia - konkretnie Bruksela
Zacznę od McDonaldów: jest ich mało (w Brukseli tylko pięć), po prostu są mało popularne. Zestaw w okolicach 5 euro. Dużo popularniejsze i trochę tańsze są Quick'y.
McDonald jest słaby 'jakościowo' (jak chyba wszędzie na Zachodzie), ten Quick jeszcze gorszy.
Teraz kebaby (w Belgii zwane 'durum' :]): w większości dzielnic są na każdym rogu. Cena od 3 do 3,50 euro. Są trochę inne niż u Nas - różnice to frytki w środku i szeroki wybór sosów (polecam andaluzyjski i samuraja :D), ogółem smakują zajebiście ;)

W razie jakichś pytań piszcie śmiało :)

el majoneze
21-05-2010, 01:09
w zeszłym roku leciałem do Porto we wrześniu. Jako że nie ma z polski bezpośrednich połączeń kupiłem WizzAir do Paryża (lotnisko "Buwę", nie wiem jak się to pisze po ichniemu) i stamtąd Ryanairem do Porto. Za bilet z Warszawy do Paryża zapłaciłem 130 zł(razem z bagażem). Z tego co widzę teraz, to w wakacje pierońsko drogo. Poza tym, jeśli chcesz mieszkać w Paryżu, to z tego lotniska jest kawał drogi.

Ja właśnie wróciłem z Wenecji. Byłem 4 dni(wylot w sobotę, powrót we wtorek). WizzAirem zapłaciłem 200 zł(bez bagaży, bo zmieściliśmy się w podręcznych). Ogólnie Wenecja zajebana w dzień ludźmi tak, że wszystkiego się odechciewa. Wieczorem fajniej. Dużo ciekawiej na wysepkach na około Wenecji. Są mega. Klimatyczne, prawie w ogóle nie ma turystów, ja lubię taki klimat. Mieszkaliśmy na kampingu w Punta Sabioni. Domek z full wypasem (grill, dwie sypialnie, salon, kuchenka, mikrofala, lodówka, łazienka, piekarnik..) za 90 euro za 3 dni. Mieszkaliśmy we 2, ale może do niego wejść 5 osób, cena jest taka sama. jakieś 100 metrów do plaży, na terenie kampingu aqua park z kilkoma basenami, zjeżdzalniami, jacuzzi, etc. Wszystko friko. Dodatkowo płatne minigolf i tenis. Ale ogólnie super. Z Punta Sabioni do Wenecji płynie się wodnym tramwajem 40 minut. Jakby ktoś miał ochotę na wyjazd z panną to polecam, daje radę. Na melanżowy wypad w męskim gronie, to raczej nie ten kierunek.

Maniek
21-05-2010, 01:29
Amsterdam, piszę co pamiętam...

Hamburger w mc - 1.80
piwko w pubie - 5
chinczyk na wynos - 6
frytura na mieście - 3-4
heineken 0.33 w supermarkecie - 0.80
coca cola 0,5 w supermarkecie - 2
pociąg Eindhoven - Amsterdam - 20

PeCe
21-05-2010, 01:31
Koło Wenecji mogę polecić miejscowość Lido di Jesolo. Co prawda zajebane turystymi, coś na kształt naszych Międzyzdrojów, główna ulica-deptak, wszędzie hotele, fajna plaża i niedaleko od Wenecji. W dodatku jest Aqualandia, zajebisty, ogromny aquapark z ogromną zjeżdżalnią, która ma jak się nie mylę 125 metrów.

Kamilos
21-05-2010, 01:34
Przejrzałem temat i chyba nie było ;)


jak najlepiej do Paryza sie dostac (tzn. najtaniej :) ) fura odpada, samolot widze sporawo (albo nie umiem znalezc :)), mial ktos jakies doswiadczenia jesli chodzi o pociag?

Nie wiem czy do Paryża też to obowiązuje ale np. do Amsterdamu jest taka opcja z pociągiem że rezerwuje się bilet 60 dni przed wyjazdem i wtedy można się ubiegać o takowy za 29 euro. I jedzie się jednym pociągiem bez żadnych przesiadek.
Edit: A ja mam jeszcze takie pytanie. Zna ktoś jakieś stronki z domkami, hotelami itp. w Holandii ?

el majoneze
21-05-2010, 03:09
ja byłem w Wenecji z Eurocampem, który wynajmował teren na domki na czterogwiazdkowym kampingu Marina Di Venezia(dobre jaja, jak po przyjśćiu na kamping makaroniarz zawiózł nas pod domek melexem;) ). Wiem, że Eurocamp ma domki w całej Europie, w NL też. Dobry standard i niezłe ceny. Sprawdź www.eurocamp.pl

Maniek
21-05-2010, 09:07
ja bukowałem przez http://www.hostelamsterdam.com/ albo http://www.polish.hostelworld.com/

jeśli chodzi o Amsterdam to gorąco polecam ten hotel:

http://www.hostelamsterdam.com/hosteldetails.php/HostelNumber.11347

Paluch
31-05-2010, 11:42
wynajmował ktoś apartamenty w Chorwacji?
jakieś linki, opisy, wskazówki...
jaki region polecacie?

rolnik
31-05-2010, 12:09
Co do regionu to osobiście polecam Makarską.

Naprawdę kozak. http://pl.wikipedia.org/wiki/Makarska

Piekutoszczak
31-05-2010, 12:43
wynajmował ktoś apartamenty w Chorwacji?
jakieś linki, opisy, wskazówki...
jaki region polecacie?

Kozak... ale ja tam polecam jakieś wyspy, a że polecieliśmy składem, który zbytnio nudzi się w jedym miejscu to zrobiła się z tego leciutka objazdówka.
Najpierw grana była wyspa Brać i dwie miejscowości po kilka dni Supetar i Bol. Potem z Sumartin do Makarskiej i przejazd na półwysep miejscowość Orebić - o dziwo w chuk Polaków... Wszytskie kwatery wyszukane na frestajlu na miejscu. Z tego co pamiętam to jak w budżecie na nockę zarezerwujesz sobie 20 eurosów na nocleg to powinnen być luz. Dodatkowo na wszelki wypadek mieliśmy namioty itp.... jednak okazały się tylko zbędnym zapychaczem miejsca w furce....
Jak coś będzie Cię interesowało do podbij na priva... nie mam obecnie zbyt dużo czasu... ale postaram się nawinąć co trzeba...

meraś
31-05-2010, 12:50
był ktoś w Paryżu w Disneylandzie ?

Albo ewentulanie w tym największym parku wodnym pod paryżem ?

Jadę samochodem i gdzieś bym chciał się przebić, więc jak ktoś ma coś godnego polecania we Francji ( północ :) z góry dzięki serdeczne :)

edyta: z racji że zaraz zaczną się wojaże po Europie, ze swojej strony mogę przybliżyć temat Krety jak by ktoś potrzebował :)

Nicpoń
31-05-2010, 12:53
Zależy w jakich celach uderzasz do Chorwacji. Jak melanż to okolice makarskiej w sam raz. Jeśli urlop "we dwoje", spokój i cisza to polecam właśnie wyspę Brac. Jak coś służę namiarem na miejscówkę.
Ze swojej strony dodam jeszcze,że Czarnogóra jest dobra opcją. Jeszcze nie tnie na turystach jak w Cro.Ludzie przemili,ceny dużo niższe niż w Chorwacji. Polecam Kotor z całą zatoką a dla lubiących dobry rafting spływ po rzece Tara (dla starszych forumowiczów - to miejscówka gdzie kręcili jugosłowiansk0-niemieckiego Winnetou)

e(L)egion
31-05-2010, 13:22
był ktoś w Paryżu w Disneylandzie ?

Ja byłem 12 lat temu. Nie wiem jak jest teraz ale była to dla mnie super sprawa. Trzy szybkie kolejki ( w tym jedna na prawdę hardkorowa) i wiele innych atrakcji, na które łaziło się po kilka razy. Byłem tam z wycieczką, więc nie pomogę Ci w miejscówkach do spania i parkowania fury ale polecam jesli lubisz lunaparki i rozrywkę w ten deseń. Mieliśmy trochę pecha, bo trafiliśmy na jakieś święto we Francji i się zjechało trochę narodu przez co do niektórych miejsc były sporawe kolejki ale im bliżej wieczora tym było luźniej. Z tego co pamiętam to kupowaliśmy jakiś całodniowy bilet (wtedy to było 120 franków) i wszystkie atrakcje były w cenie tego biletu. Nie widziałem żadnych kas wewnątrz parku. Jedynie za jedzenie trzeba było płacić (jest tam trochę takich McDonaldowych knajp).

Grejfrut
31-05-2010, 13:56
Jak chodzi o disneyland to ja byłem 7 lat temu i bilet dzienny kosztował chyba 16E dla dzieci i trochę więcej dla dorosłych, dlatego lepiej opłaca się jechać z rana żeby więcej się najeździć :) . Rozrywka zajebi***!! Rollercostery czy jak im tam rewelacja. Tylko nie jedź w niedziele bo są jakieś pseudoparady... Jak to we Francji dużo kolorowego badziewia, które na każdym kroku chce Ci coś popchnąć... Natomiast jeżeli chodzi o Chorwację to miłym miejscem jest Omiska riviera, taniej niż makarskie i inne Splity a do jednego i drugiego jest ok. 30km. Jak jedziesz samochodem to jedź do Mostaru w Bośni,jest tam bardzo ładne stare miasto, i daleko też mocno nie jest.

Paluch
31-05-2010, 14:27
a jak z pogodą w Chorwacji na przełomie sierpnia i września?

Francais
31-05-2010, 14:50
był ktoś w Paryżu w Disneylandzie ?
Jadę samochodem i gdzieś bym chciał się przebić, więc jak ktoś ma coś godnego polecania we Francji ( północ :) z góry dzięki serdeczne :)


Disneyland jest dobry na rodzinny wypad z rodzina z małymi dziecmi,jesli szukasz podobnej rozrywki dla starszych a biorac pod uwage ze jedziesz samochodem do Francji to w Niemczech (po drodze do Francji,55 km od granicy) polecam Europa Park w Ruth http://www.europapark.de/lang-en/Home/c51.html
Cenowo wyglada to tak ze wejsciowka na caly dzien (9-19) kosztuje 25euro na osobe (mozliwe ze dla malych dzieci jest zniszka,nie wiem,trzeba to potwierdzic) ubaw wiekszy niz w Disney i kolejnym plusem jest to ze jest opcja opuszczenia parku w ciagu dnia i zjedzenia czegos przygotowanego przez siebie (oczywiscie to wersja oszczednosciowa,na terenie parku jest mase barow,pizzeri i innych podobnych miejsc).

Bylem juz tam pare razy i nie ma opcji zeby sie znudzilo.Daj sobie spokoj z Disneylandem,i zahacz o Europa Park.Polecam

Piekutoszczak
31-05-2010, 14:52
a jak z pogodą w Chorwacji na przełomie sierpnia i września?

Wiesz pogoda potrafi zmienną być :uklony:
Ja byłem pod koniec sierpnia... i masakra dzień w dzień od 30 w górę na liczniku Celcjusza. Wytrzymywaliśmy góra 4 h na plaży - tak od 9.00-10.00. Potem zbita na kwaterę i najwcześniej koło 19:00 robiliśmy dalsze ruchy.
Klima w pokoju naprawdę może uratować życie...... Po drodze spotkaliśmy Polaków i nawijali jak to wzieli jakieś pokoje bez i w nocy musieli kimać na kafelkowej podłodze w kuchni...

aaa... Paluch... w drodze powrotnej proponuje poszukać jakiejś kwatery na nockę i zrobić zwiedzanie TEGO (http://park-narowodwy-plitwickie-jeziora.chorwackie.pl/
) naprawdę warto....
Dodatkowo nie jechaliśmy przez Austrię tylko przez Węgry. Najpierw nocowaliśmy nad Balatonem, a w drodze powrotnej 4 h w Budapeszcie... i gdzieś okolo 100 km za kimaliśmy w jakimś "hoteliku".

Dudi.
31-05-2010, 15:57
A ja polecam Pisak :prawi: Mała mieścinka , która leży 15 km przed Makarską. Można wypocząć w ciszy z dala od gwaru i hałasu miasta. Kilka małych knajpek o ile dobrze pamiętam 4. Surfing, nurkowanie , możliwość wynajmu łódeczki. Plaża kameralna, dużego tłoku brak. Blisko do Makarskiej , Omisia i Splitu.
http://i49.tinypic.com/2q39ovs.jpg
http://i46.tinypic.com/21jvxok.jpg

Jadąc przez Węgry i Jadrańską Magistralą (wybrzeżem) można skrócić trasę Warszawa-Makarska o 300-400 km.(według gps znajomego nawet o 500) Widoki przednie , ale czas podróży znacznie się wydłuża. Raz jechałem Magistralą ponad 20 h (ok 1100km) ,a przez Austrię i chorwacką A1 (+/-1500km) niecałe 16 godzin.Tunele wydrążone w skałach są mega. 6 km pod taką górką :ucieka:
http://i49.tinypic.com/2mw7yhi.jpg

Paluch
31-05-2010, 16:54
dzięki za opisy, miałem jechać do arabów ale chyba wolę tripa do Chorwacji :oczko:

Kubal
31-05-2010, 17:36
Przy okazji mam pytanie, pewnie ktoś się orientuje ile mniej więcej kosztuje zestaw w McDonaldzie czy np. Kebab w takich krajach jak Austria, Szwajcaria, Włochy,Hiszpania, Francja, Anglia, Belgia, Holandia.
Będę wdzięczny za pomoc :)

W Madrycie dwa lata temu cena za MC około 6-7 euro w samym centrum (powiększony itd.)

meraś
31-05-2010, 20:42
Disneyland jest dobry na rodzinny wypad z rodzina z małymi dziecmi,jesli szukasz podobnej rozrywki dla starszych a biorac pod uwage ze jedziesz samochodem do Francji to w Niemczech (po drodze do Francji,55 km od granicy) polecam Europa Park w Ruth http://www.europapark.de/lang-en/Home/c51.html
Cenowo wyglada to tak ze wejsciowka na caly dzien (9-19) kosztuje 25euro na osobe (mozliwe ze dla malych dzieci jest zniszka,nie wiem,trzeba to potwierdzic) ubaw wiekszy niz w Disney i kolejnym plusem jest to ze jest opcja opuszczenia parku w ciagu dnia i zjedzenia czegos przygotowanego przez siebie (oczywiscie to wersja oszczednosciowa,na terenie parku jest mase barow,pizzeri i innych podobnych miejsc).

Bylem juz tam pare razy i nie ma opcji zeby sie znudzilo.Daj sobie spokoj z Disneylandem,i zahacz o Europa Park.Polecam

Dzięki serdeczne :) z pewnością do rozpatrzenia :look:

Azor
31-05-2010, 21:06
Jeśli chodzi o apartamenty to ja polecam Pakostane w Chorwacji. Małe spokojne miasteczko niedaleko Biogradu na moru. Jakby ktoś szukał fajnego hotelu w Chorwacji to w kilku byłem jak coś pisać na priv.

Piekutoszczak
01-06-2010, 11:06
dzięki za opisy, miałem jechać do arabów ale chyba wolę tripa do Chorwacji :oczko:

Nie popełniaj tego samego błędu co ja.... :kac:

meraś
01-06-2010, 12:02
Nie popełniaj tego samego błędu co ja.... :kac:

zdecydowanie u arabów jest kiła, pierdole te upały, pierdole tę kulturę...syf

Warszawiak
01-06-2010, 12:02
dzięki za opisy, miałem jechać do arabów ale chyba wolę tripa do Chorwacji :oczko:

Tak jak pisał Nicpoń zdecydowanie polecam Czarnogórę. Zatoka Kotorska, w szczególności Kotor (jak dobrze potargujesz znajdziesz spanie za mniej niż 10 ojro z 50-100 m od plaży; nad samą plażą można trafić i za 10 euro). Starówka przepiękna, kilka fajnych pubów/klubów, beach bary i wszędzie nad wodą boiska (?) do piłki wodnej. Wokół również sporo ciekawych miejscówek do zobaczenia. Generalnie najwięcej Serbów, trochę Włochów. Plus taki, że jak na Czarnogórę nie ma prawie w ogóle ruskich, czego nie można powiedzieć o Budvie, Barze i bardziej południowych rejonach.

Jeśli chodzi o Chorwację. Jeżeli szukasz dobrych imprez :oczko: to przede wszystkim Split, Trogir. Ewentualnie Novalja na wyspie Pag, zwana chorwacką Ibizą.
Generalnie ceny noclegów to 15-20 euro. Orebić i Korczulę to najlepiej omijać szerokim łukiem - klimat jak w Krynicy Morskiej - jak nie Polacy, to Czesi, wszystko zamykają około północy. Nie wiem, jak z Makarską, bo nie byłem, ale z tego, co rozmawialiśmy z Chorwatami, podróżując stopem po wybrzeżu, to polecali właśnie wspomniany Split, Trogir, a Makarską określali jako dobrą dla rodzin z dziećmi :prawi:
Choć jak dla mnie to Chorwaci walą w chu.ja mocno z cenami, a już kompletnym przegięciem jest Dubrownik. Piwko w pubie to wydatek rzędu 20 zł :\\

Piekutoszczak
01-06-2010, 12:34
zdecydowanie u arabów jest kiła, pierdole te upały, pierdole tę kulturę...syf
:prawi:

tfuuu... arabusy
VIVA Rakija




Jeśli chodzi o Chorwację. Jeżeli szukasz dobrych imprez :oczko: to przede wszystkim Split..

Z wyspy Brać walisz promem i po 40 min jesteś w Splicie...



Ewentualnie Novalja na wyspie Pag, zwana chorwacką Ibizą...
Zrće beach.... jak lubisz takie klimaty...
http://www.youtube.com/watch?v=aKUdQehPuOI :hasao:



Orebić i Korczulę to najlepiej omijać szerokim łukiem - klimat jak w Krynicy Morskiej - jak nie Polacy, to Czesi, wszystko zamykają około północy....

a szczególne natężenie rodaków znajdziesz w każdym przybytku gdzie można zakupić mocniejsze alko produkcji przydomowej... :)




Choć jak dla mnie to Chorwaci walą w chu.ja mocno z cenami, a już kompletnym przegięciem jest Dubrownik. Piwko w pubie to wydatek rzędu 20 zł :\\

a u nas na Starówce jaki jest becel?

ale wbicie się na mur obronny w samo południe.... zrobienie trochę ponad 1 kilosa.... to ze 2 kg mniej do noszenia... :)

Panew
01-06-2010, 12:42
Tak jak pisał Nicpoń zdecydowanie polecam Czarnogórę. Zatoka Kotorska, w szczególności Kotor (jak dobrze potargujesz znajdziesz spanie za mniej niż 10 ojro z 50-100 m od plaży; nad samą plażą można trafić i za 10 euro). Starówka przepiękna, kilka fajnych pubów/klubów, beach bary i wszędzie nad wodą boiska (?) do piłki wodnej. Wokół również sporo ciekawych miejscówek do zobaczenia. Generalnie najwięcej Serbów, trochę Włochów. Plus taki, że jak na Czarnogórę nie ma prawie w ogóle ruskich, czego nie można powiedzieć o Budvie, Barze i bardziej południowych rejonach.

Jeśli chodzi o Chorwację. Jeżeli szukasz dobrych imprez :oczko: to przede wszystkim Split, Trogir. Ewentualnie Novalja na wyspie Pag, zwana chorwacką Ibizą.
Generalnie ceny noclegów to 15-20 euro. Orebić i Korczulę to najlepiej omijać szerokim łukiem - klimat jak w Krynicy Morskiej - jak nie Polacy, to Czesi, wszystko zamykają około północy. Nie wiem, jak z Makarską, bo nie byłem, ale z tego, co rozmawialiśmy z Chorwatami, podróżując stopem po wybrzeżu, to polecali właśnie wspomniany Split, Trogir, a Makarską określali jako dobrą dla rodzin z dziećmi :prawi:
Choć jak dla mnie to Chorwaci walą w chu.ja mocno z cenami, a już kompletnym przegięciem jest Dubrownik. Piwko w pubie to wydatek rzędu 20 zł :\\

Co do Chorwacji to byłem tam już pięć razy
pierwszy raz w 1998 r więc momentami jeszcze ciepło było , ostatnio w 2006
mam ją dość zjeżdżoną i chyba najbardziej młodzieżowo-imprezową miejcówka jest Makarska
Pełno knajp i dyskotek z ostatnią w grocie, do której dotarliśmy tylko raz :)
ale to było z 7 lat temu
generalnie Chorwacja to rewelacyjny kraj na spokojne wakacje
to już jest kraj w pełni cywilizowany jeśli chodzi o turystykę
Wszędzie dojedzie się autostradą , a za pierwszym razem jak przebijaliśmy sie przez góry to liczyliśmy wraki w przepaściach, w tym jedną pordzewiałą cysternę :)
tylko z roku na rok staje sie coraz droższa

Co do Czarnogóry to raczej w zeszłym sezonie było ciężko znaleźć za 10 euro/os.
ceny zaczynały się w okolicy 12 jurków, a to w małej miejscowości i za spelunkę
my płaciliśmy 60e za 4 os za przyzwoity apartament z widokiem na morze i duużym tarasem
około 10 km za Barem w strone Ulcinu
Piwo kosztuje 0,5 euro i butelka kaucja tyle samo :)
ale w puszkach i plastikach są tańsze
Jeśli na bałkanach jeżdżą jak pojebani to czarnogórcy są na samym szczycie odjechania. To co wyprawiają na drogach to jest kosmos, a drogi mają strasznie kręte i generalnie idą dolinami rzek lub są wykute w skałach
Ale jak już się tam jedzie to warto od strony Bośni wjechać i przejechać tędy
http://www.youtube.com/watch?v=ml8OcZbY83c
Kraj piękny i surowy. Same góry i kawałek plaż w zatoczkach
Jedyna plaża piaszczysta jest w okolicach Ulcinu i ma jakies 15 km długości
Co razi to trochę syfiarze są, wszędzie śmieci a w okolicach Ulcinu gdzie już przewazają Albańczycy to płoną przy drogach olbrzymie sterty śmieci
co do ludzi to było moje chyba największe rozczarowanie - niemili opryskliwi i nieuprzejmi najdelikatniej mówiąc

Przez ich charakter postanowiliśmy pojechać i spędzić kilka dni w Albanii, i jeśli ktoś lubi ekstremalną turystykę niedaleko od nas to gorąco polecam

Warszawiak
01-06-2010, 12:42
:prawi:

tfuuu... arabusy
VIVA Rakija

:prawi:
ewentualnie schłodzony VIGOR plus obowiązkowo ORANGINA do przepicia :raca:





a u nas na Starówce jaki jest becel?


byłem ze dwa lata temu i ze zdziwieniem zapłaciłem ósemkę za dużego żywczyka :)


Panew:
Byłem w zeszłym sezonie, w lipcu. Płaciłem wytargowane 7 ojro za noc (tyle że wbiło nas się 10 osób do jednego domu). Sam "apartament" lata świetności raczej miał w czasach marszałka Tito, ale czysto, bezproblemowi właściciele, czyli niczego więcej nie potrzeba! Było to 100 metrów od plaży i beach baru, jakieś 15 minut z buta od starówki kotorskiej.

Co do południowego wybrzeża Czarnogóry to słyszałem podobne opinie do przytaczanych przez ciebie - mix rusko-albański, co kto lubi... Dlatego niezmiennie polecam Zatokę Kotorską :)

Panew
01-06-2010, 12:58
:prawi:
ewentualnie schłodzony VIGOR plus obowiązkowo ORANGINA do przepicia :raca:




byłem ze dwa lata temu i ze zdziwieniem zapłaciłem ósemkę za dużego żywczyka :)


Panew:
Byłem w zeszłym sezonie, w lipcu. Płaciłem wytargowane 7 ojro za noc (tyle że wbiło nas się 10 osób do jednego domu). Sam "apartament" lata świetności raczej miał w czasach marszałka Tito, ale czysto, bezproblemowi właściciele, czyli niczego więcej nie potrzeba! Było to 100 metrów od plaży i beach baru, jakieś 15 minut z buta od starówki kotorskiej.

Co do południowego wybrzeża Czarnogóry to słyszałem podobne opinie do przytaczanych przez ciebie - mix rusko-albański, co kto lubi... Dlatego niezmiennie polecam Zatokę Kotorską :)

No to rzeczywiście tanio płaciliście
Ruskich raczej nie spotykałem
ale ciekawostką jest to ze w Barze jeszcze na ścianach widziałem napisy "Kosowo jest Serbskie" a 30 km dalej w Ulcinie mieszkają już sami Albańczycy :)

Widać też po Czarnogórze że to dość mafijny kraj ,
tyle ferrari, maserati, bugatti nigdzie nie widziałem

Tasior
01-06-2010, 13:51
Był ktoś kiedyś w Grecji? (konkretnie miejscowość Litochoro)
Jakieś ciekawe porady? Wskazówki? :D
A no i dobrze by było poznać obecne ceny żywności i alkoholu, bo po ostatnich wydarzeniach w Grecji to mam obawy że pod tym względem będzie niemiło.

meraś
01-06-2010, 14:08
Byłem w Grecji a konkretnie we wschodniej części Krety,

Hotel elpida, w miejscowości Istro i gorąco polecam, np. na podróż poślubną, jak to było w moim przypadku :)

Hotel 3 *, ale w sumie okej, dostaliśmy fajny pokój - dużo Słowaków pracujących w obłudze, szama średnia, ale my to byliśmy cały czas na wylocie.

Jeżeli chodzi o ceny... piwo w tawernie 2 euro ( alfa - spoko na upalne dni )
Kebab z frytami w bułce to koszt 4 euro ( syty skurczybyk :)

wynajeliśmy Nissana Micre Cabrio na tydzień 250 euro

Metaxa 400 ml 5 euro ( 3 * )

Szama w Heraklionie w centrum 20 euro full dla 2 osób,

Owoce morza np. świeża ośmiorniczka grillowana to koszt ok. 6 euro

Polecam odwiedzić wyspę Vai ( tam kręcili reklamę bounty z tymi tribalami )
10 euro wjazd za 2 osoby, ale sporo palm i ogólnie sympatycznie :)
obiad w tym miejscu dla 2 osób 25 euro ( z piwkiem oczywiście )

1 l. wina z piwniczki to ok. 8 euro w tawernie ( naprawdę smaczne )

Generalnie to bardzo sympatyczni są Grecy :)

jarecki_
01-06-2010, 14:48
Jak ja byłem w Czarnogórze, 3 lata temu, to ciężko było a zagranicznym alkoholem, który dostępny był tylko w oddalonym od naszej osady supermarkecie i ceny wcale nie były korzystne. DLatego truliśmy się "Bałtycką", która do tej pory pozostawiła u mnie złe wspomnienia. Czarnogórcy ogółem 'wporzo', a na widok koszulki Legii chętnie schodzili z ceny bądź w ogole nie brali opłat. Przypominam, że było to po Wilnie - sceny z zadymy były w kązdych wiadomosciach i gazetach.

Co do Grecji, mi się średnio podobało tam gdzie byłem ( nie pamietam gdzie :D). Dużo starców i ogółem nudno. Jak chcesz jechac na bans a nie wczasy to tylko Hiszpania ! Ole ! ;)

Panew
01-06-2010, 16:11
Jeszcze jedno co do wyjazdu na Bałkany
Zawsze jezdziłem "w ciemno" na miejscu szukając lokum i za kazdym razem do ceny na koniec doliczali jakąś takse klimatyczną
z reguły wynosiła ona dokładnie tyle ile się udało utargować na początku.:)
Radze sie pytać czy to już wszystkie opłaty bo można się rozczarować na koniec

Pag
01-06-2010, 22:28
Ewentualnie Novalja na wyspie Pag, zwana chorwacką Ibizą.


To może słów kilka o tej wyspie. Oczywiście jak większość polaków dotarliśmy na nią autem. Autostrady w Chorwacji są rewelacyjne (porównywalne do Niemieckich), oczywiście płatne, ale nie są to jakieś wygórowane sumy. Do Chorwacji wjeżdżamy zazwyczaj przez Słowenię, trzeba pamiętać że to granica Unii, więc może być trzepanie samochodu, ale to są sporadyczne przypadki. Na Wyspę Pag docieramy promem n.z., można też wybrać przeprawę mostem, ale nadrabiamy sporo kilometrów.

http://i47.tinypic.com/6rkgeh.jpg

Sam krajobraz jest "księżycowy" coś w rodzaju białych skał. W połączeniu z górami i błękitnym morzem to robi wrażenie. Plaże niestety kamieniste, ale taki już urok tego kraju. Trzeba pamiętać że kamienie są również w wodzie.

http://i48.tinypic.com/10q9z6p.jpg

http://i45.tinypic.com/23ws1lt.jpg

To jedyny przypadek śmieci w okolicach wody z jakim się spotkałem. Plaże są czyste, mam porównanie do Tunezji gdzie panuje wszechobecny syf.

http://i45.tinypic.com/ixzdpu.jpg

Jest bardzo dużo prywatnych kwater, jeśli nie powiedzieć multum. Więc spokojnie można jechać na wariata i wybrać najlepszą opcję zamiast szukać godzinami w internecie czegoś ciekawego. Byłem w sierpniu, Pag był praktycznie opanowany przez Makaroniarzy, więc pełna maniana ;)

http://i49.tinypic.com/2r54204.jpg

Alternatywą dla kwater są namioty, ale Twoja Pani i ekipa musi czuć ten klimat. Większość prywatnych miejscówek nie ma klimatyzacji, więc warto zabrać ze sobą jakieś wiatraki w busie to chyba bez problemu.

Życie nocne. Na spokój spacery po bulwarze, masa tandetnych sklepów, piwko na molo... oraz kluby. :pije: Na imprezkę z miasta dowozi wesoły autobus, kursuje bardzo często, można oczywiście uderzyć też samochodem, duży parking przy kompleksie dyskotek. Czegoś takiego jak tam nie widziałem nigdzie w Europie. Wystarczy wpisać na YT coś w stylu Zrce Island Pag i poczujecie ten klimat. Jak ktoś chce cennik kwater, jedzenia, alkoholu walić na Priv.

------------------------------------------------

http://i48.tinypic.com/e8lc29.jpg

I non stop .... ;)

gawron
01-06-2010, 23:07
A na Ukrainie ktoś był niedawno? Polecacie jakąś miejscówkę?

FCB
01-06-2010, 23:34
a propos Ukrainy...w wakacje śmigam na Krym. Ktoś był? O atrakcje nie pytam bo wycieczka bogato nabita. Sewastopol,Odessa,Jałta,Bakczysaraj i wiele wiele tego jeszcze. Chodzi mi bardziej o opcje walutowo-zakupowe. Jakie ceny? No i co lepiej? Hrywny wymienić u nas? czy brać tam dolce? albo kupić u nas dolce i tam wymienić na hrywny? Będę wdzięczny za porady jak i opis życia tam pod względem cenowym (browary itp) bo wódka domyślam się, że tańsza od wody :D

meraś
02-06-2010, 07:56
a propos Ukrainy...w wakacje śmigam na Krym. Ktoś był? O atrakcje nie pytam bo wycieczka bogato nabita. Sewastopol,Odessa,Jałta,Bakczysaraj i wiele wiele tego jeszcze. Chodzi mi bardziej o opcje walutowo-zakupowe. Jakie ceny? No i co lepiej? Hrywny wymienić u nas? czy brać tam dolce? albo kupić u nas dolce i tam wymienić na hrywny? Będę wdzięczny za porady jak i opis życia tam pod względem cenowym (browary itp) bo wódka domyślam się, że tańsza od wody :D

Znajomi byli i mówili, że w Odessie najtaniej nie jest, Ja to Ci mogę powiedzieć, że w Kijowie dobrze i tanio zjesz :prosze:

Co do tej Odessy to uważać w pustych uliczkach nocą - przy melanżu w 6 os. Podjechał do bus wybiło się 5 Typa i jak sardynki ich poukładali "na pace". zawineli wódkę, pieniądze zegarki i wywieźli na przedmieścia i tam zostawili, a opcja na przedmieściach również nieciekawa ;)

Francais
02-06-2010, 11:25
Nie zgadzam się. Kultura w porównaniu do europejskiej to niebo a ziemia.


:hyy::hyy:

Obcuje z tą ''kulturą'' praktycznie na codzień i powiem tyle-Arabowie nie adaptują się w kulture europejską a ich zachowanie i sposób myślenia pasuje bardziej do XVII wieku.Co innego popatrzec sobie na ich usmiechnięte gęby na bazarze podczas wycieczki po Tunisie a co innego życ z nimi na codzień i patrzec na ich zachowanie i stosunek do Europejczyków (nie wiernych).

Ale to juz akurat nie jest dyskusja na ten temat

meraś
02-06-2010, 15:15
Trąba, wiesz co, ja to byłem w Sharm el sheikh z żoną.

I dla mnie normalne nie jest, że jeżeli poszła sobie raz sama poza hotel to od razu obskoczyło ją ponad pięciu brudasów....zresztą temat rzeka i wiadomo o co chodzi, co do ich gościnności to ja nie napotkałem życzliwych mi ludzi.

Może inaczej sprawa by wyglądała jakbym tam ruszył z kumplami na bardziej "męską wyprawę", - ale efekt jest taki - że na 90 % tam nie zawitam już w krajach arabskich.

Takie moje odczucia :)

Francais
02-06-2010, 15:34
Skoro ciagniemy temat to tez Ci odpowiem.


Otóż mieszkańców danego kraju,według mnie,nie można oceniać po grupie emigrantów poznanych czy też napotkanych gdzieś w Europie

Moja opinia nie opiera się na emigrantach których mozna porównać z polską emigracją na wyspach tylko na Arabach mieszkających w Europie od kilkudziesieciu lat (w przypadku Francji pierwsza fala dotarła tam na przełomie lat 50-60 wiec mówimy tu wlaściwie już często o 3 pokoleniu Arabów urodzonych na ziemi francuskiej i legitymujacych w 99% procentach przypadków ich dokumentami.



A ja uważam,że to właśnie świadczy o wielkości ich kultury że się nie adaptują i nie asimilują

Przecież nie mówie żeby każdy oglądał MTV i smigał w murzyńkich czapkach z dasziem i hologramem... :jejku:
A ta ich ''wielka kultura'' jak mówisz polega na tym że to co nie ich,i nie wiezy w to co oni jest złe i trzeba z tym walczyc i się od tego odseparować (dlatego powstają dzielnice na których mieszkają tylko Arabowie a na praktycznie kazdym murze jest napisane jebac Francje).

Pozatym spytaj sie przeciętnych nastolatek co sądzą o tej ich pięknej arabskiej tradycji i kulturze,kiedy nie moga żyć jak normalni nastolatkowie,spotykać się ze znajomymi,nie mają prawa zadawania się z nikim kto nie wiezy w Allaha,nie mogą nawet przebywać w ich obecności,a w domu robią za służące.Koleżanka mi kiedys powiedziała ze gdy jej matka zobaczyła ją keidys ze mna w parku na ławce czy też w mieście spacerując spokojnie,zatrzymała by sie i za włosy wpakowała by ją do samochodu.
Nie bede tutaj wyliczał bo każdy ma swoje wyrobione zdanie na ten temat.

Z tymi ludzmi przebywałem lata i to co mówie nie wynika z 2 tygodniowej obserwacji podczac wakacji tylko z lat przebywania z tymi ludzmi w różnych miejsach i na różnych płaszczyznach.
Oczywiscie generalizuje bo nie da się inaczej opisać żadnej większej grupy w inny sposób.Tak samo jak w Polsce jest nie jeden zlodziej i bydlak tak samo z nie jednego Araba będzie porządny czlowiek.

Ale nikt mi nie wmówi że mają piekną kulture,tradycje od ktorej my mamy sie czego uczyć.Jesli chcemy sie cofnąc 3 wieki wstecz to tak.Większość z nich to dzikusy.

Jesli ktoś mi powie ze Arabowie są dyskriminowani lub odczuwają rasizm jak to oni mają w modzie mówić to go wyśmieje i powiem ze to oni dyskriminują białych uważając ich za gorszych.

Piekutoszczak
02-06-2010, 16:01
A ja uważam, że to właśnie świadczy o wielkości ich kultury, że się nie adaptują i nie asymilują.

To jak tak trochę dowcipnie... ubierz małpę w smoking, każ jej prosto chodzić... i wykonywać proste czynności biurowe... i będzie git do czasu jak nie dostanie korby i nie nasra gdzieś pomiędzy ogólnodostępną drukarka, a serwisem do kawy... Też się nie asymiluje. Czy to świadczy o wyższości jej kultury?


Asymilację totalną ze światem zachodnim mamy przez ostatnie 20 lat w Polsce. Młodych ludzi tak skurwiałych, za przeproszeniem, moralnie, jak dzisiaj ciężko sobie wyobrazić. A jednak to tylko 20 lat po transformacji.

Nie kolego....... to dobre 45 lat komuny niszczenia tych warstw społecznych, które miały znaczący wpływ na kulturę itp...plus te 20 lat... komuny zapakowanej w święcący papierek z napisem demokracja przez czerwonych specjalistów od prania mózgu.


Powiem, że bezinteresownej pomocy w potrzebie, gościnności, czasami wręcz zwykłej ludzkiej dobroci, wielu ludzi mogłoby się tam nauczyć. I to niezależnie z jakiej kultury się wywodzą.

aaa... z tym się zgodzę ale pod warunkiem jakich ludzi spotkasz... więc sytuacja wcale nie zależy od szerokości geograficznej ale od samego człowieka....



I dla mnie normalne nie jest, że jeżeli poszła sobie raz sama poza hotel to od razu obskoczyło ją ponad pięciu brudasów....... co do ich gościnności to ja nie napotkałem życzliwych mi ludzi.

Ile "kameli" dawali? :hipis:
Przez pewien czas też mnie to strasznie pod*urwialo... jednak jak już wyluzowałem to do tych 100 wielbładów chciałem jeszcze sklep... i rura arabusa szybko miękła... :lol3:
Jeśli chodzi o gościnność to tak jak napisałem powyżej wszytsko zależy od ludzi... ale w przypadku np. egipcjan to często taka "gościnność" wiązała się z wyciagnięciem od Ciebie hajsu... i tyle.. nie mówię, że nie trafiłem na całkiem odmienne zachowanie ale to były pojedyńcze przypadki.

PS. Za zbicie tego litra przemyconej gorzały mega chu* w dupe sprządającemu pokoje.... :wkurzony:

Pag
02-06-2010, 21:18
Ile "kameli" dawali? :hipis:
Przez pewien czas też mnie to strasznie pod*urwialo... jednak jak już wyluzowałem to do tych 100 wielbładów chciałem jeszcze sklep... i rura arabusa szybko miękła... :lol3:
Jeśli chodzi o gościnność to tak jak napisałem powyżej wszytsko zależy od ludzi... ale w przypadku np. egipcjan to często taka "gościnność" wiązała się z wyciagnięciem od Ciebie hajsu... i tyle.. nie mówię, że nie trafiłem na całkiem odmienne zachowanie ale to były pojedyńcze przypadki.


Hmm... oni są natrętni, ale przecież nasz Naród jest bardzo nerwowy. Co jeśli wybuchnie awantura i dojdzie do bójki? Co może czekać naszego obywatela w takim arabowie dzikim? Chodzi mi bardziej o konsekwencje karne, niż zakosowanie.

meraś
02-06-2010, 21:43
nie wiem, generalnie to trzeba napierac w nich piorunami z oczu i da radę ;) postury cos około 100 kg i da radę- ale chyba nie o to chodzi na urlopie ? :roll:

TNTP
05-06-2010, 22:05
pomijając jakże ciekawe kwestie kulturowe (które moglibyście kontynuować chociażby w "Kwestie rasowe"), to Ryanair wprowadził jakieś posrane restrykcje dotyczące bagażu podręcznego, w stylu aparat foto=jedna sztuka bagażu. Jakby ktoś leciał tymi liniami to niech się przygotuje na takie cyrki i jeśli ma rzeczywiście trochę bagażu to niech lepiej wykupi za 15euro bagaż-15kg, na lotnisku takie "luksusy" kosztują 35ełraczy-przekonałem się o tym na własnej skórze:)
nie wiem na ile jest to nowość, ale po tym co żem przeszedł dziś na lotnisku (1,5h w jakichś posranych kolejkach ws. bagażu) może to być wartościowe info.

PeCe
07-06-2010, 15:56
Potrzebuję paru informacji na temat Londynu. Byłem 3 lata temu, ale na obozie językowym, więc mi takie informacje nie były potrzebne. Jak ktoś zna dobrze przede wszystkim ceny komunikacji miejskiej, podmiejskiej i międzymiastowej w Londynie i Anglii i tego typu rzeczy, to prosiłbym o napisanie na priv.

Tajemnica
07-06-2010, 21:16
Elo. Miałbym Prośbe Planujemy z kumplami wybrać sie do Budapesztu w Wakacje jakby ktoś mniał jakieś przydatne informacje prosiłbym na priv;)

Gdzie tanie noclegi jak tam z szamą gdzie jakieś dobre kluby :] itp.

ps. dodam tylko ze wybieramy się autem .

Pozdro

FCB
09-06-2010, 01:40
Potrzebuję paru informacji na temat Londynu. Byłem 3 lata temu, ale na obozie językowym, więc mi takie informacje nie były potrzebne. Jak ktoś zna dobrze przede wszystkim ceny komunikacji miejskiej, podmiejskiej i międzymiastowej w Londynie i Anglii i tego typu rzeczy, to prosiłbym o napisanie na priv.

wczoraj wróciłem z wypadu do Londka Zdroju. Najlepsza komunikacja metrem. 13 linii podziemnych i dwie naziemne więc jedziesz gdzie chcesz. Bilet kupujesz w zależności od strefy w jakiej się poruszasz. Jedna strefa to bodaj 4 funty. Najlepiej opłaca się kupić całodzienny bilet za 6,30 funta. Jedziesz wszystkim ile chcesz i po wszystkich strefach

rolnik
09-06-2010, 10:00
Panowie i Panie,
ktoś zna jakiś fajny i w miarę niedrogi pensjonat na mazurach? Wiem, że są ich tysiące ale wolę pojechać w jakieś sprawdzone miejsce.

Budyń
09-06-2010, 11:30
Widzę, że rozpętała się jakiś czas temu dyskusja na temat Arabów i ich zachowań. Ja osobiście niedawno wróciłem z pobytu w Hurghadzie więc swoimi spostrzeżeniami również się mogę podzielić. Zawczasu przyznaję się, że nie jestem osobą nadto tolerancyjną i poleciałem tam tylko ze względu na to iż żonę interesowała mocno ich kultura...jak się okazało pod koniec wycieczki przyznała sama, że więcej tam nie wróci ;) Ale do rzeczy. Wydaje mi się, że należy bardzo mocno odróżnić Arabów dla turystów i tych nazwijmy ich "rdzennymi". Przed wycieczką powiedziano mi, że to kraj w którym wszystko da się załatwić uśmiechem, ludzie są mili itp itd. Mam taką naturę, że już od razu jak to usłyszałem to wiedziałem, że musi tu być drugie dno. I rzeczywiście było. Padły już tu słowa o tym, że są mili dla kasy itp i ja się z tym zgadzam w pełni. Są natrętni, za mocno i jeszcze niektórzy obrażają się jak się im odmawia, dziwne...Kraj można podsumować krótko. Piękne hotele a dalej brud. Kair to największe śmietnisko jakie widziałem na oczy. Chciałem w sumie napisać o pewnej sytuacji. Poznaliśmy w Egipcie pewną polską parę, która własnym sumptem,że się tak wyrażę, zamówiła sobie prywatną wycieczkę do Kairu. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to co działo się potem. Jeden Arab, który był na tej wycieczce na siłę próbował się umówić z dziewczyną...proponował spotkania sam na sam, prezenty itp mimo tego, że doskonale wiedział, że była z chłopakiem. Nawijał, że nie może spać po nocach, że chcę tylko tego aby się z nim zobaczyła... potem jego braciszek (z faktu, że trzymaliśmy się z tymi Polakami) zaczął zbyt mocno podbijać do .... mojej żony. No ku@#!. Poszedłem sobie gdzieś na chwilę, wracałem na plażę do żony a on już przy Niej się uśmiecha. I jeszcze się mi dziwi dlaczego mi się to nie podoba. Żona opierdala żebym nigdzie nie odchodził bo ma dosyć tych namułów i ich propozycji spotkań sam na sam...pytaliśmy się jeszcze ich czy to im nie przeszkadza, że to zajęte kobiety, mówili ,że w żadnym wypadku. Nie wiem czy to na serio wina tego, że rzeczywiście jak ktoś napisał 1 z 5 da się uwędzić...

Na temat ich kultury nie będę się już tu rozpisywał bo dla mnie to jest mimo wszystko pomyłka i wcale kobiety nie są tam traktowane dobrze.

Gdy wchodzi się np do mc'a (ale nie takiego dla turystów) to można czuć się jak w zoo.

Żeby nie było, że zamulam :) były też fajne epizod, np. taki kiedy obsługa hotelowa zaczęła wyrażać swój szacunek poprzez to, że rozeszła się plota że pobiłem ruskich :lol2: nigdy niekończące się piwo bez ruszania tyłka to piękna sprawa :D

Rohrau
09-06-2010, 14:02
Panowie i Panie,
ktoś zna jakiś fajny i w miarę niedrogi pensjonat na mazurach? Wiem, że są ich tysiące ale wolę pojechać w jakieś sprawdzone miejsce.


Moze to nie mazury ale slyszalem ,ze niejaki CywiL otworzyl na Gorcach agrowczasy. Polecam- sprawdzone miejsce :hipis:

RadO
09-06-2010, 14:09
jak na agrowczasy rewelacyjne warunki :prawi:

Maniek
09-06-2010, 14:25
sąsiadujące siedlisko smrodu zostało usunięte i można spokojne się wczasować!

Piekutoszczak
09-06-2010, 14:36
Moze to nie mazury ale slyszalem ,ze niejaki CywiL otworzyl na Gorcach agrowczasy. Polecam- sprawdzone miejsce :hipis:

ta.... i stołowanie się w specjalnie reaktywowanej na tę okazję restauracji "Quchcik" na Radiowej - opcja all inclusive. :imprezowicz:

StefanMW
26-08-2010, 23:00
Panowie jest sprawa mała. Czy był ktoś kiedyś w Pilźnie. Jak teraz z cenami itd w Czechach?

iniemamniejusz
06-10-2010, 15:57
Pytanie. Za około miecha chcę na weekend skoczyć do Rzymu. Może ktoś polecić jakiś niedrogi hotel/hostel nejlepiej gdzieś w centrum miasta, tak żeby syf i obsługa nieodstraszały? Z góry dzięki za pomoc.

rolnik
06-10-2010, 16:53
Osobiście polecam serwis booking.com. Ogromna baza hoteli, jest polska wersja językowa serwisu. Dwa razy poprzez nich rezerwowałem noclegi (w Chorwacji i Wiedniiu) i wszystko było w jak najlepszym porządku. Przy każdym hotelu masz o nim opinie gości, także Polaków. Rezerwacja trwa minutę.

Jest jeszcze stronka hostele.pl ale nic o niej nie powiem bo średnio się w nią zagłębiałem.

iniemamniejusz
06-10-2010, 16:55
booking.com to ja znam i już korzystałem. Raczej chodzi mi o bezpośrednią opinię kogoś kto tam był, komentarze internetowe na tego typu portalach to za przeproszeniem w dupe sobie można wsadzić. Już się niestety przejechałem pare razy :(

Koń Rafał
18-10-2010, 16:17
Poszukuję jakiejś miejscówki na dwie noce w Londynie.
Najlepiej w okolicach centrum za jakąś cene odpowiednią dla kibola :)

Może ktoś coś polecić ?

meraś
19-10-2010, 14:44
Jeżeli był ktoś w tym roku w Bułgarii i może się podzielić wrażeniami był bym wdzięczny :) ew. namiar na jakieś kwatery itp.

e(L)egion
10-12-2010, 13:39
Czy ktoś z forumowiczów, w ostatnim czasie (tak do max dwóch lat wstecz) organizował sobie indywidualnie kilkunastodniową wycieczkę do USA? Jeśli tak to interesowałby mnie kosztorys takiego przedsięwzięcia. Żona wymyśliła podróż poślubną, ale koszty trochę przerażają i nie wiem czy jest sens w ogóle się za to brać. Wiadomo że to parę ładnych tysięcy na łebka ale jestem ciekaw w ilu dałoby radę się zamknąć.

meraś
31-12-2010, 12:27
Polecam zakup wycieczki na lato 2011 w nadchodzących dniach, naprawdę można znaleźć spoko ofertę za nieduże pieniądze.

Ja się skusiłem na Kretę kameralny hotel 3* 1650 zł/os za 2 tygodnie.

ormo
31-12-2010, 12:32
Polecam zakup wycieczki na lato 2011 w nadchodzących dniach, naprawdę można znaleźć spoko ofertę za nieduże pieniądze.

Ja się skusiłem na Kretę kameralny hotel 3* 1650 zł/os za 2 tygodnie.


Jakie biuro podrozy?

meraś
31-12-2010, 14:22
Eccoholiday - 3 podejście, bez zastrzeżeń.

BFC
20-01-2011, 15:06
gdyby ktos kiedys z Legionistów wybieral sie w obojetnie jakich sprawch do Berlina, sluzymy jako "przewodnicy" tutaj

:lp:

zbinky
29-01-2011, 01:31
***** w arabowie się gotuje a ja za 2 tygodnie do Egiptu wylatuję

sam nie wiem jak to się skończy

żyła
29-01-2011, 02:44
nie poruchasz....

Cielo
29-01-2011, 02:50
:lol:

Nicpoń
29-01-2011, 02:54
ale dobre avanti zaliczysz

zbinky
29-01-2011, 10:31
za to są jakieś punkty w lidze :chuligan: ??

ormo
29-01-2011, 10:34
Tylko turban przywieź jako zdobycz. Mi dziewczyna suszy głowę rejsem np. po Morzu Śródziemnym. Był może ktoś z Was już na takim rejsie?

karakan
29-01-2011, 10:41
Ja zapytam inaczej.Ile średnio kosztuje kwatera w Chorwacji z własną łazienką.Jakaś ogarnięta.Ma ktoś wiedze?Planuje jechac w ciemno w tym roku i musze wiedzieć ile siana będe potrzebował.2 os dorosłe i małe dziecko.

paleczka
31-01-2011, 11:07
Karakan,
za 10 euro za osobę spokojnie znajdziesz w fajnym apartamencie na riwierze Makarskiej- we wrześniu. Zerknij sobie na www.cro.pl/forum, tam jest kopalnia wiedzy o wyjazdach, cenach itp.

milton
31-01-2011, 11:25
Ja zapytam inaczej.Ile średnio kosztuje kwatera w Chorwacji z własną łazienką.Jakaś ogarnięta.Ma ktoś wiedze?Planuje jechac w ciemno w tym roku i musze wiedzieć ile siana będe potrzebował.2 os dorosłe i małe dziecko.

W zeszłym roku (lipiec) byłem, 2 os. Miejscowości: Pula, Split, Plitvickie Jezera, Zadar, Dubrownik. Ceny bardzo różne i różna jakość kwater, ale w okolicach 17 euro/osoba/dzień płaciłem za nienajgorsze miejsca. Fakt, że pobyty były krótkie 2-4 dni. Osobny aneks kuchenny i łazienka nie wszędzie były standardem.

kamilsson
31-01-2011, 12:00
Ja zapytam inaczej.Ile średnio kosztuje kwatera w Chorwacji z własną łazienką.Jakaś ogarnięta.Ma ktoś wiedze?Planuje jechac w ciemno w tym roku i musze wiedzieć ile siana będe potrzebował.2 os dorosłe i małe dziecko.

Karakan wal w ciemno,tylko weż pod uwage termin ,jeśli to bedzie szczyt (lipiec,sierpien) to mozesz nie miec jakiegoś szału jesli chodzi o standart,a z dzieckiem różnie bywa jak wiesz.
Ja byłem dwa lata temu wyspa Rab i park narodowy Plitvicke Jezera,ta wyspa jest ok jesli chodzi o małe dzieci ,bo jest na niej piaszczysta plaża(rzadkosc jesli chodzi o Chorwacje)
Za całe pietro 3 pokoje, dwa tarasy ,kuchnia,bez klimy płacilismy dziennie 60 euro.
Jeśli chcesz to mam koleżke który ma biuro podrózy i sprzedaje Chorwacje z własnym dojazdem,ceny niewygórowane, no i możesz obczaić co i jak wczesniej ze zdjęć,śmiga koleżka tez czasem na mecze także zniżka niewykluczona .

Warszawiak
31-01-2011, 12:43
Na pewno znajdziesz coś w ciemno w granicach 15-20 euro za osobę za noc. Polecam jednak Czarnogórę: taniej, ładniej i polskich turystów mniej :]

Jaco
31-01-2011, 12:48
No i pamiętaj o tym, że klima czasem się przydaje. :chytry:

karakan
31-01-2011, 14:13
Dzięki wszystkim za odzew.Tu i na priv.

ormo
31-01-2011, 18:22
Ma ktoś może namiary na tanie noclegi w Atenach? Chodzi o przełom czerwca i lipca :)

Aureliusz
02-03-2011, 07:45
Czy ktoś z was miał może problem z wniesieniem laptopa do samolotu?
Jutro wylatuję, a teoretycznie mam napisane, że na pokład mogę wziąć tylko jedną sztukę bagażu podręcznego.
Nie wiem, czy ma to znaczenie, ale lecę WizzAir.

Yanks
02-03-2011, 09:00
Czy ktoś z was miał może problem z wniesieniem laptopa do samolotu?
Jutro wylatuję, a teoretycznie mam napisane, że na pokład mogę wziąć tylko jedną sztukę bagażu podręcznego.
Nie wiem, czy ma to znaczenie, ale lecę WizzAir.

Nie ma problemu z wniesieniem. Tylko trzeba go wyjąć oddzielnie do "prześwietlenia". Jeszcze nie spotkałem się, żeby było jakieś "ale". Nigdzie.

Spokojnego lotu i tyle samo lądowań co startów ...

kokolino
02-03-2011, 21:52
Czy ktoś z was miał może problem z wniesieniem laptopa do samolotu?
Jutro wylatuję, a teoretycznie mam napisane, że na pokład mogę wziąć tylko jedną sztukę bagażu podręcznego.
Nie wiem, czy ma to znaczenie, ale lecę WizzAir.

Z samym wniesieniem problemu nie miałem, tyle że raz chcieli potraktować laptop w torbie jako osobną sztukę bagażu.

Zresztą 2,5 sekundy szukania :nl:

http://wizzair.com/useful_information/baggage/?language=PL

el majoneze
03-03-2011, 00:23
był ktoś na Kubie? lecę w maju z kobietą, na własną rękę, a nie z biurem. Czytam jakieś fora i blogi, ale może ktoś z kolegów bandytów był i ma jakieś ciekawe rady, obserwacje?

żyła
06-04-2011, 15:46
ma ktoś z Was sprawdzony domek gdzieś pod Warszawą , najlepiej okolice Zegrza?? chodzi o wynajem na 8-15 osób na kawalerskie chlanie. i żeby ***** nie chcieli 4 nocy z góry, tylko dało rade 2 może 3 noce. pilne :poddaje:

BFC
12-04-2011, 23:34
tutaj cos o wyprawach do Egiptu :D

http://www.youtube.com/watch?v=sEsjWvHaAaY - czesc 1

http://www.youtube.com/watch?v=9nA7XYjRMQE - czesc 2

http://www.youtube.com/watch?v=F0SNy1P7vMY - czesc 3

http://www.youtube.com/watch?v=Yi4dWWALZjc - czesc 4

ale sie usmialem

iniemamniejusz
12-04-2011, 23:54
ma ktoś z Was sprawdzony domek gdzieś pod Warszawą , najlepiej okolice Zegrza?? chodzi o wynajem na 8-15 osób na kawalerskie chlanie. i żeby ***** nie chcieli 4 nocy z góry, tylko dało rade 2 może 3 noce. pilne :poddaje:

Jak jeszcze szukasz. Może nie najtaniej ale przezajebista miejscówka. Najlepszy kawalerski na jakim byłem to tam.

http://www.palac-zegrzynski.pl/

Kubal
12-04-2011, 23:56
Gdzie tam na takie salony patologie :lol:

Francais
13-04-2011, 00:27
Na patologie blisko Warszawy polecam Gzowo,30km od miasta,kierunek na Pułtusk stary osrodek FSO,domki z klimatow lat 70,taniocha,las,woda i tyle,idealne miejsce na pato.

Z tego co wiem osrodek na dniach zostal albo zostanie otwarty na nowy sezon

Mat
25-04-2011, 23:52
Macie może jakieś miejsca, na tzw duże, tanie szamanie w Wilnie, godne polecenia? Jakieś takie sprawdzone miejscówki blisko Ostrej byłyby najlepsze(i nie z jakimiś wymyślunkami typu kurczak po syberyjsku, najlepiej schabowe :oczko:)Trza odpocząć w te kilka wolnych majowych dni, lecz budżet iście studencki.

a, i jeszcze jakiś sprawdzony, najtańszy sposób na wydostanie się stamtąd, 3 maj rano trza być w Warszawie :&gt;

Paluch
23-05-2011, 23:15
panowie, ktoś z Was smiga po górach?
planuje weekendowo smignąć do Zakopanego i chce zrobić trase Dolina Małej Łąki-Kondracka Kopa-Kondratowa Dolina do Kuźnic
może ktoś śmignął taką trasę i chce sie podzielić opinią i udzielić jakichś małych porad niedoswiadczonemu ceprowi? :]

Markotny
23-05-2011, 23:18
panowie, ktoś z Was smiga po górach?
planuje weekendowo smignąć do Zakopanego i chce zrobić trase Dolina Małej Łąki-Kondracka Kopa-Kondratowa Dolina do Kuźnic
może ktoś śmignął taką trasę i chce sie podzielić opinią i udzielić jakichś małych porad niedoswiadczonemu ceprowi? :]

Polecam Krupówki. Bylem na imprezie firmowej i bylo fajnie. Jest gdzie zachlac ryja i sie nazrec dobrego jedzienia :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Paluch
23-05-2011, 23:31
won kurewa, ja tu jade odpocząć od chlania i przeżyć duchową regenerację na łonie natury rozkoszując oczy takimi widokami
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a7/HW_Kondracka_Kopa.jpg/800px-HW_Kondracka_Kopa.jpg

idź lepiej poszukać nema :pociesza:

Markotny
23-05-2011, 23:33
Taka dróżka to na Szczęsliwicach jest :lol:

Zajacc
31-05-2011, 16:26
W tym roku wybieram sie na trip po Bałkanach. Trasa już mniej więcej obcykana, tylko nie wiem jak dokładnie w Chorwacji to bedzie wygladalo. I tutaj chciałbym zapytać o jakieś miejscowosci gdzie najlepiej na wybrzeżu się zatrzymać w Chorwacji. Bede jechał od południa na samą północ także całe wybrzeże wchodzi w gre. Wyspy nie. Zapewne zajade do Dubrovnika, Splitu, ale pytanie raczej dotyczy "wakacyjnych" miejscowosci. Z gory dzieki.

marol6
31-05-2011, 16:44
jedyne co mogę poradzić w kwestii Chorwacji to uważaj na wydawaną resztę: w sklepie, restauracji itd.

Szawar
31-05-2011, 22:02
W tym roku wybieram sie na trip po Bałkanach. Trasa już mniej więcej obcykana, tylko nie wiem jak dokładnie w Chorwacji to bedzie wygladalo. I tutaj chciałbym zapytać o jakieś miejscowosci gdzie najlepiej na wybrzeżu się zatrzymać w Chorwacji. Bede jechał od południa na samą północ także całe wybrzeże wchodzi w gre. Wyspy nie. Zapewne zajade do Dubrovnika, Splitu, ale pytanie raczej dotyczy "wakacyjnych" miejscowosci. Z gory dzieki.

Makarska polecam, Trogir.

Jaco
31-05-2011, 22:03
Byłem w Vodicach. Oprócz kamienistej plaży wszystko OK. :prosze:

http://www.visit-vodice.com/en/dalmatia-accommodation/accommodations.aspx?gclid=CI_VwfzwkqkCFUOHDgodiGug kA

Radzę wybrać apartamenty z klimatyzacją.
Jeśli wolisz spokój, to 3 km od Vodic jest miejscowość Tribunj.

Zajacc
31-05-2011, 22:34
Dzięki.

Jakby ktoś miał jeszcze coś do polecenia to również będę wdzięczny.

_karol
31-05-2011, 22:40
ja rok temu byłem w Labin u ziomeczka Chorwata, betonowe plaże (nawet wygodnie), mały sklepik z codziennie dowożonym browarem i świeżym pieczywem, po plaży zapierdalały male kraby \'), piękna pogoda i jakieś 1.5km w głąb morza głębokość 1-1.5 metra :D

Jaco
31-05-2011, 22:42
jakieś 1.5km w głąb morza głębokość 1-1.5 metra :D
To musiałeś się nachodzić, żeby popływać. :boshe:

Maciek
31-05-2011, 22:45
Makarska polecam, Trogir.

Polecam również, od siebie mogę dorzucić Primosten i okolice.

Huxley
01-06-2011, 00:21
Generalnie Dalmacja jest bardzo spoko, zaczynając od Szybenika, przez Trogir, Split, Omis, Dubrovnik...a jak chcesz plażować to polecam pas ok. 7 km. od Breli przez Baskę Vodę aż do Makarskiej. Można tę trasę przejść brzegiem morza. Znajdziesz tam masę mini zatoczek (wcisną się tam dwie, trzy osoby) i jeżeli będziesz chciał legnąć to będziesz miał tam święty spokój. Bodajże w Krvavicy jest jedyna plaża, w tej część, gdzie możesz sobie wynająć leżak z parasolką, a przed tą miejscowością możesz sobie popływać w bardzo głębokiej wodzie z zejściem do niej z klifu, ale trzeba uważać na fale...

Zajacc
01-06-2011, 00:57
O dzięki, przyda się szczególnie, że wspomniane wyżej apartamenty raczej nie wchodzą w grę ;) Ktoś miał do czynienia z policją w Chorwacji i Czarnogórze? Jak tam jest ze spaniem pod namiotem/gołym niebem?

me(L)u
01-06-2011, 01:46
Jak będziesz w Dubrovniku (możesz wcześniej), to skontaktuj się z tym gościem:

http://www.burumaccommodation.com/contact.htm

on Ci pomoże w ogarnięciu ciekawych noclegów (nie tylko w samym Dubrovniku). To info od mojego znajomego, który był kilka razy w Chorwacji i bardzo faceta poleca.

Jeśli jedziesz furą, to odwiedź Kotor. To już w Czarnogórze, ale podobno bardzo warto.

Nicpoń
01-06-2011, 08:47
Jeśli chodzi o namiot "na dziko" to nie polecam. Chorwaci są strasznie przeczuleni na tym punkcie, od razu telefon i spore kary. Jadąc drogą nr 8 ( jeśli chcesz zwiedzać i podziwiać okolicę nie ma sensu śmigać autostradą) bez problemu znajdziesz małe przydomowe kempingi w dobrych cenach.

Koror jest rewelacyjny jak i cała zatoka. Jeśli mogę coś od siebie to może uda Ci się wyskoczyć do Mostaru na jeden dzień. Fajny klimacik.

mort
01-06-2011, 08:50
Arczi - czytaj i notuj baranie cenne uwagi, może się przyda :prawi: i w ogóle zadawaj chłopakom pytania bo widać,że w temacie, mi nic nie przychodzi do głowy :D

reszty o to nie proszę bo i tak wszystko pomyli a Tobie w miare ufam :lol:

PS. No dobra, przyszło mi cos - po ile wóda w tej Chorwacji? :lol:

Nicpoń
01-06-2011, 09:06
czyste to chyba w marketach tylko
ale bezpośrednio u producentów domowych : travarica (ziołowa),sliwowica,rakija bądź smokova (z fig) w cenie od 20 do 40 PLN za litra.
W Chorwacji bimbrowanie jest legalne więc w każdej wiosce znajdzie się miejscowy specjalista.
Mort nie lepiej kupić spiryt w hurtowni i na kwadracie ładować 2 tygodnie puszczając slajdy nie tylko z Bałkanów. Taką wycieczkę dookoła świata sobie zrobisz.

Esk
01-06-2011, 09:10
Dzięki.

Jakby ktoś miał jeszcze coś do polecenia to również będę wdzięczny.

Jeśli mogę coś doradzić na nocleg i spędzanie czasu to zdecydowanie mniejsze i bardziej klimatyczne miejscowości.
Makarska, Omis czy Trogir są piękne ale przemysł turystyczny przyprawia o zawrót głowy.
Tracą te miejsca powoli swój klimat.
Owszem - warto zobaczyć - ale dłuższy pobyt może być męczący - zwłaszcza, że plaże tam i zatłoczone i brudnawe.

Bardzo polecam półwysep Peljesac - na północ od Dubrovnika.
Jest to stosunkowo mało odkryta przez turystów część Chorwacji, a dodatkowo centrum wina ( Dingac ) i hodowli owoców morza ( Ston ).
Na noclegi polecam romantyczną miejscowość - Zuliana - z uroczym, schodzącym tarasowo do uroczej zatoczki z rozgwiazdami, kempingiem - ocienionym piniami.
Niedaleko - ale już w głębi lądu jest miejscowość Janina, gdzie pewien Włoch założył winnicę i knajpkę, w której serwuje swoje wino i tradycyjną kuchnię chorwacką.

Warto też podjechać nieco dalej do Orebica. Są tam świetne plaże i duży wybór tawern z owocami morza :)

Bliżej Splitu i Omisia mogę polecić malutką miejscowość Pisak - tyle, że nie ma tam kempingu ( są w okolicy ) a jedynie apartamenty.

p.s.
Nie wiem po ile jest wódka, ale tanio można kupić na prawdę dobre wino ;)

Szawar
01-06-2011, 09:46
Jeśli mogę coś doradzić na nocleg i spędzanie czasu to zdecydowanie mniejsze i bardziej klimatyczne miejscowości.
Makarska, Omis czy Trogir są piękne ale przemysł turystyczny przyprawia o zawrót głowy.
Tracą te miejsca powoli swój klimat.
Owszem - warto zobaczyć - ale dłuższy pobyt może być męczący - zwłaszcza, że plaże tam i zatłoczone i brudnawe.

Bardzo polecam półwysep Peljesac - na północ od Dubrovnika.
Jest to stosunkowo mało odkryta przez turystów część Chorwacji, a dodatkowo centrum wina ( Dingac ) i hodowli owoców morza ( Ston ).
Na noclegi polecam romantyczną miejscowość - Zuliana - z uroczym, schodzącym tarasowo do uroczej zatoczki z rozgwiazdami, kempingiem - ocienionym piniami.
Niedaleko - ale już w głębi lądu jest miejscowość Janina, gdzie pewien Włoch założył winnicę i knajpkę, w której serwuje swoje wino i tradycyjną kuchnię chorwacką.

Warto też podjechać nieco dalej do Orebica. Są tam świetne plaże i duży wybór tawern z owocami morza :)

Bliżej Splitu i Omisia mogę polecić malutką miejscowość Pisak - tyle, że nie ma tam kempingu ( są w okolicy ) a jedynie apartamenty.

p.s.
Nie wiem po ile jest wódka, ale tanio można kupić na prawdę dobre wino ;)

Wina chorwacje sa bardzo dobre, szkoda, ze praktycznie ebz szans do zdobycia w Polsce. ( chyba ze ktos zna takie miejsce gdzie mozna je kupić.)
Oprócz wina, mocno schłodzone browarki - Ozujsko i Karlovaćko.

Esk
01-06-2011, 09:57
Wina chorwacje sa bardzo dobre, szkoda, ze praktycznie ebz szans do zdobycia w Polsce. ( chyba ze ktos zna takie miejsce gdzie mozna je kupić.)

Zna :)
Restauracja i sklep-piwniczka na ul. Suzina, na Żoliborzu.

http://restaurantica.pl/2010/01/13/nowe-miejsce-klub-winiarnia-guccio-domagoj/

Krewetki w białym winie warte odnotowania ;)



Oprócz wina, mocno schłodzone browarki - Ozujsko i Karlovaćko.
Same w sobie nie powalają smakiem - ale system chłodzenia mają w Chorwacji znakomity.
Piwko dostaje się prawie zmrożone - a przez to smakuje niepowtarzalnie :)

kamilsson
01-06-2011, 10:03
A ja swoje, jak Chorwacja to wyspa Rab,nie ma tam takiego spędu jak w Makarskiej czy na KRK,masz jedna duza plaże piaszczystą,a o to w Chorwacji nie łatwo,od groma kempingów i mniejszych plaż(w tym kilka piaszczystych) które powalaja swoim urokiem.
Masz tu pudarice na ten przykład
http://farm4.static.flickr.com/3589/3613237475_cb45810a8f_b.jpg


edyta
a tu masz strone i kontakty na Rabie
http://www.tzg-rab.hr/eng/otok/index.php

kamilsson
01-06-2011, 10:05
Zna :)
Restauracja i sklep-piwniczka na ul. Suzina, na Żoliborzu.

http://restaurantica.pl/2010/01/13/nowe-miejsce-klub-winiarnia-guccio-domagoj/


Legionista szefem kuchni to i dobre żarcie robi ;)

Esk
01-06-2011, 10:23
Legionista szefem kuchni to i dobre żarcie robi ;)

Dobrze wiedzieć.
Właściciel co prawda wspominał coś o Hajduku Split ;)


A jedzenie rzeczywiście bardzo smaczne :)

Zajacc
01-06-2011, 10:43
Dzięki, ale będziemy jeździć busem po całych Bałkanach, więc wypad na wyspy raczej nie wchodzi w gre.

W okolicach Makarskiej same plaże kamieniste?

Szawar
01-06-2011, 11:17
Dzięki, ale będziemy jeździć busem po całych Bałkanach, więc wypad na wyspy raczej nie wchodzi w gre.

W okolicach Makarskiej same plaże kamieniste?

Niestety tak.

Esk
01-06-2011, 11:42
Niestety tak.
Nie do końca.
W samej Makarskiej jest piaszczysta - ale zatłoczona do granic możliwości.

Za to na wspomnianym półwyspie Peljesac jest ich więcej.
Zarówno w Żulianie, Orebicu jak i w Prapratno :

http://www.crocamps.com/images/places/prapratno1.jpg

Azor
01-06-2011, 11:58
Ja od siebie moge polecić, mniejsze ale mające swój urok miejscowości jak Pakostane, Stari Grad. Napewno warte zobaczenia są Zadar,Trogir. Jeśli chodzi o wyspy ja byłem na Hvarze i wyspie Pag. Obie serdecznie polecam. O Pagu mówi się że jest to księżycowa wyspa, natomiast Hvar to już wyspa typowa dla klimatu śródziemnomorskiego. Ja byłem w Chorwacji 10 razy, jakby ktoś miał jakieś pytania zapraszam na priv.

Szawar
01-06-2011, 12:14
Nie do końca.
W samej Makarskiej jest piaszczysta - ale zatłoczona do granic możliwości.


Ja nigdzie w Makarskiej nie widziałem piaszczystej plazy, co nie znaczy ze jej nie ma.

Maciek
01-06-2011, 12:44
Ja od siebie moge polecić, mniejsze ale mające swój urok miejscowości jak Pakostane, Stari Grad. Napewno warte zobaczenia są Zadar,Trogir. Jeśli chodzi o wyspy ja byłem na Hvarze i wyspie Pag. Obie serdecznie polecam. O Pagu mówi się że jest to księżycowa wyspa, natomiast Hvar to już wyspa typowa dla klimatu śródziemnomorskiego. Ja byłem w Chorwacji 10 razy, jakby ktoś miał jakieś pytania zapraszam na priv.

Byłem we Vrboskiej (na Hvarze) rok temu i tak średnio polecam. Jeżeli już ktoś decyduje się mieszkać na Hvarze to polecam Hvar bądź Stari Grad. Niestety na Hvar dostaniemy się tylko promem, na który z reguły trzeba być 1,5h przed odpłynięciem, płynie chyba też 1,5h. Na Pagu byłem x lat temu, wtedy jeszcze pływało się tam promem, teraz jest most. Pag polecam, można tam poczuć klimat. Jeżeli macie taka możliwość to warto wypożyczyć łódkę i popływać po zatoczkach. Kiedyś to nie było takie drogie, ale niestety podrożało w ostatnich latach.

Esk
01-06-2011, 12:57
Ja nigdzie w Makarskiej nie widziałem piaszczystej plazy, co nie znaczy ze jej nie ma.
Widocznie nie dotarłeś.
Jest tam taka plaża tyle, że piasek jest tam ciemny, kwarcowy.

Natomiast z piaskiem już ładniejszym , jest oddalona o kilka kilometrów plaża Brela.

http://www.rivieramakarska.com/files/Beaches/Web_Brela_beach.jpg


p.s.
Ja Makarskiej dobrze nie znam - nie nocowałam tam.
O tych plażach wiem z tzw drugiej ręki ;)

Nicpoń
01-06-2011, 13:15
Gdyby ktoś się wybierał na przełomie sierpnia i września na Hvar (część zatunelowa) chętnie jakieś piwko tudzież coś mocniejszego można ogarnąć

FCB
01-06-2011, 13:18
To i ja zapytam o hiszpańskie Costa Brava. Był ktoś? Dokładnie miejscowość Lloret de Mar.